mejson.e
27.09.08, 21:45
Naczelną zasadą w ruchu drogowym jest bezpieczeństwo. Nieważne, kto ma rację, wszyscy mamy dążyć do uniknięcia kolizji czy wypadku. Korzystający z pierwszeństwa przejazdu będzie winny jeśli celowo uderzy w samochód wymuszający pierwszeństwo.
Niektórzy wykorzystują to zjawisko do wymuszenia ustąpienia nienależnego im pierwszeństwa.
Sfilmowałem kilka scenek rozgrywających się codziennie w tym samym miejscu. Zamiast snuć się dziesięć minut w korku, niektórzy omijają pełznących i wbijają się pod koniec pasa, często już przez liniię ciągłą a nawet wysepkę.
video.google.pl/videoplay?docid=7175475509715263169&hl=pl
Gdzie kończy się cwaniactwo a zaczyna bandyckie zastraszanie?
Pozdrawiam,
Mejson
--
Automobil
Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.