kanna
15.10.03, 19:54
Kretynka na rondzie - dramat
miejsce akcji: rondo na pl. Zawiszy, W-wa;
czas akcji: ok. 18
Osoby:
kretynka w średnim wieku w kombi;
kierowca tramwaju - mężczyzna w średnim wieku;
kierowcy samochodów nr 1 i nr 2 (płeć i wiek nieznane)
Srodek ronda, trzy pasy, prawy i lewy wolne, na srodkowym utykają trzy
samochody - kretynka stoi na torach tramwajowych. Tramwaj nadjeżdża, trąbi,
kretynka się nie rusza. Tramwaj staje, trąbi kretynka nic. Motorniczy
wychodzi z tramwaju, "Zjedź" woła, macha ręką, pokazuje wolne pasy. Kretynka
siedzi z wzrokiem utkwionym w przestrzeń. Motorniczy rzuca cos o 'durnych
babach", wsiada do tramwaju. Kierowcy nr 1 i 2 podjeżdżaja możliwie najdalej
do przodu, staja, między nimi odległość kilku cm. Kretynka podjeżdż kawałek,
staje - tyłek ma na torach, do zderzaka samochodu nr 2 ponad pół metra.
Tramwaj podjeżda do kretynki na odległość kilku cm, dzwoni. Kretynka siedzi z
wzrokiem utkwionym w przestrzeń.
Czekam aż tramwaj obetrze się o kretynkę, ku mojemy ogromnemu żalowi,
motorniczy odczekuje na zmiane świateł. Ja bym nie miała tyle cierpliwości.
pozdrawiam, Ania