Zwalanie na innych

09.01.09, 11:10
Wracając po świętach z Polski miałem przyjemność jechać prawie 500 km po
niemieckiej autostradzie nie przekraczając 60 kmh. Po prostu szybciej się nie
dało - sypał gęsty śnieg, a ruch był tak gęsty, że o wyprzedzaniu nie było
mowy. Tak sobie spokojnie jadąc słuchałem lokalnego radia i telefonów
słuchaczy o warunkach drogowych właśnie. Pocieszające one nie były, bo
wynikało z nich, że właściwie całe wschodnie Niemcy są zakorkowane. Dzwoniący
opowiadali, jakie są warunki, dokąd jadą, jak zabijają czas w korku itp.
Uderzyło mnie to, że ani z ust prowadzącego audycję, ani z ust dzwoniących do
radia kierowców ani razu nie padło tak dobrze znane mi z polskich mediów
zdanie, że zima zaskoczyła drogowców. Dodam, że przez te całe 500 km widziałem
dwie pługo-piaskarki, a na białych jezdniach leżało dobre 15 cm świeżego śniegu.
Jura
    • edek40 Re: Zwalanie na innych 09.01.09, 11:19
      To kolejny "pismacki" wymysl. Ktos napisal, dawno temu, ze zaspali. Moze nawet
      wtedy rzeczywiscie zaspali. A teraz wystarczy pol milimetra sniegu, aby podnosil
      sie rwetes. To nudne, szczegolnie, ze zamiast slow pociechy dla stojacych w
      korkach, w radiu slyszy sie takie....
      • jureek Re: Zwalanie na innych 09.01.09, 11:27
        edek40 napisał:

        > To kolejny "pismacki" wymysl. Ktos napisal, dawno temu, ze zaspali.

        Racja. To powiedzonko chyba dziennikarze wymyślili, ale naród ochoczo
        podchwycił, bo narzekanie zawsze było u nas w dobrym tonie. Poczytaj
        poniedziałkowe wpisy na różnych forach miejskich, ile tam pretensji do służb, że
        na drogach rano leżał śnieg. Tymczasem w Niemczech pługi nie wyjeżdżają w ogóle
        na drogę dopóki śnieg pada, szkoda paliwa, jeśli po odśnieżeniu za godzinę i tak
        znowu będzie biało. Nikt o to nie ma pretensji, jest zima, więc warunki są,
        jakie są.
        Jura
        • edek40 Re: Zwalanie na innych 09.01.09, 11:30
          > Racja. To powiedzonko chyba dziennikarze wymyślili, ale naród ochoczo
          > podchwycił,

          Za komuny rozum sie nie przydawal, ba, byl nawet niebezpieczny i nalezalo sie
          kryc z umiejetnoscia samodzielnego myslenia. I tak juz zostalo.

          Przyznam, ze mnie ogromnie zastanawia jak obywatele miast moga oczekiwac
          odsniezenia drogi, gdy z powodu sniezycy stoja na niej w korku. To naprawde
          bylaby sztuczka magiczne, gdyby plugi przeslizgiwaly sie pod stojacymi w korkach
          autami.
        • tbernard Re: Zwalanie na innych 09.01.09, 11:41
          > Racja. To powiedzonko chyba dziennikarze wymyślili, ale naród ochoczo
          > podchwycił, bo narzekanie zawsze było u nas w dobrym tonie.

          Sporo też jest w naszym narodzie osób narzekających na swój naród ;) Jedni
          narzekają na śnieg, inni narzekają na tych narzekających. A jak by w końcu
          ludzie przestali narzekać, to zaraz zaczęli by się nieswojo czuć i powód do
          narzekania gotowy ;)
          • jureek Re: Zwalanie na innych 09.01.09, 11:48
            tbernard napisał:

            > Sporo też jest w naszym narodzie osób narzekających na swój naród ;)

            Aluzju paniał :)
            Jura
        • crannmer Bajkopisrastwo mitologiczne 11.01.09, 13:45
          jureek napisał:

          > Tymczasem w Niemczech pługi nie wyjeżdżają w ogóle
          > na drogę dopóki śnieg pada, szkoda paliwa,
          > jeśli po odśnieżeniu za godzinę i tak
          > znowu będzie biało.

          Z rzekomym niewyjezdzaniem jest to niestety bzdura i wymysl. Zarowno w
          Niemczech, jak i w przypadku sprawnie dziajalacych sluzb w Polsce solniczki
          wyjezdzaja juz przed rozpoczeciem opadow (wtedy rozpylajac roztwor solanki, coby
          go wiatr nie zwial z drogi). I sypia oraz odsniezaja az do osiagniecia
          zamierzonego stanu odsniezenia.

          Przykladow przez ostatnie tygodnie widzialem legion. I w Polsce, i w Niemczech.

          > Nikt o to nie ma pretensji, jest zima, więc warunki są,
          > jakie są.

          Owszem, pretensje zarowno kierowcy, jak i media rowniez w Niemczech maja. Ale
          jak sie gazet nie czyta i wiadomosci nie slucha, to mozna o tym nie wiedziec.
          • jureek Re: Bajkopisrastwo mitologiczne 11.01.09, 14:01
            crannmer napisał:

            > Z rzekomym niewyjezdzaniem jest to niestety bzdura i wymysl. Zarowno w
            > Niemczech, jak i w przypadku sprawnie dziajalacych sluzb w Polsce solniczki
            > wyjezdzaja juz przed rozpoczeciem opadow (wtedy rozpylajac roztwor solanki, cob
            > y
            > go wiatr nie zwial z drogi). I sypia oraz odsniezaja az do osiagniecia
            > zamierzonego stanu odsniezenia.

            No to jakieś tajniackie pługi musiały po A4 zasuwać, bo ani pługów nie
            widziałem, ani skutków ich pracy.

            > > Nikt o to nie ma pretensji, jest zima, więc warunki są,
            > > jakie są.
            >
            > Owszem, pretensje zarowno kierowcy, jak i media rowniez w Niemczech maja. Ale
            > jak sie gazet nie czyta i wiadomosci nie slucha, to mozna o tym nie wiedziec.

            Jak się nie czyta wątków, w których się wypowiada, to skąd ma się wiedzieć, że
            napisałem, że przez całą drogę słuchałem radia. Na tej stacji, której słuchałem,
            narzekań nie było. Nie wykluczam oczywiście, że do innej stacji mógł zadzwonić
            crannmer z narzekaniami :)
            Jura
            • crannmer Re: Bajkopisrastwo mitologiczne 11.01.09, 15:34
              jureek napisał:

              > No to jakieś tajniackie pługi musiały po A4 zasuwać, bo ani pługów nie
              > widziałem, ani skutków ich pracy.

              Sugeruje powtorke z logiki. Nieobecnosc plugow podczas jednego przejazdu jedna
              droga nie jest dowodem na slusznosc wypowiedzi "w Niemczech pługi nie wyjeżdżają
              w ogóle na drogę dopóki śnieg pada".

              Natomiast obserwacja przynajmniej jednego plugu i solarki odsniezajacego podczas
              opadow obala skutecznie twierdzenie "w Niemczech pługi nie wyjeżdżają _w_ogóle_
              na drogę dopóki śnieg pada".

              Odsniezanie podczas opadow zarowno na autostradach, jak i drogach innych
              widzialem i w Niemczech, i w Polsce wielokrotnie podczas tej, jak i podczas
              innych zim.

              > Jak się nie czyta wątków, w których się wypowiada, to skąd ma się wiedzieć, że
              > napisałem, że przez całą drogę słuchałem radia. Na tej stacji, której słuchałem
              > ,
              > narzekań nie było.

              Skoro narzekania w prasie, radiu i telewizji sa obecne, woec dyskusja o ich
              rzekomym nieistnieniu bezprzedmiotowa.
              • habudzik Re: Bajkopisrastwo mitologiczne 11.01.09, 16:02
                Mysle że jestes strasznie zero-jedynkowy i chcesz sie popisać
                czymś . Nie wiem jak w Niemczech , bo zimą nie jeżdże , ale w Polsce
                palmy kokosowe nie rosną choć zapewne w jakiejś prywatniej oranzerii
                można je spotkać .
    • kontik_71 Re: Zwalanie na innych 09.01.09, 16:39
      O zaspaniu sluzb drogowych mowiono w PRLu i tak juz zostalo.. tyle,
      ze wtedy to byly jednak troche inne powody niz obecnie.
      • rekrut1 Re: Zwalanie na innych 11.01.09, 11:33
        W nocy z piątku na sobotę jeździłem trochę po wawie. Prawdo podobnie
        synoptycy zapowiadali opady śniegu. Na wielu skrzyżowaniach i w
        newralgicznych punktach miasta "czuwały" piaskarki. Więc myślę że
        nie jest tak źle, od czasów PRLu trochę się zmieniło.
        Pozdr.
        Pazdzioch
        • kontik_71 Re: Zwalanie na innych 11.01.09, 13:30
          > Więc myślę że nie jest tak źle, od czasów PRLu trochę się zmieniło.

          Tylko zeby to jeszcze tzw opinia spubliczna chciala zauwazyc.. ehhh
          No ale nie byloby nad czym biadolic...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja