skuteczność reklamy społecznej - badania - prośba

25.11.08, 23:37
Witam

Proszę mi wybaczyć trochę nietypowy post chciałem dotrzeć do kierowców
- tematyka jak najbardziej drogowa - acz od zupełnie innej strony

Jestem studentem psychologii, wpadłem na pomysł by przeprowadzić
badania dotyczące zależności pomiędzy cechami osobowości, postawami a
preferowanym typem reklamy społecznej dotyczącej bezpiecznej jazdy.

Moja motywacja do przeprowadzenia takiego testu jest taka: nie
dotarłem do tego typu badań realizowanych w naszym kraju - natomiast z obserwacji wiem, że różnego rodzaju spoty działają różnie na różnych ludzi; jedni zachwycają się filmami pełnymi brutalności i przemocy, gdzie po wypadku krew się leje po kamerze twierdząc, że jest to przestroga - innych takie filmy odrzucają i wolą zdecydowanie
delikatniejsze produkcje - oparte o niedopowiedzenie bądź skojarzenie
- chciałem sprawdzić czy i jak do takich preferencji mają się postawy
oraz cechy osobowości kierowców.
Co takie badania mogą dać? Czy też do czego się przydać? jedno z moich
założeń mówi, że reklama społeczna powinna być targetowana nie tylko
tak jak zwyczajna - czyli po dochodach, klasie społecznej, miejscu
zamieszkania ale także przy wykorzystaniu danych takich jak cechy
osobowości - czyli:
jeśli wiemy, że kierowcy o wysokiej ekstrawersji powodują procentowo
więcej wypadków i wiemy też, ze do takich kierowców bardziej przemawia określony typ reklamy - to należy go stosować.
Oczywiście te badania to nieledwie wstęp - nie ma lub mało jest badań
dotyczących cech kierowców np niebezpiecznych w ogóle (przynajmniej w naszym kraju - albo ja do nich nie dotarłem) więc ciężko mówić o wielkiej przydatności - trzeba by takie badania prowadzić w miarę stale i na różnych płaszczyznach - ale od czegoś trzeba zacząć ;)

Proszę tedy zainteresowanych tematem grupowiczów o pomoc :)

Badanie jest pilotażowe i w pełni anonimowe - polega na wypełnieniu 3 ankiet i obejrzeniu 3 filmów - realizowane są w całości on line więc nie ma potrzeby drukowania lub odsyłania czegokolwiek.

Wszyscy uczestnicy, którzy podadzą maila otrzymają informację zwrotną
- zarówno o swoim wyniku jak i o ogólnym - statystycznym wyniku badań, jakiekolwiek dane - poza statystycznymi - nie będą ujawniane w
końcowym raporcie.

Jeśli będzie zainteresowanie tematem raport wrzucę także forum :)

Na całą procedurę poświęcić trzeba od 40 minut do godziny.

Zainteresowanych proszę o kontakt - kkax82@gmail.com

--
Kac-Per
    • emes-nju Re: skuteczność reklamy społecznej - badania - pr 26.11.08, 11:58
      Mysle, ze nie bedzie Ci latwo tu znalesc ludzi do badan - badania
      tego typu najlepiej robi sie wsrod zaufanych znajomych albo wsrod
      kolegow/kolezanek studentow. Nic nie zastapi spotkania face to
      face :-)

      I nie przesadz z iloscia danych wejsciowych, bo wyjda Ci korelacje
      na poziomie doktorsko-profesorskim ;-)
    • staszek585 Re: skuteczność reklamy społecznej - badania - pr 26.11.08, 13:01
      Badania nad zachowaniami kierowców w zależności od osobowości są przecież
      prowadzone, niekoniecznie u nas.
      Natomiast rzetelność badań wymaga chyba analizy dużej grupy. Na swoich znajomych
      nieźle się je przeprowadza. Natomiast co do jakości wyników?
      Podchodziłbym z rezerwą.
    • inguszetia_2006 Re: skuteczność reklamy społecznej - badania - pr 26.11.08, 13:52
      Witam,
      To forum nie jest reprezentatywne.
      My na co dzień rozmawiamy na tematy okołomotoryzacyjne i dlatego
      mamy skrzywioną psychikę;-D Nie łapiemy się pewnie w statystykach,
      no chyba, że pod nazwą; dziwolągi vel motoryzacyjni dewiańci;-D
      Pzdr.
      Inguszetia

      • emes-nju Re: skuteczność reklamy społecznej - badania - pr 26.11.08, 14:04
        inguszetia_2006 napisała:

        > dziwolągi vel motoryzacyjni dewiańci;-D

        Ja sobie wypraszam! :-)
    • kk-ax Re: skuteczność reklamy społecznej - badania - pr 26.11.08, 17:32
      odpowiadając na wcześniejsze posty:
      znajomych pobadałem :D
      Ale oczywiście tez nie są grupą reprezentatywną - z taka grupą w każdych
      badaniach, wymagających zgody jest problem - bo już sama zgoda zakłada podział
      na grupę tych co się zgodzą i (zazwyczaj dla badającego ciekawszą) tych co się
      nie zgodzą :)

      Do wyników jak najbardziej podchodzę z rezerwą - grupa niewielka, uogólnianie
      niewiele warte - ale chodzi raczej o złapanie ewentualnych zależności,
      potwierdzenie wyników innych badań (bądź nie), porownanie wyników
      "internetowych" z nieinternetowymi - wszelkie zastrzeżenia - jakliczność grup,
      tendencyjny dobór itd w dyskusji oczywiście były by podane.

      Badania się robi - przede wszystkim w stanach - trochę tez na zachodzie UE - ale
      takie same badania dają często inne wyniki u nas, w czechach w niemczech - więc
      też nie można przenosić bezkrytycznie takich wyników...

      Będę się strzegł korelacji przypadkowych i korelacji pozornych a także
      bezsensownych ;) Znaczy nei mam zamiaru udwadniać że długość języka wpływa na
      siłę nacisku pedału gazu - nawet jeśli bym takie wyniki uzyskał ;)
      • edek40 Re: skuteczność reklamy społecznej - badania - pr 26.11.08, 17:53
        > Będę się strzegł korelacji przypadkowych i korelacji pozornych a także
        > bezsensownych ;) Znaczy nei mam zamiaru udwadniać że długość języka wpływa na
        > siłę nacisku pedału gazu - nawet jeśli bym takie wyniki uzyskał ;)

        Ale tu nie o jezyk chodzi tylko o co innego. I nie o dlugosc, a krotkosc...
      • emes-nju Re: skuteczność reklamy społecznej - badania - pr 26.11.08, 17:57
        kk-ax napisał:

        > Będę się strzegł korelacji przypadkowych i korelacji pozornych a
        > także bezsensownych ;)

        Ciesze sie ;-)

        A tak na serio. Jezeli w badaniach wezmiesz na siebie zbyt duzo
        czynnikow, to statystyke tych badan bedzie Ci musial robic jakis
        profesor statystyki ;-)

        Moja ex w magisterce wziela za duzo danych (tiiiiit promotor na to
        pozwolil) i... komisja miala klopot. Lala bronila magisterki, a
        jakosc i objetosc pracy byla taka, ze w zasadzie nadawala sie na
        doktorat :-) Do tego zaden czlonek komisji nie byl wstanie nawet w
        zarysie stwierdzic czy statystyka badania zostala zrobiona
        prawidlowo i musieli uwierzyc na slowo :-P I nic dziwnego - wynajety
        w celu zrobienia tej statystyki specjalista sleczal nad tym dwa
        miesiace... :-)
        • kk-ax Re: skuteczność reklamy społecznej - badania - pr 28.11.08, 13:48
          emes-nju napisał:

          > A tak na serio. Jezeli w badaniach wezmiesz na siebie zbyt duzo
          > czynnikow, to statystyke tych badan bedzie Ci musial robic jakis
          > profesor statystyki ;-)

          Wiem - ale ja nie będę miał nawet tylu przypadków żeby uogólniać na populacje -
          chodzi mi raczej o złapanie trendu, który potem można jakoś sprawdzić przy
          szerszych badaniach.

          >...
          > w celu zrobienia tej statystyki specjalista sleczal nad tym dwa
          > miesiace... :-)

          eheh - mi statystykę też zrobi w dużej części statystyk ;)
          Ale to wynika z zupełnie innych przesłanek niż komplikacja pracy. Tu chodzi o
          to, że humaniści - psychologowie i socjologowie - zazwyczaj są w ogóle nie
          przygotowani do jakichkolwiek obliczeń statystycznych. Poziom nauczania w tym
          zakresie jest kiepski. Matematycy jak to widzą potem to się łapią za głowę i
          zastanawiają kto to w ogóle liczył.
          Nawet chcieliśmy kiedyś zrobić badania "jaki procent prac liczonych przez
          psychologów i socjologów jest liczonych naprawdę dobrze".
          Nie obrażając tu tych, którzy wiedzą co liczą i są do tego nieźle przygotowani -
          ale większość wrzuca do programu statistica numerki, klika "koreluj" i tam gdzie
          im wyjdzie na czerwono pisze "to wpływa na tamto" nieraz jeszcze biorąc z
          powietrza kierunek zależności :P

          Ja kończę psychologię, mam skończoną 3latkę z fizyki, matematyka nie jest mi
          zupełnie obca, wiem co to jest całka i nawet umiem ją policzyć w przeciwieństwie
          do 99% studentów psychologii - a i tak pomoże mi znajomy, który jest
          matematykiem - właśnie po to, żeby mi nie wyszły bzdury, które będę traktował
          jak prawdę z racji własnego niedokształcenia ;)

          A zupełnie od 2 strony - to miło bo ostatnio poziomy magisterek sa czasem
          poniżej krytyki... Lepsza dużo praca ponad stan niż takie 18 kartkowe coś co
          czasem ludzie oddają - mi by tam było wstyd tego bronić :P
Inne wątki na temat:
Pełna wersja