Ostrożnie z tym mruganiem!

02.02.09, 20:26
Jadę spokojnie, ruch duży z naprzeciwka jedzie jeden z wyłączonymi światłami
to mrugnąłem, żeby mandatu nie zapłacił. I w tym momencie wjeżdża przede mnie
chłop z podporządkowanej bo myślał, że go wpuszczam a po prawdzie nawet nie
zwróciłem uwagi że ktoś tam chciał wjeżdżać.

Trzeba uważać, tak jak z kierunkowskazami też tu kiedyś była dyskusja.
    • klemens1 Re: Ostrożnie z tym mruganiem! 02.02.09, 21:50
      > Jadę spokojnie, ruch duży z naprzeciwka jedzie jeden z
      > wyłączonymi światłami to mrugnąłem, żeby mandatu nie zapłacił.

      Skąd pewność że domyślił się że chodzi o niewłączone światła? Ja na chwilę
      wyłączam i włączam, zawsze załapują o co chodzi.
      • akodo78 pewności nie ma 03.02.09, 17:20
        tylko moje założenie, że kierujący nie jest kretynem bo niby co mogę mu
        sygnalizować? Ile jest możliwości? Jeśli ktoś mi mrugnie to w pierwszej
        kolejności sprawdzę światła.
        Nie we wszystkich autach wylaczanie swiatel jest wygodne, łatwiej i szybciej
        mrugnac, ja do swiatel mam pokretło jak w pralce przy lewym kolanie :)
        • kontik_71 Re: pewności nie ma 03.02.09, 18:51
          Mozesz wlaczyc je na wirowanie :D?
          • staszek585 Re: pewności nie ma 03.02.09, 20:20
            No bo ostrzegawczy sygnał świetlny to sygnał ostrzegawczy.
            U nas przyjęty często jako sygnał ustępowania, przepuszczania.
            I wychodzą rozbieżności, bo muszą.
            Podobnie jest ze światłami awaryjnymi: skoro się nimi dziękuje, to jakim
            cudem mają ostrzegać? Do czego zresztą zostały zamontowane.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja