hanni 28.04.09, 09:28 "bo to bardzo dobry kierowca". Interesowaloby mnie, co myslicie o takiej wypowiedzi? Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
tiges_wiz Re: "Jechalismy tylko 2,5 godziny" 28.04.09, 09:30 ja wole uslyszec, ze sie dobrze jechalo, bo bylo plynnie i bez szarpania. Albo sie ciesze jak wszyscy sie pospia, bo to oznacza, ze czuja sie bezpiecznie. Odpowiedz Link Zgłoś
habudzik Re: "Jechalismy tylko 2,5 godziny" 28.04.09, 09:50 tiges_wiz napisał: > ja wole uslyszec, ze sie dobrze jechalo, bo bylo plynnie i bez szarpania. To akurat można łatwo załatwić - jechać ze stała niską prędkością . Nie będzie trzeba nagle hamować . Odpowiedz Link Zgłoś
hanni Re: "Jechalismy tylko 2,5 godziny" 28.04.09, 10:10 emes-nju napisał: > Ale gdzie?! To akurat nie ma nic do rzeczy. Odpowiedz Link Zgłoś
emes-nju Re: "Jechalismy tylko 2,5 godziny" 28.04.09, 10:28 hanni napisał: > emes-nju napisał: > > > Ale gdzie?! > > To akurat nie ma nic do rzeczy. Zajaczku puszysty! Ma do rzeczy! Wiem, ze nie zrozumiesz, ale jednak napisze - znajda sie tacy, co zrozumieja. Jezeli ktos stwierdzi, ze 400 km (PO POLSCE!!!) jechal 2,5 h, bo jest dobrym kierowca, to prychne mu w twarz. Jezeli stwierdzi, ze tyle czasu zajelo mu pokonanie 150-180 km, to uznam w nim dobrego kierowce. Trzymajacego sie przepisow i umiejacego jezdzic plynnie i skutecznie. Odpowiedz Link Zgłoś
hanni Re: "Jechalismy tylko 2,5 godziny" 28.04.09, 10:32 Gdybys darowal sobie tego "zajaczka puszystego" i inne akrobacje pod moim adresem to napisalbym, ze prawie sie z toba zgadzam ;) Odpowiedz Link Zgłoś
emes-nju Re: "Jechalismy tylko 2,5 godziny" 28.04.09, 10:34 Zajaczek jest (i bedzie) za jawne naigrywanie sie z nas ze Twoich szwajcarskich wyzyn :-P Odpowiedz Link Zgłoś
hanni Re: "Jechalismy tylko 2,5 godziny" 28.04.09, 10:36 A co mam robic? Klepac was po plecach pelen uznania za to, z czego gdzie indziej sie smieja? Odpowiedz Link Zgłoś
emes-nju Re: "Jechalismy tylko 2,5 godziny" 28.04.09, 10:58 nni napisał: > A co mam robic? Klepac was po plecach pelen uznania za to, z czego > gdzie indziej sie smieja? No wlasnie... Zajaczku puszysty :-P Odpowiedz Link Zgłoś
iberia.pl Re: "Jechalismy tylko 2,5 godziny" 30.04.09, 18:30 emes-nju napisał: > > Jezeli ktos stwierdzi, ze 400 km (PO POLSCE!!!) jechal 2,5 h, bo > jest dobrym kierowca, to prychne mu w twarz. Jezeli stwierdzi, ze > tyle czasu zajelo mu pokonanie 150-180 km, to uznam w nim dobrego > kierowce. Trzymajacego sie przepisow i umiejacego jezdzic plynnie i skutecznie. a jak w takim czasie przejedzie 250km? To jaka bedzie Twoja opinia o nim? Dodam,ze po jedynym kawalku autostrady jaki mamy:P. Odpowiedz Link Zgłoś
wichura Re: "Jechalismy tylko 2,5 godziny" 28.04.09, 09:54 Ciut za mało danych, ale ja to widzę tak: A) "tylko 2,5 godziny", bo na długiej prostej miszczu jechał prawie 200 kmh, wyprzedzał na wzniesieniach, spychał jadących z przeciwka i darł ryja przez CB "daj margines!". Pasażerowie zestresowani, autko ledwo zipie - nie zgodzę się, że to dobry kierowca, B) "tylko 2,5 godziny", bo sprawnie zbierał się do wyprzedzania (choć czasem i w miejscu niedozwolonym), odpowiednio wykorzystując możliwości samochodu i interpretując sytuację na drodze, a po podróży pasażerowie mogą powiedzieć, że się nie bali - zgoda, m.in. po tym poznaję dobrego kierowcę. Jak widać - na pewno nie odnoszę tego do jazdy zgodnie z przepisami. Odpowiedz Link Zgłoś
hanni Re: "Jechalismy tylko 2,5 godziny" 28.04.09, 10:10 Czyli w przypadku B bylbys tez pelen podziwu dla kierowcy? Odpowiedz Link Zgłoś
wichura Re: "Jechalismy tylko 2,5 godziny" 28.04.09, 15:39 Jeśli 2,5 h na danej trasie to dobry wynik to byłbym bliski wyrazów uznania dla umiejętności tego kierowcy (z formy pytania wnoszę, że chodzi o dobry i realny wynik). Jeśli potrafisz pokonać daną trasę naprawdę szybko (wiadomo - w odniesieniu do wielu kryteriów, m.in. posiadanego samochodu, stanu drogi, pory dnia) bez rzeczywistego uszczerbku dla bezpieczeństwa - jesteś dobrym kierowcą. Odpowiedz Link Zgłoś
hanni Re: "Jechalismy tylko 2,5 godziny" 28.04.09, 16:05 wichura napisał: > Jeśli potrafisz pokonać daną trasę naprawdę szybko (...) bez > rzeczywistego uszczerbku dla bezpieczeństwa - jesteś dobrym kierowcą. 1. Czyli ten, ktory pokona dana trase (w tych samych warunkach) wolniej (bo np. przepisowo) jest gorszym kierowca? Odpowiedz Link Zgłoś
emes-nju Re: "Jechalismy tylko 2,5 godziny" 28.04.09, 16:09 hanni napisał: > 1. Czyli ten, ktory pokona dana trase (w tych samych warunkach) > wolniej (bo np. przepisowo) jest gorszym kierowca? MOZE byc gorszym kierowca. Np. nie umie wyprzedzac (na jednojezdniowych polskich duktach miedzynarodowych, jest to koniecznosc, a nie kaprys). Odpowiedz Link Zgłoś
hanni Re: "Jechalismy tylko 2,5 godziny" 28.04.09, 16:29 emes-nju napisał: > MOZE byc gorszym kierowca. Ale lepszym to juz nie, czy jak? > Np. nie umie wyprzedzac I to naprawde jest taka wielka sztuka? Odpowiedz Link Zgłoś
emes-nju Re: "Jechalismy tylko 2,5 godziny" 28.04.09, 16:35 hanni napisał: > emes-nju napisał: > > > MOZE byc gorszym kierowca. > > Ale lepszym to juz nie, czy jak? Gdzies indziej w tym watku robisz logiczny rozbior slowa "tylko", a jakos umyka Ci szalenie skomplikowane znaczenie slowa "MOZE"... > > Np. nie umie wyprzedzac > > I to naprawde jest taka wielka sztuka? Owszem. Jezeli nie robi sie tego na autostradzie, a na drodze pelnej pojazdow wszelakich oraz pieszych, to jest wielka sztuka. I, sadzac ze statystyk (czolowki sa na czolowej pozycji zabojcow), ta trudna sztuczka sporej czesci kierowcow nie wychodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
hanni Re: "Jechalismy tylko 2,5 godziny" 28.04.09, 16:53 emes-nju napisał: > Gdzies indziej w tym watku robisz logiczny rozbior slowa "tylko", a > jakos umyka Ci szalenie skomplikowane znaczenie slowa "MOZE"... Nic mi nie umyka. 1. Mamy stwierdzenie, ze dany kierowca jest dobry jesli dany odcinek "pokona naprawde szybko". 2. Ty to potwierdzasz z zastrzezeniem, ze kierowca jadacy wolniej MOZE byc gorszy. Wniosek z tego, chyba logiczny, ze wolniejszy kierowca nie musi byc gorszy od tego "naprawde szybkiego". 3. Pytanie o to, czy wolniejszy kierowca (bo jadacy np. przepisowo) moze tez byc lepszy od tego jadacego "naprawde szybko" jest chyba jak najbardziej uzasadnione? Czy moze jest to nie do pomyslenia? > Owszem. Jezeli nie robi sie tego na autostradzie, a na drodze > pelnej pojazdow wszelakich oraz pieszych, to jest wielka sztuka. Acha, "wielka sztuka"? Wlaczyc kierunkowskaz, zmienic ewentualnie bieg, wcisnac pedal gazu i zmienic na chwile pas? To wg ciebie jest naprawde "wielka sztuka"? Jak radzisz sobie, ze swiadomoscia, ze ta "wielka sztuke" wykonuja codziennie tysiace gospodyn domowych, nie przestajac w jej trakcie nawet nucic pod nosem szlagieru z radia albo sprzeczac sie ze swoimi bachorami na tylnym siedzeniu? Odpowiedz Link Zgłoś
wichura Re: "Jechalismy tylko 2,5 godziny" 28.04.09, 21:42 Odpowiedzi są na tyle nieprecyzyjne, na ile ogónikowe jest pytanie. Doprecyzowując zatem wcześniejsze wypowiedzi: jeśli dwóm kierowcom zależy na czasie (nie na podziwianiu widoków, małym spalaniu czy koniecznie niezłamaniu żadnego przepisu - tylko czasie) i jeden z nich - zachowując przy tym opisane wcześniej warunki bezpieczeństwa - (nie dysponując wyraźnie lepszym samochodem) pokonuje trasę szybciej od drugiego, to zapewne jest lepszym kierowcą. Kontrprzykład: jeśli dwóm kierowcom zależy wyłącznie na ekonomii, to ten który w danej trasie osiągnie mniejsze spalanie - jest zapewne lepszym kierowcą = potrafi lepiej posługiwać się samochodem. "Acha, "wielka sztuka"? Wlaczyc kierunkowskaz, zmienic ewentualnie bieg, wcisnac pedal gazu i zmienic na chwile pas?" Może nie wielka, jednak sztuka - wymaga trochę wprawy. Wystarczy rozejrzeć się wokół siebie: co chwilę w trasie widzimy źle przygotowane wyprzedzanie (nie sygnalizowane, bez redukcji biegu, gdzie rozpędzanie odbywa się na przeciwległym pasie i trwa "wieki") - a potem dziwimy się "czarnym punktom" na środku długiej prostej. Odpowiedz Link Zgłoś
hanni Re: "Jechalismy tylko 2,5 godziny" 29.04.09, 09:45 Problem w tym, ze w przypadku cytowanej wypowiedzi nie chodzi wcale o jakies laboratoryjne przypadki "dwoch kierowcow" jadacych w identycznych warunkach etc. a o stwierdzenie wziete "z zycia". Dorosla osoba ocenia "umiejetosci" kierowcy wedlug kryterium, jakim jest czas przejazdu. Ty - z tego co widze - zdajesz sie podzielac ten sposob rozumowania. Dlatego wlasnie interesowaloby mnie opinia kogos takiego jak ty o kierowcy, ktory pokonalby ta trase np. w 3,5 godziny i ewentualnie trzymajac sie jeszcze ograniczen? Kiepski kierowca? Odpowiedz Link Zgłoś
edek40 Re: "Jechalismy tylko 2,5 godziny" 28.04.09, 09:57 > Interesowaloby mnie, co myslicie o takiej wypowiedzi? Jest szalenie interesujaca. A co powiesz o kierowcy, ktory powie: "jechalismy tylko godzine, bo to bardzo dobry kierowca"? Odpowiedz Link Zgłoś
mejson.e Re: "Jechalismy tylko 2,5 godziny" 28.04.09, 09:57 Jeśli to czas przejazdu przez Warszawę w godzinach szczytu to jednak zły kierowca był... Pozdrawiam, Mejson -- Automobil Forum pozytywnie zakręconych automaniaków. Odpowiedz Link Zgłoś
habudzik Re: "Jechalismy tylko 2,5 godziny" 28.04.09, 09:59 Może to zachwyt nad kierowcą który ringiem wziął Monachium . Mi to tyle zajęło więc moze też jestem dobry . Odpowiedz Link Zgłoś
hanni Re: "Jechalismy tylko 2,5 godziny" 28.04.09, 10:12 Mam nadzieje, ze to byl sarkazm? ;) Odpowiedz Link Zgłoś
habudzik Re: "Jechalismy tylko 2,5 godziny" 28.04.09, 10:19 hanni napisał: > Mam nadzieje, ze to byl sarkazm? ;) Nie . Poważnie od strony Austrii aż za Monachium jechałem coś kole tego . Odpowiedz Link Zgłoś
hanni Re: "Jechalismy tylko 2,5 godziny" 28.04.09, 10:25 To chyba mnie troche rozczarowales. Odpowiedz Link Zgłoś
habudzik Re: "Jechalismy tylko 2,5 godziny" 28.04.09, 10:40 Nie rozumiem , czym Cie rozczarowałem ? Odpowiedz Link Zgłoś
hanni Re: "Jechalismy tylko 2,5 godziny" 28.04.09, 10:47 habudzik napisał: > Nie rozumiem , czym Cie rozczarowałem ? Tym, ze CHYBA? tez uwazasz czas przejazdu jako wazny wyznacznik "umiejetnosci" kierowcy? Odpowiedz Link Zgłoś
hanni No dobra, objasnie. 28.04.09, 10:45 Scielo mnie z nog, jak uslyszalem ta wypowiedz. Czas przejazdu jako wyznacznik umiejetnosci(!) kierowcy - to cos tak glupiego, ze az nie chcialem uwierzyc. To przejaw albo krancowej infantylnosci albo tego, co okresla sie analfabetyzmem funkcjonalnym i w czym niestety Polska jest niechlubnym liderem Europy. Odpowiedz Link Zgłoś
habudzik Re: No dobra, objasnie. 28.04.09, 10:50 A , teraz to już rozumiem . Osoba wypowiadajaca te słowa uważa że im szybciej kierowca pokonuje dany odcinek tym jest lepszym kierowcą . Przepraszam ale tak się przyzwyczaiłem do tego typu podejść iż nie zwróciłęm nań uwagi . U nas dobry kierowca to taki który po imieninach wraca samochodem i jeszcze nie został złapany . Odpowiedz Link Zgłoś
hanni Re: No dobra, objasnie. 28.04.09, 11:03 habudzik napisał: > Przepraszam ale tak się przyzwyczaiłem do tego typu podejść iż nie zwróciłęm nań uwagi. Rutyna. Pewnie tez bym nie zwrocil uwagi, gdybym wiekszosc czasu spedzal w PL. Ale po tylu latach zycia i socjalizacji kilkaset kilometrow na zachod od Polski taka wypowiedz sciela mnie tak samo, jak scielaby wiekszosc ludzi tutaj. > U nas dobry kierowca to taki który po imieninach wraca samochodem i jeszcze nie został złapany. Ale chyba powoli sie to juz jednak troche zmienia? Odpowiedz Link Zgłoś
habudzik Re: No dobra, objasnie. 28.04.09, 11:12 hanni napisał: > habudzik napisał: > > > Przepraszam ale tak się przyzwyczaiłem do tego typu podejść iż nie zwróci > łęm > nań uwagi. > > Rutyna. Pewnie tez bym nie zwrocil uwagi, gdybym wiekszosc czasu spedzal w PL. > Ale po tylu latach zycia i socjalizacji kilkaset kilometrow na zachod od Polski > taka wypowiedz sciela mnie tak samo, jak scielaby wiekszosc ludzi tutaj. > > > U nas dobry kierowca to taki który po imieninach wraca samochodem i jeszc > ze > nie został złapany. > > Ale chyba powoli sie to juz jednak troche zmienia? Owszem . "Trzeźwe poniedziałki" wyeliminowały najlepszych kierowców na 2 lata. Odpowiedz Link Zgłoś
hanni Re: No dobra, objasnie. 28.04.09, 11:16 habudzik napisał: > Owszem . "Trzeźwe poniedziałki" wyeliminowały najlepszych kierowców na 2 lata. ;) Czesto kursuje do Polski i widze jednak pozytywne zmiany. Wsrod znajomych i rodziny nikt nie pije, gdy jedzie i nikt mnie tez nie namawia. Na drogach ogolnie tez sie troche uporzadkowalo w porownaniu np. z koncem lat 90-tych. Odpowiedz Link Zgłoś
edek40 Re: No dobra, objasnie. 28.04.09, 12:35 > Scielo mnie z nog, jak uslyszalem ta wypowiedz. Czas przejazdu jako wyznacznik > umiejetnosci(!) kierowcy - to cos tak glupiego, ze az nie chcialem uwierzyc. > > To przejaw albo krancowej infantylnosci albo tego, co okresla sie analfabetyzmem > funkcjonalnym i w czym niestety Polska jest niechlubnym liderem Europy. Nie kolego. Postawiles, jak zwykle, teze. Tym razem w swojej glowie. A teraz probujesz znowu zmieszac z blotem Polakow za kierownica. Spiesze wiec wyjasnic. Ja jestem dobrym kierowca i wiekszosc tras pokonuje wolniej niz wielu innych. Ja pokonuje ja wolniej, bo jestem dobrym kierowca. Moge wiec spokojnie napisac, ze pokonalem trase w 2,5 godziny bo jestem dobrym kierowca. I zaraz dodac, ze innym wystarcza powiedzmy 2 godziny i 15 minut... Odpowiedz Link Zgłoś
hanni Re: No dobra, objasnie. 28.04.09, 12:49 edek40 napisał: > Nie kolego. Postawiles, jak zwykle, teze. Tym razem w swojej glowie. A teraz > probujesz znowu zmieszac z blotem Polakow za kierownica. Spiesze wiec wyjasnic. > Ja jestem dobrym kierowca i wiekszosc tras pokonuje wolniej niz wielu > innych. Ja pokonuje ja wolniej, bo jestem dobrym kierowca. Moge wiec spokojnie > napisac, ze pokonalem trase w 2,5 godziny bo jestem dobrym kierowca. I zaraz > dodac, ze innym wystarcza powiedzmy 2 godziny i 15 minut... No dobra, odgrazasz sie, ze mi cos "wyjasnisz" konczac "wyjasnienia" na opisie twojego stylu jazdy. Kwestia jednak nie dotyczy ciebie (niestety) i twojego stylu jazdy a generalnie sensu i ODBIORU sformulowan, gdzie umiejetnosci kierowcy oceniane sa wedlug czasu przejazdu okreslonego odcinka - co jednoznacznie z cytowanej wypowiedzi wynika. Odpowiedz Link Zgłoś
edek40 Re: No dobra, objasnie. 28.04.09, 12:53 > Kwestia jednak nie dotyczy ciebie (niestety) i twojego stylu jazdy a generalnie > sensu i ODBIORU sformulowan, gdzie umiejetnosci kierowcy oceniane sa wedlug > czasu przejazdu okreslonego odcinka - co jednoznacznie z cytowanej wypowiedzi > wynika. Wynika, bo taka sobie postawiles teze i probujesz ja udowadniac. A ja probuje udownic, ze nie masz racji. Otoz z uwagi na to, ze jestem dobrym kierowca, jade tylko 2,5 godziny. Wariaci schodza do 2 godzin, a lapety przekraczaja 3 godziny, bo boja sie np. przepisowo wyprzedzac w terenie zabudowanym. Odpowiedz Link Zgłoś
hanni Re: No dobra, objasnie. 28.04.09, 12:59 edek40 napisał: > Wynika, bo taka sobie postawiles teze i probujesz ja udowadniac. Mylisz sie. Nie stawiam zadnej "tezy". Wniosek, ktory wynika z cytowanej wypowiedzi jest jednoznaczny o czym pisze tez jureek. > A ja probuje udownic, ze nie masz racji. Nie polemizuj ze mna tylko z tym, ktory powiedzial, ze pewien "kierowca jest bardzo dobry" "PONIEWAZ jechal TYLKO" tyle a tyle czasu. > Otoz z uwagi na to, ze jestem dobrym kierowca, jade > tylko 2,5 godziny. Wariaci schodza do 2 godzin, a lapety > przekraczaja 3 godziny, bo boja sie np. przepisowo wyprzedzac w > terenie zabudowanym. Krotko mowiac tylko ty jestes dobry kierowca a ci, ktorzy jada szybciej lub wolniej od ciebie nimi nie sa. Oryginalne. Odpowiedz Link Zgłoś
klemens1 Re: No dobra, objasnie. 28.04.09, 21:02 > Krotko mowiac tylko ty jestes dobry kierowca a ci, ktorzy jada szybciej lub > wolniej od ciebie nimi nie sa. > Oryginalne. Tak, na pewno to miał na myśli. Jeśli chodzi o "szybciej lub wolniej", to już 1 sekunda różnicy czyni z innych gorszych kierowców. Odpowiedz Link Zgłoś
jureek Re: No dobra, objasnie. 28.04.09, 12:51 edek40 napisał: > Nie kolego. Postawiles, jak zwykle, teze. Tym razem w swojej glowie. A teraz > probujesz znowu zmieszac z blotem Polakow za kierownica. Spiesze wiec wyjasnic. > Ja jestem dobrym kierowca i wiekszosc tras pokonuje wolniej niz wielu > innych. Ja pokonuje ja wolniej, bo jestem dobrym kierowca. Moge wiec spokojnie > napisac, ze pokonalem trase w 2,5 godziny bo jestem dobrym kierowca. I zaraz > dodac, ze innym wystarcza powiedzmy 2 godziny i 15 minut... Twój wywód byłby sensowny, gdyby nie słówko "tylko" w tytułowym zdaniu. Jura Odpowiedz Link Zgłoś
hanni Re: No dobra, objasnie. 28.04.09, 12:54 jureek napisał: > Twój wywód byłby sensowny, gdyby nie słówko "tylko" w tytułowym zdaniu. Otoz to! Slowko to wyraznie implikuje, ze umiejetnosci kierowcy sa tym lepsze, im krotszy czas przejazdu. Odpowiedz Link Zgłoś
edek40 Re: No dobra, objasnie. 28.04.09, 13:04 > Otoz to! Slowko to wyraznie implikuje, ze umiejetnosci kierowcy sa tym lepsze, > im krotszy czas przejazdu. Wyzej napisalem, ze to tylko teza, ktora probujesz udowodnic. Odpowiedz Link Zgłoś
hanni Re: No dobra, objasnie. 28.04.09, 13:09 edek40 napisał: > Wyzej napisalem, ze to tylko teza, ktora probujesz udowodnic. Wyzej napisalem, ze to jednoznaczny wniosek z cytowanej wypowiedzi, ktora nie jest mojego autorstwa. Odpowiedz Link Zgłoś
pacanek_ten_prawdziwy Re:Do hanni 28.04.09, 13:03 Hallo Napisales : "Scielo mnie z nog, jak uslyszalem ta wypowiedz. Czas przejazdu jako wyznacznik umiejetnosci(!) kierowcy - to cos tak glupiego, ze az nie chcialem uwierzyc. To przejaw albo krancowej infantylnosci albo tego, co okresla sie analfabetyzmem funkcjonalnym i w czym niestety Polska jest niechlubnym liderem Europy. " Dziwie sie ze inni chca z Toba jeszcze sie zwajemnie obrazac ( bo z dyskusja nie ma to nic wspolnego ) . Musisz sie w swoich postach koniecznie dowartosciowywac ??? Pozdrawiam analfabeta funkcjonalny -POLAK- pacanek Odpowiedz Link Zgłoś
edek40 Re: "Jechalismy tylko 2,5 godziny" 28.04.09, 10:21 Nie. Budzik przyznaje sie, ze po Warszawie jezdzi 160 km/h oraz wpycha sie na zapchany pas do skretu w lewo. To pirat. Odpowiedz Link Zgłoś
inguszetia_2006 Re: "Jechalismy tylko 2,5 godziny" 28.04.09, 10:57 Witam, Ale o co chodzi z tym czasem? Ktoś rekord ustanowił na trasie Warszawa-Koszalin?;-D Czy co? A tak wogóle, to nie ma co się obrażać o króliczka puszystego;-D Raczej, bać się trzeba;-P Pzdr. Inguszetia Odpowiedz Link Zgłoś
nioma Re: "Jechalismy tylko 2,5 godziny" 28.04.09, 11:06 Króliczki mogą byc całkiem fajne. Odpowiedz Link Zgłoś
nelsonek Re: "Jechalismy tylko 2,5 godziny" 28.04.09, 12:02 Jechal 2,5 godziny w 24-godzinnym okresie rozliczeniowym, czy "za jednym szlagiem"? :) Odpowiedz Link Zgłoś
kozak-na-koniu Re: "Jechalismy tylko 2,5 godziny" 28.04.09, 12:50 hanni napisał: > "bo to bardzo dobry kierowca". > > Interesowaloby mnie, co myslicie o takiej wypowiedzi? Myślimy, że jeśli tylko tyle czasu zajęło im przejechanie samochodem osobowym z jednego końca Grazu na drugi (bo jak wiadomo, wszyscy tam jeżdżą 30 - no, najwyżej 33km/godz., nie ma obwodnic ani arterii łączących poszczególne dzielnice itd.), to lepszym kierowcą być już nie może.:P Odpowiedz Link Zgłoś
hanni Re: "Jechalismy tylko 2,5 godziny" 28.04.09, 12:51 kozak-na-koniu napisał: > Myślimy, że Tzn. ty i twoj koń? Odpowiedz Link Zgłoś
kozak-na-koniu Re: "Jechalismy tylko 2,5 godziny" 28.04.09, 12:56 Nie. Ja - i Wy, towrzysze, albowiem wiadomym jest, że przy hamowaniu ze 190km/godz. obraz na siatkówce oka zmniejsza się o 3/4, a może nawet jeszcze bardziej.:D Odpowiedz Link Zgłoś
klemens1 Ja jechałem tylko 5 minut 28.04.09, 14:50 Czyli jestem lepszym kierowcą. Odpowiedz Link Zgłoś
billy.the.kid Re: Ja jechałem tylko 5 minut 28.04.09, 17:49 ja jechałem tę samą tyrasę 4 godziny. I CO Z TEGO??? Odpowiedz Link Zgłoś
kozak-na-koniu Re: Ja jechałem tylko 5 minut 29.04.09, 08:18 A ja tę samą trasę przechodzę pieszo w godzinę.:P Odpowiedz Link Zgłoś
rapid130 Re: "Jechalismy tylko 2,5 godziny" 28.04.09, 17:53 Re: "Jechalismy tylko 2,5 godziny, bo to bardzo dobry kierowca". Przytykam ucho na takie teksty. Tiges odpowiedział za mnie. Nie kręcą mnie "rekordy" czasów przejazdu. Parę latek temu mój kuzyn, starszy o naście lat z uśmieszkiem skomentował informację moich pasażerek, że trasę blisko 200 km do jego hacjendy pokonaliśmy w 3 godziny - kompromitująco długo. ;) Zwłaszcza że sprzęt był dość mocny i szybki. ;) Jechaliśmy Skodą Superb 1.8T z parku prasowego. Przeważnie po pięknej, malowniczej, ale krętej i połatanej w wielu miejscach trasie na Pomorzu. - Ty wiesz, że ja tę trasę zrobiłbym tym autem w 2'20"-2'30"? - Wiem. Ale u mnie priorytetem był komfort pasażerów i dobrostan użyczonego samochodu. ...po czym nastąpił koniec dyskusji na ten temat. Generalnie kierowcy dzielą się na piratów jeżdżących szybciej od Ciebie i palantów jeżdzących wolniej od Ciebie. ;)))))))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
trypel Re: "Jechalismy tylko 2,5 godziny" 28.04.09, 18:23 a jak to jest w przypadku kierowców zawodowych? Powiedzmy mam firmę np we Francji. Zatrudniam 10 kierowców. Ponieważ mieszkam we Francji to oni oczywiscie jezdzą zgodnie z przepisami i żadnych mandatów a nic nigdy... No i po 2 latach robie statystykę i okazuje sie że zawsze najszybciej u celu jest Zenek a Rysiek zawsze jedzie najdłużej. Powiedzmy sobie ze to transport małych drogich rzeczy więc jezdżą dostawczakami bez tacho. I teraz dla mnie jako własciciela Zenek jest zdecydowanie lepszym kierowcą niż Rysiek który został wezwany na dywanik żeby swoje umiejętnosci podwyższyć. Czy moze we francuskiej firmie lepszy bedzie ten kierowca co wolniej dojezdza na miejsce i np zamiast robić 5 kursów dziennie robi 3? Bo jako własciciel tejże firmy powiedziałbym że mam jednego bardzo dobrego kierowcę i jednego kiepskiego (ale go nie wywale bo we Francji to nie takie łatwe) a reszta miesci sie w środku. Odpowiedz Link Zgłoś
billy.the.kid Re: "Jechalismy tylko 2,5 godziny" 29.04.09, 20:39 Pewnego dnia nie będziesz miał zenka-za auto, może dostanieszz jakieś auto-casco-kwiaty na grób zenka też będą kosztowac- kondolencje nieutulonej w zalu rodzinie. rysiek-jeśli go nbie zwolnisz -bedzie jeździł do emerytury. Odpowiedz Link Zgłoś
trypel Re: "Jechalismy tylko 2,5 godziny" 30.04.09, 07:41 absolutnie niekoniecznie. I w jednym i w drugim przypadku. Jest mnóstwo osób jezdzących wolno i beznadziejnie niebezpiecznie wiec to Rysiek moze nie dożyć emerytury Odpowiedz Link Zgłoś
hanni Re: "Jechalismy tylko 2,5 godziny" 30.04.09, 08:19 Ale statystycznie jest niestety tak, ze im szybciej, tym niebezpieczniej. Odpowiedz Link Zgłoś
kozak-na-koniu Re: "Jechalismy tylko 2,5 godziny" 30.04.09, 08:26 Statystycznie, koleś, to skoro mój koń ma 4 nogi a ja 2 - to ponad wszelką wątpliwość każdy z nas ma przeciętnie 3 nogi.:) Odpowiedz Link Zgłoś
trypel Re: "Jechalismy tylko 2,5 godziny" 30.04.09, 10:55 ale w tym wypadku ten Rysiek odbiega od średniej na minus, wiec moze jest złym kierowcą. I w tym wypadku Zenek jest lepszy (i szybszy) i to jest fakt. I szczerze mówiac dopóki nie przynosi mi mandatów i nie goni go policja to nie obchodzi mnie jak jezdzi jesli spełnia wszystkie oczekiwania. I tak podchodzą również ludzie na zachodzie. Jak dzwonię do Schenkera w sprawie przyspieszenia dostawy to Helga którą znam od lat 10 od razu mówi że wyśle mi Helmuta bo on zawsze pierwszy jest na miejscu. Mimo że statystycznie szybciej oznacza niebezpieczniej. Zgoda. Ale to nie znaczy absolutnie nic w danym przykładzie. Mój osobisty ojciec trasę 400 km do mnie robi w 8-9 godzin (poważnie) ja robię w 6 jesli jadę zgodnie z przepisami. Czy to znaczy że on jedzie bezpieczniej? Nie - on nie widzi zbyt dobrze i nie moze jechać szybciej niż 70-80. Ale statystycznie on jedzie bezpieczniej :D Odpowiedz Link Zgłoś
hanni Re: "Jechalismy tylko 2,5 godziny" 30.04.09, 11:21 forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=510&w=94609794&a=94657946 Odpowiedz Link Zgłoś
trypel Re: "Jechalismy tylko 2,5 godziny" 30.04.09, 11:37 OK to odwrócę twoją tezę - jeżeli wiem że pokonanie odcinka X moze zając między np 4 a 5 godzin (wg np innych albo wg gpsa) to kierowcę który zrobi to w 3 nie nazwę dobrym tylko wariatem (nawet jesli wiem że mi sie to też zdarza), natomiast jesli usłysze ze ktos robi tę samą trasę zawsze w więcej niż 6 godzin to wg mnie kiepskim kierowcą. Odpowiedz Link Zgłoś
naprawdetrzezwy Jak to, co myśłimy? Że jechali krótko, a kierowca 30.04.09, 11:36 jest dobry, w ocenie opowiadającego. I niczego więcej z tych informacji nie da się wycisnąć. Odpowiedz Link Zgłoś
hanni Re: Jak to, co myśłimy? Że jechali krótko, a kier 30.04.09, 11:39 A co sadzisz o samym opowiadajacym i jego systemie wartosciowania? Odpowiedz Link Zgłoś
naprawdetrzezwy Za mało danych. 30.04.09, 11:58 Na podstawie tych dostępnych mogę tylko powiedzieć, że opowiadającemu podobała się jazda, jechali tylko 2 i pół godziny, a to dlatego, że wg opowiadającego kierowca był dobrym kierowcą. :-) (mój szwagier jest dobrym kierowcą. kilkadziesiąt lat za kółkiem, w tym jakieś 35 w rajdach i wyścigach. jeżdzi się z nim świetnie, bo to dobry kierowca. np. jakieś-tam-dystans-na-jakiejś-tam-trasie zajmuje mu tyko 2 i pół godziny.) ;-) Śmieszą mnie te zaangażowane wypowiedzi na temat trasy i dystansu, choć go w założeniach nie ma wcale. Już to konfabulują na temat okoliczności, już to odsądzają od czci i wiary rzeczonego kierowcę, choć ABSOLUTNIE nie mają pojęcia o co chodziło autorowi wypowiedzi. Muszę przyznać, że pięknie ich wszystkich wypuściłeś. :-) A teraz napisz całą resztę o tym kierowcy, opowiadającym, trasie i stylu jazdy. Odpowiedz Link Zgłoś
iberia.pl zależy jaki dystans 30.04.09, 18:27 hanni napisał: > "bo to bardzo dobry kierowca". > > Interesowaloby mnie, co myslicie o takiej wypowiedzi? Choc z reguly takie przechwalki mnie irytuja, bo niestety najczesciej oznaczaja gnanie ile fabryka dala bez wzgledu na warunki itd. Odpowiedz Link Zgłoś
hanni Re: zależy jaki dystans 30.04.09, 19:54 iberia.pl napisała: > Choc z reguly takie przechwalki mnie irytuja, bo niestety > najczesciej oznaczaja gnanie ile fabryka dala Reaguje podobnie choc z nieco innego powodu. Odpowiedz Link Zgłoś
kozak-na-koniu Re: zależy jaki dystans 30.04.09, 20:04 ...A ja jechałem aż 3 godziny, bo nie znałem drogi i się zgubiłem - to jestem złym kierowcą, prawda? Odpowiedz Link Zgłoś
hanni Chciales byc dowcipny? 30.04.09, 20:11 Daj cos napisac koniowi. Moze jemu wyjdzie. Odpowiedz Link Zgłoś
kozak-na-koniu Re: Chciales byc dowcipny? 30.04.09, 20:18 Nie, to Ty jesteś dowcipny, od pierwszego postu w tym wątku i nie pierwszy raz na tym forum. Mój kuń tak rży, że aż czkawki dostał.:))) Odpowiedz Link Zgłoś
hanni Re: Chciales byc dowcipny? 30.04.09, 20:30 kozak-na-koniu napisał: > Nie, to Ty jesteś dowcipny Czego i tobie zycze. Nie trac nadzieji, moze kiedys cos ci wyjdzie. Odpowiedz Link Zgłoś
kozak-na-koniu Re: Chciales byc dowcipny? 30.04.09, 22:36 hanni napisał: > Nie trac nadzieji, moze kiedys cos ci wyjdzie. Po polsku pisze się "nadziei". Odpowiedz Link Zgłoś
hanni Re: Chciales byc dowcipny? 01.05.09, 10:23 kozak-na-koniu napisał: > O - wyszło!:) ale tobie ciagle jeszcze nie. Odpowiedz Link Zgłoś
carnivore69 bo to bardzo dobry hydraulik 01.05.09, 10:54 > Interesowaloby mnie, co myslicie o takiej wypowiedzi? To samo co o wypowiedzi: "Hydraulik naprawil nam odplyw w pol godziny. Bo to bardzo dobry fachowiec". Mowiacy zalozyl raczej wysoka wydajnosc wykonawcy, a nie to, ze poszedl on na skroty. Pzdr. Odpowiedz Link Zgłoś
trypel Re: Bo to swietny chirurg 06.05.09, 10:29 bardziej realna wypowiedź o byłym chirurgu: " w swojej karierze wykonał 3500 operacji, to wspaniałe osiągniecie bo inni w tym samym czasie dokonuja srednio 2000" Odpowiedz Link Zgłoś
carnivore69 Re: Bo to swietny chirurg 06.05.09, 11:05 Jesli w trzy godziny potrafil zrobic to, z czym przecietny chirurg chrzanilby sie przez piec, to znaczy ze swietny. Pzdr. Odpowiedz Link Zgłoś
hanni Re: Bo to swietny chirurg 06.05.09, 11:32 carnivore69 napisał: > Jesli w trzy godziny potrafil zrobic to, z czym przecietny chirurg chrzanilby > sie przez piec, to znaczy ze swietny. Nawet jesli lamie obowiazujace reguly i podejmuje ryzykowne decyzje? Odpowiedz Link Zgłoś
carnivore69 Re: Bo to swietny chirurg 06.05.09, 14:57 Ceteris paribus. Inaczej zadne porownanie nie ma sensu. Pzdr. Odpowiedz Link Zgłoś
edek40 Re: Bo to swietny chirurg 06.05.09, 15:11 > Nawet jesli lamie obowiazujace reguly i podejmuje ryzykowne decyzje? Skad takie domniemanie? Jakie przeslanki powyzszego zdania powoduja podejrzenie, ze wykonanie czegos szybko i sprawnie oznacza robienie tego po lebkach, z naruszeniem prawa i dobrej praktyki? Chodzi o to, ze rozmawiamy o Polakach? Tak mi sie wydaje. Postawiles teze i probujesz ja na sile udowodnic. Odpowiedz Link Zgłoś
inguszetia_2006 Re: Bo to swietny chirurg 06.05.09, 15:44 carnivore69 napisał: > Jesli w trzy godziny potrafil zrobic to, z czym przecietny chirurg chrzanilby > sie przez piec, to znaczy ze swietny. > > Pzdr. Witam, Jest dokładnie tak jak napisałeś. Nie wszyscy jednak w Polszcze zdają sobie z tego sprawę. Tylko ci lekarze, którzy pracowali za granicą w topowych szpitalach. I ich rodziny;-D Reszta będzie klepać, że operacja musi trwaaać. A to bzdura. Czym sprawniejsze ręce, czym pewniejsze ruchy, tym lepiej dla wszystkich. Pzdr. Inguszetia Odpowiedz Link Zgłoś