Statystyka: Kobiety lepsze!

08.12.08, 14:25
Niedawno byl tu watek o agresywnych kobietach, zalinkowali go nawet na str
glowna GW. Tymczasem statystycznie - jak sie okazuje - wrodzone cechy kobiet
czynia je kierowacami lepszymi i powodujacymi mniej wypadkow, zwlaszcza tych
ze skutkiem smiertelnym. Sprawe przebadano m.in. na UW, a opisal WPROST.

Cyt.:
"Statystyki podawane przez "Wprost" są nieubłagane. Panie są o niebo lepszymi
kierowcami niż panowie. A mówiące odwrotnie stereotypy to skutek... męskiego
chwalipięctwa. I damskiej skromności.
Kobiety w Polsce powodują cztery razy mnie wypadków niż mężczyźni. Kraksę mają
raz na 6,7 mln przejechanych kilometrów. Mężczyźni - raz na 4,7 mln. Jak
tłumaczy Krzysztof Hołowczyc, Mężczyźni nigdy nie będą lepszymi kierowcami
od kobiet, bo są zbyt skupieni na rywalizacji i znacznie szybciej się irytują.

Wyższy poziom testosteronu przekłada się na agresję - specyficzne zjawisko
szeroko opisane w psychologii jako road rage, furia drogowa. Przypadłość ta
znacznie częściej dotyka mężczyzn, niż kobiety. Stojąc w korku, albo
skonfrontowany z absurdalnym zachowaniem innego uczestnika ruchu, kierowca
traci wszelkie hamulce i przestaje się liczyć z konsekwencjami swych czynów.
Skutkiem są albo pyskówki i wręcz bójki, albo drogowe szaleństwa.

Kobietom, które są jednak rozważniejsze i nie tak bardzo nastawione na
konfrontację, taka utrata kontroli przytrafia się rzadziej. Są też inne
powody, że za kierownicą radzą sobie lepiej. Mężczyźni wciąż muszą coś sobie i
innym udowadniać."

Reszta skrotu z tekstu
www.pardon.pl/artykul/7091/szok_najlepsi_kierowcy_to_kobiety_prawda_glosuj
Najbardziej zaskakujacy jest dla mnie ten fragment:

"Skąd się więc bierze krzywdzący dla pań stereotyp "baba za kółkiem"? Jak
wynika z badań Chryslera - z męskiego samochwalstwa. Aż 68 proc. mężczyzn
uważa się za lepszych kierowców niż kobiety, podczas gdy nawet nie połowa pań
uważa się za kierowców równych mężczyznom. Panowie są o wiele mniej krytyczni
wobec swoich umiejętności. Bzdura powtarzana odpowiednio często - przy
skromnym milczeniu jednej ze stron - staje się uznaną prawdą."

Przeciez to mitomania! Mialam lepsze zdanie o mezczyznach, khym.


    • edek40 Re: Statystyka: Kobiety lepsze! 08.12.08, 14:50
      Wsrod dwoch moich najblizszych sasiadek i zony, jezdzacych codziennie, czesto
      wiele kilometrow, zadna nie miala za mojej pamieci zadnej kraksy.

      1. w samochodzie mojej malzonki wymienialem juz: przedni zderzak, przednia lampe
      i kierunek, juz drugi raz wymieniam tylna lampe, o sprawaniu urwanego na
      krawezniku wydechu az nie chce mi sie wspominac

      2. moja najblizsza sasiadka regularnie uszkadza zderzak i to zawsze w tym samym
      miejscu, pod ulubionym sklepem

      3. kolejna sasiadka, w nowym aucie, nie ma juz chyba zadnej prostej blachy -
      przebieg cos kolo 25 000 km; fakt oszczedza lampy i wydech

      Co wiecej, z cala stanowczoscia wszystkie prowadza dobrze, a moja szanowna
      polowica ma wrecz instynkt pierwotny, pozwalajacy jej na bezpieczna jazde na
      sliskim, choc nie chce jej sie cwiczyc zachowania. Tak, niewatpliwie sa bardzo
      bezpiecznymi dla innych kierowcami. Dlaczego tylko tak drogo to kosztuje?
      • trypel Re: Statystyka: Kobiety lepsze! 08.12.08, 15:33
        moja ex wpadała do rowu przy 20/godz, i parę razy zahaczyła o słupki w bramie
        (specjalnie dla niej była brama 4m), do tego 3 razy rozwaliła tył wjezdzajac w
        słupek którego wczesniej tam nie było..
        Koleżanki w pracy podobnie. Ale żadnych wypadków nigdy - to trzeba przyznać :)
        zniżek w AC również
    • emes-nju Re: Statystyka: Kobiety lepsze! 08.12.08, 15:39
      No...

      Wczoraj w nocy mialem z taka "bezpieczna" kobieta niezla jazde. Moje
      meskie, napompowane testosteronem ego popchnelo mnie do
      niewyobrazalnego - postanowilem wyprzedzic jadacy o jakies 30 km/h
      wolniej niz ja samochod. Rozejrzalem sie, nie stwierdzilem ruchu z
      przeciwka, nie stwierdzilem zadnego widocznego (oznakowanego)
      skrzyzowania i nadepnalem na gaz. A pani na hamulec... A potem, bez
      kierunkowskazu, postanowila skrecic w lewo... Wyprzedzilem ja po
      poboczu.

      Ale wiem, ze gdyby doszlo do wypadku, to winien bylby tylko i
      wylacznie moj samczy ped do spedzenia nocy w lozku, a nie za
      kierownica wlokac sie za najwolniejszym na trasie pojazdem :-/

      Sorry. To, co napisal Edek doskonale pokrywa sie z moimi
      obserwacjami - kobiety czesto jezdza bardzo niedbale (np. w
      niezapinaniu pasow wioda prym - bo sie kiecka nie moze pogniesc).
      Poza tym kobiety czesto jezdza niebezpiecznie o tyle, ze
      nieprzewidywalnie - czesto wiec nie biora nawet udzialu w kolizji,
      ktora zainicjowaly np. zatrzymaniem sie na srodku skrzyzowania, bo
      musialy wysadzic przyjaciolke :-P A jak wezma udzial w kolizji, bo
      wysadzaly przyjaciolke, to winien jest najezdzajacy. Mezczyzna
      oczywiscie :-P
      • nioma Re: Statystyka: Kobiety lepsze! 08.12.08, 15:43
        a ja wczoraj jechalam z wawy do grodziska, z przeciwnego kierunku
        jechalo auto ktore wyprzedzalo na podwojnej ciaglej, aby uniknac
        zderzenia musialam wjechac prawie do rowu. Kierowca byl mezczyzna.
        O czym to swiadczy?
        Tylko o tym, ze kierowca do dupy moze byc tak samo kobieta jak i
        mezczyzna.
        Przyklad drugi: nie mialam jak do tej pory zadnej stluczki ani
        wypadku.
        Moj ex maz rozbil (doszczetnie) kilka samochodow, potrafil nawet w
        kombi stluc szybe bo cofajac nie zauwazyl drzewa. A z kolei obecny
        partner nie mial nigdy zadnego wypadku ani kolizji a prawko ma od
        ponad 20 lat i od tylu jezdzi.
        • nazimno Bo "kon jaki jest kazdy widzi"... 08.12.08, 15:48
          ...no...
        • edek40 Re: Statystyka: Kobiety lepsze! 08.12.08, 15:54
          Albowiem to jest tak: prawda, g... prawda, statystyka.
        • emes-nju Re: Statystyka: Kobiety lepsze! 09.12.08, 12:11
          nioma napisała:

          > Tylko o tym, ze kierowca do dupy moze byc tak samo kobieta jak i
          > mezczyzna.

          To prawda. Tylko dupy inne ;-)

          Mezczyzna pirat zwykle zdaje sobie sprawe z tego, ze jedzie po
          piracku, ale testosteron zwycieza. Tylko, ze taki pirat w swoim
          piractwie jest przewidywalny i, jezeli nie ma sie pecha, bez
          wiekszych klopotow mozna zejsc mu z drogi.

          Kobiety za to czesto w czasie jazdy nie widza nic z wyjatkiem
          swojego celu (czy to jazda swoim pasem, czy wysadzenie kolezanki w
          miejscu jej milym, za to calkiem kretynskim, czy, jak w przypadku
          mojej ostatniej kolizji, koniecznosc skretu w lewo i zatrzymanie sie
          w tym celu na srodkowym pasie trzypasmowki - lala dostala strzala z
          tylu i przejechala mi sie po boku) - stad nieprzewidziane manewry
          spokojnie (czesto irytujaco powoli) jadacego auta.
      • inguszetia_2006 Re: Statystyka: Kobiety lepsze! 08.12.08, 15:56
        Witam,
        Też tak miałam.
        Dwa ciężarowe jadą.
        Wyprzedzam na starej, dziurawej Poleczki.
        Pan z ciężarówy nr 1 daje się wyprzedzić, pan z ciężarówy nr 2
        wrzuca migacz-lewo i dawaj skręcać. Wylądowałam prawie w kanale.
        Na plus - pan się zatrzymał i zapytał, czy mi się nic nie stało.
        Na minus - najadłam się strachu i to na serio.
        Pzdr.
        Inguszetia

        • lotka.z Re: Statystyka: Kobiety lepsze! 08.12.08, 23:44
          Facetow wiecej na forum i tego watku nie ma kto podniesc do gory :)
          Ciekawe dlaczego tak ich tutaj duzo ???
          hmm
          a watek o strasznych babsztylach za kierownica na topie :)
          hmm
          i kto tutaj jest niedoceniony?
          ach te baby okropne, wyzywaja sie w autach a na forum nie chca ;)
        • agaga2 hmmmm 13.12.08, 15:31
          skoro byla mozliwosc skretu to wyprzedzalas na skrzyzowaniu ...
          i raczej powinnas miec pretensje do siebie
    • drab59 Re: Statystyka: Kobiety lepsze! 12.12.08, 13:47
      Sorry, czytam tu stek bzdur!!! Kobiety powodują wypadek raz na 6,7 mln km??? Ja
      podczas 28 lat kierowania samochodami przejechałem ok. 3 milionów kilometrów,
      dodam że od 27 lat bez stłuczki ( z mojej lub nie mojej winy!) i nie znam
      kobiety, która przejechała tyle co ja. Statystyczny kierowca podobno ma wypadek
      co 2 lata, a kobiety powodują ich znacznie mniej bo::
      - znacznie mniej jeżdżą,
      - podczas np. jazdy na urlop maksymalnie obciążonym samochodem przy dużym
      natężeniu ruchu najczęściej prowadzi mężczyzna, kobieta podaje kanapki i kawę (
      za co szczere dzięki )
      -w trudnych warunkach pogodowych prowadzi mężczyzna,
      - w nocy panie oddają kierownicę partnerowi ( czy zbadał lub zmierzył ktoś
      skłonność pań do tzw. kurzej ślepoty? )
      -przyznaję, panie jeżdżą mniej agresywnie, bo gdy się spieszymy, to za
      kierownicą siada partner, prawda?
      -znam kilka kobiet, które jeżdżą znacznie lepiej, niż 90% mężczyzn, więc samczy
      szowinizm jest mi obcy!
    • drab59 Re: Statystyka: Kobiety lepsze! 12.12.08, 13:50
      Jeszcze jedno: "Mężczyźni muszą zawsze komuś coś udowadniać". Tak, niektórzy, ci
      co bardziej zakompleksieni, dla których samochód jest przedłużeniem członka, a
      konie mechaniczne lekarstwem na przeżywane frustracje i niepowodzenia.
      • ewosia Re: Statystyka: Kobiety lepsze! 12.12.08, 15:21
        statystyka jest taka, że jak idę z psem, to mamy po 3 nogi.
        znam tylko jednego faceta, z którym boję się jechac jako pasażer, bo
        jest on dupa.
        znam kilka kobiet, z którymi panicznie boję sie jechać jako pasażer,
        bo są one dupami (łącznie ze skręcaniem w prawo, bo nic nie jedzie,
        a i tak zaraz się zapali strzałka, albo jechaniem pod prąd i
        mówieniu -ale jaja, nie było żadnych znaków; nie
        widziałam 'Powożenia frykcyjnego' - czyli szarpania w czasie jazdy
        tak, że miednica chodzi w przód i w tył w wykonaniu kolesia, w
        wykonaniu kobiet owszem tak).
        sama zrobiłam kilka głupich rzeczy, jedna zakończyła się wjechaniem
        w hak innej pani, jedna dzwonem o drzewo.
        raz wjechało we mnie zielone tico - powożone przez kobietę. Jak pod
        supermarketem jest 5 minut walki o eleganckie się ustawienie między
        dwoma samochodami, połączone z zablokowaniem 3 innych, co już mają
        mielone i makaron i chcą jechać do domu, zawsze ze środka wysiada
        pani.

        Jestem typową kobietą i nie zamierzam nikomu udowadniać wyższości
        estrogenu nad testosteronem. Ani odwrotnie - po prostu się różnimy i
        ja tam z tych różnic jestem zadowolona, czasem nawet bardzo.
        PS: wczoraj na pytanie kolegów jakim samochodem jeździ koleś z
        pracy, co mnie podwoził odpowiedziałam
        precyzyjnie: "Ciemnoniebieskim, ze skórzanymi siedzeniami" - tarzali
        się ze śmiechu twierdząc, że jestem typową kobietą
        • nazimno Tak jest dobrze! Tak trzymac. 12.12.08, 15:44
          Kobiety tak maja i nic sie na to nie poradzi.
          Mezczyzni maja tylko nieco inaczej i tez sie na to nic nie poradzi.
          Nalezy sie do tego przyzwyczaic. Natura wie, co robi.

    • niknejm Nie dziwi mnie to 12.12.08, 15:15
      Sądząc po przebiegach międzywypadkowych podanych w tym badaniu,
      definicją 'wypadku' jest zdarzenie, gdy są ranni i/lub zabici.
      Wynik mnie nie zaskakuje.
      Zgadza się to z innymi badaniami, które kiedyś czytałem, o różnicach
      pomiędzy płciami w orientacji przestrzennej i radzeniu sobie z
      wieloma poruszającymi się obiektami o różnej prędkości. Paniom
      ŚREDNIO jest trudniej w tej dziedzinie, do tego dochodzi PRZECIĘTNIE
      mniejsze doświadczenie pań za kółkiem (mało jest np. kobiet -
      zawodowych kierowców). Stąd relatywnie często (w przeliczeniu
      na 'kierowcokilometr') zdarzają się paniom drobne stłuczki i
      otarcia, ale zarazem ze względu na skłonność do ryzyka faceci
      nadmiernie eksploatują swą 'naturalną przewagę'. W efekcie jak
      już 'rąbną' to niestety konkretnie :-(

      Pzdr
      Niknejm
    • prawdziwy.tebe Re: Statystyka: Kobiety lepsze! 12.12.08, 16:56

      te badania dowiodly tylko tyle, ze mezczyzni sa bardziej porywczy (tez mi odkrycie...), ale nie, ze gorzej jezdza.
    • naprawdetrzezwy Statystycznie, to mam z psem na spacerze po 3 nogi 12.12.08, 21:47
      A kobiety powodują sporo wypadków mężczyzn.
      GDYBY autor opracowania nie był debilem, to ująłby takie przyczyny i miałby
      zupełnie inną optykę...
    • klemens1 Kwestia "lepszości" 12.12.08, 21:48
      To może powinno się zatrudniać kobiety jako kierowców karetek?
    • rekrut1 Re: Statystyka: Kobiety lepsze! 13.12.08, 16:26
      romy_sznajder napisała:
      -"Niedawno byl tu watek o agresywnych kobietach,"
      -"Statystyki podawane przez "Wprost" są nieubłagane. Panie są o
      niebo lepszymi kierowcami niż panowie."

      Czy nie sądzisz że to manipulacja?
      Wątek nie był o źle jeżdżących kobietach a o "agresywnie
      niegrzecznych" Paniach. Których agresja rośnie wraz ze zdobytymi
      umiejętnościami.
      Czytałem ten artykuł (i nie tylko), być może umiejętności Pań w
      tym zakresie są lepsze niż panów niemniej przypomina mi to dyskusję
      o "wyższości świąt Bożego Narodzenia nad Świętami Wielkiej Nocy".
      Górą są albo "seksiści" albo "feministki"(w zależności na czyje
      zamówienie pisano). A statystyka..... jest to
      najbardziej "manipulogenna" część rzeczywistości.

      Pozdr.(zwłaszcza "seksistów", górą nasi!)
      Pazdzioch
    • toka95 Re: Statystyka: Kobiety lepsze! 13.12.08, 19:19
      "Kobiety w Polsce powodują cztery razy mnie wypadków niż mężczyźni. Kraksę mają
      raz na 6,7 mln przejechanych kilometrów. Mężczyźni - raz na 4,7 mln."

      Ze statystyk opublikowanych w tym piśmidle wynika, że 6,7 jest cztery razy
      większe od 4,7. No to ja już mam zaufanie do reszty artykułu.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja