simon921
14.07.08, 12:18
Rzecz tym razem nie o sygnalizacjach na skrzyżowaniu, a o tych sterujących
ruchem wahadłowym. Jechałem sobie w korku przed takimi światłami, dojeżdżam
zmienia się na czerwone, więc staje. Staje też gość za mną, a reszta zaczyna
nas omijać... Na tym czerwonym przejechało (z jadących za mną) bodaj 10
samochodów. I właściwie wyszedłem na debila - bo sam jak taki głupek stałem na
czerwonym, a reszta jechała... Czy w ruchu wahadłowym obowiązują jakieś inne
zasady?