Dodaj do ulubionych

Jaka była przyczyna wypadku?

20.02.09, 15:09
www.youtube.com/watch?v=u4gN2tkpDG4
Zasadniczo czas 2.00-2.06, ale wcześniej też można zobaczyć prędkości
rozwijane przez samochód z kamerą w środku.


Tak z ciekawości: jaką przyczynę wypadku orzekła by policja?
Obserwuj wątek
    • rapid130 Re: Jaka była przyczyna wypadku? 20.02.09, 15:23
      Wziąłem pod lupę ten wypadek, tzn. mam go w archiwum przygotowywanym
      dla działu B.R.D. na stronie klubu BMW.

      Gościa "zdjęła z drogi" nadsterowność, którą sam sprowokował.
      Zasadniczo jego manewr przypominał test ominięcia łosia.
      Tyle, że gościu nie docenił potęgi fizyki przy tej prędkości, z
      którą leciał. :/

      Podobny jest schemat wielu "dzwonów" na naszych autostradach, które
      potem są opisywane jako "nadmierna prędkość".

      Ludzie dynamicznie, "po męsku" zmieniają pasy na wilgotnej jezdni, a
      potem dziwią się, że samochód nagle zamiata im tyłkiem i zaczyna
      kręcić bączki.

      Dziwią się przez kilka dziesiątych sekundy, zanim pierwsze uderzenie
      w bandę odbierze im przytomność. :P
      • sokolasty Re: Jaka była przyczyna wypadku? 20.02.09, 16:22
        "Ludzie dynamicznie, "po męsku" zmieniają pasy na wilgotnej jezdni,"

        Bo mają ABS, ESP, ASR, ABC, XYZ i w pitu innych skrótów, wypaśne (czyt. drogie)
        gumy, nowego bezpiecznego furaka z pierdylionem systemów i kompletem gwaizdek...
      • mejson.e Dynamiczny kciuk 21.02.09, 22:25
        rapid130 napisał:


        > Ludzie dynamicznie, "po męsku" zmieniają pasy na wilgotnej jezdni, a
        > potem dziwią się, że samochód nagle zamiata im tyłkiem i zaczyna
        > kręcić bączki.
        >
        > Dziwią się przez kilka dziesiątych sekundy, zanim pierwsze uderzenie
        > w bandę odbierze im przytomność. :P

        Ludzie też trzymają kierownicę kciukiem i palcem wskazującym podczas jazdy 200
        km/godz...

        Można tylko mieć nadzieję, że jak kierowca tego mercedesa będzie kiedyś musiał
        "dynamicznie" zareagować, to ktoś obok będzie miał kamerę i my to też zobaczymy...

        Pozdrawiam,
        Mejson
        --
        Automobil
        Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.
    • wichura Re: Jaka była przyczyna wypadku? 20.02.09, 16:38
      Jak większości wypadków: błąd kierowcy. I o ile ten sam błąd przy 70
      kmh kończy się na strachu lub stłuczce, to przy 170 kmh kończy się
      znacznie gorzej. Ostrzejsza jazda wymaga doświadczenia i
      umiejętności, których temu kierowcy wyraźnie zabrakło, zbyt
      gwałtownie wykonywał już wcześniejsze manewry. Nie widzę dokładnie -
      złapał pobocze, czy z samej prędkości go obróciło?
      PS: czemu nie wyprzedził z lewej? Nie chciał przekroczyć linii
      ciągłej?
      • kozak-na-koniu Re: Jaka była przyczyna wypadku? 20.02.09, 19:47
        wichura napisał:

        > I o ile ten sam błąd przy 70
        > kmh kończy się na strachu lub stłuczce, to przy 170 kmh kończy się
        > znacznie gorzej.

        Miałeś kiedyś stłuczkę przy 70 km/godz? Bo ja tak, a nawet przy
        niższej - i nikomu nie życzę takiej "stłuczki".
        • wichura Re: OT 21.02.09, 16:10
          Zatrzymałem się z 90-paru kmh na betonowej latarni. Skończyło się
          na... dwutygodniowym gipsie na lewą rękę (tak na wszelki wypadek) i
          sinym odcisku od pasów. Miałem szczęście - trafiłem idealnie prawym
          przednim kołem. Wspaniałe przeżycie!
          • 0rwell Re: OT 21.02.09, 19:18
            wichura napisał:

            > Zatrzymałem się z 90-paru kmh na betonowej latarni.
            > Wspaniałe przeżycie!

            Rzeczywiście, są powody do dumy.

            > Ostrzejsza jazda wymaga doświadczenia i
            > umiejętności, których temu kierowcy wyraźnie zabrakło.

            A tobie zapewne nie zabrakło umiejętności podczas walenia w słup i
            dzięki swoim umiejętnościom z tej kolizji wyszedłes cało.

            Czy ty uważasz że jazda 170/h po drodze dwukierunkowej to jest
            bezpieczne pod warunkiem że ma sie te "umiejętności"?
            • wichura Re: OT 22.02.09, 21:40
              Wyobraź sobie, że w latarnię grzmotnąłem po odbiciu się od gościa,
              który przy lewoskręcie walnął mnie w bok (pewnie - jakbym jechał 50
              kmh to może zatrzymałbym się przed latarnią, ale do kolizji z jego
              winy i tak by doszło). Przeżycie fajne - szczególnie, gdy wychodzisz
              z kupy pogiętej blachy o własnych siłach, a nawet nic cię za bardzo
              nie boli. Ale to już kwestia szczęścia i samochodu.
              170 kmh na dwujezdniowej? Można i bezpiecznie, przy sprzyjających
              warunkach. Ale konieczne są umiejętności (technika jazdy),
              doświadczenie (skutkujące przewidywaniem rozwoju sytuacji na
              drodze), nie wspominając o niczym nie przytępionym postrzeganiu
              otoczenia. Wracając do postu: czegoś z ww. z pewnością zabrakło
              dresiarzom z filmu.
              • 0rwell Re: OT 22.02.09, 22:55
                > Wyobraź sobie, że w latarnię grzmotnąłem po odbiciu się od gościa,
                > który przy lewoskręcie walnął mnie w bok (pewnie - jakbym jechał
                50
                > kmh to może zatrzymałbym się przed latarnią, ale do kolizji z jego
                > winy i tak by doszło).

                skoro miało to miejsce na terenie zabudowanym (obecnośc latarni i
                twoja wzmianka o 50/h na to wskazują) to nie zasłaniaj się winą tego
                który wymusił.

                > doświadczenie (skutkujące przewidywaniem rozwoju sytuacji na
                > drodze)

                Jak byś umiał przewidywać, to byś nie jechał tyle po zabudowanym, bo
                wystarczy że ktoś ci wymusi i albo lądujesz poza drogą albo robisz
                cmok. I tak tez się stało. Gościu wymusił a ty jechałeś szybko acz
                (rzekomo) przewidująco i te dwa wykroczenia doprowadziły do słupa.

                To tak wygląda przewidywanie? Moze im szybciej jedziesz tym lepiej
                przewidujesz i przy 170/h bedziesz gotów na wszystko, czyli wystrzał
                opony, zwierze na drodze, pijaka który sobie jedzie środkiem jezdni,
                rowerzystę który na drogę wjezdza nawet się nie oglądając. Juz to
                widze i widze jak to przewidzywanie się kończy.

                > 170 kmh na dwujezdniowej? Można i bezpiecznie, przy sprzyjających
                > warunkach.

                Ciekawe od ilu się zaczyna niebezpiecznie dla ciebie? Sprzyjające
                warunki czyli... droga zamknięta dla ruchu innych samochodów niż
                twój?
              • habudzik Re: OT 22.02.09, 23:24
                wichura napisał:

                > Wyobraź sobie, że w latarnię grzmotnąłem po odbiciu się od gościa,
                > który przy lewoskręcie walnął mnie w bok (pewnie - jakbym jechał 50
                > kmh to może zatrzymałbym się przed latarnią, ale do kolizji z jego
                > winy i tak by doszło).

                Niekoniecznie musiałoby dojść do kolizji . Walnął Ciebie bo na tyle szybko
                jechałeś że się nie zorientował w czym rzecz .
    • kos52 Re: Jaka była przyczyna wypadku? 21.02.09, 17:19
      Przyczyny wypadku:
      - oczywiście nadmierna prędkość ale również:
      - niedozwolone wyprzedzanie z prawej strony,
      - wina kierującego Mercedesem wraz z kamerzystą za to iż
      wyprzedzając BMW z prawej strony zachęcili tam jadących
      młodzieniaszków do wyścigów.
      - możliwa wina kierowcy ciężarówki,który po wyprzedzeniu kierował
      się na pas prawy - z pytaniem czy miał możliwość zauważenia manewrów
      BMW?

      Wypadek to zawsze będzie splot wielu czynników.
      Dobrze by było je wszystkie zauważać, poznawać, aby w przyszłości
      ich unikać.
      pozdr
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka