kaqkaba
06.03.09, 08:46
Właśnie wczoraj zdarzyło mi się obejrzeć Uwaga Pirat.
Pewien pan wyprzedzał i został sfilmowany i podliczony.
Podczas wyprzedzania: przekroczył podwójną ciągłą, zignorował znak zakazu
wyprzedzania, wyprzedzał na przejściu dla pieszych i na skrzyżowaniu.
Prędkości mu nie zmierzyli. Łącznie został podliczony na równiutkie 24 punkciki.
I tak mnie gryzie czy to aby nie przesada. Przecież to był jeden manewr.
(głównie chodzi o naliczenie punktów i za przekroczenie podwójnej ciągłej i za
wyprzedzanie na zakazie).
Niby z drugiej strony panowie mieli rację. Jakie jest wasze zdanie na temat?
PS. Pan mandatu nie przyjął.