I znowu glupota

02.09.08, 17:10
motoryzacja.interia.pl/wiadomosci/bezpieczenstwo/news/bez-kasowania-punktow-karnych,1171526
A od klienta wiem, ze dziala. Na tych szkoleniach pokazuja tak drastyczne
zdjecia, ze wreszcie dotarlo do niego, jak powazne zagrozenie stwarza tak dla
siebie, jak i dla innych. Naturalnie jest cala rzesza niewyuczalnych. Uwazam,
ze prawo powinno isc w innym kierunku. Tacy recydywisci powinni byc kierowani
na badania psychologiczne, ktore decydowalyby o ewentualnym cofnieciu
uprawnien ze wzgledu na kwestie emocjonalne. Zaloze sie, ze wielu ludzi
"uleczylo".
    • emes-nju Re: I znowu glupota 02.09.08, 17:25
      A po co komu likwidacja punktow skoro chca zlikwidowac punkty za predkosc? Za zle parkowanie trudno nalapac 24 pkt...
    • tiges_wiz Re: I znowu glupota 02.09.08, 18:45
      chca tez wprowadzic odpowiedzialnosc wlasciciela jak nie ustala kto prowadzil ..
      chcetnie zobacze jak to bedzie sie rozwijalo i co na to pozniej trybunal
      konstytucyjny.
      • a_weasley Re: I znowu glupota 02.09.08, 19:06
        tiges_wiz napisał:

        > jak to bedzie sie rozwijalo
        > i co na to pozniej trybunal konstytucyjny.

        I co sądy zrobią z tymi w ciemno nakładanymi mandatami według sztywnego cennika
        obowiązującego w lecie i w zimie, w słońce i w deszcz, i w mróz tyż, we dnie i w
        nocy, dla biednych i bogatych, skoro obowiązuje w dalszym ciągu przepis, że
        wymierzając karę za wykroczenie uwzględnia się warunki osobiste i majątkowe
        sprawcy, stopień społecznego niebezpieczeństwa czynu itp.
        A biorąc pod uwagę wysokość tych grzywien, spraw może być sporo. Ktoś, kto się
        nie fatygował do sądu, żeby z 400 zł zrobić 200, chętnie się pofatyguje, żeby z
        2 tysięcy zrobić 1.
    • inguszetia_2006 Re: I znowu glupota 02.09.08, 19:20
      Witam,
      Pomysł z pokazywaniem wypadków jest doskonały.
      Murowany wstrząs. Ale tak ma być. Bo jak ktoś powie; "nie wierzę",
      to dostanie krwią po pyskatym, niedowiarkowatym, pyszałkowatym
      pysku.
      Pzdr.
      Inguszetia
      • Gość: :))) Re: I znowu glupota IP: *.com 02.09.08, 20:31
        inguszetia_2006 napisała: dostanie krwią po pyskatym, niedowiarkowatym,
        pyszałkowatym
        > pysku.

        Jak zwykle urocza, aż się rzygać chce.

        BTW. Tak, wstrząs jest potrzebny. Ruch drogowy pełen wstrząśniętych do
        głębi, znerwicowanych i wystraszonych kierowców to to, co nam
        zagwarantuje bezpieczeństwo. A "urocza" niech na przykład nie jeździ
        dieslem, bo jej mogą pokazać fotografie raka powodowanego przez wydech z
        ukochanego przez Polaków typu silnika. A jest co oglądać. Zdrowiej
        wypalić pakę Bezrobotnych i popchnąć Dębowym, niż sztachnąć się wydechem
        autobusu MZK.

        Ciekawi mnie myślenie tych, co uważają, że ludzie piją i palą bo nie
        wiedzą, co palenie robi ze zdrowiem (stąd potrzeba pisania bzdur na
        paczkach), podobnie tutaj - ktoś przekracza bezsensowną czterdziestkę w
        lesie a powodem tego niby jest, że nie widział nigdy trupa z wypadku
        drogowego? Ja nie widziałem nigdy ofiary pociętej nożem do chleba, ale
        jakoś nie chlastamy się po kuchni do krwi.
        • inguszetia_2006 Re: I znowu glupota 02.09.08, 23:42
          Gość portalu: :))) napisał(a):

          > inguszetia_2006 napisała: dostanie krwią po pyskatym,
          niedowiarkowatym,
          > pyszałkowatym
          > > pysku.
          >
          > Jak zwykle urocza, aż się rzygać chce.
          >
          > BTW. Tak, wstrząs jest potrzebny. Ruch drogowy pełen
          wstrząśniętych do
          > głębi, znerwicowanych i wystraszonych kierowców to to, co nam
          > zagwarantuje bezpieczeństwo. A "urocza" niech na przykład nie
          jeździ
          > dieslem, bo jej mogą pokazać fotografie raka powodowanego przez
          wydech z
          > ukochanego przez Polaków typu silnika. A jest co oglądać. Zdrowiej
          > wypalić pakę Bezrobotnych i popchnąć Dębowym, niż sztachnąć się
          wydechem
          > autobusu MZK.
          >
          > Ciekawi mnie myślenie tych, co uważają, że ludzie piją i palą bo
          nie
          > wiedzą, co palenie robi ze zdrowiem (stąd potrzeba pisania bzdur
          na
          > paczkach), podobnie tutaj - ktoś przekracza bezsensowną
          czterdziestkę w
          > lesie a powodem tego niby jest, że nie widział nigdy trupa z
          wypadku
          > drogowego? Ja nie widziałem nigdy ofiary pociętej nożem do chleba,
          ale
          > jakoś nie chlastamy się po kuchni do krwi.
          Witam,
          Uśmiech bez kota lubi walić ad personam, nieprawdaż?
          Typowe dla jednostek z przerostem ego. "Mnie przecież wolno".
          A poza tym, bo tolerancyjna jestem i wspaniałomyślna,to powiem
          Uśmiechowi, że napisy na papierosach nie spełniają funkcji
          informacyjnych, tylko mają być "memento". Czymś na kształt drzagi
          wbitej raz a porządnie w głowę. Zresztą palacze nie lubią tych
          napisów czytać i udają, że ich tam nie ma.(sic!)
          To na tyle.
          Inguszetia


          • kozak-na-koniu Re: I znowu glupota 03.09.08, 08:10
            Widzisz, z tym szokowaniem to jest tak, że nadmiar powoduje
            spowszednienie i przytępienie reakcji na bodziec. Ja na przykład,
            gdy byłem młody, mdlałem na widok krwi, a teraz bez znieczulenia
            kastruję świniaki, nawet takie całkiem sporawe, a i ludzkich trupów
            parę widziałem - nie na filmie, tylko "w naturze" i nie robi to na
            mnie szczególnego wrażenia...
            • inguszetia_2006 Re: I znowu glupota 03.09.08, 09:32
              kozak-na-koniu napisał:

              > Widzisz, z tym szokowaniem to jest tak, że nadmiar powoduje
              > spowszednienie i przytępienie reakcji na bodziec. Ja na przykład,
              > gdy byłem młody, mdlałem na widok krwi, a teraz bez znieczulenia
              > kastruję świniaki, nawet takie całkiem sporawe, a i ludzkich
              trupów
              > parę widziałem - nie na filmie, tylko "w naturze" i nie robi to na
              > mnie szczególnego wrażenia...
              Witam,
              Masz rację z przytępieniem, dlatego rozumiem, że takich filmów
              pokazuje się kilka, a nie kilka tysięcy. A co do tego, że kastrujesz
              świnki, to ja rozumiem, żeś weterynarz, więc zobojętnienie na widok
              krwi to normalka. Inaczej byś płakał, a nie pomagał. I w tym
              przypadku, to zupełnie normalne. Lekarze też nie są szczególnie
              wrażliwi, ale myślę, że to mechanizm obronny raczej niż wyrachowana
              obojętność. Jak byłam w szpitalu, to mój "obojętny" mąż latał jak
              podczas pożaru i nawet chciał mi szwy zakładać, ale mu nie
              pozwolili. Całkiem zgłupiał;-)Jak dotarło do niego,że się ośmiesza,
              to trochę przystopował;-)
              Pzdr.
              Inguszetia
      • Gość: Urban Ślady powypadkowe IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.09.08, 21:00
        Wypadków nie trzeba w specjalnych warunkach za słoną opłatą, ze
        zmniejszaniem ilości punktów karnych pokazywać.

        Wystarczy niedokładnie sprzątać po wypadku na drodze czyli
        pozostawić ślad tego wypadku w danym miejscu.
        To sprzątanie jest karygodne - dość, że kosztowne to jeszcze na
        drodze nie działa prewencyjnie.

        Pozostawienie wraku pojazdu, czerwona plama na jezdni po potrąceniu
        pieszego, zwierzaka będzie działała edukacyjnie na wszystkich
        przejeżdżającech i w tym miejscu gdzie najwięcej zainteresowanych i
        w tym miejscu gdzie najbardziej tego potrzeba bez wnikania w
        przyczyny tego stanu rzeczy.

        Naprawdę ratowanie ludzkiego życia nie musi kosztować a czerpanie
        zysków z tych działań jest nieetyczne.
        pozdr
        • a_weasley Re: Ślady powypadkowe 03.09.08, 09:43
          Gość portalu: Urban napisał(a):

          > Wypadków nie trzeba w specjalnych warunkach za
          > słoną opłatą, ze zmniejszaniem ilości punktów
          > karnych pokazywać.

          Fakt. Każdy, kto jeździ po drogach, widział niejedno. I nic to nie zmienia, bo
          zawsze taki wypadek jest czymś, co się zdarza innym.
          Jeszcze po przejechaniu wypadku gaz do dechy, bo przed wypadkiem był korek i
          teraz trzeba nadrobić.
          • Gość: gniewko_syn_ryba Re: Ślady powypadkowe IP: *.internetdsl.tpnet.pl 03.09.08, 12:41
            a_weasley napisał:

            > Jeszcze po przejechaniu wypadku gaz do dechy, bo przed wypadkiem był korek i
            > teraz trzeba nadrobić.

            O tak !... Kiedyś przejeżdżałem przez pewne skrzyżowanie we wsi (teren
            zabudowany), na którym był dość makabryczny wypadek. Parę godzin później
            wracałem i na tym samym skrzyżowaniu zostałem wyprzedzony przez jakiegoś
            "szybkiego i bezpiecznego" walącego co najmniej setką... Wraki jeszcze stały na
            poboczu...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja