sprawca wypadku uniewinniony - ?

30.09.08, 19:03
Może będziecie mi w stanie doradzić.

W sierpniu gościu zagapił się i wjechał mi w tył auta. Z mojej
strony wszystko było jak należy - dobrze widoczny migacz, 3 światła
hamulców. W ostatniej chwili nacisnęłąm na gaz, bo inaczej z Tico
nic by nie zostało. A facet nawet nie próbował hamować -
jakimś "cudem" nie zauważył.
Wezwałam policję, pogotowie, bo pasażerka skarżyła się na ból w
klatce piersiowej, a kierowca nie reagował na żadne moje pytanie.

I teraz problem - ubezpieczalnia /PZU/ czeka do końca sprawy, bo
facet nie przyznaje się do winy! Sic! Chyba pojadę go gościa i
własnoręcznie go uduszę!
Tu moje pytanie - jego słowo przeciw mojemu. Jakie mam "szanse", że
skończy sie na uniewinnieniu go i będę musiała z powództwa cywilnego
się z nim sądzić?

    • inguszetia_2006 Re: sprawca wypadku uniewinniony - ? 30.09.08, 19:27
      Witam,
      Podstawowe pytanie;byliście oboje trzeźwi i macie to na piśmie?
      Czy policja rutynowo każe dmuchać w balonik? Nie wiem, jak to w tej chwili jest.
      Poza tym, co stwierdziła policja, bo chyba napisali jakiś protokół,prawda? Jak
      policja "uznała" jego winę,a Ty byłaś trzeźwa, to koleś może ci "brzydko mówiąc"
      naskoczyć. Kwestia czasu i nic więcej.
      A z tym uduszeniem to nie jest dobry pomysł;-)
      "Nie tykaj g..a, bo się pobrudzisz".
      Pzdr.
      Inguszetia
      • green_land Re: sprawca wypadku uniewinniony - ? 30.09.08, 20:00
        Ja dmuchałam w balonik:) Zero:)
        Facet nie wiem, bo wzięło go pogotowie.

        Przyjechało 2 gliniarzy, zajęli się pierw tamtymi, bo zderzenie
        Tico z A6 nie daje większych szans temu pierwszemu:/ Dobrze, ze
        chociaż zdjęłam nogę z gazu i ciutkę zdążyłam ruszyć, bo inaczej
        mieliby nogi w kawałkach:/

        Nic od nich nie dostałam - było 24 h po przejściu tornada i mieli
        roboty tyle, że było mi ich żal. A jeszcze musieli obstawiać tych
        wszystkich "oficjeli", którzy przyjechali sobie oglądać:/

        >Jak policja "uznała" jego winę,a Ty byłaś trzeźwa, to koleś może
        >ci "brzydko mówiąc"naskoczyć. Kwestia czasu i nic więcej.
        A mi było go żal, bo nie miał AC, a na "nowe" auto zbierał pół
        życia. No i mam za swoje współczucie:/

        Co do uduszenia - chyba trochę się wstrzymam:)

        Dzięki:)
        • Gość: Orwell Re: sprawca wypadku uniewinniony - ? IP: *.tktelekom.pl 30.09.08, 23:55
          green_land napisała:

          > A mi było go żal, bo nie miał AC, a na "nowe" auto zbierał pół
          > życia.

          ... i tak się tym przejął że zapomniał nauczyc się ostrożnej jazdy
          przez te wszystkie lata. On mógł zrobic krzywdę tobie i pasażerowi,
          a poza tym narobił kłopotów. Mnie by nie było go żal.

        • tiges_wiz Re: sprawca wypadku uniewinniony - ? 01.10.08, 08:40
          Jak byla policja i wypisala komus mandat, to znaczy ze orzekli wine .. TU ma 30 dni na wyplate odszkodowania
          • Gość: zrob_se_dobrze Re: sprawca wypadku uniewinniony - ? IP: *.c192.msk.pl 02.10.08, 06:10
            tiges_wiz napisał:

            > Jak byla policja i wypisala komus mandat, to znaczy ze orzekli wine .. TU ma 30
            > dni na wyplate odszkodowania

            nie przyznaje sie do winy, znaczy mandatu nie przyjal
            ubezpieczalnia w takim przypadku nie wyplaci odszkodowania, trzeba czekac do
            wyroku sadu
            • green_land Re: sprawca wypadku uniewinniony - ? 03.10.08, 19:18
              Podejrzewam, że mandatu "nie przyjął" bo zabrało go pogotowie.

              Sprawę prowadzi kryminalna, i zakwalifikowano to jako wypadek
              drogowy, czyli któregoś z nich /jego albo pasażerkę/ zostawiono w
              szpitalu. Albo obu.
              • green_land Re: sprawca wypadku uniewinniony - ? 06.10.08, 11:00

                W notatce policyjnej jako sprawca widnieje kierowca Tico, więc jestem
                spokojniejsza. Na policji szedł w zaparte, że nie jego wina i że to ja jestem
                sprawcą, a on poszkodowanym! Uduszę gada, jak spotkam!
                • tbernard Re: sprawca wypadku uniewinniony - ? 22.10.08, 15:13
                  > W notatce policyjnej jako sprawca widnieje kierowca Tico, więc jestem
                  > spokojniejsza.

                  To kto kierował tym Tico? Ja cały czas rozumiałem, że Ty więc jeśli Ciebie za
                  sprawcę uznali, to nie rozumiem, czemu jesteś spokojniejsza?
        • Gość: kaqkaba Re: sprawca wypadku uniewinniony - ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.10.08, 08:40
          > A mi było go żal, bo nie miał AC, a na "nowe" auto zbierał pół
          > życia.

          No i co ma facet do stracenia. AC nie ma. W razie czego naprawa z jego OC. A jak
          będzie miał fuksa i uznają Ciebie winną to jego zysk.
          Taki hazardzik albo stracę pareset zeta kosztów sądowych albo zyskam parę tys.
          na naprawę.
          • Gość: green_land Re: sprawca wypadku uniewinniony - ? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 01.10.08, 09:15
            Wiem, że tak może być:/
            Ale jak się wkurzę, złożę mu wizytę i powiadomię że składam sprawę z powództwa
            cywilnego i jeszcze koszty sądowe będzie miał do zapłacenia. Bywam agresywna:)
    • trypel Re: sprawca wypadku uniewinniony - ? 01.10.08, 07:12
      jak sie zagapił to nie jego wina
      już hanni to wczoraj napisał:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=510&w=85280074&wv.x=2&a=85348524
      • emes-nju Re: sprawca wypadku uniewinniony - ? 01.10.08, 12:45
        Hm... Hanni zaczyna wyrastac na nowa gwiazde tego forum. Jakas chyba skaza wystepuje u niektorych z nickiem na "h" :-P
        • hanni Re: sprawca wypadku uniewinniony - ? 01.10.08, 12:59
          A jaka skaza halucynogenna wystepuje u niektorych z nickiem emes-nju albo
          trypel? Co bierzecie? Pytam, bo moze tez sie skusze?
      • hanni Re: sprawca wypadku uniewinniony - ? 01.10.08, 12:57
        trypel napisał:

        > jak sie zagapił to nie jego wina
        > już hanni to wczoraj napisał:

        Nie hanni napisal tylko trypel wyhalucynowal.
      • zgryzliwy1 Re: sprawca wypadku uniewinniony - ? 02.10.08, 06:25
        trypel napisał:

        > jak sie zagapił to nie jego wina
        > już hanni to wczoraj napisał:
        > forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=510&w=85280074&wv.x=2&a=85348524

        " Za szybkie jezdzenie to glupota bo to wynik wyboru.
        Wlazenie na czerwonym swietle pod kola samochodu to z reguly nieuwaga."

        akurat piszac to, mial racje a ty filozofowales tam jak nie przmierzajac
        ....habudzik

        ps
        sam sie wkopales dajac tego linka he he he
        • trypel Re: sprawca wypadku uniewinniony - ? 02.10.08, 07:04
          jak wklejasz cytat to nie opuszczaj tego co zmienia sens wypowiedzi bo tracisz
          wiarygodność ;P
          • hanni Re: sprawca wypadku uniewinniony - ? 02.10.08, 08:46
            No to wypadaloby teraz jeszcze wskazac, gdzie napisalem: "jak sie zagapił to nie
            jego wina"?
            • trypel Re: sprawca wypadku uniewinniony - ? 02.10.08, 08:53
              nie. Wystarczy to- cyt:Nieuwaga
              nie jest kwestia dobrowolnego wyboru.
              • hanni Re: sprawca wypadku uniewinniony - ? 02.10.08, 09:25
                Czyli cytat "Nieuwaga nie jest kwestia dobrowolnego wyboru" ma dowodzic, ze
                napisalem "jak sie zagapił to nie jego wina"?

                Jestes pewien?
          • zgryzliwy1 Re: sprawca wypadku uniewinniony - ? 03.10.08, 02:48
            trypel napisał:

            > jak wklejasz cytat to nie opuszczaj tego co zmienia sens wypowiedzi bo tracisz
            > wiarygodność

            co ty znowu bredzisz ?
            cytat to cytat i ... juz
      • Gość: macgregor72 Re: sprawca wypadku uniewinniony - ? IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 02.10.08, 09:43
        Można się śmiać ale to śmiech przez łzy. Kilka miesięcy temu czytałem jak to sprawca podobnej kolizji, który się zagapił został uznany, że jest niewinny bo ... zagapił się. Takich to ku... mamy sędziów.
    • iberia.pl Re: sprawca wypadku uniewinniony - ? 02.10.08, 09:17
      na przyszlosc polecam ubezpieczenie ochrony prawnej-jak widac moze
      sie przydac dosc czesto w naszym kraju.
    • green_land Re: sprawca wypadku uniewinniony - ? 16.10.08, 23:33
      WYPŁACILI!!!

      Dzięki za rady:)
      • simon921 Re: sprawca wypadku uniewinniony - ? 23.10.08, 09:03
        A tak swoją drogą w takich wypadkach przydaje się AC - robisz auto
        ze swojego ubezpieczenia, a potem ubezpieczyciel sobie ściąga jak
        się sprawca łaskawie przyzna.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja