Dodaj do ulubionych

Tajms o polskich kierowcach

20.09.08, 00:41
"To mogą być uroczy ludzie i naprawdę świetni hydraulicy, ale gdy posadzi się
ich za kółkiem widać, że wielu Polaków postrzega przepisy drogowe - o ile w
ogóle je zauważają - jako wyzwanie, z którym trzeba się zmierzyć - pisze
brytyjski dziennik. Wystarczy obejrzeć na You Tube jeżące włosy na głowie
filmy z udziałem polskich kierowców, by przekonać się o ich złej sławie i
pojąć, że jeśli chodzi o bezpieczeństwo na drogach istnieje coś w rodzaju
przepaści kulturowej".

To moga być uroczy ludzie ???? Pewnie że jesteśmy uroczy .
Obserwuj wątek
          • kozak-na-koniu Re: Tajms o polskich kierowcach 20.09.08, 20:39
            Nie licz na to. Ja od roku nie mogę się doczekać linka do raportu
            Komisji Europejskiej, z którego podobno również wynika, że Polska to
            syf i malaria. Tu nie chodzi o dyskusję, tylko o dowartościowanie
            jego ego, pokazując jaki z niego światowiec.:)
          • habudzik Re: Tajms o polskich kierowcach 20.09.08, 21:00
            A po co ma coś podrzucać ???? Nie umiesz zrobić kontrol ce kontrol fał????
            Zaznaczasz 3-5 wyrazów z textu , klikasz prawym przyciskiem myszy , wybierasz
            kopia , otwierasz googlare i prawym znowu ale wybierasz wklej , dalej juz prosto
            : "akceptuj"
                • kozak-na-koniu Re: Wrzuciłem... 20.09.08, 21:43
                  Hm. Tym bardziej mam wrażenie, że nie wyczytał tego w oryginale.
                  Użyte słownictwo wskazuje na lokalne, dostosowane do potrzeb
                  interpretacje. Swiadczy o tym fakt, że artykuł został dostrzeżony
                  wiele miesięcy po jego opublikowaniu oraz że jest niezupełnie o tym,
                  co ten osobnik sugerował.:)
                  • bigstrand Re: Wrzuciłem... 20.09.08, 21:50
                    To bylo jakies tlumaczenie ktore pojawilo sie na Onecie czy innym wp
                    Osobnik cytujac cytowal, interpretacja jest domena czytajacego.
                    Jak rozumiem nie zgadzasz sie z autorem? (autorem artykulu -nie postu powyzej)
                    • kozak-na-koniu Re: Wrzuciłem... 20.09.08, 22:11
                      Zdaje się, że najpierw pojawiło się w miesięczniku "Detektyw". Autor
                      artykułu jest mi obojętny, co do treści natomiast nie mam zdania.
                      Brytyjski "Times" jest poważną gazetą, a nie żerującym na emocjach
                      szmatławcem w stylu "The Sun", albo innego "Fuckzeitunga". Słabo
                      znam angielski, jednak zorientowałem się, że chodziło o wzrost
                      ilości wypadków drogowych w GB, powodowanych przez nowych
                      imigrantów, głównie z Polski. Cóż, normalka przy mieszaniu się
                      kultur. Uważam, że każda nacja ma jakiś styl - także jazdy. Angole
                      już zżyli się z "mahoniowymi", Portugalami itd, goście ze wschodu
                      jednak to wciąż dla nich nowość. Nie uważam, by Polacy byli jakimiś
                      szczególnymi potworami na drogach. Nieraz słyszałem od
                      obcokrajowców - głównie Francuzów, że na polskich drogach idylli nie
                      ma (siedzenie sobie na zderzakach, niebezpieczne wyprzedzanie,
                      potworny ruch ciężarówek, koleiny, piesi i rowerzyści
                      nieprzestrzegający podstawowych zasad bezpieczeństwa...), jednak do
                      wszystkiego można się przyzwyczaić - wszystko bowiem wynika z
                      ogromnego przepełnienia polskich dróg, ich niedoinwestowania wobec
                      ogromnych potrzeb - a przecież sytuacja i tak z roku na rok
                      widocznie się poprawia. Bywa znacznie gorzej! Jak mi taki jeden z
                      drugim zaczął rzucać przykłady z Moskwy, Mediolanu, Grecji,
                      Argentyny itd. - od razu pozbyłem się kompleksów. Tu nie Dziki
                      Zachód i habudzikowate bmuszą zrozumieć, że ich rewelacje być może
                      ekscytują wychowany na papce w komercyjnych mediach
                      lumpenproletariat, a nie tych, którzy cokolwiek w życiu widzieli i
                      wyrobili sobie jakieś poparte czymś poglądy.
                      • habudzik Re: Wrzuciłem... 20.09.08, 23:43
                        kozak-na-koniu napisał:
                        >Słabo
                        > znam angielski,

                        To fuckt !!!

                        jednak zorientowałem się, że chodziło o wzrost
                        > ilości wypadków drogowych w GB, powodowanych przez nowych
                        > imigrantów, głównie z Polski.

                        Jakoś nie pisano takich rzeczy gdy inni łemigranci napływali tu i ówdzie .


                        Wiesz debilowaty jak wygląda dowód osobisty w USA??????????
                        • kozak-na-koniu Re: Wrzuciłem... 21.09.08, 08:47
                          habudzik napisał:

                          > Jakoś nie pisano takich rzeczy gdy inni łemigranci napływali tu i
                          ówdzie .

                          Pisano, tylko ani KGP, ani pismo pod tytułem Detektyw nie
                          przedrukowały wybranych akapitów, bo nie interesowało ich to i nie
                          było takiej potrzeby - więc i przygłupiasty habudzik o tym nie
                          wiedział.

                          > Wiesz debilowaty jak wygląda dowód osobisty w USA??????????

                          Nie wiem - a Ty wiesz?:P
                          • habudzik Re: Wrzuciłem... 21.09.08, 10:42
                            kozak-na-koniu napisał:

                            > habudzik napisał:
                            >
                            > > Jakoś nie pisano takich rzeczy gdy inni łemigranci napływali tu
                            i
                            > ówdzie .
                            >
                            > Pisano, tylko ani KGP, ani pismo pod tytułem Detektyw nie
                            > przedrukowały wybranych akapitów

                            Nie nie pisanao .




                            , bo nie interesowało ich to i nie
                            > było takiej potrzeby - więc i przygłupiasty habudzik o tym nie
                            > wiedział.
                            >
                            > > Wiesz debilowaty jak wygląda dowód osobisty w USA??????????
                            >
                            > Nie wiem - a Ty wiesz?:P

                            Tak wiem . NIe istnieje .
                            • sokolasty Re: Wrzuciłem... 21.09.08, 14:50
                              "Jakoś nie pisano takich rzeczy gdy inni łemigranci napływali tu i ówdzie . "

                              Jak rozumiem, masz prenumeratę ważniejszych pism wychodzących w Szkocji.

                              ad rem:Artykuł jest o wzroście ilości spraw sądowych, rosnących kosztach
                              tłumaczeń oraz- jeden urywek - o wzroście ilości samochodów używanych przez
                              Polaków w Szkocji. Jakoś nie zauważyłem przeliczenia, ile statystyczny Polak w
                              Szkocji powoduje wypadków, ile Szkot, ile Irlandczyk, ile Marokańczyk etc etc.
                              • Gość: Poll Re: Wrzuciłem... IP: 195.245.213.* 21.09.08, 15:18
                                Nie . Z racji zawodu mam dostep również do tych zagramanucznych w
                                wersji elektronicznej . Co to ma jednak do rzeczy - nie wiem i nie
                                chce wiedziec . Fakt jest "autentycznym faktem" i tyle i nie chodzi
                                tu o liczby a jedynie o opinie jaką mamy "tam" .
                                • kozak-na-koniu Re: Wrzuciłem... 21.09.08, 15:30
                                  Nie kłam. Dostęp do elektronicznych wersji ma każdy kto ma komputer
                                  z dostępem do internetu, a gdybyś czytał i rozumiał to, co czytasz,
                                  nie wypisywałbyś tylu pierdół. Przeczytałeś po prostu na onecie
                                  artykuł, tendencyjnie wykorzysttujący wybrane urywki tamtego
                                  artykułu, w nieco innej sprawie.
                                  • Gość: Poll Re: Wrzuciłem... IP: 82.160.4.* 21.09.08, 18:30
                                    Głąbie dostęp do elektronicznej wersji jaka została wydana na papierze -
                                    rozumiesz ? Nie.
                                    To co zapodałem nie pochodzi jednak Onetu bo prawie wcale mnie on nie interesuje .
                                    Nie jest ważne skąd zreszta pochodzi cytata a jedynie to że nie pisza o nas
                                    pochlebnie . Jakie ma znaczenie przy jakiej okazji , jakiego artykułu pisze się
                                    że jestesmy np pijakami i złodziejami . Może to być nawet w nekrologach .
                      • hanni "Styl" :)))) 21.09.08, 11:46
                        kozak-na-koniu napisał:

                        > Cóż, normalka przy mieszaniu się kultur. Uważam, że każda nacja ma jakiś styl

                        Jak "styl" to 2styl"; Afganczycy obcinaja zywcem glowy, Saudyjczycy stosuja
                        publiczna chloste a wschodni Europejczycy masakruja sie na drogach.
                          • hanni Re: "Styl" :)))) 21.09.08, 16:14
                            kozak-na-koniu napisał:

                            > Natomiast cywilizowani Austriacy trzymają przez 20 latswe córki w
                            > bunkrach - więzieniach,

                            Porownanie godne faceta postulujacego wprowadzenie czerwonych charogiewek przed
                            samochodami w 21 wieku:

                            Tysiace zabitych w wypadkach i.... JEDEN zboczeniec.
                            • mobile5 Re: "Styl" :)))) 21.09.08, 18:31
                              hanni napisał:
                              > Tysiace zabitych w wypadkach i.... JEDEN zboczeniec.

                              Taa, jeden:
                              Deutschland, Deutschland über alles,
                              über alles in der Welt,
                              Wenn es stets zu Schutz und Trutze
                              brüderlich zusammenhält
                              Von der Maas bis an die Memel,
                              von der Etsch bis an den Belt.
                              Deutschland, Deutschland über alles,
                              über alles in der Welt!
                            • kozak-na-koniu Re: "Styl" :)))) 22.09.08, 08:35
                              hanni napisał:

                              > Porownanie godne faceta postulujacego wprowadzenie czerwonych
                              charogiewek przed
                              > samochodami w 21 wieku:

                              Zasób wiedzy i poziom inteligencji godny faceta, który wszędzie chce
                              zrobić jedną wielką strefę 30 - jak w Grazu, jako jedyny sposób na
                              poprawę bezpieczeństwa.

                              > Tysiace zabitych w wypadkach i.... JEDEN zboczeniec.


                              Tysiące kilometrów autostrad, tras szybkiego ruchu, komunikacyjnych
                              arterii i parę lokalnych stref spowolnionego ruchu - i tak mało
                              zabitych w wypadkach. Jak oni to robią???
                              • hanni Re: "Styl" :)))) 22.09.08, 10:08
                                kozak-na-koniu napisał:

                                > Zasób wiedzy i poziom inteligencji godny faceta, który wszędzie chce
                                > zrobić jedną wielką strefę 30 - jak w Grazu, jako jedyny sposób na
                                > poprawę bezpieczeństwa.

                                No to poprosilbym jeszcze o wskazanie, w ktorym miejscu ten "facet" tego sie
                                domaga.
                                Bo w przeciwnym wypadku bedzie wygladac na to, ze masz niezle halucynacje.


                                > Tysiące kilometrów autostrad, tras szybkiego ruchu, komunikacyjnych
                                > arterii i parę lokalnych stref spowolnionego ruchu - i tak mało
                                > zabitych w wypadkach. Jak oni to robią???

                                Jak oni to robia, skoro jezdza dwa razy wiecej od przecietnego Polaka, ich drogi
                                krajowe dwukierunkowe sa tak samo zapchane jak w Polsce a oprocz tegio maja
                                jeszcze mozliwosc zabicia sie na autostradach?
                      • edek40 Re: Wrzuciłem... 22.09.08, 10:22
                        Pomijajac nasze domniemane lub prawdziwe przywary za kierownica, jedna nie budzi zadnych watpliwosci. Od dziecka jezdzimy po niewlasciwej stronie jezdni. Raczej trudno mi uczyc moje dzieci, ze w Polsce przed wejsciem na jezdnie maja najpierw spojrzec w lewo, a gdy pojada do cioci do Londynu, to w prawo. Podobnie jest z kierowcami. Nawet gdy maja odruch zwracania uwagi na skrzyzowania rownorzedne, to w UK zwracaja na nie uwage nie z tej strony. Itp. Itd.

                        Moja znajoma zostala dotlkiwie potracona na pasach. Kosztowalo ja to naprawde wiele bolu, a wobec tego, ze kamera monitoringu zarejestrowala to, ze nie patrzyla w ogole we wlasciwa strone, zostala obciazona kosztami naprawy auta oraz wlasnego leczenia. Zapewne gdyby byla w Paryzu, moglaby byc Anglikiem i patrzec w druga strone. Na pasy weszlaby bezkarnie i bezkarnie zdemolowalaby tak siebie, jak i samochod "sprawcy". Niestety byla w zlym panstwie i miala sprawe w sadzie. Tak na marginesie.
                  • hanni Re: Wrzuciłem... 21.09.08, 11:52
                    kozak-na-koniu napisał:

                    > Hm. Tym bardziej mam wrażenie, że nie wyczytał tego w oryginale.
                    > Użyte słownictwo wskazuje na lokalne, dostosowane do potrzeb
                    > interpretacje. Swiadczy o tym fakt, że artykuł został dostrzeżony
                    > wiele miesięcy po jego opublikowaniu oraz że jest niezupełnie o tym,
                    > co ten osobnik sugerował.:)

                    Bla bla bla....
                    Chcial linku, dostal link. Tlumaczenie jest niemal slowo w slowo.
                    Jest mowa dokladnie o tym, co "sugerowal" habudzik "Bad Polish drivers...".

                    No ale ciagle cos jest nie tak. Gdyby tylko wiedzial, co?
                    • tomek854 Re: Wrzuciłem... 21.09.08, 19:27
                      Tylko cały artykuł jest o czym innym. A dodatkowo, jako że jest o czym innym (o
                      rosnących kosztach tłumaczeń w sądach) nie zajmuje się głębiej omawianym
                      problemem. Nie piszą o tłumaczeniach na pakistański, bo większosć z
                      Pakistańczyków, którzy piratują na drogach, mieszka w UK od lat i po angielsku
                      umieją.
                      • hanni Re: Wrzuciłem... 21.09.08, 20:30
                        tomek854 napisał:

                        > Tylko cały artykuł jest o czym innym. A dodatkowo, jako że jest o czym innym (o
                        > rosnących kosztach tłumaczeń w sądach) nie zajmuje się głębiej omawianym
                        > problemem.

                        I co z tego? Czy to cokolwiek zmienia w sensie cytowanej wypowiedzi?
                        Czy jesli w artykule o napedach rakietowaych pojawi sie wzmianka o robotnikach
                        przymusowych w hitlerowskich obozach zaglady to to bedzie nieprawda, czy jak?

                        • kozak-na-koniu Re: Wrzuciłem... 22.09.08, 08:40
                          Wyrwane z kontekstu i oprawione odpowiednim komentarzem jedno lub
                          lilka zdań zmieniają treść oryginału jako całości - zupełnie w ten
                          sam sposób Twoja wiedza o budowie i funkcjonowaniu narządu zwanego
                          ludzkim okiem tłumaczy zmiany wielkości obrazu na siatkówce.:D
                          • hanni Re: Wrzuciłem... 22.09.08, 10:05
                            kozak-na-koniu napisał:

                            > Wyrwane z kontekstu i oprawione odpowiednim komentarzem jedno lub
                            > lilka zdań zmieniają treść oryginału jako całości

                            No to w takim razie prosilbym o wyjasnienie, jaka to "tresc" ma w rzeczywistosci
                            ponizszy "oryginal":

                            "They may be charming people and brilliant plumbers, but put them behind the
                            wheel of a car and it seems that many Poles regard traffic regulations, if they
                            regard them at all, as a challenge to be conquered.

                            You only have to look at the hair-raising Polish drivers’ video clips on YouTube
                            to learn of their notoriety – and understand that there is something of a
                            cultural chasm when it comes to road safety."

                            Czyzby nie bylo tam mowy o Polakach jako czarujacych ludziach i swietnych
                            hydraulikach?

                            Czyzby nie poddawano tam w watpliwosc zdolnosci Polakow do rozumienia przepisow?

                            Czyzby nie bylo tam mowy o "przepasci kulturowej"?


                            Jesli tego wszystkiego tam nie ma, to prosilbym o wskazanie miejsca, gdzie? Tego
                            nie ma?
                              • habudzik Re: Wrzuciłem... 22.09.08, 23:32
                                tomek854 napisał:

                                > To są ładne, okrągłe słowa.
                                >
                                > Ja mogę napisać "Anglicy wyglądają jak fioletowe sokowirówki Zelmera". I co, te
                                > ż
                                > uwierzysz?

                                Jeśli są rzeczywiście fioletowi ???? To czemu nie . Nie widze powodu by szukać
                                haka że tak nie jest .
                                  • habudzik Re: Wrzuciłem... 23.09.08, 00:20
                                    tomek854 napisał:

                                    > Nie, to znaczy że ktoś w tajmsie napisał takie zdanie, nie popierając go żadnym
                                    > i
                                    > konkretnymi danymi.

                                    I nikt nie zaprotestował ??? Nawet nasi nie protestują ? Nie protestujemy też
                                    gdy naszych wyśmiewają dowcipy w stylu " jedź na urlop do Polski bo tam jest już
                                    twój samochód " bo w głebi duszy wiemy że mają racje . Nawet sami z sibie się
                                    śmiejemy
                                    • tomek854 Re: Wrzuciłem... 23.09.08, 02:25
                                      Jak naprawde krzywdzące artykuły były to prostestów było wiele.

                                      Ale to jest nic nie warta wzmianka w nudnym artykule o czymś całkiem innym.
                                      Wiesz, my tu mamy możliwość normalnego życia, nie żyjemy tym, kto kogo obraża,
                                      jak polskie władze ;-)
                                      • Gość: Poll Re: Wrzuciłem... IP: 82.160.4.* 23.09.08, 07:42
                                        Jak naprawde krzywdzące artykuły były to tak ale ten nie krzywdzi bo opisuje
                                        prawdę o naszych kierowcach i naszej złej sławie .
                                        A co mnie obchodzi czym Wy żyjecie . Nauczcie się żyć tak bym się za Was nie
                                        musiał wstydzić .
                                        • kozak-na-koniu Re: Wrzuciłem... 23.09.08, 09:10
                                          Nikt Wam nie każe się wstydzić. Skoro Wasi kierowcy zachowują się
                                          jak debile, to wylejcie ich na zbity pysk i zatrudnijcie nowych, a
                                          od Polski i Polaków się odwalcie, bo to jest kraj i ludzie jakich
                                          wiele. Jak kto zechce, to zawsze znajdzie poparcie dla każdej,
                                          najbardziej chorej wizji... I weźcie się wreszcie do nauki, bo Was
                                          do matury nie dopuszczą, a bez matury tatuś nie będzie w stanie
                                          załatwić Wam studiów.
                                          • mobile5 Re: Wrzuciłem... 23.09.08, 13:46
                                            kozak-na-koniu napisał:
                                            I weźcie się wreszcie do nauki, bo Was
                                            > do matury nie dopuszczą, a bez matury tatuś nie będzie w stanie
                                            > załatwić Wam studiów.
                                            Beger i H...arska zostały studentkami, nie doceniasz naszego kraju wielkich możliwości.
                                        • tomek854 Re: Wrzuciłem... 23.09.08, 14:07
                                          > Jak naprawde krzywdzące artykuły były to tak ale ten nie krzywdzi bo opisuje
                                          > prawdę o naszych kierowcach i naszej złej sławie .

                                          Ja właśnie o tym, że nie opisuje prawdy.

                                          Częśc o polskich kierowcach jest na dziennikarskim poziomie "The Daily Sport" a
                                          nie Timesa.
                                          • habudzik Re: Wrzuciłem... 23.09.08, 20:03
                                            tomek854 napisał:

                                            > > Jak naprawde krzywdzące artykuły były to tak ale ten nie krzywdzi bo opis
                                            > uje
                                            > > prawdę o naszych kierowcach i naszej złej sławie .
                                            >
                                            > Ja właśnie o tym, że nie opisuje prawdy.

                                            Uważasz że to nieprawda ? W Wiadomościach też o tym było i w Faktach też . I
                                            nikt nie protestuje ?
                                            • tomek854 Re: Wrzuciłem... 24.09.08, 20:22
                                              Uważam, że z tego artykułu nie wynika, czy to prawda, czy nie. Ja wiem z innych
                                              źródeł, że się to często zdarza, (niektóre rzeczy częściej niż wśród tubylców)
                                              ale nie jest to norma.

                                              A co do faktach i wiadomościach - to są wciąż polskie media. I jeżeli od dzisiaj
                                              codziennie trzy najważniejsze gazety będą drukować, każda po 5 razy, komentarze
                                              do tego artykułu to też to nic nie zmieni.
                                              • habudzik Re: Wrzuciłem... 24.09.08, 20:29
                                                tomek854 napisał:

                                                > Uważam, że z tego artykułu nie wynika, czy to prawda, czy nie. Ja wiem z innych
                                                > źródeł, że się to często zdarza,

                                                No i o to chodzi że coś się często zdarza . Innym zdarza się o wiele rzadziej i
                                                dlatego "oni" mówią o nas bad drivers.
                                                  • tomek854 Re: Wrzuciłem... 25.09.08, 21:51
                                                    Na jakiej podstawie tak twierdzisz? (poza cytowanym artykułem)?

                                                    Bo ja śmiem twierdzić, że żyjąc tu od kilku lat, będąc odbiorcą lokalnych mediów
                                                    a także mając okazję odbierać pewne uprzedzenia bezpośrednio mam większą wiedzę
                                                    na ten temat. I nie spotkałem się z tym, co piszesz.
                                                  • Gość: Poll Re: Wrzuciłem... IP: 82.160.4.* 25.09.08, 22:08
                                                    Wybacz ale Twoje spostrzeżenia sa mniej warte od spostrzeżeń brytoli . Tym
                                                    bardziej że pośrednio dotycza Ciebie . Przepraszam ale Twoje spostrzeżenia są
                                                    subiektywne . Podaj jakiekolwiek źródło piszące , mówiące i pokazujące że
                                                    jesteśmy kulturowo na średnim europejskim poziomie i nie wychylamy się w żadną
                                                    ze stron . To mi wystarczy . Niestety , o naszych kierowcach nie pisze się albo
                                                    wcale ( przez grzeczność jak sądzę ) albo się nas opluwa jak ci z Timesa . Nie
                                                    pisz mi o wygranych zawodach w jeździe na 2 kołach bo to nie ma nic z kulturą i
                                                    poszanowaniem wzajemnym wspólnego .
                                                  • tomek854 Re: Wrzuciłem... 25.09.08, 22:12
                                                    Podaj mi jakiś jeden artykuł w którym rzetelnie przedstawione są fakty o
                                                    polskich kierowcach w UK albo badania na temat opinii Brytyjczyków.

                                                    Żądasz linków? Zacznij od siebie.

                                                    A tak na marginesie: pisuje się. Tylko niedawno czytałem w Truck and Driver jak
                                                    jedna firma uratowała się od bankructwa dzięki polskim kierowcom, którzy
                                                    jeździli lepiej i nie marnowali tyle czasu na bładzenie co Anglicy.

                                                    Czytałem też o tym, że Polka okazała się najlepszym kierowcą autobusu w Wielkiej
                                                    Brytanii (i to nie na podstawie konkursu w jeździe doubledeckerem na dwóch
                                                    kołach, a na podstawie ogólnej oceny jej pracy)

                                                    Pisze się. Tylko nasze media wyszukują tylko te złe artykuły, bo to jest temat.
                                                  • habudzik Re: Wrzuciłem... 25.09.08, 23:24
                                                    tomek854 napisał:

                                                    > Podaj mi jakiś jeden artykuł w którym rzetelnie przedstawione są fakty o
                                                    > polskich kierowcach w UK albo badania na temat opinii Brytyjczyków.
                                                    >
                                                    > Żądasz linków? Zacznij od siebie.
                                                    >
                                                    > A tak na marginesie: pisuje się. Tylko niedawno czytałem w Truck and Driver jak
                                                    > jedna firma uratowała się od bankructwa dzięki polskim kierowcom, którzy
                                                    > jeździli lepiej i nie marnowali tyle czasu na bładzenie co Anglicy.


                                                    No pwenie bo nasi jebali przez wsie i prerie byle szybciej .
                                                  • habudzik Re: Wrzuciłem... 25.09.08, 23:51
                                                    tomek854 napisał:

                                                    > > No pwenie bo nasi jebali przez wsie i prerie byle szybciej .
                                                    >
                                                    > Znowu użyłeś swojego słynnego argumentu nie do obalenia popartego faktami? :-)

                                                    No bo jak można szybciej przejechac dana odległość jeśli nie łamiąc zasady ? Co
                                                    , Angole jeźdżą wolniej niz pozwalaja przepisy ??? Nie . Zatrudniono Polaków bo
                                                    wszyscy wiedza że nie cofną się przed niczym
                                                  • tomek854 Re: Wrzuciłem... 25.09.08, 23:57
                                                    > No bo jak można szybciej przejechac dana odległość jeśli nie łamiąc zasady ? Co
                                                    > , Angole jeźdżą wolniej niz pozwalaja przepisy ??? Nie . Zatrudniono Polaków bo
                                                    > wszyscy wiedza że nie cofną się przed niczym

                                                    Jeszcze Ci odpowiem ten jeden raz:

                                                    Bo Brytyjczycy między innymi
                                                    - bezmyślnie podążają za GPSem (niedawno pomoc drogowa holowała mnie dookoła
                                                    miasta, bo coś się GPSowi pomyliło).
                                                    - Brytyjscy kierowcy ciężarówek często mają problemy z manewrowaniem,
                                                    szczególnie początkujący, bo w odróznieniu od Polski jest to uczone na kursie
                                                    marginalnie
                                                    - Brytyjscy kierowcy spędzają dużo czasu na nieproduktywnych czynnościach jak
                                                    gadanie sobie, palenie papierosków, picie herbaty i tak dalej. Polscy kierowcy
                                                    sobie na to nie pozwalają w trosce o utratę pracy, bo wiedzą, że im będzie ją
                                                    trudniej znaleźć. Także z uwagi na ich kiepski angielski pogawędki nie bardzo
                                                    mogą być brane pod uwagę.
                                                    - Polacy często godzą się na system wynagrodzeń zależny od ich pracy, czyli na
                                                    przykład lubią mieć płacone od kilometra czy frachtu. Brytyjczyk jest
                                                    zainteresowany odbębnieniem 6 godzin i pójściem do domu. Jeżeli chodzi o
                                                    kulturę i wydajność pracy, to akurat (i badania to potwierdzają) Polacy
                                                    wyprzedzają Brytyjczyków znacznie. Umieją pracować i za granicą im się chce.

                                                    Ot co.

                                                    Przykro słyszeć, że dla ciebie jebanie na przełaj to jedyna droga, żeby być
                                                    lepszym. Kubica jak wygrywa to pewnie też dlatego, ze oszukuje i jedzie na skróty?

                                                    No to dobranoc. Szkoda mi czasu, mam trochę roboty ;-)
                                        • Gość: na zimno A co ty taki cierpiacy, co? IP: *.dip0.t-ipconnect.de 23.09.08, 19:31
                                          Kazdy odpowiada za siebie. Nie musisz sie wstydzic. Chyba, ze
                                          bardzo chcesz.

                                          Co do artykulu: powiem Ci, Poll, jest on "slawiacym nasz kraj
                                          panegirykiem" w porownaniu z niektorymi komentarzami w prasie
                                          niemieckojezycznej, ktore ja mialem w reku do tej pory.
                                          Podobnie z niemieckojezyczna TV.

                                          Pamietaj, ze wszystkie media maja swojego redaktora naczelnego.

                                          To on jest tym, ktory "lepi plasteline".
                                          I robi to nie za darmo.




                        • tomek854 Re: Wrzuciłem... 22.09.08, 19:11
                          > Czy jesli w artykule o napedach rakietowaych pojawi sie wzmianka o robotnikach
                          > przymusowych w hitlerowskich obozach zaglady to to bedzie nieprawda, czy jak?

                          Na pewno nie będzie to znaczyło, że wszyscy robotnicy w III rzeszy byli
                          niewolnikami z obozów zagłady.
                          • habudzik Re: Wrzuciłem... 22.09.08, 20:17
                            ale będzie znaczyło że ci co tam byli to robotnicy .
                            Ci co są w GB obecnie sa postrzegani jak wujowi kierowcy . Zresztą gdzie by nie
                            byli i ilu by ich nie było są postrzegani jako .....
                            • tomek854 Re: Wrzuciłem... 23.09.08, 00:10
                              No i wyszło szydło z worka. Ty po prostu wszystkich nas w UK uważasz za wujowych...

                              A tak poważnie: to, że autor jakiegoś materiału do Timesa o czymś zupełnie innym
                              aby mieć efektowny lead zaczał od takiego chwytliwego zdanka, niepopartego
                              niczym w dalszej części artykułu, nie znaczy, że tak są polscy kierowcy widziani.

                              I ja o tym. A Ty...
                              • habudzik Re: Wrzuciłem... 23.09.08, 00:22
                                tomek854 napisał:

                                > No i wyszło szydło z worka. Ty po prostu wszystkich nas w UK uważasz za wujowyc
                                > h...

                                Nie Was w UK tylko nas Polaków tak oceniają inni .




                                > A tak poważnie: to, że autor jakiegoś materiału do Timesa o czymś zupełnie inny
                                > m
                                > aby mieć efektowny lead zaczał od takiego chwytliwego zdanka, niepopartego



                                Czy Ty nie rozumiesz że nie ważne od czego zaczął a na czym zakończył ????
                                Opisał polskich kierowców tak jak my opisujemy angielskich piwoszy w Krakowie .
                                • tomek854 Re: Wrzuciłem... 23.09.08, 02:29
                                  > Nie Was w UK tylko nas Polaków tak oceniają inni .

                                  No popatrz, od kilku lat żyję wśród tych innych, zaczynałem od rozwożenia piwa
                                  zdezelowaną cięzarówką, dziś jestem na uniwersytecie i jakoś się nie spotkałem z
                                  tym nigdzie indziej, niż w polskiej prasie...

                                  > Czy Ty nie rozumiesz że nie ważne od czego zaczął a na czym zakończył ????

                                  Oczywiście, jak ktoś myśli inaczej niż habudzik, to musi, że nie rozumie.

                                  Skończył na tym, że wielu (także tutaj) przeczytało nudny artykuł o kosztach
                                  sądowych, którego inaczej by nie tknęło. Pan autor ląduje wyżej w googlach. O to
                                  chodziło.
                                  • habudzik Re: Wrzuciłem... 23.09.08, 07:47
                                    tomek854 napisał:

                                    > > Nie Was w UK tylko nas Polaków tak oceniają inni .
                                    >
                                    > No popatrz, od kilku lat żyję wśród tych innych, zaczynałem od rozwożenia piwa
                                    > zdezelowaną cięzarówką, dziś jestem na uniwersytecie

                                    Każdy ma jakąś tam swoją drogę do kariery . Nie istotne .




                                    i jakoś się nie spotkałem
                                    > z
                                    > tym nigdzie indziej, niż w polskiej prasie...

                                    No to Ci napisałem że w Tajmsie "pisało" .




                                    > > Czy Ty nie rozumiesz że nie ważne od czego zaczął a na czym zakończył ???
                                    > ?
                                    >
                                    > Oczywiście, jak ktoś myśli inaczej niż habudzik, to musi, że nie rozumie.
                                    >
                                    > Skończył na tym, że wielu (także tutaj) przeczytało nudny artykuł o kosztach
                                    > sądowych, którego inaczej by nie tknęło.

                                    Nudny nie nudny ale fragment dotyczył że to nasi kierowcy mają złą sławę jako
                                    niekulturalni itd.
                                    • tomek854 Re: Wrzuciłem... 23.09.08, 14:12
                                      > Każdy ma jakąś tam swoją drogę do kariery . Nie istotne .

                                      oczywuiście że nieistotne. Napisałem to, aby pokazać, że obracałem się w
                                      środowisku od tragarzy do profesorów przez ostatnie dwa lata i z tymi opiniami,
                                      które wedle Twojej wiedzy czerpanej z tendencyjnie dobranych wycinków prasowych
                                      się nie spotkalem.

                                      > No to Ci napisałem że w Tajmsie "pisało" .

                                      A ja Ci napisałem, ze w Tajmsie jest też dużo innych rzeczy (to gruba gazeta,
                                      jak na brytyjski tytuł często pisze o Polakach) i ten cytowany kawałek to raczej
                                      wypadek przy pracy niż tendencja. Poniewaz jednak inne kawałki nie są cytowane
                                      przez polskie media, nie masz o tym pojęcia.

                                      > Nudny nie nudny ale fragment dotyczył że to nasi kierowcy mają złą sławę jako
                                      > niekulturalni itd.

                                      Co jest kompletną bzdurą, bo jakby mieli taką sławę, to ja, zyjąc tu przez kilka
                                      lat, pewnie bym o tym usłyszał.

                                      Sławę o której mówisz, to mają Włosi albo Grecy, bo tam Brytyjczycy jeżdżą na
                                      wakacje.
    • Gość: Poll Re: Tajms o polskich kierowcach IP: 82.160.4.* 21.09.08, 18:37
      Ludzie , co z tego że artykuł wypłynął wtedy czy wtedy , że pisany z innymi
      intencjami , że nie słowo w słowo przetłumaczony że wszystkie inne winy posiada
      ? A pogada miała wpływ na artykuł ? Czy to oznacza że uważają nas za dobrych i
      spokojnych przestrzegaczy przepisów ?????
          • tomek854 Re: Tajms o polskich kierowcach 22.09.08, 00:48
            Nie.

            Sens jest taki, ze w związku z ilością Polaków, który jak każdy inny naród
            popełnia wykroczenia drogowe, ale w odróżnieniu od Szkotów, Anglików, Hindusów,
            Pakistańców czy innych grup społecznych nie mówią po angielsku i stąd dodatkowe
            koszta sądowe. O tym jest artykuł.

            O samych kierowcach poza opinią pana Dembińskiego, zdania o tym, ze "polscy
            kierowcy wydają się..." oraz odniesienia do "stawiających włosy na głowie filmów
            na youtube" nie ma żadnych konkretnych informacji o Polakach za kółkiem w UK.

            Ja znam takowe informacje i jest prawdą że nie są to super wyniki (aczkolwiek
            nie aż tak złe, jak tu próbujecie to przedstawić) ale na pewno nie ma ich w tym
            artykule, bo ten, jak już napisałem, jest o tym że "Bad Polish drivers send cost
            of court translations soaring"
            czyli "Źli polscy kierowcy spowodowali gwałtowny wzrost tłumaczeń sądowych".
            Zwrot "Bad polish drivers" to nie to samo co "Polish drivers are bad". Chodzi tu
            o to, ze ci z Polskich kierowców, którzy są źli, a nie że polscy kierowcy są źli
            w ogóle. O tym mówi jedynie te kilka zdań, które wspomniałem, a które na pewno
            nie są źródłem konkretnych danych.

            Musicie wziąć pod uwagę jeszcze jeden czynnik. Dla wielu Brytyjczyków
            (szczególnie Anglików, bo Szkoci są mniej napyszeni) wszystkie inne nacje są
            gorsze we wszystkim. Taka narodowa cecha, którą i my w sobie pielęgnujemy.
            Dlatego przejmowanie się tym, że Anglicy sądzą, że Polacy jeżdżą gorzej, to
            strata czasu. (Z drugiej strony warto docenić to, że Anglicy doceniają polskich
            fachowców!)

            Oczywiście Polacy mają nieco luźniejsze podejście do przepisów niż sztywni
            Brytyjczycy, ale i oni mają swoje za uszami (z masową jazdą bez świateł podczas
            ulewy na czele). Z drugiej strony jako ktoś kto spędził zawodowo dwa ostatnie
            lata za kółkiem w UK mogę Cię zapewnić, że o ile w kulturze na drodze to nie
            jesteśmy w stanie dosięgnąć angielskiej podeszwy to juz poszanowanie prawa jest
            porównywalne, a jedyna różnica jest taka, że Brytyjczycy mają po prostu więcej
            czasu, cierpliwości, zdrowego rozsądku oraz lepsze drogi (choć przyznać też
            można, że często i gorsze umiejętności niż przeciętny Polski kierowca).
            • hanni Czyli nie ma sie czym przejmowac 22.09.08, 10:20
              Jesli kiedys w Polsce w powaznym czasopismie napisze ktos cos o "przepasci
              kulturowej" dzielaca Polakow i Arabow, o tym, ze Arabowie nie radza sobie z
              normami cywilizacyjnymi obowiazujacymi w Polsce to Arabowie wcale nie beda
              musieli brac tego serio. Bo nie bedzie w takim artykule zadnych "konkretnych
              informacji o Arabach" i artykul bedzie dotyczyl... wlasciwie czegos innego -
              kosztow tlumaczen.

              tomek854 napisał:

              > Zwrot "Bad polish drivers" to nie to samo co "Polish drivers are
              > bad" Chodzi tu o to, ze ci z Polskich kierowców, którzy są źli, a
              > nie że polscy kierowcy są źli w ogóle.

              Jestes mistrzem ow oszukiwanius samego siebie.
              Jesli ktos kiedys napisze w kontekscie II wojny swiatowej "bad german soldiers"
              to bede wiedzial, ze wcale nie chodzilo o niemieckich zolnierzy, ktorzy byli zli
              "w ogole" tylko o tych zolnierzy niemieckich, ktorzy byli zli. Bo wiekszosc byla
              zapewne dobra.



              • tomek854 Re: Czyli nie ma sie czym przejmowac 22.09.08, 19:16

                > Jesli kiedys w Polsce w powaznym czasopismie napisze ktos cos o "przepasci
                > kulturowej" dzielaca Polakow i Arabow, o tym, ze Arabowie nie radza sobie z
                > normami cywilizacyjnymi obowiazujacymi w Polsce to Arabowie wcale nie beda
                > musieli brac tego serio. Bo nie bedzie w takim artykule zadnych "konkretnych
                > informacji o Arabach" i artykul bedzie dotyczyl... wlasciwie czegos innego -
                > kosztow tlumaczen.

                Dokładnie tak. Jeżeli to będzie rzetelny artykuł o kosztach tłumaczeń, na
                marginesie wspominający jakieś niczym niepotwierdzone twierdzenia, to akurat ta
                gałąż artykułu nie będzie wiele warta, niezależnie od wartości części o
                tłumaczeniach.

                > Jesli ktos kiedys napisze w kontekscie II wojny swiatowej "bad german soldiers"
                > to bede wiedzial, ze wcale nie chodzilo o niemieckich zolnierzy, ktorzy byli zl
                > i
                > "w ogole" tylko o tych zolnierzy niemieckich, ktorzy byli zli. Bo wiekszosc byl
                > a
                > zapewne dobra.

                Słyszałeś kiedyś o czymś takim jak kontekst?

                Bad german soldier, zależnie od niego, może oznaczać zwyrodnialca z SS, ale może
                oznaczać również kiepskiego wojaka, szwejkopodobną ciamajdę.
                • hanni Re: Czyli nie ma sie czym przejmowac 22.09.08, 20:43
                  tomek854 napisał:

                  > Dokładnie tak. Jeżeli to będzie rzetelny artykuł o kosztach tłumaczeń, na
                  > marginesie wspominający jakieś niczym niepotwierdzone twierdzenia,

                  Wiesz co przecietnego Johna albo Hansa interesuje, czy "twierdzenie" jest
                  potwierdzone czy "niepotwierdzone", jesli w jednym z czolowych czasopism swego
                  kraju przeczyta o "przepasci cywilzacyjnej" miedzy nimi a dzikimi Polakami?

                  Nic a nic. To dla niego aksjomat.


                  > Słyszałeś kiedyś o czymś takim jak kontekst?

                  A jakiz jest z reguly "kontekst", gdy pisze sie o zolnierzach niemieckich w
                  okupowanej Polsce? Czyz nie przypadkiem taki, ze miedzy nimi a innymi
                  Europejczykami byla "przepasc cywilzacyjna"?

                  Ale zgodnie z tym, co piszesz powinnismy miec "kontekst" pozytywny.


                  • tomek854 Re: Czyli nie ma sie czym przejmowac 23.09.08, 00:16
                    > Wiesz co przecietnego Johna albo Hansa interesuje, czy "twierdzenie" jest
                    > potwierdzone czy "niepotwierdzone", jesli w jednym z czolowych czasopism swego
                    > kraju przeczyta o "przepasci cywilzacyjnej" miedzy nimi a dzikimi Polakami?

                    Przeciętny John albo Murdo nie ma takich uprzedzeń jak połowa uczestników tego
                    wątku i zdaje sobie sprawę z tego, że to jest tylko chwytliwy początek do
                    nudnego artykułu o kosztach tłumaczeń sądowych.

                    Jeżeli jednak zechciałby się zagłębić w temacie, to by się zagłębił zamiast
                    wylewać pomyje na forum.

                    Ale, jak widać, my nie potrzebujemy Johna ani Hansa, żeby sobie na głowy wylewać
                    pomyje.

                    > A jakiz jest z reguly "kontekst", gdy pisze sie o zolnierzach niemieckich w
                    > okupowanej Polsce? Czyz nie przypadkiem taki, ze miedzy nimi a innymi
                    > Europejczykami byla "przepasc cywilzacyjna"?
                    >
                    > Ale zgodnie z tym, co piszesz powinnismy miec "kontekst" pozytywny.

                    Co ja piszę, to piszę o tym artykule. Ze w kontekscie tego artykułu "bad
                    drivers" należy rozumieć "ci z kierowców, którzy są źli". Ty najpierw podrzucasz
                    jakieś absurdalne przykłady o nazistach, na których ja wciąż próbuję Ci
                    wytłumaczyć o czym ja tak naprawdę pisać a potem podsumowujesz mnie przez
                    pryzmat czegoś, co sam sobie wymyśliłeś.
                    • habudzik Re: Czyli nie ma sie czym przejmowac 23.09.08, 00:34
                      tomek854 napisał:


                      > Przeciętny John albo Murdo nie ma takich uprzedzeń jak połowa uczestników tego
                      > wątku

                      Uprzedzeń ? Do czego/kogo ????




                      i zdaje sobie sprawę z tego, że to jest tylko chwytliwy początek do
                      > nudnego artykułu o kosztach tłumaczeń sądowych.

                      I o ten chwytliwy początek właśnie chodzi . Ktoś chciał nam przyje...ć i znalazł
                      dobry "początek"




                      > Co ja piszę, to piszę o tym artykule. Ze w kontekscie tego artykułu "bad
                      > drivers" należy rozumieć "ci z kierowców, którzy są źli".

                      Ty tak chcesz to rozumieć . Bad drivers = źli kierowcy a nie ci z kierowców
                      którzy są źli .
                      • tomek854 Re: Czyli nie ma sie czym przejmowac 23.09.08, 02:34
                        > Uprzedzeń ? Do czego/kogo ????

                        W tym przypadku do własnego narodu.

                        > I o ten chwytliwy początek właśnie chodzi . Ktoś chciał nam przyje...ć i znalaz
                        > ł
                        > dobry "początek"

                        Jakby chciał przyjebać, to by napsiał cały dojebujący artykuł. Ktoś potrzebował
                        chwytnego początku do artykułu o sądach. Ot, wszystko.

                        > Ty tak chcesz to rozumieć . Bad drivers = źli kierowcy a nie ci z kierowców
                        > którzy są źli .

                        No coż, widać nie rozumiem po angielsku. Musisz koniecznie poinformować mój
                        uniwerek, może jeszcze zdążą mnie wywalić. A, i pogadaj z facetem, dla którego
                        robię tłumaczenia...
                        • habudzik Re: Czyli nie ma sie czym przejmowac 23.09.08, 07:55
                          tomek854 napisał:

                          > > Uprzedzeń ? Do czego/kogo ????
                          >
                          > W tym przypadku do własnego narodu.

                          Co najwyżej do bad drivers którzy nie dość że tu to jescze za granicą robią nam
                          koło pióra .




                          > > I o ten chwytliwy początek właśnie chodzi . Ktoś chciał nam przyje...ć i
                          > znalaz
                          > > ł
                          > > dobry "początek"
                          >
                          > Jakby chciał przyjebać, to by napsiał cały dojebujący artykuł. Ktoś potrzebował
                          > chwytnego początku do artykułu o sądach. Ot, wszystko.

                          No i chwyciło . Prawde napisał , ot wszystko .





                          >
                          > > Ty tak chcesz to rozumieć . Bad drivers = źli kierowcy a nie ci z kierowc
                          > ów
                          > > którzy są źli .
                          >
                          > No coż, widać nie rozumiem po angielsku.

                          Rozuuuumiesz , roooozuuuumiesz tylko myslisz że jako jedyny .
                          • tomek854 Re: Czyli nie ma sie czym przejmowac 23.09.08, 14:15
                            > Co najwyżej do bad drivers którzy nie dość że tu to jescze za granicą robią nam
                            > koło pióra .

                            No jeśli masz żale do złych kierowców, to jak najbardziej słusznie. Z fragmentu
                            "nie dość że tu, to jeszcze za granicą" wnioskuję, ze nie masz na myśli siebie,
                            wiec nie chodzi Ci o wszystkich kierowców, a jedynie tych złych ;-)

                            > No i chwyciło . Prawde napisał , ot wszystko .

                            E tam chwyciło. W UK artykuł pozostał niezauważony. To tylko w Polsce ktoś to
                            wygrzebał i teraz się podniecacie jak Kaczyńscy kartoflami.

                            > Rozuuuumiesz , roooozuuuumiesz tylko myslisz że jako jedyny .

                            Jak wyraźnie widać rozumiemy po jakichś innych angielskich ;-)
                            • habudzik Re: Czyli nie ma sie czym przejmowac 23.09.08, 20:07
                              tomek854 napisał:

                              > > Co najwyżej do bad drivers którzy nie dość że tu to jescze za granicą rob
                              > ią nam
                              > > koło pióra .
                              >
                              > No jeśli masz żale do złych kierowców, to jak najbardziej słusznie. Z fragmentu
                              > "nie dość że tu, to jeszcze za granicą" wnioskuję, ze nie masz na myśli siebie

                              Nie , mam namyśli polskich kierowców jako ogół który to ogół ma złą sławe za
                              granicami kraju .





                              >
                              > > No i chwyciło . Prawde napisał , ot wszystko .
                              >
                              > E tam chwyciło. W UK artykuł pozostał niezauważony. To tylko w Polsce ktoś to
                              > wygrzebał i teraz się podniecacie jak Kaczyńscy kartoflami.
                              >
                              > > Rozuuuumiesz , roooozuuuumiesz tylko myslisz że jako jedyny .
                              >
                              > Jak wyraźnie widać rozumiemy po jakichś innych angielskich ;-)

                              Nie . Ty rozumiesz to tak samo jak ja tylko duma Ci nie pozwala przyznać się do
                              tego że BD to żli kierowcy .
                              • tomek854 Re: Czyli nie ma sie czym przejmowac 24.09.08, 20:26
                                > Nie , mam namyśli polskich kierowców jako ogół który to ogół ma złą sławe za
                                > granicami kraju .

                                Nie spotkałem się z taką opinią, a żyję poza granicami kraju. Są oczywiście
                                pewne aspekty krytykowane ale za to technika chwalona.

                                > Nie . Ty rozumiesz to tak samo jak ja tylko duma Ci nie pozwala przyznać się do
                                > tego że BD to żli kierowcy .

                                Ależ oczywiście, ze Bad Drivers to źli kierowcy. Istotą tego, o czym rozmawiamy,
                                jest to, że dla Ciebie od razu automatycznie oznacza to, że ALL DRIVERS = BAD
                                DRIVERS ;-)
                                • tomek854 Re: Czyli nie ma sie czym przejmowac 24.09.08, 20:35
                                  > > Nie . Ty rozumiesz to tak samo jak ja tylko duma Ci nie pozwala przyznać
                                  > się do
                                  > > tego że BD to żli kierowcy .

                                  Czekaj, ujmę to inaczej.

                                  Gdzie indziej piszesz, ze jak wielu z kierowców z danej grupy popełnia
                                  wyjkroczenia, to ta grupa jest widziana jako źli kierowcy - to prawda.

                                  Ale w tym konkretnym artykule chodzi o to, że źli kierowcy z Polski powodują
                                  wzrost kosztów tłumaczeń.

                                  Jest oczywiste, ze dobrzy kierowcy nie powodują, na przykład ja nie
                                  spowodowałem, bo w życiu nie byłem w sądzie w sprawach wykroczeń drogowych (a do
                                  tego mówię po angielsku)

                                  Więc jeżeli źli kierowcy, którzy powodują te koszta, to wszyscy polscy kierowcy
                                  w UK, to znaczy, że ja nie istnieję.

                                  Teraz rozumiesz?
                                • habudzik Re: Czyli nie ma sie czym przejmowac 24.09.08, 20:37
                                  tomek854 napisał:

                                  > > Nie , mam namyśli polskich kierowców jako ogół który to ogół ma złą sławe
                                  > za
                                  > > granicami kraju .
                                  >
                                  > Nie spotkałem się z taką opinią, a żyję poza granicami kraju. Są oczywiście
                                  > pewne aspekty krytykowane ale za to technika chwalona.

                                  Nas nie interesuje technika 9 choćby była najlepsza na świecie ) bo nas
                                  interesuje kultura jazdy , przestrzeganie przepisów - nie świetna technika bez
                                  bezpieczeństwa .




                                  > > Nie . Ty rozumiesz to tak samo jak ja tylko duma Ci nie pozwala przyznać
                                  > się do
                                  > > tego że BD to żli kierowcy .
                                  >
                                  > Ależ oczywiście, ze Bad Drivers to źli kierowcy. Istotą tego, o czym rozmawiamy
                                  > ,
                                  > jest to, że dla Ciebie od razu automatycznie oznacza to, że ALL DRIVERS = BAD
                                  > DRIVERS ;-)

                                  Nie pisałem że wszyscy tylko że są źli a to oznacza że jak sam pisałeś "często
                                  się zdarza" a często się zdarza to oznacza że jestesmy źli i tyle .
                                  • tomek854 Re: Czyli nie ma sie czym przejmowac 24.09.08, 20:40
                                    > Nas nie interesuje technika 9 choćby była najlepsza na świecie ) bo nas
                                    > interesuje kultura jazdy , przestrzeganie przepisów - nie świetna technika bez
                                    > bezpieczeństwa .

                                    Szkoda że nie widziałeś ostatnio starszej pani, która tak bardzo uprzejmie
                                    dziękowała migaczami furgonetce przede mną, która ją wpuściła na autostradę z
                                    bocznego wjazdu, że prawie wyleciała z drogi... NIe jestem pewien, czy technika
                                    jest niewazna, jeżeli nie pozwala zachować bezpieczeństwa w tak banalnej sytuacji.

                                    > Nie pisałem że wszyscy tylko że są źli a to oznacza że jak sam pisałeś "często
                                    > się zdarza" a często się zdarza to oznacza że jestesmy źli i tyle .

                                    Tak. A ponieważ często się zdarza, ze ludzie mają raka, to i Ty masz raka?
                                    • habudzik Re: Czyli nie ma sie czym przejmowac 24.09.08, 20:48
                                      tomek854 napisał:
                                      Nie pisz mi o babaciach bo nic o nich nie wiem .



                                      > Tak. A ponieważ często się zdarza, ze ludzie mają raka, to i Ty masz raka?

                                      Nie wiem i Ty tez tego nie wiesz . Jedno czego jestesmy obaj pewni to to że i Ty
                                      i ja częto słyszymy o polskich bad drivers - sam przyznałeś
                                      • tomek854 Re: Czyli nie ma sie czym przejmowac 24.09.08, 21:03
                                        > Nie pisz mi o babaciach bo nic o nich nie wiem .

                                        To był przykład na to, że i technika jest istotna, nie tylko kultura.

                                        > Nie wiem i Ty tez tego nie wiesz . Jedno czego jestesmy obaj pewni to to że i T
                                        > y
                                        > i ja częto słyszymy o polskich bad drivers - sam przyznałeś

                                        Tak, tu się zgadzamy. Nie zgadzamy się że:
                                        1. jak wielu polskich kierowców jest złymi kierowcami, to znaczy, że wszyscy
                                        2. w tym artykule chodzi o to, ze wszyscy polscy kierowcy są źli. NAWET JEŻELI
                                        BY TO BYŁA PRAWDA to w tym artykule chodzi o to, że ci źli kierowcy, którzy idą
                                        do sądu a nie umieją po angielsku powodują wzrost kosztów tłumaczeń.
                                        • habudzik Re: Czyli nie ma sie czym przejmowac 24.09.08, 21:12
                                          tomek854 napisał:

                                          > > Nie pisz mi o babaciach bo nic o nich nie wiem .
                                          >
                                          > To był przykład na to, że i technika jest istotna, nie tylko kultura.

                                          Nie , technika jazdy jest taka sama dla przeciętnego Kowalskiego czy Dżona ,
                                          różnice to są w kulturze jazdy .





                                          > > Nie wiem i Ty tez tego nie wiesz . Jedno czego jestesmy obaj pewni to to
                                          > że i T
                                          > > y
                                          > > i ja częto słyszymy o polskich bad drivers - sam przyznałeś
                                          >
                                          > Tak, tu się zgadzamy. Nie zgadzamy się że:
                                          > 1. jak wielu polskich kierowców jest złymi kierowcami, to znaczy, że wszyscy
                                          > 2. w tym artykule chodzi o to, ze wszyscy polscy kierowcy są źli. NAWET JEŻELI
                                          > BY TO BYŁA PRAWDA to w tym artykule chodzi o to, że ci źli kierowcy, którzy idą
                                          > do sądu a nie umieją po angielsku powodują wzrost kosztów tłumaczeń.
                                              • hanni Re: Czyli nie ma sie czym przejmowac 25.09.08, 16:02
                                                Polak potrafi lepiej brac zakrety, cofac, pikowac i robic "tu-tu".

                                                "kultura jazdy , postrzeganie przepisów , szacunek dla innych" to zadne kryteria
                                                dla "miszczuf". To na bliskim i dalekim wschodzie przejaw slabosci.
                                              • tomek854 Re: Czyli nie ma sie czym przejmowac 25.09.08, 21:48
                                                Własnie to powiem.

                                                Przeciętny Brytyjczyk nie potrafi wyprzedzać, często ma problemy z innymi
                                                manewrami wymagającymi dynamiki.

                                                Z oślim uporem także unika cofania - mam pod domem ślepą uliczkę o długości
                                                jakichś 15 metrów. Brytyjczycy notorycznie zawracają na niej, zamiast wycofać tą
                                                śmieszną odległość...

                                                Jest dużo takich przykładów.
                                            • hanni Re: Czyli nie ma sie czym przejmowac 25.09.08, 16:03
                                              tomek854 napisał:

                                              > > Nie , technika jazdy jest taka sama dla przeciętnego Kowalskiego czy Dżon
                                              > a ,
                                              > > różnice to są w kulturze jazdy .
                                              >
                                              > To byś się zdziwił, gdybyś wiedział o czym mówisz.

                                              No to chetnie dowiedzialbym cie, co ci "miszczowie" (rozbijajacy sie nawzajem
                                              jak lemingi) potrafia tak swietnie?
                                                  • tomek854 Re: Czyli nie ma sie czym przejmowac 25.09.08, 21:53
                                                    Ja nie mówię o niewłaściwej ocenie sytuacji, wyprzedzaniu na trzeciego itp.

                                                    Ja mówię o technice wyprzedzania - o ludziach, którzy ciągną się za moją
                                                    ciężarówką przez pół Highlands, żeby wreszcie zabrać się do wyprzedzania na
                                                    piątym biegu (z kabiny ciężarówki często widzę, jaki mają bieg wrzucony,
                                                    tymbardziej, że mam czas się przyjrzeć).
                                                  • Gość: Poll Re: Czyli nie ma sie czym przejmowac IP: 82.160.4.* 25.09.08, 22:01
                                                    Mnie nie interesują Twoje doświadczenia , mnie interesują fakty . Fakty sa takie
                                                    że w naszym kraju najwięcej jest wypadków na prostej , w słoneczny piękny dzień
                                                    itd . dowodzi to tego że nie potrafimy prawidłowo ocenić sytuacji podczas
                                                    wyprzedzania . Skoro nie umiemy tu w Polsce to czemu mielibyśmy umieć za granicą ?
                                                  • tomek854 Re: Czyli nie ma sie czym przejmowac 25.09.08, 22:09
                                                    Dlaczego moje opinie poparte doświadczeniem (chyba dość miarodajne, skoro 2 lata
                                                    jeździłem zawodowo po UK) Cię nie interesują a pisanina jakiegoś dziennikarza
                                                    nie poparta niczym tak do Ciebie przemawia?

                                                    Czy gdybym to samo napisał w Timesie broniłbyś moich poglądów jak lew? :)
                                                  • tomek854 Re: Czyli nie ma sie czym przejmowac 25.09.08, 22:15
                                                    NIe jestem sędzią we własnej sprawie. Oceniam tylko rzetelność cytowanego przez
                                                    Ciebie fragmentu. Jest on nierzetelny, i byłby tak samo nierzetelny, gdyby pisał
                                                    o szydełkowaniu wśród Filipińczyków tak samo nie podając żadnych konkretnych
                                                    źródeł.

                                                    Słowem nie napisałem jakim ja jestem kierowcą (poza niezaprzeczalnymi faktami,
                                                    że nie jestem karany za wykroczenia drogowe, czego dowodzi czyste konto punktowe
                                                    tak w PL jak i w UK).
                                                  • tomek854 Re: Czyli nie ma sie czym przejmowac 25.09.08, 22:26
                                                    Podałem, pierwszy z brzegu z googla.
                                                    www.timesonline.co.uk/tol/driving/article2866091.ece
                                                    O dziwo wzrost wypadków tłumaczony jest różnicami w przepisach, martwymi
                                                    punktami przy kierowcach siedzących po drugiej stronie pojazdu a dodatkowo,
                                                    okazuje się, ze Polacy są dopiero na którymś miejcu (napisałem poprzednio z
                                                    rozpędu że na czwartym, ale to będzie o wiele niżej, bo to jest akurat tabela
                                                    mówiąca o tym, jakie są wzrosty udziału w wypadkach, a nie bierze pod uwagę
                                                    tego, że większośc wschodnioeuropejskich ciężarówek na brytyjskich drogach to
                                                    cięzarówki Polskie (czyli w stosunku do liczby pojazdów będziemy jeszcze
                                                    znacznie niżej).
                                                  • hanni Bad polish drivers 25.09.08, 23:11
                                                    "The number of crashes involving Polish drivers has grown almost tenfold"

                                                    Cale szczescie, ze czytelnicy Timesa sa tak krytyczni i w ogole nie podzielaja
                                                    opinni i sugestii tego czasopisma.
                                                    Kupuja je i czytaja ale wcale sie z nim nie zgadzaja!

                                                    Jesli Times pisze o Rosjanach chlejacych wodke, cyganach okradajacych domy, o
                                                    niemieckim drylu, amerykanskim prostactwie to oni w ogole w to nie wierza nawet
                                                    jesli Times zalaczy statystki np. o niemieckim drylu.
                                                  • hanni Re: Czyli nie ma sie czym przejmowac 26.09.08, 00:31
                                                    tomek854 napisał:

                                                    > Dlaczego moje opinie poparte doświadczeniem (chyba dość miarodajne, skoro 2 lat
                                                    > a
                                                    > jeździłem zawodowo po UK) Cię nie interesują

                                                    Twoje opinie moga zainteresowac tylko Polla i mnie. I moze kilku innych.

                                                    > a pisanina jakiegoś dziennikarza nie poparta niczym tak do Ciebie
                                                    > przemawia?

                                                    Bo jego czytaja miliony ludzi. I podzielaja jego opinie. Gdyby bylo inaczej nie
                                                    moglby tego pisac. Tymczasem takich opinii jest masa.


                                                    > Czy gdybym to samo napisał w Timesie broniłbyś moich poglądów jak lew? :)

                                                    Problem w tym, ze twoja opinie o "technice" czyli "redukowaniu biegow itd."
                                                    nadawalaby sie najwyzej do rubryki "humor".
                                                  • hanni Re: Czyli nie ma sie czym przejmowac 26.09.08, 00:27
                                                    tomek854 napisał:

                                                    > Ja mówię o technice wyprzedzania - o ludziach, którzy ciągną się za moją
                                                    > ciężarówką przez pół Highlands, żeby wreszcie zabrać się do wyprzedzania na
                                                    > piątym biegu

                                                    I co? Mimo tej kiepskiej "techniki" zabija ich sie (porownywalnie) na drogach
                                                    kilka razy mniej niz w Polsce.
                                                • hanni Re: Czyli nie ma sie czym przejmowac 26.09.08, 00:21
                                                  tomek854 napisał:

                                                  > A na przykład to, że brytyjczycy kompletnie nie potrafią wyprzedzać ( i mam tu
                                                  > na myśli bezpieczne warunki)- zabierają się do tego jak pies do jeża, nie
                                                  > redukują biegów itd.

                                                  Ach tak. A miszcze to potrafia "redukowac biegi" (to dopiero sztuka!) i
                                                  zabieraja sie jak pies do kielbasy, z takim skutkiem, ze kilka razy czesciej od
                                                  Anglikow z tego "redukowania biegow" wychodzi odlot w drzewo albo w czolowke....

                                                  I ta sztuke redukowania biegow to oni juz maja w genach - w przeciwienstwie do
                                                  Anglikow, zabierajacych sie do rzeczy jak jez do mrowki... Az glupio, ze
                                                  Anglikow zabija sie pare razy mniej od "miszczow" tak zajetych redukowaniem
                                                  biegow, ze nie widza drzewa albo samochodu jadacego na czlolowke.

                                                  nie jest ci glupio pisac cos przerazliwie glupiego?
                                • hanni "technika"! 25.09.08, 11:15
                                  tomek854 napisał:

                                  > Są oczywiście pewne aspekty krytykowane ale za to technika chwalona.

                                  O ja cie przepraszam, "TECHNIKA" jest "CHWALONA"!
                                  Masakruja sie autami jak lemingi, sieja poploch ale "technika" jest "chwalona".

                                  Nawet jezyk, ktorego uzywasz swiadczy glownie o jednym, o "przepasci
                                  cywilizacyjnej".
                                  Ruch kolowy to nie wojna a twoje auto to nie mysliwiec dywizjonu 303.

                                  Ruch kolowy to banalna czynnosc, w ktorej nie chodzi o wykonczenie WROGA (np.
                                  technika kamikadze) tylko o BEZPIECZNE przemieszczanie sie z A do B z
                                  zachowaniem maksimum bezpieczenstwa i braniem wzgledu na otoczenie i innych
                                  uczestnikow ruchu.

                                  Przepisowo jezdzacy emeryt ma bez porownania lepsza "technike" od buca
                                  olewajacego przepisy i uwazajacego sie za miszcza kierownicy do momentu, gdy
                                  kogos zabije autem bo mu "technika" raz "nie wyjdzie".
                                  • kozak-na-koniu Re: "technika"! 25.09.08, 11:26
                                    Niem jak u Was, ale u nas sytuacja na drogach wcale nie przypomina
                                    walki o byt. Jeździ się i chodzi w miarę normalnie i, nie licząc
                                    paru charakterystycznych dla polskich dróg niedogodności, trup aż
                                    tak gęsto się nie ściele. Myślę, że Twórcy oficjalnych statystyk
                                    oraz informujący o nich powinni nieco przemyśleć sprawę, by wskazać
                                    gdzie i kiedy jest rzeczywiście niebezpiecznie; kto, kiedy i w jaki
                                    sposób powoduje najwięcej zagrożeń itd.. Bez tego, każda dyskusja na
                                    ten temat jest zwykłym "biciem piany".
                                    ...I nie oglądaj tyle telewizji, bo widzę że mózg Ci puchnie.