Ciezarowka na mokrym - rozwazania rewolucyjne

02.03.09, 20:08
Tak minie od pewnego czasu nurtuje problem tej nieszczesnej
ciezarowki na mokrej (pewnie jeszcze jakis Kamaz a nie nowoczesny
merc) drodze, ktora jest (podobno) wzorcem uzywanym do ustalania
ograniczen predkosci.. No i skoro mamy obecnie taka dosc rewolucyjna
atmosfere na forum, stawiam pytanie... Czym zamienic ta nieszczesna
ciazarowke ? Przeciez nie bedzie nam ciazarowka plula w twarz i nas
ograniczala!!
    • akodo78 a czemu zamieniać? 02.03.09, 20:39
      jakoś same rewolucyjne nastroje nie wydają mi się wystarczającym powodem :)

      Czemu zmieniać skoro takie właśnie Tatry i Kama3y nadal jeżdżą, może zmienić by
      dał radę i ciągnik siodłowy (TIR) skoro jeżdżą i takie po drogach w centrum miast.

      Ale niech będzie, zmieńmy na parametry na odpowiednie dla najczęściej
      spotykanego samochodu na polskich drogach. Proszę mądrzejszych o przytoczenie
      odpowiedniej statystyki, ciekawe jakich aut w Polsce jest najwięcej? Golf?
      Astra? Civic?
      • kontik_71 Re: a czemu zamieniać? 02.03.09, 20:43
        No wiesz.. przynajmniej raz na tydzien ktos wyciaga ta nieszczesna
        ciezarowke jako przyklad na glupote ograniczen predkosci.. wiec moze
        powinnismy cos w tym kierunku zrobic i zepchnac ja w czeluscie
        zapomnienia.. a w zamian jako podstawe wziac inne auto, np Porsche GT
        :)
        • sokolasty Re: a czemu zamieniać? 02.03.09, 22:10
          To może podnieść limity pozaterenozabudowane o 30kmh i wprowadzić automatyczne
          -10 dla pojazdów pow. 3,5t, -20 dla 8t+ oraz -30 dla 16t+?

          Tak sobie dumam, przy piwku.
          • kontik_71 Re: a czemu zamieniać? 02.03.09, 22:35
            Taaa byjzel bylby jeszcze wiekszy niz teraz.. 120 km/h dla osobowek..
            wiec o 50 ponad predkosc TIRow.. No to by sie dzialo... ale za to
            byloby pewniej mniej rannych w wypadkach.. :/
            • sokolasty Re: a czemu zamieniać? 02.03.09, 22:50
              Mniej rannych = niższe koszty. Rostowski się ucieszy :) Kopacz też :)
              • kontik_71 Re: a czemu zamieniać? 02.03.09, 22:53
                a jaki biznes dla zakladow pogrzwbowych.. Same pozytywy wychdza :P
    • emes-nju Re: Ciezarowka na mokrym - rozwazania rewolucyjne 02.03.09, 21:02
      kontik_71 napisał:

      > Czym zamienic ta nieszczesna ciazarowke ?

      Np. w Chorwacji, na naprawde kretych drogach ciezarowke na mokrym,
      zastapiono dosc konsekwentnie i naprawde skutecznie przecietnym
      samochodem osobowym na suchym asfalcie. Kilku moich znajomych
      sprawdzilo wiec ja nie mialem juz "parcia" na jazde po polsku :-)
      (Sadzac z tego, ze ww. znajomi jezdza przecietnie nowoczesnymi
      samochodami, Chorwaci nie uzyli jako "modelu" bardzo popularnego tam
      Reno4 ani niepopularnego Ferrari :-P ).

      W sumie nie ma wiekszego znaczenia jakiego "modelu" sie uzyje.
      (Oczywiscie lepiej, zeby nie uzywano 40-letniego Zuka, bo wtedy na
      radary zaczna sie lapac tez co bardziej raczy rowerzysci). Wieksze
      znaczenie ma konsekwencja, ktorej w Polsce stanowczo brak.
      Najprawdopodobniej ok. 2500 znakujacych polskie drogi urzedow nie
      dogadalo sie jakiej ciezarowki uzyja jako "modelu" :-P
    • tomek854 Re: Ciezarowka na mokrym - rozwazania rewolucyjne 02.03.09, 22:59
      Najzabawniejsze jest to że w wielu przypadkach ja dany zakret przelecę szybciej
      cięzarówką niż bym się odważył osobowych (i mówię to z pozycji kilku lat bujania
      się cięzarówkami po szkockim Highlands and Islands ;-) )
      • starypryka Re: Ciezarowka na mokrym - rozwazania rewolucyjne 03.03.09, 07:58
        tomek854 napisał:

        > Najzabawniejsze jest to że w wielu przypadkach ja dany zakret przelecę szybciej
        > cięzarówką niż bym się odważył osobowych (i mówię to z pozycji kilku lat bujani
        > a
        > się cięzarówkami po szkockim Highlands and Islands ;-) )

        I pewnie jeszcze napiszesz że w Skocji to wróble mają po dwa kilo?
        • trypel Re: Ciezarowka na mokrym - rozwazania rewolucyjne 03.03.09, 08:12
          starypryka napisał:

          > I pewnie jeszcze napiszesz że w Skocji to wróble mają po dwa kilo?

          Jaskółki. Afrykanskie. Te co kokosy noszą.
        • tomek854 Re: Ciezarowka na mokrym - rozwazania rewolucyjne 03.03.09, 13:00
          Praktycznie nie ma wrobli.

          A poza tym mowie powaznie: trzyosiowy dobrze i stabilnie zaladowany DAF z nisko
          polozonym srodkiem ciezkosci (NIE TIR, ale ciezarowka SOLO!) moze pociskac sobie
          calkiem szybko, szczegolnie po mokrym albo np. po cienkiej warstwie sniegu.

          Samochod osobowy po cienkiej warstwie sniegu bedzie sie slizgal natomiast pod
          naciskiem kol ciezarowki snieg stopnieje.

          Naprawde, jest oczywiste ze nie wszedzie i nie zawsze, ale czesto jest tak, ze
          ciezarowka moze wiecej.

          Samemu tez mi sie to wydawalo absurdalne ale kiedy po pol roku zawodowego
          jezdzenia trasa na wyspe Skye wybralem sie na wycieczke swoim autem i o malo co
          nie wylecialem przy 85km/h z zakretu, ktory normalnie przelatywalem z predkoscia
          88km/h albo i szybciej (byl na dole stromego zjazdu) ciezarowka (zapomnijmy
          prosze o tym, ze mozna 64 :P) to sie zdziwilem i zaczalem zwracac na to uwage.
          • starypryka Re: Ciezarowka na mokrym - rozwazania rewolucyjne 03.03.09, 13:33
            Ok, opisane przypadki (po mokrym albo np. po cienkiej warstwie sniegu) mieszczą
            się w
            "w wielu przypadkach"
            z poprzedniego postu oraz
            "trzyosiowy dobrze i stabilnie zaladowany DAF z nisko polozonym srodkiem
            ciezkosci (NIE TIR, ale ciezarowka SOLO!) "
            Mieści się w pojęciu ciężarówki.

            Tylko napisz proszę że wróble tam maja chociaż półtora kilo :)

            W sumie stare Autosany z kupą ludzi całkiem spoko sobie radziły w zimie. Raz z
            jednym szaleńcem jechałem co na parkingach dworcowych drifty robił z ludźmi...
    • kozak-na-koniu Re: Ciezarowka na mokrym - rozwazania rewolucyjne 03.03.09, 08:17
      kontik_71 napisał:

      > Czym zamienic ta nieszczesna
      > ciazarowke ? Przeciez nie bedzie nam ciazarowka plula w twarz i
      nas
      > ograniczala!!

      Tę nieszzczęsną ciężarówkę trzeba jak najszybciej zastąpić furmanką
      na oblodzonej nawierzchni, z drewnianymi kołami, ciągniętą przez
      ochwaconego konia i prowadzoną przez pijanego woźnicę, a wtedy już
      napewno zrobi się bezpiecznie jak choler.
    • edek40 Re: Ciezarowka na mokrym - rozwazania rewolucyjne 03.03.09, 10:56
      Statystycznie przecietnym autem ze statystycznie przecietnym kierowca na kolkie.

      Z reszta kontik, sa panstwa, gdzie wszystko jakos gra. Niech wiec nasi spece
      pojada tam i sie naucza. To tansze niz budowanie drog, na ktorych zaraz potem
      stawia sie 50 km/h i czarny punkt.
      • habudzik Re: Ciezarowka na mokrym - rozwazania rewolucyjne 03.03.09, 11:11
        edek40 napisał:

        > Statystycznie przecietnym autem ze statystycznie przecietnym kierowca na kolkie
        > .
        >
        > Z reszta kontik, sa panstwa, gdzie wszystko jakos gra. Niech wiec nasi spece
        > pojada tam i sie naucza.

        Ty się módl by nie pojechali bo jak zastosuja co podpatrzyli to będziesz po
        Warszawie jeździł 29km/h a na obwodnicy spędzał 2 godziny dziennie . Nie polecam .
      • kontik_71 Re: Ciezarowka na mokrym - rozwazania rewolucyjne 03.03.09, 11:16
        Podobalyby Ci sie ograniczenia do 30 km/h :)? Dosc powszechnie od
        paru lat sotsowane w miastach... I najnowszy hit polegajacy na
        "rozciaganiu" strefy zabudowanej...
        • edek40 Re: Ciezarowka na mokrym - rozwazania rewolucyjne 03.03.09, 11:44
          > Podobalyby Ci sie ograniczenia do 30 km/h :)? Dosc powszechnie od
          > paru lat sotsowane w miastach... I najnowszy hit polegajacy na
          > "rozciaganiu" strefy zabudowanej...

          Nie mam nic na przeciwko. Pod warunkiem, ze osiagniemy stopien zaautostradowania
          i zaeksprsowania zblizony do Szwajcarii.
          • kontik_71 Re: Ciezarowka na mokrym - rozwazania rewolucyjne 03.03.09, 12:30
            A jakie ma to znaczenie gdy sie wleczesz przez miasto? A jak juz
            jestes na tych autostradach to jedziesz 80km/h... Nie jest tak
            pieknie jak by sie moglo wydawac... :P
            • edek40 Re: Ciezarowka na mokrym - rozwazania rewolucyjne 03.03.09, 14:33
              Ja wiem. Autostrady to widzmisie bogatych ludzi. One nie maja zadnego znaczenia
              dla komfortu i szybkosci podrozowania, sa na nich mikroronda, korki, progi
              zwalniajace, a znaczna ich czesc przebiega przez tereny zabudowane, na ktorych
              jak slysze, trzeba juz 30 km/h jezdzic. To po diabla sa te autostrady. Jak
              widze, nasze liche 750 km udalo sie jakos upchnac z dala od miast i mozna na
              nich 130 pedzic.

              Acha, zapomnialem, nawet w Szwajcarii nie wybudowano autostrad pod kazdy dom,
              choc to bogaty kraj.

              Jak czytam tego typu teksty, to zastanawiam sie tak: po co wybudowano autostrady
              na zachodzie, choc to pasmo nieszczesc drogowych?
              • kontik_71 Re: Ciezarowka na mokrym - rozwazania rewolucyjne 03.03.09, 15:18
                Jak Wam tylko wskazuje, ze sam fakt posiadania sieci autostrad nie
                jest az taki rozowy jak by sie wydawalo. W wiekszosci krajow
                autostrad jest za malo i wzrost ruchu jest wiekszy niz szykosc
                modernizacji i rozbudowy sieci autostrad. Do tego dochodza wlasnie
                takie kwiatki jak permanentne ograniczenia predkosci do np 80km/h.
                Jest to robione swiadomie i z premedytacja i ma zmusic kierowcow do
                przesiadki na publiczne srodki transportu. To samo dotyczy likwidacji
                synchronizacji swiatel, drastycznego ograniczania ilosci parkinkow i
                podnoszenia ich ceny. Tendencja jest jasna i klarowna... Ograniczenie
                prywatnego transportu i przeniesienie transportu ciezkiego na szyny.
                Dlatego wlasnie odrzucono projekt modernizacji glownej autostrady w
                CH. I przez najblizsze lata nie dostanie dodatkowego pasa, mimo, ze
                jest do tego przygotowana i ziemia jest wykupiona od lat.
                • edek40 Re: Ciezarowka na mokrym - rozwazania rewolucyjne 03.03.09, 17:37
                  > Jak Wam tylko wskazuje, ze sam fakt posiadania sieci autostrad nie
                  > jest az taki rozowy jak by sie wydawalo. W wiekszosci krajow
                  > autostrad jest za malo i wzrost ruchu jest wiekszy niz szykosc
                  > modernizacji i rozbudowy sieci autostrad.

                  Ale zauwazasz roznice pomiedzy nieco za malo, za malo, a prawie wcale? U nas,
                  kolego rowniez wzrasta ruch. W ciagu ostatnich 20 lat
                  wielobardzostraszniekrotnie. Drog zas przybylo jak na lekarstwo. To nie jest
                  "nie nadaza". To katastrofa. I na te katastrofe "kalkujemy" rozwiazania znane z
                  krajow, w ktorych autostrad jest "tylko" za malo.

                  > podnoszenia ich ceny. Tendencja jest jasna i klarowna... Ograniczenie
                  > prywatnego transportu i przeniesienie transportu ciezkiego na szyny.

                  Kolejny przyczynek do kalkowania rozwiazan z innych krajow, w ktorych choc
                  rysuje sie alternatywe. U nas o TIRach na tory mowi sie od wielu lat. Jeszcze
                  zanim dokumentnie zadeptaly nasze drogi, dostosowane do jelcza z przyczepa. I
                  co? Jak zwykle mialo byc pieknie, a wyszlo... jak zwykle. Ale w ramach poprawy
                  bezpieczenstwa jakis cymbal modernizujac szose, zwezil ja, aby kierowcy jezdzili
                  wolniej. Nie jezdza...
      • tomek854 Re: Ciezarowka na mokrym - rozwazania rewolucyjne 03.03.09, 13:01
        > Statystycznie przecietnym autem ze statystycznie przecietnym kierowca na kolkie

        To bedzie wtedy masakra. Bo 90% polskich kierowcow uwaza, ze nalezy do 10%
        najlepszych polskich kierowcow :-) Czyli wiedzac ze jest to policzone na
        statystycznego swiadomie beda jechac szybciej jako ci lepsi ;-)
        • edek40 Re: Ciezarowka na mokrym - rozwazania rewolucyjne 05.03.09, 08:17
          > To bedzie wtedy masakra.

          Bedzie. Dlatego, ze wszyscy kierowcy w Polsce wiedza, ze znak ustawiony jest w bezpiecznym zaciszu biura, jako znaczek na mapie, a potem panowie z lopata sadza go przy drodzze. Jesli wypada za krzakiem to stawiaja znak przed lub po tym krzaczku, bo kto by sie tam przejmowal znakami. A ze na mapie geodezyjnej krzaczka nie bylo, to pan z lopata ma tylko problemy. Najwazniejsze jest jednak to, ze spora czesc ograniczen predkosci jest ustawiona na wyrost, czego nie ukrywaja sami ustawiacze, mawiajac, ze skoro nikt nie przestrzega siedemdziesiatki, to piecdziesiatke postawimy. I tak prochnieje prawo drogowe w Polsce.

          > Bo 90% polskich kierowcow uwaza, ze nalezy do 10%
          > najlepszych polskich kierowcow :-)

          Taki obraz kierowcy charakteryzuje wszystkie nacje. Niektore jednak maja tak zrobione drogi, ze potwierdzaja one ich dobre samopoczucie. Nasze zas bezlitosnie weryfikuja...
    • habudzik Re: Ciezarowka na mokrym - rozwazania rewolucyjne 03.03.09, 11:09
      Nieczym nie zamieniac niczego . Ograniczenia nie stoja tylko i wyłącznie po to
      by ktoś nie wypadł na takiej czy innej drodze z zakrętu tylko by innym dać
      szanse na przezycie . Np sam zakret moze byc na tyle łagodny by go Kamaz pokonał
      z prędkością 100km/h ale za zakrętem może być sklep z którego nie widać
      pędzącego Kamaza i ta słaba widoczność jest podstawą do postawienie ograniczenia
      na łagodnym łuku do 50km/h .
      • staszek585 Re: Ciezarowka na mokrym - rozwazania rewolucyjne 03.03.09, 19:38
        Habudzik, to co piszesz byłoby logiczne. A chodzi o kompletnie nielogiczne,
        niepotrzebne ograniczenia.
        Chodzi o stawianie 30 km/h bo kiedyś tam jeden nie wyrobił i wpadł na drzewo. No
        to postawili, chociaż droga prosta i widoczna.
        Za to w innym miejscu masz 50, a przejechać można (na suchym) około 40 km/h.
        I o to raczej chodzi: brak logiki, zaskakiwanie kierowców.
        PS: jakby stawiali logicznie to można się przyzwyczaić: 30 znaczy 50, 80 to
        100 itd. Nie byłoby problemu.
        Sami "specjaliści" od ograniczeń zresztą ostatnio sami stwierdzili: więcej o
        10 można bez żadnych problemów.
        • edek40 Re: Ciezarowka na mokrym - rozwazania rewolucyjne 05.03.09, 08:20
          > Habudzik, to co piszesz byłoby logiczne. A chodzi o kompletnie nielogiczne,
          > niepotrzebne ograniczenia.

          Nie pisze logicznie. Sklep albo jest albo go nie ma. Wg. niego ktos kto stawia znak PRZED zakretem nigdy ZA nim nie byl, a w obawie ze MOZE byc ZA nim sklep stawia ograniczenie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja