odwołuje czy nie odwołuje.

21.11.03, 06:53
I proszę, pojawił się nowy wątek w sprawie ronda. Jako, że uchodzę za
pomyleńca, dla którego tzw "rondo" to po prostu skrzyżowanie i nic więcej
pragnę zapytać m.in. JK13, który napisał: "Z definicji nie wynika to wprost.
Mało tego, konstrukcja ronda wyklucza skrzyżowanie"
Jak w świetle tego co kolega napisał i co podtrzymuje wielu innych
forumowiczów należy rozumieć rozporządzenie zacytowane w innym wątku:
Na podstawie Dz.Ust. nr 170 z 12.10.2002
1.Znak zakazu B33 „ograniczenia prędkości” obowiązuje od miejsca postawienia
do:
- następnego znaku B33, który zmienia dotychczasowy,
- znaku początku strefy ograniczonej prędkości,
- znaku początku strefy zamieszkania,
- znaku początku obszaru zabudowanego,
- znaku końca obszaru zabudowanego,
- znaku B34 jako „końca ograniczenia prędkości”,
- znaku B42 jako „koniec zakazów”,
- najbliższego skrzyżowania (przecięcie w jednym poziomie dróg mających
jezdnię, ich połączenie lub rozwidlenie, łącznie z powierzchniami
utworzonymi przez takie przecięcia, połączenia lub rozwidlenia; określenie
to nie dotyczy przecięcia, połączenia lub rozwidlenia drogi twardej z drogą
gruntową lub stanowiącą dojazd do obiektu znajdującego się przy drodze;) nie
dotyczy to skrzyżowania na drodze dwujezdniowej, na którym wlot drogi
poprzecznej znajduje się tylko z lewej strony i nie ma połączenia z prawą
jezdnią.
Czy tzw "rondo" ODWOŁUJE czy też NIE ODWOŁUJE znak ograniczenia prędkości???

Pozdro olo
    • Gość: tac Re: odwołuje czy nie odwołuje. IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 21.11.03, 09:54
      1. Zacytowane przepisy to nie cytat a wywód z tych przepisów.
      2. Rondo to skrzyżowanie i to nie jedno a tyle ile jest dróg dochodzących lub
      odchodzących od niego.
      3. Tak rozumując rondo odwołuje wczesniej postawione znaki zakazu.
      pozdr
      • kelo Re: odwołuje czy nie odwołuje. 21.11.03, 10:14
        ɮ. Rondo to skrzyżowanie i to nie jedno a tyle ile jest dróg dochodzących lub
        > odchodzących od niego.
        --------------------------
        Fakt, jestem upierdliwy, ale czy mógłbyś znaleźć do tego odniesienie w
        Kodeksie. Choć jeden mały cytacik np. objaśnienie do znaku z trzema strzałkami
        w kółko (golonymi). I nie zapominaj, że to tylko zabawa.
        • Gość: jankes Re: odwołuje czy nie odwołuje. IP: *.icm.edu.pl / *.icm.edu.pl 21.11.03, 11:08
          ten znak (C-17) oznacza skrzyzowanie o ruchu okreznym. A takie skrzyzowanie
          jest przeciez niczym innym jak zawyklym skrzyzowaniem i odwoluje to samo co
          kazde skrzyzowania.
          • kelo Re: odwołuje czy nie odwołuje. 21.11.03, 11:18
            Witak w klubie, ale wiesz, że się narażasz.
        • Gość: tac Re: odwołuje czy nie odwołuje. IP: *.bielsko.cvx.ppp.tpnet.pl 21.11.03, 12:42
          Wynika to wprost z definicji skrzyżowania zawartego w prawie o ruchu drogowym:

          "przecięcie w jednym poziomie dróg mających
          jezdnię, ich połączenie lub rozwidlenie, łącznie z powierzchniami
          utworzonymi przez takie przecięcia, połączenia lub rozwidlenia; określenie
          to nie dotyczy przecięcia, połączenia lub rozwidlenia drogi twardej z drogą
          gruntową lub stanowiącą dojazd do obiektu znajdującego się przy drodze;"
          pozdr
          • kelo Re: odwołuje czy nie odwołuje. 21.11.03, 17:27
            hop do góry
      • kelo Re: odwołuje czy nie odwołuje. 23.11.03, 19:01
        Gość portalu: tac napisał(a):


        > 2. Rondo to skrzyżowanie i to nie jedno a tyle ile jest dróg dochodzących lub
        > odchodzących od niego.

        > 3. Tak rozumując rondo odwołuje wczesniej postawione znaki zakazu.
        > pozdr

        Czy trzymając się Twojej logiki kilku skrzyżowań można stwierdzić, że już po
        minięciu "pierwszego skrzyżowania" mogę się rozpędzić do 60km/h a poza terenem
        zabudowanym jeszcze bardziej? Bo przecież najbliższe skrzyżowanie odwołuje
        ograniczenie, a nie spotkałem się jeszcze nigdy z tzw "rondem" na którym były
        by powtórzone znaki ograniczenia przed każdym kolejnym "skrzyżowaniem". No to
        jak to jest z tymi kilkoma skrzyżowaniami koledzy?
        • klemens1 Re: odwołuje czy nie odwołuje. 24.11.03, 12:00
          kelo napisał:

          > Gość portalu: tac napisał(a):
          >
          >
          > > 2. Rondo to skrzyżowanie i to nie jedno a tyle ile jest dróg dochodzących
          > lub
          > > odchodzących od niego.
          >
          > > 3. Tak rozumując rondo odwołuje wczesniej postawione znaki zakazu.
          > > pozdr
          >
          > Czy trzymając się Twojej logiki kilku skrzyżowań można stwierdzić, że już po
          > minięciu "pierwszego skrzyżowania" mogę się rozpędzić do 60km/h a poza
          terenem
          > zabudowanym jeszcze bardziej? Bo przecież najbliższe skrzyżowanie odwołuje
          > ograniczenie, a nie spotkałem się jeszcze nigdy z tzw "rondem" na którym były
          > by powtórzone znaki ograniczenia przed każdym kolejnym "skrzyżowaniem". No to
          > jak to jest z tymi kilkoma skrzyżowaniami koledzy?

          Mozesz. Jednak jest przepis ktory zobowiazuje kierujacego do dostosowania
          predkosci do warunkow. Na wjazdach na droge ekspresowa tez sa znaki zezwalajace
          na predkosc 110 mimo ze przed polaczeniem wjazdu z droga ekspresowa jest
          jeszcze zakret.
          • kelo Re: odwołuje czy nie odwołuje. 24.11.03, 12:20
            klemens1 napisał:

            Mozesz. Jednak jest przepis ktory zobowiazuje kierujacego do dostosowania
            > predkosci do warunkow. Na wjazdach na droge ekspresowa tez sa znaki
            zezwalajace
            > na predkosc 110 mimo ze przed polaczeniem wjazdu z droga ekspresowa jest
            > jeszcze zakret.
            ====================================
            Dalibóg, ciekawa teoria.
            • klemens1 Re: odwołuje czy nie odwołuje. 24.11.03, 14:45
              kelo napisał:

              > klemens1 napisał:
              >
              > Mozesz. Jednak jest przepis ktory zobowiazuje kierujacego do dostosowania
              > > predkosci do warunkow. Na wjazdach na droge ekspresowa tez sa znaki
              > zezwalajace
              > > na predkosc 110 mimo ze przed polaczeniem wjazdu z droga ekspresowa jest
              > > jeszcze zakret.
              > ====================================
              > Dalibóg, ciekawa teoria.

              Teoria ta wystepuje na jednym ze zjazdow na E-7 miedzy W-wa a Plonskiem.
              • kelo Re: odwołuje czy nie odwołuje. 24.11.03, 18:07
                klemens1 napisał:


                > Teoria ta wystepuje na jednym ze zjazdow na E-7 miedzy W-wa a Plonskiem.

                A czy ten zjazd to tzw "rondo". Czytaj dokladnie moje pytania.
                • klemens1 Re: odwołuje czy nie odwołuje. 25.11.03, 13:09
                  > A czy ten zjazd to tzw "rondo". Czytaj dokladnie moje pytania.

                  Sorry, zapomnialem ze nie lubisz analogii.
          • Gość: henryk Re: odwołuje czy nie odwołuje. IP: *.ostrow-maz.sdi.tpnet.pl 08.12.03, 19:16
            Nie rozumiem o co chodzi z ta droga ekspresowa. Jesli stoi znak to nie przed
            wjazdem a po wjezdzie na te droge.Wspominasz o zakrecie. Zakret nie jest
            skrzyzowaniem i nie odwoluje znakow.
    • Gość: patyczako Re: LUDZIE NIE MACIE INNYCH PROBLEMÓW? IP: *.poznan.cvx.ppp.tpnet.pl 25.11.03, 18:21
      • kelo Re: LUDZIE NIE MACIE INNYCH PROBLEMÓW? 25.11.03, 20:37
        A jak przyspieszysz za pierwszym zjazdem, czyli skrzyżowaniem a tam będzie stał
        policjant z suszarką i Cię dymnie to co? To nie jest problem?
        Rzecz w tym droga Patyczko, że są tacy kierowcy, niestety, którzy "prostą
        operacją myślową" chcą prostować tzw. RONDO nie zważając na to, iż jest to
        najzwyklejsze w świecie skrzyżowanie. O nic mi tak nie idzie jak o to żeby
        wreszcie do wszystkich to dotarło. Tu nie potrzeba żadnej specjalnej definicji,
        którę to żartem próbowałem wprowadzić. Jeżeli ja czytam, że pierwszy zjazd na
        tzw "rondzie" odwołuje ograniczenie prędkości a nie cały układ komunikacyjny
        jakim jest skrzyżowanie z ruchem okrężnym to mnie serce boli. Od ludzkiej
        głupoty mnie boli. Patyczako, ludzie muszą mieć problemy, wybacz nam.
        • klemens1 Re: LUDZIE NIE MACIE INNYCH PROBLEMÓW? 26.11.03, 15:31
          > Rzecz w tym droga Patyczko, że są tacy kierowcy, niestety, którzy "prostą
          > operacją myślową" chcą prostować tzw. RONDO nie zważając na to, iż jest to
          > najzwyklejsze w świecie skrzyżowanie.

          Na najzwyklejszym w swiecie skrzyzowaniu jadacy prosto ma pierwszenstwo przed
          tym ktory jedzie na pasie po prawej i chce skrecic w lewo. Na rondzie
          obowiazuja zasady jazdy jak po jezdni z kilkoma pasami w te sama strone.

          > O nic mi tak nie idzie jak o to żeby
          > wreszcie do wszystkich to dotarło.

          Dziwnym zbiegiem okolicznosci mnie chodzi o to samo.

          > Od ludzkiej
          > głupoty mnie boli. Patyczako, ludzie muszą mieć problemy, wybacz nam.

          Kto ma ten ma.
          • kelo Re: LUDZIE NIE MACIE INNYCH PROBLEMÓW? 26.11.03, 17:49
            Na najzwyklejszym w swiecie skrzyzowaniu jadacy prosto ma pierwszenstwo przed
            tym ktory jedzie na pasie po prawej i chce skrecic w lewo.

            Możesz jaśniej?
            • kelo Re: LUDZIE NIE MACIE INNYCH PROBLEMÓW? 26.11.03, 17:55
              Sorki, nie postawiłem "", ale załapiesz?
            • klemens1 Re: LUDZIE NIE MACIE INNYCH PROBLEMÓW? 27.11.03, 13:04
              kelo napisał:

              > Na najzwyklejszym w swiecie skrzyzowaniu jadacy prosto ma pierwszenstwo przed
              > tym ktory jedzie na pasie po prawej i chce skrecic w lewo.

              A na rondzie takiego pierwszenstwa nie ma - jezeli chce zjechac musi przepuscic
              jadacych prawym pasem. Rondo nie jest wiec "najzwyklejszym w swiecie
              skrzyzowaniem"
              • kelo Re: LUDZIE NIE MACIE INNYCH PROBLEMÓW? 27.11.03, 13:50
                klemens1 napisał:

                Napisałeś Klemens
                Na najzwyklejszym w swiecie skrzyzowaniu jadacy prosto ma pierwszenstwo przed
                tym ktory jedzie na pasie po prawej i chce skrecic w lewo.A na rondzie takiego
                pierwszenstwa nie ma - jezeli chce zjechac musi przepuscic jadacych prawym
                pasem. Rondo nie jest wiec "najzwyklejszym w swiecie skrzyzowaniem"
                -------------------------

                Albo coś namieszałeś albo mam ciężki dzień. Nic z tego nie rozumiem. Przecież
                reguły zmiany pasów są jednakowe i tu i tu.
                "Kierujący pojazdem, zmieniając zajmowany pas ruchu, jest obowiązany ustąpić
                pierwszeństwa pojazdowi jadącemu po pasie ruchu, na który zamierza wjechać,
                oraz pojazdowi wjeżdżającemu na ten pas z prawej strony."

                • klemens1 Re: LUDZIE NIE MACIE INNYCH PROBLEMÓW? 27.11.03, 14:08
                  kelo napisał:

                  > klemens1 napisał:
                  >
                  > Napisałeś Klemens
                  > Na najzwyklejszym w swiecie skrzyzowaniu jadacy prosto ma pierwszenstwo przed
                  > tym ktory jedzie na pasie po prawej i chce skrecic w lewo.A na rondzie
                  takiego
                  > pierwszenstwa nie ma - jezeli chce zjechac musi przepuscic jadacych prawym
                  > pasem. Rondo nie jest wiec "najzwyklejszym w swiecie skrzyzowaniem"
                  > -------------------------
                  >
                  > Albo coś namieszałeś albo mam ciężki dzień. Nic z tego nie rozumiem. Przecież
                  > reguły zmiany pasów są jednakowe i tu i tu.
                  > "Kierujący pojazdem, zmieniając zajmowany pas ruchu, jest obowiązany ustąpić
                  > pierwszeństwa pojazdowi jadącemu po pasie ruchu, na który zamierza wjechać,
                  > oraz pojazdowi wjeżdżającemu na ten pas z prawej strony."
                  >

                  Kierowca (1) chce zjechac na 3 zjezdzie (skreca w lewo) a kierowca (2) chce
                  zjechac na drugim zjezdzie (prosto). (1) zajmuje prawy pas na rondzie, a (2)
                  lewy. (2) zeby pojechac na wprost (jak na najzwyklejszym skrzyzowaniu) musi
                  przepuscic (1) ktory skreca mu w lewo przed nosem.
                  Wiec jadacy prosto (tak jak to nazywasz) na rondzie musi przepuscic
                  skrecajacego w lewo ktory jedzie po jego prawej - nie jest to wiec
                  najzwyklejsze skrzyzowanie.
                  • kelo Re: LUDZIE NIE MACIE INNYCH PROBLEMÓW? 27.11.03, 16:15
                    Gdyby przestrzegał przepisów a nie słuchał ciebie to skręcając w lewo zająłby
                    lewy pas i taka jest organizacja na znakomitej większośći skrzyzowań z ruchem
                    okrężnym.( bo gdy jej nie ma obowiązują przepisy ogólne) A dwa, gostek nie mógł
                    wjechać na zajęty pas z żadnej strony. Namieszałeś z rondem, a teraz się
                    zapętlasz w gąszczu bredni, które sam wymyśliłeś. Przepis po przecinku
                    dotyczący ustąpienia pojazdowi jadącemu z prawej strony dotyczy jezdni z
                    powyżej trzema pasami ruchu. Kiedy dwa auta jadą skrajnymi pasam, przy trzech
                    pasach, i zamierzają oba wjechać na środkowy, to właśnie ten przepis okreęla
                    pierwszeństwo. Ten z lewej ma wpuścić tego z prawej. Tzw RONDO niczym się nie
                    różni od klasycznego skrzyżowania ( poza zasadą ruchu rzecz jasna). Założyłeś
                    sobie, już na początku błędnie, że skręcając na tzw. rondzie w lewo nie musisz
                    się ustawiać na lewym pasie. Stąd masz problemy.
                    • klemens1 Re: LUDZIE NIE MACIE INNYCH PROBLEMÓW? 28.11.03, 13:02
                      kelo napisał:

                      > Gdyby przestrzegał przepisów a nie słuchał ciebie to skręcając w lewo zająłby
                      > lewy pas

                      Od kiedy to prawy pas ronda nie moze sluzyc do jazdy wokol niego?

                      > Namieszałeś z rondem, a teraz się
                      > zapętlasz w gąszczu bredni, które sam wymyśliłeś.

                      Dla mnie wszystko jest jasne. To ty zazwyczaj nie czaisz o co chodzi i dopiero
                      po dlugim dopytywaniu sie mozesz zajarzyc.

                      > Przepis po przecinku
                      > dotyczący ustąpienia pojazdowi jadącemu z prawej strony dotyczy jezdni z
                      > powyżej trzema pasami ruchu.

                      Pisalem o czesci przepisu przed przecinkiem.

                      > Tzw RONDO niczym się nie
                      > różni od klasycznego skrzyżowania ( poza zasadą ruchu rzecz jasna).

                      A wiec nie jest to najzwyklejsze w swiecie skrzyzowanie, bo ma inna zasade
                      ruchu?
                      Czy "skrecajacy w lewo" musi miec wlaczony lewy kierunowskaz (bo to
                      najzwyklejsze w swiecie skrzyzowanie) - bo ja zawsze przy zjezdzie wlaczam
                      prawy, ale pewnie nie mam racji.
                      Na zwyklym skrzyzowaniu zawsze mozna okreslic po jakiej jezdni sie jedzie.
                      Jezeli jedziesz wokol ronda to po jakiej jezdni jedziesz? Po tej ktora
                      wjechales, po tej ktora masz zamiar zjechac (podobno sie krzyzuja) czy po
                      jakiejs innej?

                      > Założyłeś
                      > sobie, już na początku błędnie, że skręcając na tzw. rondzie w lewo nie
                      musisz
                      > się ustawiać na lewym pasie.

                      Zalozenie to wynika stad ze prawy pas ronda moze sluzyc do jazdy po tymze
                      rondzie. Chyba ze nie moze, ale wtedy jadacy "na wprost" nie musialby
                      ustepowac "skrecajacemu w lewo" i jadacemu po prawym pasie ronda. Przeciez na
                      zwyklym skrzyzowaniu nie musi - mozesz to sobie wyobrazic?

                      > Stąd masz problemy.

                      To dziwne, bo ja nie widze w kwestii ronda zadnych problemow.
        • patyczako Re: LUDZIE NIE MACIE INNYCH PROBLEMÓW? 26.11.03, 15:53
          Ludzie po prostu uwielbiają mieć miec problemy a zwlaszcza jesli są polakami...
          Przeciez jak jedziesz rozne sytuacje na drodze wymagają nieraz natychmiastowej
          decyzji aby uniknąc bliskiego kontaktu z innym uczestnikiem ruchu. I tak na
          prawde nie ma czasu na wielkie filozofowanie.
          • klemens1 Re: LUDZIE NIE MACIE INNYCH PROBLEMÓW? 27.11.03, 13:06
            patyczako napisała:

            > Ludzie po prostu uwielbiają mieć miec problemy a zwlaszcza jesli są
            polakami...

            Wiec wyjasnij szybko wszelkie watpliwosci zamiast ubolewac i bedzie po
            problemie.

            > Przeciez jak jedziesz rozne sytuacje na drodze wymagają nieraz
            natychmiastowej
            > decyzji aby uniknąc bliskiego kontaktu z innym uczestnikiem ruchu. I tak na
            > prawde nie ma czasu na wielkie filozofowanie.

            Dlatego filozofujemy tutaj, bo na drodze nie ma czasu.
        • Gość: Henryk Re: LUDZIE NIE MACIE INNYCH PROBLEMÓW? IP: *.ostrow-maz.sdi.tpnet.pl 08.12.03, 19:24
          Masz slusznosc. Popieram Twoj wywod. Latwiej byloby podyskutowac gdyby
          uczestnicy znali kodeks. Do "myslicieli". Wczytajcie sie w definicje
          skrzyzowania. Tam wyraznie powiedziane ze skrzyzowanie to przeciecie sie
          polaczenie, rozwidlenie itp. Drog ze skrzyzowania moze wychodzic kilka i bedzie
          to jedno skrzyzowanie.
          • klemens1 Re: LUDZIE NIE MACIE INNYCH PROBLEMÓW? 09.12.03, 12:48
            > Drog ze skrzyzowania moze wychodzic kilka i bedzie
            > to jedno skrzyzowanie.

            Ale chyba musza sie przecinac wszystkie naraz? Bo jezeli nie, to cala siec
            drogowa w Polsce jest jednym skrzyzowaniem.
    • Gość: Henryk Re: odwołuje czy nie odwołuje. IP: *.ostrow-maz.sdi.tpnet.pl 08.12.03, 19:10
      Kelo - masz racje. POpularnie zwane rondo jest skrzyzowaniem o ruchu
      okreznym.Podajesz definicje skrzyzowania ktora mozna znalezc na poczatku
      kodeksu, a dokladnie mowiac na poczatku Ustawy. Jesli jet skrzyzowaniem wiec
      odwoluje zakaz, chyba ze pod znakiem sa jakies dodatkowe wyasnienia
      ograniczenia jak np.w centrum Warszawy ograniczenie predkosci.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja