Zostałam zatrzymana w Niemczech ;-)

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.08, 14:36
Jechaliśmy pierwszy raz w nowe miejsce i korzystaliśmy z nawigacji.
Trochę kluczyliśmy po osiedlu zanim dotarliśmy do celu. Nasze
zachowanie ( jechaliśmy wolno, nie znaliśmy trasy itd ) zwróciło
uwagę jadącego za nami kierowcy. Ten natychmiast zadzwonił na
policję z prośbą o interwencję. Przyjechali - sprawdzili czy nie
jesteśmy pod wpływem narkotyków/ alkoholu, grzecznie podziękowali,
chwilę pogadali i życzyli udanej podróży.
Niedawno ktoś na tym forum wspominał, że dał znać policji o kierowcy
jadący TIRem - zero interwencji.
Powiem szczerze, wolę już "niemieckie" podejście do sprawy.
Wiem, że znajdą się tacy, którzy nazwą to "kapowaniem".
Ale może gdybyśmy zawczasu reagowali na szaleńców / pijaków na
drodze, a policja szybciej by interweniowała, to udałoby się unikąć
kilku ofiar ?
    • edek40 Re: Zostałam zatrzymana w Niemczech ;-) 23.07.08, 14:42
      Zdecydowanie wole niemieckie. Nie dosc, ze w ogole mozna sie dodzwonic, to jeszcze wszystko wskazuje, ze oni nie tylko predkoscia sie zajmuja.
      • Gość: Poll Re: Zostałam zatrzymana w Niemczech ;-) IP: 195.245.213.* 23.07.08, 17:23
        Zajęli się właśnie prędkością
        • tomek854 Re: Zostałam zatrzymana w Niemczech ;-) 27.07.08, 12:30
          ..jako czynnikiem wskazującym na domniemane spożycie alkoholu, nie samą w sobie.
    • kozak-na-koniu Re: Zostałam zatrzymana w Niemczech ;-) 23.07.08, 14:48
      Gdyby to było w Polsce i gdyby policja interweniowała, zapewne
      dostali byście mandat za cokolwiek, bo nie może być interwencji
      policji na zgłoszenie bez ukarania sprawcy...
      • Gość: Anna Re: Zostałam zatrzymana w Niemczech ;-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.08, 15:03
        Jakby tych przepisowych 10 złapali, to może na pouczeniu by się
        skończyło ;-)))
    • Gość: na zimno Nie ma znaczenia, gdzie to bylo, sadze, ze moge to IP: *.dip0.t-ipconnect.de 23.07.08, 15:00
      latwo wytlumaczyc.

      Przyczyna mogla byc jeszcze jedna. W niemieckich programach
      telewizyjnych "dalo sie odczuc" dziwna akcje siania paniki wsrod
      tzw. ludnosci po wejsciu Polski do grupy Schengen.

      Najbardziej skorzystaly na tym firmy instalujacy alarmy
      przeciwwlamaniowe! Bylo to dla nich eldorado w niektorych landach.
      No, telewizornia zafundowala im kryptoreklamke za friko.

      Polegalo to na zadawaniu dziwnych retorycznych pytan na temat tzw.
      bezpieczenstwa obywateli i tak dalej, niestety typowy "aromat
      propagandowy" byl przy tym dosc latwo wyczuwalny.

      Widocznie ktos z tzw. "bardzo przejetych" po zauwazeniu Was
      pomyslal sobie o tym, co w tej telewizorni sie naogladal
      i zadzwonil na polizei.

      Na szczescie ci, ktorzy pojechali na "interwencje" zachowali
      sie poprawnie w ramach zdrowego rozsadku.
      Widocznie nie sa tacy straszni jak to sie przedstawia.
      Niemniej jednak zareagowali.

      Sadze, ze sytuacja sie powoli uspokaja i coraz rzadziej
      dochodzic bedzie do takich nieprzyjemnych sytuacji.


      • Gość: Anna Bo jechaliśmy na polskich blachach ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.08, 15:05
        • Gość: na zimno Tak sadze, niestety... IP: *.dip0.t-ipconnect.de 23.07.08, 15:18
          Przykro mi, ale to mogl byc powod, moze jedyny.
          • Gość: na zimno No i to ich tlumaczenie IP: *.dip0.t-ipconnect.de 23.07.08, 15:29
            o narkotykach lub alkoholu, to sciema byla.

            Jezeli mieli takie podejrzenie, to powinni byli Wam zrobic test
            na alkohol lub prochy. Widocznie sie szybko zorientowali,
            ze alarm byl "nieco przesadzony" i wycofali sie rakiem, mruczac cos
            pod nosem dla niepoznaki.

            Ktos z mojej rodziny, kto mnie tutaj niedawno odwiedzal, tez
            mial bardzo podobna sytuacje.

            Stad jestem uczulony na te okoliczkosci.
            Smutne w sumie, ale niestety to sa realia.
            Tak nas widza, choc mogliby inaczej.
            Kiedys to sie musi zmienic.




            • Gość: Anna Re: No i to ich tlumaczenie IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.08, 15:36
              Wiesz, ale to ich podejrzenie było nawet prawdopodobne. Jechaliśmy
              raz wolniej, raz szybciej. Nie znaliśmy drogi, więc ta jazda
              była "czujna", żeby nie przeoczyć jakiegoś zjazdu. Jadący za nami
              mógł sądzić, że jedziemy "pod wpływem". Zresztą alkomat był w
              użyciu - wynik 0 %.
              A polskie blachy nie były - niestety - okolicznościami łagodzącymi
              ;-)
            • edek40 Re: No i to ich tlumaczenie 23.07.08, 15:53
              To chociaz tlumaczenie, majace jakikolwiek walor prawdopodobienstwa. Mnie w Szwecji w polowie lat 90tych zatrzymali na autostradzie pod pozorem stwierdzenia, ze auto na polskich numerach jest wciaz zarejestrowane w Szwecji, znaczy sie kradzione, a blachy sa zalozone "na wyjazd". Co ciekawe, w pierwszym momencie nawet w to uwierzylem, bo wlascicielem samochodu byl Szwed pracujacy w Polsce, a auto rzeczywiscie bylo kiedys zarejestrowane w Szwecji. Dopiero po chwili doszlo do mnie, ze na podstawie polskich tablic to oni nic nie mogli ustalic. Sadze, ze powodem bylo auto - nowe (wtedy) volvo 960 i moj mlody (wtedy ;)) wiek. Fakt, zachowywali sie bardzo milo i profesjonalnie, ale pozostal mi spory niesmak za potraktowanie mnie jako obywatela drugiej kategorii.
          • Gość: Anna Re: Tak sadze, niestety... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.08, 15:31
            Hmm, mogło i tak być. Albo jakiegoś Niemca zabolało, że "głupi
            Polaczek" jeżdzi nowym AUDI Q7 ;-)))
            • Gość: na zimno lomatkoboska, Q7? IP: *.dip0.t-ipconnect.de 23.07.08, 15:35
              No to moze chcieli sobie poogladac, bo ich na to nie stac, to pewne.
              • Gość: Anna Re: lomatkoboska, Q7? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.08, 15:37
                No bez przesady. Parę egzemplarzy śmignęło nam na Autobahnie ;-)
                • Gość: na zimno Q7 wam smignelo? Na pewno nie z napisem "Polizei" IP: *.dip0.t-ipconnect.de 23.07.08, 15:57
                  Policja, podobnie jak w Polsce jest slabo oplacana
                  (relatywnie slabo w stosunku do innych grup urzedniczych).
                  Byly nawet niedawno jakies protesty.
                  Dlatego pewnie chcieli sobie poogladac.

                  • Gość: Anna Re: Q7 wam smignelo? Na pewno nie z napisem "Poli IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 23.07.08, 16:03
                    No fakt, Polizei nie widziałam na tych Q7 ;-)
                    Ale sądzę, że powodem naszego zatrzymania była raczej nasza "zbyt
                    czujna" jazda, niż marka samochodu.

                    Notabene nawet się mu zbytnio nie przyglądali ;-)
    • marek.dumle Re: Zostałam zatrzymana w Niemczech ;-) 23.07.08, 17:14
      To jakieś policyjne państwo :P
      • Gość: na zimno Marku, nie przesadzaj z ta policyjnoscia. IP: *.dip0.t-ipconnect.de 23.07.08, 17:29
        Policja jaka jest kazdy widzi. I w Polsce i tutaj.

        Anna nie narzekala na "policyjnosc", bo i nie zastosowano
        wobec niej zadnych represji poza rutynowa kontrola.

        Gdybys bardziej szczegolowo znal regulacje polskie dotykajace
        spraw czulych na miano "policyjnosci" oraz regulacje
        niemieckie, to bardzo bys sie zdziwil na niekorzysc regulacji
        polskich, gdy chodzi o ochrone prywatnosci np. mieszkania
        i tak dalej.

        Zastap emocje konkretna wiedza.






        • marek.dumle Re: Marku, nie przesadzaj z ta policyjnoscia. 23.07.08, 23:15
          Przecież się nabijam... :)
          • Gość: @ policyjna czujność po amerykańsku :-) IP: *.lot.pl 24.07.08, 09:13
            odmienna czujność jest w USA.....
            Kiedyśtam pracowałem na zlecenie(przez telefon)....
            Pewnego razu dostałem zlecenie u klienta na "zadupiu".
            Miałem adres, mapę, ale niezbyt wiedziałem , gdzie dom sie
            znajduje...

            Dojechałem drogą pomiędzy jeziorami prawie na miejsce,ale......
            Zatrzymałem się na poboczu, aby zatelefonić do klienta (dla
            potwierdzenia likalizacji)!

            Znaków zakazu zatrzymywania nie było, ale mój samochód zauważył
            Szeryf.
            Zatrzymał za mną ! (nie wychodził z samochodu)
            Widziałem w lusterku, że coś nadaje przez radio.
            Co mnie to obchodzi. Niech sobie gada.
            Minęło trochę czasu klient nie odpowiada, a Szeryf sobie stoi dalej.
            W końcu stwierdziłem, że mogę jego zapytać gdzie znajduje się dom
            którego szukam !

            Pogadałem z Szeryfem.....
            Nawet nie pytał o dokumenty, tylko stwierdził, że mi pomoze !!!
            Powiedział, abym za nim jechał , to trafie na miejsce!

            Jak powiedział , tak zrobił .
            "Podprowadził" mnie pod sam dom !

            Ciekaw jestem czy w Polsce trafiłby się taki "podprowadzacz" ? :-)
            • Gość: na zimno Naiwny jestes jak dziecko, o moj Boze! IP: *.dip0.t-ipconnect.de 24.07.08, 09:41
              Szeryf przez swoje niezawodne cyfrowe lacze otrzymal komplet
              informacji na temat Twoich numerow rejestracyjnych.
              Nie musial Cie pytac o dokumenty. Wiedzial z kim ma do czynienia.

              Zaprowadzil Cie na miejsce, aby miec co napisac w sprawozdaniu.
              Filmow amerykanskich nie ogladasz?
              Obywatele nie maja dowodow osobistych z PESELEM, a porucznik Culombo
              i tak kazdego znajdzie.

              Kilka razy do roku musze tam wypozyczac samochody i wiem jak sie
              te wszystkie sztuczki odbywaja. Nie badz naiwny.

              • Gość: @ tablice oczywiscie sprawdził...... IP: *.lot.pl 24.07.08, 12:00
                .....ale mnie, to już nie !!!!
                Samochód nie był mój, tylko znajomego.

                Gdyby został zgłoszony jako skradziony, to sprawa oczywista,
                ale gdybym go ukradł "dopiero co" ......

                ps.
                W USA jest taki "paragraf", że osoba powyżej 12-go roku życia MUSI
                mieć przy sobie jakikolwiek dokument tożsamości !
                Jeżeli go nie ma, to może być zatrzymana do wyjaśnienia....

                Filmy filmami, a rzeczywistość jest ździebełko inna :-)
                • inguszetia_2006 Re: tablice oczywiscie sprawdził...... 24.07.08, 12:11
                  Witam,
                  Myślę, że ten szeryf miał po prostu "nosa" policyjnego i ocenił cię, żeś jełopa
                  i mu nie zagrażasz;-)I tak zresztą byś mu nie uciekł,bo widział żeś obcy i drogi
                  nie znasz;-) Poza tym południowcy to dżentelmeni;-)
                  Pzdr.
                  Inguszetia
                  • Gość: @ :-) :-) :-) IP: *.lot.pl 24.07.08, 12:31
                    ten przypadek miał miejsce na "Norcie" (jak to mawiają świeże
                    emigranty z Polski).
                    W krainie Wielkich Jezior zwanej Michigan :-)
                    • inguszetia_2006 Re: :-) :-) :-) 24.07.08, 12:50
                      Gość portalu: @ napisał(a):

                      > ten przypadek miał miejsce na "Norcie" (jak to mawiają świeże
                      > emigranty z Polski).
                      > W krainie Wielkich Jezior zwanej Michigan :-)
                      Witam,
                      Ha, ha...;D Ale szeryf urodził się w Teksasie?;P
                      A może miał chociaż babkę z Arkansas?;-)
                      Tak czy siak, był dżentelmenem;-)
                      Pzdr.
                      Inguszetia
                      • kozak-na-koniu Re: :-) :-) :-) 24.07.08, 13:08
                        "Punkt widzenia zależy od punktu siedzenia." Dla Kanadyjczyków
                        Michigan to jest południe.:)
                        • Gość: Poll Re: :-) :-) :-) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.07.08, 14:56
                          Nie dla wszystkich matole .
                    • Gość: Poll Re: Hamtramck????? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 24.07.08, 14:59
                      Oooo! widze że kolega z Hamtramck
                      • Gość: @ Re: Hamtramck????? IP: 80.48.90.* 24.07.08, 18:06
                        Tam także mieszkałem :-)
    • naprawdetrzezwy Re: Zostałam zatrzymana w Niemczech ;-) 25.07.08, 11:49
      Gość portalu: Anna napisał(a):

      >
      > Wiem, że znajdą się tacy, którzy nazwą to "kapowaniem".


      Tylko synowie i córki złodziei, więc się nie przejmuj.
      • kruder76 Ach ten niemiecki porządek 25.07.08, 12:23
        Jechali sobie Polacy po osiedlu i na pewno rozglądali się co tutaj ukraść, na
        szczęście jakiś obywatel zorientował się, że na osiedlu są przestępcy i policja
        urządziła pokaz siły i przepłoszyła złodziejaszków.
        • Gość: na zimno Slusznie, slusnie... IP: *.dip0.t-ipconnect.de 25.07.08, 12:42
          Zwlaszcza, ze jechali sobie po osiedlu powozem Audi Q7.
          Pewnie "chcieli ukrasc jakis kosz na smieci" i przemycic go do
          Polski. Obywatel-to brzmi dumnie.

          PS
          Ale zareagowali i dali odpor.




          • kruder76 Re: Slusznie, slusnie... 25.07.08, 12:50
            Gość portalu: na zimno napisał(a):

            > Zwlaszcza, ze jechali sobie po osiedlu powozem Audi Q7.
            > Pewnie "chcieli ukrasc jakis kosz na smieci" i przemycic go do
            > Polski. Obywatel-to brzmi dumnie.
            >
            > PS
            > Ale zareagowali i dali odpor.
            >

            Przy okazji całe osiedle już wie, że grasowali na nim polscy złodzieje. Czujność
            wzrosła. Sprzedaż instalacji alarmowych też.
            • Gość: na zimno Ciekawe, dlaczego w naszej strefie przygranicznej IP: *.dip0.t-ipconnect.de 25.07.08, 13:33
              obywatele nie dzwonia na policje lub do strazy granicznej,
              gdy widza tabuny samochodow porzucajacych po naszej stronie smieci?
              A moze dzwonia, tylko nikomu nie chce sie ruszyc tylka?
              Ktoz to wie.

              Ciekawe, dlaczego oni tego nie robia.
              Grzywny sa przeciez "niewaskie".
              Tego zupelnie nie rozumiem.
              Srodowisko tego dlugo nie wytrzyma.
          • Gość: Anna Re: Slusznie, slusnie... IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.07.08, 14:25
            Jaki kosz na śmieci ?

            Mieliśmy apetyt na ogrodowego krasnala ;-)
            • Gość: na zimno Nooooo, to mieliscie duuuuzo szczescia. IP: *.dip0.t-ipconnect.de 25.07.08, 15:22
              O ile utrate kosza na smieci mozna przebolec, o tyle utrata
              krasnala jest traktowana jak zamach na zycie czlonka rodziny.

              Mozecie mowic o duuuuuuzym szczesciu.

              (nawet, jesli tow. krasnal[czerwony jest on] wrocil w akcie porwania
              do ojczyzny, "made in Poland" w koncu)
              • Gość: Anna Re: Nooooo, to mieliscie duuuuzo szczescia. IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 25.07.08, 15:53
                Mowa ;-) A swoją drogą, to krasnal idealnie pasuje do Q7 ;-)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja