Paniusia na drodze

08.08.09, 16:57
Jade dzis do roboty, jak co rano. Przez kilkanascie kilometrow jedzie za mna nowa 407. Za kierownica - elegancka paniusia. Co chwila przeglada sie w lusterku albo rozmawia przez telefon. Na swiatlach poprawia sobie makijaz, w miedzyczasie cos zre. Na droge i na mnie patrzy sie najmniej.

Tydzien temu ktos mi walnal w zderzak pod sklepem i stlukl jeszcze swiatla.

W koncu nie wytrzymalem, wypatrzylem dobry moment, i dalem po hamulcach.

Mamy: ja - odpowiednia sume od paniusi na nowe czesci, ona (dosc mila mloda kobieta) - lekcje na przyszlosc. Ponadto, cos mi sie wydaje, ze to nie koniec tej znajomosci :)
    • mejson.e Re: Paniusia na drodze 08.08.09, 17:21
      nokian1 napisał:

      > Jade dzis do roboty, jak co rano. Przez kilkanascie kilometrow jedzie za mna no
      > wa 407. Za kierownica - elegancka paniusia. Co chwila przeglada sie w lusterku
      > albo rozmawia przez telefon. Na swiatlach poprawia sobie makijaz, w miedzyczasi
      > e cos zre. Na droge i na mnie patrzy sie najmniej.
      >
      > Tydzien temu ktos mi walnal w zderzak pod sklepem i stlukl jeszcze swiatla.
      >
      > W koncu nie wytrzymalem, wypatrzylem dobry moment, i dalem po hamulcach.
      >
      > Mamy: ja - odpowiednia sume od paniusi na nowe czesci, ona (dosc mila mloda kob
      > ieta) - lekcje na przyszlosc. Ponadto, cos mi sie wydaje, ze to nie koniec tej
      > znajomosci :)

      Brawo!
      • mobile5 Re: Paniusia na drodze 08.08.09, 17:59
        Don Juan de Schrott.
    • mariner4 Mnie też taka pinda stuknęła. 08.08.09, 21:47
      Stałem na światłach lekko s górki. Głupia ci... za mną makijaż poprawiała.
      Puściła hamulec i wjechała mi w kufer.
      M.
    • 0rwell Re: Paniusia na drodze 09.08.09, 03:10
      Tylko uważaj żeby teraz twoja paniusia tego nie przeczytała.
      • nioma Re: Paniusia na drodze 09.08.09, 14:51
        Ja do niedawna myslalam, ze to tylko taka leganda, ze kobiety sie maluja za
        kierownica.
        Ostatnio przede mna taka jedna stala: tusz do rzes, fluid. Nie wierzylam, ze to
        co widze to prawda. Zapalilo sie zielone, baba oczywiscie nie zauwazyla. Jak
        trabnelam to sie dopiero ocknela.
    • hxo Re: Paniusia na drodze 09.08.09, 17:53
      Jeśli to prawda co napisałeś, to jesteś pospolitym oszustem (szczególnie
      żałosnym, bo napadającym kobiety). To że nazwiesz to "lekcją", a swoją ofiarę
      "paniusią" tego nie zmieni.
      • nokian1 Re: Paniusia na drodze 09.08.09, 21:50
        Jakim oszustem?
        • hxo Re: Paniusia na drodze 09.08.09, 22:17
          A skąd mam wiedzieć jakim? To chyba ty ją okradłeś a nie ja, nie?
          • hanni Re: Paniusia na drodze 10.08.09, 12:38
            hxo napisał:

            > A skąd mam wiedzieć jakim? To chyba ty ją okradłeś a nie ja, nie?

            Nie tylko ja. Przeciez za to zaplaca tez inni "frajerzy" placacy skladki do
            ubezpieczalni.
            • sonia.2009 Re: Paniusia na drodze 12.08.09, 16:37
              no i brawo zlodziej okradl nas wszystkich i postanowil sie tym pochwalic
    • pacanek_ten_prawdziwy Re: Do nokian1 09.08.09, 21:59

      Hallo !!!!

      To ty popelniasz przestepstwo na drodze,powodujac z pelna swiadomoscia wypadek
      samochodowy i jeszcze sie tym chwalisz ???

      Co za czasy ze przestepcy nakoszta innych naprawiaja samochod i jeszcze sie tym
      chwala a inni im przyklaskuja , a fuj

      pacanek
      • mejson.e Przyklask 09.08.09, 22:49
        pacanek_ten_prawdziwy napisała:


        > a inni im przyklaskuja , a fuj


        Naprawdę tak sądzisz?

        Pozdrawiam,
        Mejson
        • pacanek_ten_prawdziwy Re:do mejson.e 09.08.09, 23:03

          Hallo !!!

          To nie do ciebie bylo -wiem ze to ironia z twojej strony .
          Czytam tu czesto i wiem co o kim sadzic .

          Pozdrawiam pacanek
          • mejson.e Re:do mejson.e 09.08.09, 23:17
            pacanek_ten_prawdziwy napisała:

            >
            > Hallo !!!
            >
            > To nie do ciebie bylo -wiem ze to ironia z twojej strony .
            > Czytam tu czesto i wiem co o kim sadzic .

            Uffffff!

            Także pozdrawiam, ;-)
            Mejson
    • hanni Czyli chwalisz sie przestepstwem... 10.08.09, 12:36
      i jeszcze jestes z tego dumny?

      A zaplaca inni i Bogu ducha winna kobiecina.
      • kozak-na-koniu [...] 10.08.09, 12:39
        Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
        • kozak-na-koniu PS 10.08.09, 12:41
          Jak hanni z budzikiem wypisują pierdoły, uprawiając w ten soposób we
          własnym mniemaniu bardzo przebiegłe prowokacje - to dobrze. Jak
          robią to inni - to źle. Ot, Kali zabrać krowy - Kalemu zabrać
          krowy...:)
          • nokian1 Re: PS 10.08.09, 12:55
            Zle sie czujecie. Wyswiadczylem usluge spoleczenstwu, w koncu nastepnym razem mogla ta paniusia przejechac Twoje dziecko.
            • hanni Re: PS 10.08.09, 13:13
              nokian1 napisał:

              > Zle sie czujecie. Wyswiadczylem usluge spoleczenstwu, w koncu nastepnym razem m
              > ogla ta paniusia przejechac Twoje dziecko.

              Jak ktos ci rabnie rower to tez wyswiadczy usluge spoleczenstwu. W koncu
              nastepnym razem moglby ukrasc ci samochod.
            • sonia.2009 Re: PS 12.08.09, 16:38
              nie - okradles na wszystkich jelopie
        • hanni Znow te emocje "Psycholu"? 10.08.09, 13:13
        • pacanek_ten_prawdziwy Re:Do kozak-na-koniu 10.08.09, 13:26

          Hallo !!!

          To on SWIADOMIE prowokuje wypadek drogowy :
          "W koncu nie wytrzymalem, wypatrzylem dobry moment, i dalem po hamulcach.

          Mamy: ja - odpowiednia sume od paniusi na nowe czesci"

          I ty go jeszcze bronisz ?????
          Szkoda slow !!!!

          Nie pozdrawiam i bez odbioru
          bo nie chce byc wyzwanym od psycholi przez ludzi nie
          ktorzy popieraja "skorwysy.stwo " na drogach

          A temu / w moich oczach przestepcy / nie zycze nic zlego bo on taki tak tego nie
          zrozumie co zrobil,
          biedny czlowiek ktory tak musi zdobywac nowe czesci do auta
          • kozak-na-koniu Re:Do kozak-na-koniu 10.08.09, 13:36
            Nie broni, tylko uażam, że ten wątek jest zwykłą prowokacją, a
            towarzysz hanni jak zwykle się jeży, wykorzystując każdą okazję, by
            wykazać wyższość kierowców z Grazu nad kierowcami z Polski.
            Zaczytani w szmatławcach psychole tak mają, że wszystko traktują
            poważnie, bo rzeczywistość myli im się z fikcją. Poza tytm, kiedyś
            byłem świadkiem jak pewien francuski kierowca zrobił
            podobną "podpuchę" innemu francuskiemu kierowcy. Do kolizji nie
            doszło. I dalej twierdzę, że między wykroczeniem a przestępstwem
            jest różnica taka sama, jak między spamowaniem w necie a morderstwem
            na tle seksualnym.:P
    • misiania Re: Paniusia na drodze 10.08.09, 22:35
      abstrahując od tego, czy zdarzenie opisane w wątku było prawdziwe
      czy nie: na własne oczy widziałam, jak pani przede mną wrzuca lewy
      kierunek i zgrabnie wjeżdża w zatoczkę przed sklepem... po prawej
      stronie drogi :)))))
      • nokian1 Re: Paniusia na drodze 12.08.09, 13:04
        To nie jest prowokacja.
        • pacanek_ten_prawdziwy Re: nokian1 12.08.09, 13:34
          nokian1 napisał:

          > To nie jest prowokacja.

          Zgadzam sie z toba w zupelnosci,to nie jest prowokacja,
          to jest idiotyzm w nokianowej postaci !!!

          Wiem ze nie powinno sie innnych obrazac ,ale tego kto tak robi i jeszcze sie tym
          chwali,nic nie jest w stanie obrazic.
          Boze daj mu zdrowia bo na rozum juz za pozno
          • nokian1 Re: nokian1 27.08.09, 13:36
            Dlaczego mnie obrazasz?
            • pacanek_ten_prawdziwy Re: nokian1 27.08.09, 21:08
              nokian1 napisał:

              > Dlaczego mnie obrazasz?

              To nie ja ciebie obrazam ,to twoje wypowiedzi ciebie obrazaja

              Pozdrawiam pacanek
      • kurczak1 Re: Paniusia na drodze 23.10.09, 14:51

        A co to ma do rzeczy?
    • hazzard Re: Paniusia na drodze 27.08.09, 21:34
      a ja nie dalej jak 3 tygodnie temu w Al. Jerozolimskich widziałam faceta, który
      stojąc na światłach psikał się i wcierał w twarz wodę kolońską. Kurczę, szkoda,
      że nie mogłam mu dać nauczki, bo nie stałam za nim, a obok.....;p
      • kozak-na-koniu Re: Paniusia na drodze 29.08.09, 10:29
        A ja 2 lata temu o 8 rano w dzień powszedni widziałem jak jeden
        menel oddawał mocz do kosza na śmieci w samym wejściu do
        hotelu "Marriott" w Warszawie. Szkoda że nie miałem przy sobie
        aparatu fotograficznego.:)
      • viking2 Re: Paniusia na drodze 31.08.09, 03:11
        hazzard napisała:

        > a ja nie dalej jak 3 tygodnie temu w Al. Jerozolimskich widziałam faceta, który
        > stojąc na światłach psikał się i

        Na pewno tak, czy jednak wkradla sie literowka? Mam na mysli, czy nie powinno
        bylo byc "posikal sie"...:)?
    • krzychbe Re: Paniusia na drodze 28.08.09, 11:44
      Smutno mi, gdy czytam takie wątki (z góry dziękuję za ew. dobre rady - wiem, że
      nie muszę ich czytać).

      Gdy grupa 4 mężczyzn w wieku ok. 20 lat siedzi na ławce pod blokiem o godz.
      23.30, żłopie piwo i wydziera się wniebogłosy, to dla opinii publicznej są to
      bandyci, chamy i swołocz wszelka. Jeśli jednak przyjedzie wezwana przez kogoś
      policja i nadużyje względem nich uprawnień (zgadzam się, że robi źle, nie tak
      powinno być), to nagle ci sami 4 mężczyźni stają się dla tej samej opinii
      publicznej biednymi, pokrzywdzonymi i oczywiście zupełnie niewinnymi
      maturzystami, którzy tylko świętowali zdany egzamin.

      Gdy jakaś baba za kierownicą w czasie jazdy zajmuje się makijażem i nie zwraca
      uwagi na drogę, to jest potencjalnym przestępcą i stanowi zagrożenie dla
      otoczenia. Jeśli jednak ktoś nadużyje względem niej możliwości wymiany swojego
      tylnego zderzaka na jej koszt (zgadzam się, że robi źle, nie tak powinno być),
      to nagle staje się „Bogu ducha winna kobieciną”.

      Co za pop...ony naród! Niepolitycznie zabrzmi, ale wszystkim wygłaszającym tego
      typu opinie życzę szczerze, by kiedyś w podobnej sytuacji taka kierowczyni,
      zamiast zauważyć na czas i zdążyć się zatrzymać (jest to jej zas..ny obowiązek),
      wjechała im jako pieszym w kolana.

      PS. Dla wszystkich czytających wybiórczo powtarzam, że nie popieram czynu autora
      wątku.

      K.
    • dmuchawcelatawce Re: Paniusia na drodze 28.08.09, 21:32
      Nie wiem jak tam paniusia ale z ciebie to kawal bezmozgowego debila
      na drodze. Dlaczego sie ludziom nie sprawdza czy maja mozg przed
      wydaniem prawka.
      Mam nadzieje, ze historyjka zmyslona, bo jesli prawdziwa to ci ktos
      osle powinien ryja obic za swiadome powodowanie wypadkow i
      ryzykowanie czyims zdrowiem a nawet zyciem.
      Az mnie zmrozilo jak sobie uswiadomilam, ze takie swirusy jezdza
      obok mnie bezkarnie.
      • zimny_ogien Re: Paniusia na drodze 03.09.09, 13:40
        > Az mnie zmrozilo jak sobie uswiadomilam, ze takie swirusy jezdza
        > obok mnie bezkarnie

        A mnie zmroziło jak takiego spotkałam w centrum Krakowa. Tylko, że ten mój to pobił chyba wszystkie rekordy chamstwa - był lekki zator, wszycy jechali bardzo powoli, chciałam zmienić pas i patrzę facet mnie wpuszcza, macha ręką żebym wjechała, więc myślę "co za miły człowiek", zaczęłam zmieniać pas, powoli, bo ciasno było, a ten idiota wcisnął gaz. Udało mi się odbić jakimś cudem.

        Nie wiedziałam o co mu chodzi dopóki nie zrównałam się z nim na czerwonym - miał cały przód obity.

        Załamka.
        • dmuchawcelatawce Re: Paniusia na drodze 03.09.09, 22:52
          Co za mordercy na drodze. Nie wiem w jakiej czesci ciala trzeba miec
          mozg (obawiam sie , ze w zadnej) zeby powodowac specjalnie wypadki
          tylko zeby sobie za czyjes ubezpieczenie naprawic sobie samochod.
          Tacy kryminalisci jak opisala zimny ogien czy jak sam autor postu po
          prostu bezkarnie chodza i jezdza obok nas ... przynajmniej do czasu
          kiedy na skutek kolejnego wypadku , ktory specjalnie spowoduja
          wreszcie uda im sie kogos zamordowac.
          • kozak-na-koniu Re: Paniusia na drodze 04.09.09, 08:49
            Akurat w Tym przypadku odszkodowanie na 99,9% poszło by z jego OC. W
            Polsce w takich sprawach się nie pieprzą, tylko lecą schematami:
            uderzył w tył - czyli "najechał" - jego wina; uderzył w bok - czyli
            tamten "wymusił" - wina tamtego.:)
            • zimny_ogien Re: Paniusia na drodze 04.09.09, 12:13
              kozak-na-koniu napisał:

              > Akurat w Tym przypadku odszkodowanie na 99,9% poszło by z jego OC. W
              > Polsce w takich sprawach się nie pieprzą, tylko lecą schematami:
              > uderzył w tył - czyli "najechał" - jego wina; uderzył w bok - czyli
              > tamten "wymusił" - wina tamtego.:)

              Taaak? A mi się wydaje, że kiedy ja zmieniam pas i wjeżdżam na "nie swój", to mam obowiązek upewnić się, że mogę zmienić bezpiecznie. W tym przypadku mogłoby się okazać, że próbowałam właśnie się wcisnąć/wymusić a on nie zdążył zahamować w porę, bo on przeciez by się nie przyznał, że machał, czyli zapraszał mnie do wjechania przed jedo auto...?
              No i w takej sytuacji miałabym obite auto w okolicach tylnego nadkola, i zderzaka z boku.
              • kozak-na-koniu Re: Paniusia na drodze 04.09.09, 12:18
                Teoretycznie masz rację, jednak w praktyce takie sprawy załatwia się
                przeważnie po linii najmniejszego oporu i schematycznie. Chyba, że
                masz wystarczająco mocne podstawy, by powalczyć.
    • nokian1 Re: Paniusia na drodze 22.10.09, 16:37
      Dostalem dzis odszkodowanie :)
      • kurczak1 Re: Paniusia na drodze 23.10.09, 14:56
        To fajnie. Chcesz adres dobrego psychiatry? Słyszałam, że niedrogi.
        Zostanie jeszcze na kawkę dla paniusi
Pełna wersja