rekrut1 21.03.09, 16:47 www.policja.pl/portal/pol/71/37920/Podsumowanie_2008_roku.html Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
rekrut1 Re: Podsumowanie 2008 roku 22.03.09, 09:55 W tym podsumowaniu policyjnym ilość fotoradarów nie bardzo przekłada się na podniesienie poziomu bezpieczeństwa na naszych drogach. Niewielki spadek skłonny jestem przypisać poczuciu odpowiedzialności kierowców i poprawie jakości niektórych dróg niż radarom. Wątpię czy cztery razy więcej radarów da adekwatny spadek wypadków. Potrzebne są nie tylko restrykcje i szukanie kasy, potrzebne jest zupełnie inne spojrzenie na problem bezpieczeństwa na naszych drogach. Nie przypadkowo funkcjonuje porzekadło ludowe - "od rzemyczka do koniczka". Dziwna niechęć drogówki do ścigania innych wykroczeń niż "prędkość" i zabawy z alkomatem powoduje poczucie bezkarności wśród kierowców. Wiele razy na tym forum pisaliśmy np. o fatalnym oznakowaniu dróg. Kto za to odpowiada? Policja nie, straż miejska nie, władze gmin, powiatów czy województw też nie. Zostali drogowcy czyli nikt. Powtarzam(się), pozostała wiara w cuda czyli radary. Pozdr. Pazdzioch Odpowiedz Link Zgłoś
dogberry Re: Podsumowanie 2008 roku 22.03.09, 10:07 Nastąpił spadek liczby wypadków w stosunku do 2007, ale wciaż jest więcej wypadków niż w 2006 a nawet 2005. Widać wyraźnie ogólną tendencję spadkową. Zwiększenie wypadkowości nastąpiło w tym feralnym 2007 roku kiedy to wprowadzono obowiązek palenia świateł. Wniosek jest oczywisty: przez światła doszło do ok.6000 wypadków. Kiedy dotrze to do świadomości ? Odpowiedz Link Zgłoś
rekrut1 Re: Podsumowanie 2008 roku 22.03.09, 10:13 Pozwolę sobie zapytać, wzrost o te 6000 tyś. wypadków to latem czy zimą(bo zimą świecimy od wielu lat)? Pozdr. Pazdzioch Odpowiedz Link Zgłoś
kontik_71 Re: Podsumowanie 2008 roku 22.03.09, 10:39 Widac, ze logika a la Lepper ma sie nadal dobrze.. Bo oczywiscie naplyw setek tysiecy nowych aut nie ma najmniejszego znaczenia, prawda? Odpowiedz Link Zgłoś
tiges_wiz Re: Podsumowanie 2008 roku 22.03.09, 10:58 rekord mielismy w 1997 rok i od tego czasu jest stala tendencja w dol byl pik w 2007 roku (pierwszy rok ze swiatlami), teraz jest tylko troche lepiej .. czy od 1997 roku nie ma coraz wiecej aut? Odpowiedz Link Zgłoś
kontik_71 Re: Podsumowanie 2008 roku 22.03.09, 11:03 No wlasnie to mowie. De facto spadek ilosci wypadkow jest wiekszy niz wynika z podanych danych. Gdyby to przelozyc na ilosc wypadkow na na przyklad przejechane kilometry to pewnie statystyka wygladalaby duzo lepiej. Wiec moze jednak swiatla i radary pomagaja wbrew checiom niektorych foriumowiczow:) Odpowiedz Link Zgłoś
tiges_wiz Re: Podsumowanie 2008 roku 22.03.09, 11:15 ja bym raczaj uznal, ze to przez coraz wiekszy tlok i wolniejsza jazde przez to. Wyglada to tak, ze punktowo tam gdzie fotoradar jest lepiej, ale co z tego jak na innych drogach jest gorzej Odpowiedz Link Zgłoś
kontik_71 Re: Podsumowanie 2008 roku 22.03.09, 11:23 No i wlasnie dlatego bedzie ok 2000 radarow i wtedy bedzie w lepiej :) Odpowiedz Link Zgłoś
rekrut1 Re: Podsumowanie 2008 roku 22.03.09, 11:33 "Wyglada to tak, ze punktowo tam gdzie fotoradar jest lepiej, ale co z tego jak na innych drogach jest gorzej" Masz rację ale idąc tym tropem należało by uznać że stawiając znaki ograniczenia do 50 i radary na wszystkich drogach powiedzmy co 2km. osiągniemy zadowalający spadek liczby wypadków, tak? Być może ale czy to spowolnienie na pewno nas zadowoli? Czy taki ma być kierunek ,motoryzacji? Niedawno czytałem że za rozwój i komfort szybkiego przemieszczania płacimy haracz w postaci wypadków komunikacyjnych. To prawda jedynie należało by zadać pytanie czy ten haracz musi być tak wysoki i czy po odebraniu "komfortu szybkiego przemieszczania się" dalszy rozwój ma sens? Pozdr. Pazdzioch Odpowiedz Link Zgłoś
tiges_wiz Re: Podsumowanie 2008 roku 22.03.09, 11:39 > Masz rację ale idąc tym tropem należało by uznać że stawiając znaki > ograniczenia do 50 i radary na wszystkich drogach powiedzmy co 2km. > osiągniemy zadowalający spadek liczby wypadków, tak? to juz twoja wyobraznia. ja tylko stwierdzam jak jest. zreszta tu jest dosc podobna sytuacja .. na autostradzie wypadkow nie ma a jest gorzej: tiges.blox.pl/2009/01/Bezpieczenstwo-wzroslo.html > Niedawno czytałem że za rozwój i komfort szybkiego przemieszczania > płacimy haracz w postaci wypadków komunikacyjnych. Niemcy maja 1.6 ofiary na 100 wypadkow, a my 11. A jakos poruszaj sie dosc szybko. Fotoradarow tez tam nie widzialem w ilosciach hurtowych. Odpowiedz Link Zgłoś
kontik_71 Re: Podsumowanie 2008 roku 22.03.09, 11:39 Być może ale czy to spowolnienie na pewno nas zadowoli? Czy taki ma być kierunek ,motoryzacji? Taki jest kierunek w krtorym idzie motoryzacja. Na tzw zachodzie widac wyraznie, ze jest dazenie do eliminacji systemu jaki obecnie panuje. To nie stanie sie oczywiscie w ciagu 10-20 lat, ale w przewidywalnej perspektywie to co znamy zniknie i najpewniej zostanie zastapione przez "indywidualny" transport publiczny np pojazd szynowy na zamowienie :) Odpowiedz Link Zgłoś
babaqba Re: Podsumowanie 2008 roku 24.03.09, 03:07 kontik_71 napisał: najpewniej zostanie > zastapione przez "indywidualny" transport publiczny np pojazd szynowy > na zamowienie :) Jeszcze dłuugo nie a potem też nic z tego :) Powodów nie chce mi się tu opisywać, ale do pomyślenia są jakieś tam niewielkie enklawy z kolejkami: śródmieścia czy jakieś Tokio. Odpowiedz Link Zgłoś
mobile5 Re: Podsumowanie 2008 roku 22.03.09, 15:58 kontik_71 napisał: > Widac, ze logika a la Lepper ma sie nadal dobrze..Bo oczywiscie > naplyw setek tysiecy nowych aut nie ma najmniejszego znaczenia, > prawda? Jeśli ma to zauważalny, ale w drugą stronę: Styczeń 2007-472 2008-403 2009-327 Luty 2007-294 2008-376 2009-253 zabitych. Odpowiedz Link Zgłoś
emes-nju Re: Podsumowanie 2008 roku 24.03.09, 11:55 kontik_71 napisał: > oczywiscie naplyw setek tysiecy nowych aut nie ma najmniejszego > znaczenia, prawda? Patrze i oczom nie wierze... Jak pisze, ze nie tylko nadmierna predkosc zabija, a rowniez zwiekszajace sie "nasycenie" drog (jezdzimy w coraz gestszym ruchu coraz wolniej, a wcale nie chcemy rzadziej ginac), to ZAWSZE ten argument jest zbywany. A teraz... No popatrz, popatrz... Przyczyna braku spadku liczby wypadkow/zabitych, moze byc rowniez zwiekszajacy sie ruch... Chyba pojde do okulisty, bo chyba mi sie cos majaczy :-P PS Mozna nawet posunac sie dalej w nielepperowskiej logice - zabija nie tyle coraz wiekszy ruch, tylko to, ze zwiekszaniu sie ruchu nie towarzyszy w zasadzie NIC WIECEJ niz wylewanie nowego asfaltu na stare dukty :-/ Odpowiedz Link Zgłoś
tiges_wiz Re: Podsumowanie 2008 roku 24.03.09, 13:45 ja zrobilem zgrubna analize: tiges.blox.pl/2009/03/Wypadki-2008-raport.html Odpowiedz Link Zgłoś
inguszetia_2006 Re: Podsumowanie 2008 roku 24.03.09, 18:22 tiges_wiz napisał: > ja zrobilem zgrubna analize: > tiges.blox.pl/2009/03/Wypadki-2008-raport.html Witam, Chwalipięta;-P Pzdr. Inguszetia Odpowiedz Link Zgłoś
rekrut1 Re: Podsumowanie 2008 roku 25.03.09, 14:44 tiges_wiz pofatygował się i pokazał "optycznie" wyniki. Niestety jak ulał pasują one do tego: "PS Mozna nawet posunac sie dalej w nielepperowskiej logice - zabija nie tyle coraz wiekszy ruch, tylko to, ze zwiekszaniu sie ruchu nie towarzyszy w zasadzie NIC WIECEJ niz wylewanie nowego asfaltu na stare dukty :-/" Czy to nie w 2006/2007 roku powstał program "drogi zaufania"?Czy to nie w tym samym czasie przybyło pieniędzy w gminnych kasach przy współudziale szarych skrzynek? Jak długo będziemy poddawani "praniu mózgu" w temacie "zabójczej prędkości? (cholera niektóre zwroty są zaraźliwe) Pozdr. Pazdzioch PS. Mieliśmy, mamy i będziemy mieli na drogach ~10% szaleńców, jednak czy to wystarczający powód aby lekceważyć życie reszty? Odpowiedz Link Zgłoś
inguszetia_2006 Re: Podsumowanie 2008 roku 22.03.09, 11:20 Witam, Obowiązek "świetlny" jest o.k. Skończyło się włączanie świateł "po uważaniu", czyli; czy to jest już zmrok, czy może jeszcze jest wystarczająco jasno? Jak ktoś oszczedza, to zawsze będzie mu wystarczająco jasno;-D Pzdr. Inguszetia Odpowiedz Link Zgłoś
mobile5 Re: Podsumowanie 2008 roku 22.03.09, 16:23 inguszetia_2006 napisała: > Witam, > Obowiązek "świetlny" jest o.k. To nasz wkład w poprawę światowego bezpieczeństwa drogowego, teraz jeszcze musimy do tego przekonać tych na zachód od Odry, niech równają do najlepszych. Odpowiedz Link Zgłoś
dogberry Re: Podsumowanie 2008 roku 23.03.09, 17:15 Szkoda tylko że dobre samopoczucie kosztowało nas wszystkich kilkaset zabitych, ok.3000 wypadków więcej rocznie, spalone hektolitry paliwa, wyemitowane tony spalin. Tak na marginesie śmieszą mnie nawoływania o wyłączanie telewizora z czuwania, ładowarki z gniazdka gdy nie ładuje fona i podobne bzdety gdy jednocześnie w milionach aut każą światła palić nawet w słoneczny dzień. Świat zwariował. Odpowiedz Link Zgłoś
babaqba Re: Podsumowanie 2008 roku 24.03.09, 03:10 inguszetia_2006 napisała: > Witam, > Obowiązek "świetlny" jest o.k. > Skończyło się włączanie świateł "po uważaniu", czyli; czy to jest > już zmrok, czy może jeszcze jest wystarczająco jasno? > Jak ktoś oszczedza, to zawsze będzie mu wystarczająco jasno;-D > Pzdr. > Inguszetia Wg tej "logiki" proponuję włączyć na stałe hamulce. Skończą się wypadki, że ktoś tam nie zahamował, bo się zagapił! Obarczamy kierowcę wielką odpowiedzialnością i pozwalamy mu prowadzić ciężką maszynę z dużymi prędkościami, jednocześnie nie wierząc, że poradzi sobie intelektualnie z włączaniem światełek? Niech już nasz głupi rząd nakaże wieszać różańce na lusterkach - sens taki sam, a może znikną wypadki spowodowane światełkami? Odpowiedz Link Zgłoś
edek40 Re: Podsumowanie 2008 roku 22.03.09, 12:32 No coz. Wychodzi na to, ze nie budujac drog mozna poprawiac bezpieczenstwo. Coraz czesciej bowiem srednia szosowa predkosc, z uwagi na tlok na drodze, spada do 50 km/h. Rzeczywiscie wystarczyloby wylaczyc z ruchu jeszcze kilka szos i bezpieczenstwo wzrosnie w wyniku postoju i dojdzie do tego, o czym kiedys osmielilem sie kiedys napisac - do smierci ze starosci na drodze, ale nie w wyniku wypadku... Odpowiedz Link Zgłoś
simr1979 Brakuje mi tam... 24.03.09, 11:56 ...jednego z najistotniejszych parametrów - ilości ofiar śmiertelnych wśród pieszych. Po odjęciu tej liczby (oraz liczby ofiar śmiertelnych w wypadkach spowodowanych nietrzeźwością, te dwa zbiory mogą trochę na siebie zachodzić) można by się pokusić o porównanie stanu bezpieczeństwa w Polsce i w Niemczech. Odpowiedz Link Zgłoś
emes-nju Re: Brakuje mi tam... 24.03.09, 13:42 Zbyt odwazne umieszczanie pieszych w statystykach mogloby zawalic misterna budowle o nazwie "nadmierna predkosc" - skoro znaczna czesc pieszych ginie/zostaje ranna na wlasna prosbe (ok. polowy wypadkow z udzialem pieszych), to nijak nie da sie takich wypadkow ujac w tabelce nadmierna/niedostosowana. A to zle... Nie bedzie przyczyn do stawiania kolejnych szarych skrzynek :-P Odpowiedz Link Zgłoś
rekrut1 Re: Brakuje mi tam... 08.04.09, 21:34 Z pijackim uporem powracam do tego watku. Właśnie oglądałem w TV burmistrza pewnej miejscowości który tłumaczył że stojący kilkadziesiąt metrów za znakiem(początek tereny zabudowanego) owinięty słomą i czarnym workiem fotoradar daje o wiele leprze zdjęcia do identyfikacji piratów. Z rozbrajającą szczerością wyznał że ów radar daje gminie dochód w wysokości 500 000tyś.zł. rocznie. Dochód zaplanowany w budżecie. Ależ w tej gminie bezpiecznie!!! Pozdr. Pazdzioch Odpowiedz Link Zgłoś
edek40 Re: Brakuje mi tam... 09.04.09, 15:37 > że ów radar daje gminie dochód w wysokości 500 000tyś.zł. rocznie. > Dochód zaplanowany w budżecie. Ależ w tej gminie bezpiecznie!!! A jaki z tego wniosek. Otoz taki, ze latwo mozna dwukrotnie poprawic bezpiecznestwo, stawiajac i ukrywajac kolejny radar... Odpowiedz Link Zgłoś
rekrut1 Re: Brakuje mi tam... 09.04.09, 17:54 "A jaki z tego wniosek. Otoz taki, ze latwo mozna dwukrotnie poprawic bezpiecznestwo, stawiajac i ukrywajac kolejny radar..." Przykro mi, nie jesteś odkrywcą inni też na to wpadli. Mają postawić następne 200 radarów, i następne. Oczami wyobraźni widzę już te statystyki w których przy kolejnych pozycjach widnieje 0,0,0:))))) Pozdr. Pazdzioch Odpowiedz Link Zgłoś
otreb Re: Brakuje mi tam... 10.04.09, 17:28 miasta.gazeta.pl/krakow/1,35798,6473709,Nielegalny_fotoradar_czyha_na_kierowcow.html Odpowiedz Link Zgłoś
rekrut1 Re: Brakuje mi tam... 11.04.09, 10:29 Masz rację, choć wiele razy wypowiadałem się negatywnie o fotoradarach nie jestem ich przeciwnikiem. Mam tylko bardzo dużo zastrzeżeń co do miejsc ustawiania ograniczeń prędkości a tym samym miejsc ustawiania radarów. Tu jest problem a nie w samych urządzeniach. Pozdr. Pazdzioch Odpowiedz Link Zgłoś