red_jack
28.03.09, 01:05
Czy zauważyliście, ze nowe radiowozy polycyjne są słabo widoczne?
Tak stoi, czy jedzie sobie kolejny samochodzik jakich setki na polskich
drogach, srebrny (wg lakierników ten kolor to "głupi jaś"), niczym nie
rzucający się w oczy. A już najmniej blado-bezpłciowo-błękitnym paskiem... I
mowa tutaj o dniu, bo w nocy to widać linię przerywaną (btw kojarzy mi się z
wycinankami i miejscem, po którym należy poprowadzić nożyczki :-))
Znajoma opowiadała mi dzisiaj, że mało nie wpakowała się pod radiowóz
nadjeżdzający z przeciwka. Owszem, słyszała sygnał dźwiękowy, ale za cholerę
nie mogła wzrokowo zlokalizować, co go wydaje. I nie spodziewała się, że
srebrne coś wyjeżdżające spod wiaduktu na czołówkę (nie było jeszcze widać
błyskających kogutów), to polycja...
Powie ktoś - kwestia przyzwyczajenia i oswojenia z nowym image tychże. Ale
wydaje mi się, że srebrny kolor jest jednym z najpopularniejszych na naszych
drogach, a granatowych aut z odcinającym białym pasem i białymi drzwiami - nie
sposób jest pomylić z niczym innym.
A jakie jest Wasze zdanie na ten temat?