Kierowco - rowerzysta Twój przyjaciel:)

29.09.08, 08:32
Pomyślcie sobie tak - każdy rowerzysta przesiada się do auta i robią
się większe korki. I jesteście bardziej wkurzeni, bo na światłach
stoicie nie 3 a 5 zmian świateł. A za rowerzystą w mieście to się
max. kilka sek. pojedzie. Im więcej rowerzystów tym mniej korków.

Takie pozytywne przesłanie na poniedziałek:) Bo ja coraz bardziej
pozytywnie jestem zaskoczony traktowaniem rowerzystów przez
kierowców. Szczególnie, że 2x dziennie muszę na ruchliwej
dwupasmówce skręcić w lewo i nie mam z tym większych problemów.
    • sokolasty Re: Kierowco - rowerzysta Twój przyjaciel:) 29.09.08, 09:32
      Pikuś polega na tym, żebyśmy się wszyscy nawzajem szanowali: rowermajstry,
      samochodziarze, dawcy nerek i piesi. Samochody parkujące na drogach rowerowych,
      rowerzyści wyskakujący zza winkla, piesi włażący bez orientu na pasy,
      motocykliści wkręcający się w mieście pod moim oknem na 10000RPM (telewizji nie
      dają oglądać).
      • trypel Re: Kierowco - rowerzysta Twój przyjaciel:) 29.09.08, 09:46
        na 15-17000 RPM - jesteś nie na czasie.
        Dlatego jadąc motocyklem do pracy jestem coraz bardziej zdziwiony kulturą na
        drodze. Naprawde. Kiedyś większość zajezdzała a teraz wiekszość robi przejazd
        środkiem za co ja ZAWSZE dziękuję.
        Bo kazdy jednoslad to mniejszy korek :) zresztą na rowerze też nie zauważam tego
        niby chamstwa
    • inguszetia_2006 Re: Kierowco - rowerzysta Twój przyjaciel:) 29.09.08, 09:53
      Witam,
      "Mój przyjaciel" dzisiaj jechał po chodnku, a jak się zapaliło
      zielone, to wyskoczył z prawej na ulicę i wjechał mi pod koła;-)
      Taki styl mieszany, trochę chodnik, trochę ulica;-)
      Pzdr.
      Inguszetia
      • Gość: jacek Re: Kierowco - rowerzysta Twój przyjaciel:) IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 29.09.08, 10:31
        On ma cały czas możliwość jazdy - czyli światła , korki rzeczywiście
        nie dla niego.
        Ale tragedia gdy ich więcej tak będzie jeździć.
        pozdr
        • robertrobert1 Re: Kierowco - rowerzysta Twój przyjaciel:) 29.09.08, 10:55
          Gość portalu: jacek napisał(a):


          > Ale tragedia gdy ich więcej tak będzie jeździć.

          Dlaczego tragedia?
          Czy dlatego, ze korki beda mniejsze?
          Czy moze dlatego, ze bedzie wiecej miejsca do parkowania?
          A moze dlatego tragedia, ze samochodowy ruch bedzie mial wieksza
          predkosc srednia?
          Czy dlatego, ze skrzyzowania nie beda zablokowane?
          No wiec dlaczego...?
          • edgar22 Nie chodzi o ilość, a o jakość 29.09.08, 11:01
            robertrobert1 napisał:
            > Dlaczego tragedia?

            Zajrzyj do postu Inguszetii i przeczytaj, o jaką jazdę chodziło.
            Zwróć uwagę na fragment "wyskoczył z prawej na ulicę i wjechał mi pod koła;-)".
          • trypel Re: Kierowco - rowerzysta Twój przyjaciel:) 29.09.08, 13:17
            głownie dlatego ze standardowo np na Puławskiej rowerzysci nie stoją na
            czerwonym, jak jest ich 5 to przeżyjemy ale przy 500 zrobi sie problem.
            Dwa że jesli 5 jedzie miedzy autami to spoko ale 500 jezdzących jak chcą to z
            lewej to z prawej to po chodniku a to po ulicy to zrobi sie zamieszanie lekkie
    • kozak-na-koniu Re: Kierowco - rowerzysta Twój przyjaciel:) 30.09.08, 13:54
      Ani to mój przyjaciel, ani wróg. Rowerzysta jest mi totalnie
      obojętny - póki jest widoczny, przewidywalny i zachowuje się choć
      mniej więcej zgodnie z ogólnie przyjętymi zasadami.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja