Jak znaki poprawiaja bezpieczenstwo

18.08.08, 11:13
Pare lat temu na warszawskiej autostradzie w szczerym polu (Trasa Siekierkowska) obowiazywalo ograniczenie do 70 km/h. Nieomal codziennym widokiem (ale widokiem, ktory, jezeli nie wiedzialo sie gdzie patrzec, ogladanym w ostatniej chwili - zapewne po to, zeby kierowcy ostro hamowali) byl wtedy radiowoz policji lub SM z fotoradarem. Dla naszego bezpieczenstwa oczywiscie!

Potem pojawilo sie ograniczenie do 80 km/h, a moje sciezki przestaly prowadzic przez te trase. Ostatnio jednak kilka razy sie nia przejechalem. I ani razu nie widzialem fotoradaru. Wyglada na to, ze po podniesieniu limitu droga stala sie na tyle bezpieczna, ze nie ma juz potrzeby codziennie jej kontrolowac.

No bo w to, ze fotoradarow niet dlatego, ze nie oplaca sie sie ich ustawiac (mniejsze przekroczenia predkosci - mniejsze mandaty) nie uwierze :-P Chyba jednak znaki spowodowaly zwiekszenie bezpieczenstwa :-P
    • edek40 Re: Jak znaki poprawiaja bezpieczenstwo 18.08.08, 11:24
      Poprawily bezpieczenstwo finansowe Polakow. Radary bowiem nie sa stawiane z powodow ekonomicznych (tu, inaczej niz w innych przedsiebiorstwach budzetowych, liczy sie rachunek ekonomiczny). Dzieki temu nasze portfele nie zostana uszczuplone. A o biednych pieszych tu sie w ogole nie martwie - nie ma tu bowiem prawa przebywac zaden, a pan od zbierania smieci powinien miec "obstawe" ze swietlnej tablicy (bez ograniczenia do 40 km/h).
      • Gość: rekrut1 Re:A są takie? IP: *.aster.pl 18.08.08, 11:33
    • wichura Re: Jak znaki poprawiaja bezpieczenstwo 18.08.08, 14:52
      Czasem stoją, a często jeżdżą. Mnie zatrzymała srebro-złota vectra
      V6 turbo, nr rej. WI 90... Sprawa w grodzkim...
      Trzy pasy nowej, równej nawierzchni (+ pasy rozpędowe przy
      wjazdach), zakaz ruchu pieszych i pojazdów wolnobieżnych, bariery
      energochłonne i ekrany dźwiękoszczelne (choć i tak nikomu hałas by
      nie przeszkadzał, bo droga na estakadzie i do zabudowań chyba ze 100
      metrów) - to znacznie lepiej niż na większości polskich autostrad!
      • emes-nju Re: Jak znaki poprawiaja bezpieczenstwo 18.08.08, 15:03
        wichura napisał:

        > Czasem stoją

        Czy teraz tez czaja sie za kosciolem (jadac od Wisly) jak kiedys? I tak samo czesto (prawie codziennie w porannych godzinach szczytu)?

        Pare razy ostatnio sie Siekierkowska przejechalem wiec moglem odniesc mylne wrazenie, ze po postawieniu 80-tki zdecydowanie zmniejszyla sie czestotliwosc dbania o nasze bezpieczenstwo.

        > często jeżdżą.

        Jezdza po kazdej szybszej drodze w Warszawie. A potem taki "pirat" jadacy 100 km/h po autostradzie jest napietnowywany w TV. Taki, co zapomnial o znaczeniu swiatel na skrzyzowaniu juz raczej nie...
        • wichura Re: Jak znaki poprawiaja bezpieczenstwo 18.08.08, 16:12
          Rzadko stoją, bo ludzie się przyzwyczaili do ich obecności i
          nauczyli się ich wypatrywać (jak stoją w zatoczkach widać ich jak na
          dłoni, choć czasem SM stoi trochę bliżej Warszawy, przy barierce -
          wtedy mają lepsze łowy).
      • tiges_wiz Re: Jak znaki poprawiaja bezpieczenstwo 18.08.08, 15:11
        + autobusy komunikacji miejskiej i przystanki ... ale co to za roznica
        • emes-nju Re: Jak znaki poprawiaja bezpieczenstwo 18.08.08, 15:14
          tiges_wiz napisał:

          > + autobusy komunikacji miejskiej i przystanki ... ale co to za
          > roznica

          Czesc trasy autobusow jest na oddzielnej jezdni, a tam, gdzie autobusy zatrzymuja sie na trasie, sa glebokie zatoki za barierami energochlonnymi.
    • Gość: foreks fotoradau dawno nie ma, patrolu tez IP: 82.177.0.* 18.08.08, 15:49
      jest zawsze jakas Vectra albo srebrny Mondziak.
    • Gość: jedenzwielu Re: Jak znaki poprawiaja bezpieczenstwo IP: *.internetdsl.tpnet.pl 19.08.08, 09:12
      Wczoraj (18,08) ok godz 16-stej SM z wideoradarem w kierunku W-wy za mostem. Z moich obserwacji (jeżdżę tamtędy codziennie) są tam raz na 2-3 tygodnie (lub po drugiej stronie w zatoczce). Ew srebrna Vectra z wideoradarem. Także trudno mówić,że nie nas nie łupią. Swoją drogą, to SM żeby ustawić się przodem do nadjeżdżających musi wykonywać niezłe manewry z jazdą pod prąd włącznie - ciekawe jak to ma się do bezpieczeństwa ruchu i co w razie wypadku? A może kiedyś podłożą się pod coś dużego? Byłby niezły galimatias prawny kto winny ale i może by się uspokoili.
      • emes-nju Re: Jak znaki poprawiaja bezpieczenstwo 19.08.08, 11:14
        Gość portalu: jedenzwielu napisał(a):

        > są tam raz na 2-3 tygodnie

        Czyli zwiekszenie limitu radykalnie poprawilo bezpieczenstwo! Jak obowiazywala 70-tka byli 2-3 razy w tygodniu... I pilnowali naszego bezpieczenstwa, czego teraz robic nie musza :-P
Inne wątki na temat:
Pełna wersja