Polskie drogi - dlaczego media i opinia publiczna

13.06.09, 13:23
milczą?

za tvn24:

"Tylko od środy na polskich drogach w 393 wypadkach zginęło 38 osób"

Nie jest to oczywiście jakieś odstępstwo od statystyk bo rocznie ginie 5500
osób co daje jakieś 15 dziennie więc i tu statystyka pasuje. Chodzi mi o coś
innego. O nacisk mediów i społeczeństwa na szybką rozbudowę dróg. Dlaczego
złodziejskie związki zawodowe potrafią robić zadymę i tylko IM (wg nich)
należne prawa a nie np zrobić wielką demonstrację albo strajk generalny w
Polsce przeciwko obecnej polityce budowy dróg.

5500 ludzi to z grubsza 20 boeingów 767 - załóżmy że nagle w jednym miesiącu 5
ich spada na ziemię - co robią wtedy linie lotnicze i boeing? - podejrzewam że
uziemiliby wszystkie samoloty 767 na świecie i badali sprawę.

Inny przykład: powiedzmy że autobusy w mieście X nagle się zapalają i giną
ludzie - to samo by było, uziemienie i sprawdzenie.

Oczywiście przez te przykłady nie chcę zamykać polskich dróg ale dać do
zrozumienia że taki stan rzeczy powinien już dawno doczekać się reakcji. Drogi
to krwioobieg gospodarki. Co z tego że płace małe i opłaca się postawić
fabrykę jeśli potem wywiezienie produkcji to koszmar. Poza tym koszty
wypadków, leczenia, policja, straż, sądy itp.

Chcemy pretendować do miana Europy a naprawdę drogi mamy jak w Afryce.
Społeczeństwo powinno nacisnąć rządzących a ci bez względu na poglądy powinni
pchnąć te sprawy. Uprościć przepisy, wytyczyć trasy itp.

W UK na zarejestrowanych 32 miliony samochodów ginie 3500 osób, w Niemczech 50
milionów samochodów - a tyle ofiar co u nas. A u nas jest około 15 milionów
samochodów. Czyli u nas ginie jakieś 3 - 4 razy więcej ludzi.

DLACZEGO TAK MUSI BYĆ?
    • fastaxe77 Re: Polskie drogi - dlaczego media i opinia publi 13.06.09, 13:32
      A tam... Postawi się jeszcze kilkuset jednookich bandytów więcej i spokój. No
      może jeszcze jakąś akcję "warzywo" albo o "wariatach drogowych".To, w ramach
      softwearu... ;-D
      • ayran Re: Polskie drogi - dlaczego media i opinia publi 13.06.09, 13:34
        fastaxe77 napisał:

        > A tam... Postawi się jeszcze kilkuset jednookich bandytów więcej i spokój. No
        > może jeszcze jakąś akcję "warzywo" albo o "wariatach drogowych".To, w ramach
        > softwearu... ;-D

        Co to jest ten softwear? Jakieś miękkie ubranie? Z moheru może?
        • fastaxe77 Re: Polskie drogi - dlaczego media i opinia publi 13.06.09, 13:47
          To jest taki materiał używany do budowy polskich dróg.
          Używany przez poipisiaków.
    • donek_z_bagien Mendia siedzą cicho bo Donek obiecał. 13.06.09, 13:32
      A jak Donek obieca to już im wystarczy.Ile ofiar wypadków drogowych ma na swym
      koncie PO ? Są jakieś statystyki? dajcie linka.
    • ayran nie tylko drogi... 13.06.09, 13:33
      .... jest wiele powodów, dla których w Polsce ginie więcej ludzi w stosunku do
      liczby samochodów:
      - Polacy częściej niż mieszkańcy innych krajów jeżdżą po pijanemu
      - średni poziom wyposażenia samochodów w środki bezpieczeństwa jest znacząco
      niższy niż w krajach bogatszych
      - jakość szkolenia kierowców jest niższa, co skutkuje niskimi umiejętnościami
      kierowców z krótkim stażem
      - w Polsce wyjątkowo często dochodzi do aktów wandalizmu polegających na
      niszczeniu znaków drogowych
      - drogi są gorsze.
      • horpyna4 Re: nie tylko drogi... 13.06.09, 13:46
        Ayran, dodaj jeszcze do tego jakość samochodów. Często jest tak, że
        jakiś gnojek ma absolutną potrzebę jeżdżenia "wypasioną furą", ale
        przecież na nowy samochód takiej klasy go nie stać. No to kupuje
        taniego rzęcha pospawanego byle jak z resztek powypadkowych i
        ślicznie polakierowanego.
        Tyle, że w razie drobnej kolizji taki rzęch rozlatuje się na kawałki;
        było już sporo tak efektownych wypadków.
      • swarozyc Re: nie tylko drogi... 13.06.09, 14:22
        no i nieodpowiedzialny katolik polski..
      • adam111115 Re: nie tylko drogi... 13.06.09, 15:02
        > .... jest wiele powodów, dla których w Polsce ginie więcej ludzi w stosunku do
        liczby samochodów:
        > - Polacy częściej niż mieszkańcy innych krajów jeżdżą po pijanemu

        zgadzam się, z tym że w Niemczech i UK jest limit 0.8 więc teoretycznie (0.2 vs.
        0.8) w Polsce pijany za kierownicą nie byłby pijany w UK. Potrzeba by statystyk
        ile wypadków powodują ci z ponad 0.8 promila w obu krajach, tego chyba nie
        znajdziemy

        > - średni poziom wyposażenia samochodów w środki bezpieczeństwa jest znacząco
        niższy niż w krajach bogatszych
        święta prawda

        > - jakość szkolenia kierowców jest niższa, co skutkuje niskimi umiejętnościami
        kierowców z krótkim stażem
        to się odnosi nie tylko do kierowców, słynne 3Z ze szkoły. Uczymy się zeby zdać
        a nie umieć

        > - w Polsce wyjątkowo często dochodzi do aktów wandalizmu polegających na
        niszczeniu znaków drogowych

        to nie jest przyczyna, a wręcz jeśli znak jest debilny lub w debilnym miejscu to
        nawet lepiej że go nie ma. Udowodniono że za dużo znaków powoduje ogłupienie
        kierowcy

        > - drogi są gorsze.

        I O TO MI CHODZI.

        Ja się absolutnie nie zgadzam z tezą poniżej że jak będą autostrady to będzie
        więcej OŚ (ofiar śmiert.) - przykłady innych krajów to udowadniają. Zawsze
        twierdziłem że nie szybka jazda jest przyczyną wypadku a beznadziejna droga na
        jakiej do niego doszło. Nie przekonuje mnie argument że skoro mamy takie drogi
        to trzeba na nich jeździć tak jak można. Czyli z Wrocka do Wawy 13 godzin jak
        ktoś policzył. TAK SIĘ NIE DA. Ludzie muszą być na czas, każdemu się spieszy. No
        i auta mamy szybkie i nowoczesne. NIE DA SIĘ JECHAĆ DOBRYM AUTEM 13 GODZIN Z WAW
        DO WRO - mentalnie jest to niemożliwe. Winą za taką ilość OŚ jest w 80% stan
        dróg. Załóżmy że z WAW do WRO prowadzi 3 pasmowa, bezkolizyjna autostrada (taka
        gdzie zjazdy są co 30 kilometrów) z ograniczeniem do 130km ale wiadomo że 10-15%
        ponad nie jest grzechem. Czyli nie ma wyprzedzania na trzeciego, nie wyjedzie
        traktor a boku albo dziecko na rowerze, Nie spotkamy malucha jadącego 40 na
        godzinę (tzn jest to mało prawdopodobne, jeśli już to na prawym pasie).
        Spokojnie więc jadę 150 km/h i jestem we wro w 2,5 godziny. Założę się że nawet
        ktoś na delikatnym gazie pojedzie ostrożniej bo nic go nie będzie rozpraszać.

        Ale to tylko moje marzenia
        • habudzik Re: nie tylko drogi... 13.06.09, 20:27
          adam111115 napisał:


          > > - w Polsce wyjątkowo często dochodzi do aktów wandalizmu polegających na
          > niszczeniu znaków drogowych
          >
          > to nie jest przyczyna,

          To tez jest przyczyną. Zniszczenie znaku dość ważneo z punktu widzenia
          bezpieczeńtwa skutkuje czasami wypadkiem .


          a wręcz jeśli znak jest debilny lub w debilnym miejscu t
          > o
          > nawet lepiej że go nie ma. Udowodniono że za dużo znaków powoduje ogłupienie
          > kierowcy

          Niczego takiego nie udowodniono . Kierowca jak jest głupi to i bez znaków .
          Problem stanowią jedynie znaki nawzajem sie wykluczające . We Francji jest wiele
          wiecej zanków i jakoś sobie radzą



          • kozak-na-koniu Re: nie tylko drogi... 14.06.09, 20:38
            habudzik napisał:

            > Niczego takiego nie udowodniono . Kierowca jak jest głupi to i
            bez znaków .

            Udowodniono. Poszukaj lepiej.

            > Problem stanowią jedynie znaki nawzajem sie wykluczające . We
            Francji jest wiel
            > e
            > wiecej zanków i jakoś sobie radzą

            Kłamiesz.
        • jureek Re: nie tylko drogi... 13.06.09, 20:38
          adam111115 napisał:

          > Nie przekonuje mnie argument że skoro mamy takie drogi
          > to trzeba na nich jeździć tak jak można. Czyli z Wrocka do Wawy 13 godzin jak
          > ktoś policzył. TAK SIĘ NIE DA. Ludzie muszą być na czas, każdemu się spieszy.

          Jak masz być na czas, to wylicz sobie ten czas odpowiednio do jakości dróg, a
          nie kreski na mapie. W przeciwnym wypadku jest to podejście małego dziecka,
          które tupie nóżkami, bo chce mieć zabawkę i nic go nie obchodzi. Dorosły
          człowiek powinien zdawać sobie sprawę z ograniczeń.
          Uważam, że należy budować porządne drogi, autostrady, drogi ekspresowe,
          obwodnice itd. Ale nie znajduję usprawiedliwienia dla tych, którzy z
          istniejących dróg nie spełniających odpowiednich standardów korzystają w taki
          sposób, jakby to już były autostrady czy drogi ekspresowe.
          Jura
          Jura
          • misiu-1 Re: nie tylko drogi... 14.06.09, 12:37
            jureek napisał:

            > Dorosły człowiek powinien zdawać sobie sprawę z ograniczeń.

            To znaczy, święty Jureczku, że nie jesteś jeszcze dorosły, bo nie zdajesz sobie
            sprawy z ograniczeń wynikających z ludzkiej natury. Od wieków kaznodzieje
            potępiali cudzołóstwo tak samo żarliwie, jak dziś kaznodzieje drogowi (tu ukłon
            w Twoją stronę) "nadmierną prędkość", widząc w tym źródło wszelkiego zła.
            Oczywiście znajdowało to swoje odbicie w prawodawstwie. W końcu jednak
            ustawodawcy zrozumieli, że ich walka z naturą ludzką jest z góry skazana na
            porażkę i cudzołóstwo, choć nadal potępiane moralnie, przestało być karane.
            Jeśli chcemy ograniczyć liczbę ofiar, to możemy albo ignorować stan dróg (tym
            bardziej skandaliczny, że corocznie kierowcy są obdzierani z miliardów złotych,
            dzięki którym już dawno powinniśmy śmigać po autostradach nie gorszych od
            niemieckich) i mnożyć represje, co znajdzie nieuchronnie swoje konsekwencje we
            wzroście agresji na drogach i nie tylko, albo w końcu zacząć traktować kierowcę
            jak klienta, który słono płaci, więc wymaga i zawsze ma rację, a nie jak
            petenta, któremu w drodze łaski zezwala się na "skorzystanie z drogi".
            Pojmujesz?
            • kozak-na-koniu Re: nie tylko drogi... 14.06.09, 20:43
              Są tacy, co jeżdżą drogami takimi, jakie są - przeładowanymi poza
              wszelkie granice oraz z przemieszaniem i poplątaniem wszystkich
              możliwych rodzajów ruchu, bo po prostu nie mają innego wyjścia, więc
              będą jeździć dalej bez względu na propagandę. Autostrady i drogi
              szybkiego ruchu są znakomitym sposobem na oddzielenie ruchu
              lokalnego od długodystansowego i póki w Polsce nie będzie porządnej
              sieci dróg głównych z prawdziwego zdarzenia, wypadkowość znacząco
              się nie obniży.:(
      • edek40 Re: nie tylko drogi... 17.06.09, 12:17
        > - Polacy częściej niż mieszkańcy innych krajów jeżdżą po pijanemu

        Polacy czesciej niz mieszkancy innych krajow przekraczaja 0,2 promila, a to w zasadniczej wiekszosci krajow starej Europy nie jest nie tylko legalne to rowniez nie jest naganne

        > - średni poziom wyposażenia samochodów w środki bezpieczeństwa jest znacząco
        > niższy niż w krajach bogatszych

        Czego jakos nie zauwazaja biadolacy nad (nie)bezpieczenstwem naszych drog. Zapomniales rowniez o tym, ze czesci wyposazenie nie ma oraz o tym, ze nic nie stoi na przeszkodzie, aby zarejestrowac kilka aut zrobionym na jedno do tego nowsze i bezwypadkowe.

        > - jakość szkolenia kierowców jest niższa, co skutkuje niskimi umiejętnościami
        > kierowców z krótkim stażem

        To jest kwestia organizacji egzaminow. Kursancji szkoleni sa z topografii dookola WORDow oraz z cofania po luku. I z takimi wlasnie umiejetnosciami ruszaja na drogi.

        > - w Polsce wyjątkowo często dochodzi do aktów wandalizmu polegających na
        > niszczeniu znaków drogowych

        Moim zdaniem wandalizm wszedzie jest taki sam. Inna sprawa jest reakcja odpowiedzialnych. Nasi stawiaja znak na mapie, kilku osilkow go zasadza i na tym koniec. Po drogach (sluzbowo) nikt z odpowiedzialnych nie jezdzi i nie sprawdza. Na tym polega polski "wandalizm". Baran bez wyobrazni oznakowuje drogi na mapie i... juz. Nie sprawdza czy znak widac, czy ma on sens, wiec trudno sie spodziewac, ze ktokolwiek zauwazy, ze znak zniknal lub zostal
        zamalowany/spalony/pogiety

        > - drogi są gorsze.

        Drogi generalnie sa tak zle, ze policja opisujac przyczyny wypadkow w zasadzie nie wpisuje zlego stanu drogi czy g...nianej konfiguracji. Oni tego nie zauwazaja. Co wiecej takie tezy musieliby udowadniac, moze nawet tlumaczyc sie z tego, ze przed wypadkiem nie interweniowali, ze cos sie zle dzieje w zasiegu ich dzialan. Wpisuja wiec nadmierna predkosc, bo to zawsze da sie udowodnic, nawet jak jest to tylko 1 km/h. Tak wiec statystyki w zasadzie nie podaja zlego stanu drogi, jako przyczyny wypadku. Jesli juz tak jest, to wiadomo, ze kawalka drogi nie bylo w ogole, albo wyrwa pochlonela caly samochod.
    • zaba_pelagia Re: Polskie drogi - dlaczego media i opinia publi 13.06.09, 13:33
      wina dróg?
      a dlaczego Polacy jeżdzą po pijanemu, wyprzedzają na piatego, przekraczają
      szybkość, wymuszają pierszeństwo?
      • donek_z_bagien O jacy jesteście tolerancyjni. 13.06.09, 13:37
        Wina kierowców itp.itd. A jak POlszewia opluwała w spotach PIS i podawała
        fałszywe dane o ofiarach to było cacy .
        • zaba_pelagia Re: O jacy jesteście tolerancyjni. 13.06.09, 13:39
          a moze powiesz coś na temat tej liczby?

          1597 zatrzymanych pijanych kierowców.
          a ilu nie zatrzymano? 10 x tyle?
          • donek_z_bagien Szkoda że POszołomstwo 13.06.09, 13:44
            zaba_pelagia napisała:

            > a moze powiesz coś na temat tej liczby?
            >
            > 1597 zatrzymanych pijanych kierowców.
            > a ilu nie zatrzymano? 10 x tyle?
            >
            >

            tego w spocie nie umieściło tylko wszystkie tragedie na drogach przypisało PIS.
            Ja dobrze wiem co się na drogach dzieje , ale kierowca Tusk już nie za bardzo.
            • wos9 Re: Szkoda że POszołomstwo 13.06.09, 13:47
              donek_z_bagien napisał:

              > zaba_pelagia napisała:
              >
              > > a moze powiesz coś na temat tej liczby?
              > >
              > > 1597 zatrzymanych pijanych kierowców.
              > > a ilu nie zatrzymano? 10 x tyle?
              > >
              > >
              >
              > tego w spocie nie umieściło tylko wszystkie tragedie na drogach
              przypisało PIS.
              > Ja dobrze wiem co się na drogach dzieje , ale kierowca Tusk już
              nie za bardzo.
              >

              Tak jak twój idol Jarkacz nie masz prawa jazdy?
            • zaba_pelagia Re: Szkoda że POszołomstwo 13.06.09, 13:50
              taaa... przepraszam, a o czym my tu dyskutujemy? o twojej nienawisci do PO, czy
              o oszołomstwie polskich kierowców?
        • ayran Re: O jacy jesteście tolerancyjni. 13.06.09, 13:42
          donek_z_bagien napisał:

          > Wina kierowców itp.itd. A jak POlszewia opluwała w spotach PIS i podawała
          > fałszywe dane o ofiarach to było cacy .

          PiS pozwał wtedy PO w trybie wyborczym? Pozwał.
          Wygrał sprawę? Będziesz umiał sobie sprawdzić?
    • trzymilionowy.post Re: Polskie drogi - dlaczego media i opinia publi 13.06.09, 13:35
      Brawo za apolityczne zwrócenie uwagi na jeden z największych
      problemów naszego kraju. Czy jest to miejsce na tego typu kwestię, to już inna
      sprawa.
    • dr.krisk To prawda.... 13.06.09, 13:50
      To jeden z głównych problemów: i nie chodzi tylko o autostrady.
      Także drogi lokalne, ulice, itp - tzn, te pozostające w gestii władz
      lokalnych wołaja o pomstę do nieba. A władze lokalne wybierają
      przecież lokalne społeczności....
      Inna zupełnie sprawa, to zachowania polskich kierowców - obawiam
      się, że nawet na czteropasmowych autostradach jeździliby po pijaku i
      pod prąd. Taki mają styl...
      Kiepsko to widzę.
    • trzymilionowy.post Dopuśćmy też do głosu byłego premiera RP. 13.06.09, 13:59
      A największy błąd pana rządu?
      - Ewidentną porażką, bardzo mi z tego powodu przykro, było wybranie złego
      programu budowy dróg i autostrad w Polsce. Postawiliśmy na program lansowany
      przez ówczesnego ministra transportu Bogusława Liberadzkiego, który zakładał
      budowę płatnych autostrad przez prywatnych inwestorów. Początkowo to
      funkcjonowało, inwestorzy ustawili się w kolejce po koncesje. Jednak w kampanii
      wyborczej 1997 roku opozycja głosiła, że rząd dał za mało pieniędzy i firmy
      budujące autostrady nie dadzą rady. Te deklaracje wróciły do AWSu rykoszetem,
      gdy doszedł do władzy. Inwestorzy uznali, że rząd Buzka musi dać z budżetu
      więcej pieniędzy. Spirala wzajemnych sporów i żądań zaczęła się nakręcać. Minęło
      od tamtej chwili 12 lat ,a autostrad jak nie było, tak nie ma. Sytuacja
      wyglądałby może inaczej gdybyśmy postawili na program budowy ze środków
      publicznych. Sytuacja finansowa była na tyle dobra, że było nas na to stać.
      Prezes Banku Światowego przyjeżdżał wtedy do mnie do Warszawy, oferując
      nieograniczone możliwości finansowania. Gdybyśmy wybrali ten wariant dziś
      mielibyśmy pewnie problem w 80 procentach rozwiązany. To był błąd, przyznaję,
      ale dopiero z perspektywy czasu można to ocenić.
      www.przekroj.pl/20latpozniej_artykul,4277,3.html
    • hummer Re: Polskie drogi - dlaczego media i opinia publi 13.06.09, 14:19
      adam111115 napisał:

      > DLACZEGO TAK MUSI BYĆ?

      Samoloty czy autobusy prowadzą zawodowcy. Większość wypadków nie jest
      spowodowana przez stan dróg. Z tym da się żyć, choć jest gorzej niż np. w
      Czechach. Ale na głupotę kierujących nic nie poradzisz. Wybudujesz autostrady.
      Będzie ich ginęło więcej - większe prędkości, a prawa fizyki są nieubłagane.
      Wyobraź sobie pijaną osobę na autostradzie mknącą tak pod 200 km.

      Osobiście na drogach rzadko przekraczam 90 km/h - przeważnie przy wyprzedzaniu.
      A ostatnio odwaliłem taki numer, że długo będę o nim pamiętał.
      • fastaxe77 Re: Polskie drogi - dlaczego media i opinia publi 13.06.09, 14:39
        No! I już wszystko jasne. Nie ma lepszych dróg a o autostradach to już w ogóle
        zapomnijcie, bo pojawią się na nich pijani Polacy i jadąc pod prąd 200 na
        godzinę zgotują tu drugi Irak skrzyżowany z Czeczenią i doprawiony gruzińskim winem.
        • hummer Odkryłeś kamień filozoficzny :) 13.06.09, 14:50
          fastaxe77 napisał:

          > No! I już wszystko jasne. Nie ma lepszych dróg a o autostradach to już w ogóle
          > zapomnijcie, bo pojawią się na nich pijani Polacy i jadąc pod prąd 200 na
          > godzinę zgotują tu drugi Irak skrzyżowany z Czeczenią i doprawiony gruzińskim w
          > inem.

          Wiesz ile rodacy uczyli się jeździć drogą E-67. Drogą przez góry, pełną zakrętów. Dla wielu jazda z prędkością 90 km/h to za mało. Zdarza się, że na tej drodze jadą ponad 150 km/h. Efekt - wymiana asfaltu w miejscach gdzie spłonęły ich przedłużacze męskości razem z właścicielami. Szkoda tylko, że bardzo często zabierają za sobą niewinnych ludzi, szykując im śmierć w płomieniach.

          Polska to piękny kraj. Mogę jechać do Czech 2 godziny i podziwiać widoki. Mogę jechać 1.5 h i mało co zobaczę. A jak wysiądzie taki kierowca z samochodu, bez kija do niego nie podchodź.
          • fastaxe77 Re: Odkryłeś kamień filozoficzny :) 13.06.09, 15:41
            Przestań bełkotać metafizycznie o przedłużaczach w płomieniach.
            Możesz jechać do Czech 2 godziny?
            To spróbuj jeszcze jechać 13 godzin do Szczecina. Miłych widoków.
            Może nawet jakiś płonący przedłużacz Ci się trafi.
            Tylko pamiętaj: jedno zdjęcie i zonk!
    • jacekm22 Re: Polskie drogi - dlaczego media i opinia publi 13.06.09, 14:35
      Gdyby Walesa zamiast wojen na gorze wdrozyl narodowy program budowy drog
      i autostrad to nie bylibysmy w takim drogowym dolku w jakim sie Polska
      znajduje ....
      • sas125 Re: Polskie drogi - dlaczego media i opinia publi 13.06.09, 15:12
        dlaczego walesa ? kwach mial podwojna szanse-byl przy wladzy dwa razy dluzej...
        i jeszcze jedno są kraje gdzie niema ograniczen szybkosci na autostradach
        jeżdżą miliony ludzi roznych nacji , co klikadziesiat km sa stacje dyzurnych
        polizei , stałe patrole powietrzne helkopterow, stale audycje autoradio, ktos
        czuwa nad ruchem , ktos panuje na bajzlem, ktos ma cykora przed prawem bo jak
        spowoduje wypadek po pijaku to dostaje zdrowo w ryja...
        a tu durne wypowiedzi polaczkow ze po co ? bo i tak .. , ze moze lepiej nazod
        na wiejskie drogi -bo to powoli i bezpiecznie i popic mozna .. a jak ?
        beda nowe drogi a przu drogach baseny .. D.Tysk z PO
    • przewoz_pw Re: Polskie drogi - dlaczego media i opinia publi 13.06.09, 18:15
      > Chcemy pretendować do miana Europy a naprawdę drogi mamy jak w Afryce.

      Właśnie wróciłem po podróżach około-weekendowych. Łącznie ponad 800km i jestem zmęczony. Ale nie stanem naszych dróg, bo te na prawdę były różne. Ale jak widzę co potrafią wyczyniać niektórzy na dłuższej prostej - albo niekoniecznie nawet prostej - podczas ulewy, to mi się nóż w kieszeni otwiera.
      Kierowcy z Afryki raczej, a nie drogi. Zero wyobraźni. Dziwne, że tylko jeden wypadek po drodze i skutki dwóch innych trafiłem. Jakimś cudem pan z rejestracją WE w czymś "dużym", który wyprzedził mnie na DK50, wyprzedził z powodzeniem pana w czymś nieco mniejszym (WOT) i w ostatniej chwili uciekł TIRowi na litewskich numerach. W zasadzie gdyby ten WOT nie podhamował, to pewnie jeszcze bym wracał do domu w tym deszczu. A to tylko jedna z wielu sytuacji, jaka przez ostatnie 3 dni mnie spotkała na drodze. Gdzie tu winny stan dróg - nie wiem.
    • habudzik Re: Polskie drogi - dlaczego media i opinia publi 13.06.09, 19:50
      adam111115 napisał:

      > milczą?
      >
      > za tvn24:
      >
      > "Tylko od środy na polskich drogach w 393 wypadkach zginęło 38 osób"
      >
      > Nie jest to oczywiście jakieś odstępstwo od statystyk bo rocznie ginie 5500
      > osób co daje jakieś 15 dziennie więc i tu statystyka pasuje. Chodzi mi o coś
      > innego. O nacisk mediów i społeczeństwa na szybką rozbudowę dróg.

      A po co naciskać na rozbudowę dróg w kontexcie liczby zabitych skoro z powodu
      złego stanu dróg ginie mniej niż 5% ludzi ????
      • staszek585 Re: Polskie drogi - dlaczego media i opinia publi 13.06.09, 21:54
        Ciekawa i chyba pożyteczna byłaby analiza rzeczywistych przyczyn wypadków. Bo u
        nas się tylko gada i nic.
        Kierowcy są niedouczeni? W części tak. To dlaczego telewizja (publiczna i z
        misją, za państwowe pieniądze) nie prowadzi akcji informacyjno-edukacyjnych?
        Dlaczego na egzaminach cała wiedza sprowadza się do wykucia pary testów?
        Zresztą zawierających błędy?
        Pijanych kierowców zatrzymuje się mnóstwo (podobno połowa to rowerzyści). Ale
        jak dojdzie do wypadku to stan upojenia nie jest przyczyną - zachodzi jakaś
        "pomroczność jasna" czy co ?
        Mamy mało autostrad, zgoda. Ale dlaczego kierowcy jeżdżą tak, jakby wszystkie
        drogi były autostradami?
        Piratem jest ten kogo zarejestrował fotoradar, tak? A jak auto wypadło z
        drogi, rozleciało się na drzewie na kawałki to dzieje się to "z nieznanych
        przyczyn" ?
        • habudzik Re: Polskie drogi - dlaczego media i opinia publi 13.06.09, 23:19
          staszek585 napisał:

          > Ciekawa i chyba pożyteczna byłaby analiza rzeczywistych przyczyn wypadków. Bo u
          > nas się tylko gada i nic.
          > Kierowcy są niedouczeni? W części tak. To dlaczego telewizja (publiczna i z
          > misją, za państwowe pieniądze) nie prowadzi akcji informacyjno-edukacyjnych?

          Bo nikt nie chce tego oglądać czy słuchać .
          • jureek Re: Polskie drogi - dlaczego media i opinia publi 14.06.09, 06:27
            habudzik napisał:

            > Bo nikt nie chce tego oglądać czy słuchać .

            Tobie się chyba publiczna telewizja z prywatną pomieszała. Oglądalność może być
            głównym kryterium w doborze programów w telewizji prywatnej, ale nie w telewizji
            realizującej misję publiczną. A więc to, że nikt takich programów nie chciałby
            oglądać, nie jest żadnym wytłumaczeniem. Propagandy partyjnej też nikt oglądać
            nie chce, a jest przecież nadawana. Poza tym programy edukacyjne w zakresie
            zachowania na drogach można przecież realizować w tak atrakcyjnej formie, że
            ludzie zechcą to obejrzeć. Trzeba tylko chcieć, a nie z góry nastawiać się
            negatywnie.
            Jura
            • habudzik Re: Polskie drogi - dlaczego media i opinia publi 14.06.09, 10:14
              jureek napisał:

              > habudzik napisał:
              >
              > > Bo nikt nie chce tego oglądać czy słuchać .
              >
              > Tobie się chyba publiczna telewizja z prywatną pomieszała.
              Oglądalność może być
              > głównym kryterium w doborze programów w telewizji prywatnej, ale
              nie w telewizj
              > i
              > realizującej misję publiczną. A więc to, że nikt takich programów
              nie chciałby
              > oglądać, nie jest żadnym wytłumaczeniem.

              Ale wytłumaczeniem jest to że telewizja publiczna nie jest
              perpetuum mobile
              i paliwo by działać musi mieć .
              P.s. Nie ma ciekawjej zrobionego programu edukacyjnego jak "Moda na
              sukces odc. 4759". Człowiek tym sie m.in. od małpy różni że ma
              własne zdanie i nikt mu ze szkalnego ekranu tłumaczył nie będzie jak
              ma żyć . Takie niestety panuje przekonanie w społeczeństwie . Kto
              lubi być pouczanym , uczyc się , czy być wytykany palcami ?
              • staszek585 Re: Polskie drogi - dlaczego media i opinia publi 14.06.09, 11:56
                Habudziku, jak zwykle wiesz wszystko najlepiej. To oczywiste.
                Nawet wiesz, że człowieka niczego nie da się nauczyć, do żadnych zachowań nie
                da się go skłonić.
                I równocześnie sam zaprzeczasz swojej tezie. No bo jakim cudem nauczono Cię
                czytać i pisać?
                Pozdrawiam :-)
                • habudzik Re: Polskie drogi - dlaczego media i opinia publi 14.06.09, 12:07
                  staszek585 napisał:

                  > Habudziku, jak zwykle wiesz wszystko najlepiej. To oczywiste.
                  > Nawet wiesz, że człowieka niczego nie da się nauczyć,

                  Nie pisałem że niczego . Pisałem że nie można nauczyć tego czego nie
                  chce się nauczyć .



                  >do żadnych zachowań nie
                  > da się go skłonić.

                  Do pewnych rzeczy da się człowieka sklnić ale tylko siłą .


                  > I równocześnie sam zaprzeczasz swojej tezie. No bo jakim cudem
                  nauczono Cię
                  > czytać i pisać?

                  Jak widzisz robię sporo błedów czyli jednak nie nauczono mnie pisać
                  tak jak zakładano .
                  • staszek585 Re: Polskie drogi - dlaczego media i opinia publi 14.06.09, 13:26
                    Habudziku, pisanie wbijano Ci siłą do głowy? To współczuję :-)
                    Ale skoro siłowe rozwiązania przyniosły takie rezultaty to pomyśl ile można
                    osiągnąć jeżeli ktoś sam chce się czegoś nauczyć?
                    Nie warto komuś pomóc?
                    • habudzik Re: Polskie drogi - dlaczego media i opinia publi 14.06.09, 14:52
                      O to właśnmie chodzi że niewielu jest takich co sami z siebie chca
                      poświęcić mecz , film , imprezę i zasiąsc przed TV by oglądać może
                      nawet i ciekiewie zrobiony spot doszkalajacy .
                      • staszek585 Re: Polskie drogi - dlaczego media i opinia publi 16.06.09, 20:29
                        Problem jest w tym malutkim słowie: ciekawie.
                        Poważny problem. O dziwo wiedzą o tym doskonale działający w mediach.
                        Doskonale wiedzą, ze sama pogadanka dydaktyczne niewiele da. Gadająca głowa,
                        choćby najmądrzejsza, znudzi się szybko.
                        Ale to samo, umiejętnie podane, zostanie.
                        Sposoby są różne, nie jestem fachowcem w tej dziedzinie. Ale wystarczy wpleść
                        wypadek w akcję oglądalnego "tasiemca", pokazać zachowanie i parę milionów
                        zobaczy. A jak zobaczy to i niektórym coś zastanie.
                        Zresztą są znacznie subtelniejsze metody.
                        PS:
                        Nawet w to, że pranie nie może być bielsze też dużo telewidzów wierzy. A
                        skąd się dowiedzieli?
                        • habudzik Re: Polskie drogi - dlaczego media i opinia publi 17.06.09, 00:02
                          staszek585 napisał:

                          > Problem jest w tym malutkim słowie: ciekawie.
                          > Poważny problem. O dziwo wiedzą o tym doskonale działający w mediach.

                          No właśnie . Oni wiedzą o tym i to chyba najlepiej .




                          > Doskonale wiedzą, ze sama pogadanka dydaktyczne niewiele da. Gadająca głowa,
                          > choćby najmądrzejsza, znudzi się szybko.


                          Znudzi i to szybciej niż uważasz .



                          > Ale to samo, umiejętnie podane, zostanie.
                          > Sposoby są różne, nie jestem fachowcem w tej dziedzinie.

                          Więc pogadaj z fachowcem . Znam kilku .



                          Ale wystarczy wpleść
                          > wypadek w akcję oglądalnego "tasiemca", pokazać zachowanie i parę milionów
                          > zobaczy. A jak zobaczy to i niektórym coś zastanie.

                          To stary dowcip który niestety nie przynosi oczekiwanych efektów . Już są i były
                          seriale typu "Na zakrystii" , "Rodzina składająca się z wielu pokoleń" czy
                          "Farma" w których próbowano wdrożyć takie dyrdymały . Nic z tego .




                          > Zresztą są znacznie subtelniejsze metody.

                          Podprogowe?
                          • staszek585 Re: Polskie drogi - dlaczego media i opinia publi 17.06.09, 09:43
                            Habudziku, czy już kiedyś nie pisałem, że aby odpowiedzieć nie wystarczy przeczytać?
                            Trzeba jeszcze zrozumieć. Bo tak to potwierdzasz moje zdanie, a równocześnie
                            mu zaprzeczasz. Zdecyduj się na jedno, albo drugie?
                            • habudzik Re: Polskie drogi - dlaczego media i opinia publi 17.06.09, 09:50
                              staszek585 napisał:

                              > Habudziku, czy już kiedyś nie pisałem, że aby odpowiedzieć nie wystarczy przecz
                              > ytać?
                              > Trzeba jeszcze zrozumieć. Bo tak to potwierdzasz moje zdanie, a równocześnie
                              > mu zaprzeczasz. Zdecyduj się na jedno, albo drugie?

                              No dobra . W którym momencie potwierdziłem a w którym zaprzeczyłem ? Podpowiedz
                              bo siem pogubiłem
                              • staszek585 Re: Polskie drogi - dlaczego media i opinia publi 17.06.09, 21:20
                                Proszę bardzo:
                                Ja: Doskonale wiedzą, ze sama pogadanka dydaktyczne niewiele da. Gadająca
                                głowa,choćby najmądrzejsza, znudzi się szybko.

                                Ty: Znudzi i to szybciej niż uważasz .

                                Przecież to samo napisałem: gadająca głowa bardzo szybko się znudzi.

                                Drugi:
                                Ja:Ale wystarczy wpleść wypadek w akcję oglądalnego "tasiemca", pokazać
                                zachowanie i parę milionów zobaczy. A jak zobaczy to i niektórym coś zastanie.

                                Ty: To stary dowcip który niestety nie przynosi oczekiwanych efektów . Już są i
                                były seriale typu "Na zakrystii" , "Rodzina składająca się z wielu pokoleń" czy
                                "Farma" w których próbowano wdrożyć takie dyrdymały . Nic z tego .

                                Wyjaśnienie: napisałem, że dydaktyka i moralizatorstwo nie bardzo trafią. Nie
                                napisałem, żeby tworzyć takie seriale. Jedynie zaproponowałem, ze jedną z
                                możliwości jest wplecenie wątku w akcję istniejącego serialu cieszącego się dużą
                                oglądalnością. To całkiem co innego niż piszesz. Zresztą taki sposób jest często
                                wykorzystywany do "wzbudzenia zainteresowania" pewnej grupy widzów. Nie w celu
                                popularyzacji pewnych zachowań w ruchu drogowym, ale i do tego celu pewnie by
                                się nadawał.

                                Pozdrowienia
                                • habudzik Re: Polskie drogi - dlaczego media i opinia publi 18.06.09, 08:49
                                  staszek585 napisał:

                                  > Proszę bardzo:
                                  > Ja: Doskonale wiedzą, ze sama pogadanka dydaktyczne niewiele da.
                                  Gadająca
                                  > głowa,choćby najmądrzejsza, znudzi się szybko.
                                  >
                                  > Ty: Znudzi i to szybciej niż uważasz .
                                  >
                                  > Przecież to samo napisałem: gadająca głowa bardzo szybko się
                                  znudzi.

                                  Ale ja nie zaprzeczyłem . Gdybyś mnie zacytował po całości to bys
                                  zobaczył ze napisałem "no właśnie" na potwierdzenie tego co
                                  napisałeś .



                                  > Drugi:
                                  > Ja:Ale wystarczy wpleść wypadek w akcję oglądalnego "tasiemca",
                                  pokazać
                                  > zachowanie i parę milionów zobaczy. A jak zobaczy to i niektórym
                                  coś zastanie.
                                  >
                                  > Ty: To stary dowcip który niestety nie przynosi oczekiwanych
                                  efektów . Już są i
                                  > były seriale typu "Na zakrystii" , "Rodzina składająca się z wielu
                                  pokoleń" czy
                                  > "Farma" w których próbowano wdrożyć takie dyrdymały . Nic z tego .
                                  >
                                  > Wyjaśnienie: napisałem, że dydaktyka i moralizatorstwo nie
                                  bardzo trafią.

                                  Nie . Tu napisałeś że "wystarczy wpleść..." . Otóż nie , nie
                                  wystarczy na co przykłady podałem . Takie zaproponowane przez Ciebie
                                  rozwiązania nie przynoszą w ogóle rezultatów. Z tą Twoja wypowiedzią
                                  się nie zgadzam i tyle .


                                  Summa summarum :
                                  a) masz racje ze gadajace głowy nic nie dają
                                  b) nie masz racji że wystarczy wpleść w serial to i owo i będzie
                                  git . To tez nic nie daje.
                                  • staszek585 Re: Polskie drogi - dlaczego media i opinia publi 20.06.09, 15:22
                                    Czyli z pierwszą moją tezą się zgodziłeś. Bardzo mi miło.
                                    No to czas na drugą.
                                    Nie proponuję moralizatorskiego tasiemca. Chociaż i to działa: wystarczy sobie
                                    przypomnieć np. Stawkę większą niż życie. W ile "prawd" tam pokazanych do dziś
                                    wierzymy?
                                    Zresztą propagandziści wiedzą lepiej.
                                    Proponowałem wpleść fakty (przykłady) w akcję oglądalnego teraz "tasiemca".
                                    Stosują to z powodzeniem. I daje rezultaty.
                                    A w tak chętnie przytaczanych Niemczech na porządku dziennym są pouczenia dla
                                    kierowców. Związane np. ze zmianą pory roku, z wyjazdem rzeszy motocyklistów na
                                    drogi itd.
                                    U nas takie programy są emitowane w późnych godzinach wieczornych, a i tak
                                    mają swoich widzów.
                                    Żeby daleko nie szukać, zobacz "TVP3 Kraków Jedź bezpiecznie ".
                                    PS:
                                    Zamiast marudzenia i twierdzenia, ze nie da się nic zrobić lepiej coś robić.
                                    • kozak-na-koniu Re: Polskie drogi - dlaczego media i opinia publi 20.06.09, 15:47
                                      Za komuny robiło się wiele dziwnych rzeczy: pogadanki w szkołach,
                                      egzaminy na kartę rowerową, organizowało Młodzieżową Służbę Ruchu,
                                      produkowało różne filmiki dla odbiorców w różnym wieku - propagujące
                                      zasady zachowania się na drodze, objaśniające znaczenie znaków;
                                      gdzie się da rozwieszało plakaty o treści "bądź widoczny", "nie
                                      oślepiaj", "trzeźwi żyją dłużej" itd., itp.. Dziś też się robi:
                                      wszystko sprowadza się do wytartego sloganu "kierowco zwolnij" - w
                                      przerwach pomiędzy napadaniem na "polskich kierowców" - obowiązkowo
                                      piratów drogowych i morderców oraz prezentowaniem
                                      najnowszych "wypasionych" bryk...:)
                                    • habudzik Re: Polskie drogi - dlaczego media i opinia publi 20.06.09, 16:06
                                      staszek585 napisał:

                                      > Czyli z pierwszą moją tezą się zgodziłeś. Bardzo mi miło.
                                      > No to czas na drugą.
                                      > Nie proponuję moralizatorskiego tasiemca. Chociaż i to działa:

                                      Nie działa . Bo gdyby działao to by się cos zmieniało a nie zmienia
                                      się nic .



                                      > Zresztą propagandziści wiedzą lepiej.
                                      > Proponowałem wpleść fakty (przykłady) w akcję oglądalnego
                                      teraz "tasiemca".

                                      Tożto o tym właśnie pisałem . Nie działa .


                                      > Stosują to z powodzeniem. I daje rezultaty.


                                      Gdzie i jakie?


                                      > Żeby daleko nie szukać, zobacz "TVP3 Kraków Jedź bezpiecznie ".


                                      Tylko jak zmusic do oglądania tego skoro na TVN jest wtedy "Taniec z
                                      wilkami"


                                      > Zamiast marudzenia i twierdzenia, ze nie da się nic zrobić
                                      lepiej coś robić

                                      Ale co ?
                                      • staszek585 Re: Polskie drogi - dlaczego media i opinia publi 20.06.09, 20:25
                                        Oj, Habudziku. Niedługo uznam, że dyskusja z Tobą jest bezsensowna i bezcelowa.
                                        Widzimy te same rzeczy tylko inaczej. Staram się zrozumieć Twój punkt widzenia,
                                        ale dziwi mnie, że potwierdzasz i zaprzeczasz równocześnie.
                                        Zacznijmy teraz od tyłu: przykład programu "Jedź bezpiecznie" podałem po to,
                                        żeby wskazać, że mimo bardzo złej pory emisji i tak telewidzowie go oglądają.
                                        Przyznałeś mi rację, dodając, ze wtedy na TVN jest interesujący program. Zgadzam
                                        się. I tak część telewidzów ogląda "Jedź bezpiecznie".
                                        Jak myślisz, gdyby taki czy podobny program nadawano w lepszej porze to
                                        oglądalność by wzrosła czy spadła? Rozumiem, że moje pytanie jest z gatunku
                                        retorycznych.
                                        Co do pozostałych uwag: cały system nauczania oparty jest na prostym
                                        założeniu, da się kogoś czegoś nauczyć. Nic innego nie wymyślono. Skoro się da
                                        to można to zrobić. Skoro umiejętna reklamą można przekonać niektórych, że
                                        produkt "X" warto kupić to podobną metodą można przekazywać inne treści, o ruchu
                                        drogowym również.
                                        Oczywiście bębnienie tak jak pisze Kozak-na-koniu: "Kierowco jedź
                                        bezpiecznie" to nonsens. Niedawno pisałem o tablicy świetlnej pouczającej mnie
                                        co rano: "Kierowco prosimy o ostrożną jazdę".
                                        Sam bym do tego nigdy nie doszedł !!!!
                                        A poważnie to ta tablica kosztuje kupę forsy i niewiele daje. Można by te same
                                        pieniądze wydać sensowniej. Ale Polska to bardzo bogaty kraj, pieniędzy Ci u nas
                                        dostatek.
                                        Bogaci potrafią wydawać pieniądze sensownie, my nie musimy tego robić?
                                        • habudzik Re: Polskie drogi - dlaczego media i opinia publi 20.06.09, 21:58
                                          staszek585 napisał:

                                          > Oj, Habudziku. Niedługo uznam, że dyskusja z Tobą jest bezsensowna i bezcelowa.

                                          A ja wiem nawet kiedy to nastąpi - kiedy zrozumiesz jakiego babola popełniłeś .


                                          > Widzimy te same rzeczy tylko inaczej. Staram się zrozumieć Twój punkt widzenia,
                                          > ale dziwi mnie, że potwierdzasz i zaprzeczasz równocześnie.

                                          Tu tylko zaprzeczyłem . Nicxego nie potwierdzałem .




                                          > Zacznijmy teraz od tyłu: przykład programu "Jedź bezpiecznie" podałem po to,
                                          > żeby wskazać, że mimo bardzo złej pory emisji i tak telewidzowie go oglądają.
                                          > Przyznałeś mi rację,

                                          Nie , nie przyznałem Ci racji . Przyznałem że program choć może i dobry nie jest
                                          oglądany bo w tym czasie leci coś co myślenia nie wymaga czyli TVN-owski "taniec
                                          idiotów z głupcami"



                                          dodając, ze wtedy na TVN jest interesujący program. Zgadza
                                          > m
                                          > się. I tak część telewidzów ogląda "Jedź bezpiecznie".
                                          > Jak myślisz, gdyby taki czy podobny program nadawano w lepszej porze to
                                          > oglądalność by wzrosła czy spadła?


                                          Czy rozumiesz co oznacza "lepsza pora" ? Lepsza pora oznacza emisję równoległa z
                                          "taniec z duperelami" . Jak myślisz co wybiorą widzowie????
                                        • kozak-na-koniu Re: Polskie drogi - dlaczego media i opinia publi 20.06.09, 23:31
                                          staszek585 napisał:

                                          > Oj, Habudziku. Niedługo uznam, że dyskusja z Tobą jest bezsensowna
                                          i bezcelowa.

                                          Nie Ty pierwszy i zapewne nie ostatni.:)

                                          > Widzimy te same rzeczy tylko inaczej. Staram się zrozumieć Twój
                                          punkt widzenia,
                                          > ale dziwi mnie, że potwierdzasz i zaprzeczasz równocześnie.

                                          On nie jest od myślenia, tylkood zabierania głosu na każdy temat
                                          oraz "udowadniania", że tylko on ma rację. Choćby przeczył sam
                                          sobie. Ten typ tak ma...:)))
                                          • staszek585 Re: Polskie drogi - dlaczego media i opinia publi 21.06.09, 09:58
                                            Kozaku-na-koniu. Przyznaję Ci rację co do Habudzika.
                                            Nie ma sensu mu odpisywać.
                                            PS:
                                            Przypomniało mi się pytanie:
                                            Czym się różni dziadek od wnuczka?
                                            Odpowiedź:
                                            Prawie niczym, jeden i drugi uparty. Ale wnuczkowi czasem da się coś wytłumaczyć.
                                            • habudzik Re: Polskie drogi - dlaczego media i opinia publi 21.06.09, 10:49
                                              Bo nie masz mi co odpisać . Nie można nikogo zmusić do ogladania nawet ciekawego
                                              programu pouczającego jeśli on tego nie akceptuje bo woli "taniec z głupcami"
                                              oglądać . Są i były seriale w które wpleciono pouczanki ale nie przynosi to
                                              żadnych pozytywnych efektów . Porozmawiaj z kimś kto wie cos o mediach to Ci
                                              wytłumaczy dlaczego to nie wypaliło .
                                            • habudzik Re: Polskie drogi - dlaczego media i opinia publi 21.06.09, 10:53
                                              Staszku , napisałeś coś takiego :"To dlaczego telewizja (publiczna i z misją, za
                                              państwowe pieniądze) nie prowadzi akcji informacyjno-edukacyjnych?"

                                              więc Ci jeszcze raz odpowiem : bo nikt tego nie chce oglądać . Dalczego nikt
                                              tego nie chce oglądać ? Ano dlatego że w prajmtajmie są ciekawsze programy i te
                                              są oglądane bez przymusu . Natomiast w innym czasie antenowym oglądalność w
                                              ogóle jest słaba .
    • viking2 Re: Polskie drogi - dlaczego media i opinia publi 21.06.09, 03:49
      adam111115 napisał:
      > osób co daje jakieś 15 dziennie więc i tu statystyka pasuje. Chodzi mi o coś
      > innego. O nacisk mediów i społeczeństwa na szybką rozbudowę dróg. Dlaczego
      > złodziejskie związki zawodowe potrafią robić zadymę i tylko IM (wg nich)
      > należne prawa a nie np zrobić wielką demonstrację albo strajk generalny w
      > Polsce przeciwko obecnej polityce budowy dróg.

      Rzecz jest, oczywiscie, do zrobienia, ale musisz zdac zobie sprawe z logistyki
      takiego wydarzenia. Na przyklad: wspolporozumienie co do czasu i miejsca (chocby
      za posrednictwem internetu), a potem masowy zjazd do Warszawy, w okolice,
      powiedzmy, Belwederu - i wszyscy parkuja cala szerokoscia Alej Ujazdowskich,
      wysiadaja i ida dalej piechota. Oczywiscie miski zaraz przyleca pisac mandaty i
      wywozic samochody, ale jesli caly ciag Sobieskiego-Belwederska-Aleje Ujazdowskie
      zamienia sie w jeden ogromny i calkowicie nieprzejezdny parking od Sadyby do
      Ronda deGaulla, to niby jak oni to wszystko wywioza? Dokad? Gdzie zeskladuja?
      Skad wezma tyle platform i ludzi?
      Naturalne wszyscy dostana mandaty - i nie zaplaca, tylko odwolaja sie w sadzie.
      Ile to bedzie spraw? 50 tysiecy, 100 tysiecy? Zablokuja system sadowy na
      dluuuuugo, a w koncu sprawy beda musialy zostac umorzone, bo nie rozpatrzono ich
      w "racjonalnym przedziale czasowym" (nie wiem, ile to jest, ale Unia Europejska
      ma jakies przepisy na ten temat). Wtedy ci, ktorych zdazono osadzic i skazac na
      grzywne maja podstawe prawna do kontrprocesow: za to samo wykroczenie ich
      ukarano, a innych puszczono wolno. Kolejny paraliz systemu sadowego.
      Ale z gory trzeba zdac sobie sprawe z komplikacji i kosztow, ktore poniesie
      kazdy uczestnik happeningu. Znajdziesz odpowiednia liczbe chetnych? Jesli
      zalozyc pelna blokade glownej arterii, wlacznie z chodnikami, to ile potrzeba
      samochodow?
      Jak dlugo potrwa, zanim wlasciciele odzyskaja zarekwirowane pojazdy? Inaczej
      mowiac, na jak dlugo zgadzasz sie nie jezdzic samochodem, za ktory zaplaciles
      sporo kasy?

      No i masz jeden tylko przyklad, co MOZE zostac zrobione w celu "wywarcia
      nacisku" albo zrobienia zadymy. Ale czy to naprawde ma sens?
      • kozak-na-koniu Re: Polskie drogi - dlaczego media i opinia publi 21.06.09, 09:02
        Nie liczyłbym na jakieś masowe akcje, ale podobne działania mają
        sens. Każdy, kto chce coś osiągnąć musi się organizować i występować
        we wspólnym interesie. To się robi, nieraz wklejałem tu linki do
        stron różnych organizacji grupujących użytkowników dróg publicznych,
        one naprawdę działają... Nawet w Polsce, choć Polacy nie należą do
        narodów skorych do zespołowego działania (wiadomo, "nie je ważne
        czyje co je..."), zwykle traktujący społeczników jak nieszkodliwych
        wariatów, powoli i z różnym skutkiem coś tam dłubią. Szkoda tylko,
        że nie ma w tym równowagi: ostatnimi czasy, zapewne pod wpływem mody
        i z poparciem pismaków coraz częściej i nachalniej hałasują grupki
        różnych nawiedzonych rowerkowców i motorkowców - dlaczego więc nie
        samochodziarzy? Takie dzielenie ludzi wprawdzie uważam za bezsens,
        ale cóż - takie czasy...
        "Nie od razu Kraków zbudowano", ale damy radę.;)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja