przekraczanie lini p-3, jednostronnie przekraczaln

23.08.09, 21:59
Według przepisów linia jednostronnie przekraczalna p-3 oznacza zakaz
przekraczania jej od strony linii ciągłej.Według mnie oznacza to, że mając po
swojej stronie przerywaną mogę wyprzedzać.Policjanci jadący za mną byli innego
zdania, nie przyjąłem mandatu. Sprawa trafi do Grodzkiego.Zanim mnie skarzą
może ktoś mi powie jaka jest prawna interpretacja przekroczenia linii p-3.
Pozdrawiam
    • staszek585 Re: przekraczanie lini p-3, jednostronnie przekra 23.08.09, 22:03
      Oczywiście, że możesz wyprzedzać. Po to ta linia jest właśnie stosowana.
      PS:
      Chyba, że zacząłeś na jednostronnie przekraczalnej (i to z "dobrej" strony)
      a skończyłeś na podwójnej ciągłej, albo w innym niedozwolonym miejscu. Wtedy to
      "inna bajka".
      • stefil223 Re: przekraczanie lini p-3, jednostronnie przekra 23.08.09, 22:11
        faktycznie skończyłem wyprzedzanie na podwójnej ciągłej, ale w momencie
        rozpoczynania wyprzedzania nie mogłem widzieć, ani przewidzieć, że będzie ciągła.
        • staszek585 Re: przekraczanie lini p-3, jednostronnie przekra 23.08.09, 22:38
          No to masz problem. A Policja ma rację.
          • etom Re: przekraczanie lini p-3, jednostronnie przekra 24.08.09, 01:35
            staszek585 napisał:

            > No to masz problem. A Policja ma rację.

            Chyba tak.

            " Linia jednostronnie przekraczalna oznacza zakaz przejeżdżania przez tę linię
            od strony linii ciągłej i najeżdżania na nią, z wyjątkiem powrotu po
            wyprzedzaniu na położony przy linii przerywanej pas ruchu zajmowany
            przed wyprzedzaniem
            . "

            Swoja droga, ciekawe co mozna zrobic - w zgodzie z przepisami - jezeli w trakcie
            wyprzedzania skonczy sie taka linia ?
            • sokolasty Re: przekraczanie lini p-3, jednostronnie przekra 24.08.09, 09:13
              Masz się upewnić itp i ze się linia nie skończy. Jak widzisz, że się kończy, hamujesz i rezygnujesz z wyprzedzania nawet spychając samochód z prawego pasa do rowu, bo przecież linii przekroczyć nie wolno i ch..

              I tyle Ci powie policjant (no, może poza tym, co kursywą :)), jeżeli Cię już zatrzyma. Co powie sąd, trudno powiedzieć, gdzieś czytałem że jakiś nie nałożył kary na kierowcę, który wyprzedzając przekroczył dopuszczalną prędkość.
            • edek40 Re: przekraczanie lini p-3, jednostronnie przekra 24.08.09, 10:04
              > Swoja droga, ciekawe co mozna zrobic - w zgodzie z przepisami - jezeli w trakcie
              > wyprzedzania skonczy sie taka linia ?

              Jak to co? Przewidziec i dostosowac. Sa tu przyznajacy sie do tego, ze zadna
              "konstelacja" drogowa nie jest w stanie ich zaskoczyc.
            • habudzik Re: przekraczanie lini p-3, jednostronnie przekra 25.08.09, 08:43
              etom napisał:

              > Swoja droga, ciekawe co mozna zrobic - w zgodzie z przepisami -
              jezeli w trakci
              > e
              > wyprzedzania skonczy sie taka linia ?

              Można a nawet trzeba bedzie walić w słupki pomarańczowe .
        • wichura Re: przekraczanie lini p-3, jednostronnie przekra 24.08.09, 10:03
          Jeśli sprawa trafi do sądu (jeśli nie było wideorejestratora to
          wątpię), to w życiu się do tego nie przyznawaj. Zacząłeś na p-3
          (świadek, czyli policjant musi to potwierdzić) i na niej skończyłeś.
          • jureek Re: przekraczanie lini p-3, jednostronnie przekra 24.08.09, 11:36
            Nakłanianie do fałszywych zeznań? Wiem, już ten temat kiedyś przerabialiśmy, ale
            ciągle nie mogę jednak przejść do porządku dziennego nad powszechnym
            przyzwoleniem na nieuczciwe działania.
            Czy w życiu chodzi o to, kto kogo wyrucha?
            Jura
            • starypryka Re: przekraczanie lini p-3, jednostronnie przekra 24.08.09, 11:41
              jureek napisał:

              > Nakłanianie do fałszywych zeznań?

              Ostatnio w TV wypowiadał się jakiś prokurator, który twierdził że każdy obywatel
              ma prawo do obrony w tym do składania fałszywych zeznań.
              • jureek Re: przekraczanie lini p-3, jednostronnie przekra 24.08.09, 11:51
                starypryka napisał:

                > Ostatnio w TV wypowiadał się jakiś prokurator, który twierdził że każdy obywate
                > l
                > ma prawo do obrony w tym do składania fałszywych zeznań.

                Mniej chodzi mi o prawną stronę a bardziej o zwykłą uczciwość. Człowiek honoru
                nie ucieka się do takich sztuczek, tylko ponosi konsekwencje swoich czynów.
                Tylko niestety, teraz honor stracił na znaczeniu, a w cenie jest cwaniactwo.
                Jura
                • kozak-na-koniu Re: przekraczanie lini p-3, jednostronnie przekra 24.08.09, 12:11
                  jureek napisał:

                  > Mniej chodzi mi o prawną stronę a bardziej o zwykłą uczciwość.
                  Człowiek honoru
                  > nie ucieka się do takich sztuczek, tylko ponosi konsekwencje
                  swoich czynów.
                  > Tylko niestety, teraz honor stracił na znaczeniu, a w cenie jest
                  cwaniactwo.
                  > Jura


                  Honor i uczciwoąś mają wiele twzrzy... Jakiś rok temu także na tym
                  forum grasowała grupka "obywateli", którzy filmowali "piratów
                  drogowych" - w cudzysłowie, bo byli wyjątkowo subiektywni,
                  jednostronni w ocenach i również działaniami swymi przypominali
                  drobnych cwaniaczków, albo co gorsza fanatyków; i ujawniali wszystko
                  publicznie. Spora część pokazywanych przez nich "przestepstw" były
                  to klasyczne drobne wykroczenia, jakie zdarzają się każdemu, nie ze
                  złej woli, tylko z rozlicznych przyziemnych przyczyn - zła ocena
                  sytuacji, zagapienie, zbieg okoliczności itd. a zagrożenie,
                  jakie "piraci" stwarzali było niewielkie lub zgoła pomijalne.
                  Każdy
                  ma prawo do obrony i każdemu winę trzeba udowodnić.
                  Oskarżanie i karanie na podstawie subiektywnych, jednostronnych ocen
                  jest zwykłym szykanowaniwem. Twórca wątku nie opisał dokładnie
                  okoliczności zdarzenia, trudno więc tu wyrokować, jednak, jeśli jest
                  tylko cień wątpliwości, kara zbyt surowa w stosunku do przewinienia
                  a jego argumenty wystarczająco mocne - dobrze zrobił nie przyjmując
                  mandatu. Przed sądem zawsze może zażądać wizji lokalnej, powoływać
                  biegłych itd.. To się nazywa demokracja i praworządność.
                  • jureek Re: przekraczanie lini p-3, jednostronnie przekra 24.08.09, 12:15
                    Autor wątku sam napisał: "faktycznie skończyłem wyprzedzanie na podwójnej
                    ciągłej", więc zaprzeczanie temu byłoby nieuczciwe po prostu. Można się spierać,
                    czy kara byłaby adekwatna do wykroczenia, ale fakty są, jakie są.
                    Jura
                    • kozak-na-koniu Re: przekraczanie lini p-3, jednostronnie przekra 24.08.09, 12:33
                      Napisał również: "ale w momencie rozpoczynania wyprzedzania nie
                      mogłem widzieć, ani przewidzieć, że będzie ciągła."
                      Dlaczego to pominąłeś Już go skazałeś? Byłeś przy tym?
                      W cywilizowanych krajach, a także w kilku miejscach w Polsce
                      (niestety, o wiele za rzadko) widywałem następujące rozwiązanie: na
                      100-200 metrów przed początkiem linii ciągłej pomiędzy liniami
                      przerywanymi pojawiają się strzałki sugerujące zjazd do prawej. W
                      takich miejscach już z daleka można się spodziewać że linia
                      przerywana wkrótce się skończy i lepiej nie wyrywać się do
                      wyprzedzania - a w tym miejscu gdzie zaczynała się linia ciągła? 3
                      metry orzed skrzyżowanirem?
                      • jureek Re: przekraczanie lini p-3, jednostronnie przekra 24.08.09, 12:39
                        kozak-na-koniu napisał:

                        > Napisał również: "ale w momencie rozpoczynania wyprzedzania nie
                        > mogłem widzieć, ani przewidzieć, że będzie ciągła."
                        > Dlaczego to pominąłeś Już go skazałeś? Byłeś przy tym?

                        Nie skazałem go wcale, przecież ja w ogóle nie odnoszę się do samego
                        wykroczenia. Pominąłem to, bo nie ma to znaczenia dla kłamstwa, które ktoś mu
                        doradza. Nie mam nic przeciwko temu, żeby powiedział, jak naprawdę było - czyli,
                        że wracał na swój pas przez podwójną ciągłą, ale wcześniej nie mógł tego
                        zobaczyć. Jemu jednak radzi się, żeby szedł w zaparte i twierdził, że wracał na
                        swój pas w miejscu, gdzie była jeszcze jednostronnie przerywana. Nie chodzi mi o
                        samo wykroczenie, ale o metody wyłgania się od odpowiedzialności.
                        Jura
                        • kozak-na-koniu Re: przekraczanie lini p-3, jednostronnie przekra 24.08.09, 13:24
                          Palcem nie pokażę, ale wiadomo że na tym forum jest paru takich, co
                          notorycznie kłamią, manipulują, przeinaczają, bełkoczą i jeszcze
                          uważają to za powód do dumy. W życiu nie powinno się przesadzać z
                          niczym - ani z cwaniactwem, ani z przesadną uczciwością. Cwaniak
                          bowiem w końcu zawsze trafi na większego cwaniaka, za uczciwi
                          natomiast żyją w biedzie i krótko.:P
                          • habudzik Re: przekraczanie lini p-3, jednostronnie przekra 25.08.09, 08:50
                            kozak-na-koniu napisał:

                            > Palcem nie pokażę, ale wiadomo że na tym forum jest paru takich,
                            co
                            > notorycznie kłamią, manipulują, przeinaczają, bełkoczą i jeszcze
                            > uważają to za powód do dumy.

                            A czemu palcem nie pokazesz ? Boisz się stracić zaufanie w oczach
                            Edzia/Emciaka ????
                            • kozak-na-koniu Re: przekraczanie lini p-3, jednostronnie przekra 25.08.09, 09:10
                              habudzik napisał:

                              > A czemu palcem nie pokazesz ? Boisz się stracić zaufanie w oczach
                              > Edzia/Emciaka ????

                              Nie, tam jestem niezagrożony. Myślę raczej o budziku/hannim - no bo
                              z kogo będę sobie robił jaja? Życie jest takie nudne...
                      • habudzik Re: przekraczanie lini p-3, jednostronnie przekra 25.08.09, 08:47
                        kozak-na-koniu napisał:

                        > Napisał również: "ale w momencie rozpoczynania wyprzedzania nie
                        > mogłem widzieć, ani przewidzieć, że będzie ciągła."
                        > Dlaczego to pominąłeś Już go skazałeś?


                        Raczej tak bo to oznacza że gość jechał w ciemno .
            • kozak-na-koniu Re: przekraczanie lini p-3, jednostronnie przekra 24.08.09, 11:42
              Widzisz, przysięgę że będzie się mówiło prawdę i tylko prawdę składa
              się w krajach anglosaskich. W krajach, których systemy prawne oparte
              są na Kodeksie Napoleona za składanie fałszywych zeznań grozi kara
              oraz funkcjonuje zasada: "co prawem nie zabronione jest dozwolone".
              Oznacza to, że oskarżony wszelkimi środkami ma prawo się bronić -
              także ukrywając niewygodne dla niego fakty, odmawiając zeznań itd.,
              natomiast jego winę trzeba bezspornie i niepodważalnie udowodnić
              - także kłamstwo, bo bez tego działa fundamentalna zasada
              domniemania niewinności
              . Zawsze jednak możesz prawo zmienić.
            • wichura Re: przekraczanie lini p-3, jednostronnie przekra 24.08.09, 12:08
              Dokładnie, Jurku, o to chodzi. Kręcą wszyscy, każdy na miarę swoich
              możliwości. Teoria gier w najczystszym wydaniu ("dylemat więźnia").
              O honorze już kiedyś dyskutowaliśmy - nie mieszałbym go do tego :)
              Pozdro
              • jureek Re: przekraczanie lini p-3, jednostronnie przekra 24.08.09, 12:34
                wichura napisał:

                > Dokładnie, Jurku, o to chodzi. Kręcą wszyscy, każdy na miarę swoich
                > możliwości.

                To dość wygodna teoria, że wszyscy kręcą. Nie jest to jednak prawdą. Znam
                takich, którzy nie kręcą.

                > O honorze już kiedyś dyskutowaliśmy - nie mieszałbym go do tego :)

                Ależ to właśnie ma wiele wspólnego z honorem. Człowiek honorowy nie cwaniakuje.
                Jura
            • emes-nju Re: przekraczanie lini p-3, jednostronnie przekra 24.08.09, 13:00
              jureek napisał:

              > Nakłanianie do fałszywych zeznań? Wiem, już ten temat kiedyś
              > przerabialiśmy, ale ciągle nie mogę jednak przejść do porządku
              > dziennego nad powszechnym przyzwoleniem na nieuczciwe działania.

              A jest uczciwym nakladanie mandatu na kogos, kto w chwili
              PRAWIDLOWEGO rozpoczynania manewru mogl nie widziec czesci
              rozmalowania i nie powodowalo to zadnego zagrozenia?

              Jezdnia nie musi byc gladka jak stol i czesc linii mogla zniknac za
              jakims, nie zaslaniajacym widocznosci (!) garbem, malowanie moze byc
              zgodne z "polska norma" czyli z trudem widoczne dopiero po
              najechaniu na nie. Przyczyn moze byc wiele i tylko jedna, to wynik
              SWIADOMEGO lamania przepisow! Podchodzac do tematu tak, jak w tym
              wypadku nasza dzielana policja, w zasadzie nigdzie nie mozna
              wyprzedzac.

              Tobie sie nigdy nia zdarzylo popelnic takiego bledu!? A moze
              sadzisz, ze policjantom sie nie zdarzylo?

              K... mac! Nie jestesmy wrozkami! Do tego nie naklada na nas tego
              nawet KD. Ale waaadza w radiowozie ZAWSZE, k... mac, musi byc
              swietsza od papieza! (Mnie niedawno usilowali ukarac za to, ze w
              momencie, w ktorym ruszylem spod zielonej strzalki, ta zgasla, czego
              nie moglem widziec, bo nie mam szklanego dachu).

              Sorry, ale karanie za wykroczenie NIEUMYSLNE (!!!), ktore nie
              spowodowalo zagrozenia (!!!) to przegiecie wynikle z tego, ze
              policja w Polsce sluzy WYLACZNIE do karania, zeby wyrobic plan.

              Mam nadzieje, ze sad uwzgledni wszelkie okolicznosci i odstapi od
              ukarania. Bo na szczescie nasze sady JESZCZE w stosunku do kierowcow
              staraja sie zachowac minimum obiektywizmu. Bo policja nigdy - kazdy
              przypadek watpliwy, jest w oczach strurza prawa niewatpliwy. Bo
              przeciez kazdy polski kierowca, to przestepca, ktorego jeszcze nie
              udalo sie przylapac!
              • jureek Re: przekraczanie lini p-3, jednostronnie przekra 25.08.09, 09:29
                emes-nju napisał:

                > jureek napisał:
                >
                > > Nakłanianie do fałszywych zeznań? Wiem, już ten temat kiedyś
                > > przerabialiśmy, ale ciągle nie mogę jednak przejść do porządku
                > > dziennego nad powszechnym przyzwoleniem na nieuczciwe działania.
                >
                > A jest uczciwym nakladanie mandatu na kogos, kto w chwili
                > PRAWIDLOWEGO rozpoczynania manewru mogl nie widziec czesci
                > rozmalowania i nie powodowalo to zadnego zagrozenia?

                Czy ja gdziekolwiek pisałem, że polska policja jest honorowa i uczciwa?
                Jura
                • emes-nju Re: przekraczanie lini p-3, jednostronnie przekra 25.08.09, 10:20
                  jureek napisał:

                  > Czy ja gdziekolwiek pisałem, że polska policja jest honorowa i
                  > uczciwa?

                  Rozumiem... Nadstaw drugi policzek :-P

                  Uwierz mi, ale mam w d... chrzescijanskie zasady jezeli na ziemi
                  systemowo dupca nas bez zenady! Bo to, co jest tematem tego watku,
                  to, jezeli autor czegos nie podbarwil, ewidentne dzialanie "na
                  wyrwe" - wykroczenie bylo nieumyslne i nieszkodliwe, a wiec nie
                  zaslugujace na kare.

                  Co najwyzej na pouczenie. Tylko, ze nawet niebiescy wiedza, ze po
                  takim pouczeniu KAZDY myslacy czlowiek parsknie im w twarze
                  smiechem - nawet bycie policjantem nie uwalnia od szansy na
                  popelnienie podobnego bledu i pouczanie to takie "uczyl Marcin
                  Marcina" :-P Wola wiec karac, zeby nie dosc, ze wyrobioc plan, to
                  jeszcze sprowadzic uczciwego czlowieka do roli tego gorszego, ktory
                  musi sie tlumaczyc. To standardowa totalitarna metoda...
                  • jureek Re: przekraczanie lini p-3, jednostronnie przekra 25.08.09, 13:40
                    Nie chodzi o nadstawianie drugiego policzka. Chodzi po prostu o to, że
                    długofalowe skutki takiego cwaniakowania, zaprzeczania w żywe oczy itd. przeciw
                    nam samym się obracają.
                    Czy policjant tyle razy w zywe oczy okłamany (bo przecież w słusznej obronie
                    wszystkie środki włącznie z kłamstwem są dozwolone) uwierzy komuś, kto
                    rzeczywiście na przykład przekroczył prędkość, bo do lekarza kogoś odwoził?
                    To samo dzieje się w gospodarce. Szybki przekręt, szybki zysk, a po nas choćby
                    potop. Czy nie zastanawia Cię istnienie pozytywnej korelacji między stopniem
                    społecznego zaufania a rozwojem gospodarczym? Jak ma się rozwijać gospodarka,
                    gdy umowy nie są respektowane, a najwięcej energii idzie w to, by nie dać się
                    wyru....
                    Przykład z mojej pracy. Moja praca polega między innymi na porównywaniu adresów
                    przygotowanych do wysyłki w ramach jakiejś akcji reklamowej z tzw. listą
                    "robinsonów", czyli ludzi, którzy zadeklarowali, że nie chcą dostawać reklam.
                    Jesli takich znajdę (odbywa się to za pomocą dość skomplikowanych algorytmów),
                    to usuwam ich z listy do wysyłki. Pomyślałby ktoś - idioci, wysilają się po to,
                    żeby mniej zarobić (klient płaci nam od nakładu mailingu). Jednak na dłuższą
                    metę to się opłaca, bo przecież reklama wysyłana do kogoś, kto reklam nie chce,
                    wywołuje skutek odwrotny od zamierzonego. Dzięki temu nasze akcje mailingowe są
                    skuteczniejsze od akcji przeprowadzanych przez agencje, które w pogoni za
                    szybkim zyskiem "robinsonami" się nie przejmują.
                    Jura
                    • emes-nju Re: przekraczanie lini p-3, jednostronnie przekra 25.08.09, 14:13
                      jureek napisał:

                      > Nie chodzi o nadstawianie drugiego policzka. Chodzi po prostu o
                      > to, że długofalowe skutki takiego cwaniakowania, zaprzeczania w
                      > żywe oczy itd. przeciw nam samym się obracają.

                      Autor watku zostal ukarany mandatem za wykroczenie nieumyslne i
                      niegrozne. Ja zostalem ukarany za nie swoje przekroczenie predkosci,
                      o czym policjanci doskonale wiedzieli (radar, ktorym, sie
                      poslugiwali z zalozenia mierzy predkosc pojazdu wiekszego w szerokim
                      polu widzenia, a ja w czasie pomiaru bylem wyprzedzany przez cos
                      duzego). Jakis czas temu Mejson bronil sie przed mandatem za jazde
                      szybciej niz 50 km/h w terenie zabudowanym, z ktorego ktos zdjal
                      biale tablice.

                      To dziala w dwie strony. A scislej - wywoluje sprzezenie zwrotnie.

                      Naduzycia waaaadzy sklaniaja do cwaniakowania (aczkolwiek obrony
                      przed nieslusznie nalozonym mandatem nie nazwalbym cwaniakowaniem!).
                      Cwaniakowanie jest zauwazane i nastepuje docisniecie sruby, co
                      zwieksza sklonnosc do cwaniakowania.

                      > To samo dzieje się w gospodarce. Szybki przekręt, szybki zysk, a
                      > po nas choćby potop.

                      Tja... Propaganda czyni cuda...

                      Margines marginesu dzialalnosci gospodarczej, dzieki polujacym na
                      sensacje, lewicujacym pismakom, awansowal w spolecznym odbiorze do
                      normy.

                      Waaadza wiec dokreca srube utrudniajac (czasem uniemozliwiajac)
                      dzialnosc normalnym przedsiebiorcom.

                      > Czy nie zastanawia Cię istnienie pozytywnej korelacji między
                      > stopniem społecznego zaufania a rozwojem gospodarczym?

                      Nie wiem czy wiesz, ale stopien zaufania spolecznego jest o lata
                      swietlne od, wyrazanego gaszczem przepisow na kazda okazje, stopnia
                      zaufania waaadzy do spoleczenstwa. Z oplakanymi dla rozwoju
                      gospodarczego skutkami. (Na drogach dziala zreszta ten sam
                      mechanizm!)

                      > Jak ma się rozwijać gospodarka, gdy umowy nie są respektowane

                      Obudz sie!!!

                      Mazdzaca wiekszosc umow, nawet tych na gebe (!), jest respektowana!
                      Klopot z tymi nierespoktowanymi polega glownie na tym, ze sady w
                      Polsce dzialaja, jak dzialaja.

                      > a najwięcej energii idzie w to, by nie dać się wyru...

                      Nie. Najwiecej energii idzia na udowadnianie calej armii panstwowych
                      pasozytow, ze nie jest sie wielbladem (zadaniem tych pasaozytow jest
                      wyciaganie ode mnie kasy jak nie uda mi sie udowodnic, ze jednak nie
                      jestem wielbladem). Prowadzenie nawet najtrudniejszej i najbardziej
                      ryzykownej dzialnosci, to przy tym maly pikus.

                      Oczywiscie drobne cwaniactwa, czy zwykle, skutkujace klopotami,
                      zaniedbania sa na porzadku dziennym, ale nie w takim stopniu jak
                      usilujesz nam wmowic. To nie afery z gatunku zysk z przekretu do
                      walizy i w nogi!
                      • habudzik Re: przekraczanie lini p-3, jednostronnie przekra 25.08.09, 14:35
                        emes-nju napisał:

                        > jureek napisał:
                        >
                        > > Nie chodzi o nadstawianie drugiego policzka. Chodzi po prostu o
                        > > to, że długofalowe skutki takiego cwaniakowania, zaprzeczania w
                        > > żywe oczy itd. przeciw nam samym się obracają.
                        >
                        > Autor watku zostal ukarany mandatem za wykroczenie nieumyslne i
                        > niegrozne.

                        Autor wątku został ukarany nie za wykroczenie nieumyślne tylko za
                        bezmyślną jazdę
                        i do tego groźną . Podwójna ciągła nie
                        namalowana jest ot tak sobie dla bajeru . Ona oddziela od sibie
                        kierowców by wzajemnie się nie zabili .
                        • kozak-na-koniu Re: przekraczanie lini p-3, jednostronnie przekra 25.08.09, 14:41
                          habudzik napisał:

                          > Autor wątku został ukarany nie za wykroczenie nieumyślne tylko za

                          > bezmyślną jazdę
                          i do tego groźną .

                          Kłamiesz debilku, nic nie wiesz o jego jeżdzie. Ukarany też nie
                          został, bo nie przyjął mandatu. Ukarze go lub nie ukarze - uznając
                          za niewinnego dopiero niezawisły sąd.
                          • habudzik Re: przekraczanie lini p-3, jednostronnie przekra 25.08.09, 14:45
                            Wiem tyle ile sam napisał i wiesz Ty tyleż samo .
                          • habudzik Re: przekraczanie lini p-3, jednostronnie przekra 25.08.09, 14:46
                            Ukarany będzie tak czy siak bo sąd niezacośtam nie popiera
                            niezgodnych z prawem działań tylko ze względu na "jaka ja sierotka
                            jestem panie mój"
                            • kozak-na-koniu Re: przekraczanie lini p-3, jednostronnie przekra 25.08.09, 14:51
                              Wyroki niezawisłych sądów nie opierają się na majaczeniach
                              habudzików - przygłupów.
                              • habudzik Re: przekraczanie lini p-3, jednostronnie przekra 25.08.09, 16:34
                                Nie istotne na czym się lub o co poierają . Istotne jest to że sąd
                                nie uniewinni autora watku .
                                • kozak-na-koniu Re: przekraczanie lini p-3, jednostronnie przekra 26.08.09, 09:24
                                  Skąd to wiesz, przygłupie? W telewizji podali, czy w guglarze
                                  znalazłeś?
                                  • habudzik Re: przekraczanie lini p-3, jednostronnie przekra 26.08.09, 10:07
                                    Nie muszę się z niczego spowiadać . Ważne jest to że mam rację i sad nie
                                    uniewinni autora wątku .
                                    • kozak-na-koniu Re: przekraczanie lini p-3, jednostronnie przekra 26.08.09, 10:11
                                      Nie masz racji, przygłupie i wiesz tyle, ile wiedzą wszyscy
                                      uczestnicy dyskusji - czyli to, co opisał autor wątku. Reszta, to są
                                      Twoje chore konfabulacje oraz urojenia.
                                      • habudzik Re: przekraczanie lini p-3, jednostronnie przekra 26.08.09, 10:24
                                        kozak-na-koniu napisał:

                                        > Nie masz racji, przygłupie

                                        Mam rację kozia-kupo .



                                        >i wiesz tyle, ile wiedzą wszyscy
                                        > uczestnicy dyskusji - czyli to, co opisał autor wątku.

                                        Z tym się akurat zgadzam wiem tyle co wszyscy z opisu autora i na tej podstawie
                                        wiem że sąd da wiarę policji a nie autorowi a "model sierotki Marysi" jaką
                                        zamierza odstawić w sądzie nie będzie okolicznością łagodzącą . Co więcej , sąd
                                        uznać to może za zwykłą postawę arogancji .



                                        Reszta, to są
                                        > Twoje chore konfabulacje oraz urojenia.

                                        To moje przypuszczenia do których mam prawo .
                          • tbernard Re: przekraczanie lini p-3, jednostronnie przekra 25.08.09, 15:16
                            Bo autor ma skłonność do pomijania pewnych detali które mogą zmieniać ocenę. W
                            pierwszym opisie tylko wspomniał o jednostronnie ciągłej. Dopiero w kolejnym
                            dodał, że jednak powrót był na podwójnej. Nic nadal nie wiemy o przyczynie
                            namalowania tej podwójnej. Bardzo często linie ciągłe lub ich podwójne
                            kombinacje są malowane przed skrzyżowaniami które wcześniej są zapowiadane
                            znakami z rodziny A-6 i często jest to ignorowane przez wyprzedzających. Ale o
                            tym nie wiemy, być może autor znowu dyskretnie to przemilczał. Oczywiście
                            wykluczyć się nie da, że ta podwójna ciągła pojawia się tak ni z gruszki ni z
                            pietruszki aby nieszczęśników w pułapki łapać. Jednak większość linii ciągłych
                            da się po prostu przewidzieć z obserwacji, czy to ukształtowanie terenu, czy
                            właśnie znak A-6 zapowiadający skrzyżowanie.
                            • emes-nju Re: przekraczanie lini p-3, jednostronnie przekra 25.08.09, 15:25
                              tbernard napisał:

                              > Bardzo często linie ciągłe lub ich podwójne kombinacje są malowane
                              > przed skrzyżowaniami które wcześniej są zapowiadane znakami z
                              > rodziny A-6 i często jest to ignorowane przez wyprzedzających.

                              Bo te wyprzedzajonce to takie zle som! Ignorujom znaki, co im
                              wyprzedzany zaslania :-P

                              Nie wpadlo Ci to do glowy? Nie wpadlo Ci do glowy, ze dlatego
                              wlasnie przed pojawieniem sie podwojnej ciaglej, nastepuje zmiana
                              gestosci linii przerywanej?! (A ze lini gestsza pojawia sie dosc
                              blisko pojawienia sie podwojnej ciaglej, to wychodzi na to, ze w
                              Polsce wyprzedzac wolno tylko tych, co jada bardzo powoli :-P )

                              > Jednak większość linii ciągłych da się po prostu przewidzieć z
                              > obserwacji, czy to ukształtowanie terenu

                              Ja tego nie potrafie. Jeszcze kiedys byc moze osmielilbym sie cos
                              takiego napisac, ale od czasu wzmozenia "walki o bezpieczenstwo",
                              podwojna ciagla w szczerym polu juz nie dziwi. Nawet chyba coraz
                              mniej drazni...
                              • habudzik Re: przekraczanie lini p-3, jednostronnie przekra 25.08.09, 16:37
                                emes-nju napisał:

                                > tbernard napisał:
                                >
                                > > Bardzo często linie ciągłe lub ich podwójne kombinacje są
                                malowane
                                > > przed skrzyżowaniami które wcześniej są zapowiadane znakami z
                                > > rodziny A-6 i często jest to ignorowane przez wyprzedzających.
                                >
                                > Bo te wyprzedzajonce to takie zle som! Ignorujom znaki, co im
                                > wyprzedzany zaslania :-P

                                Na siłe szukasz usprawiedliwienia dla sytuacji w której autor wątku
                                zignorował pojawiajace się infromacje tym że za chwilę wyprzedzać
                                juz nie wolno .
                      • jureek Re: przekraczanie lini p-3, jednostronnie przekra 25.08.09, 17:54
                        emes-nju napisał:

                        > To dziala w dwie strony. A scislej - wywoluje sprzezenie zwrotnie.

                        Właśnie dlatego na dłuzszą metę jest to nieopłacalne.

                        > Naduzycia waaaadzy sklaniaja do cwaniakowania (aczkolwiek obrony
                        > przed nieslusznie nalozonym mandatem nie nazwalbym cwaniakowaniem!).

                        Nie każdą obronę nazwę cwaniakowaniem, ale nie uważam też, że wszystkie chwyty w
                        takiej obronie są dozwolone.

                        > Tja... Propaganda czyni cuda...
                        >
                        > Margines marginesu dzialalnosci gospodarczej, dzieki polujacym na
                        > sensacje, lewicujacym pismakom, awansowal w spolecznym odbiorze do
                        > normy.

                        Sorry, ale zapominasz, że mam nadal dom w Polsce, często w Polsce bywam i przez
                        to mam wiele kontaktów z najprzeróżniejszymi firmami. To nie jest propaganda, ja
                        to odczuwam na własnej skórze, gdy konsultant sieci komórkowej co innego mi
                        opowiada, a co innego czytam w umowie.

                        > > Czy nie zastanawia Cię istnienie pozytywnej korelacji między
                        > > stopniem społecznego zaufania a rozwojem gospodarczym?
                        >
                        > Nie wiem czy wiesz, ale stopien zaufania spolecznego jest o lata
                        > swietlne od, wyrazanego gaszczem przepisow na kazda okazje, stopnia
                        > zaufania waaadzy do spoleczenstwa.

                        Faktem jest jednak bardzo niski poziom wzajemnego zaufania. Ja sobie tego nie
                        wymyśliłem, czytałem wyniki badań socjologicznych. Przecież ta władza nie jest z
                        zewnątrz, ona wywodzi się z tego samego nie ufającego sobie społeczeństwa.

                        > To nie afery z gatunku zysk z przekretu do
                        > walizy i w nogi!

                        Wcale nie o takie przekręty mi chodziło, ale o zwykłą krótkowzroczność w
                        interesach. Jeszcze jeden przykład. Często zdarza się, że gdy widzę w sklepie
                        jakieś fajne buty, albo ciuch dla dzieci lub dla żony, to po prostu
                        spontanicznie to kupuję. Raz na dziesięć razy zdarza się, że nie trafiam z
                        rozmiarem, albo rzecz w domu się nie podoba i wtedy nie mam żadnego problemu,
                        żeby taki zakup zwrócić następnego dnia tam, gdzie kupiłem. W Polsce takiego
                        ryzyka nie podejmę, bo w Polsce wiem, że bedą problemy ze zwrotem nietrafionego
                        zakupu. Niby na krótką metę sklep zarobił, bo sprzedał buty, których nikt nie
                        będzie nosił, ale z drugiej strony stracił, bo wiedząc, jak jest następnym razem
                        powstrzymam się od zakupu. Sklep nie ufa klientowi, uważa, że ten będzie
                        kombinował i nie przyjmuje zwrotów w sumie na tym tracąc.
                        Jura
                        • emes-nju Re: przekraczanie lini p-3, jednostronnie przekra 26.08.09, 10:28
                          jureek napisał:

                          > emes-nju napisał:
                          >
                          > > To dziala w dwie strony. A scislej - wywoluje sprzezenie
                          > > zwrotnie.
                          >
                          > Właśnie dlatego na dłuzszą metę jest to nieopłacalne.

                          I wlasnie dlatego ktos to musi przerwac.

                          Nie sadze jednak, zeby po tym jak my przerwiemy (bez wahania
                          bedziemy placic za wykroczenie nieumyslne, za nie swoje wykroczenie,
                          czy za wykroczenie, ktorego nie bylo), cokolwiek zmienilo sie w
                          podejciu waaadzy do nas. Oni sa chyba bardziej paranoicznie
                          bolszewiccy niz za komuny... Poza tym maja do wyrobienia plany, a w
                          raportach z wyrobienia planu nie ma miejsca na "pouczenie" :-/

                          > ja to odczuwam na własnej skórze, gdy konsultant sieci komórkowej
                          > co innego mi opowiada, a co innego czytam w umowie.

                          Wybacz, ale takie cwaniactwo biznesowe, to nie jest tylko polska
                          specjalnosc. To specjalnosc malych ludzikow na za wysokich
                          stanowiskach.

                          > Faktem jest jednak bardzo niski poziom wzajemnego zaufania. Ja
                          > sobie tego nie wymyśliłem, czytałem wyniki badań socjologicznych.
                          > Przecież ta władza nie jest z zewnątrz, ona wywodzi się z tego
                          > samego nie ufającego sobie społeczeństwa.

                          I znowu musisz poczytac o zakletym kregu, ktory ktos musi przerwac.

                          Zaufanie jakim sie darzymy jest pochodna tego, jakim "obdarza" nas
                          waaadza - od szkoly zaczynajac. Ale nadal upieram sie, ze poziom
                          zaufania ludzi do siebie jest o cale lata swietlne wyzej niz poziom
                          zaufania waaadzy do ludzi.

                          > > To nie afery z gatunku zysk z przekretu do
                          > > walizy i w nogi!
                          >
                          > Wcale nie o takie przekręty mi chodziło

                          W poscie na ktory odpowiadalem, na to wygladalo...

                          > Często zdarza się, że gdy widzę w sklepie jakieś fajne buty, albo
                          > ciuch dla dzieci lub dla żony, to po prostu spontanicznie to
                          > kupuję. Raz na dziesięć razy zdarza się, że nie trafiam z
                          > rozmiarem, albo rzecz w domu się nie podoba i wtedy nie mam
                          > żadnego problemu, żeby taki zakup zwrócić następnego dnia tam,
                          > gdzie kupiłem. W Polsce takiego ryzyka nie podejmę, bo w Polsce
                          > wiem, że bedą problemy ze zwrotem nietrafionego zakupu.

                          A wiesz dlaczego?

                          Otoz po zwrocie towaru trzeba zrobic korekte dokumentacji. Korekte w
                          dol. A korekta w dol, to w oczach naszej kochanej paranoicznej
                          waaadzy, proba zanizenia podatku do zaplacenia... Jezeli urzednik
                          wykryje to w czasie kontroli, to pol biedy - kontrola tak czesto
                          konczy sie kara (najczesciej wynikla z innej niz pasujaca
                          kontrolujacemu urzednikowi interpretacji potwornie zagmatwanego
                          prawa; zagmatwanego, bo w Polsce musi byc przepis na kazda okazje i
                          np. ustawa o VAT zmieniana jest kilka razy w roku - nie ma sily,
                          zeby nie bylo tam bledow, niejednoznacznosci czy przepisow wzajemnie
                          sie wykluczajacych), jeden zarzut mniej, jeden wiecej, to pikus. A
                          jezeli korekta w dol skloni organa do kontroli...? Moj ksiegowy
                          stanowczo odradza korygowanie deklaracji. A on wie co mowi - juz
                          razem przeszlismy kontrole, po ktorej musialem zaplacic potezna kare
                          za... NADPLACENIE podatku (w wyniku literowego bledu w deklaracji;
                          kontrola pojawila sie jak w nastepnym miesiacu zrobiona zostala
                          korekta - w dol...). Bo to, rozumiesz, grozny przekret gospodarczy
                          byl i powinienem sie cieszyc, ze nie zrobiono z tego zarzutu karno-
                          skarbowego.

                          Oto Polska wlasnie. Tylko mam wrazenie, ze nie do konca o taka
                          walczyly my...
                          • jureek Re: przekraczanie lini p-3, jednostronnie przekra 28.08.09, 10:27
                            Mam jeszcze jeden przykład różnicy w poziomie zaufania w Polsce i gdzie indziej
                            - kupowanie uzywanego samochodu. Tu też państwo winne, że bije się liczniki itd.?
                            Jura
                            • bimota Re: przekraczanie lini p-3, jednostronnie przekra 28.08.09, 14:05
                              OCzywiscie... To ewidentne oszustwo, powinno byc scigane, a sadzac po skali -
                              nie jest. Jak wiele innych...
                            • emes-nju Re: przekraczanie lini p-3, jednostronnie przekra 28.08.09, 14:12
                              jureek napisał:

                              > Mam jeszcze jeden przykład różnicy w poziomie zaufania w Polsce i
                              > gdzie indziej - kupowanie uzywanego samochodu. Tu też państwo
                              > winne, że bije się liczniki itd.?

                              W Polsce nie jest to przestepstwo scigane z urzedu. Jezeli
                              odkryje przekret, moge sie do usr... smierci prywatnie sadzic ze
                              sprzedawca. I co najwyzej, po wielu latgach wygrac drobna sumke,
                              ktorej kwota jest ustalana na podstwie cennikow z uwzglednieniem
                              przebiegu auta. Oplaca sie kantowac, czy sie nie oplaca...? Dba o
                              nas nasze kochane panstwo NADopiekuncze...?

                              A jak jest w Niemczech?
                              • jureek Re: przekraczanie lini p-3, jednostronnie przekra 28.08.09, 16:21
                                Oszustwo jest oczywiście w Niemczech przestępstwem. Myślę, że w Polsce także.
                                Jura
                                • emes-nju Re: przekraczanie lini p-3, jednostronnie przekra 28.08.09, 16:35
                                  jureek napisał:

                                  > Oszustwo jest oczywiście w Niemczech przestępstwem. Myślę, że w
                                  > Polsce także.

                                  No to zadzwon na policje i powiedz, ze odkryles, ze kupione niedawno
                                  auto ma krecony licznik. Nawet dupy nie rusza, bo to Twoj problem,
                                  ze dales sie nabic w butelke :-( (Odkrycie tego pozniej niz rok po
                                  transakcji uniemozliwia nawet sadzenie sie ze sprzedawca).

                                  W Polsce krecenie licznika jest (prawnie) traktowane nieomal na
                                  rowni z dokladnym umyciem auta przed sprzedaza - i jedno i drugie
                                  zwieksza szanse na korzystne sprzedanie auta :-/
                                  • jureek Re: przekraczanie lini p-3, jednostronnie przekra 28.08.09, 18:04
                                    Czyli jednak bat też się przydaje, nie tylko marchewka?
                                    Jura
                                    • emes-nju Re: przekraczanie lini p-3, jednostronnie przekra 28.08.09, 18:12
                                      jureek napisał:

                                      > Czyli jednak bat też się przydaje, nie tylko marchewka?

                                      Czy ja KIEDYKOLWIEK twierdzilem inaczej?!
        • karw123 Re: przekraczanie lini p-3, jednostronnie przekra 25.08.09, 22:21
          Tego typu mentalność jest chora. Właśnie po to siedzisz na kółkiem, aby
          przewidzieć. Jeśli nie jesteś w stanie przewidzieć, to nie wyprzedzaj. Jeśli to
          powoduje, że nie jesteś w stanie nigdy wyprzedzić, to jesteś dupa a nie kierowca.
          • emes-nju Re: przekraczanie lini p-3, jednostronnie przekra 26.08.09, 10:38
            karw123 napisał:

            > Tego typu mentalność jest chora. Właśnie po to siedzisz na
            > kółkiem, aby przewidzieć.

            Nastepna forumowa wrozka?

            No chyba, ze udowodniosz mi, ze zza wyprzedzanego auta potrafisz
            precyzyjnie okreslic miejsce, w ktorym linia jednostronnie
            przerywana zmienia sie w podwojna ciagla :-P Ja nie potrafie. Ale ja
            nie jestem wrozka...
            • karw123 Re: przekraczanie lini p-3, jednostronnie przekra 26.08.09, 13:16
              Mały rozumek, nie umie interpretować tekstu?

              > No chyba, ze udowodniosz mi, ze zza wyprzedzanego auta potrafisz
              > precyzyjnie okreslic miejsce, w ktorym linia jednostronnie
              > przerywana zmienia sie w podwojna ciagla

              Nie umiem, nie jest mi to potrzebne, aby szybko i bezpiecznie wykonać manewr
              wyprzedzania.
              • emes-nju Re: przekraczanie lini p-3, jednostronnie przekra 26.08.09, 13:28
                karw123 napisał:

                > Mały rozumek, nie umie interpretować tekstu?

                Skoro tak twierdzisz...

                > > No chyba, ze udowodniosz mi, ze zza wyprzedzanego auta potrafisz
                > > precyzyjnie okreslic miejsce, w ktorym linia jednostronnie
                > > przerywana zmienia sie w podwojna ciagla
                >
                > Nie umiem, nie jest mi to potrzebne, aby szybko i bezpiecznie
                > wykonać manewr wyprzedzania.

                A jak jednak przypadkiem (blad w ocenie odleglosci, wyprzedzany
                przyspiesza) zalapiesz sie na poczatek podwojnej ciaglej, to co
                robisz? Az do konca podwojnej ciaglej kontynuujesz jazde pasem dla
                kierunku przeciwnego, zeby jej nie przekraczac, czy tez zjezdzasz na
                lewe pobocze, zawracasz, cofasz sie do poczatku podwojnej ciaglej,
                zawraczasz i juz jedziesz prawidlowo? :-P
    • inguszetia_2006 Re: przekraczanie lini p-3, jednostronnie przekra 24.08.09, 13:18
      Witam,
      Jesteś niewinny i jak sędzia nie będzie ostatnim h...m, to będzie
      dobrze. Trzymam kciuki i odezwij się po rozprawie.
      Pzdr.
      Inguszetia
    • bimota Re: przekraczanie lini p-3, jednostronnie przekra 24.08.09, 13:32
      W momencie zblizania sie do ciaglej przerywana powinna sie "zagescic" (mniejsze
      przerwy), ale faktycznie nieraz ciezko wyczuc... zwlaszcza w nocy, na mokrym...

      Co do honoru to mozna sie zastanawiac czy w kraju, w ktorym nie mozna liczyc na
      uczciwosc sadu, policji (prawdomownosc) klamanie celem uzyskania sprawiedliwego
      wyroku nalezy uznac za niehonorowe. Tu akurat sprawa jest dosc blaha, mozna w
      imie honoru "dobrowolnie" poddac sie karze, ale...
      • hrabia-monter-christo Re: przekraczanie lini p-3, jednostronnie przekra 25.08.09, 02:17
        bimota napisał:

        > W momencie zblizania sie do ciaglej przerywana powinna sie "zagescic" (mniejsze
        > przerwy), ale faktycznie nieraz ciezko wyczuc... zwlaszcza w nocy, na mokrym..

        uprzejmie prosze o wskazanie, ktory to znak tak sie .... zageszcza ?
        dla ulatwienia podaje link do znakow poziomych
        www.v10.pl/prawo/Znaki,drogowe,poziome,121.html
        • t-tk Re: przekraczanie lini p-3, jednostronnie przekra 25.08.09, 02:42
          P-6
          • hrabia-monter-christo Re: przekraczanie lini p-3, jednostronnie przekra 25.08.09, 02:51
            t-tk napisał:

            > P-6

            eeee, to znam
            ale jak sie ta linia ....zageszcza to nie moge pojac
            • bimota Re: przekraczanie lini p-3, jednostronnie przekra 25.08.09, 12:59
              jAK ZAPEWNE WIELU INNYCH RZECZY...
    • stefil223 Re: przekraczanie lini p-3, jednostronnie przekra 24.08.09, 21:54
      Wracając do mojego wczorajszego postu,jak można być pewnym na jakiej linii
      będziemy kończyć manewr wyprzedzania, który trwa ok 5-6 sekund i przy prędkości
      100/h przejeżdżamy w tym czasie ok.180m.
      • habudzik Re: przekraczanie lini p-3, jednostronnie przekra 25.08.09, 08:57
        stefil223 napisał:

        > Wracając do mojego wczorajszego postu,jak można być pewnym na
        jakiej linii
        > będziemy kończyć manewr wyprzedzania,

        Tak jak musimy być pewni że zjedziemy ze skrzyżowania by na nie
        wjechać . A jak to robią obywatele zachodniej europy ???



        który trwa ok 5-6 sekund i przy prędkości
        > 100/h przejeżdżamy w tym czasie ok.180m.

        W takim miejscu powinno się jechać wolniej .
      • trypel Re: przekraczanie lini p-3, jednostronnie przekra 25.08.09, 18:26
        jak sie nie jest pewnym to może lepiej nie wyprzedzać bo jeszcze zamiast innej
        linni możemy sie natknąc na jakis samochód z naprzeciwka... a to boli bardziej
        niż mandat.
      • tbernard Re: przekraczanie lini p-3, jednostronnie przekra 26.08.09, 09:11
        A czy ukształtowanie terenu i drogi lub znak A-6 nie zapowiadało, że może
        pojawić się ciągła? Ta ciągła pojawiła się ot tak sobie z fantazji malującego?
        Emes wprawdzie twierdzi, że takie linie będące skutkiem fantazji malarzy
        zdarzają się na tyle często, że do tego stopnia się przyzwyczaił, że już go tak
        mocno nie drażni, lecz ja jakoś takich miejsc sobie nie przypominam. Może jestem
        za mało spostrzegawczy. Tylko skąd tyle razy udało mi się zauważyć
        wyprzedzających za znakiem A-6 i kończących na ciągłej a często już na skrzyżowaniu?
        Oczywiście sporo zależy od okoliczności, jeśli na przykład faktycznie na ciągłej
        skończyłeś lecz na samym jej początku, powiedzmy kilka(no najwyżej naście ale
        nie dziesiąt) metrów, to policjanci faktycznie okazali się nadgorliwie wredni i
        być może sąd stanie po Twojej stronie.
        • emes-nju Re: przekraczanie lini p-3, jednostronnie przekra 26.08.09, 10:46
          tbernard napisał:

          > Emes wprawdzie twierdzi, że takie linie będące skutkiem fantazji
          > malarzy zdarzają się na tyle często

          Emes nawet niedawono widzial jak podwojna ciagla zmieniala sie w
          jednostronnie przerywana, a potem znow w podwojna ciagla.

          I nie byloby to specjalnie dziwne gdyby nie to, ze caly zabieg odbyl
          sie na odcinku mniej niz 100 m. Co ciekawe podwojna ciagla byla tam,
          gdzie widocznosc byla wystaczajaca do wyprzedzania, a odcinek, na
          ktorym wyprzedzanie dopuszczono, byl na podjezdzie - bez dostateczne
          widocznosci... (Tak to jest jak znakownie i rozmalowanie planuje sie
          na papierze, bez wizji lokalnej).

          Emes (oraz Mejson) zna tez miejsce na DK79, w ktorych w lesie nie
          wolno wyprzedzac na kilkukilometrowym odcinku, bo jest kilka
          zakretow. Przez to nie wolno tez wyprzedzac na dlugich prostych i to
          jest sluszne. Szczegolnie jak ta DK jedzie ciungnik. Wtedy jest tak
          bezpiecznie, ze az zwieracze puszczaja tak sie kierowcy
          rozluzniaja :-P
          • habudzik Re: przekraczanie lini p-3, jednostronnie przekra 26.08.09, 10:51
            W Finlandii w ogóle nie wolno w lesie ani szybko jechać ani wyprzedzać bo możesz
            łosia trafić . Mejson to prawdopodobnie wie .
            • bimota Re: przekraczanie lini p-3, jednostronnie przekra 26.08.09, 12:18
              A w Polsce same losie... nieomylne i praworzadne znaczy...
              • staszek585 Re: przekraczanie lini p-3, jednostronnie przekra 29.08.09, 21:49
                "Malarze linii" czy raczej ich projektanci są chyba "artystami" w swoim fachu. A
                jak powszechnie wiadomo, artysta nie może być niczym ograniczany. Dlatego mamy
                linie podwójne ciągle przez parę kilometrów nawet na prostym , równym odcinku.
                Przerywane jedną kreską, od czasu do czasu. Podobno po to, aby można było
                zjechać na pole, albo do lasu.
                Mamy jednostronnie przekraczalne tam, gdzie rozsądek radzi nie wyprzedzać.
                Mamy przerywane tam, gdzie sensowne byłyby podwójne ciągłe. Mamy też ostre
                zakręty o których nic nie ostrzega.
                "Bo to Polska właśnie".
                PS:
                Natomiast przepisów należy przestrzegać.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja