memphis90
15.01.09, 14:21
Jak w tytule- co się dzieje z ludźmi za kierownicą? Wróciłam dziś z miasta
rozłożona na łopatki... Pogoda- jak widać, mokro, brzydko, szaro, -2 stopnie-
więc ślisko. Jadę więc sobie spokojnie, aż tu z osiedla wytacza się kaszelek,
rzecz jasna prosto mi pod koła (po co ma czekać?). Jedzie- 30km/h. Upierdliwe,
ale w końcu zgodne z przepisami, więc toczę się tą 30 za nim. No bo szaro,
ślisko, brzydko, już lepsza zawalidroga, niż głupia brawura itd. Jak to w
takiej sytuacji bywa- kaszel wybiera dokładnie tą samą trasę, co ja. Ja chcę w
lewo- on też, ja w prawo- on też; i tak przez pół miasta. Wreszcie kawałek z
dwoma pasami, więc wyprzedzam, hurra! Zjeżdżam sobie spokojnie na pas do
prawoskrętu, czerwone, więc czekam. I zerkam w lusterko co robi kaszel- w
domyśle "czy mam szósty zmysł i też skręca w prawo, więc wlokłabym się za nim
przez kolejne pół miasta". A ten dowlókł się tą 30 do skrzyżowania, włączył
kierunkowskaz, wyminął mnie z LEWEJ strony i skręcił w PRAWO. Przypominam - na
czerwonym, które paliło się od cholernie długiego czasu... Szczęka mi opadła.
Co jest z tymi ludźmi? Kto takiemu debilowi dał prawko? Co się dzieje w
umysłach facetów, że robią takie rzeczy???