Nowa jednosladowa tradycja.

27.04.09, 11:08
Na odcinku ok. 200 km mialem trzy okazje do zatrzymania sie, bo
wlasciciele/uzytkownicy jednosladow postanowili zrobic sobie postoj
na jezdni.

1. Rowerzysta w czasie rozmowy z kolega. Kolega na szerokim poboczu,
a rowerzysta z trudem balansujac na siodelku, na jezdni. Spory ruch
z przeciwka zmusil mnie do zatrzymania sie.

2. Trzech skuterzystow naprawiajacych jeden z pojazdow. Dwa, chyba
sprawne, staly na szerokim i twardym poboczu, a trzeci naprawiany na
jezdni - naprawiajace towarzystwo wypinalo d... do polowy pasa.
Spory ruch z przeciwka zmusil mnie do zatrzymania sie.

3. Dwoch motocyklistow naprawiajacych jeden z motorow. Scena j.w -
szerokie twarde pobocze, sprawny motor na poboczu, zepsuty na jezdni
i naprawa odbywajaca sie z zadkami do polowy pasa. I jak powyzej,
spory ruch z przeciwka zmusil mnie do zatrzymania sie.

Oczywiscie jestem piratem drogowym, bo powinienem przewidziec i nie
jechac drogami, na ktorych te trzy, tworzace chyba nowa swiecka
tradycje akcje odbyly. Na swoje usprawiedliwienie dodam, ze jechalem
na tyle powoli, ze udalo mi sie zatrzymac :-P

Czasem tylko zastanawiam sie czy przypadkiem NIEKTORYM
jednosladowcom lepiej nie przysluzylyby sie nalepki (na wizjerach
helmow?) "uwaga samochody sa wszedzie" niz nalepki na samochodach
informujace, ze "motocykle sa wszedzie"...
    • trypel Re: Nowa jednosladowa tradycja. 27.04.09, 11:20
      jedyne wyjasnienie (nie usprawiedliwienie) to to że pewnych rzeczy nie da rady
      zrobić na miękkim poboczu bo tam centralka sie zapada i 15 s i sprzęt glebę zalicza.
      Zdarzyło mi sie w aucie że przez zwykłą gumę blokowałem jeden pas. Bo brak
      pobocza i rów od razu (trasa Rawicz-Wrocław w zeszłym roku).

      • emes-nju Re: Nowa jednosladowa tradycja. 27.04.09, 11:47
        W centralnej Polsce nie pada od miesiaca...

        Jezeli pobocze jest piaskowe albo zwirowe, to jest chyba twardsze od
        rozpalonego asfaltu ;-)

        No i ewentualnie miekkie pobocze nie tlumaczy rowerzysty z pkt. 1.
        • trypel Re: Nowa jednosladowa tradycja. 27.04.09, 11:54
          dlatego piszę że to nie usprawiedliwienie :)
          i nie o rowerzystach.

          Motocykl moze ważyć i 300 kg z czego połowa opiera sie w momencie takich
          polowych napraw na centralce o powierchni styku z podłożem koło 50 cm kw. (2x
          25), piasek odpada, żwir sie przesuwa zwłaszcza jak musisz coś zadziałać kluczem
          przy motocyklu.
          Najlepszy jest chodnik i betonowe płyty ale czesto poza terenem zabudowanym
          wystepują niedostatki chodnika :)
          • emes-nju Re: Nowa jednosladowa tradycja. 27.04.09, 11:57
            Ja duzo moge zrozumiec, ale "ubodlo" mnie nagromadzenia tych akcji i
            cos, czego nie da sie wytlumaczyc - wystawianie zadkow na jezdnie.
            Jezeli motor ma stac na asfalcie, to niech przynajmniej dzialania
            przy nim ogranicza sie do pobocza...
            • trypel Re: Nowa jednosladowa tradycja. 27.04.09, 13:19
              po prostu pech :)
              sam już ze 2 lata nie spotkałem jednoślada zepsutego na poboczu. Na szczęscie bo
              jak spotykam to wypada sie zatrzymac i spytac czy mogę pomóc :)

              za to faktycznie ostatnio na jednej trasie wawa-wroclaw spotkałem 2 szalone
              skutery robiące dziwne manewry na szosie. A do rowerzystów mam tylko jedną uwagę
              - pogaduszki w czasie jazdy jeden obok drugiego to nie najlepsze rozwiazanie :)
            • robertrobert1 Re: Nowa jednosladowa tradycja. 27.04.09, 13:32
              Tylko, ze łatwiej przejść i naprawiać z jednej i drugiej strony niż za każdym
              razem przestawiać tak motor, rower, skuter, hulajnogę aby naprawy dokonywać
              tylko z pobocza.
              • emes-nju Re: Nowa jednosladowa tradycja. 27.04.09, 13:54
                robertrobert1 napisał:

                > Tylko, ze łatwiej przejść i naprawiać z jednej i drugiej strony
                > niż za każdym razem przestawiać tak motor, rower, skuter,
                > hulajnogę aby naprawy dokonywać tylko z pobocza.

                Masz racje. Klopot w tym, ze naprawiajac "najlatwiej", najlatwiej
                tez udac sie w miejsce, w ktorym (chyba) nie potrzeba jakichkolwiek
                srodkow lokomocji...

                Wpadloby Ci do glowy lezec/kucac na ruchliwej jezdni poza terenem
                zabudowanym?
                • robertrobert1 Re: Nowa jednosladowa tradycja. 27.04.09, 23:14
                  emes-nju napisał:


                  > Wpadloby Ci do glowy lezec/kucac na ruchliwej jezdni poza terenem
                  > zabudowanym?

                  Na Ukrainie nie jeden raz widziałem naprawę ciężarówki stojącej na środkowym
                  pasie 3 pasmowej arterii. Taki widok tam nikogo nie dziwił i przy tym nie było
                  ani korków ani klaksonów. Tylko u nas w Polszcze każdemu coś na drodze przeszkadza.
                  • emes-nju Re: Nowa jednosladowa tradycja. 28.04.09, 10:40
                    robertrobert1 napisał:

                    > Na Ukrainie (...)

                    > Tylko u nas w Polszcze każdemu coś na drodze przeszkadza.

                    Juz taki dziwny jestem, ze nie lubie byc morderca - nawet kretyna,
                    ktory szwenda sie po jezdni, bo tam mu wygodniej naprawiac swoj
                    jednoslad mimo, ze obok jest szerokie i naprawde twarde pobocze (po
                    miesiacu bez opadow pobocze moze byc twardsze od rozgrzanego
                    asfaltu!).

                    PS. Na nikogo nie trabilem, a korka nie bylo. Zapewne dlatego, ze
                    ruch nie byl zbyt duzy z kierunku, z ktorego jechalem.
    • mejson.e Re: Nowa jednosladowa tradycja. 27.04.09, 13:13
      emes-nju napisał:

      > Czasem tylko zastanawiam sie czy przypadkiem NIEKTORYM
      > jednosladowcom lepiej nie przysluzylyby sie nalepki (na wizjerach
      > helmow?) "uwaga samochody sa wszedzie" niz nalepki na samochodach
      > informujace, ze "motocykle sa wszedzie"...

      Ja dodałbym jeszcze odblaskowe naklejki na wypinane zadki ... ;-)

      Pozdrawiam,
      Mejson
      --
      Automobil
      Forum pozytywnie zakręconych automaniaków.
    • jureek Re: Nowa jednosladowa tradycja. 27.04.09, 14:53
      Czteroślady stojące na jezdni w środku lasu lub pola (bo coś się zepsuło, bo
      siusiu trzeba itd.) nie rzucają Ci się w oczy? One nie zmuszają do zatrzymywania
      się? Masz rację, że takie postoje na jezdni są bardzo niebezpieczne, ale nie
      masz racji, że tak głupio zatrzymują się tylko jednoślady. Kierowcy dwuśladów
      nie są lepsi pod tym względem wcale.
      Jura
      • emes-nju Re: Nowa jednosladowa tradycja. 27.04.09, 15:17
        jureek napisał:

        > Czteroślady stojące na jezdni w środku lasu lub pola (bo coś się
        > zepsuło, bo siusiu trzeba itd.) nie rzucają Ci się w oczy?

        A wiesz, ze NIECO bardziej niz czolgajacy sie po jezdni naprawiac
        motoru? To moze byc np. kwestia wielkosci...

        Ale rozumiem - naprawianie motoru lezac na jezdni jest ok. Jezeli
        kierowca "dostosuje", to nic sie wydarzyc nie moze. Od dzis zaczynam
        naprawiac swoj samochod na srodku drogi - oszczedze na lawetach i
        serwisach :-P
        • jureek Re: Nowa jednosladowa tradycja. 27.04.09, 15:56
          emes-nju napisał:

          > Ale rozumiem - naprawianie motoru lezac na jezdni jest ok.

          Nie jest OK. Zle rozumiesz i wciskasz mi rzeczy, których nie napisałem.
          Napisałem wręcz coś odwrotnego: "Masz rację, że takie postoje na jezdni są
          bardzo niebezpieczne".
          Ja nie usprawiedliwiam takich zachowań, zwracam tylko uwagę na Twoje dość
          wybiórcze postrzeganie tego zjawiska. Takie zatrzymywanie pojazdu na jezdni nie
          jest bowiem wcale tylko specjalnością dwuśladów. Nieraz widzę w środku lasu
          samochód stojący na jezdni, a obok sikającego kierowcę. Co gorsza, takie rzeczy
          nawet na autostradzie się zdarzają.
          Jura


          > kierowca "dostosuje", to nic sie wydarzyc nie moze. Od dzis zaczynam
          > naprawiac swoj samochod na srodku drogi - oszczedze na lawetach i
          > serwisach :-P
          >
          • emes-nju Re: Nowa jednosladowa tradycja. 27.04.09, 16:03
            Sorry - zupelnie inaczej zrozumialem ton Twojej wypowiedzi.

            Nadal jednak jestem zdania, ze samochod i sikajacy NA POBOCZU
            czlowiek, to mniejsze zagrozenie (dla sikajacego) niz naprawa
            motoru, ktorej towarzyszy szwendanie sie po jezdni. To
            nieporownywalne zjawiska.
            • rekrut1 Re: Nowa jednosladowa tradycja. 27.04.09, 23:54
              emes, emes, uważaj, "motocykle są wszędzie"
              Pozdr.
              Pazdzioch
    • inguszetia_2006 Re: Nowa jednosladowa tradycja. 28.04.09, 10:16
      Witam,
      Jak to były ładne d...y to mogą wypinać;-D
      To taki mały gratis;-D Zamiast drzewka, czy góry ośnieżonej po sam
      szczyt i takich tam romatyzmów, to masz męski tyłeczek.
      Tylko muszą to być ładne tyłeczki, żadne tam spasione wielkie dupska.
      Dużo ładnych chłopa teraz jeździ na motocyklach i lubię sobie
      popatrzyć. Tajemnica. Co za tym kaskiem? Czy szczurza facjata,czy
      jakiś ładny Zdzisio?;-D
      Pzdr.
      Inguszetia
Pełna wersja