Kampania uzyjwyobrazni.pl

05.08.09, 15:58
Od paru lat przyglądam się podejściu do kampanii bezpieczeństwa na drogach i
ciągle widzę, że nic się nie zmienia. Zamiast nas uświadamiać, w dobrej wierze
usiłuje się nas przestraszyć, pokazując flaki, wraki i mięcho.
Na stronie uzyjwyobrazni.pl właśnie obejrzałem filmik. Młody 4 letnie człowiek
dostaje samochodzik, a potem pierwszy raz parkuje, by w zakończeniu, jako
nastolatek, klęczeć zakrwawiony we wraku swojego samochodu.

To połączenie jest abstrakcyjne, nie trzyma się kupy, w żaden sposób nie jest
pokazany związek przyczynowo-skutkowy pomiędzy tym człowiekiem a wypadkiem. Bo
czym zawinił? Z reklamy wynika, że stycznością od najmłodszych lat z
motoryzacją. Skoro ją miał, to powinien chyba lepiej sobie radzić za kółkiem.
Reklama społeczna nie przystaje po prostu do życia.

Nie rozumiem, dlaczego w Polsce tak często używa się języka emocji i
obrzydzenia jako argumentu dla kierowców. Następnym pomysłem będą pewnie znane
z Ukrainy nagrobki koło drogi. Z czarno - białymi zdjęciami. To nie działa.
Obrazy śmierci i krwi są szybko wypierane z mózgu. Bo gdyby o tym pamiętał, to
by się przekręcił non stop nakazując nadnerczom produkcję adrenaliny.

Moim zdaniem, nie tędy droga. Dawno już zdefiniowano podstawowe przyczyny
wypadków, które mają charakter pierwotny do policyjnego "niedostosowania
prędkości do warunków" - worka bez dna do którego wrzucane jest wszystko, co
się da. Tymi przyczynami są agresja oraz pośpiech. Z nimi należy walczyć.

Jak widać na wykresach ofiar na drodze, żadne kampanie epatujące trupami nie
odnoszą skutku. Kiedy nareszcie to dostrzeżemy i skierujemy komunikaty tam,
gdzie odnoszą skutek?

Pozdrawiam
    • habudzik Re: Kampania uzyjwyobrazni.pl 05.08.09, 16:05
      Bo jakby w kampani pokazali że jest zakrwawiony gdyż jechał 160km/h to byś
      napisał że prędość nie jest winna śmierci tylko brak mostów .
    • emes-nju Re: Kampania uzyjwyobrazni.pl 05.08.09, 16:27
      jan_kucharski napisał:

      > Jak widać na wykresach ofiar na drodze, żadne kampanie epatujące
      > trupami nie odnoszą skutku. Kiedy nareszcie to dostrzeżemy i
      > skierujemy komunikaty tam, gdzie odnoszą skutek?

      Najgorsze jest to, ze skutek wyrazany statystykami zaczyna byc
      widoczny.

      Tylko, ze nie jest to skutek kampanii czy nawet fotoradarow, a coraz
      permanentniejszego korkowania kraju - wstrzymywaniu ruchu musi
      towarzyszyc spadek liczby zabitych.

      Mam cicha nadzieje, ze waaadza nadal bedzie walic baranki w postaci
      kampanii dla nikogo i nie zauwazy prawdziwej przyczyny spadku liczby
      zabitych. Bo to mogloby sie skonczyc programowym korkowaniem. To
      teraz jest raczej wynikiem chaosu...
      • habudzik Re: Kampania uzyjwyobrazni.pl 05.08.09, 17:53
        Jak na drodze nr 10 osiągnąłeś średnią prędkość 70km/h skoro piszesz , że nie
        łamiesz przepisów a droga jest usiana "chaotycznie porozrzucanymi znakami
        ograniczenie prędkości" ?
    • edek40 Re: Kampania uzyjwyobrazni.pl 05.08.09, 16:28
      > Jak widać na wykresach ofiar na drodze, żadne kampanie epatujące trupami nie
      > odnoszą skutku. Kiedy nareszcie to dostrzeżemy i skierujemy komunikaty tam,
      > gdzie odnoszą skutek?

      To wymagaloby myslenia i dzialania. Myslenia, aby zrobic ladny billboard z
      czlowiekiem "wyskakujacym" z samochodu w wyniku niezapiecia pasow. W zamian za
      te dawna kampanie, mamy poloneza zatrzymywanego przez policje. Kierowca dmucha i
      usmiechniety odjezdza, bo jest trzezwy. A z tylu rozbawione towarzysto nie jest
      zapiete.

      Dzialanie zas to eliminacja miejsc niebezpiecznych. Ale nie znakami i
      fotoradarami, bo to nigdzie na swiecie nie dziala.

      Wyprodukowanie dobrej drogi czy przebudowa niebezpeicznej kosztuje.
      Wyprodukowanie dobrej i trafiajacej "ponizej swiadomosci" kampanii jest rowniez
      drogie. A stawianie fotoradarow tanie i rentowne.
    • jureek Re: jak robią to Czesi 05.08.09, 19:24
      także drastycznie, ale moim zdaniem dobrze:
      www.nemyslis-zaplatis.cz/
      • habudzik Re: jak robią to Czesi 05.08.09, 19:28
        No wiesz! Czesi nie oddali ani jednego strzału w WWII a mamy z nich brać
        przykład . Cobyś źle mnie nie zrozumiał dodam takie cóś co szczyle dodają :
        oczko , oczko , nosek , uśmiechnięta buzia .
        • jureek Re: jak robią to Czesi 05.08.09, 19:38
          Bez obaw. Dobrze zrozumiałem.
          Jura
          • staszek585 Re: jak robią to Czesi 06.08.09, 10:48
            Zgadzam się z Emesem. Im gęściejszy ruch tym mniej najtragiczniejszych wypadków. Za to może być więcej drobniejszych. Co w statystyce umknie,bo przecież tylko w PoRD wypadek to wypadek. W statystyce umknie w stłuczki, zdarzenia drogowe itd.
            PS:
            Natomiast władza już dawno stosuje rozwiązania "korkujące".
            W tym są dobrzy.
            A co do kosztów? Polska to bardzo bogaty kraj. Budowa, przebudowa, modernizacja itd. Bez końca.
            • emes-nju Re: jak robią to Czesi 06.08.09, 11:06
              staszek585 napisał:

              > Zgadzam się z Emesem. Im gęściejszy ruch tym mniej
              > najtragiczniejszych wypadków.

              Tak to wlasnie widze. Poza tym, znowu wbrew obiegowym opiniom,
              jezdzimy coraz lepiej, kulturalniej i wolniej.

              A tak BTW zwalniania i wypadkow. Jakis czas temu wrzucilem tekst o
              tym, ze jakis kawalek autostrady nie moze doczekac sie otwarcia i ze
              moze to powodowac ofiary. Przeczytalem, ze liczba ofiar wypadkow w
              Polsce spada. To prawda - tym niemniej na drodze tranzytowej w
              okolicach Boleslawca (autostrada zmniejszylaby tkwiacy tam ruch
              tranzytowy), tylko od momentu, w ktorym zakonczono prace przy
              autostradzie (faktycznie - formalnie wciaz trwa budowa), zginely 3
              osoby.

              Zginelyby gdyby przez miasto i okolice nie pchal sie potezny
              tranzyt? Nie wiem. Ale jako urzednik chyba obawialbym sie ryzyka
              wziecia na siebie odpowiedzialnosci... Moralnej. Bo przeciez
              postawilbym ZNAKI (pojecie magiczne) i stolek bylby bezpieczny:-/
      • emes-nju Re: jak robią to Czesi 06.08.09, 11:10
        jureek napisał:

        > także drastycznie, ale moim zdaniem dobrze

        Srednio (nie podoba mi sie haslo - film dobry), ale lepiej niz
        nasze "worki ze zwlokami" i inne genialne, czesto obrazliwe pomysly
        typu rozpoczecie sezonu na warzywa :-/
        • staszek585 Re: jak robią to Czesi 06.08.09, 11:22
          Hasło czeskiego filmu - takie sobie. A może u nich znaczy trochę co innego niż u nas?
          Treść na pewno lepsza niz nasze "warzywa".
          Ale u nas urzędnik - postawi znak, producent - wyprodukuje film.
          P.S.
          Wygląda na to, że i tak idziemy "do przodu".
          Zastanawiałem się kiedyś: co by było gdyby nasi dziennikarze trochę energi z pisania nt. jak poradzić sobie z fotoradarami, czy jak nie płacić mandatów przerzucili na temat bezpieczeństwa ?
          Tylko sensownie - opis , przyczyny, co można zrobić?
          • jureek Re: jak robią to Czesi 06.08.09, 11:42
            staszek585 napisał:

            > Hasło czeskiego filmu - takie sobie. A może u nich znaczy trochę co innego niż
            > u nas?

            Znam trochę czeski. To hasło oznacza "nie myslisz - zapłacisz". Moim zdaniem
            dobre hasło, pokazuje proste wynikanie. Przecież zgodzimy się chyba, że
            bezmyslność to główna przyczyna wypadków.
            Jura
            • emes-nju Re: jak robią to Czesi 06.08.09, 12:11
              jureek napisał:

              > To hasło oznacza "nie myslisz - zapłacisz". Moim zdaniem
              > dobre hasło, pokazuje proste wynikanie.

              I tym tkwi jego slabosc...

              No bo jak ktos, kto NIE MYSLI ma zrozumiec "proste wynikanie"? Taka
              kampania skierowana jest zatem do nikogo. Z zalozenia.

              Tak naprawde, to wobec naprawde niezlego filmu, moznaby sie obyc bez
              hasla. Ale haslo musi byc! Tworca dziela z cala pewnoscia jest
              przekonany, ze jak nie bedzie hasla, to ludzie nie zrozumniom :-P

              W tym samym mechanizmie tlumaczone sa w Polsce tytuly filmow - np.
              tworcy nazwali dzielo od nazwiska bohatera, ale nasz tlumacz, pelen
              uznania dla "intelektu" rodakow, musi dodac cos od siebie i w
              tlumaczeniu jest nazwisko i jakis kretynski dopisek-wyjasnienie
              fabuly. Bo bez tego moglibysmy przez caly film nie wiedziec o kim i
              o czym on jest ;-)
              • habudzik Re: jak robią to Czesi 06.08.09, 12:31
                emes-nju napisał:

                > jureek napisał:
                >
                > > To hasło oznacza "nie myslisz - zapłacisz". Moim zdaniem
                > > dobre hasło, pokazuje proste wynikanie.
                >
                > I tym tkwi jego slabosc...
                >
                > No bo jak ktos, kto NIE MYSLI ma zrozumiec "proste wynikanie"? Taka
                > kampania skierowana jest zatem do nikogo. Z zalozenia.


                Bo do kogoś kto nie myśli nie ma jak dotrzeć . Więc co ? Zabijamy ?

      • jan_kucharski Re: jak robią to Czesi 06.08.09, 13:10
        Czeski kawałek zdecydowanie lepszy, niż polski. Polski skupia się na cierpieniu
        po tragedii, długie ujęcie na pełną bólu twarz aktora, a czeski pokazuje go
        tylko marginalnie na końcu. Ciekawe - angażuje też do tego kobiety - obojętne,
        siostry, partnerki. Takie zaangażowanie nie tylko wpłynie na świadomość samego
        delikwenta, ale też świadomość jego najbliższego otoczenia. W Polskim spocie
        mamy tylko przekaz dla kierowcy (ani się waż marzyć o samochodzie i być młodym)
        i dla rodziców (nie zachęcajcie dzieci do nauki jazdy). W czeskim przekaz mówi
        do kierowcy, ale pośrednio też "laski, uważajcie na swoich zbyt pewnych siebie
        towarzyszy". Polski spot nie grzeszy myśleniem przyczynowo - skutkowym, w
        czeskim pokazany jest cały łańcuch prowadzący od decyzji do wypadku.

        Slogan - moim zdaniem też pasuje, nie ma co się czepiać.

        Pozdrawiam
      • kos52 Zazdroszcze Czechom 06.08.09, 15:16
        chociażby:
        - przewidzianego miejsca dla rowerzystów na drogach,
        - trzecich pasów ruchu dla lewoskretów,
        - pasów ruchu powolnego i innych umożliwiających wyprzedzanie,
        - zabronionego skrecania w lewo poza skrzyżowaniami....

        i na pewno wiecej w zakresie bezpieczeństwa na drodze.
      • rapid130 Re: jak robią to Czesi 06.08.09, 15:29
        jureek napisał:

        > także drastycznie, ale moim zdaniem dobrze:
        > www.nemyslis-zaplatis.cz/

        Bardzo przyzwoite. Ale czy wyobrażasz sobie jaki byłby wrzask oburzenia,
        gdyby pokazano w polskiej TV klip z okrwawionym niemowlakiem
        nieruchomiejącym na desce rozdzielczej po uderzeniu w przednią szybę???

        Awantury były już z okazji stosunkowo łagodnej akcji z zapinaniem pasów
        bezpieczeństwa na tylnym siedzeniu.

        Dla niektórych, krótkowzrocznych [.....autocenzura....] widok kolesia
        znikającego z tylnej kanapy po uderzeniu był już zbyt szokujący.

        Ktoś musiałby mieć naprawdę wielkie cochones, żeby - pazurami trzymając
        się futryny - nie pozwolić zdjąć choćby takich, czeskopodobnych klipów z
        anteny. :P

        Coś mi się zdaje, że takich odważnych jeszcze u nas nie ma. :/
    • rapid130 Re: Kampania uzyjwyobrazni.pl 06.08.09, 15:20
      Ejże, skoncentrowaliście się na słabym klipie www.uzyjwyobrazni.pl, a
      strona zawiera nie tylko to!

      Autorom należy się wielki plus za oddanie inicjatywy w ręce
      internautów: "Pokażcie nam swoje projekty".

      Oczywiście, 90 % przysłanych plakatów, to słabizny.
      Ale widzę kilka przebłysków geniuszu. :)
    • edek40 Jeszcze cos... 06.08.09, 16:16
      Filmik, podpisany informacja o morderczych sklonnoscia mlodych kierowcow,
      pokazuje tragedie jak pewnik. To nieuczciwe i glupie. Kazdy wylapie manipulacje
      i naciaganie faktow.

      Teraz uwaga ogolna dotyczaca mlodych kierowcow. W znacznym stopniu za te
      statystki odpowiada kwestia uczenie i dopuszczania do ruchu. Mylicie sie jednak,
      jesli spodziewacie sie, ze zaraz napisze, ze trzeba podniesc wiek umozliwiajacy
      zasiadanie za kierownica. Ja uwazam, ze wiek powinien byc obnizany. Prawko
      powinien moc dostac dzieciak 16 letni z zastrzezeniami, ze moze prowadzic
      wylacznie w towarzystwie osoby pelnoletniej itp. Zaraz podniasa sie glosy, ze
      przy naszym bezholowiu itp. Odpowiadam: kiedys panstwo musi zaczac ufac
      obywatelom. Jednoczesnie musi byc absolutnie bezwzgledne wobec naruszajacych
      nakazy i zakazy dla mlodych kierowcow, lacznie z zakazem prowadzenia samochodow
      dozywotnio, za ekstremalne glupoty czy jazde po pijaku w "okresie probnym" do
      osiemnastki.

      Nie ma lepszej nauki, niz zdobywanie jej we wlasnym zakresie, ale obowiazkowo w
      obecnosci kogos, kto juz troche za kierownica widzial. Bedzie to z reguly
      rodzic, a wiekszosc rodzicow chce jak najlepiej dla swoich dzieci. Opowiadanie o
      zdarzeniach drogowych dziaciakowi, ktory potem ma prawo wsiasc do auta i
      "wyrwac" sie spod trucia rodzicow jest duzo gorsze w skutkach. Lepiej
      poopowiadac, a potem niech mlodociany slucha przez dwa lata "pomocnika" z
      prawego fotela.
      • inguszetia_2006 Re: Jeszcze cos... 06.08.09, 23:29
        Witam,
        Protestuję przeciw 16-tkom i tatusiom na fotelu pasażera.
        Primo; kto mi zaręczy, że każdy tatuś, wujek, albo inna mamusia(hi,
        hi...)nauczy dobrych rzeczy małolata, nie przekaże złych nawyków?
        Secundo; najgorszymi nauczycielami są rodzice, wujkowie itd., bo
        brak im cierpliwości i małolat nie ma szans na uniknięcie połajanek
        od "zawsze mądrzejszego" tatusia,wujka etc.
        Tertio; po to wymyślono szkoły i zatrudniano bony, by odciążyć
        rodziców i zdjąć z ich ramion ciężar użerania się z potomstwem,
        które jako własne(zwracam uwagę na słowo "własność")najbardziej
        działa na nerwy;-D
        Pomysł jest fatalny i stresogenny, a jak uważasz inaczej, to siadaj
        z ojcem lub wujkiem do samochodu i proś ich o dobre rady;-P Ciekawe,
        ile wytrzymasz? Tylko odpowiedz sobie szczerze i pomyśl jeszcze o
        tym, że teraz jesteś stary koń, a nie 16 - latek, któremu hormony
        zaburzają ogląd rzeczywistości.
        Podsumowując; pomysł z dziećmi i rodzicami za kółkiem uważam za
        konfliktogenny i jako taki spisuję go na straty. Nie wierzę w
        możliwość porozumienia 16-latka z rodzicem, no chyba, że dziecko
        rozwija się niestandardowo i ma na to papiery od psychologa;-D
        Acha, no i jeszcze coś. Jak "dzidzi" chce pojeździć to wrzuca dwa
        złote w salonie gier i ma do wyboru; Ferrari albo ciężarowy, albo
        coś innego;-D Też tak jeździłam i bardzo sobie chwaliłam;-D
        Pzdr.
        Inguszetia


        • edek40 Re: Jeszcze cos... 07.08.09, 12:15
          > Protestuję przeciw 16-tkom i tatusiom na fotelu pasażera.

          No wlasie. Tak najprosciej. A potem slyszy sie o projektach, aby prawko mozna
          bylo robic po 24 roku zycia, bo wtedy statystyczny kierowca zaczyna wkraczac w
          grupe dobrych i bezpiecznych kierowcow. Oczywiscie do tej grupy zalicza sie
          tych, ktorzy jezdza juz 6 lat. Ale kto by sie tam detalami przejmowal...
    • kontoaktywne Re: Kampania uzyjwyobrazni.pl 06.08.09, 22:34
      cokolwiek by w tej akcji nie pokazali, to i tak się znajdzie malkontent, żeby ją
      skrytykować. A ja się cieszę cel jest szczytny i trzeba próbować wszystkich
      środków żeby zmienić rzeczywistość. Prawda jest taka, że Policja śpi po nocach.
      Piszę ten post w dużym mieście, a za oknem słyszę ryk samochodów, motocykli. Tor
      wyscigowy na ulicach. Odpowiedź jest prosta problem tkwi w ludzkich głowach.
      • jan_kucharski Re: Kampania uzyjwyobrazni.pl 07.08.09, 12:38
        Problem tkwi na etapie planowania strategii, a konkretnie identyfikowania
        zagrożeń. Sprawdzili w statystykach, że co któryś wypadek powoduje młody
        kierowca i zrobili kampanię "młody kierowco uważaj jak jeździsz", a jako
        motywacji użyli krótkiej historii zestawiającej marzenia - świat sielankowy - z
        martyrologią wypadku. To stary chwyt dramatyczny, zastosowany już przez
        Eisensteina w "Pancerniku Potiomkinie" - niewinne dziecię, wózek, a potem
        przebitka na białogwardzistów strzelających do tłumu. Wózek stacza się po
        schodach wśród paniki, krwi i strzałów... Sielanka, a potem tragedia.
        Czesi z kolei nie pokazali sielanki, tylko konkrety. Mam nadzieję Polacy też się
        nauczą. Coś u nas z tymi drogami zawsze dziwnie się działo...
        • jan_kucharski Re: Kampania uzyjwyobrazni.pl 07.08.09, 12:40
          jan_kucharski napisał:

          > nauczą. Coś u nas z tymi drogami zawsze dziwnie się działo...

          Hmmm, może brakowało naszym projektantom i inżynierom ruchu WYOBRAŹNI? ;)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja