Dzięki CB radio zrobiło się bezpieczniej

14.08.09, 20:22
Przynajmniej w mojej okolicy.
Mieszkam w miejscu, koło którego kilkanaście metrów dalej często instaluje się
drogówka z radarem. Dodatkowo dalej w stronę miasta jest kilka fotoradarów. Od
dawna obserwowałem, że jak stoją, to nie złapią nikogo z CB radio, cwaniaczki
przejeżdżają wtedy 50 km/h z głupim uśmieszkiem. Kiedyś jechałem z sąsiadem i
pytam się go co tak pędzi (jechał 120 na zabudowanym), a on na to, że przecież
na CB mówili, że nie stoją. To już było przegięcie. Kupiłem sobie używane CB
radio, zainstalowałem na dachu mojego domu mocną antenę i teraz po pracy
siadam sobie przy piwku i komputerze i jak widzę, że stoją, a ktoś się pyta na
CB czy stoją, to odpowiadam, że nie, jak ktoś inny powie, że stoją, to mówię,
że stali, ale się zwinęli i że można ciąć. Często mówię to kilka razy za
każdym razem udając kogoś innego, np. mobilka z tira albo koleżkę ze srebrnej
octavii. Czasem też przyłączy się moja dziewczyna. Widok gnoja z anteną CB
zatrzymanego przez policję jest bezcenny, a mam ten widok prawie codziennie z
okna. Kiedyś zrobiła się taka kolejka zatrzymanych, że aż mi bramę zastawili:)
Z kolei jak nie stoją, to włączam CB i wszem i wobec oznajmiam - mobilki
uwaga, bo stoją i suszą aż to samego miasta, wymyślam też że stoją w innych
miejscach, bo z tego co się zorientowałem, ta antena ma dość duży zasięg. Jak
wracam z pracy i widzę, że radary są obrócone w tą stronę, to tak samo ich
wprowadzam w błąd, że można ciąć. Ciekaw jestem ile już im zdjęć poprzychodziło.
Ale przynajmniej jest bezpieczniej, po miesiącu działalności zauważyłem, że
jeżdżą jakby spokojniej i grzeczniej. Ostatnio sąsiad mi się zwierzył (nie ten
jadący 120, ale akwizytor rozwożący gazety w Kolporterze, nazywający siebie
przedstawicielem handlowym), że go zatrzymali, a na radiu mówili, że nie
stoją. Miałem niezły ubaw:):)

A teraz możecie wylać na mnie wiadro pomyj, koleżkowie mobilki.

    • hanni Wyglada mi to na podpuche. 14.08.09, 20:26
      Ale pieknie byloby, gdyby ta historia byla prawdziwa.

      Napisalbym: przydaloby sie wiecej takich.
      • nimex Re: Wyglada mi to na podpuche. 14.08.09, 20:34
        hanni napisał:

        > Ale pieknie byloby, gdyby ta historia byla prawdziwa.
        >
        > Napisalbym: przydaloby sie wiecej takich.

        Podpuchę? A dlaczego? Bo nienawidzę gnojów z CB? Czy ja jeden?
        • hanni Re: Wyglada mi to na podpuche. 14.08.09, 20:57
          nimex napisał:

          > Podpuchę? A dlaczego?

          Zbyt piekne, zeby bylo prawdziwe. Ale kto wie?

          > Bo nienawidzę gnojów z CB? Czy ja jeden?

          Samo posiadanie CB nie jest jeszcze naganne ale naduzywanie w wiadomych celach
          owszem.
          Ewidentnym gnojem jest ten twoj znajomy, jezdzacy 120 w terenie zabudowanym.
          Mozesz mu to przy pkazji ode mnie przekazac.
          • nimex Re: Wyglada mi to na podpuche. 14.08.09, 21:01
            hanni napisał:

            > Samo posiadanie CB nie jest jeszcze naganne ale naduzywanie w wiadomych celach
            owszem.

            W Polsce CB posiada się przede wszystkim w wiadomych celach.
            Szczyt głupoty pobił koleś ode mnie z pracy, który kupił sobie CB radio jak
            jechał nad morze, a teraz po mieście i tak z nim nie jeździ, bo boi się
            zostawiać w aucie.

            > Ewidentnym gnojem jest ten twoj znajomy, jezdzacy 120 w terenie zabudowanym.
            > Mozesz mu to przy pkazji ode mnie przekazac.

            Nie znajomy, tylko sąsiad.
            • wichura Re: Wyglada mi to na podpuche. 14.08.09, 21:10
              "Szczyt głupoty pobił koleś ode mnie z pracy, który kupił sobie CB
              radio jak jechał nad morze, a teraz po mieście i tak z nim nie
              jeździ, bo boi się zostawiać w aucie"
              Ja zrobiłem dokładnie tak samo i Twoje zdanie, że jest to szczyt
              głupoty mam w d***. CB służy m.in. do informowania o wszelkich
              niebezpieczeństwach w podróży, a że jednym z największych są
              reketierzy w białych czapkach...
              Jeśli nie jeździsz zawodowo to w mieście CB jest mniej potrzebne
              (nie pytasz o drogę, a policja rzadko suszy), często szumi i
              trzeszczy, utrudnia wjazd na parkingi podziemne, no i kradną...
              • nimex Re: Wyglada mi to na podpuche. 14.08.09, 21:22
                wichura napisał:

                > "Szczyt głupoty pobił koleś ode mnie z pracy, który kupił sobie CB
                > radio jak jechał nad morze, a teraz po mieście i tak z nim nie
                > jeździ, bo boi się zostawiać w aucie"
                > Ja zrobiłem dokładnie tak samo i Twoje zdanie, że jest to szczyt
                > głupoty mam w d***.

                A jednak nie masz, bo byś nie odpisał.

                > CB służy m.in. do informowania o wszelkich
                > niebezpieczeństwach w podróży, a że jednym z największych są
                > reketierzy w białych czapkach...

                No i właśnie pobiłeś kolejny szczyt głupoty.
          • jureek Re: Wyglada mi to na podpuche. 14.08.09, 21:19
            hanni napisał:

            > Zbyt piekne, zeby bylo prawdziwe. Ale kto wie?

            Piękne? Nie wiem, co widzisz pięknego w prowokowaniu kogoś do łamania przepisów.
            Też stwierdziłbyś, że jest pięknie, gdyby taki, który usłyszał fałszywą
            informację "grzej, bo miśków nie ma", kogoś przejechał?
            OK, rozumiem jeszcze wprowadzanie w błąd, że łapią, a naprawdę policji nie ma,
            ale w drugą stronę jest to skrajna głupota i szczeniactwo.
            Jura
            • nimex Re: Wyglada mi to na podpuche. 14.08.09, 21:23
              jureek napisał:

              > hanni napisał:
              >
              > > Zbyt piekne, zeby bylo prawdziwe. Ale kto wie?
              >
              > Piękne? Nie wiem, co widzisz pięknego w prowokowaniu kogoś do łamania przepisów
              > .
              > Też stwierdziłbyś, że jest pięknie, gdyby taki, który usłyszał fałszywą
              > informację "grzej, bo miśków nie ma", kogoś przejechał?
              > OK, rozumiem jeszcze wprowadzanie w błąd, że łapią, a naprawdę policji nie ma,
              > ale w drugą stronę jest to skrajna głupota i szczeniactwo.
              > Jura
              >

              A może pomyślisz ile ludzi zginęło, bo gnój w CB uważał się za niezniszczalnego.
              • jureek Re: Wyglada mi to na podpuche. 14.08.09, 21:51
                nimex napisał:

                > A może pomyślisz ile ludzi zginęło, bo gnój w CB uważał się za niezniszczalnego
                > .

                Dlatego dopuszczasz, że zginie jeszcze ktoś więcej?
                Jura
                • hanni Re: Wyglada mi to na podpuche. 14.08.09, 22:46
                  jureek napisał:

                  > Dlatego dopuszczasz, że zginie jeszcze ktoś więcej?

                  Najlepiej pewnie byloby, gdyby policja ustawiala urzedowy znak kilkaset metrow
                  przed radarem - "UWAGA RADAR".

                  Wtedy nikt nie potrzebowalby CB, piraci byliby zachwyceni tak samo, jak i ty w
                  twoim gutmenschentun.
                  • jureek Re: Wyglada mi to na podpuche. 14.08.09, 23:18
                    hanni napisał:

                    > jureek napisał:
                    >
                    > > Dlatego dopuszczasz, że zginie jeszcze ktoś więcej?
                    >
                    > Najlepiej pewnie byloby, gdyby policja ustawiala urzedowy znak kilkaset metrow
                    > przed radarem - "UWAGA RADAR".

                    A co, nie lubisz, gdy kierowcy nie przekraczają prędkości? Wolisz, żeby grzali?

                    > Wtedy nikt nie potrzebowalby CB, piraci byliby zachwyceni tak samo, jak i ty w
                    > twoim gutmenschentun.

                    Czym mieliby być zachwyceni piraci? Tym, że muszą zwolnić?
                    Pisałem już wyżej, nie mam nic przeciw fałszywym alarmom, że stoi radar, chociaż
                    naprawdę go nie ma. Ale zachęcanie piratów, żeby grzali, bo droga wolna, to
                    kompletny brak wyobraźni.
                    Jura
                    • hanni Re: Wyglada mi to na podpuche. 15.08.09, 14:01
                      jureek napisał:

                      > A co, nie lubisz, gdy kierowcy nie przekraczają prędkości? Wolisz, żeby grzali?

                      A ty wolisz, zeby kierowcy grzali ile wlezie i wszystkie miejsca, gdzie mogliby
                      ewentualnie zostac pociagnieci do odpowiedzialnosci byly tak dobrze oznakowane,
                      zeby jakakolwiek kara byla wykluczona.


                      > Czym mieliby być zachwyceni piraci? Tym, że muszą zwolnić?

                      Tym, ze byliby calkowicie bezkarni za przyslowiowe friko - kilkaset metrow
                      wolniejszej jazdy przed sporadycznymi, swietnie oznakowanymi "szykanami".

                      • jureek Re: Wyglada mi to na podpuche. 15.08.09, 18:45
                        hanni napisał:

                        > A ty wolisz, zeby kierowcy grzali ile wlezie i wszystkie miejsca, gdzie mogliby
                        > ewentualnie zostac pociagnieci do odpowiedzialnosci byly tak dobrze oznakowane,
                        > zeby jakakolwiek kara byla wykluczona.

                        Wolę, żeby nie grzali, dlatego takich radarów powinno być dużo więcej - i
                        oznaczonych, i nie oznaczonych. To ma być masowe wyłapywanie, a nie taka
                        loteria, jak dzisiaj się to robi. Że traci się czas na przykładne ukaranie
                        jednego, podczas gdy dziesiątki innych pozostaje bezkarnych. Poza tym kary są
                        śmiesznie niskie. Jest nawet projekt zlikwidowania punktów za wyłapywane
                        fotoradarami przekroczenia prędkości. Piratów powinno się eliminować z ruchu, a
                        nie pozwalać im dalej jeździć, jeśli tylko odpowiednio się wykupią. To jest
                        właśnie demoralizujące. A do tego jeszcze jakieś immunitety dla wybranych.

                        > Tym, ze byliby calkowicie bezkarni za przyslowiowe friko - kilkaset metrow
                        > wolniejszej jazdy przed sporadycznymi, swietnie oznakowanymi "szykanami".

                        A co szkodzi, żeby te szykany były ciągłe?
                        Jura
                        • hanni Re: Wyglada mi to na podpuche. 18.08.09, 11:33
                          jureek napisał:

                          > Wolę, żeby nie grzali,

                          W takim razie sobie zaprzeczasz propagujac metody pomagajace piratom.

                          > dlatego takich radarów powinno być dużo więcej - i oznaczonych, i nie oznaczonych.

                          Nie oznaczony = zamaskowany. Autor watku robi to samo, co policja - maskuje
                          radar ustawiony na piratow!

                          > To ma być masowe wyłapywanie, a nie taka loteria, jak dzisiaj się to robi.

                          To nierealne. Kto mialby za to zaplacic przy tylu tysiacach kilometrow drog?

                          > A co szkodzi, żeby te szykany były ciągłe?

                          A kto mialby sfinansowac ten mur chinski?
                    • emes-nju Re: Wyglada mi to na podpuche. 18.08.09, 11:50
                      jureek napisał:

                      > Pisałem już wyżej, nie mam nic przeciw fałszywym alarmom, że stoi
                      > radar, chociaż naprawdę go nie ma.

                      A ja mam. Bo to KOLEJNA falszywa informacja "sprzedawana"
                      kierowcowm. Czy dlaszy spadek zaufania do informacji drogowych
                      spowoduje to poprawe bezpieczenstwa?

                      Oczywiscie, ze nie!

                      Ale widocznie tylko mnie mamusia karmila bajkami o tym jak utonal
                      Jas, ktory lubil robic kawaly i krzyczec w czasie kapieli "tone!".
                      Jak naprawde tonal, to wszyscy mysleli, ze to kolejny znak bez
                      pokrycia... eee... kolejny jasiowy kawal, czywiscie.

                      --
                      Jezeli spotkales kobiete swoich marzen, to o pozostalych marzeniach
                      mozesz smialo zapomniec
                      • jureek Re: Wyglada mi to na podpuche. 18.08.09, 12:27
                        emes-nju napisał:

                        > jureek napisał:
                        >
                        > > Pisałem już wyżej, nie mam nic przeciw fałszywym alarmom, że stoi
                        > > radar, chociaż naprawdę go nie ma.
                        >
                        > A ja mam. Bo to KOLEJNA falszywa informacja "sprzedawana"
                        > kierowcowm. Czy dlaszy spadek zaufania do informacji drogowych
                        > spowoduje to poprawe bezpieczenstwa?

                        Co najwyżej spowoduje to spadek zaufania do informacji z CB-Radia, a o ile wiem,
                        to CB-Radio nie jest elementem systemu oficjalnych informacji drogowych takich
                        jak znaki drogowe, oficjalne tablice ostrzegające o radarach itp. Nie sądzę,
                        żeby spadek zaufania do informacji z CB automatycznie przełożył się na spadek
                        zaufania do znaków. To są dwie różne sprawy. Uważam, że CB jest w Polsce
                        nadużywane do tego, aby nie ponosić konsekwencji z wariackiej jazdy. Nie będę
                        więc płakał, jeśli spadnie zaufanie do tego źródła informacji. Chodzi mi jedynie
                        o to, żeby poprzez dezinformację nie zachęcać do wariackiej jazdy, nie mam nic
                        przeciwko dezinformacji, która do takiej jazdy zniechęca.
                        Jura
                        • emes-nju Re: Wyglada mi to na podpuche. 18.08.09, 12:50
                          jureek napisał:

                          > Co najwyżej spowoduje to spadek zaufania do informacji z CB-Radia,
                          > a o ile wiem, to CB-Radio nie jest elementem systemu oficjalnych
                          > informacji drogowych takich jak znaki drogowe

                          Widocznie zle zrozumialem Twoja wypowiedz - uznalem, ze popierasz
                          wszelkie falszywe alarmy, a wiec te znakologiczne tez. Wybacz.

                          A wracajac do CB - nie jest ono oficjalnym elementem, ale, jak juz
                          kilka razy pisalem, jest uzywane przez oficjalne czynniki w celu
                          dopomozenia sobie w znojnym trudzie wyrabiania planu mandatowania. I
                          to lezy pies pogrzebany. Pisalem to tez w innym miejscu tego watku -
                          liczba CB na drogach jest tak duza, ze umundurowani prowokatorzy sa
                          natychmiast demaskowani i w eter ida informacje o tym, kto jest tym
                          prowokatorem...

                          Powoduje to wzrost zaufania do waaadzy?
                          • jureek Re: Wyglada mi to na podpuche. 18.08.09, 12:56
                            emes-nju napisał:

                            > Powoduje to wzrost zaufania do waaadzy?

                            To zaufanie i tak jest zerowe, więc gorzej być nie może.
                            Jura
                            • emes-nju Re: Wyglada mi to na podpuche. 18.08.09, 13:16
                              jureek napisał:

                              > emes-nju napisał:
                              >
                              > > Powoduje to wzrost zaufania do waaadzy?
                              >
                              > To zaufanie i tak jest zerowe, więc gorzej być nie może.

                              Moze. Malo kto, jak na razie, smieje sie przedstawicielom waaadzy w
                              nos i robi swoje ;-)

                              Poza tym BYC MOZE nie byloby glupio zerwac z ta stara swiecka (bo z
                              bolszewizmu sie wywodzaca) tradycja i zaczac odbudowywac to zaufanie.

                              Wtedy np. nazwa "drogi zaufania" nie bylaby karykatura dla samej
                              siebie... :-P
                              • jureek Re: Wyglada mi to na podpuche. 18.08.09, 13:24
                                emes-nju napisał:

                                > > To zaufanie i tak jest zerowe, więc gorzej być nie może.
                                >
                                > Moze.

                                Jak? Mniej niż zero?
                                Jura
              • jureek Re: Wyglada mi to na podpuche. 14.08.09, 21:53
                nimex napisał:

                > A może pomyślisz ile ludzi zginęło, bo gnój w CB uważał się za niezniszczalnego
                > .

                A kto dał Ci prawo narażania życia niewinnych ludzi? Jak już taki bohaterski
                mściciel jesteś, to narażaj swoje życie, żeby dać nauczkę piratowi.
                Jura
            • hanni Przesadzasz juz chlopie. 14.08.09, 21:33
              jureek napisał:

              > Też stwierdziłbyś, że jest pięknie, gdyby taki, który usłyszał fałszywą
              > informację "grzej, bo miśków nie ma", kogoś przejechał?

              Jestes bardziej papieski od papieza. Przeciez on nikogo nie zmusza do "grzania".
              Stwierdzenie, ze "mozna ciac" znaczy tyle, ze moga jechac tyle co zwykle -
              kilkaset metrow do radaru, gdzie dostana lekcje, ktora - miejmy nadzieje - dlugo
              zapamietaja.

              Ci ludzie "grzeja" na okraglo, wszedzie gdzie tylko moga a ty robisz
              scene z powodu tych kilkuset metrow koniecznych, zeby w ogole ich namierzyc.

              Policja lapiac samochodami piratow np. na autostradzie tez mierzy ich przez
              dluzszy czas, zeby miec wystarczajacy material dowodowy.
              Czy tez mieliby ich zatrzymac po paru metrach?
              Jesli tropia handlarzy narkotykow to tez nie aresztuja od razu kazdego drobnego
              handlarza, tylko obserwuja gangi nawet calymi miesiacami tolerujac handel.

              • jureek Re: Przesadzasz juz chlopie. 14.08.09, 21:50
                hanni napisał:

                > Jestes bardziej papieski od papieza. Przeciez on nikogo nie zmusza do "grzania"

                Nie falandyzuj. Fakt, nie zmusza, ale zachęca.

                > Stwierdzenie, ze "mozna ciac" znaczy tyle, ze moga jechac tyle co zwykle -
                > kilkaset metrow do radaru, gdzie dostana lekcje, ktora - miejmy nadzieje - dlug
                > o
                > zapamietaja.

                Jeżeli dla dania nauczki (skąd w ogóle pewność, że zapamiętają) jest warte
                narażania życia ludzi, to mamy jednak całkiem inne systemy wartości. Lenin
                kiedyś powiedział usprawiedliwiając Gułag, że "gdzie drwa rąbią, tam wióry
                lecą", mi jednak takie podejście jest obce.

                > Ci ludzie "grzeja" na okraglo, wszedzie gdzie tylko moga a ty robisz
                > scene z powodu tych kilkuset metrow koniecznych, zeby w ogole ich namierzyc.

                Widzisz, ja zakładam, że policja łapie w miejscach szczególnie niebezpiecznych.
                Dlatego zachęcanie do grzania na tych właśnie szczególnie niebezpiecznych
                kilkuset metrach jest totalnie nieodpowiedzialne.

                > Policja lapiac samochodami piratow np. na autostradzie tez mierzy ich przez
                > dluzszy czas, zeby miec wystarczajacy material dowodowy.
                > Czy tez mieliby ich zatrzymac po paru metrach?

                Gdy oglądam te wyścigi piratów z nieoznakowanymi radiowozami, to mam wrażenie,
                że w jednym i drugim samochodzie siedzą te same typy ludzi. Nieraz
                skuteczniejsze i wystarczające byłoby zatrzymanie gościa od razu, ale wtedy
                chłopaczki z policji nie mogliby się pościgać. Słyszałeś te ich teksty np. na
                TVN-Tyrbo, te przechwałki, że złapali kogoś, chociaż ten miał mocne auto - co to
                za mentalność. Jest to dokładnie ta sama mentalność, jak chłopców z prewencji,
                którzy złapanemu kibolowi kazali "marszczyć freda".

                > Jesli tropia handlarzy narkotykow to tez nie aresztuja od razu kazdego drobnego
                > handlarza, tylko obserwuja gangi nawet calymi miesiacami tolerujac hand
                > el.

                Jak już używasz takiego porównania, to bradziej adekwatna byłaby sytuacja, że
                policjant zachęca kogoś, żeby kupił narkotyk, a jak ten zachęcany w końcu
                ulegnie namowom, to go aresztuje.
                Jura
                • hanni Re: Przesadzasz juz chlopie. 14.08.09, 22:41
                  > hanni napisał:

                  > Nie falandyzuj. Fakt, nie zmusza, ale zachęca.

                  Bzdura. On tylko (ich jezykiem) przeczy, ze nie ma tam radaru.
                  Nawet jesliby tam na moment zwolnili, to dalej pojechaliby jak zwykle.

                  > Jeżeli dla dania nauczki narażania życia ludzi,

                  Coz ty pierniczysz czlowieku? Ci ludzie non stop i wszedzie narazaja
                  zycie innych bynajmniej nie z powodu autora tego watku, ktorego tak
                  demonizujesz. Przeciez tam bez porownania czesciej policji nie ma i wtedy
                  autor watku ich wlasnie ostrzega przed rzekomym radarem, przez co jada
                  wolniej.
                  Ty pewnie wolalbys, zeby bylo na odwrot?

                  > Dlatego zachęcanie do grzania na tych właśnie szczególnie niebezpiecznych

                  Jeszcze raz: Autor watku bynajmniej nie "zacheca" ich do "grzania" a jezykiem
                  tych ludzi daje informacje, ze radaru nie ma. Czyli robi dokladnie to, czego
                  chce sama policja
                  - aby nie zdradzac innym obecnosci radaru.

                  > Gdy oglądam te wyścigi piratów z nieoznakowanymi radiowozami, to
                  > mam wrażenie, że w jednym i drugim samochodzie siedzą te same typy
                  > ludzi.

                  Gdyby jednak tych ludzi nie bylo, to piraci drogowi byliby zupelnie bezkarni.

                  > Nieraz skuteczniejsze i wystarczające byłoby zatrzymanie gościa od
                  > razu, ale wtedy chłopaczki z policji nie mogliby się pościgać.

                  Nie. Wtedy "chlopaczki z policji" musieliby go puscic z minimalnym mandacikiem
                  dalej ze slodka swiadomoscia, ze jest absolutnie bezkarny. Wie bowiem, ze jesli
                  w przyszlosci bedzie "grzal" to tylko dlatego, ze nia ma w poblizu policji,
                  ktora - dyby byla w poblizu - nie pozwolilaby mu sie nawet rozpedzic -
                  ostrzegajac go o swojej obecnosci. Zyc nie umierac.

                  > Jak już używasz takiego porównania, to bradziej adekwatna byłaby sytuacja, że
                  > policjant zachęca kogoś, żeby kupił narkotyk, a jak ten zachęcany w końcu
                  > ulegnie namowom, to go aresztuje.

                  Nie, to jest falszywe porownanie bo jadacy przez ta miejscowosc nie jada
                  nieprzepisowo dopiero i tylko pod wplywem namawian autora watku. Oni robia to
                  notorycznie i wszedzie, gdzie tylko moga.
                  Autor watk tylko usypia ich czujnosc na ostatnich metrach przed radarem, tak jak
                  policjant pracujacy under cover. To ci pewnie tez przeszkadza, co?
                  • jureek Re: Przesadzasz juz chlopie. 14.08.09, 23:34
                    hanni napisał:

                    > Bzdura. On tylko (ich jezykiem) przeczy, ze nie ma tam radaru.

                    Jeżeli komunikat, że nie ma radaru nie jest zachętą dla pirata, to sorry, ale
                    chyba nie patrzysz realnie.

                    > Nawet jesliby tam na moment zwolnili, to dalej pojechaliby jak zwykle.

                    No, ale tam jest szczególnie niebezpiecznie (nie podejrzewam policji o łapanie
                    na zapomnianych po remoncie czterdziestkach), więc bez względu na to, jak
                    pojechaliby dalej, dla bezpieczeństwa lepiej jest, żeby tam jechali wolniej.

                    > Coz ty pierniczysz czlowieku? Ci ludzie non stop i wszedzie narazaja
                    > zycie innych bynajmniej nie z powodu autora tego watku, ktorego tak
                    > demonizujesz. Przeciez tam bez porownania czesciej policji nie ma i wted
                    > y
                    > autor watku ich wlasnie ostrzega przed rzekomym radarem, przez co jada
                    > wolniej.
                    > Ty pewnie wolalbys, zeby bylo na odwrot?

                    Czyż nie napisałem wyraźnie, że popieram fałszywe alarmy, że jest radar, podczas
                    gdy go w rzeczywistości nie ma? Więc daruj sobie robienie ze mnie przyjaciela
                    piratów tylko dlatego, że nie wyznaję leninowskiej zasady, że cel uświęca środki.

                    > Jeszcze raz: Autor watku bynajmniej nie "zacheca" ich do "grzania" a jezykiem
                    > tych ludzi daje informacje, ze radaru nie ma.

                    Taka informacja jest dla pirata zachętą choćbyś nie wiem jak starał się
                    interpretować.

                    > Czyli robi dokladnie to, czego
                    > chce sama policja
                    - aby nie zdradzac innym obecnosci radaru.

                    Co innego nie zdradzać, a co innego celowo wprowadzać w błąd i zachęcać do
                    niebezpiecznej jazdy.

                    > Gdyby jednak tych ludzi nie bylo, to piraci drogowi byliby zupelnie bezkarni.

                    Zależy jak się zdefiniuje cel działania policji. Dla mnie celem powinno być
                    zapewnienie bezpieczeństwa, dla Ciebie najwyraźniej przykładne ukaranie pirata i
                    dopuszczasz dla osiągnięcia tego celu nawet stwarzanie sytuacji niebezpiecznych.
                    Co z tego, że po efektownym pościgu z narażaniem Bogu ducha winnych kierowców
                    zostanie złapany jeden z setek piratów, jeśli w tym czasie można by wyłapać ich
                    dziesiątki, tylko mniejsza frajda ze ścigania się przy tym by była.

                    > Nie. Wtedy "chlopaczki z policji" musieliby go puscic z minimalnym mandacikiem
                    > dalej ze slodka swiadomoscia, ze jest absolutnie bezkarny. Wie bowiem, ze jesli
                    > w przyszlosci bedzie "grzal" to tylko dlatego, ze nia ma w poblizu policji,
                    > ktora - dyby byla w poblizu - nie pozwolilaby mu sie nawet rozpedzic -
                    > ostrzegajac go o swojej obecnosci. Zyc nie umierac.

                    Wolisz jednego pirata ukarać, ale przykładnie, niż w tym samym czasie wyłapać
                    ich dziesiątki?

                    > Autor watk tylko usypia ich czujnosc na ostatnich metrach przed radarem, tak ja
                    > k
                    > policjant pracujacy under cover. To ci pewnie tez przeszkadza, co?

                    Policjanci pracujący under cover muszą stosować się do określonych procedur, są
                    kontrolowani itd. Natomiast nasz bohater zachowuje się jakby był Panem Bogiem,
                    albo przynajmniej miał boskie pozwolenie na narażanie życia niewinnych.
                    Jura
                    • hanni Re: Przesadzasz juz chlopie. 15.08.09, 13:57
                      jureek napisał:

                      > Jeżeli komunikat, że nie ma radaru nie jest zachętą dla pirata, to
                      > sorry, ale chyba nie patrzysz realnie.

                      W takim razie policja tez "zacheca" piratow maskujac radary. Maskowanie przez
                      policji radarow jest takim samym komunikatem, ze radaru nie ma.

                      > No, ale tam jest szczególnie niebezpiecznie. więc bez względu na
                      > to, jak pojechaliby dalej, dla bezpieczeństwa lepiej jest, żeby
                      > tam jechali wolniej.

                      Moim zdaniem (i policji jak widac rowniez) korzysci z wylapania wiekszej ilosci
                      piratow podczas tej chwilki, gdy policja to miejsce kontroluje znacznie
                      przewyzszaja korzysci z chwilowego uspokojenia ruchu, gdy piraci wiedzieliby o
                      kontroli.

                      W zyciu nie ma nic za darmo. I policja organizujac takie kontrole wie co robi
                      wybierajac mniejsze zlo.

                      > Więc daruj sobie robienie ze mnie przyjaciela piratów

                      Oczywiscie, ze jestes przyjacielem piratow bo gdyby policja stosowala metody,
                      ktore sugerujesz to piraci byliby praktycznie bezkarni.

                      > Taka informacja jest dla pirata zachętą choćbyś nie wiem jak starał się
                      interpretować.

                      Nie wiam jak naiwnym trzeba byc czlowiekiem, zeby powaznie myslec, ze ci piraci
                      dopiero przez (bledna) informacje o braku radaru zostaja zacheceni do piracenia?

                      > Co innego nie zdradzać, a co innego celowo wprowadzać w błąd i
                      > zachęcać do niebezpiecznej jazdy.

                      No to jeszcze raz:
                      1. autor watku werbalnie maskuje obecnosc radaru - czyli robi dokladnie to samo,
                      co robi policja chcac wylapac jak najwiecej piratow.
                      2. Ludzie, ktorzy "grzeja" na tym odcinku nie robia tego dlatego, bo w tym
                      momencie zostali do tego "zacheceni" tylko dlatego bo zawsze to robia, gdy
                      wiedza, ze nia ma radaru.
                      Dlatego nie manipuluj, ze autor watku kogos "zacheca" do grzania.

                      > Zależy jak się zdefiniuje cel działania policji. Dla mnie celem
                      > powinno być zapewnienie bezpieczeństwa, dla Ciebie najwyraźniej
                      > przykładne ukaranie pirata

                      Ukaranie pirata sluzy bezpieczenstwu. Informowanie piratow o kontroli czyni
                      piratow bezkarnymi dajac im zupelnie wolna reke.

                      > i dopuszczasz dla osiągnięcia tego celu nawet stwarzanie sytuacji niebezpiecznych

                      Bo w tej sytuacji mozna wybierac tylko miedzy mniejszym i wiekszym zlem. Ty w
                      swoim radykalizmie wybierasz wieksze zlo - bezkarnosc piratow.

                      > Co z tego, że po efektownym pościgu z narażaniem Bogu ducha winnych
                      > kierowców zostanie złapany jeden z setek piratów,

                      A to, ze dostaje dobra nauczke, zostaje napietnowany a inni piraci wiedza, ze w
                      kazdej chwili moze przytrafic im sie to samo.

                      > w tym czasie można by wyłapać ich
                      > dziesiątki, tylko mniejsza frajda ze ścigania się przy tym by była.

                      Mozna wiedziec w jaki sposob? Sieciami rzucanymi z wiaduktow, czy jak?

                      > Wolisz jednego pirata ukarać, ale przykładnie, niż w tym samym czasie
                      > wyłapać ich dziesiątki?

                      Jak? Policja w Niemczech dokladnie tak samo postepuje. Gdy dostaja telefon o
                      piracie wyjezdzaja na autostrade i maja delkwenta po krotkim poscigu.

                      > Policjanci pracujący under cover muszą stosować się do określonych procedur,
                      są kontrolowani itd. Natomiast nasz bohater zachowuje się jakby był Panem Bogiem,

                      W przeciwienstwie do policjantow pracujacych under cover tworca watku nie robi
                      nic nielegalnego.

                      To juz inna sprawa



                      • jureek Re: Przesadzasz juz chlopie. 15.08.09, 18:39
                        hanni napisał:

                        > W takim razie policja tez "zacheca" piratow maskujac radary. Maskowanie przez
                        > policji radarow jest takim samym komunikatem, ze radaru nie ma.

                        Nie. To nie jest taki sam komunikat. Maskowanie to komunikat: jest radar, albo
                        nie ma, czyli żaden komunikat. Natomiast w przypadku naszego społecznika mamy
                        wyraźny komunikat "radaru nie ma".

                        > Oczywiscie, ze jestes przyjacielem piratow bo gdyby policja stosowala metody,
                        > ktore sugerujesz to piraci byliby praktycznie bezkarni.

                        Są dużo efektywniejsze metody, chociaż nie tak kowbojsko efektowne. Czemu np.
                        nie stosuje się mierzenia czasu na bramkach autostradowych? W ten sposób
                        wyłapany zostałby KAŻDY przekraczający prędkość na danym odcinku autostrady.
                        Czemu goni się przez długi czas jednego pirata, kiedy w tym czasie można ich
                        wyłapać dziesiątki? Kiedyś 2 tygodnie po wprowadzeniu obowiązku świecenia w
                        słoneczny dzień złapał mnie jadącego bez świateł patrol na drodze wylotowej.
                        Zanim zdążyłem zapłacić mandat przeleciało obok nas przynajmniej z 10 ciężarówek
                        jadących około 80 kmh w terenie zabudowanym. No ale obaj panowie byli zajęci
                        piratem, który zapomniał włączyć świateł, tak jakby jeden z patrolu nie mógł
                        zająć się mną, a drugi w tym czasie obsługiwać suszarkę.

                        > Nie wiam jak naiwnym trzeba byc czlowiekiem, zeby powaznie myslec, ze ci piraci
                        > dopiero przez (bledna) informacje o braku radaru zostaja zacheceni do piracenia
                        > ?

                        No to po co tę błędną informację nadaje, skoro i bez tego by piracili?

                        > No to jeszcze raz:
                        > 1. autor watku werbalnie maskuje obecnosc radaru - czyli robi dokladnie to samo
                        > ,
                        > co robi policja chcac wylapac jak najwiecej piratow.
                        > 2. Ludzie, ktorzy "grzeja" na tym odcinku nie robia tego dlatego, bo w tym
                        > momencie zostali do tego "zacheceni" tylko dlatego bo zawsze to robia, gdy
                        > wiedza, ze nia ma radaru.
                        > Dlatego nie manipuluj, ze autor watku kogos "zacheca" do grzania.

                        Gdyby nie było tej informacji, ktoś mógłby być niepewny, czy stoją, czy nie
                        stoją i jechać ostrożniej (jeśli w tym miejscu często stoją). Jeśli usłyszą, że
                        nie stoją, to nie ma już niepewności, przeciwnie, jest pewność, że można grzać.
                        I choćbyś nie wiem jak falndyzował, to jest to zachęta.

                        > Ukaranie pirata sluzy bezpieczenstwu. Informowanie piratow o kontroli czyni
                        > piratow bezkarnymi dajac im zupelnie wolna reke.
                        > Bo w tej sytuacji mozna wybierac tylko miedzy mniejszym i wiekszym zlem. Ty w
                        > swoim radykalizmie wybierasz wieksze zlo - bezkarnosc piratow.

                        Dla mnie większym złem jest stworzenie sytuacji niebezpiecznej. W końcu sam
                        napisałeś, że łapanie piratów SŁUŻY bezpieczeństwu, czyli pierwotne jest
                        zapewnienie bezpieczeństwa, a łapanie piratów to rzecz wtórna. Jeżeli zachodzi
                        konflikt między łapaniem pirata a zapewnieniem bezpieczeństwa, należy
                        przypomnieć sobie, co jest pierwotne, a co wtórne i wybrać wartość pierwotną. W
                        przeciwnym razie tworzy się takie sytuacje, jak z odbijaniem zakładników w
                        Biesłanie czy w moskiewkim teatrze, Tym się właśnie różni cywilizacja zachodnia
                        od wschodniej, że tam ceni się życie ludzkie i nie naraża życia zwykłych ludzi,
                        żeby tylko dać popalić bandziorowi.

                        > Mozna wiedziec w jaki sposob? Sieciami rzucanymi z wiaduktow, czy jak?

                        Napisałem wyżej, jak można to zrobić bez efektownych kowbojskich akcji.
                        Jura
                        • hanni Re: Przesadzasz juz chlopie. 18.08.09, 11:28
                          jureek napisał:

                          > Nie. To nie jest taki sam komunikat.

                          Ale komunikat o takiej samej tresci. I to jest decydujace.

                          > Maskowanie to komunikat: jest radar, albo nie ma

                          Ze co? "Maskowanie to komunikat: jest radar"? Przeciez to nie ma sensu.
                          Maskowanie to komunikat, ze w tym miejscu radaru nie ma - czyli komunikat
                          o takiej samej resci jak komunikat autora watku.


                          > Natomiast w przypadku naszego społecznika mamy wyraźny komunikat "radaru nie ma".

                          I czym to sie rozni od tresci komunikatu polegajacego na maskowaniu
                          radaru? Ze moze radar jest?

                          > Są dużo efektywniejsze metody, chociaż nie tak kowbojsko
                          > efektowne. Czemu np. nie stosuje się mierzenia czasu na bramkach
                          > autostradowych? W ten sposób wyłapany zostałby KAŻDY
                          > przekraczający prędkość na danym odcinku autostrady.

                          No fajnie... Czyli karani byliby wszyscy ci, ktorzy jechaliby ze stala
                          predkoscia 140 a goscie jadacy 250 na godzine byliby praktycznie bezkarni.
                          Wystarczylby tylko krotki postoj na kawe.

                          Ty to masz pomysly.

                          > Gdyby nie było tej informacji, ktoś mógłby być niepewny, czy stoją, czy nie
                          > stoją i jechać ostrożniej (jeśli w tym miejscu często stoją).

                          I czym to sie rozni od maskowania radaru przez policje?

                          > Dla mnie większym złem jest stworzenie sytuacji niebezpiecznej.

                          Problem w tym, ze sytuacji niebezpiecznej nie da sie tu uniknac.
                          Mozesz wybierac tylko miedzy mniejszym i wiekszym zlem.
                          Lapane piratow na zamaskowane radary to mniejsze zlo, tak samo jak zastrzyk
                          przeciw ciezkiej chorobie. W zdecydowanej wiekszosci przypadkow pomaga choc moze
                          byc bardziej niebezpieczny od samej choroby. I to znikome ryzyko akceptuje sie.
    • bartezzo4 Re: Dzięki CB radio zrobiło się bezpieczniej 14.08.09, 21:08
      brawo :)
      czekam az policja zacznie nadawac falszywe informacje o radarach :D
      chyba ze juz to robia? :)
      • emes-nju Re: Dzięki CB radio zrobiło się bezpieczniej 17.08.09, 14:29
        bartezzo4 napisał:

        > czekam az policja zacznie nadawac falszywe informacje o
        > radarach :D
        > chyba ze juz to robia? :)

        Robia.

        I tak samo g... im z tego wychodzi, jak autorowi tej prowokacji.

        Za duzo na drogach samochodow, ktorych kierowcy weryfikuja na
        biezaco rozne "rewelacje". Moj pracownik twierdzi, ze "miski", ktore
        w celu wyrobienia planu mandatowania (rzecz wazniejsza od
        bezpieczenstwa!) prowokuja do szybszej jazdy twierdzac, ze "sciezka
        czysta", natychmiast sa zagluszani przez tych, ktorzy widza, ze nie
        jest to prawda.

        Zeby uzyskac jakikolwiek efekt, autor tej prowokacji musialby
        spedzac przy CB cale dnie i nie przestawac "zmieniac tozsamosci".
        Ale jezeli tak by robil, to chyba kwalifikowalby sie do szpitala dla
        gwaltownych... :-P
    • habudzik Re: Dzięki CB radio zrobiło się bezpieczniej 14.08.09, 22:37
      nimex napisał:

      > Przynajmniej w mojej okolicy.
      > Mieszkam w miejscu, koło którego kilkanaście metrów dalej często instaluje się
      > drogówka z radarem. Dodatkowo dalej w stronę miasta jest kilka fotoradarów. Od
      > dawna obserwowałem, że jak stoją, to nie złapią nikogo z CB radio, cwaniaczki
      > przejeżdżają wtedy 50 km/h z głupim uśmieszkiem.

      To nie dzięki CB radiu tylko dzięki radarom .
      • staszek585 Re: Dzięki CB radio zrobiło się bezpieczniej 15.08.09, 14:46
        Habudziku, czyżbyś naprawdę był idealistą?
        PS:
        Fotoradar TYLKO rejestruje przekroczenie dopuszczalnej w danym miejscu
        szybkości. Związek tego z bezpieczeństwem jest luźny. Chociaż politycznie
        poprawnie jest twierdzić, że jest odwrotnie.
        Przestańmy udawać. Nawet jak inni twierdzą co innego.
        Sensowne byłoby starać się o urealnienie ograniczeń, zamiast obrażać się na
        fotoradary. A cwaniaczki po to przecież kupują CB, żeby: jest radar - hamulec,
        czysta droga - ile fabryka dała.
        • habudzik Re: Dzięki CB radio zrobiło się bezpieczniej 15.08.09, 15:45
          staszek585 napisał:

          > Habudziku, czyżbyś naprawdę był idealistą?
          > PS:
          > Fotoradar TYLKO rejestruje przekroczenie dopuszczalnej w danym miejscu
          > szybkości.

          Dzięki więc tej świadomości kierowca zdejmuje nogę z jednego pedała na
          drugi . I o to właśnie chodzi .
          • nazimno Habudzik - cytat miesiaca nr 2 17.08.09, 16:33
            Nastepny numer po "deklaracji upierliwosci":
            --------------------------------------------
            • habudzik Re: Habudzik - cytat miesiaca nr 2 17.08.09, 17:26
              nazimno napisał:

              > Nastepny numer po "deklaracji upierliwosci":
              > --------------------------------------------
              • nazimno Habudzik widzi "roznice" 17.08.09, 19:23
                O Boze, powaznie?


                • habudzik Re: Habudzik widzi "roznice" 17.08.09, 22:29
                  Zimny nie ściemniaj . Nie zauwazyłeś że napisałem to kursywą i tyle .
    • habudzik Re: Dzięki CB radio zrobiło się bezpieczniej 15.08.09, 15:50
      Niemal ideałem są radary najazdowe i to kierowca o nim wie bo go widzi ale
      pojechac sobie nie może
      • staszek585 Re: Dzięki CB radio zrobiło się bezpieczniej 15.08.09, 19:54
        Teoretycznie , Habudziku, jest coś w tym co piszesz.
        Dokładnie to chęć ustawienia wszędzie urządzeń nie tylko kontrolujących co
        kierowca robi, ale nawet zmuszających go do tego by robił tylko to co Władza
        uzna za właściwe. Teoretycznie jest to za jakiś czas możliwe. Tylko czy w tym
        jest jakikolwiek sens?
        PS:
        Dla relaksu obejrzyj sobie "Seksmisję".
        • habudzik Re: Dzięki CB radio zrobiło się bezpieczniej 16.08.09, 10:33
          staszek585 napisał:

          > Teoretycznie , Habudziku, jest coś w tym co piszesz.
          > Dokładnie to chęć ustawienia wszędzie urządzeń nie tylko kontrolujących co
          > kierowca robi, ale nawet zmuszających go do tego by robił tylko to co Władza
          > uzna za właściwe. Teoretycznie jest to za jakiś czas możliwe.

          Jak to za jakiś czas? Już to istnieje , takie radary najazdowe .



          Tylko czy w tym
          > jest jakikolwiek sens?

          Jedyny jaki przychodzi mi do głowy to bezpieczeństwo i tego kierowcy i przede
          wszystkim tych wokół niego .


          > PS:
          > Dla relaksu obejrzyj sobie "Seksmisję".

          Nawet nie wiesz jak wiele mam z nią wspólnego . Znam ją na pamięć wraz z dialogami .
      • tomek854 Re: Dzięki CB radio zrobiło się bezpieczniej 16.08.09, 15:16
        Dla mnie ideałem są radary mierzące średnią prędkość:

        www.speedcamerasuk.com/SPECS.htm
        NIe musisz jechać z nosem w prędkościomierzu, jeżeli ograniczenie jest 50 a ty
        jedziesz raz 48 a raz 53 to nie wpłynie to na średnią aż tyle, żebys miał
        kłopoty. Co więcej, jeżeli raz przyciśniesz żeby wyprzedzić np. cięzarówkę, to
        także zmiana prędkości średniej na danym odcinku nie będzie znacząca...
        • emes-nju Re: Dzięki CB radio zrobiło się bezpieczniej 17.08.09, 14:32
          tomek854 napisał:

          > Dla mnie ideałem są radary mierzące średnią prędkość

          Spotykane np. na autostradach pomiedzy bramkami. Z tym, ze takim
          radarom towarzysza czesto stacje benzynowe, sklepy itd., w ktorych
          mozna stracic nadgoniony szalencza jazda czas ;-)
          • habudzik Re: Dzięki CB radio zrobiło się bezpieczniej 17.08.09, 14:40
            emes-nju napisał:

            > tomek854 napisał:
            >
            > > Dla mnie ideałem są radary mierzące średnią prędkość
            >
            > Spotykane np. na autostradach pomiedzy bramkami. Z tym, ze takim
            > radarom towarzysza czesto stacje benzynowe, sklepy itd., w ktorych
            > mozna stracic nadgoniony szalencza jazda czas ;-)
            >

            Głupi jesteś , to właśnie jest radar najazdowy i stosuje się go najczęściej w
            tunelach jak ten koło Bregenz chyba . Ty na prawdę myślisz że wjazd na stacje
            nie kasuje licznika ? Jaki byłby sens takiego rozwiązania .
    • mariusz-ef Re: Dzięki CB radio zrobiło się bezpieczniej 17.08.09, 15:59
      to i ja nakarmie trola:
      - żryj! trolu!
    • ano.nim Skutki uboczne prowokacji 18.08.09, 10:37
      Mimo tego, że jest to historia wyssana z palucha, to jednak może służyć jako przestroga dla tych, którzy naprawdę mogliby spróbować napuszczać piratów na radary.

      Tak jak jureek napisał - jest to niebezpieczne nakłanianie do przekraczania prędkości.
      Co z tego, że pirat zapłaci mandat, jeśli zachęcony pojedzie tak szybko, że kogoś skrzywdzi?
      Mściwa satysfakcja to zbyt słaby powód narażania innych.

      Dziwi mnie podejście hanniego - jakby tym razem nie chodziło mu o bezpieczeństwo tylko karanie?

      Oczywiście taka zmyłka w realu ma nikłe szanse powodzenia - jak napisano już tutaj - zbyt wiele samochodów ma CB i na bieżąco weryfikuje ściemnianie.

      Autorowi radze bardziej się wysilić w wymyślaniu prowokacji a pozostałym dość rozumu, by nie próbować takich sztuczek samemu.

      I takie mogą być pozytywne skutki niemądrej prowokacji...
      • emes-nju Re: Skutki uboczne prowokacji 18.08.09, 11:20
        ano.nim napisał:

        > może służyć jako przestroga dla tych, którzy naprawdę mogliby
        > spróbować napuszczać piratów na radary.
        >
        > Tak jak jureek napisał - jest to niebezpieczne nakłanianie do
        > przekraczania prędkości.

        A najgorsze jest to, ze raczej nie robia tego forumowi prowokatorzy,
        a POLICJANCI. Przy pomoc sluzbowego
        sprzetu, w czasie wykonywania czynnosci sluzbowych.

        No bo przeciez bezpieczenstwo nie jest najwazniejsze - najpierw
        trzeba wyrobic plan mandatowania :-/
        • mariusz-ef Re: Skutki uboczne prowokacji 18.08.09, 12:52
          niestety, dzisiejsza policja to nie to co kiedys, dzis panuje ogolne zbydlecenie
          i ukierunkowanie na cele marketingowe - czyt. sprzedaz jaknajwiekszej ilosci
          mandatow po jak najwyzszej cenie, a w ramach codziennej promocji bonusowe
          punkciki....

          tak jak napisal emes-nju, sa plany "mandatowania" kto ich nie wypelni ten ma
          przynajmniej niemilo

          tak wiec policja zrezygnowala z pouczen - moim zdaniem srodka ktory lepiej
          sprawdzal sie niz nzlozenie mandatu (przynajmniej w moim przypadku), kierowcy
          zaczeli uzywac cb
          represyjny aparat panstwa sam doprowadzil do tych patologii
      • nimex Re: Skutki uboczne prowokacji 18.08.09, 21:17
        Aleś ty durny.
        To nie jest żadna prowokacja. Chciałbyś, co?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja