kachax zawsze - coś takiego nie istnieje 12.12.08, 15:53 Jechałam jednią 2 pasmową. Ja lewym, Wcześniej jakiś furgo prawym. Prędkość obu ok. 65/70 km. Kierowca furgona chciał być uprzejmy i ostro zahamował aby zaprosić Panią na pasy. Ponieważ cały czas mi zasłanial akurat pobocze chyba cud sprawił że zahamowałam. Zrobiłam to z wizgiem prawie, bo On też późno na to hamowanie się zdecydował. Do bani taka uprzejmość, bo i pieszy wystraszony i kierowca. A wiem że Pani na pasy się nie pchała, bo jak już stałam przed tymi pasami to widoczność mi się poprawiła automatycznie i widziałam że dopiero jak staneliśmy na te pasy wyszła. Moze inni bądą uważać ze miał rację itp itd, ale ja sie nie zgadzam. To jest sztuczne kreowanie kłopotu i przestoju. Tłoku wtedy nie było na drodze, my mogliśmy przejechać a piesza przejść potem i płynność ruchu pieszego i pojazdów byłaby niezakłócona. Poza tym piesi działają mi na nerwy kiwaniem się nad pasami lub wybieganiem na nie. Nikt ich nie szkoli z tego jak kiepsko są widoczni, zwlaszcza teraz w zimowych nurych paltocikach. Łażą jak te indyjskie zwierzaki gdzie popadnie, kto by tam szedł na pasy.. A Kierowcy niektórzy oświetlają korony drzew zamiast drogę i oślepiają i jak ja mam za kierownicą takiego radosnego pieszego upilnować? Dobrze choć że spokojnie jeźdzę, ale nie wszystko jak widać ode mnie zależy.. Odpowiedz Link Zgłoś
wyssana.z.palca zwolnienie a wrazie potrzeby zatrzymanie sie przed 12.12.08, 17:04 pasami to nie przywilej, ale ZAKICHANY OBOWIAZEK kierowcy. Odpowiedz Link Zgłoś
emes-nju Re: zwolnienie a wrazie potrzeby zatrzymanie sie 12.12.08, 17:13 przed wejsciem na jezdnie, to nie przywilej, ale ZAKICHANY OBOWIAZEK pieszego :-P Odpowiedz Link Zgłoś
lumaa Re: Przepuszczanie pieszego-czy zawsze warto to r 12.12.08, 17:51 No trzeba przepuszczać pieszych, ale......apeluję do pieszych: proszę się nauczyć żwawo przechodzić przez ulicę (nie dotyczy osób starszych lub kalekich) ! Z moich wieloletnich obserwacji jako pieszy i jako kierowca mogę stwierdzić, że piesi zachowują się wręcz wrednie na przejściu. Wchodząc na ulicę zwalniaja tempo i idą wolniej niż po chodniku !!! robią to po to żeby wkurzyć kierowowców. Widać, to po ich wrednych spojrzeniach w ich kierunku. Nie rozumiem tego postępowania,. Ja zawsze przechodzę przez ulicę jak naszybciej, żeby nie przeszkadzać i nie ryzykować zdrowiem lub życiem. I proszę Was pieszych, żebyście przestali bujać w obłokach jak idziecie, bo niektórzy tracicie kontakt i bardzo zamyśleni potraficie wtargnąć na ulicę. pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
lumaa Re: Przepuszczanie pieszego-czy zawsze warto to r 12.12.08, 17:55 zapomniałam dodać, drogie matki i ojcowie: przechodząc prze ulicę, radzę wziąć na ręce dziecko (2-4 lata), a nie ciągnąć je za sobą. Odpowiedz Link Zgłoś
daisy Re: Przepuszczanie pieszego-czy zawsze warto to r 13.12.08, 21:56 Całuj się. Mam zdzierać kręgosłup (kto ma dzieci to wie) bo ciebie akurat te 5 sekund uratuje. Oczywiście mam na myśli przechodzenie z dzieckiem, gdy samochód już stoi. Sama nie przepuszczam pieszych, od kiedy facet wjechał mi przy takiej okazji w tył. A wjechał, bo w niego z kolei wjechała jeszcze baba z tyłu, która nie zauważyła. Facet wiózł na tylnym siedzeniu ciężarną żonę, która brzuchem uderzyła w przedni fotel. Co to za sens. Gdyby ta baba wjechała bezpośrednio we mnie, mogłaby mnie w ogóle na tego pieszego wepchnąć i to dopiero byłaby niedźwiedzia przysługa. Odpowiedz Link Zgłoś
lumaa Re: Przepuszczanie pieszego-czy zawsze warto to r 14.12.08, 21:46 Martwisz się bardziej swoim kręgosłupem niz zdrowiem lub zyciem własnego dziecka ??! rodzic ma brać dziecko na ręce dla jego bezpieczeństwa. wyobraź sobie, ten ten młotek z tyłu wjechał w ciebie, a ty w tego rodzica, który ciągnie za sobą dziecko. dziecko - trup na miejscu.a na rękach ma jakieś szanse. Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: Przepuszczanie pieszego-czy zawsze warto to r 17.12.08, 20:57 > trup na miejscu.a na rękach ma jakieś szanse. Żartujesz teraz? W razie potrącenia dziecko ma takie same szanse na rękach jak i na własnych nogach. Odpowiedz Link Zgłoś
lumaa Re: Przepuszczanie pieszego-czy zawsze warto to r 19.12.08, 20:00 nie żartuję. rodzic z dzieckiem na rękach idzie normalnym krokiem, a prowadząc dziecko za rękę musi dostosować się do jego tempa, które jest bardzo małe i przejście prze ulicę trwa dłużej.dziecko na własnych nogach w razie potrącenia spotyka sie ze zderzakiem oko w oko, a dziecko na rękach nie jest uderzone wprost, tylko upada z góry razem z rodzicem. więc myślę, że ma większe szanse. Odpowiedz Link Zgłoś
grogreg Jest jedna prosta zasada 12.12.08, 19:15 Jak nie wiesz jak się zachować......zachowaj się przyzwoicie. Odpowiedz Link Zgłoś
ksmx Nie puszczam pieszych na drogach dwu-pasmowych 13.12.08, 01:08 Nigdy. W ogóle uważam, że takie przejścia należy zlikwidować bo aż się proszą o morderstwo. Odpowiedz Link Zgłoś
end_of_job Re: Nie puszczam pieszych na drogach dwu-pasmowyc 13.12.08, 20:20 zgadzam sie calkowicie. dodam, ze zatrzymywanie sie przed pasami na drogach wielopasmowych powinno byc zabronione. po prostu jest zbyt duze ryzyko wypadku, zwlaszcza noca i podczas deszczu. pieszy powinien przechodzic wylacznie wtedy gdy wie, ze na calej szerokosci jezdni nie ma nadjezdzajacych pojazdow. czasem lepiej dluzej poczekac 5 min niz zyc krocej 50 lat Odpowiedz Link Zgłoś
rezurekcja lepiej postac przed przejsciem niż 13.12.08, 20:24 na nim poleżeć, prawda? end_of_job napisał: > dodam, ze zatrzymywanie sie przed pasami na drogach > wielopasmowych powinno byc zabronione. tak!!!! A kiedy jest korek, przeciez jakos sie przecisne... nawet z psem. Odpowiedz Link Zgłoś
memphis90 Re: Nie puszczam pieszych na drogach dwu-pasmowyc 17.12.08, 20:59 Jasne, w nocy, w deszczu, przy ruchliwej drodze- niech sobie pieszy postoi, może listki wypuści albo korzonki... Co mnie to- siedzącego w ciepłym, suchym samochdzie- obchodzi? Odpowiedz Link Zgłoś
rezurekcja mnie nie przepuszczajcie, ja wole poczekac 13.12.08, 20:21 killer-tom napisał: > chyba przez każdego uważane za szlachetny gest. Ja doceniam te szlachetne gesty i dziekuje, ale nie chce korzystac. Drogi kolo mnie maja dwa pasma. CO z tego, ze mnie przepusci gentelmen z jednego pasa, skoro ten obok juz nie? I nie chce taki przejechac mimo, chociaz macham reka zachecajaco w stylu "jedz pan dalej"... Najgorzej jest, kiedy ide z psem, a tu sie gentelmen zatrzyma i zmusza do przejscia, a ja polowa oka widze, ze zaraz wyladuje pod kołami sasiada z prawej. Pies skacze na nadjezdzajacy samochod, bo dla niego taki najazd to jest atak na jego psią osobe, ja z trudem go powstrzymuje, bo piesek ma swoja mase i energie... sasiad hamuje z wizgiem, bo oczywiscie jechal 70/h... Wiec z gory mowie, ze dziekuje, ja postoje. Mam tylko prosbe: przestrzegajcie predkosci przewidzianych w miescie. One zostaly ustalone w oparciu o jakeis smutne doswiadczenia. Zwlaszcza prosze nie jezdzic szybko przy przejsciach dla pieszych i nie trąbic przy psie. Moj sie bedzie bronil w obliczu takeigo ataku. Nie tylko moj, niektore psy skacza na pedzace samochody. Czasem mozna nie zdazyc z reakcja... Odpowiedz Link Zgłoś
tami-lla Re: mnie nie przepuszczajcie, ja wole poczekac 13.12.08, 22:09 Haha, no tak to prawdziwe wyzwanie;) Ja jestem z tych przepuszczajacych- choć przyznam się że czasem nie mam do tego głowy- spieszę się albo myśle o czymś i pieszych nie widze. I nie raz mialam sytuacje że jadąc lewym pasem nie zatrzymałam się przed pasami tak jak to zrobił kierowca po prawej, by przepuścic pieszego. Ale wówczas macham ręką w ramahc przeprosin- no tak sie czasem zdarza, zwłaszcza w korkach, gdy walczysz o przejazd itd... A pieszym szczerze współczuje- niektóre miejsca to prawie jak pole bitwy:) Odpowiedz Link Zgłoś
apache5 Re: Przepuszczanie pieszego-czy zawsze warto to r 20.12.08, 12:30 W dużym natężeniu ruchu takie nie wymuszone zatrzymanie nie zawsze jest bezpieczne dla kierowcy, bo jadący z tyłu też obserwuje drogę i widzi że przede mną jest wolne, moje zatrzymanie będzie dla niego zaskoczeniem (pieszego nie zawsze widzi)i wjedzie we mnie. Wolna droga to i ja jadą szybciej aby zwiększyć przepustowość nie tylko dla siebie. Dla wszystkich zatrzymanie bo na chodniku stoi pieszy jest ZASKOCZENIEM w tej sytuacji. Kłania się odstęp między pojazdami i praktyka (naganna) policji z ustaleniem sprawcy kolejnych najechań na siebie. Odpowiedz Link Zgłoś
humbat Re: Przepuszczanie pieszego-czy zawsze warto to r 09.01.09, 02:00 ale to nie chodzi o czas a o dobrą wolę i dobry uczynek. Ja uwielbiam przepuszczać pieszych, a jak się uśmiechną, machną ręką że dziękują, to fajne uczucie jest bardzo. Zjawisk takich jest od groma na ulicach i nic nie da ich przemyślanie Odpowiedz Link Zgłoś
edek40 Re: Przepuszczanie pieszego-czy zawsze warto to r 09.01.09, 11:25 > ale to nie chodzi o czas a o dobrą wolę i dobry uczynek. Ja uwielbiam > przepuszczać pieszych, a jak się uśmiechną, machną ręką że dziękują, to fajne > uczucie jest bardzo. Zjawisk takich jest od groma na ulicach i nic nie da ich > przemyślanie Niezaleznie o Twoich checi przepuszczania pieszych, warto zastanowic sie nad checiami innych. Dla mnie jest umiarkowana satysfakcja pusic pieszego, ktorego zabije ktos na sasiednim pasie. Odpowiedz Link Zgłoś