Zastraszanie - cwaniactwo czy bandytyzm?

27.09.08, 21:45
Naczelną zasadą w ruchu drogowym jest bezpieczeństwo. Nieważne, kto ma rację, wszyscy mamy dążyć do uniknięcia kolizji czy wypadku. Korzystający z pierwszeństwa przejazdu będzie winny jeśli celowo uderzy w samochód wymuszający pierwszeństwo.
Niektórzy wykorzystują to zjawisko do wymuszenia ustąpienia nienależnego im pierwszeństwa.

Sfilmowałem kilka scenek rozgrywających się codziennie w tym samym miejscu. Zamiast snuć się dziesięć minut w korku, niektórzy omijają pełznących i wbijają się pod koniec pasa, często już przez liniię ciągłą a nawet wysepkę.

video.google.pl/videoplay?docid=7175475509715263169&hl=pl
Gdzie kończy się cwaniactwo a zaczyna bandyckie zastraszanie?

Pozdrawiam,
Mejson
--
Automobil
Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.
    • rapid130 Re: Zastraszanie - cwaniactwo czy bandytyzm? 27.09.08, 22:02
      To co dałeś na filmie, to jeszcze jest "tylko" cwaniactwo.

      Bandyckie zastraszanie zaczyna się, gdy "Jaśnie-Pan-i-Władca"
      rozpycha się na drodze pomiędzy "Palantami", realnie ryzykując
      wypadkiem.

      Np. pełnym ogniem omija zaparkowany przy krawędzi jezdni pojazd,
      tnąc środkiem i zmuszając samochód jadący z naprzeciwka
      do "złapania" pobocza.
    • Gość: tomek Re: Zastraszanie - cwaniactwo czy bandytyzm? IP: *.chello.pl 27.09.08, 22:45
      Patrz, a promują jazdę na zakładkę....

      Ty jeździsz pandką tak? No to nówka autko. Jakbyś miał starsze, to mógłbyś
      jeździć na obciery :)

      • Gość: Orwell Re: Zastraszanie - cwaniactwo czy bandytyzm? IP: *.tktelekom.pl 27.09.08, 23:15
        Nie na zakładke tylko na zamek.

        Jazde na zamek stosuje sie w sytuacji kiedy jeden z dwóch pasów się
        kończy.

        A to jest zwykły pas wydzielony do prawoskrętu, zupełnie co innego!
        Linia ciagła, obszar wyłaczony w ruchu, chamskie wpychanie sie przed
        jadących tym pasem, czy ty tego nie widzisz?
        • Gość: tomek Re: Zastraszanie - cwaniactwo czy bandytyzm? IP: *.chello.pl 27.09.08, 23:27
          widzę, i tak samo piętnuję jak emes - jazdą na zderzaku przy zewnętrznej częsci
          pasa. Co więcej, moim autem mam na prawdę baaardzo mało do stracenia..... i to
          nie dlatego, że stare, bo ledwie kilkuletnie :) Dodaj do tego zwyczajowo
          dwumetrowego, studwudziestokilowego pasażera :)
      • mejson.e Obciery 28.09.08, 00:46
        Gość portalu: tomek napisał(a):

        > Patrz, a promują jazdę na zakładkę....

        Gdzie tu masz zakładkę?
        Żaden pas się nie kończy.

        > Ty jeździsz pandką tak? No to nówka autko. Jakbyś miał starsze, to mógłbyś
        > jeździć na obciery :)

        Naprawdę mógłbym?
        Bezkarnie?

        A tak naprawdę ostatnio jeżdżę starym passatem, typowym szrotwagenem, więc
        ochota na darcie blachy ze mną jest pewnie mniejsza niż z wystraszoną kobietą w
        nowiutkim cacku.

        A skoro ze mną dochodzi do stukania lusterkami, to co zrobiliby ze "słabszą"?

        Pozdrawiam,
        Mejson
        --
        Automobil
        Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.
        • Gość: tomek Re: Obciery IP: *.chello.pl 28.09.08, 11:18
          > > Ty jeździsz pandką tak? No to nówka autko. Jakbyś miał starsze, to mógłby
          > ś
          > > jeździć na obciery :)
          >
          > Naprawdę mógłbym?
          > Bezkarnie?

          Przecież nikt jako świadek nie zostanie - każdy sie do pracy spieszy. Wzywasz
          policję i mówisz jak było - ty sobie stoisz, a gość Ci nagle i niespodziewanie
          wyjechał, tak nagle że nawet zahamować nie mogłeś. Imho szanse obrony zerowe.

          > A tak naprawdę ostatnio jeżdżę starym passatem, typowym szrotwagenem, więc
          > ochota na darcie blachy ze mną jest pewnie mniejsza niż z wystraszoną kobietą w
          > nowiutkim cacku.

          Dokładnie.... cwaniaki wykorzystują wystraszone kobiety albo spokojne osoby
          które w korku stoją przypadkowo (tzn nie stoją w tym korku codziennie) i którym
          wszystko jedno.
          • mejson.e Re: Obciery 28.09.08, 18:14
            Gość portalu: tomek napisał(a):


            > Przecież nikt jako świadek nie zostanie - każdy sie do pracy spieszy. Wzywasz
            > policję i mówisz jak było - ty sobie stoisz, a gość Ci nagle i niespodziewanie
            > wyjechał, tak nagle że nawet zahamować nie mogłeś. Imho szanse obrony zerowe.

            Tylko, że ja też spieszę się do pracy...

            Pozdrawiam,
            Mejson
            --
            Automobil
            Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.
            • emes-nju Re: Obciery 29.09.08, 15:38
              mejson.e napisał:

              > Tylko, że ja też spieszę się do pracy...

              Ale on tez... W ewentualnej stluczce nie dosc, ze bedzie winien, to jeszcze sie spozni ;-) Malo kto zdecyduje sie doprowadzic do kolizji. Nawet sluzbowym autem...

              Dlatego odpowiednio zdecydowanie przeciwstawiajac sie wciskactwu (przy pomocy odpowiedniej techniki - np. takiej, jak opisalem kiedys TU ) da sie problem zmniejszyc. Tylko tak! Policja przeciez na to prawie w ogole nie reaguje :-/
    • inguszetia_2006 Re: Zastraszanie - cwaniactwo czy bandytyzm? 27.09.08, 22:58
      Witam,
      Jeśli "scenki" rozgrywają się codziennie w tym samym miejscu, to
      jest to już nie tylko łamanie prawa, ale również pewien "zwyczaj".
      Wszyscy się już przyzwyczaili i nastąpiło zobojętnienie. Poza tym
      kwestia własnego bezpieczeństwa jest priorytetem. Nie będę na drodze
      udowadniać, że znam lepiej przepisy, tylko będę tak jeździć, by
      unikać ryzyka. Od reszty jest policja, a raczej powinna być.
      A że jej "nie ma", to polegam wyłącznie na sobie.
      Ostatnio chciała się wepchnąć przede mnie betoniara, nie wpuściłam
      jej. I po co mi to było?;-)
      Pzdr.
      Inguszetia




    • Gość: Orwell Re: Zastraszanie - cwaniactwo czy bandytyzm? IP: *.tktelekom.pl 27.09.08, 23:21
      Ja bym to nazwał chamstwem. Bandytyzmem na przykład wyprzedzanie na
      czołówkę, albo jak niektórzy to nazywają - "na Polaka" czy tez "na
      buraka" (niestety brzmi podobnie). Cwaniactwem wsztystko inne co nie
      jest chamstwem na drodze ani bandytyzmem. Ot, taka systematyka.
      • mejson.e A może terroryzm? 28.09.08, 00:55
        Gość portalu: Orwell napisał(a):

        > Ja bym to nazwał chamstwem. Bandytyzmem na przykład wyprzedzanie na
        > czołówkę, albo jak niektórzy to nazywają - "na Polaka" czy tez "na
        > buraka" (niestety brzmi podobnie). Cwaniactwem wsztystko inne co nie
        > jest chamstwem na drodze ani bandytyzmem. Ot, taka systematyka.

        Chamstwem jest dla mnie wpychanie się po nienależne korzyści ale bez groźby uszczerbku fizycznego - jak w kolejkę po pralkę za PRL-u.
        Można było najwyżej usłyszeć co nieco.

        Ale grożenie komuś odbezpieczonym granatem "jak ja zginę to i Ty ze mną" to już terroryzm.
        Wiadomo - od rysy na lakierze do śmierci droga daleka, ale zasada podobna - "nie przeszkadzaj mi, bo pożałujesz".

        Pozdrawiam,
        Mejson
        --
        Automobil
        Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.
    • Gość: Grzegorz naganne IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 27.09.08, 23:21
      Oczywiście naganne zachowanie pewnych kierowców.
      Ale czy tylko ?

      Czyż nie bardziej naganne zachowanie organizatora ruchu??

      Czy miejsca tego typu są mu znane, czy jest znana przyczyna i jakie
      podejmuje środki celem ich uniknięcia?

      Czy ma się wszystko w głębokim poważaniu.

      10 minut korka to ok 1 km stania - skąd biedacy mają wiedzieć gdzie
      jest koniec kolejki? A jak się zorientują to co im pozostało?

      Takie to żałosne.
      pozdr
      • Gość: tomek Re: naganne IP: *.chello.pl 27.09.08, 23:29
        W tych korkach ludzie stoją codziennie. Nawet jeśli korek nie jest oznaczony, to
        na drugi dzień, oraz kazdego następnego dnia przez iks lat, powinieneś wiedzieć
        gdzie jest koniec pieprzonej kolejki....

        Jakoś w sklepie zawsze wiesz gdzie koniec kolejki bez oznaczeń. Bo w sklepie
        jakbyś sie wepchał, do jest duże ryzyko dostania w morde od jakiegoś
        społecznika... nie?
      • mejson.e Płot 28.09.08, 01:15
        Gość portalu: Grzegorz napisał(a):

        > Oczywiście naganne zachowanie pewnych kierowców.
        > Ale czy tylko ?
        >
        > Czyż nie bardziej naganne zachowanie organizatora ruchu??
        >
        > Czy miejsca tego typu są mu znane, czy jest znana przyczyna i jakie
        > podejmuje środki celem ich uniknięcia?

        Jedyny skuteczny środek jaki mógłby zastosować organizator ruchu to postawienie betonowych barier oddzielających prawoskręt od pozostałych pasów ruchu.
        Zgodnie z często cytowanym powiedzeniem Tyma - "Człowiekowi wystarczy przepis i namalowana linia, bydlęciu trzeba postawić płot".


        > 10 minut korka to ok 1 km stania - skąd biedacy mają wiedzieć gdzie
        > jest koniec kolejki?

        To bardzo łatwe - droga jednojezdniowa po jednym pasie w obie strony, przechodzi w trzypasmowe dwie jezdnie:

        strony.aster.pl/mejson/images/forum/obyczaje/ter_02.jpg
        A korek zaczyna się jeszcze przed rozszerzeniem.

        strony.aster.pl/mejson/images/forum/obyczaje/ter_01.jpg
        >A jak się zorientują to co im pozostało?

        Albo trwać w sznureczku, albo zjeżdżać na rozszerzenie i próbować szczęścia kilkaset metrów dalej licząc na ślepotę stojących i ich obawę o stan lakieru...

        > Takie to żałosne.

        No właśnie.

        A żeby było ciekawie, to ja codziennie też nie pełznę przez całą długość korka (?!)

        Po prostu pojawiam się tam z przeciwka, zmuszony do zawrotki mniej więcej w połowie tego korka.

        I nie mam trudności z wjechaniem na zakorkowany pas z tej prostej przyczyny, że stojący na nim doskonale widzą, że nie mam innego wyjścia. Przecież nie będę na wstecznym jechał do początku korka.

        Czytelnie, spokojnie sygnalizuję, co zamierzam zrobić i z reguły bez ceregieli zostaję wpuszczony.

        strony.aster.pl/mejson/images/forum/obyczaje/ter_02-2.jpg
        Natomiast walka toczy się od końca linii przerywanej do oddzielenia prawoskrętu od jezdni.

        strony.aster.pl/mejson/images/forum/obyczaje/ter_03-2.jpg
        Tam gdzie bydło widzi płot...

        Pozdrawiam,
        Mejson
        --
        Automobil
        Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.
        • Gość: Grzegorz szukajcie przyczyn IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.09.08, 13:45
          Na pewno nie płot jest rozwiązaniem.
          Nie znam tego miejsca ale podążam dalej szukając przyczyny:
          1.Jeśli jest to skrzyżowanie fazowe nieregulowane pętlami
          indukcyjnymi - trzeba w pilnym trybie zrobić.
          Normalne bez regulacji automatycznej zmniejszają przepustowość o ok
          30%.
          2. Jeśli jest to skrzyżowanie bez świateł - wprowadzić światła.
          3. Jeśli jest skrzyżowanie z głównym traktem na poprzecznej -
          pobudować węzeł bezkolizyjny.
          4. Jeśli jest to brak parkingów wielopoziomowych - wybudować takie
          parkingi z automatycznym szybkim wjazdem.

          W przeciwnym razie czeka was kompletny paraliż ruchu, śmierć w
          korkach i z powodu korków.

          pozdr
          • mejson.e Re: szukajcie przyczyn 28.09.08, 18:18
            Gość portalu: Grzegorz napisał(a):

            > Na pewno nie płot jest rozwiązaniem.
            > Nie znam tego miejsca ale podążam dalej szukając przyczyny:
            > 1.Jeśli jest to skrzyżowanie fazowe nieregulowane pętlami
            > indukcyjnymi - trzeba w pilnym trybie zrobić.
            > Normalne bez regulacji automatycznej zmniejszają przepustowość o ok
            > 30%.
            > 2. Jeśli jest to skrzyżowanie bez świateł - wprowadzić światła.
            > 3. Jeśli jest skrzyżowanie z głównym traktem na poprzecznej -
            > pobudować węzeł bezkolizyjny.
            > 4. Jeśli jest to brak parkingów wielopoziomowych - wybudować takie
            > parkingi z automatycznym szybkim wjazdem.
            >
            > W przeciwnym razie czeka was kompletny paraliż ruchu, śmierć w
            > korkach i z powodu korków.

            Nie trzeba być błyskotliwym analitykiem, by poznać przyczynę wyżej opisanego zatoru.
            To po prostu wjazd na most przez Wisłę w godzinach szczytu na najbardziej
            obciążonym odcinku drogi w Polsce.
            Nic nie rozładuje tego korka poza wybudowaniem kolejnych dwóch mostów.

            A dodatkowo ten się rozsypuje i jest w trakcie remontu...

            Pozdrawiam,
            Mejson
            --
            Automobil
            Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.
            • Gość: Grzegorz Re: szukajcie przyczyn IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.08, 10:22
              mejson.e napisał:
              > Nic nie rozładuje tego korka poza wybudowaniem kolejnych dwóch
              mostów.
              >
              > A dodatkowo ten się rozsypuje i jest w trakcie remontu...

              Rozumiem, że:
              1. budowa tych nowych mostów jest już zaprojektowana,
              2. remont odbywa się w godzinach pozaszczytowych,
              3. wprowadzono tam pasy o zmiennym kierunku ruchu sterowane
              sygnalizacją świetlną,
              4. celem zapewnienia szybkiego i płynnego ruchu wprowadzono na
              zwężeniu minimalną prędkość (eliminując w tym miejscu ruch pojazdów
              wolnych) i podniesiono maksymalną dopuszczalną,...
      • emes-nju Re: naganne 29.09.08, 15:45
        Gość portalu: Grzegorz napisał(a):

        > 10 minut korka to ok 1 km stania - skąd biedacy mają wiedzieć gdzie
        > jest koniec kolejki?

        No tak... Jada sobie bidulki lewym pasem, bo wiedza, ze za kilometr beda skrecac w prawo na estakade. Absolutnie nie zauwazaja ciagnacego sie na prawym pasie korka. Wiecej! Nie zauwazaja go nawet jak sa 100 m od wjazdu na estakade! Korek materializuje sie im w momencie, w ktorym nie powinni zmieniac juz pasa, bo jest ciagla linia, a nastepnie powierzchnia wylaczona z ruchu.

        Bidulki... Nie dosc, ze chamy, to jeszcze nieudolnie symuluja slepote :-P

        > A jak się zorientują to co im pozostało?

        NORMALNY czlowiek jak juz wkitra sie w taka sytuacje (bo pasazerka robila mu laske i swiata poza tym nie widzial :-P ), to jedzie dalej prosto, zawraca i wraca "po sladach", a nie spycha prawidlowo jadacych na chodnik pod grozba doprowadzenia do kolizji.
    • habudzik Re: Zastraszanie - cwaniactwo czy bandytyzm? 28.09.08, 00:52
      Kiedy skończy się społeczne przyzwolenie na takie działania ????
      Wtedy gdy zapomnimy o tym że drogi w Polsce sa jakie są a zajmiemy się ich
      użytkownikami .
      • Gość: Orwell Re: Zastraszanie - cwaniactwo czy bandytyzm? IP: *.tktelekom.pl 28.09.08, 02:05
        Święte słowa. Ja od dzisiaj bedę powtarzał "Człowiekowi wystarczy
        przepis i namalowana linia, bydlęciu trzeba postawić płot".
    • viking2 Re: Zastraszanie - cwaniactwo czy bandytyzm? 28.09.08, 03:30
      Ciekawa rzecz, ale wideo Mejsona pokazuje pewne znamienne zjawisko: ci
      nadjezdzajacy z lewej ("wpychajacy sie poza kolejka", by tak rzec) rzeczywiscie
      pchaja sie na parucentymetrowe odleglosci, ich zderzak prawie ze wchodzi w drzwi
      samochodu po prawej (czekajacego na skret), probuja jechac "na wcisk". To
      oczywista bezczelnosc, moze nie taka znow niebezpieczna sama w sobie - bo
      predkosci nie przekraczaja 15-20 km/h - ale z pewnoscia chamska i denerwujaca.
      A z drugiej strony, gdyby taki wciskajacy sie z lewej po prostu podjechal,
      przyhamowal, poczekal chwile na luke w ciagu samochodow i sprawnie w nia
      wjechal, to juz bylaby to moze tylko polowa problemu...
      Tyle, ze do tego ostatniego trzeba miec mentalnosc "ja tez", a nie "tylko ja i
      ch... mnie obchodza inni".
      • kozak-na-koniu Re: Zastraszanie - cwaniactwo czy bandytyzm? 28.09.08, 09:59
        Ano, cóż... Ja w tym widzę historię ostatnich 20 lat, czyli stałego
        wciskania ludziom do głów: ja jestem lepszy - Ty gorszy; trzeba być
        zaradnym - nie nieudacznikiem; śmierć frajerom; czemuś głupi - boś
        biedny, czemuś biedny - boś głupi... W tym kraju tylko chamstwem
        i "po trupach", rozpychając się łokciami można coś osiągnąć i nie
        mieszał bym do tego komuny - wtedy wsklepach obowiązywały listy
        kolejkowe, których wszyscy soldarnie pilnowali - co najwyżej kłócąc
        się od czasu do czasu i nie tak łatwo było się wepchnąć, a stan dróg
        znacznie lepiej odpowiadał ówczesnym potrzebom.
      • emes-nju Re: Zastraszanie - cwaniactwo czy bandytyzm? 29.09.08, 15:52
        viking2 napisał:

        > A z drugiej strony, gdyby taki wciskajacy sie z lewej po prostu
        > podjechal, przyhamowal, poczekal chwile na luke w ciagu samochodow
        > i sprawnie w nia wjechal, to juz bylaby to moze tylko polowa
        > problemu...

        Znaczy plynnie zalatwilby SWOJA polowe problemu. A ci co odstali swoje i przez takiego zagubionego bidulka (razy x) postoja jeszcze "troche"...? No coz... To ICH polowa problemu.

        Sorry. Nie widze ZADNEGO wytlumaczenia dla wciskactwa.
    • habudzik Re: Zastraszanie - cwaniactwo czy bandytyzm? 28.09.08, 16:33
      Przyznam się że i ja jadąc ( dla wtajemniczonych ) Żwirkiego i Wigurskiego i
      chcąc skręcić w Racławicką w lewo też czasami omijam czekających na lewym i
      włączam kierunek tuż przed skrzyżowaniem . Na swoje usprawiedliwienie mam tylko
      to że się nie wciskam jak tu na filmie tylko czekam aż się ktoś zlituje nad
      "obcą" rejestracją i mnie wpuści . Nie wiem czy to chamskie zachowanie ale nikt
      na mnie nie trąbi i nie macha łapami bo wyglądam na kogoś kto się zgubił a
      zwykle 3 kierowca mnie już przepuszcza .
      • mejson.e Nie rozbój a oszustwo... 28.09.08, 18:13
        habudzik napisał:

        > Przyznam się że i ja jadąc ( dla wtajemniczonych ) Żwirkiego i Wigurskiego i
        > chcąc skręcić w Racławicką w lewo też czasami omijam czekających na lewym i
        > włączam kierunek tuż przed skrzyżowaniem . Na swoje usprawiedliwienie mam tylko
        > to że się nie wciskam jak tu na filmie tylko czekam aż się ktoś zlituje nad
        > "obcą" rejestracją i mnie wpuści . Nie wiem czy to chamskie zachowanie ale nikt
        > na mnie nie trąbi i nie macha łapami bo wyglądam na kogoś kto się zgubił a
        > zwykle 3 kierowca mnie już przepuszcza .

        Tym się różnisz od powyższych, że nie wciskasz się strasząc kolizją - nie
        stosujesz zastraszania.

        Ale także okradasz innych z ich czasu.

        Tyle że nie w drodze rozboju tylko zwykłego oszustwa.

        Pozdrawiam,
        Mejson
        --
        Automobil
        Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.
        • habudzik Re: Nie rozbój a oszustwo... 28.09.08, 20:20
          mejson.e napisał:

          > Tym się różnisz od powyższych, że nie wciskasz się strasząc kolizją - nie
          > stosujesz zastraszania.
          >
          > Ale także okradasz innych z ich czasu.

          Znaczy się ja to traktuje tak : skoro ktoś mi swój czas oddaje to znaczy że dla
          niego może ten czas ma mniejsze znaczenie . Tak samo uważam że jestem niewiele
          winny gdy np wchodze do apteki a tam kolejka , no to ja dziecko na rece a ludzie
          do mnie : "pan idzie bez kolejki" . Przeciez ja nikogo nie zmuszam , oni sami mi
          pomagają . Potem ładnie dzieks i tyle .





          > Tyle że nie w drodze rozboju tylko zwykłego oszustwa.

          Ja nikogo nie oszukuje , oni tak robią ... sami z siebie .
          Jak na chodniku ktos mi da pieniądze bo skromnie wyglądam to mam ich nie przyjąć
          mówiąc że jestem bogaty a tylko tak się noszę ???
          • mejson.e Re: Nie rozbój a oszustwo... 28.09.08, 22:35
            habudzik napisał:


            > Ja nikogo nie oszukuje , oni tak robią ... sami z siebie .

            Sami z siebie?

            habudzik napisał:

            > czekam aż się ktoś zlituje nad
            > "obcą" rejestracją i mnie wpuści .

            Wykorzystujesz obcą rejestrację ale twierdzisz, że nikogo nie oszukujesz?

            Skoro tak uważasz...

            Pozdrawiam,
            Mejson
            --
            Automobil
            Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.
            • habudzik Re: Nie rozbój a oszustwo... 28.09.08, 23:00
              mejson.e napisał:

              > habudzik napisał:
              >
              >
              > > Ja nikogo nie oszukuje , oni tak robią ... sami z siebie .
              >
              > Sami z siebie?


              No myśle że tak . Ja stoję i czekam jedynie .



              > habudzik napisał:
              >
              > > czekam aż się ktoś zlituje nad
              > > "obcą" rejestracją i mnie wpuści .
              >
              > Wykorzystujesz obcą rejestrację ale twierdzisz, że nikogo nie oszukujesz?
              >
              > Skoro tak uważasz...

              Znaczy się ja uważam że "obca" rejestracja może wpływać na to że decydują się
              mnie wpuścić , takie mam podejrzenia . Przeciez ja się ich nie pytam dlaczego
              mnie wpuszczają .
              • habudzik Re: Nie rozbój a oszustwo... 28.09.08, 23:01
                Żeby nie było - nie jestem z tego dumny .
                • Gość: tomek [...] IP: *.chello.pl 28.09.08, 23:17
                  Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • edgar22 Re: Zastraszanie - cwaniactwo czy bandytyzm? 28.09.08, 19:14
        W tramwaju (o ile jeździsz) nie ustępujesz miejsca staruszkom udając, że masz chorą nogę? Wstyd, habudziku.
        • habudzik Re: Zastraszanie - cwaniactwo czy bandytyzm? 28.09.08, 20:22
          edgar22 napisał:

          > W tramwaju (o ile jeździsz) nie ustępujesz miejsca staruszkom udając, że masz c
          > horą nogę? Wstyd, habudziku.

          Czasami jeżdżę metrem jak jestem "wczorajszy" i tam raczej trudno o miejsce
          siedzace ale nawet gdyby było to starszym bym ustapił mimo iż mojej żonie w
          ciąży młodzi ludzie nigdy nie ustępowali .
          • lotka.z Re: Zastraszanie - cwaniactwo czy bandytyzm? 29.09.08, 08:44
            oj kolego Habudziku brzydko!!! Tam sa 2 pasy do skretu w lewo i
            swiatla . Popraw sie forumowiczu i to szybko :-)))
            pozdr
            lotka
            • habudzik Re: Zastraszanie - cwaniactwo czy bandytyzm? 29.09.08, 17:20
              No skoro wszyscy uważacie że źle robie to obiecuje poprawe
              • Gość: Orwell Re: Zastraszanie - cwaniactwo czy bandytyzm? IP: *.tktelekom.pl 05.10.08, 19:40
                Tymbardziej, że czekając na kogoś wyrozumiałego stoisz zdaje się, na
                pasie do jazdy na wprost, wiec to chyba dlatego szybko znajduje się
                ktoś kto cię przepuszcza - żebyś nie blokował tego pasa,
                skrzyżowania.
                • habudzik Re: Zastraszanie - cwaniactwo czy bandytyzm? 05.10.08, 19:45
                  No właśnie cały myk polega na tym że rzadka stoje i nigdy nie blokuje pasa do
                  jazdy na wprost
                  • habudzik Re: Zastraszanie - cwaniactwo czy bandytyzm? 05.10.08, 19:48
                    Podpowiem tylko że dawno już jest ten pas zablokowany za mną .
      • pizza987 Re: Zastraszanie - cwaniactwo czy bandytyzm? 29.09.08, 08:25
        A mając świadomość oszustwa nie masz problemów ze spojrzeniem rano w lustro?
        • Gość: tomek Re: Zastraszanie - cwaniactwo czy bandytyzm? IP: *.chello.pl 29.09.08, 08:51
          Przecież wg. świętego Habudzika od przepisów drogowych on nic nie robi złego...
          a to, że blokuje pas na którym stoi czekając na litość, to wg. niego nie jest
          złamaniem przepisów.

          Ot wyszło szydło z worka, do siebie przykłada inną miarkę niż do innych.
        • Gość: Poll Re: Zastraszanie - cwaniactwo czy bandytyzm? IP: 82.160.4.* 29.09.08, 22:46
          To nie jest moim zdaniem oszustwo . A Ty jak kłamiesz to jaka masz mine przed
          lustrem ???? Jesli nie kłamiesz to pewnie jestes Jezus Chrystus.
      • Gość: Orwell Re: Zastraszanie - cwaniactwo czy bandytyzm? IP: *.tktelekom.pl 29.09.08, 20:46
        Chcesz powiedziec że na tym skrzyżowaniu:

        www.voila.pl/129/rza46/index.php?get=1&f=1

        ustawiasz się na trzecim pasie licząc od lewej (z perspektywy
        samochodu którym jedziesz), włączasz kierunek i czekasz az ktoś z
        drugiego pasa cię wpuści?
        • Gość: Poll Re: Zastraszanie - cwaniactwo czy bandytyzm? IP: 82.160.4.* 29.09.08, 22:49
          Na pierwsze pytanie odpowiedź : tak , to ta krzyżówka . Na drugie odpowiedź :
          niezupełnie . No i nie zawsze .
        • emes-nju Re: Zastraszanie - cwaniactwo czy bandytyzm? 30.09.08, 12:47
          Gość portalu: Orwell napisał(a):

          > Chcesz powiedziec że na tym skrzyżowaniu:
          >
          > www.voila.pl/129/rza46/index.php?get=1&f=1

          To jedno ze skrzyzowan, ktore slusznie zasluguje na nazwanie imieniem tfurcy - Janusza Galasa.
    • edek40 Re: Zastraszanie - cwaniactwo czy bandytyzm? 30.09.08, 17:02
      Poczatek filmiku traktuje o mojej codziennej udrece w drodze do pracy. Zjazd z
      ulicy Marywilskiej na Trase Torunska. To wciskanie wynika raz z chamstwa
      (takiego dokladnie jak habudzikowe przy Raclawickiej), a dwa z wylaczenia czesci
      estakady Trasy Torunskiej nad ul. Marywilska. Jadacy od Marek, aby dojechac do
      ulicy Modlinskiej musza opuscic Trase, zjechac w prawo na Marywilska, zawrocic i
      jakos wlaczyc sie do ruchu (ten manewr z reszta nie wynika z oznakowania, wiec
      przyjezdni, ulicy Modlinskiej czy sugerowanego dojazdu do Suwalk musza szukac
      niestety juz za Wisla albo jechac zamknietym odcinkiem estakady, gdzie rano
      codziennie stoi straz miejska). Czesc zawraca i "prosi" kierunkiem zaraz po
      zawrotce. Tych skwapliwie wpuszczam. Tych przecinajacych ciagla linie nie
      wpuszczam i, przyznam, licze sie z obcierka. W tej chwili jezdze 21 letnim
      oplem... W naprawie stoi amerykanski pick-up z bardzo mocnym, stalowym zderzakiem...
      • Gość: Poll Re: Zastraszanie - cwaniactwo czy bandytyzm? IP: 82.160.4.* 30.09.08, 17:09
        Zaraz zaraz . Chamstwo by było gdybym się wciskał właśnie na chama a ja
        grzecznie oczekuje . To że ludzie mają miękkie serce to już inna sprawa .
        • Gość: tomek Re: Zastraszanie - cwaniactwo czy bandytyzm? IP: *.chello.pl 30.09.08, 19:30
          Oczekujesz i blokujesz pas ruchu, potegując korek jadących na wprost.
          • habudzik Re: Zastraszanie - cwaniactwo czy bandytyzm? 30.09.08, 19:54
            Gość portalu: tomek napisał(a):

            > Oczekujesz i blokujesz pas ruchu, potegując korek jadących na wprost.

            No właśnie oto chdziże nie blokuje bo jak pisałem nikt nie trąbi na mnie i nikt
            nie macha łapami .
            • Gość: tomek Re: Zastraszanie - cwaniactwo czy bandytyzm? IP: *.chello.pl 30.09.08, 20:40
              Nie każdy zablokowany od razu gestykuluje.

              Żadne gestykulacje czy trąbienie go nie odblokują, więc po prostu czeka. Tym
              samym torem - jazda 200kmh po drogach publicznych nie jest wykroczeniem, dopóki
              się kogoś nie przejedzie.
              • Gość: Poll Re: Zastraszanie - cwaniactwo czy bandytyzm? IP: 82.160.4.* 30.09.08, 21:28
                No to spadaj frajerze jak nie umiesz poważnie gadać .
                • Gość: tomek Re: Zastraszanie - cwaniactwo czy bandytyzm? IP: *.chello.pl 30.09.08, 21:43
                  Co, podwójna moralność rodem spod 'Radomia' ?

                  Pozdróweczka :)
                  • Gość: Poll Re: Zastraszanie - cwaniactwo czy bandytyzm? IP: 82.160.4.* 30.09.08, 21:45
                    Nie , tylko widze że nie masz zamiaru pociągnąć gadki w powazny sposób .
                    • Gość: tomek Re: Zastraszanie - cwaniactwo czy bandytyzm? IP: *.chello.pl 01.10.08, 11:51
                      Co tu niepoważnego - zamiast jechać to stoisz i blokujesz ruch czekając, jak
                      jakaś dobra dusza Cię wpuści. W ten sposób blokujesz ruch. Ci z tyłu nie trąbią
                      bo nie każdy jest psycholem którego wszystko od razu wku...a, nie zmienia to
                      jednak fakt, że takie stanie blokuje ruch. Moralnego aspektu rozważać nie
                      musimy, bo to jest po prostu wpychanie się do kolejki.
                      • habudzik Re: Zastraszanie - cwaniactwo czy bandytyzm? 01.10.08, 22:18
                        Gość portalu: tomek napisał(a):

                        > Co tu niepoważnego - zamiast jechać to stoisz i blokujesz ruch

                        Już Ci pisałem że nie blokuje nikogo . Co najwyżej wyglądam na "zagubiony w
                        akcji" wieśniak co do Warszau przyjechał pierwszy raz . Rozumiesz????Czy nie ????
                      • habudzik Re: Zastraszanie - cwaniactwo czy bandytyzm? 04.10.08, 21:53
                        Czy ktoś ma jeszcze coś do napisania na mój temat????????
                        • habudzik Re: Zastraszanie - cwaniactwo czy bandytyzm? 04.10.08, 21:53
                          Tylko mundrego .
                          • Gość: tomek Mam pytanie IP: *.chello.pl 05.10.08, 11:36
                            Podaj dwie pierwsze literki numeru rejestracyjnego swojego wozu.
                            • habudzik Re: Mam pytanie 05.10.08, 13:13
                              Gość portalu: tomek napisał(a):

                              > Podaj dwie pierwsze literki numeru rejestracyjnego swojego wozu.

                              Nie mogę podać dwóch bo ma tylko jedną "W"
                              • Gość: tomek Re: Mam pytanie IP: *.chello.pl 05.10.08, 13:32
                                też niebieska? jeździsz tym zielonym vw z filmiku emesa?
                                • habudzik Re: Mam pytanie 05.10.08, 13:34
                                  Nie , normalny zestaw kolorów . Ale co to , kłiz jakiś ????
                                  • Gość: tomek Re: Mam pytanie IP: *.chello.pl 05.10.08, 14:04
                                    Nie no, zastanawiam się jeszcze tylko, gdzie zarejestrowane są wozy
                                    najbardziej chamskich kierowców, w moim prywatnym rankingu przodują
                                    TK, TST, TSA i LU. No i oczywiście DW i PO, stałe rejestracje
                                    leasingowców. Myślałem że masz jedną z nich ale widzę że nie.
                                    • habudzik Re: Mam pytanie 05.10.08, 18:00
                                      Gość portalu: tomek napisał(a):
                                      >Myślałem że masz jedną z nich ale widzę że nie.

                                      No widzisz , znowu się pomyliłeś . Tak samo zreszta jak pomyliłeś się osadzając
                                      mnie . Nikogo nie blokuje , nikomu nie przeszkadzam wiec w ogóle nie ma sprawy .
                                      Takie to fajowe skrzyżowanie że moge to robić nie łamiąc przepisów a
                                      wykorzystując zacietrzewienie innych na własną korzyść .
                                      • Gość: Orwell Re: Mam pytanie IP: *.tktelekom.pl 05.10.08, 20:26
                                        habudzik napisał:

                                        > Nikogo nie blokuje , nikomu nie przeszkadzam wiec w ogóle nie ma
                                        sprawy

                                        Słuchaj, nieco wyżej wkleiłem zdjęcie tego skrzyżowania i zapytałem
                                        cię o kilka rzeczy. Weź napisz dokładnie jak ty je pokonujesz tym
                                        sposobem na zagubionego przyjezdnego, tzn. na którym pasie czekasz
                                        na wpuszczenie cię, bo jak na razie to ja widzę że na skrzyżowaniu
                                        są 2 pasy do lewoskrętu, jeden do jazdy na wprost oraz jeden na
                                        wpost i w prawo, i z tego co już napisałeś to ty czekasz na pasie do
                                        jazdy na wprost (pas między pasem do lewoskrętu a skrajnym prawym
                                        pasem do prawoskrętu i jazdy prosto), a więc blokujesz ruch pojazdów
                                        znajdujących się za tobą. Stoją i nie mogą ruszyć zanim ty im nie
                                        zjedziesz z pasa. Tak to wygląda.
                                        • Gość: tomek Re: Mam pytanie IP: *.chello.pl 05.10.08, 21:41
                                          tam przemalowano pasy

                                          teraz jest tak:

                                          a) żwirki -> okęcie: 1 prawo/prosto, 1 prosto, 2 lewo
                                          b)żwirki -> centrum: 1 prawo, 2 prosto, 1 lewo
                                          c) racławicka -> mokotów: 1 prawo, 1 lewo/prosto
                                          d) racławicka -> ochota: 1 prawo, 2 prosto, 1 lewo.

                                          Obserwowane kierunki wpychania.

                                          a) z pasa na wprost na pasy w lewo.
                                          b) z pasa w lewo na pasy na wprost
                                          c) brak - za mało pasów, nie da się.
                                          d) z pasa na wprost na pas w lewo.

                                          W zasadzie, to notorycznie całą dobę.

                                          Habudzik, wybierz literkę :)
                                        • habudzik Re: Mam pytanie 05.10.08, 22:24
                                          Gość portalu: Orwell napisał(a):

                                          > habudzik napisał:
                                          >
                                          > > Nikogo nie blokuje , nikomu nie przeszkadzam wiec w ogóle nie ma
                                          > sprawy
                                          >
                                          > Słuchaj, nieco wyżej wkleiłem zdjęcie tego skrzyżowania i zapytałem
                                          > cię o kilka rzeczy. Weź napisz dokładnie jak ty je pokonujesz tym
                                          > sposobem na zagubionego przyjezdnego, tzn. na którym pasie czekasz
                                          > na wpuszczenie cię, bo jak na razie to ja widzę że na skrzyżowaniu
                                          > są 2 pasy do lewoskrętu, jeden do jazdy na wprost oraz jeden na
                                          > wpost i w prawo, i z tego co już napisałeś to ty czekasz na pasie do
                                          > jazdy na wprost (pas między pasem do lewoskrętu a skrajnym prawym
                                          > pasem do prawoskrętu i jazdy prosto), a więc blokujesz ruch pojazdów
                                          > znajdujących się za tobą.

                                          No właśnie o to chodzi że za mną znajdują się pojazdy które ........czekają na
                                          miejsce na lewoskrętach . Pozostałe pojazdy jadące prosto mają tylko jedną
                                          możliwość i z niej korzystają - zapierd...ą 100km/h prosto w kierunku lotniska a
                                          po minięciu kolejki oczekującej na lewym pasie na skręt na lewoskręt zostaje
                                          niewielka luka którą najwidoczniej tylko nieliczni widzą i wykorzystują . Lewy
                                          pas przeznaczony tylko do jazdy na wprost pozostaje więc niemal do samego
                                          skrzyżowania pusty i jest oddzielony częściowo od lewoskrętów przerywaną linią
                                          pozwalająca w majestacie prawa na wjazd na lewoskręt .
                                          Trochę to zawile opisałem ale przejedź się w godzinach szczytu a zobaczysz
                                          srebrną A -klase która nie łamie przepisów a wygląda jak sierotka Marysia - to
                                          bede ja .
              • edek40 Re: Zastraszanie - cwaniactwo czy bandytyzm? 01.10.08, 12:14
                > Nie każdy zablokowany od razu gestykuluje.

                Cham drogowy nie przyjmuje, ze ktos jesli zablokowany nie da od razu w pysk, to
                w ogole nie ma sprawy. Po prostu niektorzy nie potrafia wyjsc poza swoje
                pojmowanie swiata. Mysle, ze tak samo rozumuje dran, ktory bez pytania daje w
                pysk, zabiera komorke, a potem opowiada, ze gosc oddal ja bez oporu i terroru.
                • habudzik Re: Zastraszanie - cwaniactwo czy bandytyzm? 01.10.08, 22:19
                  edek40 napisał:

                  > > Nie każdy zablokowany od razu gestykuluje.
                  >
                  > Cham drogowy nie przyjmuje, ze ktos jesli zablokowany nie da od razu w pysk,

                  Umiesz czytać czy nie znasz skrzyżowania ? NIE BLOKUJE NIKOGO .
      • mejson.e Przymus oznakowania 30.09.08, 22:40
        edek40 napisał:

        > Jadacy od Marek, aby dojechac do
        > ulicy Modlinskiej musza opuscic Trase, zjechac w prawo na Marywilska, zawrocic
        > i
        > jakos wlaczyc sie do ruchu (ten manewr z reszta nie wynika z oznakowania, wiec
        > przyjezdni, ulicy Modlinskiej czy sugerowanego dojazdu do Suwalk musza szukac
        > niestety juz za Wisla

        No właśnie - gdy po zmianie miejsca pracy zacząłem dojeżdżać od strony Marek na Modlińską, zanim rozkminiłem organizację ruchu na remontowanych estakadach, parę razy przekroczyłem Wisłę...


        > Czesc zawraca i "prosi" kierunkiem zaraz po
        > zawrotce. Tych skwapliwie wpuszczam.

        Wielkie dzięki! ;-)

        Pozdrawiam,
        Mejson
        --
        Automobil
        Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.
        • edek40 Re: Przymus oznakowania 01.10.08, 12:23
          > Wielkie dzięki! ;-)

          Nie ma sprawy. Ja stoje stanowczo na stanowisku, ze pewnych spraw nie da sie ujac w przepisy, czy postawic fotoradar. Zdecydowanie uwazam, ze kulture mozna zaszczepiac wylacznie wlasna kulturalna jazda. Od lat to stosuje i wiesz co? To dziala. Niezaleznie od tego, co pisza ludzie po Warszawie daje sie jezdzic. Naturalnie trzeba to umiec robic. Nieobeznany z realiami bardzo czesto w gestym ruchu czeka z wlaczeniem kierunkowskazu do momentu, w ktorym powstanie luka. Gdy nie powstaje, taki gosc zyje w przeswiadczeniu o chamstwie Warszawiakow. Skad jednak wiedziec, ze gosc chcial zmienic pas? Moim zdaniem wczesne wlaczenie kierunku, wczesne zaplanowanie manewru i pas da sie zmienic bez problemu. Tu oczywiscie powstaje kwestia oznakowania. W miejscach wiecznie zaorkowanych, drogowskazy musza byc ustawiane wczesniej (nawet gdy nie wynika to z przepisow o oznakowaniu), aby dac czas na spokojna i plynna zmiane kierunku w gestym ruchu.
    • mejson.e Show must go on... 02.10.08, 20:37
      Jak pisałem - to codzienne zjawisko w tym miejscu.

      Następnego dnia:
      video.google.com/videoplay?docid=7895268759959510268
      Pozdrawiam,
      Mejson
      --
      Automobil
      Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.
      • Gość: tomek Re: Show must go on... IP: *.chello.pl 04.10.08, 22:52
        zieloniaka mogłeś też wypchnąć.
        • mejson.e Re: Show must go on... 05.10.08, 11:20
          Gość portalu: tomek napisał(a):

          > zieloniaka mogłeś też wypchnąć.

          Taki miałem zamiar, ale przyjrzałem się rejestracji...

          Pozdrawiam,
          Mejson
          --
          Automobil
          Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.
          • Gość: tomek Re: Show must go on... IP: *.chello.pl 05.10.08, 11:35
            satysfakcja z wypchnięcia niebieskiej blachy podwójna.
            • mejson.e Re: Show must go on... 05.10.08, 11:39
              Gość portalu: tomek napisał(a):

              > satysfakcja z wypchnięcia niebieskiej blachy podwójna.

              ??!!
              • Gość: tomek Re: Show must go on... IP: *.chello.pl 05.10.08, 12:45
                To była niebieska tablica dyplomatyczna, tak?
                • mejson.e Re: Show must go on... 05.10.08, 15:03
                  Gość portalu: tomek napisał(a):

                  > To była niebieska tablica dyplomatyczna, tak?

                  No właśnie.
                  Gromi się cwaniaków, a nie zagubionych.

                  Chociaż, jak widzieliśmy nawet w tym wątku, nie brakuje cwaniaków udających
                  zgubionych...

                  Pozdrawiam,
                  Mejson
                  --
                  Automobil
                  Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.
                  • niknejm Re: Show must go on... 07.10.08, 14:42
                    Mejson, pełne poparcie.
                    Często na Trasie Toruńskiej jazda jest 'rwana' przez matołów
                    podjeżdżających poboczem i używających do omijania korka pasów
                    wjazdowych na Trasę. Czasami tam jeżdżę i niekiedy uda mi się np.
                    porozumieć z kimś jadącym przede mną. Ja pilnuję, żeby gość miał
                    miejsce na powrót na prawy pas, on do połowy blokuje pobocze. W
                    takich przypadkach jazda jak za dotknięciem czarodziejskiej różdżki
                    zmienia się z rwanej w płynną. Wszyscy jadą równo. Wolno, ale pełzną
                    na I lub II. Nie ma zrywów, hamowania i przyspieszania. A swoją
                    drogą, tam powinny być kamery. I powinny byc automatycznie słane
                    mandaty za jazdę poboczem (powodowanie zagrożenia - 6pkt i 300zł).

                    Uwaga - nie mówię o sytuacji, kiedy 2 normalne pasy schodzą się w
                    jeden i stosujemy suwak. Powyższe jest o jeździe POBOCZEM.

                    Pzdr
                    Niknejm
                    • mejson.e Awaryjny 07.10.08, 19:51
                      niknejm napisał:

                      > Często na Trasie Toruńskiej jazda jest 'rwana' przez matołów
                      > podjeżdżających poboczem i używających do omijania korka pasów
                      > wjazdowych na Trasę.

                      Oj, wkurza mnie to od dawna:


                      video.google.pl/videoplay?docid=-2362558452636789548&hl=pl

                      Najbardziej wkurza fakt, że nic od lat się nie zmieniło - jeździli po awaryjnych, jeżdżą i dalej będą jeździć.

                      Bezkarność rozzuchwala. :-(


                      Pozdrawiam,
                      Mejson
                      --
                      Automobil
                      Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.
                      • tomeck3145 Re: Awaryjny 07.10.08, 20:38
                        co do trasy toruńskiej - obok miecza ten pas jest na tyle wąski, że jeśli będzisz jechać przy prawej krawędzi prawego pasa, to jadący awaryjniakiem będą zaliczać kilkunastocentymetrowe doły po zapadniętych studzienkach ;)
                      • inguszetia_2006 Re: Awaryjny 08.10.08, 21:08
                        Witam,
                        Tak. Bezkarność rozzuchwala.
                        Ponoć policmajstry mają wyjeżdżać teraz w ciągu tygodnia, a nie
                        tylko w weekendy i będą łapać, łapać, łapać... Ostatnio na kilku
                        skrzyżowaniach widziałam policjantów podczas twardej, drogowej
                        roboty. I nawet jeden wypisywał mandat pieszemu. W tym czasie
                        kierowcy robili, co chcieli;-)
                        Pzdr.
                        Inguszetia
    • miecio1313 Re: Zastraszanie - cwaniactwo czy bandytyzm? 08.10.08, 19:18
      W takich miejscach oczywiście panów policjantów nie zobaczymy bo
      przecież tutaj szybkości nikt nie przekracza
      • habudzik Re: Zastraszanie - cwaniactwo czy bandytyzm? 08.10.08, 19:58
        A po co mieliby być ? Przecież śmiercią to nie grozi .
        • niknejm Re: Zastraszanie - cwaniactwo czy bandytyzm? 09.10.08, 11:21
          Złodziejstwo też na ogół śmiercią nie grozi. A słyszałem, że jest
          podobno karalne i nawet zdarza się, że złodzieje w więzieniu lądują.

          A mówiąc serio - drogówka jest też od dbania o to, by ruch był
          płynny i uporządkowany. Dlatego zdarza im się np. kierować ruchem na
          skrzyżowaniach. I dlatego też powinni stać (niekoniecznie cały czas)
          w miejscach takich, jak te pokazane na filmikach w tym wątku.

          A swoją drogą - na moście Grota czasami stoją, wyłapując jadących
          pasem awaryjnym. I wlepiają mandaty. Fakt, że pewnie złapią 1 na
          100. Dlatego powinny tam być kamery, a słone mandaciki za pas
          awaryjny powinny iść do sprawców pocztą. Opłata za przejazd 600zł +
          6 punktów. ;-)

          Pzdr
          Niknejm
          • niknejm Re: Zastraszanie - cwaniactwo czy bandytyzm? 09.10.08, 11:22
            Oczywiście 300zł + 6pkt - za powodowanie zagrożenia.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja