Da się jeździć powoli i spokojinie, tylko nuuudno.

08.04.09, 20:02
Tak się złożyło że wczoraj pojechałem z kumplem za Katowice, motor miał tam do
kupienia, wyjechaliśmy o 14-tej z Żoliborza, już po godzinie minęliśmy
Nadarzyn :-) Jadąc dośc szybko do Chrzanowa dojechaliśmy punkt 18-ta, bite
cztery godziny. Wracalismy późno i całą drogę powolutku z tym że równym tempem
bo było puściutko, wlokąc się 140kph powrót trwał 3 godzinki! Fakt że tyle
samochodów co mnie wyprzedziło przez ten czas to chyba przez ostatnie 10 lat
tylu nie było :-))) Co ciekawe za nami od samych Katowic jechało 911 i jego
kierowca też tak się człapał, podziwiam cierpliowść.
    • 0rwell Trzeba było jechac 200/h 09.04.09, 14:25
      I tak by was wszyscy wyprzedzali, a to by dla was oznaczało że 200/h
      to jest spacerek, prawda? I jest cacy tyle jechać.

      "140 to jest wolno bo i tak mnie wyprzedzają" - nie bądź śmieszny.
      Smarujesz temat w nadziei że cię tu będą z tego rozgrzeszać.
      • marek.dumle Re: Trzeba było jechac 200/h 09.04.09, 19:03
        0rwell napisał:

        > "140 to jest wolno bo i tak mnie wyprzedzają" - nie bądź śmieszny.

        Tam się tak właśnie powszechnie jeździ. Zdziwiony?
        • jureek Re: Trzeba było jechac 200/h 09.04.09, 19:18
          marek.dumle napisał:

          > 0rwell napisał:
          >
          > > "140 to jest wolno bo i tak mnie wyprzedzają" - nie bądź śmieszny.
          >
          > Tam się tak właśnie powszechnie jeździ. Zdziwiony?

          No i komu tu wierzyć?
          Emes-nju pisał niedawno: "Wedlug mnie sredni najszybsi nie
          przekraczaja 140 km/h"
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=510&w=90903959&a=90956873
          A tutaj czytam, że jak jedzie się 140, to ciągle jest się wyprzedzanym.
          Jura
          • tiges_wiz Re: Trzeba było jechac 200/h 09.04.09, 19:26
            jezdza tamtedy regularnie i nie zauwazylem zebym jadac 100-110 byl przez
            wszystkich wyprzedzany .. ktos tu ma omamy
            • jureek Re: Trzeba było jechac 200/h 09.04.09, 19:38
              tiges_wiz napisał:

              > jezdza tamtedy regularnie i nie zauwazylem zebym jadac 100-110 byl przez
              > wszystkich wyprzedzany .. ktos tu ma omamy

              A może Derduchowi prędkościomierz zbzikował? :)
              Jura
              • marek.dumle Re: Trzeba było jechac 200/h 09.04.09, 20:06
                jureek napisał:
                > Emes-nju pisał niedawno: "Wedlug mnie sredni
                > najszybsi nie przekraczaja 140 km/h" A tutaj czytam,
                > że jak jedzie się 140, to ciągle jest się wyprzedzanym

                Najszybsi wyraźnie przekraczają 140 km/h. Oceniam ich na 160, a
                nawet więcej. Ale to zdecydowanie mniejszość.

                tiges_wiz napisał:
                > jezdza tamtedy regularnie i nie zauwazylem
                > zebym jadac 100-110 byl przez
                > wszystkich wyprzedzany .. ktos tu ma omamy

                Napewno nie przez wszystkich. Co najwyżej "większość"
                • misiu-1 Re: Trzeba było jechac 200/h 10.04.09, 10:00
                  marek.dumle napisał:

                  > Napewno nie przez wszystkich. Co najwyżej "większość"

                  Jeśli jadę w zwykłych warunkach (tzn. nie ciągnąc się w korku) z jakąś
                  prędkością, to mam tylko informację o tych, którzy mnie wyprzedzają i o tych,
                  których sam wyprzedzam. Umykają mi wszyscy ci, którzy znajdują się na drodze za
                  mną, bo np. wyjechali później. Dlatego, nawet jeśli nie wyprzedzam nikogo, nie
                  mogę napisać, że "wszyscy mnie wyprzedzają", bo nie wiem, ile jest tych
                  wszystkich. Mogę tylko powiedzieć, że "wyprzedzają mnie wszyscy ci, którzy mnie
                  wyprzedzają" :-)
              • dr.derduch Re: Trzeba było jechac 200/h 09.04.09, 20:23
                Nic mnie nie zbzikowało :-))))

                Nie twierdze że wyprzedzało mnie wszystko ale tak z 50 bryczek na bank, w tym
                dwa dośc spore Ducato. Jadąc 100-110 to wyprzedzają cie litewskie TIR-y które
                mają zdjęte ograniczniki.
                • tiges_wiz Re: Trzeba było jechac 200/h 09.04.09, 20:26
                  kurde .. to ja mam pecha ...
                  jade tamtedy przynajmniej raz w miesiacu i jakos na nich nie trafiam ...
                  chyb zyjemy w innym strumieniu czasoprzestrzeni, albo naprawde musisz naprawic
                  licznik.
                  ciezarowki tam jezdza 80-90
                  • st1545 Re: Trzeba było jechac 200/h 10.04.09, 07:19
                    Litewskie TIRy lecące stówą z groszami to urban legend w sam raz dla kolesi,
                    którzy raz w roku przejadą się dwupasmówką i od razu chwalą się tym na forum.
                    Inna sprawa jest z prędkością najszybszej grupy pojazdów. Czy to będzie 140, 160
                    czy 180 to zależy przecież od pory dnia i intensywności ruchu. Zdarzało mi się
                    wracając z delegacji ustawiać tempomat na 140km/h i utrzymywać w "grupie", którą
                    wyprzedzały może 2 - 3 auta na całej trasie (na pewno nie 50 i na pewno nie busy).
                    Ale późnym wieczorem lub wcześnie rano, na pustych, prostych odcinkach - 180km/h
                    nie jest żadną rewelacją; mniej więcej tyle trzeba mieć "na liczniku" (który
                    oczywiście zawyża o 5-10%), żeby nie musieć za często ustępować szybszym pojazdom.
                    pozdrawiam, tomek
                    • dr.derduch Re: Trzeba było jechac 200/h 10.04.09, 10:06
                      st1545 napisał:

                      > Litewskie TIRy lecące stówą z groszami to urban legend

                      Australia też nie istnieje skoro jej nie widziałeś, prawda geniuszu?
                      > w sam raz dla kolesi,
                      > którzy raz w roku przejadą się dwupasmówką i od razu chwalą się tym na forum.

                      Tak się składa że nie jestem robolem z korporacji który musi popylać "w
                      delegacje", i nie "chwali" się że jechał a stwierdza że pierwszy raz jechał tak
                      wolno, załapało?
                      Rekord mój na tej trasie to w 1995 roku Katowice - Warszawa Wola 2.35h. Miałes
                      już wtedy prawo jazdy czy jeszcze tylko rowerkiem z taczka po podwórku ganiałeś
                      i kozy straszyłeś?

                      > Ale późnym wieczorem lub wcześnie rano, na pustych, prostych odcinkach - 180km/
                      > h
                      > nie jest żadną rewelacją; mniej więcej tyle trzeba mieć "na liczniku" (który
                      > oczywiście zawyża o 5-10%), żeby nie musieć za często ustępować szybszym pojazd
                      > om.
                      Jakbyś potrafił czytać ze zrozumieniem tekstu to byś wyczytał że napisałem jak
                      wół że wracałem późno, tak więc 140 saię wlokłem gdy spora grupa pomykała jak
                      należy.
                      A licznik to zawyża może w Twojej starej Skodzie, bo w moim Audi odchylenie od
                      GPS jest 2-3%.
                      • marek.dumle Re: Trzeba było jechac 200/h 10.04.09, 13:17
                        dr.derduch napisała:

                        > Rekord mój na tej trasie to w 1995 roku Katowice
                        > - Warszawa Wola 2.35h.

                        Też masz się czym chwalić.
                        My ze szwagrem po pijaku nie takie rzeczy robiliśmy...
                      • st1545 Re: Trzeba było jechac 200/h 10.04.09, 17:08
                        dr.derduch napisała:
                        > st1545 napisał:
                        > > Litewskie TIRy lecące stówą z groszami to urban legend
                        > Australia też nie istnieje skoro jej nie widziałeś, prawda
                        No pewnie. Gdyby istniała, samochody musiałyby tam jeździć jak w lustrzanym
                        odbiciu - kołami do góry, albo z kierownicą po lewej stronie, prawda?

                        > Tak się składa że [...] że pierwszy raz jechał tak
                        > wolno, załapało?
                        A skąd wiesz, co się dzieje jak się jedzie jeszcze wolniej - 100-110? Pytam z
                        ciekawości... (-;

                        > Rekord mój na tej trasie to w 1995 roku Katowice - Warszawa Wola 2.35h. Miałes
                        > już wtedy prawo jazdy
                        Jeśli tradycyjnie jeździsz tam raz do roku na początku kwietnia, to jeszcze nie
                        miałem.

                        > 140 saię wlokłem gdy spora grupa pomykała
                        To Ty od początku wiedziałeś, że to ile oni pomykali nie jest żadną rewelacja o
                        tej porze? W takim razie trzeba inaczej rozumieć o co chodziło z tą nudą w tytule...

                        > A licznik to zawyża może w Twojej starej Skodzie
                        Konkretnie w służbowej Fabii. Zadowolony? (-;

                        pozdrawiam, tomek
                  • edek40 Re: Trzeba było jechac 200/h 10.04.09, 11:23
                    > kurde .. to ja mam pecha ...
                    > jade tamtedy przynajmniej raz w miesiacu i jakos na nich nie trafiam ...
                    > chyb zyjemy w innym strumieniu czasoprzestrzeni, albo naprawde musisz naprawic
                    > licznik.
                    > ciezarowki tam jezdza 80-90

                    Kurde, ja rowniez. Nie jezdze az tak czesto, ale widze ze ruch wyraznie zwolnil.
                    Jednak jak moznaby wieszac psy na polskich kierowcach, gdyby trzeba bylo pisac
                    prawde o ich nawykach, a coraz mniej licznych piratow nie zaliczac do ogolu?
                    • marek.dumle Re: Trzeba było jechac 200/h 10.04.09, 13:28
                      > Kurde, ja rowniez. Nie jezdze az tak czesto,
                      > ale widze ze ruch wyraznie zwolnil

                      Skoro tyle samochodów i na dokładkę radosna tfórczość Gdaki to
                      trudno oczekiwać żeby nie zwolnił
          • emes-nju Re: Trzeba było jechac 200/h 10.04.09, 10:30
            jureek napisał:

            > No i komu tu wierzyć?
            > Emes-nju pisał niedawno: "Wedlug mnie sredni najszybsi nie
            > przekraczaja 140 km/h"
            > A tutaj czytam, że jak jedzie się 140, to ciągle jest się
            > wyprzedzanym.

            To kwestia podejscia.

            Po pierwsze SREDNI najszybsi oznacza, ze jednak zdarzaja sie szybsi.
            A po drugie i chyba wazniejsze - jak kogos boli, ze ktos go
            wyprzedza, to nawet jak wyprzedzi go ktos raz na 10 km, to uzna, ze
            jest ciagle wyprzedzany ;-)
    • phelix Re: Da się jeździć powoli i spokojinie, tylko nuu 09.04.09, 18:47
      to Favoritka tyle pociągnie?!moja jak miała 15 lat szła na maxa
      139km/h
      • misiu-1 Re: Da się jeździć powoli i spokojinie, tylko nuu 10.04.09, 10:09
        phelix napisał:

        > to Favoritka tyle pociągnie?!moja jak miała 15 lat szła na maxa
        > 139km/h

        Kilka koni musiało Ci w niej zdechnąć. Paręnaście lat temu, kiedy jeszcze
        jeździłem Skodą 130 z silnikiem Favoritki (w dodatku w wersji 135), to bez
        większego trudu na płaskim wyciągała 150km/h.
        • phelix Re: Da się jeździć powoli i spokojinie, tylko nuu 10.04.09, 17:05
          te 139 to było w kontekscie do "pirata" od 140.
    • dr.derduch [...] 10.04.09, 11:00
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • dr.derduch [...] 10.04.09, 11:13
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • naprawdetrzezwy Coś kminisz z prędkościami. 10.04.09, 22:45
      Jeśli jechaliście równym tempem z prędkością 140 km/h, to średnią
      musieliście miec koło 118 km/h, a wtedy jechalibyście krócej niż 3
      godziny...

      Zakładam, że późno oznaczało już pustawe drogi (brak osobówek), a
      równe tempo to równe tempo, a nie zwalnianie gdzie się da (i nie
      trzeba) do 70-tki...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja