Dodaj do ulubionych

Średnia przelotowa

21.10.08, 22:09
www.wysokieobroty.pl/auto/1,48316,5809875,Tydzien_bezpieczenstwa___smiertelne_dane.html
Skoro tak duża jest srednia przez miasto a jeszcze większa przez małe
miejscowości to jaka jest poza nimi ????? Któś tu kszanił że przez Polsce
cięzko się przedostać .
Obserwuj wątek
    • babaqba Re: Średnia przelotowa 21.10.08, 23:16
      Trollujesz. Artykuł jest przygotowaniem gruntu pod nowe fotoradary i
      tyle. Nie ma nic wspólnego z rzeczywistością. Wyrywanie z kontekstu
      fragmentów rzeczywistości nie służy niczemu.

      Gdyby okupant interesował się czymś innym, niż regularnym świętopietrzem,
      to zabroniłby rozbudowywania wiosek sznureczkiem wzdłuż dróg i problem
      "terenów zabudowanych" byłby o wiele mniejszy. A tak trzy czwarte
      polskich wiosek to pojedyńczy rządek chałupek wzdłuż drogi. Są w Polsce
      miejsca, gdzie tereny niezabudowane zanikły całkowicie. A potem chłopstwo
      lamentuje, że pograć w piłkę na drodze nie można, jak to za ojców
      bywało...
      • habudzik Re: Średnia przelotowa 22.10.08, 08:24
        Przelotowa przez małe miasteczka . Poza tym skoro przez miasteczka jest 70 z
        okładem , przez miasta 60 z okładem to przez "niemiasta i niemiasteczka" niższa
        nie będzie . Prawda???
        • trypel Re: Średnia przelotowa 22.10.08, 08:47
          Przeczytaj uważnie link który wkleiłeś - jak trzeba to i 3 x, i wskaż fragment
          gdzie mowa jest o prędkosci przelotowej. Nie mówie że średnia prędkość jest inna
          tylko mówie że nie ma tam mowy o przelotowej wiec przestań sie durnowato upierać
            • trypel Re: Średnia przelotowa 22.10.08, 09:15
              a jaki jest tytuł? średnia przelotowa czy prędkość z jaką przelatujemy przez
              miasta i miasteczka?
              Tytuł to to coś wyżej nad treścią jakbyś nie mógł znaleźć.

              Moge lecieć przez miasteczko i 100 na godz ale wystarczą 2 światła czerwone i
              średnia przelotowa spadnie do 25.
              • habudzik Re: Średnia przelotowa 22.10.08, 09:20
                Stary , nie rozumiem o co Ci biega . Czy o to że użyłem nieprofesjonalnego
                określenia na przejazd przez jakiś odcinek , miasto , wieś czy o to że tytuł
                jest jaki jest .
                Skoro średnia Ci wyszła 75 pomimo świateł to ile musiałeś zapie...ć pomiędzy nimi ?
                • trypel Re: Średnia przelotowa 22.10.08, 09:37
                  nie rozumiemy sie. Ja nie neguje że srednia predkość jest taka jak podano,
                  odnoszę sie do tego cytatu: "Któś tu kszanił że przez Polsce
                  cięzko się przedostać" ... pisząc że nie ma związku między wysoką średnią
                  prędkoscią w danym momencie z prędkoscią przelotową przez miasto, województwo
                  czy kraj

                  Moge lecieć siekierkowskim 120/godz a potem stanąć na Marsa i średnia
                  przelotowa na trasie Ursynów-Zielonka wyjdzie 25/godz mimo że na Siekierkowskim
                  wszyscy srednio lecą 100/godz
                  • habudzik Re: Średnia przelotowa 22.10.08, 09:41
                    trypel napisał:

                    > nie rozumiemy sie. Ja nie neguje że srednia predkość jest taka jak podano,
                    > odnoszę sie do tego cytatu: "Któś tu kszanił że przez Polsce
                    > cięzko się przedostać" ...

                    No tak bo nie jest ciężko się przez Polske przedostać skoro przez miasta i
                    miasteczka przelatujemy 75km/h a poza nimi prędkości są wyższe .


                    >
                    > Moge lecieć siekierkowskim 120/godz a potem stanąć na Marsa i średnia
                    > przelotowa na trasie Ursynów-Zielonka wyjdzie 25/godz

                    No dobrze , ale skoro średnia wyszła 65km/h to ile trzeba jechać chwilowo by
                    taką srednią osiągnąć . No chyba że zielona fala ale ponoć ich u na s nima
                    • trypel Re: Średnia przelotowa 22.10.08, 10:06
                      Jeszcze raz otowrzyłem linka. I czytam "średnia prędkosć pojazdów w miastach
                      wynosi 65 km na godz" czyli nie "średnia prędkość pojazdU w czasie przejazdu
                      przez miasto" tylko średnia predkosć pojazdów. I to nie ma nic wspólnego z
                      pokonaniem miasta z taka prędkoscią.

                      Mam do biura 10 km Puławską, pierwsze 7 przedzierałem sie pomiędzy samochodami w
                      korku ze średnią 30-40/godz, potem koło wyscigów wystartowałem pierwszy i
                      doszedłem do 180, potem stałem na światłach i znów w korku. Ogólnie zajeła mi
                      jazda 25 minut na odcinku 10 km. Czyli średnia przelotowa wyszła 24 km/godz. ale
                      średnia wychodzi 65 bo są drogi takie jak trasa toruńska, siekierkowska itd
                      • habudzik Re: Średnia przelotowa 22.10.08, 10:18
                        No obrze . To oznacza że każdy pojazd jedzie ze średnia prędkością 65km/h a to z
                        kolei oznacza że trase o długości 65km pokona w godzine i to przez miasto .
                        Przez miasteczka samochód przeciętnego Kozy przejeżdża z prędkością 75km/h co z
                        kolei oznacza że trase 75km pokonuje w godzine . Jaka jest srednia poza miastami
                        i miasteczkami ? Nie wiemy bo tego nie podali ale zapewne nie jest niższ bądz
                        równa 75km/h . Załóżmy że jest to 80km/h . To zaś oznacza że z Warszawy do
                        granicy podróż zajmie nam ~5 godzin
                        • trypel Re: Średnia przelotowa 22.10.08, 10:22
                          To spróbuj pokonać Warszawę, Kraków, Wrocław w powiedzmy 30 minut. Nawet w nocy.
                          Ze wschodu na zachód albo z północy na południa. I podaj nam średnią w nocy i w
                          dzień. Twoją srednią a nie srednią poruszania sie pojazdów w miescie. Wtedy
                          zobaczymy jaka jest różnica.
                          Mi ta średnia za cholere wyjśc nie chce nawet jak jadę motocyklem i omijam korki
                          (bo niestety ja jestem z tych co na czerwonym stają)
                            • trypel Re: Średnia przelotowa 22.10.08, 10:33
                              czyli srednia wychodzi koło 30-40. Tak mniej wiecej. Bo to koło 10-12 km. A
                              dałbys radę w 10 min? To by wyszła srednia taka jak w linku. Co biorac pod uwagę
                              że o 19 szczyt sie juz skończył byłoby przynajmniej czesciowym potwierdzeniem że
                              średnia 65 odnosi sie do sredniej PRZELOTOWEJ w miescie.
                                • trypel Re: Średnia przelotowa 22.10.08, 10:47
                                  Z początku Puławskiej do centrum Broniszy za viamichelin jest faktycznie 16 km
                                  czyli masz średnią 48/godz (to daleko do 65), jak myslisz czy o 16 bedzie ona
                                  mniejsza czy większa?
                                  Rozmawianie o średniej 65 w przypadku Warszawy jak widać nie ma żadnych podstaw,
                                  w przypadku Wrocławia czy Krakowa ma jeszcze mniejsze ale np faktycznie przejazd
                                  przez Wieluń (tylko 2 światła) o dobrej porze moze zaowocowac srednia na
                                  poziomie 60 o ile zaryzykujemy minięcie fotoradaru bez zwalniania :)
                                  • kozak-na-koniu Re: Średnia przelotowa 22.10.08, 11:40
                                    Rozmawianie o średniej 65 lub więcej może mieć sens jedynie w
                                    przypadku przelotowych tras, łączących dzielnice dużych miast nie w
                                    godzinach szczytu oraz luźno zabudowanych wsi i małych miejscowości,
                                    przez których środki przebiegają drogi główne, nie krzyżując się z
                                    innymi drogami. Tu jednak zwykle piesi, jeśli są, są oswojeni z
                                    dużym natężeniem ruchu i zwykle zachowują się rozsądnie. Zrestą,
                                    zwykle widzi się ich (wyjąwszy samobójców) z większych odległości. W
                                    każdym innym przypadku jest to przekłamanie i "naciąganie"
                                    rzeczywistości pod kątem z góry przyjętej tezy.
                                      • habudzik Re: Średnia przelotowa 22.10.08, 12:20
                                        trypel napisał:

                                        > Powiem więcej, jak sie człowiek uprze i zmierzy średnią w 2 czy 3 wybranych
                                        > punktach w miescie to mu może wyjść i powyżej 90 :)

                                        A jak się Emes/Edek uprze to wskazuje same korki w mieście zapominając że w
                                        wielu miejscach można swobodnie rozwijać autostradowe prędkości .
                                          • jaki71 Re: Średnia przelotowa 22.10.08, 13:09
                                            Sorry ale ja nie wiem jak kolesie te średnie wyliczyli.
                                            Mam do roboty 10km przez Kraków. W środku dnia robię ten dystans od 30 do 40
                                            minut - średnia 15 do 20km/h. W godzinach popołudniowych bez korków 15 do 20
                                            minut - średnia 30 do 40km/h. W środku nocy nie udało mi się zejść poniżej 10
                                            minut - średnia 60km/h. A drogi po których się poruszam w większości mają 70km/h
                                            w nocy reszta 60km/h.

                                            Mam niejasne przeczucie że im chodziło o średnia prędkość chwilowa samochodów na
                                            tych drogach. Też przejeżdżając przez wioski zdarza mi się zwalniać do około
                                            70km/h. Co śmieszniejsze jak zwolnię w takich miejscach do mniej niż 60km/h to
                                            jestem wyprzedzany przez wszystkich nawet zdarzają się nauki jazdy :(
                                            • trypel Re: Średnia przelotowa 22.10.08, 13:16
                                              jaki71 napisał:

                                              > Mam niejasne przeczucie że im chodziło o średnia prędkość chwilowa samochodów n
                                              > a
                                              > tych drogach.

                                              a ja mam całkiem jasne przeczucie ze własnie tak jest.
                                              • habudzik Re: Średnia przelotowa 22.10.08, 13:44
                                                Człowieku , zrozum że to pomiary prędkości przejeżdżających pojazdów przez np
                                                wieś Wiskitki . Przejechało przez nią tysiąc pojazdów z czego 500 z prekością
                                                100km/h a 500 z prędkością 50km/h . Srednia wynosi 75km/h . Zatem 500 kierowców
                                                to potencjalni zabójcy .
                                                • trypel Re: Średnia przelotowa 22.10.08, 13:56
                                                  nie wiem czy wiesz ale w tym:
                                                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=510&w=86241714&a=86262176
                                                  i w tym:
                                                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=510&w=86241714&a=86266744
                                                  miejscu sobie przeczysz a w kazdym razie mówisz o dwóch różnych przypadkach
                                                  • habudzik Re: Średnia przelotowa 22.10.08, 15:05
                                                    trypel napisał:
                                                    > miejscu sobie przeczysz a w kazdym razie mówisz o dwóch różnych przypadkach

                                                    Bo artykuł mówi o dwóch przypadkach : jazda przez miasto ( np Wawa ) i jazda
                                                    przez nazwijmy to miasteczka ( wioski )
                                                  • habudzik Re: Średnia przelotowa 22.10.08, 15:10
                                                    To się źle domyślasz bo chodzi o to że zbyt wielu kierowców zbyt szybko
                                                    przejeżdża przez zbyt duże skupiska ludzi . O pieniądze też bo wypadki nas (
                                                    mnie i Ciebie ) też sporo kosztują .
                                                  • trypel Re: Średnia przelotowa 22.10.08, 15:11
                                                    w to nie wątpię tylko artykuł akurat nic na ten temat nie mówi tylko podaje z
                                                    palca wyssane dane bez żadnego pokrycia w rzeczywistości i bez podania źródeł i
                                                    sposobu badania
                                                  • habudzik Re: Średnia przelotowa 22.10.08, 15:14
                                                    trypel napisał:

                                                    > w to nie wątpię tylko artykuł akurat nic na ten temat nie mówi tylko podaje z
                                                    > palca wyssane dane

                                                    W końcu to jest bardzo wiarygodne źródło . Masz wiarygodniejsze ? Jak masz to
                                                    wtedy bedzie to dyskusja bo n razie to opluwasz co się da .




                                                    bez żadnego pokrycia w rzeczywistości i bez podania źródeł i
                                                    > sposobu badania

                                                    Bo byś nie zrozumiał jak takie badania sie prowadzi .
                                                  • trypel Re: Średnia przelotowa 22.10.08, 15:31
                                                    spora część mojego życia zawodowego i całe studia to prowadzenie badań
                                                    ilościowych i jakościowych dla różnych firm stąd śmieszą mnie statystyki
                                                    podawane z czapy i operujace niby naukowymi okresleniami które imponują tylko
                                                    mądrym inaczej.
                                                  • habudzik Re: Średnia przelotowa 22.10.08, 16:31
                                                    Mam rozumieć że Krajowa Rada Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego podaje zmyślone dane
                                                    , wyssane z palca , na zamówienie wyspecjalizowanych jednostek mających na celu
                                                    zniszczenie społeczeństwa a w szczególności społeczności kierowców ,
                                                    doprowadzenie do zapasci ekonomicznej , gospodarczej i politycznej .
                                                    A maja kaptury czy tylko kominiarki ?
                                                  • trypel Re: Średnia przelotowa 22.10.08, 16:59
                                                    Masz rozumieć (źle - nie masz tylko możesz zrozumieć bo rozumienie to nie
                                                    obowiązek) że dane są niepełne i nie mówią nic konkretnego i o niczym
                                                    konkretnym. Zwłaszcza że pierwszy z brzegu wyguglowany przykład również podanej
                                                    statystyki stwierdza że średnia prędkosć w warszawie wynosi 26 km na godz a w
                                                    Hamburgu 84.

                                                    Natomiast podawanie danych które nijak sie mają do rzeczywistości o czym nawet
                                                    przekonują sie ci co z Mokotowa na Bronisze jadą w dobrej porze 20 minut jest
                                                    zwykłą dziennikarską sztuczką stosowaną od wielu wielu lat w prasie i nie tylko.
                                                    Myslący przyjmują taką "wiedzę" z dużą dawką ostroznosci a bezmyślni traktują
                                                    jako świętość.
                                                  • habudzik Re: Średnia przelotowa 22.10.08, 17:09
                                                    trypel napisał:

                                                    > Masz rozumieć (źle - nie masz tylko możesz zrozumieć bo rozumienie to nie
                                                    > obowiązek) że dane są niepełne

                                                    A jakie maiłby być pełne ? Nzawiska , adresy kontakty kierowców którzy podczas
                                                    pomiarów łaskawi byli tamtędy jechać ? Po co ?




                                                    i nie mówią nic konkretnego i o niczym
                                                    > konkretnym.

                                                    Mówią konkretnie o tym że średnia predkość jest wyższa od bezpiecznej o dobre
                                                    kilkanaście kilometrów i o tym jak samochód reaguje wraz z kierowcą w chwili
                                                    zauważenia pieszego .


                                                    Zwłaszcza że pierwszy z brzegu wyguglowany przykład również podanej
                                                    > statystyki stwierdza że średnia prędkosć w warszawie wynosi 26 km na godz a w
                                                    > Hamburgu 84.

                                                    O tym już było i nic nie wyszło oprócz tego że większość stolic ujęta w
                                                    statystyce ( kto jest autorem b nie pamiętam ) stoi w korkach . Korki są rzeczą
                                                    normalną a walczy się z nią ograniczając ruch .


                                                    > Natomiast podawanie danych które nijak sie mają do rzeczywistości

                                                    Jak to nie mają się do rzeczywistości . Przeciez nie ma lepszej rzeczywistości
                                                    niż ta zmierzona , policzona na żywym organizmie




                                                    o czym nawet
                                                    > przekonują sie ci co z Mokotowa na Bronisze jadą w dobrej porze 20 minut jest
                                                    > zwykłą dziennikarską sztuczką stosowaną od wielu wielu lat w prasie i nie tylko
                                                    > .

                                                    Krajowa Rada Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego a nie dziennikarska sztuczka . Jazda
                                                    o 19 nie jest dobrą porą
                                                  • trypel Re: Średnia przelotowa 22.10.08, 17:29
                                                    wystarczy przedstawić metodologię badań - sposób pomiaru, miejsce itd. Tylko tyle.
                                                    I od razu bedzie widać jak rzetelne są to badania. A dopóki tych danych nie ma
                                                    to należy je traktować jak kolejną rewelację przedstawioną przez fakt albo
                                                    innego pudelka.
                                                  • habudzik Re: Średnia przelotowa 22.10.08, 19:16
                                                    trypel napisał:
                                                    >A dopóki tych danych nie ma..

                                                    ... a sa dane których nie rozumiesz a mimo to wierzysz w nie ślepo i co wtedy ?
                                                    Nie wszystko zrozumiemy wiec nie wszystko musimy dostać rozpisane na głosy .






                                                    > to należy je traktować jak kolejną rewelację przedstawioną przez fakt albo
                                                    > innego pudelka.

                                                    No ale to nie jest rewelacja sprzedana przez Fuckt czy Burdelka , to dane z
                                                    Krajowej Rady Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego . Jak do tej pory nikt , nawet
                                                    przeciwnicy nie odważyli się podważyć tego - czy to przypadek czy zmowa masonów ????
                                                  • trypel Re: Średnia przelotowa 23.10.08, 08:21
                                                    Ty dalej swoje. Ja wiem i wierze że tak sie jezdzi i te prędkosci są realne na
                                                    danym fragmencie trasy. Ale absolutnie nie mają nic wspólnego ze średnią
                                                    prędkoscią przelotową z A do B która jest nieraz 2 x nizsza. Stąd podanie
                                                    sposobu badania wyjaśniło by sprawę. Bo skoro nawet TY nie umiesz osiągnąć
                                                    takiej średniej to kto umie???????????????? Może jedynie Chuck Norris. A moze to
                                                    średnia Chucka?????????
                                                  • trypel Re: Średnia przelotowa 26.10.08, 10:57
                                                    Też przyznam Ci racje. Wczoraj (czyli w sobote) o 7 rano pojechałem do Wrocławia
                                                    i trasa 345 km z Ursynowa do centrum Wrocławia zajęła mi 3 h 35 minut fakt że
                                                    ruch był zerowy a jechałem motocyklem ale udało mi sie uzyskać na tej trasie
                                                    średnią 96 km/godz. Niestety powrót o godz 16 (ruch sie zwiększył) spowodował że
                                                    jechałem 4 godziny i 5 minut (srednia 84). Oczywiscie cel był naukowy i badawczy
                                                    a więc szczytny i nie podlega ocenie moralnej.
                                                  • kozak-na-koniu Re: Średnia przelotowa 23.10.08, 09:35
                                                    A tu, przygupie, asz tekst źródłowy:
                                                    www.krbrd.gov.pl/aktualnosci/warsztaty_limity_predkosci_ratuja_zycie.htm
                                                    W oryginale stało:
                                                    "W miastach i małych miejscowościach ponad 85% kierowców przekracza
                                                    dozwoloną prędkość – mimo obowiązującego ograniczenia do 50 km/h
                                                    średnia prędkość pojazdów przejeżdżających przez niewielkie
                                                    miejscowości to 76 km/h. "
                                                    Pan pismak z "Wysokich Obrotów" natomiast zinterpretował to tak:
                                                    "Ograniczenie prędkości w miastach wynosi 50 km/h, ale średnia
                                                    prędkość pojazdów wynosi około 65 km/h, a na odcinkach dróg
                                                    przechodzących przez niewielkie miejscowości ok.. 76 km/h."
                                                    Pomijając fakt, że tekst został oparty nie na jakichś rzetelnych
                                                    badaniach statystycznych, tylko na opisie
                                                    teoretycznych "warsztatów", też widzę tu klasyczną manipulację.
                                                  • a_weasley Przeczytałem tekst źródłowy 26.10.08, 18:59
                                                    Liczba 65 w ogóle nie występuje. To już twórczość własna dziennikarza.
                                                    Ogólnie tekst źródłowy stanowi streszczenie
                                                    Pan wiceminister mówi między innymi, że

                                                    > Droga hamowania na śliskiej nawierzchni
                                                    > przy prędkości 60 km/h jest nawet o
                                                    > kilkadziesiąt metrów dłuższa niż przy 50 km/h

                                                    I, tak, ma rację. Rzeczywiście przy przyczepności 0,15 ta różnica wynosi 30 m, a
                                                    to już jest "kilkadziesiąt". 0,15 to jest lód. Nie ustala się ograniczeń
                                                    szybkości z myślą o gołoledzi. W tym przypadku życie ratują raczej drogowcy,
                                                    jeśli ich akurat zima nie zaskoczy.
                                                  • hanni Re: Średnia przelotowa 23.10.08, 13:40
                                                    trypel napisał:

                                                    > tylko artykuł (...) podaje z palca wyssane dane bez żadnego
                                                    > pokrycia w rzeczywistości

                                                    Potrafisz to jakos udowodnic?
                                                    Czy z zasady nie wierzysz w zadne informacje cytowane przez prase?

                                                  • kozak-na-koniu Re: Średnia przelotowa 23.10.08, 13:52
                                                    Informacje pochodzą z zorganizowanych z udziałem Sekretarza Stanu w
                                                    Ministerstwie Infrastruktury oraz dziennikarzy i tak zwanych
                                                    gwiazt "warsztatów" - bardziej pod kątem PR, niż jakichś sensownych
                                                    i budujących działań...
                                                  • trypel Re: Średnia przelotowa 23.10.08, 17:44
                                                    bo nie są na czasie. Gazety piszą to co ludzie chcą czytać (ich czytelnicy)
                                                    dlatego w Swiecie Motocykli pisze sie jak to kierowcy puszek wymuszają
                                                    pierwszeństwo na biednych motocyklistach a w Autoświecie odwrotnie.
                                                    Np KAPD mówi że w Polsce jest za dużo ograniczeń i jezdzimy za wolno to dlaczego
                                                    ja mam wierzyć twoim danym a nie temu? :)
                                                  • habudzik Re: Średnia przelotowa 23.10.08, 17:47
                                                    trypel napisał:

                                                    > bo nie są na czasie. Gazety piszą to co ludzie chcą czytać

                                                    Sa na czasie , ludzie uwiebiają gdy pisdmak cos wywęszy a jak jest
                                                    toi spisek to tym bardziej . Mimo tego nikt nie przeczy tym faktom z
                                                    którymi się zreszta zgodziłeś .
                                                  • habudzik Re: Średnia przelotowa 23.10.08, 18:07
                                                    trypel napisał:

                                                    > Nie przecze bo wiem jak sam jezdzę - przeczę wnioskowi jaki
                                                    wyciągnąłeś bo był
                                                    > pozbawiony sensu

                                                    No to źle że przeczysz wnioskowi bo jest on jeden dla wszystkich a
                                                    mianowiecie : przez miasta i miasteczka przelatujemy dużo za szybko .
                                                  • habudzik Re: Średnia przelotowa 23.10.08, 18:20
                                                    Nie , mój wniosek był dokładnie taki . Oznacza on że skoro przez
                                                    miasta i wsie jeździmy dużo za szybko to poza nimi także a więc
                                                    kłopotów większych z przejechaniem przez Polske nie ma .
                                                  • habudzik Re: Średnia przelotowa 23.10.08, 18:32
                                                    Wniosek nie jest błędny . Skoro predkości w miescie i na wsi sa
                                                    sporo wyższe od dozwolnych to oznacza że poza terenami zabudowanymi
                                                    te prędkości tez są wyższe bą na upartego takie jak stanowią
                                                    przepisy czyli 90km/h . To w dalszym ciągu oznacza że przejeazd
                                                    przez nasz kraj nie odbywa się z predkościami o jakich pisał
                                                    Edek/Emciak czyli rzedu 40km/h .
                                                  • trypel Re: Średnia przelotowa 23.10.08, 18:35
                                                    Spróbuje podążać twoim torem - jak włączam telewizor to pierwsze słyszę dzwięk a
                                                    potem widzę obraz, oznacza to że dzwięk jest szybszy od światła. Dokładnie ten
                                                    sam poziom dedukcji.
                                                  • trypel Re: Średnia przelotowa 23.10.08, 18:47
                                                    jest szybszy i już - ty wyciągasz takie wnioski.

                                                    Zastanowiłem sie nad zbadaniem faktycznej sredniej poruszania sie pojazdów w Polsce.
                                                    Próba statystyczna co najmniej 5000 pojazdów z róznych regionów i ośrodków o
                                                    róznej gęstosci zaludnienia. Tych 5000 pojazdów ma 5000 kierowców o róznym stażu
                                                    i róznych przebiegach mesiecznych. W kazdym pojezdzie montujemy GPS z którego
                                                    odczytamy kiedy porusza sie po terenie zabudowanym a kiedy nie a kiedy po małym
                                                    miescie a kiedy po duzym.
                                                    Badanie trwa co najmniej tydzień o każdej porze roku (czyli w sumie miesiąc)
                                                    Wynik da nam w miarę dokładną średnią prędkosc poruszania sie po naszym kraju -
                                                    ba pokusic sie bedzie mozna nawet o obliczenie srednich prędkosci przelotowych
                                                    bo statystycznie z 5000 kierowców bedzie ze 100 takich co pojadą w trasę.
                                                    Teraz zastanówmy sie kogo byłoby stać na takie badanie na świecie i jaki byłby
                                                    jego sens (sens badania jest potrzebny zeby ktoś dał kasę). Wychodzi że nikt
                                                    kasy nie da więc co sie robi.
                                                    Upraszcza sie badanie i ustawia sie urządzenia mierzące prędkość i zliczające
                                                    ilość pojazdów w 3 miejscach, we wsi przez którą przebiega droga
                                                    miedzynarodowa, w miescie 250 tys mieszkańców i poza terenem zabudowanym w
                                                    miejscu dowolnym. Po tygodniu wrzuca sie dane i wychodzi wynik. Co prawda wynik
                                                    o kant d*py potłuc ale WYNIK jest i już. Dodatkowo udowodnił wynik to co miał
                                                    udowodnić i wszyscy są szczęśliwi a my mamy temat do pogadania :)
                                                  • habudzik Re: Średnia przelotowa 23.10.08, 21:38
                                                    trypel napisał:

                                                    > jest szybszy i już - ty wyciągasz takie wnioski.

                                                    Ale kto jest szybszy ? Juz w ogóle nie rozumiem o co Ci chodzi .




                                                    > Zastanowiłem sie nad zbadaniem faktycznej sredniej poruszania sie pojazdów w Po
                                                    > lsce.
                                                    > Próba statystyczna co najmniej 5000 pojazdów z róznych regionów i ośrodków o
                                                    > róznej gęstosci zaludnienia. Tych 5000 pojazdów ma 5000 kierowców o róznym staż
                                                    > u
                                                    > i róznych przebiegach mesiecznych. W kazdym pojezdzie montujemy GPS z którego
                                                    > odczytamy kiedy porusza sie po terenie zabudowanym



                                                    .....blablablablablablablablablabla

                                                    Nie wiem jakimi metodami to zbadano ale myśle że gorsze od Twojego pomysłu nie
                                                    były wszak to poważna instytucja opublikowała dane . Możliwe że nikt z nas ,
                                                    nawet razem wziętych nie zrozumiałby jakimi metodami do tego doszli ale świat
                                                    tak jest zrobiony że w wiele rzeczy wierzymy bo musimy i nie mamy pojęcia jak
                                                    inni do tego doszli . Sa ludzie którzy nie rozumieją np : jak kilkadziesiąt ton
                                                    stali może fruwać . Nie rozumieją ale wierzą że tak jest i wyjaśnienie im metod
                                                    niczego ani nie zmieni ani wyjaśni .
                                                  • hanni Re: Średnia przelotowa 23.10.08, 22:04
                                                    habudzik napisał:

                                                    > .....blablablablablablablablablabla
                                                    >
                                                    > Nie wiem jakimi metodami to zbadano ale myśle że gorsze od Twojego
                                                    > pomysłu nie były wszak to poważna instytucja opublikowała dane.

                                                    Co z tego, ze powazna, jesli nie przeprowadzila badan jedynie sluszna metoda trypla?
                                                  • habudzik Re: Średnia przelotowa 23.10.08, 22:19
                                                    Zauważyłem pewną prawidłowość : jeśli ktokolwiek zapoda dane to choćby były z
                                                    najbardziej szanowanej instytucji , choćby były najjasniej opisane , streszczone
                                                    to jeśli stawiają polskiego kierowce w niekorzystnym świetle to te dane są
                                                    robione na zamówienie pewnych grup ( bliżej nie wiadomo jakich ) , są wykonane w
                                                    zmowie z innymi ( bliżej nieokreślonymi innymi ) , są faszystowską propagandą
                                                    lub socjalistycznym bełkotem . Osoba zaś która te dane zapodaje uważana jest za
                                                    nienawidzącą rodaków .

                                                    Natomiast artykuł jednego dziennikarza z wielu wytykający braki w
                                                    infrastrukturze i udowadniający że za wypadki ponosi ona największa wine albo że
                                                    w ogóle winni są urzędnicy jest oprawiany w ramki . Osoba zapodająca takie link
                                                    nie jest wtedy uznawana za nienawidzącą Polaków bo przecież urzędasy to
                                                    cudzoziemcy .
                                                  • a_weasley Re: Średnia przelotowa 26.10.08, 23:59
                                                    Habudzik napisał:

                                                    > Nie wiem jakimi metodami to zbadano ale
                                                    > myśle że gorsze od Twojego pomysłu nie
                                                    > były wszak to poważna instytucja
                                                    > opublikowała dane.

                                                    O. A jaka? Bo dotąd rozumiałem, że Ministerstwo Infrastruktury...

                                                    > Możliwe że nikt z nas, nawet razem wziętych
                                                    > nie zrozumiałby jakimi metodami do tego doszli

                                                    Być może Wam, ktokolwiek to jesteście Wy, to nie jest do szczęścia potrzebne, a
                                                    MI jest dla Was autorytetem nieomylnym, Roma locuta, causa finita. Ja jednak za
                                                    długo żyję, żeby w coś wierzyć dlatego, że to mówi władza. Ani dlatego, że to
                                                    opatrzono etykietką "naukowe". Ba, obie te przesłanki to też dla mnie za mało.
                                                  • a_weasley Re: Średnia przelotowa 24.10.08, 09:52
                                                    trypel napisał:

                                                    > Teraz zastanówmy sie kogo byłoby stać na
                                                    > takie badanie na świecie i jaki byłby
                                                    > jego sens

                                                    I żeby jeszcze kierowcy jeździli z rejestratorem tak jak jeździli bez...
                                                  • trypel Re: Średnia przelotowa 24.10.08, 09:59
                                                    własnie dlatego nikt w zadnym kraju tego nie zrobi a badania opierają sie tylko
                                                    na miejscowych pomiarach prędkosci i liczby pojazdów co nam daje świetnie
                                                    medialny obraz średniej prędkosci w terenia zabudowanym a że po 300 m ci sami
                                                    kierowcy utkna w korku na 10 minut to już badających nie obchodzi :)
                                                  • habudzik Re: Średnia przelotowa 24.10.08, 10:05
                                                    A jakie ma znaczenie że to w tym miejscu czy w innym jest robione badanie ?
                                                    Czyżby w innych miejscach kraju sposób jazdy naszych kierowców różnił się
                                                    znacznie ?
                                                    Co Ty z tymi korkami . Srednia oznacza że brane sa i korki i wolna droga pod
                                                    uwage . Dopiero co zgadzałeś się z wynikami a jedynie moje wnioski Cie męczyły .
                                                    Teraz już usiłujesz napisać że badania są fałszowane .
                                                  • habudzik Re: Średnia przelotowa 24.10.08, 10:05
                                                    A jakie ma znaczenie że to w tym miejscu czy w innym jest robione badanie ?
                                                    Czyżby w innych miejscach kraju sposób jazdy naszych kierowców różnił się
                                                    znacznie ?
                                                    Co Ty z tymi korkami . Srednia oznacza że brane sa i korki i wolna droga pod
                                                    uwage . Dopiero co zgadzałeś się z wynikami a jedynie moje wnioski Cie męczyły .
                                                    Teraz już usiłujesz napisać że badania są fałszowane .
                                                  • habudzik Re: Średnia przelotowa 24.10.08, 10:05
                                                    A jakie ma znaczenie że to w tym miejscu czy w innym jest robione badanie ?
                                                    Czyżby w innych miejscach kraju sposób jazdy naszych kierowców różnił się
                                                    znacznie ?
                                                    Co Ty z tymi korkami . Srednia oznacza że brane sa i korki i wolna droga pod
                                                    uwage . Dopiero co zgadzałeś się z wynikami a jedynie moje wnioski Cie męczyły .
                                                    Teraz już usiłujesz napisać że badania są fałszowane .
                                                  • trypel Re: Średnia przelotowa 24.10.08, 10:13
                                                    Zgodzisz sie ze mną że są różne dni?
                                                    Otóż wczoraj tłumaczenie tobie podstawowych rzeczy bawiło a dzisiaj przestało.
                                                    To taki moment jak ma nauczyciel co trafił do klasy i po miesiącu przekonuje sie
                                                    że chocby stawał na głowie to Jasiu nigdy nie zrozumie że 2+2=4
                                                    Przeżywam zniechęcenie do tłumaczenia ci czegokolwiek :)
                                                    Ty sobie wierz w co chcesz a ja wolę porozmawiać z kimś kto nawet jak sie rózni
                                                    drastycznie ode mnie poglądami to jednak inteligencja pozwala mu na zrozumienie
                                                    cudzych wypowiedzi.
                                                    Myslę że dalsze tłumaczenia czym jest i czym może być srednia jest bezcelowe.
                                                    Miłego weekendu
                                                  • habudzik Re: Średnia przelotowa 24.10.08, 10:36
                                                    trypel napisał:

                                                    > Zgodzisz sie ze mną że są różne dni?
                                                    > Otóż wczoraj tłumaczenie tobie podstawowych rzeczy bawiło a dzisiaj przestało.
                                                    > To taki moment jak ma nauczyciel co trafił do klasy i po miesiącu przekonuje si
                                                    > e
                                                    > że chocby stawał na głowie to Jasiu nigdy nie zrozumie że 2+2=4

                                                    No bo nauczyciel nie ma racji gdyż 2+2 nie równa się 4 .




                                                    > Przeżywam zniechęcenie do tłumaczenia ci czegokolwiek :)
                                                    > Ty sobie wierz w co chcesz a ja wolę porozmawiać z kimś kto nawet jak sie rózni
                                                    > drastycznie ode mnie poglądami to jednak inteligencja pozwala mu na zrozumienie
                                                    > cudzych wypowiedzi.
                                                    > Myslę że dalsze tłumaczenia czym jest i czym może być srednia jest bezcelowe.
                                                    > Miłego weekendu

                                                    Średnia jest średnią i nigdy nie była niczym innym . Jeśli więc badajacy
                                                    predkość pominęli korki a zbadali tylko prędkość na pustej drodze to popełnili
                                                    wielki błąd . Nie sądze jednak że KRBRD popełnia błedy a nawet jeśli tak to ktoś
                                                    by to zauważył , uprzejmie doniósł i opisał na łamach jakiejś Gazety nawet .pl
                                                  • habudzik Re: Średnia przelotowa 24.10.08, 10:36
                                                    trypel napisał:

                                                    > Zgodzisz sie ze mną że są różne dni?
                                                    > Otóż wczoraj tłumaczenie tobie podstawowych rzeczy bawiło a dzisiaj przestało.
                                                    > To taki moment jak ma nauczyciel co trafił do klasy i po miesiącu przekonuje si
                                                    > e
                                                    > że chocby stawał na głowie to Jasiu nigdy nie zrozumie że 2+2=4

                                                    No bo nauczyciel nie ma racji gdyż 2+2 nie równa się 4 .




                                                    > Przeżywam zniechęcenie do tłumaczenia ci czegokolwiek :)
                                                    > Ty sobie wierz w co chcesz a ja wolę porozmawiać z kimś kto nawet jak sie rózni
                                                    > drastycznie ode mnie poglądami to jednak inteligencja pozwala mu na zrozumienie
                                                    > cudzych wypowiedzi.
                                                    > Myslę że dalsze tłumaczenia czym jest i czym może być srednia jest bezcelowe.
                                                    > Miłego weekendu

                                                    Średnia jest średnią i nigdy nie była niczym innym . Jeśli więc badajacy
                                                    predkość pominęli korki a zbadali tylko prędkość na pustej drodze to popełnili
                                                    wielki błąd . Nie sądze jednak że KRBRD popełnia błedy a nawet jeśli tak to ktoś
                                                    by to zauważył , uprzejmie doniósł i opisał na łamach jakiejś Gazety nawet .pl
                                                  • trypel Re: Średnia przelotowa 23.10.08, 14:56
                                                    Jesli są rzetelnie podane to wierze biorąc poprawkę na to kto jest autorem i kto
                                                    zlecał i co ten zlecajacy chciał udowodnić. Te akurat są bzdurą w tym kontekscie
                                                    w którym przedstawia je autor tematu bo poza tym są całkiem prawdopodobne. A co?
                                                  • trypel Re: Średnia przelotowa 23.10.08, 17:17
                                                    Są bzdurą bo absolutnie przytoczony link nie odnosi sie do podsumowania tematu
                                                    czyli do słów: Któś tu kszanił że przez Polsce
                                                    cięzko się przedostać .
                                                    Zapytasz dlaczego? Otóz dlatego że średnia prędkość na terenie miasta która (i z
                                                    tym sie zgadzam że tak wysoka jest) nie wpływa absolutnie na średnią przelotową
                                                    z 200 czy 300 km bo wystarczy jedna zwężka na Katowickiej i jeden korek w
                                                    Częstochowie żeby średnią przelotową na trasie Warszawa-Katowice mieć na
                                                    poziomie 50/godz. Jesli sie z tym nie zgadzasz to trudno - musze z tym zyć :)

                                                    a co do rzetelnosci danych to jest tak że podawanie jednego czynnika bez
                                                    podawania sposobu badań i wielu innych informacji od setek lat służyło zawsze
                                                    zaciemnieniu obrazu a nie rozjaśnieniu :) i to jest fakt znany z prasy, wyborów,
                                                    telewizji - to tzw granie wynikami aby uzyskać pożądany obraz rzeczywistosci.
                                                  • hanni Wot "logika" :-) 23.10.08, 17:30
                                                    trypel napisał:

                                                    > Są bzdurą bo absolutnie przytoczony link nie odnosi sie do podsumowania tematu
                                                    > czyli do słów: Któś tu kszanił że przez Polsce
                                                    > cięzko się przedostać .

                                                    Czyli fakty dotyczace srednich szybkosci w terenie zabudowanym w Polsce i
                                                    zwiazane z tym podwyzszone ryzyko wypadkow przytoczone w artykule sa "bzdura" bo
                                                    (uwaga, uwaga!) habudzik cytujac go, napomknal cos o "przedostwaniu sie przez
                                                    Polske".

                                                    Ot "logika" :-)

                                                    Czyli jesli ktos nastepnym razem poda dane o np. liczbie ludnosci Holandii i
                                                    nadmieni przy okazji cos o hodowli tulipanow to te dane beda "bzdura" poniewaz
                                                    te dane "absolutnie" nie odnosza sie do hodowli tulpanow.

                                                    Mocne!

                                                  • trypel Re: Wot "logika" :-) 23.10.08, 17:40
                                                    prawdziwe i tyle a jak brakuje argumentów to sie starasz zdyskredytować wagę
                                                    tematu :) najzabawniejsze że przewidywanie twoich odpowiedzi to jak otwarta
                                                    księga -taka dla 3klasisty:)
                                                  • hanni Re: Wot "logika" :-) 23.10.08, 17:49
                                                    trypel napisał:

                                                    > prawdziwe i tyle

                                                    To z liczba ludnosci Holandii i tulipanami?
                                                    No fakt: Jesli chce sie, zeby nie wyszlo, ile Holandia liczy ludnosci, wystarczy
                                                    napisac cos o tulipanach.
                                                    Na takich jak ty w zupelnosci wystarczy - jak widac po powyzszym przykladzie.



                                                    > a jak brakuje argumentów to sie starasz zdyskredytować wagę tematu

                                                    "zdyskredytowac wage tematu" ?! :-)

                                                    Acha. Ja argumenty mam, te podane przez habudzika. Ciebie za to zmylily tulipany.
                                                  • trypel Re: Wot "logika" :-) 23.10.08, 18:02
                                                    nie zmyliły
                                                    jakbym zobaczył samego linka bez tekstu to bym powiedział że tak jest - sam tak
                                                    jezdzę i widze innych
                                                    Natomiast wniosek wyciągnięty przez autora był lekko mówiac idiotyczny
                                                  • hanni Re: Wot "logika" :-) 23.10.08, 18:11
                                                    trypel napisał:

                                                    > nie zmyliły

                                                    Ach nie? A kto pisal, ze fakty o srednich szybkosciach mierzonych w terenie
                                                    zabudowanym sa "bzdura" poniewaz habudzik napomknal cos o "przedostwaniu" sie
                                                    przez Polske?

                                                    Czyzby az tak szwankowala ci pamiec (i logika)?


                                                  • a_weasley Przeciwko dogmatowi o nieomylności pismaka 26.10.08, 17:11
                                                    Hanni z właściwą Niemcom w I pokoleniu skłonnością do pouczania "dumme
                                                    Pollacken" napisał:

                                                    > Czyli fakty dotyczace srednich szybkosci w terenie
                                                    > zabudowanym w Polsce i zwiazane z tym podwyzszone
                                                    > ryzyko wypadkow przytoczone w artykule sa "bzdura"

                                                    Fakty bzdurą być nie mogą. Natomiast bzdurą może być artykuł, jeśli to, co w nim
                                                    napisano, nie odpowiada faktom lub przedstawia je w głupi sposób.
                                                    Tandem H & H powołuje się jak na Ewangelię na artykuł z gazety. A czemużby tam
                                                    nie miało być bzdury? Nie takie rzeczy w gazetach pisano.
                                                    Ten tekst nie jest komunikatem KBRD, tylko artykułem w gazecie. Dziennikarz, jak
                                                    to dziennikarz, streszcza swoimi słowami to, co zrozumiał z dostępnego mu tekstu
                                                    czy wypowiedzi, a potem skraca lub ubarwia zależnie od potrzeb.
                                                    W to, że taka jest "średnia na odcinkach dróg przechodzących przez niewielkie
                                                    miejscowości", uwierzyć nie sposób.
                                                    W to, że taka jest średnia na odcinkach dróg KRAJOWYCH przechodzących przez
                                                    niewielkie miejscowości - uwierzyć trudno.
                                                    W to, że taka jest średnia na NIEKTÓRYCH odcinkach dróg krajowych przechodzących
                                                    przez niewielkie miejscowości - wierzę bez zastrzeżeń...
                                                  • habudzik Re: Przeciwko dogmatowi o nieomylności pismaka 26.10.08, 18:14
                                                    a_weasley napisał:

                                                    > W to, że taka jest średnia na NIEKTÓRYCH odcinkach dróg krajowych przechodzącyc
                                                    > h
                                                    > przez niewielkie miejscowości - wierzę bez zastrzeżeń...

                                                    No to masz problem bo źródło dokładnie podaje to co zostało ujęte w artykule i
                                                    bez Twojego "NIEKTÓRYCH" odcinkach. Czy teraz będzie Ci łatwiej czy może to
                                                    także zmowa ?
                                                  • hanni Przeciwko tym co wiedza choc nic nie wiedza 27.10.08, 09:19
                                                    weasley z wlasciwa Ruskim w pierwszym pokoleniu sklonnoscia do oglupiania
                                                    "durnych polaczkow" napisal:

                                                    > Fakty bzdurą być nie mogą. Natomiast bzdurą może być artykuł.

                                                    Tak sie jednak glupio sklada, ze artykul podaje konkretne fakty, ktorych ruski
                                                    tandem weasley & Co. nie potrafi podwarzyc ZADNYMI faktami poza ruskim
                                                    bajdurzeniem:
                                                    1. "czemużby tam nie miało być bzdury"
                                                    2. "nie takie rzeczy w gazetach pisano"

                                                    Czyli typowo ruskie argumenty: zero wiedzy, zero faktow ale wszystko wie.

                                                    I dalej:
                                                    "> Ten tekst nie jest komunikatem KBRD, tylko artykułem w gazecie.
                                                    > Dziennikarz, jak to dziennikarz, streszcza swoimi słowami to, co
                                                    > zrozumiał z dostępnego mu tekstu.

                                                    Dziennikarz podaje jednoznaczne fakty i liczby, ktorych nie wyssal sobie z palca.
                                                    A ruski tandem weasley & Co. w typowo ruski sposob polemizuje z faktami nie
                                                    majac NICZEGO, co mogloby je podwazyc.

                                                  • a_weasley Przeciwko tym, co wiedzą, bo było w gazecie 27.10.08, 09:35
                                                    hanni napisał:

                                                    > weasley z wlasciwa Ruskim w pierwszym pokoleniu

                                                    Słucham?
                                                    Od urodzenia mieszkam w Polsce i nigdy nie opuściłem jej na dłużej niż miesiąc.
                                                    Tu żyję, tu jeżdżę autem i wiem, jak tu się jeździ.

                                                    >> Fakty bzdurą być nie mogą. Natomiast bzdurą może być artykuł.

                                                    > Tak sie jednak glupio sklada, ze artykul podaje konkretne fakty,

                                                    Aha. Na przykład te 65 km/h.
                                                    Podaje też komentarze.

                                                    > ktorych ruski tandem weasley & Co.

                                                    U nas w Polsce imiona własne piszemy wielką literą.

                                                    > nie potrafi podwarzyc ZADNYMI faktami poza ruskim
                                                    > bajdurzeniem:
                                                    > 1. "czemużby tam nie miało być bzdury"

                                                    Jeżeli ktoś poda w artykule, że zbadano zderzak Łągiewki i on działa tak jak
                                                    twierdził Łągiewka, podejdę do tego z daleko posuniętą rezerwą i fakt, że będzie
                                                    to poparte zdaniem prorektora UW, nie sprawi, że uwierzę bez zastrzeżeń.
                                                    Zwłaszcza jeśli J.E. Wiceminister wypowiada się z precyzją "nawet o
                                                    kilkadziesiąt metrów", a realnie co się za tym kryje - podałem paręnaście notek
                                                    temu.
                                                    Jeśli ktoś opanował fizykę na poziomie gimnazjum i ma pojęcie o ruchu
                                                    jednostajnie przyspieszonym, może sprawdzić, czy dobrze policzyłem.
                                                    Jeśli ktoś nie opanował fizyki na poziomie gimnazjum, może odstawić zabawki i
                                                    zacząć się uczyć.
                                                  • hanni Re: Przeciwko tym, co wiedzą, bo było w gazecie 27.10.08, 09:54
                                                    a_weasley napisał:

                                                    > Od urodzenia mieszkam w Polsce i nigdy nie opuściłem jej na dłużej
                                                    > niż miesiąc.

                                                    I jak sobie radzisz na codzien jako Ruski?

                                                    > > Tak sie jednak glupio sklada, ze artykul podaje konkretne fakty,
                                                    >
                                                    > Aha. Na przykład te 65 km/h.

                                                    Wlasnie. I 76 tez. To konkretne, bardzo wymowne dane, nawet bez komentarzy. Pod
                                                    warunkiem, ze potrafi sie myslec i wyciagac wnioski.

                                                    > > ktorych ruski tandem weasley & Co.
                                                    >
                                                    > U nas w Polsce imiona własne piszemy wielką literą.

                                                    Wassily? Czemu podpisujesz sie z malej?
                                                    U nas w Polsce, podobnie jak i gdzie indziej na swiecie (byc moze z wyjatkiem
                                                    Rosji) w chatach i na forach nicki rozmowcow pisze sie dowolnie.

                                                    > Jeżeli ktoś poda w artykule, że zbadano zderzak Łągiewki...

                                                    Jesli nie wierzysz nawet twojej mamie to twoj problem.

                                                    Tutaj jednak podano konkretne, latwo mierzalne liczby, mierzone
                                                    najprawdopdobniej przez ludzi majacych o tym pojecie.
                                                    Co masz ty? Nic poza twoja wrodzona nieufnoscia.
                                                  • a_weasley Re: Przeciwko tym, co wiedzą, bo było w gazecie 27.10.08, 10:40
                                                    hanni napisał:

                                                    >>> Tak sie jednak glupio sklada, ze artykul podaje konkretne fakty,

                                                    >> Aha. Na przykład te 65 km/h.

                                                    > Wlasnie.

                                                    Właśnie co? W linkowanym przez Kozaka na Koniu tekścieźródłowym liczba 65 w ogóle nie występuje. Jeśli nie jest twórczością własną
                                                    dziennikarza, to czym w takim razie jest?

                                                    > Pod warunkiem, ze potrafi sie myslec i wyciagac wnioski.

                                                    Pomyślałem. Ba, policzyłem.
                                                    Bardzo mądre wnioski z tego wynikają. Na przykład że na lodzie 50 km/h jest
                                                    bezpieczniejsze od 60. Tak jakby ktoś na lodzie jeździł 50...

                                                    >> Jeżeli ktoś poda w artykule, że zbadano zderzak Łągiewki...

                                                    > Jesli nie wierzysz nawet twojej mamie to twoj problem.

                                                    Jeśli moja mama powie, że widziała swoją mamę tańczącą kankana na stole,
                                                    wstępnie raczej się zaniepokoję stanem mamy niż ucieszę nagłą poprawą stanu babci.

                                                    > Tutaj jednak podano konkretne, latwo mierzalne liczby, mierzone
                                                    > najprawdopdobniej przez ludzi majacych o tym pojecie.

                                                    Inaczej: podane przez ludzi, którzy z racji pełnionej funkcji powinni mieć o tym
                                                    pojęcie. Ale "z racji pełnionej funkcji powinni mieć o tym pojęcie" to dalece
                                                    nie to samo co "z urzędu mają rację".

                                                    > Co masz ty?

                                                    A co masz Ty, poza Autorytetami, na które się powołujesz?
                                                  • hanni Re: Przeciwko tym, co wiedzą, bo było w gazecie 27.10.08, 10:58
                                                    a_weasley napisał:

                                                    > Właśnie co? W linkowanym przez Kozaka na Koniu tekścieźródłowym
                                                    liczba 65 w ogóle nie występuje.

                                                    "Tekscie zrodlowym"?
                                                    Skad wytrzasnales to, ze to w ogole "tekst zrodlowy"?
                                                    Kto i gdzie to powiedzial?

                                                    > Jeśli nie jest twórczością własną dziennikarza, to czym w takim
                                                    > razie jest?

                                                    Zapewne artykulem bazujacym na danych, ktore byly mu dostepne a tobie nie?


                                                    > Pomyślałem. Ba, policzyłem.
                                                    > Bardzo mądre wnioski z tego wynikają. Na przykład że na lodzie 50 km/h jest
                                                    > bezpieczniejsze od 60. Tak jakby ktoś na lodzie jeździł 50...

                                                    No to zle pomyslales i zle wyliczyles bo 50 jest (statystycznie) bezpieczniejsze
                                                    od 60 nie tylko na lodzie.



                                                    > Jeśli moja mama powie, że widziała swoją mamę tańczącą kankana na
                                                    > stole,

                                                    Kto z nas obu ma problem, jesli proste dane statystyczne utozsamia z
                                                    opowiesciami o babciach tanczycych na stole?


                                                    > Inaczej: podane przez ludzi, którzy z racji pełnionej funkcji
                                                    > powinni mieć o tym pojęcie.

                                                    Mozna i tak. I to juz jest bez porownania wiecej od "nic nie wiem i dlatego nie
                                                    wierze ekspertom"

                                                    > A co masz Ty, poza Autorytetami, na które się powołujesz?

                                                    Mam te autorytety i fakty przez nich podawane.
                                                    Ty nadal nie masz nic ale uwazasz, ze masz racje.
                                                  • a_weasley Przeciwko bezkrytycznym czcicielom pseudoekspertów 27.10.08, 11:16
                                                    hanni napisał:

                                                    > "Tekscie zrodlowym"?
                                                    > Skad wytrzasnales to, ze to w ogole "tekst zrodlowy"?
                                                    > Kto i gdzie to powiedzial?

                                                    Cóż, to są dane KBRD, a artykuł powołuje się na KBRD. Powiem więcej, tekst, na
                                                    który się powołuję, pochodzi ze strony KBRD i mówi o warsztatach dla
                                                    dziennikarzy, urządzonych niedługo przed napisaniem danego artykułu.
                                                    Oczywiście możliwe, że zbieżność jest przypadkowa.

                                                    >> Bardzo mądre wnioski z tego wynikają. Na przykład że na lodzie
                                                    >> 50 km/h jest bezpieczniejsze od 60. Tak jakby ktoś
                                                    >> na lodzie jeździł 50...

                                                    > No to zle pomyslales i zle wyliczyles

                                                    Zatem policz sam, przy jakim współczynniku przyczepności różnica między drogą
                                                    hamowania z 60 km/h jest o 30 m większa niż z 50 km/h, a potem sprawdź, jaki
                                                    jest współczynnik przyczepności na jakiej nawierzchni.

                                                    > Kto z nas obu ma problem, jesli proste dane statystyczne
                                                    > utozsamia z opowiesciami o babciach tanczycych na stole?

                                                    Problem ma ten, kto najpierw bredzi o "niewierzeniu nawet mojej mamie", a potem
                                                    się rzuca.

                                                    >> Inaczej: podane przez ludzi, którzy z racji pełnionej funkcji
                                                    >> powinni mieć o tym pojęcie.
                                                    >
                                                    > Mozna i tak. I to juz jest bez porownania wiecej od "nic nie wiem
                                                    > i dlatego nie wierze ekspertom".

                                                    Jakim ekspertom? Dziennikarz Wyborczej, piszący bzdury w rodzaju tej o prędkości
                                                    zderzenia w oderwaniu od odległości zauważenia przeszkody, to jest ekspert? Dla
                                                    mnie to jest dyletant biorący wierszówkę za partactwo.
                                                  • hanni Przeciwko nie wierzacym z zasady nikomu. 27.10.08, 11:29
                                                    a_weasley napisał:

                                                    > Cóż, to są dane KBRD, a artykuł powołuje się na KBRD. Powiem więcej, tekst, na
                                                    > który się powołuję, pochodzi ze strony KBRD i mówi o warsztatach dla
                                                    > dziennikarzy, urządzonych niedługo przed napisaniem danego artykułu.
                                                    > Oczywiście możliwe, że zbieżność jest przypadkowa.

                                                    Wooow!
                                                    Tak wiec konkretne dane dziennikarzy powolujacych sie na KBRD mamy uwazac za
                                                    zupelnie niewiarygodne.
                                                    Absolutnie wiarygodna za to ma byc informacja weasleya, ze dziennikarze ci CALA
                                                    swoja wiedze zaczerpneli z innego artykulu zycytowanego przez weasleya.

                                                    Co ma tego dowodzic? Ewentualnie... "zbieznosc", ktora moze byc "przypadkowa".
                                                    Mocne!

                                                    > Zatem policz sam, przy jakim współczynniku przyczepności różnica między drogą
                                                    > hamowania z 60 km/h jest o 30 m większa niż z 50 km/h, a potem sprawdź, jaki
                                                    > jest współczynnik przyczepności na jakiej nawierzchni.

                                                    Zatem przeczytaj sam, co napisales komentujc te swoje obliczenia:
                                                    "ze na lodzie 50 km/h jest bezpieczniejsze od 60"

                                                    Jeszcze raz: "na lodzie 50 km/h jest BEZPIECZNIEJSZE od 60"

                                                  • a_weasley Re: Przeciwko nie wierzacym z zasady nikomu. 27.10.08, 11:50
                                                    Niezbyt biegły w ortografii Hanni napisał:

                                                    > Tak wiec konkretne dane dziennikarzy powolujacych
                                                    > sie na KBRD mamy uwazac za zupelnie niewiarygodne.

                                                    Uważam je za niewiarygodne nie dlatego, że się powołują na KBRD, tylko dlatego,
                                                    że są po części - co zostało w toku tej dyskusji wykazane - niskosensowne.

                                                    > Absolutnie wiarygodna za to ma byc informacja
                                                    > weasleya, ze dziennikarze ci CALA swoja wiedze
                                                    > zaczerpneli z innego artykulu zycytowanego
                                                    > przez Weasleya.

                                                    Ja nie wiem, skąd oni zaczerpnęli. Nie widzę tylko powodu, dla którego miałbym
                                                    ich traktować jak nieomylnych.

                                                    > Jeszcze raz: "na lodzie 50 km/h jest BEZPIECZNIEJSZE od 60"

                                                    Inaczej: jest jeszcze bardziej niebezpieczne. Na lodzie nikt normalny nie jeździ
                                                    50 nawet jak nie ma ograniczenia poza ogólnym ograniczeniem do 90. Czyli dla
                                                    przypadku, o którym J.O. Wiceminister mówił, kwestia ograniczenia do 60 czy do
                                                    50 jest zupełnie obojętna.
                                                  • hanni Re: Przeciwko nie wierzacym z zasady nikomu. 27.10.08, 12:01
                                                    a_weasley napisał:

                                                    > Uważam je za niewiarygodne nie dlatego, że się powołują na KBRD, tylko dlatego,
                                                    > że są po części - co zostało w toku tej dyskusji wykazane - niskosensowne.

                                                    Co "niskosensownego" jest faktach mowiacych, ze srednie realne szybkosci w
                                                    terenie zabudowanym w Polsce sa o wiele za wysokie?
                                                    Co "niskosensownego" jest w faktach mowiacych, ze (statystycznie) te wyzsze
                                                    szybkosci sa duzo bardziej niebezpieczne od dozwolonych nizszych szybkosci?
                                                    Co "niskosensownego" jest w wybranych przykladach ilustrujacych ewentualne
                                                    skutki wypadkow mogacych w tych warunkach zaistniec i majacych uzmyslowic
                                                    zaleznosci, z ktorych wielu czytalnikow nie zdaje sobie sprawy?



                                                    > Ja nie wiem, skąd oni zaczerpnęli.

                                                    Jesli zatem nie wiesz, to nie fantazjuj o cytowanym przez ciebie artykule jako o
                                                    "artykule zrodlowym".




                                                  • hanni No i bardzo dobrze. 27.10.08, 12:50
                                                    Dotarlismy wreszcie do sedna problemu gdzie poza przyznaniem mi racji albo
                                                    okazaniem bezsilnosci nie masz innego wyjscia.
                                                    Zdecydowales sie na to drugie.
                                                  • habudzik Re: Średnia przelotowa 23.10.08, 17:39
                                                    trypel napisał:

                                                    > Są bzdurą bo absolutnie przytoczony link nie odnosi sie do
                                                    podsumowania tematu
                                                    > czyli do słów: Któś tu kszanił że przez Polsce
                                                    > cięzko się przedostać .

                                                    Ależ odnosi sie i to bardzo skoro najwiekszy problem z przedostaniem
                                                    się przez Polske stanowią nieprzejezdne miasta i cięzko przejedne
                                                    wsie w których jednak da się pojechać 76km/h




                                                    > Zapytasz dlaczego? Otóz dlatego że średnia prędkość na terenie
                                                    miasta która (i
                                                    > z
                                                    > tym sie zgadzam że tak wysoka jest) nie wpływa absolutnie na
                                                    średnią przelotow
                                                    > ą
                                                    > z 200 czy 300 km bo wystarczy jedna zwężka na Katowickiej i jeden
                                                    korek w
                                                    > Częstochowie żeby średnią przelotową na trasie Warszawa-Katowice
                                                    mieć na
                                                    > poziomie 50/godz.

                                                    No ale tu mamy ta średnią nie 50 tylko 76km/h wliczajac już
                                                    przewężki .
                                                  • habudzik Re: Średnia przelotowa 23.10.08, 17:40
                                                    trypel napisał:

                                                    > a co do rzetelnosci danych to jest tak że podawanie jednego
                                                    czynnika bez
                                                    > podawania sposobu badań i wielu innych informacji od setek lat
                                                    służyło zawsze
                                                    > zaciemnieniu obrazu a nie rozjaśnieniu :)

                                                    No ale przecież wierzysz w inne z życia wziete dane których nawet
                                                    nie rozumiesz mimo że ktoś je wyjaśnił . Dlaczego ????
                        • praptak Bzdura. 22.10.08, 10:47

                          > To oznacza że każdy pojazd jedzie ze średnia prędkością 65km/h. a to
                          > z kolei oznacza że trase o długości 65km pokona w godzine i to przez miasto.

                          A gdzie w artykule masz napisane, że mierzyli średnią na odcinku długości 65 km?
                          Bez tego założenia, to co napisałeś powyżej to bzdura.
                          • habudzik Re: Bzdura. 22.10.08, 12:18
                            Nigdzie nie jest to napisane bo znaczenia nie ma . Mogli liczyć sobie na odcinku
                            10km i jesli wyszła im tak średnia to znaczy że tyle średnio jechały tamtędy
                            samochody . W przypadku wsi o 3 chałupach i długości 300 metrów jeśli jeden
                            pojazd przejechał wieś z prędkością 50km/h a drugi z prędkością 100km/h i były
                            to jedyne pojazdy jakie przez tą więś jechały to średnia z 2 pojazdów wyszła im
                            75km/h . Rozumiesz ?
                            • praptak Przeczytaj co napisałeś 22.10.08, 12:54
                              Najpierw piszesz:
                              > To oznacza że każdy pojazd jedzie ze średnia prędkością 65km/h. a to
                              > z kolei oznacza że trase o długości 65km pokona w godzine i to przez miasto.

                              Potem:

                              > Nigdzie nie jest to napisane bo znaczenia nie ma . Mogli liczyć
                              > sobie na odcinku 10km i jesli wyszła im tak średnia to znaczy że
                              > tyle średnio jechały tamtędy samochody.W przypadku wsi o 3
                              > chałupach i długości 300 metrów jeśli jeden
                              > pojazd przejechał wieś z prędkością 50km/h a drugi z prędkością 100km/h i były
                              > to jedyne pojazdy jakie przez tą więś jechały to średnia z 2 pojazdów wyszła im
                              > 75km/h . Rozumiesz ?


                              Rozumiem. Podajesz przykład od czapy, z którego nijak nie wynika Twoje
                              wcześniejsze stwierdzenie jakoby każdy pojazd "trase o długości 65km pokona w
                              godzine i to przez miasto".
                                • praptak Nie rozumiesz, że są różne rodzaje średnich? 22.10.08, 13:52
                                  > Średnio na każdy pojazd przypada tak predkość !!!

                                  Powyższe stwierdzenie nic nie znaczy, dopóki nie określisz o jaką "średnią"
                                  chodzi. "Średnia prędkość na ul. Sikorskiego w Warszawie" może oznaczać:

                                  - średnią arytmetyczną z pomiarów kilkunastu pojazdów złapanych radarem w losowo
                                  wybranej minucie, w losowym miejscu na tej ulicy
                                  - średnią prędkość pojedynczego przejazdu konkretnym samochodem (czyli długość
                                  ulicy podzieloną przez czas przejazdu)
                                  - średnią z powyższych średnich wziętą dla kilku pojazdów

                                  Są to zupełnie różne pomiary, a w artykule nie ma ani słowa o jaki rodzaj
                                  średniej chodzi.


                                  > Średnio kazda rodzina to 2+2
                                  > ale nie oznacza to że wielodzietnych nie ma .

                                  No właśnie, stwierdzenie jakoby "każdy pojazd jedzie ze średnia prędkością
                                  65km/h. a to z kolei oznacza że trase o długości 65km pokona w godzine i to
                                  przez miasto" jest jeszcze większym idiotyzmem niż wywodzenie że każda rodzina
                                  ma dokładnie 2 dzieci.
                                    • praptak Re: Nie rozumiesz, że są różne rodzaje średnich? 22.10.08, 15:17
                                      > W artykule jest bardzo wyraźnie napisane o co chodzi :

                                      Jest tylko napisane "Ograniczenie prędkości w miastach wynosi 50 km/h, ale
                                      średnia prędkość pojazdów wynosi około 65 km/h, a na odcinkach dróg
                                      przechodzących przez niewielkie miejscowości ok.. 76 km/h".

                                      > jeden jedzie przez
                                      > miasteczko 100 a drugi 50 więc średnia predkość pojazdów które miasteczko
                                      > przejechały ( dla uproszczenia tylko 2 samochody ) to 75km/h

                                      Średnia w punkcie pomiaru. Nadal nie wynika z tego że na całym odcinku jechali
                                      dokładnie tyle. Wyczytałeś z artykułu coś, czego tam nie ma.

                                      >Co tu więcej
                                      > potrzeba do zrozumienia ? Wiek kierowcy , płeć , zawód ?????

                                      Poproś kogoś kto czyta ze zrozumieniem, żeby Ci przeczytał dyskusję od początku
                                      i wyjaśnił, że ze średniej mierzonej radarem w jednym punkcie nie wynika
                                      dokładnie _nic_ na temat średniej prędkości przejazdu przez całe miasto. A
                                      ponieważ w artykule nie jest napisane o którą średnią chodzi, nic z niego w tej
                                      kwestii nie wynika.
        • emes-nju Re: Średnia przelotowa 22.10.08, 10:27
          kozak-na-koniu napisał:

          > U pismaka piszącego z tezą i na zamówienie to normalka, że mylą się
          > pojęcia. Jak mają się nie mylić, skoro na opisywanym temacie zna
          > się tak samo, jak kura na pieprzu?

          O czym swiadczy to, na czym skonczylem lekture tej pasjonujacej poglebionej analizy:

          "Ograniczenie prędkości w miastach wynosi 50 km/h, ale średnia prędkość pojazdów wynosi około 65 km/h, a na odcinkach dróg przechodzących przez niewielkie miejscowości ok.. 76 km/h. Kierowca samochodu przejeżdżającego przez niewielką miejscowość już po hamowaniu potrąci pieszego przy prędkości około 50 km/h".

          No tak... Predkosc wyniesie okolo 50 km/h i wtedy gdy pieszy wyjdzie 200 m przed maska i jak wyjdzie 2 m przed maska. To wynika z tekstu - jezeli bede jechal przez mala miejscowosc z predkoscia 76 km/h, to po hamowaniu potrace pieszego jadac ok. 50 km/h. Zawsze :-P
          • habudzik Re: Średnia przelotowa 22.10.08, 10:31
            emes-nju napisał:


            > O czym swiadczy to, na czym skonczylem lekture tej pasjonujacej poglebionej ana
            > lizy

            A było czytać dalej to byś wiedział że :



            > "Ograniczenie prędkości w miastach wynosi 50 km/h, ale średnia prędkość pojazdó
            > w wynosi około 65 km/h, a na odcinkach dróg przechodzących przez niewielkie mie
            > jscowości ok.. 76 km/h. Kierowca samochodu przejeżdżającego przez niewielką mie
            > jscowość już po hamowaniu potrąci pieszego przy prędkości około 50 km/h".
            >
            > No tak... Predkosc wyniesie okolo 50 km/h i wtedy gdy pieszy wyjdzie 200 m prze
            > d maska i jak wyjdzie 2 m przed maska. To wynika z tekstu - jezeli bede jechal
            > przez mala miejscowosc z predkoscia 76 km/h, to po hamowaniu potrace pieszego j
            > adac ok. 50 km/h. Zawsze :-P


            "W obszarze zabudowanym kierowca NAJCZĘŚCIEJ dostrzega pieszego na jezdni około
            36 metrów przed pojazdem, wobec tego zostanie on potrącony z prędkością 53 km/h."
            • kozak-na-koniu Re: Średnia przelotowa 22.10.08, 11:29
              habudzik napisał:

              > "W obszarze zabudowanym kierowca NAJCZĘŚCIEJ dostrzega pieszego na
              jezdni około
              > 36 metrów przed pojazdem, wobec tego zostanie on potrącony z
              prędkością 53 km/h
              > ."

              Nowa Złota Myśl budzika. Dodam to sobie do sygnaturki.:D
          • a_weasley Głuchy telefon 27.10.08, 11:06
            Emes-nju napisał:

            >> pojęcia. Jak mają się nie mylić, skoro na opisywanym temacie zna
            >> się tak samo, jak kura na pieprzu?

            > O czym swiadczy to, na czym skonczylem lekture tej
            > pasjonujacej poglebionej analizy:

            > niewielkie miejscowości ok.. 76 km/h. Kierowca samochodu
            > przejeżdżającego przez niewielką miejscowość już po
            > hamowaniu potrąci pieszego przy prędkości około 50 km/h".

            A co miał pismak w tekście źródłowym?

            > Badania wykazują, że przy prędkości 75 km/h reakcja
            > kierowcy nastąpi po przejechaniu około 21 metrów
            > (czas reakcji około 1 sekundy), a droga hamowania
            > wyniesie około 31 metrów. Samochód zatrzyma się więc
            > po przejechaniu 52 metrów od momentu zauważenia
            > niebezpieczeństwa przez kierowcę.

            Jak się ma jedno do drugiego, widać gołym okiem...
          • a_weasley Analizując analizę 27.10.08, 13:06
            emes-nju napisał:

            > 76 km/h. Kierowca samochodu przejeżdżającego
            > przez niewielką miejscowość

            jak rozumiem, ze wspomnianą prędkością

            > już po hamowaniu potrąci pieszego przy
            > prędkości około 50 km/h".

            Owszem. Jeśli zauważy pieszego z odległości 36 m (przyczepność 0,8).
            Tyle, że z tej odległości przy prędkości 50 km/h też by nie wyhamował. 8 m by mu
            zabrakło, niemniej jednak by nie wyhamował. Kto nie wierzy, a umie liczyć, niech
            policzy.
        • iberia.pl Re: Moja Średnie przelotowe 22.10.08, 10:38
          habudzik napisał:

          > iberia.pl napisała:
          >
          > > z 2 ostatnich tras:
          > >
          > > *na odcinku 360 km to 42,35 km/h
          > > *na odcinku 600km to 70,58km/h
          > >
          > >
          > > To jest wg ciebie duzo ?
          >
          > Jeśli nie autostradą to sporo .

          autostrady w drugim przypadku bylo 70km, + droga szybkiego ruchu
          Katowice - Łodz, bo autostrada ta droga poki co nie jest.
    • hanni Szkoda energii na ta dzieciarnie habudziku 23.10.08, 13:36
      Podajesz jednoznaczne fakty, z ktorych jasno wynika, ze w terenie zabudowanym w
      Polsce "miszczowie" jezdza o wiele za szybko co z kolei prowadzi do tak
      katastrofalnej liczby zabitych.

      Niby proste.
      Wydawac by sie moglo, ze nawet kilkuletnie dziecko jest w stanie zrozumie
      zaleznosc miedzy szybkoscia i prawdopdobienstwem spowodowania wypadku. Ale jak
      sie okazuje nie brak doroslych, ktorych taka zaleznosc po prostu przerasta.
        • hanni Re: Szkoda energii na ta dzieciarnie habudziku 23.10.08, 16:01
          trypel napisał:

          > nie umiesz czytać, tradycyjnie.

          Tradycyjnie piszac o sobie odnosisz to do innych.

          > Autor podaje fakty z których ma podobno wynikać
          > że przez Polskę można przejechac szybko osiągając wymienione w tekscie średnie.

          I ty sie tego doczytales tu:
          www.wysokieobroty.pl/auto/1,48316,5809875,Tydzien_bezpieczenstwa___smiertelne_dane.html
          Wzglednie tu:
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=510&w=86241714
          I jeszcze - zeby bylo smieszniej - piszesz cos o braku umiejetnosci czytania? :-)

          Czytac to ty moze i umiesz. Szkoda tylko, ze tego nie rozumiesz.

      • edek40 Re: Szkoda energii na ta dzieciarnie habudziku 23.10.08, 16:12
        > Podajesz jednoznaczne fakty, z ktorych jasno wynika, ze w terenie zabudowanym w
        > Polsce "miszczowie" jezdza o wiele za szybko co z kolei prowadzi do tak
        > katastrofalnej liczby zabitych.

        Ale nie podaje faktu, ze Polska ma rejony, gdzie teren zabudowany ciagnie sie
        przez wiele kilometrow. A jego zabudowanie czesto bywa mocno dyskusyjne.
          • edek40 Re: Szkoda energii na ta dzieciarnie habudziku 23.10.08, 17:24
            > I ten "fakt" zmienia cokolwiek w prawdziwosci faktow przytoczonych w artykule?

            Naturalnie nie zmienia. Nawet nie chce mi sie po raz tysieczny wdawac w dyskusje o tym, ze dwudziestokilometrowy teren umiarkowanie zabudowany u najswietszego powoduje "puszczenie" nerwow, szczegolnie ze alternatywnej drogi nie ma. Glownie dlatego, ze nawet slepy rozpoznaje teren NAPRAWDE zabudowany od takiego, gdzie spokojnie mozna dopuscic np. 70 km/h, bo ryzyko kolizji z pieszym jest zblizone do tego, ktore wystepuje na najzwyklejszej szosie, gdzie mozna jednak jechac 90 km/h. Bezmyslne wiec ograniczanie predkosci z klucza opierajacego sie o granice administracyjne na pewno nie sprzyja poszanowaniu prawa, co jest tragiczne w skutkach tam, gdzie bezwzglednie powinno byc przestrzegane.

            Tak na marginesie budzik nie jest wiarygodny z zasady. Przyznaje sie on bowiem do aktow piractwa drogowego. To dokladnie tak, jak rodzic, ktory palac papieroso tlumaczy dziecku jakie to szkodliwe.
            • hanni Re: Szkoda energii na ta dzieciarnie habudziku 23.10.08, 17:40
              edek40 napisał:

              > Naturalnie nie zmienia.

              A wiec widzisz, ze rzeczywiste srednie szybkosci w terenie zabudowynym w Polsce
              sa o wiele wyzsze od dopuszczalnych szybkosci i widzisz, ze w Polsce ginie
              ponadprzecietnie duzo ludzi na drogach.
              Widzisz tez bezposrednia zaleznosc miedzy szybkoscia a ryzykiem spowodowania
              wypadku.

              To juz cos.


              > Nawet nie chce mi sie po raz tysieczny wdawac w dyskusj
              > e o tym, ze dwudziestokilometrowy teren umiarkowanie zabudowany u najswietszego
              > powoduje "puszczenie" nerwow, szczegolnie ze alternatywnej drogi nie ma. itd.
              itd.


              To juz zupelnie inny temat.
              Wiesz, ze mordercy i zlodzieje dopuszczaja sie swych niecnych czynow poniewaz
              maja jakies tam swojen powody?
              • edek40 Re: Szkoda energii na ta dzieciarnie habudziku 24.10.08, 10:27
                > A wiec widzisz, ze rzeczywiste srednie szybkosci w terenie zabudowynym w Polsce
                > sa o wiele wyzsze od dopuszczalnych szybkosci i widzisz, ze w Polsce ginie
                > ponadprzecietnie duzo ludzi na drogach.
                > Widzisz tez bezposrednia zaleznosc miedzy szybkoscia a ryzykiem spowodowania
                > wypadku.

                I tak i nie. Widze taka zaleznosc w terenie naprawde zabudowanym i to gesto. W
                terenie luzniej zabudowanym, wzorem Niemiec, moze spokojnie stac 70 km/h. A w
                terenie nalezacym administracyjnie do czegos tam, ale jeszcze nie zabudowanym
                powinna obowiazywac predkosc nominalna na danym (z wielu, co polskim wkladem w
                bezpieczenstwo) rodzaju drogi. Poszanowanie prawa bedzie latwiejsze do
                wyegzekwowania. Raz z powodu wiekszej jasnosci ograniczen, a dwa dlatego, ze
                kontrole radarowe nie beda musialy obejmowac bez sensu 30% kraju jakoby
                zabudowanego. Da sie wiec skoncentrowac dzialania do tych w naprawde
                wymagajacych zmniejszenia predkosci.

                > To juz zupelnie inny temat.
                > Wiesz, ze mordercy i zlodzieje dopuszczaja sie swych niecnych czynow poniewaz
                > maja jakies tam swojen powody?

                To demagogia i to nie jest metoda dyskusji. Piszesz bowiem w oderwaniu od
                realiow. Wez na przyklad kraj, w ktorym zywnosc mozna kupic tylko 1 dzien w
                miesiacu i to dokladnie tyle ile zdolasz uniesc. Masz powod do morderstw,
                rozbojow, oszustw. Jest to naganne, gdy patrzysz na to z perspektywy najedzonego
                gamonia, mieszkajacego w jakims dobrze odzywionym kraju. Jest to nadal naganne,
                gdy spojrzysz na to z glebszej perspektywy, sprobujesz dojsc do zrodla i
                zastanowic sie, kto tak naprawde wymaga ukarania za doprowadzanie ludzi do
                desperacji oraz do kompletnej dewaluacji prawa, ktorego w istocie nie da sie
                przestrzegac.

                Nie chce naturalnie, abys poczul sie gamoniem z dobrze odzywionego kraju. Zdaje
                sie, ze mieszkasz w kraju, ktory ma autostrady. Jak wiec mozesz zrozumiec
                sytuacje codziennego ruchu drogowego w Polsce? Jak potrafisz sobie wyobrazic
                transport dlugodystansowy czy ogolnie rzecz biorac handlowy? Bezmyslne
                szykanowanie ruchu w Polsce powoduje wlasnie eskalacje negatywnych zachowan.
                Polaczone ze stalinowskim systemem fotoradarowym spowoduje migracje ruchu, na
                zupelnie do tego nie przystosowane drogi, z zachowaniem zlych nawykow drogowych.
                Ci ktorzy nie uciekna, a naucza sie gdzie stoja maszty, beda nadganiac pomiedzy
                nimi.

                A gdyby tak, w oparciu o istniejaca infrastrukture, sprobowac jednak nieco mniej
                ograniczac predkosc, koncentrujac sie na miejscach naprawde tego wymagajacych.
                Ktokolwiek, kto czemus takiemu sie sprzeciwi, bedzie mogl byc spokojnie nazywany
                piratem drogowym w kolejce do odebrania prawa jazdy.
                • habudzik Re: Szkoda energii na ta dzieciarnie habudziku 24.10.08, 10:50
                  edek40 napisał:

                  > > A wiec widzisz, ze rzeczywiste srednie szybkosci w terenie zabudowynym w
                  > Polsce
                  > > sa o wiele wyzsze od dopuszczalnych szybkosci i widzisz, ze w Polsce gini
                  > e
                  > > ponadprzecietnie duzo ludzi na drogach.
                  > > Widzisz tez bezposrednia zaleznosc miedzy szybkoscia a ryzykiem spowodowa
                  > nia
                  > > wypadku.
                  >
                  > I tak i nie. Widze taka zaleznosc w terenie naprawde zabudowanym i to gesto.

                  A co ma gestość zabudowy do ryzyka wypadku . Przecież walisz w pieszego a nie w
                  domy a pieszy może się trafić i tu i tam .
                    • edek40 Re: Szkoda energii na ta dzieciarnie habudziku 24.10.08, 15:06
                      > Piesi trafiają się także w szczerym polu oraz w środku lasu. Z jaką
                      > prędkością powinno się kluczyć między drzewami, by nie potrącić
                      > głuchego, niewidomego i pijanego grybiarza?

                      Nalezy stac. Wiem to dobrze. Gdybym bowiem nie ruszal samochodu, nie zaplacilbym fortuny za naprawienie go po wzieciu na rogi pijanego pieszego w srodku lasu. A gdyby prawo w Polsce bylo laskawe karac za takie wyczyny pieszych, to mialbym choc satysfakcje, ze gosc posiedzi w pace. Na moj koszt...

                      I tu rzeczywiscie jest problem. Ja bowiem nigdy, przenigdy nie trafilem pieszego w terenie zabudowanym. Trafilem za to w lesie. I to gestym. Znaczy sie, ze ja powinienem jezdzic 90 km/h w terenie zabudowanym i 50 km/h w niezabudowanym. Kto wie, czy srednia przelotowa by mi nie wzrosla...?
                • habudzik Re: Szkoda energii na ta dzieciarnie habudziku 24.10.08, 10:50
                  edek40 napisał:

                  > > A wiec widzisz, ze rzeczywiste srednie szybkosci w terenie zabudowynym w
                  > Polsce
                  > > sa o wiele wyzsze od dopuszczalnych szybkosci i widzisz, ze w Polsce gini
                  > e
                  > > ponadprzecietnie duzo ludzi na drogach.
                  > > Widzisz tez bezposrednia zaleznosc miedzy szybkoscia a ryzykiem spowodowa
                  > nia
                  > > wypadku.
                  >
                  > I tak i nie. Widze taka zaleznosc w terenie naprawde zabudowanym i to gesto.

                  A co ma gestość zabudowy do ryzyka wypadku . Przecież walisz w pieszego a nie w
                  domy a pieszy może się trafić i tu i tam .
                • hanni Do edka 27.10.08, 09:23
                  Krotko mowiac uwazasz polskich kierowcow za swietnych kierowcow. Problem
                  stanowia tylko zlosliwie ustawione znaki przez polskich drogowcow, ktorzy nie
                  sa swietnymi polskimi kierowcami.

                  I dlatego, ze znaki sa zle ustawione polscy kierowcy je olewaja.
                  Burdel i jatka panujaca na polskich drogach (i gdzie indziej w Europie
                  Wschodniej) nie ma z tym oczywiscie nic wspolnego bo kierowcy sa w sumie swietni.

                  Czy dobrze zrozumialem?
                  • edek40 Re: Do edka 27.10.08, 13:02
                    > Krotko mowiac uwazasz polskich kierowcow za swietnych kierowcow. Problem
                    > stanowia tylko zlosliwie ustawione znaki przez polskich drogowcow, ktorzy nie
                    > sa swietnymi polskimi kierowcami.

                    Wskaz mi miejsce, w ktorym tak napisalem. Chodzisz na skroty zamiast odniesc sie
                    nieco bardziej merytorycznie. Najlepiej w oparciu o przyklad "robienie bandyty
                    przepisami".

                    > I dlatego, ze znaki sa zle ustawione polscy kierowcy je olewaja.
                    > Burdel i jatka panujaca na polskich drogach (i gdzie indziej w Europie
                    > Wschodniej) nie ma z tym oczywiscie nic wspolnego bo kierowcy sa w sumie swietn
                    > i.

                    Slusznie. Burdel w oznakowaniu, niespojnosc, nadmierne restrykcje, polaczone z
                    brakiem drog umozliwiajacych omijanie terenow niebezpiecznych, powoduje totalne
                    olewanie znakow. Naprawde nie chce mi sie po raz setny tlumaczyc, ze codziennie
                    bite i "okrzykiwane" dziecko w koncu przestaje na cokolwiek reagowac. Pozostaje
                    chyba obcinac mu konczyny po kawalku. Dzieci z reszta swietnie wyczuwaja
                    niesluszne ukaranie. Tak samo jest z kierowcami. Mamy brak drog. Te ktore
                    laskawie sa maja taka ilosc znakow, ze wystarczyloby na reszte Europy (z
                    wyjatkem Francji, ktora jednakze nie ma dobrych statystyk wypadkowych). I
                    najwazniejsze: najmniejszy zakret jest powodem ustawienia siedemdziesiatki, pol
                    opuszczonej chalupy i mamy teren zabudowany, czarne punkty, ktorych jedynym
                    celem istnienia jest walenie mandatow, bo gdyby rzeczywiscie droga byla tak
                    niebezpieczna, to przeciez nalezaloby ja przebudowac. Jak wiec odroznic miejsce
                    "wyzycia" sie ustawiacza znakow, od tego naprawde niebezpiecznego? Bo
                    przestrzegac wszystkich ograniczen sie nie da, co najlepiej wie budzik.

                    Acha, i na sam koniec: Polska jest dosc duzym krajem. Brak drog w Luksemburgu
                    powodowalby nie polgodzinna jazde tylko godzinna. W Polsce transport tonazowy
                    liczy przejazd w dniach.
                    • hanni Re: Do edka 27.10.08, 15:35
                      edek40 napisał:


                      > Wskaz mi miejsce, w ktorym tak napisalem.

                      A twierdze gdzies, ze tak "napisales"?
                      Pozwolilem sobie zinterpretowac i znacznie uproscici twoje dosyc zawile wywody i
                      nawet na koniec wyraznie pytam, czy dobrze zrozumialem?

                      Czyz nie uwazasz polskich kierowcow za dobrych jesli nawet nie ponadprzecietnie
                      dobrych kierowcow?

                      Czyz glownej winy ich nieudolnosci (sorry!) ich... pechowosci na drogach nie
                      upatrujesz sie w infastrukturze i zachowaniach drogowcow i policji?

                      Jesli tak, to co poczac z tymi ludzmi?
                      No bo jak taki (z przeproszeniem) drogowiec albo policjant moze byc rownoczesnie
                      tym, na wlasciwej stronie barykady, ktorego tu okreslamy jako "polski kierowca"?


                      > Slusznie. Burdel w oznakowaniu, niespojnosc, nadmierne restrykcje, polaczone z
                      > brakiem drog umozliwiajacych omijanie terenow niebezpiecznych, powoduje totalne
                      > olewanie znakow.

                      Ano wlasnie mowie!
                      Jedni sa dobrzy i (niemal) bez skazy. Wszystkiemu winni sa ci.. inni, ktprzy
                      chyvba nie sa "polskimi kierowcami". Bo gdyby byli, to chyba nie robiliby takich
                      dranstw, nie?
                      • edek40 Re: Do edka 27.10.08, 16:19
                        > Czyz nie uwazasz polskich kierowcow za dobrych jesli nawet nie ponadprzecietnie
                        > dobrych kierowcow?

                        Nadinterpretujesz

                        > Czyz glownej winy ich nieudolnosci (sorry!) ich... pechowosci na drogach nie
                        > upatrujesz sie w infastrukturze i zachowaniach drogowcow i policji?

                        Upatruje znaczana wine w infrastrukturze i w dzialaniach policji
                        skoncentrowanych na lapaniu za predkosc, podczas gdy 70% przyczyn wypadkow w
                        oczach policji nieomal nie istnieje. Nigdy nie gloryfikowalem polskich
                        kierowcow. Jednak fakt, ze przy naszej infrastrukturze, koleinach,
                        pozaslanianych znakach lub dobrze widocznych, ale nie informujacych o niczym,
                        jakos wiekszosc dojezdza do celu, stawia nas w nie najgorszym swietle. Jednak za
                        nic nie chcialbym klasyfikowac na ktorym sa miejscu w Europie i na swiecie.

                        > Jedni sa dobrzy i (niemal) bez skazy. Wszystkiemu winni sa ci.. inni,

                        Czy poza czernia i biela znane Ci sa jakies kolory?