Rondo dla sierotek bez powolywania sie na paragraf

IP: *.dip0.t-ipconnect.de 14.08.08, 11:16
----------------------------
Do znoooooooooodzenia:
----------------------------


1. Przed tzw. rondem (oznakowany ruch okrezny) sierotka,
kierujaca pojazdem nie wlacza kierunkowskazu
poniewaz kierunek ruchu na rondzie (w Polsce
przeciwny do ruchu wskazowek zegara) jest znany i oznakowany
przez uczonych mezow od oznakowania, tzw "znakologow".
Sygnalizowanie czegokolwiek jest zbedne, a nawet szkodliwe i glupie.

2. Wjezdza wiec sierotka na rondo i moze tam w kolko jezdzic az do
tzw. usr....j smierci albo do wyczerpania zapasu paliwa w
zbiorniku, czego jednak nie polecam normalnym sierotkom.

3. Jezdzac po rondzie sierotka syganlizuje kazda zmiane pasa ruchu,
jesli rondo takie pasy ma, a ona sobie chce pas zmienic. Podobnie jak
robi sie to w przypadku zmiany pasa ruchu na drodze.

4. Jadac przez rondo moze sie sierotka namyslic, ktorym to zjazdem
musi zjechac z ronda. Jezeli ktos potrzebuje wiecej
czasu na myslenie, to proponuje mu np. 10 pelnych obrotow,
a nawet wiecej wg uznania. Ograniczeniem jest zwykle sennosc lub
koniec paliwa.

5. Kiedy juz taka sierota sie namysli i zauwazy ten zjazd, ktorym
chce zjechac, proponuje tej sierotce, aby sygnalizujac swe
zamiary, przeniosla sie z pojazdem na zewnetrzny pierscien
ronda, przynajmniej tuz po przedostatnim odgalezieniu,
w stosunku do tego, ktorym sierotka chce zjechac.
Sierotkom mniej myslacym wyjasniam, ze z wewnetrznego
pierscienia ronda dosc trudno jest sie wydostac na zewnatrz.
Jesli ktos ma jakies pytania, niech sie zwroci z nimi do lekarza
o odpowiedniej specjalnosci.

6. Gdy nasza sierotka minie to "przedostatnie" odgalezienie
przed odgalezieniem "zjazdowym", to sierotka wlacza prawy
kierunkowskaz, aby zasygnalizowac innym sierotkom,
za ma juz dosc krecenia sie po rondzie i porzuca to cale
towarzystwo.

7. Dzieki temu inne sierotki, ktore czekaja, aby na rondo wjechac,
widza, ze o jedna sierotke bedzie mniej i moga szybciej podjac
swoja decyzje, ktora wstawi ich w sytuacje naszej wzorcowej sierotki,
czyli uczestnika ruch na rondzie.

8. Zapomnialem dodac, ze te wszystkie sierotki, ktorym udalo sie
na rondo wjechac, maja przewage nad innymi sierotkami,
ktore na rondo chca wjechac. Ta przewaga nazywa sie
pierwszenstwem.


Jezeli ktos jeszcze ma jakies pytania, to prosze dac w goooglu
hasla: psychiatra, przychodnia, specjalista, godziny
przyjec, adres i wybrac sobie cos dla siebie.

pzdr

    • Gość: m. Re: Rondo dla sierotek bez powolywania sie na par IP: *.um.pulawy.pl 14.08.08, 11:25
      dobre!!!
      :)))
      • Gość: na zimno Powiem skromnie - dziekuje. IP: *.dip0.t-ipconnect.de 14.08.08, 11:47
        Tak mnie te roztropki od jazdy po rondzie wk....rzyly!
        • Gość: domator frustrat z Ciebie - nic więcej /nt IP: *.chello.pl 14.08.08, 20:50
          • Gość: na zimno Tak, mozna sie sfrustrowac, gdy czyta sie te IP: *.dip0.t-ipconnect.de 18.08.08, 09:33
            wszystkie pseodoteorie na temat zachowania sie w ruchu okreznym.
            Z rzeczy prostej robi sie koszmar stworzony przez idiotow
            od roznych teorii samodzielnego chowu.

            Nigdy nie mialem problemow z poruszaniem sie po tzw. "rondzie"
            w sposob jednoznaczny.

            Najgorzej jest, gdy za to biora sie "roztropki". Nie tylko na
            rondzie.


            • sokolasty Re: Tak, mozna sie sfrustrowac, gdy czyta sie te 21.08.08, 16:20
              Wszystko co w pierszym poście popieram, gdyby tak jeszcze zrobić z
              tego tekst prawniczy i podjąć obywatelską inicjatywę ustawodawczą
              (czy jak to się tam nazywa)... Ech, marzenie.
              • sokolasty Re: Tak, mozna sie sfrustrowac, gdy czyta sie te 21.08.08, 16:32
                btw.

                W Budapeszcie przy zjeździe z Mostu Łańuchowego jest taki oryginalny
                twór: droga północ-południe, droga wschód-zachód, rondo o czterech
                zjazdach. Jadący wschód-zachód (i w drugą stronę) mają pierwszeństwo
                tak przy wjeździe, jak i zjeździe. Jadący północ-południe (i w drugą
                stronę) muszą poczekać na wjechanie, będąc juz na rondzie przepuścić
                tych, co wjeżdżają od wschodu/zachodu i dopiero wtedy mogą sobie
                jechać dalej. Absurd. Nie słyszałem jeszcze tylu klaksonów na minutę.
    • pasadenkaa Re: Rondo dla sierotek bez powolywania sie na par 14.08.08, 12:42
      "8. Zapomnialem dodac, ze te wszystkie sierotki, ktorym udalo sie
      na rondo wjechac, maja przewage nad innymi sierotkami,
      ktore na rondo chca wjechac. Ta przewaga nazywa sie
      pierwszenstwem."

      tu bym spekulowała - taka sytuacja ma miejsce tylko w przypadku
      ronda ze znakiem "ustąp pierwszeństwa", kazde inne rondo traktujemy
      jak zwykłe skrzyzowanie dajac pierwszeństwo pojazdom nadjeżdżajacym
      z prawej strony co prawda takich rond jest mało, no ale strasznie
      sie boje, ze jakiś "stary wyga" się zapomni i będzie jechal po
      swojemu, bo ja początkująca jestem ;P)
      • Gość: na zimno Patrz punkt 1. IP: *.dip0.t-ipconnect.de 14.08.08, 13:03
        Czy sadzisz, ze poswiecilbym swoj cenny czas na opisywanie
        jazdy po skrzyzowaniu?!

        Mialem na mysli oczywiscie tylko prawidlowo oznakowane przez
        znakologow rondo. Spekulacje dobre sa na gieldzie.

        Jezeli ktos gdzies ukradl znak (taki trojkat do gory nogami),
        to ja na to nie mam wplywu.

        Dlatego tez podalem, gdzie nalezy sie zwrocic z pytaniami.

        • pasadenkaa Re: Patrz punkt 1. 14.08.08, 13:12
          na zimno - jeśli masz zły humor to ulżyj sobie w inny sposób (Renata
          Rączkowska lub inne), chociaz to i tak CUD ze poświęciłeś
          swój "cenny czas" (w pracy? podczas urlopu?) na odpowiedz, bez
          pozdrowień, NARTA!

        • tiges_wiz Re: Patrz punkt 1. 14.08.08, 13:31
          w polsce sa wyroby rondopodobne (a chocby we wroclawiu), ktore wygladaja jak
          skrzyzowania o ruchu okreznym, ale nimi nie sa. Pierwszenstwo ma jeden kierunek
          (np. północ-poludnie). jadac dalej w kolo napotyka sie na trojkacik, ze ustap
          tym co wjezdzaja na skrzyzowanie.

          Jedna taka sierotka malo auta mi nie skasowala ;)
        • barone Re: Patrz punkt 1. 14.08.08, 13:57
          Kolego na zimno

          Pasadenkaa ma rację. Ronda, o których Ty piszesz, są oznaczone
          znakiem "Skrzyżowanie o ruchu okrężnym" wraz ze znakiem "Ustąp
          pierwszeństwa.

          Ale są też inne ronda (klasyczne), które mają tylko znak
          "Skrzyżowanie o ruchu okrężnym" i tam obowiązuje reguła prawej
          strony. W Częstochowie jest takie rondo (Mickiewicza),
          na którym niejeden "obcy" władowałby się w moje auto.
          • Gość: na zimno To jest "oczywiasta oczywistosc", ze takie IP: *.dip0.t-ipconnect.de 14.08.08, 15:01
            "prawdziwe rondo" wlasnie mialem na mysli(oznakowanie C-12/A-7).

            Co do oznakowania wyrobow "rondopodobnych" nie zabieralem zdania,
            poniewaz tego rodzaju praktyki uwazam za idiotyczne, a autorami
            powinni sie zajac inni specjalisci. Ludzi i turystow
            wprowadza sie w blad ta niejednoznacznoscia.

            To, co napisales, tylko potwierdza moj punkt wdzenia.
            To idioci od oznakowania stwarzaja zagrozenie dla ruchu.
            Pan Lesniewski sam opowiedzial w swoim poscie o podobno 7
            kategoriach rond dwupasmowych.

            Nie mam zamiaru sie wiecej zoladkowac.
            Szkoda czasu.
            Cos, co jest proste komplikuje sie jak w powiesciach Kafki.
            Horror to jest.

        • Gość: aaaaaa Re: Patrz punkt 1. IP: *.c192.msk.pl 21.08.08, 02:17
          Gość portalu: na zimno napisał(a):

          > Mialem na mysli oczywiscie tylko prawidlowo oznakowane przez
          > znakologow rondo. Spekulacje dobre sa na gieldzie.
          >
          > Jezeli ktos gdzies ukradl znak (taki trojkat do gory nogami),
          > to ja na to nie mam wplywu.

          widzisz misku, pouczasz innych a sam piszesz bzdury i jezdzisz odwrotnie niz
          przepisy nakazuja
          skrzyzowanie z ruchem okreznym ze znakiem USTAP to wyjatek od reguly, regula to
          pierwszenstwo wjezdzajacych na oznakowane "rondo"

          piszesz o oznakowany "rondzie" i odsylasz do pkt.1 gdzie nie ma nic o znaku
          USTAP a z teresci wynika, ze jestes przekonany iz oprocz znaku C-12 musi byc tez
          znak C-7 przed "rondem" - a to totalna bzdura SIEROTKO
          • Gość: aaaaaa nie C-7 ale A-7 IP: *.c192.msk.pl 21.08.08, 02:23
            oczywiescie mialo byc A-7 a nie C-7
            • Gość: na zimno Nic nie skapowales. IP: *.dip0.t-ipconnect.de 21.08.08, 09:40
              • Gość: aaaaaa placzesz sie !!! IP: *.c192.msk.pl 21.08.08, 15:31
                a co tu jest do kapowania ?

                "prawdziwe rondo" wlasnie mialem na mysli(oznakowanie C-12/A-7) "

                jak widac, ty myslisz(!), ze "rondo" to C12 + A7
                ja wiem, ze tylko C12
                • Gość: na zimno Lubisz te koleczka, co? IP: *.dip0.t-ipconnect.de 21.08.08, 16:08
    • Gość: Wrecekrzepki Re: Rondo dla sierotek bez powolywania sie na par IP: 195.205.221.* 14.08.08, 15:47
      Ok, a co w takiej sytuacji: rondo znajduje sie na "skrzyzowaniu" dwoch duzych
      drog dwujezdniowych - tak, ze wjazdy i zjazdy z ronda sa "na wprost" - czyli
      zjezdzajac nie skrecam w prawo, tylko jade prosto. Czy zjezdzajac z takiego
      ronda wlaczam prawy kierunkowskaz, czy nie? Moj instruktor twierdzi, ze nie, bo
      to by oznaczalo zamiar zmiany pasa ruchu. Ale z drugiej strony wszedzie pisza,
      ze zjazd z ronda nalezy bezwzglednie sygnalizowac prawym kierunkowskazem. Kto ma
      racje?
      • Gość: na zimno Oznakowane przy pomocy kombinacji C-12/A-7? IP: *.dip0.t-ipconnect.de 14.08.08, 16:44
        Pytam, bo zadales nieprecyzyjnie to pytanie.

        Jeli tak, to robisz tak jak sierotki w moim poscie.
        Geometria nie ma znaczenia. Liczy sie oznakowanie.



    • paul55 Re: Rondo dla sierotek bez powolywania sie na par 14.08.08, 21:12
      Hehehehe, alle beka! Zglos sie do lekarza. A pozniej naucz sie przepisow.
    • micra Zapraszam fachowca do Lublina 15.08.08, 21:30
      Zapraszam na rondo wcześniej nazywane "rondem blacharzy", obecnie po
      przemalowaniu i dorobieniu świateł (wyłączanych w nocy) kapkę się różni. Otóż na
      tym rondzie nie da się pojeździć w kółko, bo jest to rondo mimośrodowe, tzn. da
      się na pasie wewnętrznym, ale przy nieopatrznym zjechaniu na pas środkowy lub
      pas zewnętrzny - zjedziesz drogi fachowcu na następnym lub najpóźniej drugim
      zjeździe.

      Ronda mimośrodowe nie są wymysłem Lublina, więc w wielu miastach je znajdziesz -
      w Polsce lub za granicą.

      Aha i prawidłowo oznakowane rondo wcale nie oznacza znaku "Ustąp pierwszeństwa
      przejazdu", ale tylko i wyłącznie obecność znaku nakazu jazdy dookoła wyspy
      centralnej.
      • barone Re: Zapraszam fachowca do Lublina 15.08.08, 23:13
        micra napisał:


        > Aha i prawidłowo oznakowane rondo wcale nie oznacza znaku "Ustąp pierwszeństwa
        > przejazdu", ale tylko i wyłącznie obecność znaku nakazu jazdy dookoła wyspy
        > centralnej.


        O tym właśnie pisałem wcześniej przytaczając przykład ronda
        w Częstochowie.

        Rondo oznakowane "ruchem okrężnym" i "ustępem" stosuje się
        (lub powinno się stosować) w przypadku podobnego obciążenia ruchem
        wjazdów/zjazdów. Jeżeli na rondzie są wjazdy/zjazdy nierównomiernie
        obciążone (np. rondo Mickiewicza w Częstochowie), to stosuje się
        (powinno) rondo oznakowane tylko znakiem "ruch okrężny".

        Kto zna rondo Mickiewicza, ten wie, że jakby to było rondo
        oznakowane "ruchem okrężnym" i "ustępem", to pojazdy jadące
        na innym kierunku, niż wzdłuż linii tramwajowej, nie miałyby
        możliwości wjazdu na rondo.
    • tomek854 Re: Rondo dla sierotek bez powolywania sie na par 17.08.08, 04:54
      > 1. Przed tzw. rondem (oznakowany ruch okrezny) sierotka,
      > kierujaca pojazdem nie wlacza kierunkowskazu
      > poniewaz kierunek ruchu na rondzie (w Polsce
      > przeciwny do ruchu wskazowek zegara) jest znany i oznakowany
      > przez uczonych mezow od oznakowania, tzw "znakologow".
      > Sygnalizowanie czegokolwiek jest zbedne, a nawet szkodliwe i glupie.

      Prawo prawem, ale w UK (i wielu innych krajach, z tego co się orientuję) jest w
      zwyczaju (i przepisach) sygnalizować przed rondem, szczególnie niewielkim gdzie
      się chce jechać. Czyli, jeżeli na przykład na rondzie chcę skręcić w prawo, to
      przed dojazdem do niego daję prawy kierunkowskaz, potem je objeżdżam w lewo (bo
      jestem w UK), więc kierunkowskaz mi się automatycznie wyłącza i przed zjazdem
      daję w lewo.

      Na małych rondach to pomaga, bo jeżeli widzę kogoś z przeciwka, kto jedzie w
      lewo albo prosto, to mogę sobie spokojnie na rondo wjechac równo z nim, bo
      będzie to bezkolizyjne, a jeżeli on skręca w prawo, to wtedy mogę nie zdążyć mu
      uciec zanim objedzie do mikrorondo do mnie, szczególnie, jeżeli jadę np.
      ciężarówką albo czymś powolnym.

      Także wszystko ładne, z wyjątkiem tego, że takie sygnalizowanie jest zbędne,
      szkodliwe i głupie.

      Gdyż może sierotki tego nie wiedzą ale przeciętny kierowca raczej się domyśli,
      że jak włączam prawy kierunkowskaz (w Polsce lewy) przed rondem, to raczej nie
      zamierzam go objeżdżać "pod włos".
      • barone Re: Rondo dla sierotek bez powolywania sie na par 17.08.08, 16:13
        No dobra, załóżmy, że mruganie w lewo przed rondem 4-wlotowym
        z wlotami rozłożonym po 90 stopni jest w porządku.

        Ale co z rondami z 5 i więcej wlotami? Który zjazd jest już w lewo,
        który jeszcze prosto, a ile w prawo?

        Prawo i jego interpretacja powinny tu być jednoznaczne niezależnie
        od ilości wlotów i kątów, pod jakimi są rozstawione.
        • tomek854 Re: Rondo dla sierotek bez powolywania sie na par 17.08.08, 23:55
          To zawsze jest ważna informacja - daję Ci znać, że nie jadę pierwszym albo
          drugim zjazdem.

          Zresztą ronda o więcej wlotach raczej są większe, wtedy to nie jest takie ważne.
          • barone Re: Rondo dla sierotek bez powolywania sie na par 18.08.08, 00:13
            tomek854 napisał:

            > To zawsze jest ważna informacja - daję Ci znać, że nie jadę pierwszym albo
            > drugim zjazdem.

            A dlaczego tylko pierwszym, albo drugim zjazdem?
            Puszczam lewy kierunek i zjeżdżam 4. zjazdem, a jest wszystkich 6.
            Co wtedy? Skąd wiesz, że zjadę 4., a nie 5., czy 6.?

            Spytałem, co z "rondami" o 5, lub więcej zjazdach?

            Potrzebna jest tu metoda uniwersalna, albo ściśle napisane
            w PoRD, jak się zachować w przypadku "rond" o 5, 6, 8, 12, 168
            pasach. Oczywiście w przypadku dwóch ostatnich przytoczonych liczb
            byłoby w praktyce trudno :)))
            • tomek854 Re: Rondo dla sierotek bez powolywania sie na par 18.08.08, 10:24
              > A dlaczego tylko pierwszym, albo drugim zjazdem?
              > Puszczam lewy kierunek i zjeżdżam 4. zjazdem, a jest wszystkich 6.
              > Co wtedy? Skąd wiesz, że zjadę 4., a nie 5., czy 6.?

              Odpowiedziałem. Jeżeli rondo ma więcej zjazdów, to jest to pewnie rondo duże,
              więc nawet jeżeli zjeżdżasz 4 zjazdem, to ktoś wjeżdżający tym 4 zjazdem może
              sobie wjechać na rondo spokojnie bo zdąży zanim do niego dojedziesz, nawet
              jeżeli jedziesz 6 zjazdem.
              Jezeli natomiast jest to rondo małe, to by nie zdążył i wtedy to się przydaje.
              Ale jak chodzi o to duże rondo: nawet jednak jeżeli nie zdecydowałbyś się na
              wjazd, to jakbym wcale nie mrugał to też byś się pewnie nie zdecydował. Za to
              jak mrugałbym w prawo, a ty byś był co najmniej z naprzeciwka, to już byś
              wiedział że możesz.


              Ja wiem, ze w Polsce trzeba to ściśle zapisać w PoRD, zunifikować i w ogóle, ale
              przykład Wielkiej Brytani pokazuje, że nie trzeba wszystkiego unifikować i
              uściślać, zeby życie było łatwiejsze.
            • Gość: eryk Re: Rondo dla sierotek bez powolywania sie na par IP: *.fema.pl 23.08.08, 15:45
              Ja zawsze daje prawy przed wjazdem na rondo jezeli zjade najblizszym zjazdem,
              natomiast lewy jezeli zjade kazdym ktory znajduje sie bardziej na lewo niz moj
              aktualny kierunek "na wprost". Daje to duzo informacji kierowcom na malych
              rondach. Wszyscy wiemy, ze wyspy na skrzyzowaniu o ruchu okreznym nie objezdzamy
              pod prad, dlatego kierowca, ktory widzi moj samochod praktycznie wie gdzie
              pojade. Np widzac moj lewy kierunek kierowcy ze zjazdow na prawo raczej nie
              wjada na rondo, gdy ja bede jechal, natomiast widzac moj prawy moga juz ruszac!
              Po przekroczeniu srodka zjazdu poprzedzajacego moj wybrany wlaczam prawy. Moim
              zdaniem to jest czytelne i OK.
        • tomek854 Re: Rondo dla sierotek bez powolywania sie na par 17.08.08, 23:57
          > Prawo i jego interpretacja powinny tu być jednoznaczne niezależnie
          > od ilości wlotów i kątów, pod jakimi są rozstawione.

          A to inna rzecz.

          Każdy z nas zna kodeks drogowy - paragraf taki a taki z późniejszymi zmianami,
          kierujący pojazdem zdefiniowanym w rozdziale pierwszym punkt taki ma obowiązek
          robic to tamto i sramto - wszystko w prawniczym żargonie.

          Polecam lekturę Highway Code (brytyjskiego odpowiednika)

          Wszystko jasne, proste zrozumiałe, w większości "powinien" albo "nie powinien" z
          żadna "musi" i "nie może".

          I jakoś jeżdżą.

          Większość przepisów jest bardzo uznaniowa - i jakoś jeżdża.
    • Gość: S.L. Re: Rondo dla sierotek bez powolywania sie na par IP: *.idc.net.pl 17.08.08, 21:02
      Niby "na zimno" a się gorączkuje.
      Rondo to tylko określenie budowy skrzyżowania, a nie zasad pierwszeństwa,
      zajrzyj do Słownika języka polskiego.
      Natomiast jeżeli mówimy o skrzyżowaniu z ruchem okrężnym, którego wloty
      oznaczone są zestawem dwóch znaków: "Ustąp pierwszeństwa" i "Ruch okrężny" (w
      dodatku bez sygnalizacji świetlnej) to sprawa jest prosta jak na drodze
      dojazdowej i na obwiedni jest jeden pas ruchu.
      Jak jest więcej to nie podzielam Twojego zdania.
      1.Załóżmy, że na dojeździe i później wokół wyspy są trzy pasy ruchu. 2.Załóżmy,
      że chcę skręcić w lewo, zajmuję więc (na dojeździe) lewy pas - tak? (oczywiście
      zmiana pasa zgodnie z regułami).
      3.Muszę wjechać na pas najbliżej wyspy - bardzo trudne, bo na każdym pasie
      poruszają się pojazdy.Tak ?
      4.Jakoś wjechałem i po przejechaniu niecałej połowy próbuję zjechać na pas
      najdalszy od wyspy - tak? Oczywiście pod warunkiem, że na sąsiednich pasach
      pusto to ten pomysł uda mi się wprowadzić w życie.
      Jak pasy są zajęte to albo jadę dalej i w końcu zmienię pas, albo zatrzymam się
      i czekam, w końcu ktoś się zlituje. tak?
      5. jakoś się udało.
      6.A teraz popatrzę na cwaniaka, który z prawego pasa wjechał, objechał ile
      chciał i zjechał. Mając gdzieś zasady no i kierunkowskazy.
      PYTANIE; po co było budować po trzy pasy na wlotach, na obwiedni i na wylotach?
      Oczywiście jeżeli trafię na skrzyżowanie zwane w wypowiedziach "mimośrodowym"
      lub inaczej "turbinowym" to będzie mi znacznie łatwiej, ale jak opisany cwaniak
      zastosuje swój "sposób" to wjedzie mi przed maskę.
      • barone Re: Rondo dla sierotek bez powolywania sie na par 18.08.08, 00:04
        Gość portalu: S.L. napisał(a):

        > Rondo to tylko określenie budowy skrzyżowania, a nie zasad pierwszeństwa,
        > zajrzyj do Słownika języka polskiego.

        Właśnie! W PoRD jest mowa o "skrzyżowaniu o ruchu okrężnym".

        > 1.Załóżmy, że na dojeździe i później wokół wyspy są trzy pasy ruchu. 2.Załóżmy,
        > że chcę skręcić w lewo, zajmuję więc (na dojeździe) lewy pas - tak? (oczywiście
        > zmiana pasa zgodnie z regułami).

        Co to znaczy skręcić w lewo na "rondzie" (mając na myśli skrzyżowanie
        o ruchu okrężnym oznaczonym odpowiednimi znakami)?

        Ile wjazdów/zjazdów ma to "rondo"?
        Jak są ustawione?

        > 3.Muszę wjechać na pas najbliżej wyspy - bardzo trudne, bo na każdym pasie
        > poruszają się pojazdy.Tak ?
        > 4.Jakoś wjechałem i po przejechaniu niecałej połowy próbuję zjechać na pas
        > najdalszy od wyspy - tak? Oczywiście pod warunkiem, że na sąsiednich pasach
        > pusto to ten pomysł uda mi się wprowadzić w życie.
        > Jak pasy są zajęte to albo jadę dalej i w końcu zmienię pas, albo zatrzymam się
        > i czekam, w końcu ktoś się zlituje. tak?
        > 5. jakoś się udało.
        > 6.A teraz popatrzę na cwaniaka, który z prawego pasa wjechał, objechał ile
        > chciał i zjechał. Mając gdzieś zasady no i kierunkowskazy.
        > PYTANIE; po co było budować po trzy pasy na wlotach, na obwiedni i na wylotach?

        Każde skrzyżowanie (w tym skrzyżowanie o ruchu okrężnym) powinno być
        zbudowane stosownie do sytuacji (obciążenia wjazdów/zjadów,
        widoczności itp.).

        > Oczywiście jeżeli trafię na skrzyżowanie zwane w wypowiedziach "mimośrodowym
        > "
        > lub inaczej "turbinowym" to będzie mi znacznie łatwiej, ale jak opisany cwaniak
        > zastosuje swój "sposób" to wjedzie mi przed maskę.

        Jeżeli jest "rondo" kilkupasowe, to można jechać przez całe "rondo"
        prawym pasem. Przecież jest napisane wyraźnie w PoRD, że należy
        jechać jak najbliżej prawej strony jezdni.

        A co do niepuszczania kierunków przy zjeżdżaniu - zgadzam się:
        buractwo.


        W PoRD jest wiele niedociągnięć ("a gdzie tu dociągnięcia"? :))).
        Jednym z nich jest niezbyt precyzyjne i pozostawiające za wiele
        interpretacji pojęcie "skrzyżowania o ruchu okrężnym".

        Bez zmiany prawa raczej nie dojdziemy do porozumienia.
        • Gość: S.L. Re: Rondo dla sierotek bez powolywania sie na par IP: *.idc.net.pl 20.08.08, 17:09
          Myślałem, że podany przykład ronda "mimośrodowego" czy "turbinowego" dobitnie
          wyjaśnia, że jazda prawym pasem po rondzie, niezależnie w którą drogę mamy
          zamiar zjechać jest chybionym pomysłem i przed skrzyżowaniem zwanym rondem
          należy zająć odpowiedni pas ruchu w zależności od tego gdzie zamierzamy jechać.
          Skoro każde rondo, niezależnie od oznaczenia i obowiązujących na nim zasad
          pierwszeństwa jest skrzyżowaniem to na skrzyżowaniu mamy możliwość zmiany
          kierunku jazdy i w zależności od tego zajmujemy odpowiedni pas. Zobowiązuje nas
          do tego PoRD - art.22ust.2.
          Niewiele tu wnosi przykład ronda o 5-ciu czy 6-ciu wlotach, przecież
          skrzyżowanie bez centralnej wyspy też może mieć 3, 5 czy sześć odnóg, a nie
          tylko cztery.
        • bzyku_bzyku jeszcze gorzej 21.08.08, 02:55
          barone napisał:

          > W PoRD jest wiele niedociągnięć ("a gdzie tu dociągnięcia"? :))).
          > Jednym z nich jest niezbyt precyzyjne i pozostawiające za wiele
          > interpretacji pojęcie "skrzyżowania o ruchu okrężnym".

          nie ma co interpretowac, bo w PoRD w ogole nie ma definicji "skrzyżowania o
          ruchu okrężnym" :-((
          na dodatek PoRD o "skrzyzowaniu o ruchu okreznym" zajaknal sie tylko 1 raz w :
          Oddział 6 Wyprzedzanie
          Art. 24.7
          3) na skrzyżowaniu, z wyjątkiem skrzyżowania o ruchu okrężnym lub na którym ruch
          jest kierowany. "

          nigdzie wiecej w PoRD pojecie "skrzyzowanie o ruchu okreznym" nie wystepuje,
          oczywiscie poza opisem odpowiedniego znaku
    • zgryzliwy1 prawdziwy pa.la.nt 21.08.08, 02:37
      Gość portalu: na zimno napisał(a):

      > "prawdziwe rondo" wlasnie mialem na mysli(oznakowanie C-12/A-7).

      ale walnales sierotko - "prawdziwe rondo" czyli skrzyzowanie o ruchu okreznym
      jest wtedy, gdy wystepuje znak C12 i wcale nie musi byc tez znaku A7

      generalna zasada na skrzyzowaniu o ruchu okreznym (C12) - pierwszenstwo
      wjezdzajacego na to skrzyzowanie

      wyjatek od reguly ( chociaz najczesciej wystepuje) C12 + A7 - pierwszenstwo
      przed wjezdzajacym na to skrzyzowanie

      lepiej nie pouczaj "sierotek" SIEROTO
      • Gość: na zimno Bredzisz, sfrustrowany zgryzliwcze, bredzisz. IP: *.dip0.t-ipconnect.de 21.08.08, 09:39
        Ta wlasnie "dualna struktura" wymyslona przez "znakologow-
        idiotow" doprowadza do tego calego zamieszania.

        Doskonale wiem o tym, o czym mi przypominasz.
        Pisalem rowniez, ze "nie pisze" na temat zwyklego skrzyzowania.

        Pierwszenstwo z prawej jest oczywiste i nie mymaga komentarzy.
        Moze wyglos pare uwag na ten temat, bedziemy usatysfakcjonowani.

        Tylko rondo oznakowane C-12/A-7 jest wyjatkiem i to wlasnie
        opisalem "bez powolywania sie na paragraf" i z pewna kpina
        i przymruzeniem oka, czego Ty oczywiscie nie zauwazyles.

        Sam jestes jedna z tych biednych sierotek, wiec lepiej sam nie
        pouczaj, bo slabo Ci to wychodzi. Urzedas jakis?

        Co do "prawdziwosci" lub "nieprawdziwosci", to powolaj sie tym razem
        na paragraf, ktory ja tak okresla. Bede Ci wdzieczny.
        Niestety w calym PoRD nie ma takiej definicji.

        I nie plec o rzeczach oczywistych.

        Ciekawe, ze w innych krajach ten problem rozwiazano jednoznacznie,
        majac na uwadze bezpieczenstwo, natomiast u nas ciagle jeszcze
        funkcjonuje to w oparciu o dualne dziwactwa wymyslone przez
        urzedasow.
        • Gość: na zimno Przyklad z Niemiec: IP: *.dip0.t-ipconnect.de 21.08.08, 10:02
          Od lutego 2001 rondo moze byc oznakowane tylko w jeden sposob:
          "ruch okrezny" & "ustap pierwszenstwa".

          Zrobiono to w trosce o bezpieczenstwo i jednoznacznosc.

          www.fahrtipps.de/frage/kreisverkehr-vorfahrt.php
          Naturalnie u nas "mozna wyprzedzac" z prawej na autostradzie
          (niejasne regulacje), musza istniec dwa rodzaje tzw. "rond",
          teraz znowu przystepuje sie do wymyslania nowego oznakowania ronda,
          albo do liwidowania lub przywracania zielonych strzalek,
          albo tez do wprowadzania domyslnego zakazu zawracania na
          skrzyzowaniu, gdzie dopuszcza sie skret w lewo.

          Komplikowane sa proste sprawy, aby firmy i firemki, znajome
          krolikowi, mogly zarabiac na ciaglych przerobkach.

          Jednoznacznosc, czytelnosc, niezmiennosc interpretacji,
          te pojecia sa nieznane "tfurcom" nowych regulacji.
          Zalosna parada wolnej tworczosci urzedasow.









    • Gość: czasami Re: Rondo dla sierotek bez powolywania sie na par IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.08.08, 05:55
      twoje opowiesci sa trafne ale nie dla kazdego ronda. bardzo wazne jest oznakowanie poziomie! np. na duzych rondach (ze swiatlami) jazda na wprost bez mrugania, jesli pasy sa tak wyznaczone. tak samo na takich rondach mozna/nalezy mrugac w lewo.
      • Gość: czasami Re: Rondo dla sierotek bez powolywania sie na par IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.08.08, 05:58
        > , jesli pasy sa tak wyznaczone. tak samo na takich rondach mozna/nalezy mrugac
        > w lewo.

        dodam ze w lewo to w momencie przed opuszczeniem pasa na wprost na rondzie, a nie przed rondem.
      • kozak-na-koniu Re: Rondo dla sierotek bez powolywania sie na par 21.08.08, 08:16
        Gość portalu: czasami napisał(a):

        > tak samo na takich rondach mozna/nalezy mrugac
        > w lewo.

        Pod warunkiem, że nie jest to "rondo właściwe" (takie, oznakowane
        znakiem "ruch okrężny"), tylko zwykłe skrzyżowanie dróg z wysepką
        pośrodku. Na "rondzie właściwym" bowiem skręcić w lewo się nie da,
        gdyż jest to sprzeczne z podstawowymi prawami logiki.
        • barone Re: Rondo dla sierotek bez powolywania sie na par 22.08.08, 11:59
          W Częstochowie jest rondo (Mickiewicza, klasyczne, oznakowane
          tylko znakiem C-12), na którym można skręcić w lewo,
          przynajmniej teoretycznie. Jadąc al. Niepodległości w stronę
          ronda na prawym pasie są strzałki "prosto + w prawo",
          a na lewym "w lewo".

          Strzałka w lewo jest, więc mrugać w lewo trzeba.
    • Gość: bujaj sie Re: Rondo dla sierotek bez powolywania sie na par IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 21.08.08, 08:32
      it.wikipedia.org/wiki/Rotatoria
      fr.wikipedia.org/wiki/Carrefour_giratoire
      hu.wikipedia.org/wiki/Körforgalom
      da.wikipedia.org/wiki/Rundkørsel
      en.wikipedia.org/wiki/Roundaboutetc.

      it.wikipedia.org/wiki/Immagine:Rotatoria.gif
      • tomek854 Re: Rondo dla sierotek bez powolywania sie na par 24.08.08, 01:54
        Z tych linków wynika, że na Węgrzech jest ruch lewostronny ;-)

        Przynajmniej, jak się patrzy na tego animowanego gifa :D
Inne wątki na temat:
Pełna wersja