Niemiecka statystyka wypadkow

IP: *.dip0.t-ipconnect.de 15.07.08, 09:52
Mozna sobie porownac ze statystyka w Polsce.

Oto niemiecka tabelka:

tiny.pl/2g57
    • Gość: rekrut1 Re: Niemiecka statystyka wypadkow IP: 85.222.86.* 15.07.08, 10:26
      Co TY z tym niemieckim? Lingwistę chcesz ze mnie zrobić czy co?
      Pozdr.
      Pazdzioch
      • Gość: na zimno Lingwista? To tylko cyferki i liczby IP: *.dip0.t-ipconnect.de 15.07.08, 10:32
        To bardzo mala tabelka, ale pozwala wyciagnac wiele wnioskow.
        Wypadki np. ze skutkiem smiertelnym to malejacy slupek.
        Dobrze by bylo i w Polsce podobne tendencje obserwowac na dluzsza
        mete. Gdyby slupek zniknal (=0) byloby idealnie.



        • Gość: rekrut1 Re: marzyciel IP: 85.222.86.* 15.07.08, 10:45
        • misiu-1 Re: Lingwista? To tylko cyferki i liczby 15.07.08, 17:57
          Gość portalu: na zimno napisał(a):

          > Dobrze by bylo i w Polsce podobne tendencje obserwowac na dluzsza
          > mete. Gdyby slupek zniknal (=0) byloby idealnie.

          Nie byłoby idealnie, bo świadczyłoby o całkowitym sparaliżowaniu ruchu
          drogowego. Wbrew temu, co sobie lewacka inżynieria społeczna wyobraża,
          wyeliminowanie wypadków jest niemożliwe inaczej, jak tylko przez likwidację ruchu.
          • Gość: na zimno No to waaaadza jest na wlasciwej drodze! IP: *.dip0.t-ipconnect.de 17.07.08, 12:35
            Niedlugo bedzie pelny sukces.
      • Gość: na zimno Wyjasnienie, legenda: IP: *.dip0.t-ipconnect.de 15.07.08, 10:42
        Polizeilich erfasste Unfälle insgesamt Anzahl = liczba wypadkow
        zarejestrowanych przez policje ogolem
        davon = z tego
        Unfälle mit Personenschaden Anzahl = liczba wypadkow z udzialem osob
        poszkodowanych
        schwerwiegende Unfälle mit Sachschaden Anzahl = liczba powaznych
        wypadkow ze szkodami materialnymi
        Sonstige Alkoholunfälle Anzahl = liczba wypadkow pod wplywem alkoholu
        Übrige Sachschadensunfälle Anzahl = pozostale wypadki powodujace
        szkody materialne
        Verunglückte insgesamt Anzahl = liczba osob poszkodowanych ogolem
        davon = z tego
        Getötete Anzahl = liczba ofiar smiertelnych
        Schwerverletzte Anzahl = liczba ofiar z obrazeniami ciezkimi
        Leichtverletzte Anzahl = liczba ofiar z obrazeniami lekkimi

        • Gość: rekrut1 Re: Wyjasnienie, legenda: IP: 85.222.86.* 15.07.08, 11:14
          Dzięki:-)
          Drastycznych spadków raczej nie zaobserwowałem. Co do bezwzględnych
          liczb......
          Gdybyśmy mieli takie drogi....
          tiges_wiz podał link do "naszej" statystyki, wynik powoli(zbyt
          wolno) ale stale zmienia się na leprze.
          Rok 2007
          Autostrady - ogółem 320 wypadków, zabici 54 osoby co stanowi
          zaledwie 1%, ranni "tylko" 551 osób.
          Droga dwukierunkowa jednojezdniowa - ogółem 41064 wypadki, zabici
          4951 osób co stanowi 89%, ranni 52490 osób.
          Wynika z tego jasno że te parę tysięcy radarów znacznie poprawi
          bezpieczeństwo na naszych drogach i przybliży nas do niemieckich(a
          może i światowych) wyników.
          Pozdr.
          Pazdzioch
          • edek40 Re: Wyjasnienie, legenda: 15.07.08, 14:10
            Moim zdaniem wynik polski jest znakomity. Zwazywszy, ze w badanym okresie
            znacznie wzrosla ilosc samochodow, mysle ze wzrosla rowniez srednia ilosc
            przejezdanych kilometrow, znacznie wzrosl tranzyt, a ilosc drog jest nieomal
            niezmienna, to juz sam fakt zmniejszania sie ilosci wypadkow dobrze o nas
            swiadczy. Ilosc zabitych bylaby mniejsza, gdyby nie masowe sprowadzanie zlomu,
            ktore teraz ma charakter czysto finansowy, a kiedys, w okresie "celnym" w ogole
            umozliwialo kupienie czegokolwiek przez biedaka-Polaka.
            • tiges_wiz Re: Wyjasnienie, legenda: 15.07.08, 14:38
              od 1997 roku zwrasta liczba aut ... i od 1997 mamy spadek .. tylko w 2007 wzrost ...

              wiecej aut to wbrew pozorom powinno byc mniej wypadkow ... az do kompeltnego
              zakorkowani i stania w miejscu ;)
              • emes-nju Re: Wyjasnienie, legenda: 15.07.08, 14:44
                tiges_wiz napisał:

                > wiecej aut to wbrew pozorom powinno byc mniej wypadkow ... az do
                > kompeltnego zakorkowani i stania w miejscu ;)

                Wedlug mnie zakorkowanie i stanie w miejscu poprzedzi wyrazny wzrost liczby wypadkow - samochodow bedzie zdecydowanie za duzo jak na siec i jakosc drog, ale jeszcze da sie rozwijac predkosci wieksze niz "rowerowe". I chyba zaczynamu miec z tym do czynienia.
              • Gość: rekrut1 Re: Wyjasnienie, legenda: IP: 85.222.86.* 15.07.08, 16:33
                tiges_wiz napisał: az do kompeltnego zakorkowani i stania w miejscu;)
                Moim zdaniem znacznie czarniejszym scenariuszem jest scenariusz
                Włoski. "Szarańcza skuterów" oraz sposób w jaki się poruszają po
                drodze.
                Pozdr.
                Pazdzioch
    • emes-nju Re: Niemiecka statystyka wypadkow 15.07.08, 14:39
      Ja bym na te statystyke "nalozyl" nasza. Wyjdzie oczywiscie kompletna katastrofa, maskra itd.

      A potem zastanowilbym sie, ze przecietny Hans znaczna czesc podrozy (nie pisze o dojezdzie do pracy czy innych krotkich, okazjonalnych przejazdzkach) odbywa po drogach przystosowanych do tranzytu (najczesciej autostradach) i ma po prostu zdecydowanie mniejsze szanse na zasilenie glownej pozycji naszych statystyk, w ktorych czytamy, ze "zdecydowana większość wypadków miała miejsce na drogach jedno-jezdniowych, dwukierunkowych". Jadac autostrada ma pomijalna szanse na znalezienie sie w statystykach zderzen bocznych (w Polsce jest ich wiecej niz czolowek i trudno sie dziwic, skoro KAZDA nawet najbardziej ruchliwa trasa miedzynarodowa, to jedno prawie niekonczace sie skrzyzowanie z polnymi, podrzednymi, nadrzednymi drogami), ktore w Polsce zabijaja niewiele mniej niz klasyczne czolowki.

      Reasumujac - przecietny Niemiec, w czasie swojej podrozy, ma mniej potencjalnych miejsc, w ktorych moze uczestniczyc w powaznym wypadku niz przecietny Polak. I to GLOWNIE odzwierciedlaja statystyki, a nie to, ze Niemiec jezdzi idealnie, a Polak byle jak :-/
      • Gość: na zimno Podalem tylko tabelke. IP: *.dip0.t-ipconnect.de 15.07.08, 15:06

        Na analize socjologicznych uwarunkowan wynikow statystycznych nie
        mam czasu. Uklad sieci drog i autostrad ma naturalnie wplyw
        na zawartosc tabelek. To nie ulega watpliwosci. Masz racje.
        Nie wyciagalem tez wnioskow na temat "kto jest lepszy", bo
        nie o to chodzilo. Chodzilo o nágie liczby, co do ktorych tutaj
        dochodzi do sporow. Podalem je i tyle.

      • Gość: opelotka Re: Niemiecka statystyka wypadkow IP: *.internetdsl.tpnet.pl 15.07.08, 17:38
        emes-nju napisał:

        > I to GLOWNIE odzwierciedlaja statystyki, a nie to, ze Niemiec
        jezdzi idealnie,
        > a Polak byle jak :-/
        I to jeszcze jak byle jak ! Nie trzeba prowadzić studiów,tylko
        przejechać się 10 km zwykłą dwujezdniówką po obu stronach
        Odry,totalna różnica.
        > Ja bym na te statystyke "nalozyl" nasza. Wyjdzie oczywiscie
        kompletna katastrof
        > a, maskra itd.
        Piekny obrazek wychodzi przy cyferkach odpowiednio na 1000
        pojazdów hihi
      • Gość: Poll Re: Niemiecka statystyka wypadkow IP: 195.245.213.* 15.07.08, 17:54
        Ale poszukaj sobie w necie z czego składa sie statystyczna podróż
        statystycznego Hansa .
      • hanni Re: Niemiecka statystyka wypadkow 16.07.08, 16:02
        emes-nju napisał:

        > przecietny Hans znaczna czesc podrozy (nie pisze
        > o dojezdzie do pracy czy innych krotkich, okazjonalnych przejazdzkach) odbywa p
        > o drogach przystosowanych do tranzytu

        Co z tego, ze Niemcy maja wieksze nasycenie autostradami, skoro inne drogi sa
        tak samo zapchane jak w Polsce?

        Wieksze nasycenie autostradami oznacza tylko wieksza mobilnosc.

        Przecietny Hans przejezdza rocznie np. 10 tys km autostradami i 10 tys km innymi
        drogami.
        Przecietny Stasiek przejezdza rocznie 1000 km autostradami i 10 tys km innymi
        drogami. I dlatego zabija sie kilka razy czesciej...?
        • emes-nju Re: Niemiecka statystyka wypadkow 16.07.08, 16:17
          hanni napisał:

          > Przecietny Hans przejezdza rocznie np. 10 tys km autostradami i 10
          > tys km innymi drogami.
          > Przecietny Stasiek przejezdza rocznie 1000 km autostradami i 10 tys
          > km innymi drogami. I dlatego zabija sie kilka razy czesciej...?

          W odniesieniu do przecietnego Hansa zalozenie MOZE byc sluszne.

          W odniesieniu do Staszka... W CALEJ Polsce jest kilkaset km autostrad. Staszek musi miec naprawde duzo szczescia, zeby po autostradach przejechac 1000 km rocznie - musi mieszkac w odpowiednim miejscu i podrozowac w odpowiednie miejsca.

          Bo wiesz... Przecietny emes przejezdza rocznie 20-25 tys. km z czego nie wiecej niz 100-200 km po autostradzie :-P Przecietny emes, z pomijalnym w statystykach udzialem autostrad w przemieszczaniu sie, ma bez porownania wiecej szans na powazny wypadek (czolowka czy zderzenie boczne) niz przecietny Hans, ktorego oceniasz na pol na pol. Wiem - przecietny emes ma wielokrotnie wieksza szanse zginac w wypadku niz przecietny Hans dlatego, ze jest piratem drogowym :-P Wplyw infrastruktury jest pomijalny.
          • hanni Re: Niemiecka statystyka wypadkow 16.07.08, 16:26
            Niech ci bedzie.

            Przecietny Stasiek przejezdza 100 km autostradami (okolo godziny jazdy w ciagu
            roku) i 10 tysiecy innymi drogami.

            Przecietny Hans przejezdza 10 tysiecy km autostradami i 10 tysiecy km innymi
            drogami.

            I mimo to Stasiek zabija sie kilka razy czesciej, choc po innych drogach jezdzi
            tyle samo co Hans a po autostradach duzo mniej od Hansa.
            • emes-nju Re: Niemiecka statystyka wypadkow 16.07.08, 16:29
              A skad wziales zalozenie, ze przecietny Stasiek jezdzi prawie dwa razy mniej niz przecietny Hans?
              • hanni Re: Niemiecka statystyka wypadkow 16.07.08, 16:36
                To tylko przyklad bazujacy na doswiadczeniu drogowcow, ze rozbudowa autostrad
                wcale nie odciaza drog lokalnych a jedynie zwieksza roczne przebiegi samochodow.

                • emes-nju Re: Niemiecka statystyka wypadkow 16.07.08, 16:44
                  hanni napisał:

                  > To tylko przyklad bazujacy na doswiadczeniu drogowcow, ze rozbudowa
                  > autostrad wcale nie odciaza drog lokalnych a jedynie zwieksza
                  > roczne przebiegi samochodow.

                  No tak... Hans mysli sobie: Ja! Mam nowy gut autobahn - pojezdze sobie troche :-P

                  No dobra - niech i tak bedzie. Moze wiec zamiast przerzucac sie cyferkami przebiegow, zastanowmy sie nad procentowym udzialem roznych drog w podrozach Hansa i Staska. Cyferki, ktore sam podales jako przyklady, daje sie na procenty przeliczyc tak: Hans - 50% autostrady i 50% inne drogi; Stasiek prawie 100% inne drogi. Pasuje? To nawet w duzym uproszczeniu odzwierciedla strukture sieci drogowej w Polsce i w Niemczech...
                  • hanni Re: Niemiecka statystyka wypadkow 16.07.08, 16:51
                    emes-nju napisał:

                    > No tak... Hans mysli sobie: Ja! Mam nowy gut autobahn - pojezdze sobie troche :
                    > -P

                    Dokladanie! Doswiadczenie drogowcow wlasnie to potwierdza. Lepsze, szybsze drogi
                    sklaniaja ludzi do wypraw, ktorych wczesniej by nigdy nie podjeli.
                    Gdy na przejechanie 100 km do babci potrzebowali 3 godziny odwiedzali ja 2 w
                    roku. Odkad potrzebuja tylko 1 godzine odwiedzaja ja 6 razy w roku.


                    > czyc tak: Hans - 50% autostrady i 50% inne drogi; Stasiek prawie 100% inne drog
                    > i. Pasuje? To nawet w duzym uproszczeniu odzwierciedla strukture sieci drogowej
                    > w Polsce i w Niemczech...

                    Ale niczego nie zmienia w tym, ze Hans przejezdza rocznie innymi drogami w
                    przyblizeniu tyle samo kilometrow, co Stasiek a Stasiek mimo to zabija sie kilka
                    razy czesciej.


                    • emes-nju Re: Niemiecka statystyka wypadkow 16.07.08, 16:57
                      hanni napisał:

                      > emes-nju napisał:
                      >
                      > > czyc tak: Hans - 50% autostrady i 50% inne drogi; Stasiek prawie
                      > > 100% inne drogi.
                      >
                      > Ale niczego nie zmienia w tym, ze Hans przejezdza rocznie innymi
                      > drogami w przyblizeniu tyle samo kilometrow, co Stasiek a Stasiek
                      > mimo to zabija sie kilka razy czesciej.

                      Procenty nie podaja wartosci w kilometrach. Skoro tak sie upierasz przy swojej tezie, ze Niemcy jezdza wiecej od Polakow o to, co przejezdzaja po autostradach, badz uprzejmy podac mi takie dane. Najlepiej dolacz tez dane o NADZWYCZAJANEJ sklonnosci do podrozowania Polakow zamieszkalych w okolicy autostrad :-P
                      • hanni Re: Niemiecka statystyka wypadkow 16.07.08, 17:17
                        Napisalem wyraznie, ze to tylko przyklad bazujacy na starej "madrosci" drogowcow
                        niemieckich, ze rozbudowa autostrad wcale nie redukuje nasycenia ruchu a jedynie
                        powoduje wzrost rocznych osiagow.

                        Gdyby w Polsce rozbudowano drogi, to pewnie byloby to samo: ludzie jezdziliby po
                        prostu wiecej wiecej a drogi krajowe i lokalne bylyby tak samo zapchane jak teraz.

                        • emes-nju Rozumem... 17.07.08, 13:20
                          Tylko nie wiem czy dam rade adekwatnie do przyszlej rozbudowy sieci drogowej w Polsce zwiekszac swoje roczne przebiegi, zeby zwiekszac ruch na nowych drogach, bez zaniedbywania starych :-P

                          Ale przekonales mnie - infrastruktura nijak nie ma sie do wypadkow.
            • Gość: prawdziwy tebe Re: Niemiecka statystyka wypadkow IP: 85.222.86.* 16.07.08, 16:53

              caly pic polega na tym, ze na tych "innych drogach" w polsce miesza sie ruch lokalny z tranzytowym (po nich sie przemieszczaja krowy, tiry, kombajny, bachory, pielgrzymki, samochody), w niemczech po tych "innych drogach" objawia sie tylko ruch lokalny (dojazd z trasy do garazu tez nalezy tak traktowac w odpowiednio zaprojektowanej sieci drog).

              po drugie, hans 10 tysiecy robi jadac w korkach lub w sobote do kina - male wiec szanse na przykre zdarzenie. stasiek do kina chodzi pieszo, za to 10 tysiecy robi jadac w dalekie trasy, ktore sa na polskich drogach meczace delikatnie mowiac.
              • hanni Re: Niemiecka statystyka wypadkow 16.07.08, 17:24
                Zgoda jesli chodzi krowy i "bachory". W Niemczech dobrze rozbudowane sa np.
                drogi dla rowerow, ktorymi poruszaja sie "bachory".

                Z drugiej jednak strony masz zbyt wyidealizowany obraz Niemiec. Zapewniam cie,
                ze Tiry tak samo jak w Polsce dojezdzaja do kazdej najmniejszej miejscowosci a
                nawet w duzych miejscowosciach nie ma autostrad az pod same sklepy.

                Nie inaczej wyglada to z traktorami albo kombajnami, ktore nawet w Niemczech nie
                lataja i musza dojechac do gospodarstw/punktow zbytu/pol dokladnie tak samo jak
                w Polsce drogami lokalnymi/krajowymi.

                > po drugie, hans 10 tysiecy robi jadac w korkach lub w sobote do kina - male wie
                > c szanse na przykre zdarzenie. stasiek do kina chodzi pieszo, za to 10 tysiecy
                > robi jadac w dalekie trasy, ktore sa na polskich drogach meczace delikatnie mow
                > iac.

                Nie bardzo - przyznaje - zrozumialem, o co ci chodzi ale te 10 tysiecy staska "w
                dalekich trasach" to chyba mocna przesada. Zdecydowana wiekszosc przebiegow
                przecietnych Staskow to kilkanascie/kilkadziesiat kilometrow w poblizu zagrody.
                • edek40 Re: Niemiecka statystyka wypadkow 17.07.08, 11:01
                  > Z drugiej jednak strony masz zbyt wyidealizowany obraz Niemiec. Zapewniam cie,
                  > ze Tiry tak samo jak w Polsce dojezdzaja do kazdej najmniejszej miejscowosci a
                  > nawet w duzych miejscowosciach nie ma autostrad az pod same sklepy.

                  Zawsze mnie ciesza takie teksty.

                  1. Ile srednio TIRow relacji np. Polska/Rosja/Bialorus-Holandia/Francja przejezdza przez srodek miasteczka powiedzmy zamieszkanego przez 30.000 osob?

                  2. Czy Niemcy to tacy glupi ludzie, ze TIRem dowoza towary do lokalnego Lidla? A moze to kwestia polityki masowego zawalenia drog - taki TIR, ladowany jest u producenta np. batonikow. Nastepnie rusza w podroz, ktora zajmuje mu miesiac. Z musu wybiera wylacznie lokalne drogi, zatrzymuje sie na swiatlach awaryjnych pod kazdym sklepikiem-odbiorca i wydaje im zamowione dwa kartony i znowu w droge. Ot, taki handel obwozny. Moze takie TIRy maja zamontowany glosnik z glupia melodyjka i lade i sprzedaja w detalu. W sumie na to samo wyjdzie. Polska do niczego nie dojdzie. Do sklepiku w mojej wsi towar jest dostarczany przez wlasciciela sklepu z hurtowni, do ktorej dojezdzaja TIRy, ktorym nawet do glowy nie wpadnie, aby zaopatrywac lokalne sklepiki. A moze zblizyc moja wies do modelu niemieckiego i namowic sklepikarza do zmuszeia dostawcow do dostaw TIRem. Wtedy moje mityczne podejscie do Niemiec ulegnie zmianie. Na wlasne oczy zobacze kretyna, ktory TIRem dowozi 20 bochenkow chleba... A potem trzy zgrzewki mleka, a potem ptasie mleczka (5 szt) i czekolady (12 sztuk), a potem. Kolejka TIRow stalaby w Warszawie. Czyli jak na prowincji w Niemczech, o ktorych mamy mityczne pojecie.
                  • jureek Re: Niemiecka statystyka wypadkow 17.07.08, 11:08
                    edek40 napisał:

                    > 2. Czy Niemcy to tacy glupi ludzie, ze TIRem dowoza towary do lokalnego Lidla?

                    A jak myślałeś? Oczywiście, że ciężarówką. Każdy Lidl czy Aldi ma rampę do
                    której podjeżdża właśnie TIR. A Ty myślałeś, że Fordem Transitem dowożą?
                    Jura
                    • Gość: na zimno Zalezy, gdzie, satez dostawcze do 12 ton. IP: *.dip0.t-ipconnect.de 17.07.08, 11:10
                      TIR pod discountem to nie jast taki czesty obrazek(moim zdaniem).
                      • jureek Re: Zalezy, gdzie, satez dostawcze do 12 ton. 17.07.08, 11:16
                        Gość portalu: na zimno napisał(a):

                        > TIR pod discountem to nie jast taki czesty obrazek(moim zdaniem).

                        Być może do tych marketów, które są położone w centrach miast, towary
                        dostarczane są przez 12-tonowe dostawczaki. U mnie jednak tylko TIR-y
                        dostarczają towary do Aldi, Lidla i REWE.
                        Jura
                    • edek40 Re: Niemiecka statystyka wypadkow 17.07.08, 11:15
                      Piszac TIR mam na mysli cos wielkiego z naczepa lub przyczepa. Generalnie grubo
                      powyzej 20 ton DMC i bardzo dlugiego. Mysle, ze taki pojazd nie dalby rady
                      podjechac pod wiekszosc ramp rozladunkowych nawet sporych sklepow.
                      • jureek Re: Niemiecka statystyka wypadkow 17.07.08, 11:19
                        edek40 napisał:

                        > Piszac TIR mam na mysli cos wielkiego z naczepa lub przyczepa. Generalnie grubo
                        > powyzej 20 ton DMC i bardzo dlugiego. Mysle, ze taki pojazd nie dalby rady
                        > podjechac pod wiekszosc ramp rozladunkowych nawet sporych sklepow.

                        No to się mylisz. Właśnie takie coś z naczepą dowozi towar do Aldi czy Lidla.
                        Pierwotnie chodziło jednak o ciężarówki-zawalidrogi, a pod tym względem nie ma
                        różnicy między wielkim TIR-em a 12-tonowym dostawczakie. Ani jeden, ani drugi
                        nie może jechać szybciej niż 80 kmh, a więc jest takim samym zawalidrogą.
                        Jura
                        • edek40 Re: Niemiecka statystyka wypadkow 17.07.08, 11:43
                          > No to się mylisz.

                          Wiesz Jura, to bedzie mysl bardziej ogolna i mniej zwiazana z bezpieczenstwem drogowym. Na forum Automobil jeden kolega pisze ze Szkocji, gdzie pracuje jakie kierowca ciezarowki. Ciagle sie lapie za glowe i dzieli z nami, najczystszym marnotrastwem gdy laduja ma dwunastotonowke 1 lodowke i kaza jechac z nia 50 mil do goscia, z ktorym sie nikt nie umowil i nie ma go w domu. Ty zas opisujesz dostawy wielkogabarytowymi ciezarowkami do lokalnych sklepow. Jura, nawet w sporej prowincjonalnej miescinie, jaka jest Warszawa, znaczna czesc dostaw (rowniez do sklepow wielkopowierzchniowych) wykonywana jest przez male i srednie ciezarowki z centrow dystrybucyjnych. W najblizszym mojej wsi, piecdziesieciotysiecznym Legionowie, jest Lidl, bo to miasto europejskie. Nigdy nie widzialem, aby dostawy robiono tam TIRem, choc przez srodek miasta prowadzi miedzynarodowa szosa na polnocy-wschod i wala cale tabuny TIRow. Ja mysle, ze powolutku dojdziemy do nieracjonalnego zidiocenia ekonomicznego, ktore zaczynam dostrzegac na zachod od Odry. Na razie robimy za kutwy i chlebek dostraczamy furgonem.
                          • jureek Re: Niemiecka statystyka wypadkow 17.07.08, 12:20
                            Chlebek do Aldi też dostarcza się furgonem, bo chleb musi być dostarczany
                            codziennie. Ale inne rzeczy TIR-em, który wcale nie wozi powietrza. Rano taki
                            TIR ładowany jest do pełna w lokalnym centrum logistycznym danej sieci i rusza w
                            trasę, żeby rozwieźć ten towar do załóżmy 40 marketów w promieniu 50 km. To
                            chyba oszczędniejsze niż 50 kursów furgonami.
                            Jura
                            • edek40 Re: Niemiecka statystyka wypadkow 17.07.08, 12:41
                              Poddaje sie. Moze zle obserwuje, poniewaz w gaszczu TIRow na miedzynarodowej
                              szosie przez srodek Legionowa, jako potencjalnych dostawcow mojego lokalnego
                              Lidla moge skreslic tylko te na zagranicznych numerach (choc nie na 100%). Moze
                              naiwnie mysle, ze to tranzyt, choc to chyba niemozliwe, bo takie tabuny TIRow
                              chyba nie jezdza tranzytem przez srodek sporego miasteczka-satelity stolicy. Tak
                              to niewatpliwie dostawcy do lokalnych sklepikow. Masowy tranzyt miedzynarodowy
                              jezdzi autostradami...
                      • carnivore69 Re: Niemiecka statystyka wypadkow 17.07.08, 11:20
                        Dalby i daje.

                        Pzdr.
                      • edgar22 Re: Niemiecka statystyka wypadkow 17.07.08, 11:34
                        edek40 napisał:
                        > Mysle, ze taki pojazd nie dalby rady podjechac pod wiekszosc ramp
                        > rozladunkowych nawet sporych sklepow.

                        Szkoda, że nie widziałeś wielkiego TIRa dowożącego towary do Biedronki na moim osiedlu. Sam bym nie uwierzył, że da radę tam wjechać, gdybym nie zobaczył (czekając aż odblokuje ulicę).
              • habudzik Re: Niemiecka statystyka wypadkow 16.07.08, 17:36
                Gość portalu: prawdziwy tebe napisał(a):

                >
                > caly pic polega na tym, ze na tych "innych drogach" w polsce miesza sie ruch lo
                > kalny z tranzytowym (po nich sie przemieszczaja krowy, tiry, kombajny, bachory,
                > pielgrzymki, samochody), w niemczech po tych "innych drogach" objawia sie tylk
                > o ruch lokalny

                A Tiry , kombajny , pielgrzymki , bachory w Niemczech sie teleportuja na miejsce
                docelowe .
Inne wątki na temat:
Pełna wersja