Wolno-bezpiecznie-niesmiertelnie?

20.08.09, 10:06
miasta.gazeta.pl/warszawa/1,95190,6945046,Kobieta_zginela_pod_kolami_karetki.html
Z calym szacunkiem dla tej zmarlej kobiety, dlaczego jadacy (zapewne) bardzo powoli samochod ja zabil? Niejednokrotnie udowadniano juz na tym forum, ze jazda ponizej 50 km/h zapewnia pieszym nieomal niesmiertelnosc w kazdych warunkach. Piesi, jesli tylko kierowcy beda jezdzic wolniej, beda mogli chodzic po ulicy rownie bezpiecznie jak po chodniku. Gdy pisalem, ze powolna jazda niesmiertelnosci nie zapewnia, udowadniano mi, ze sie myle, wyciagam bledne wnioski, poniewaz jestem piratem drogowym. Coz wiec takiego sie stalo?

Oczywiscie swieci tego forum zaraz napisza o kodeksowym zapewnieniu sobie pomocnika itp.
    • rekrut1 Re: Wolno-bezpiecznie-niesmiertelnie? 20.08.09, 10:58
      Wolna jazda nie gwarantuje przeżycia pieszemu:D
      Niedawno jeden pan cofał (zapewne bardzo wolno) dostawczaka i
      spowodował zgon innej pani. Sam widzisz.
      Pozdr.
      Pazdzioch
      • emes-nju Re: Wolno-bezpiecznie-niesmiertelnie? 20.08.09, 11:08
        rekrut1 napisał:

        > Wolna jazda nie gwarantuje przeżycia pieszemu:D
        > Niedawno jeden pan cofał (zapewne bardzo wolno) dostawczaka i
        > spowodował zgon innej pani. Sam widzisz.

        Ja widzialem jak ledwie sunacy autobus zabil starsza pania.

        A wracaja do tego wypadku. Wlazenie pieszych pod cofajace pojazdy,
        to jakas plaga. Jeszcze w osobowce idzie to jakos wypatrzec
        wykonujac manewr skokami wstecz i rozgladajac sie na wszystkie
        strony (od jakiegos czasu nie odwazam sie cofac bez czestego
        zatrzymywania sie, zeby dokladnie sie rozejrzec). Natomiast wlazenie
        pod samochod nie wyposazony w szyby z tylu, to... Nawet nie wiem jak
        to nazwac, ale z cala pewnoscia wpisuje sie to w zabojcze idee
        udostepniania pieszym kazdego kawalka gruntu i zwalania calej
        odpowiedzialnisci na kierowcow.

        Swiadczy o tym zreszta tekst w notce - karetka nie jechala do
        wezwania. No to kierowca ma przesr... (Oprocz wyrzutow sumienia do
        konca zycia).
        • rekrut1 Re: Wolno-bezpiecznie-niesmiertelnie? 20.08.09, 11:17
          To opisane przez Ciebie zjawisko często występuje na parkingach
          sklepowych. Jest tam to o tyle bardzo niebezpieczne (dla pojazdu) że
          klienci "zastanawiają" się wózkami i łatwo porysować sobie co nieco.
          Pozdr.
          Pazdzioch
          • emes-nju Re: Wolno-bezpiecznie-niesmiertelnie? 20.08.09, 11:23
            Na parkingu sklepowym uwazam jak..., bo to standard (co najciekwasze
            znaczne czesc "lazegow", to kieorwcy, ktorzy po zajeciu miejsca za
            kolkiem dostaja kur.icy jak ktos im wlezie pod kola :-P ).

            Czasem za to zaskakuje mnie kompletna bezmyslnosc kogos, kto pod
            kola cofajacego auta wlazi z chodnika i to poza przejsciem.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja