maarta1972
09.12.08, 11:13
To mój debiut na forum, ale czytam Was od dawna.
To co dziś zobaczyłam na drodze wprawiło mnie w zdumienie, a
widziałam już sporo ;-)
Miejsce akcji - Katowice, skrzyżowanie z ulicą Bocheńskiego ( zjazd
ze średnicówki ).
Stoję na pasie do skrętu w prawo. W lusterku widzę samochód jadący z
dużą prędkością sąsiednim pasem, czyli "na skręcie w lewo".
Pani ostro hamuje i wrzuca kierunkowskaz do skrętu W PRAWO.
Sznur samochodów, zero szans na "wcisnięcie" się bez kolejki i co
robi dziarska przedstawicielka Żywca Zdrój ???
Mija nas wszystkich i NA CZERWONYM ŚWIETLE skręca w prawo, w ulicę
Bocheńskiego.
Zostawiam bez komentarza. Żałuję, że nie zapamiętałam numerów
rejestracyjnych. Albo jeszcze lepiej, że nie za udało mi się nagrać
tego na komórkę.
Nie miałambym żadnych skrupułów, by zgłosić to na policję.