kolejny raz o promilach

03.06.09, 23:46
parę lat temu Chorwacja wprowadziła limit 0,0 promila dla kierowców.
W tym roku, po przeprowadzeniu badań niezbicie dowodzących że liczba wypadków
uzależnionych od alkoholu nie zwiększyła sie przez to ani nie zmniejszyła a
jedynym efektem było karanie kierowców po jednym piwie czy kieliszku wina do
obiadu wrócili do dawnych zasad -0,5 promila masz prawo mieć we krwi.
Czyli można przyznać sie do błędu :)
A że przy okazji w tym roku zlikwidowali obowiązek całorocznej jazdy na
światłach to już przypadek. Po prostu to tez nie miało żadnego wpływu na wypadki.
Podoba mi sie Zagrzeb.
    • edek40 Re: kolejny raz o promilach 04.06.09, 09:05
      O ile kwestia alkoholu jest bezdyskusyjna, tu nawet nasze 0,2 to kpina i robienie "bandytow". Jesli chodzi o jazde na swiatlach w Chorwacji, to rowniez kpina. Przy tylu slonecznych dniach, wzglednie stabilnej pogodzie, to nonsens. Jednak w Polsce wciaz nie moge ostatecznie wyrobic sobie zdania. Gdyby polscy kierowcy, zgodnie z KD, wlaczali swiatla zawsze w wypadku opadow, z glowa w wypadku kiepskiej widocznosci, to jazda na swiatlach nie mialaby sensu. Gdyby do tego wiekszosc ruchu odbywala sie po "przewidywalnych" drogach, to rowniez swiecenie nie byloby zasadne. Jednak na naszych kretych, dziurawych, deszczowo-mglistych drogach...
      • inguszetia_2006 Re: kolejny raz o promilach 04.06.09, 09:26
        edek40 napisał:

        > O ile kwestia alkoholu jest bezdyskusyjna, tu nawet nasze 0,2 to
        kpina i robien
        > ie "bandytow". Jesli chodzi o jazde na swiatlach w Chorwacji, to
        rowniez kpina.
        > Przy tylu slonecznych dniach, wzglednie stabilnej pogodzie, to
        nonsens. Jednak
        > w Polsce wciaz nie moge ostatecznie wyrobic sobie zdania. Gdyby
        polscy kierowc
        > y, zgodnie z KD, wlaczali swiatla zawsze w wypadku opadow,
        z glowa w wyp
        > adku kiepskiej widocznosci, to jazda na swiatlach nie mialaby
        sensu. Gdyby do t
        > ego wiekszosc ruchu odbywala sie po "przewidywalnych" drogach, to
        rowniez swiec
        > enie nie byloby zasadne. Jednak na naszych kretych, dziurawych,
        deszczowo-mglis
        > tych drogach...
        Witam,
        Nie odpuszczaj tak łatwo;-D
        Ja nie odpuszczę, bo na światłach jeżdżę od 9 lat.
        W ciągu tych 9 lat nie miałam wypadku. Mogłabym statystykę utworzyć
        na bazie tego faktu. Ale nie zrobię tego, bo to byłaby kpina z
        rozumu;-D
        Poważny wypadek miałam jako młody kierowca,więc tutaj statystyka
        punktuje. Faktycznie, teraz chyba nie dałabym się tak załatwić.
        Zrobiłabym obrót wokół własnej osi i dodała gazu;-DDDD Ale nie
        Reno5. Może Subaru by mnie uratowało;-D Ha, ostatnio ścignęłam się z
        Subaru,jechałam Foką 2.0. Zachciało mi się wrażeń, ale odpuściłam
        jak zobaczyłam,że Subaru daje mi fory, a i tak jestem w d..ie
        dolnej, za przeproszeniem. Chwila prawdy trwała kilka sekund;-D
        Co do pijanych, zawsze będą.
        Limit 0,0 jest absurdalny, bo po cukierkach z alkoholem, jak
        dmuchniesz, to możesz mieć już 0,2. Ratuje cię umycie zębów, ale
        komu by się chciało?;-D
        Pzdr.
        Inguszetia




        • trypel Re: kolejny raz o promilach 04.06.09, 09:45
          a jako młody kierowca jechałas na swiatłach czy bez? wtedy jak wypadek miałas :)

          Pijani zawsze bedą ale o ile łatwiej pokazac że sie ich łapie zatrzymując tych
          po jednym kieliszku
          • inguszetia_2006 Re: kolejny raz o promilach 04.06.09, 09:54
            Witam,
            Oczywiście, że bez świateł, bo nie było przymusu, a ja uważałam, że
            jeżdżę dokonale i nic nie ma prawa mi się stać. Nawet jak jechałabym
            maluchem bez drzwi i na kapciach to też bym tak uważała.
            Uroki młodości;-D
            Pzdr.
            Inguszetia
            • trypel Re: kolejny raz o promilach 04.06.09, 10:43
              statystyka nie kłamie czyli w Twoim przypadku jazda bez swiateł konczy sie dużo
              gorzej niż na :)
    • emes-nju Re: kolejny raz o promilach 04.06.09, 12:16
      W ogole sie dziwie, ze w kraju, w ktorym nie ma posilku bez wina,
      ktos wpadl na taki, nomen omen, kacowaty pomysl jak 0,0 promila ;-)
      • trypel Re: kolejny raz o promilach 04.06.09, 12:41
        no ale na szczescie juz to zmienili
        • rekrut1 Re: kolejny raz o promilach 04.06.09, 14:13
          No tak, my jednak nie jesteśmy Chorwacją. Każda próba zmiany czegoś
          na lepsze, bardziej rozumne, sensowne kończy się stwierdzeniem ze
          strony politykierów (bo nie polityków)"u nas to nie przejdzie, nie
          zda egzaminu". No cóż,"każdy sądzi według siebie".
          Pozdr.
          Pazdzioch
          • trypel Re: kolejny raz o promilach 04.06.09, 14:40
            gorzej
            nawet jak cos sie zrobi i widać że to nie działa to za cholere nikt sie nie
            przyzna że to błąd i trzeba wrócic do starego rozwiązania lub poszukać innej drogi
Pełna wersja