praw fizyki pan nie zmienisz...

25.08.09, 22:24
wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,6964210,Wpadek_w_Al__Jerozolimskich__cialem_rozbil_szybe.html
no coz, pewnie myslal, ze ma pierwszenstwo i zaatakowal tramwaj. motorniczy
nie dostosowal i skutki widac.

ciekawe czy ten wypadek tez pojdzie na konto kierowcow
    • kozak-na-koniu Re: praw fizyki pan nie zmienisz... 26.08.09, 07:47
      tiges_wiz napisał:

      > ciekawe czy ten wypadek tez pojdzie na konto kierowcow

      Oczywiście. Gdyby nie jeździli, to ten biedn, niczym niechroniony
      chłopaczyna nie musiałby przebiegać przez jezdnię, tylko kulturalnie
      i powoli by sobie przeszedł. Tak się robi we wszystkich innych
      krajach, a szczególnie w Szwecji.
    • habudzik Re: praw fizyki pan nie zmienisz... 26.08.09, 10:53
      Baaaardzo śmieszny komentarz dałeś , baaaardzo . Poziomem sięgający dna od spodu .
    • emes-nju Re: praw fizyki pan nie zmienisz... 26.08.09, 10:56
      Dwa razy zostalem "potracony" przez pieszego. Na szczescie obydwa
      razy niegroznie.

      Raz, zaraz po wyjezdzie z tunelu warszawskiej trasy W-Z zaczalem
      zjezdzac w prawo. Tam sa schody i potezne betonowe barierki, ktore
      zaslaniaja widocznosc. Jak zawsze zatrzymalem sie, spojrzalem i
      ruszylem. W chwile potem na moje tylne drzwi wpadl mlody czloweik,
      ktory spieszyl sie do tramwaju. Kto "nie dostosowal"?

      Dwa, na trakcie rowerowo-pieszym. Zgodnie z przepisami jechalem
      swoja czescia i ustepowalem kazdemu, kto akurat mial widzenie wlezc
      mi pod kola. W pewnym momencie powolutku przejezdzalem obok jakiejs
      starszej pani. Pani ta nagle skrecila o 90 st. w lewo i wpadla na
      moje tylne kolo. Tu wiem kto "nie dostosowal". Ja. Powinieniem byl
      jechac znacznie szybciej - starszej pani, calkiem nieswiadomej
      dzielenia chodnika z rowerzystami (zaden pieszy nie jest swiadom
      potencjalnej obecnosci rowerzytow - nawet na sciezkach dla rowerow;
      pod tym wzgledem kierowcy sa prawie swieci), trudniej byloby mnie
      trafic :-P
    • habudzik Re: praw fizyki pan nie zmienisz... 26.08.09, 11:02
      Facet miał ( jeśli przeżyje ) po prostu niesamowite szczęście w nieszczęściu że
      wpadł pod tramłaj jadący nie szybciej niż 50km/h a nie pod samochód ktory
      tamtędy zapiernicza ( jeśli korka nie ma ) >80km/h
      • tiges_wiz Re: praw fizyki pan nie zmienisz... 26.08.09, 11:15
        nieszczescie to jest jak dachowka spadnie na glowe, a nie zabawa w sprite'a i
        pragnienie na torowisku.

        ja w swoim zyciu widzialem 3 potracenia pieszych:
        1. starsza pani przechodzila na czerwonym
        2. mlody kolo przeskoczyl barierke, przebiegl przez auta stojace do skretu w
        lewo i wybiegl pod auto jadace srodkiem (mialo zielone)
        3. W miejscu gdzie tory tramwajowe przecinaja ulice (100 m od przystanku), facet
        sobie skrocil droge i wszedl na ulice zaraz po tym jak przejechal tramwaj. Wtedy
        okazalo sie ze wystarczy jakies 50 km/h aby czlowiek polecial 2m w gore.

        dzownym trafem wzystkie wynikaly z winy pieszego moim zdaniem. Podobnie
        przypadki emesa. statystyki winia pieszych w polowie wypadkow z ich udzialem
        • habudzik Re: praw fizyki pan nie zmienisz... 26.08.09, 11:30
          tiges_wiz napisał:

          > nieszczescie to jest jak dachowka spadnie na glowe, a nie zabawa w sprite'a i
          > pragnienie na torowisku.

          Zapewne . Niemniej jednak jak już popełnił bład to dobrze że nie pod rozpędzony
          samochód do ponad 80km/h a jedynie pod tramwaj który nie może przekroczyć 60km/h


          statystyki winia pieszych w polowie wypadkow z ich udzialem

          Nieprawda . Statystyki mówią że na 3100 przypadków śmierci kierowcy sa
          odpowiedzialni za 2000 z nich . Dalej będziesz twierdził że to fifty-fifty ?
          • tiges_wiz Re: praw fizyki pan nie zmienisz... 26.08.09, 11:52
            najechanie na pieszego 14694 wypadkow z winy pieszego: 6 215
            smierc ponioslo: 1 852, z winy pieszego 1 004

            to jest z raportu 2008. jak widac nawet wiecej niz 50% zabitych jest z winy
            pieszego.

            skad ty wziales te dane?
            www.policja.pl/dokumenty/zalaczniki/1-46733.pdf
            • habudzik Re: praw fizyki pan nie zmienisz... 26.08.09, 11:56
              forum.gazeta.pl/forum/w,510,88156396,88190286,Re_Az_w_13_winni_sa_piesi_.html
              • tiges_wiz Re: praw fizyki pan nie zmienisz... 26.08.09, 12:01
                bo to "najechanie na pieszego" to nie jest wypadek z winy kierujacego
                to sa po prostu:
                Rodzaje wypadków drogowych

                bez wnikania kto jest winny
                co do winy to sa dalsze strony: wypadki z winy kierujacego i wypadki z winy
                pieszego.
                • habudzik Re: praw fizyki pan nie zmienisz... 26.08.09, 12:04
                  najechac pieszy na kierowcę raczej będzie miał problem . Problem polega też na
                  tym jak jest to kwalifikowane . Jesli kierowca wjedzie na przystanek to
                  najechała ale jak nie wpuści na zielonym pieszego to jest to wymuszenie
                  pierwszeństwa i w tabeli będzie widniało "xxx wymuszeń" a że połowa na pieszych
                  to już nie ważne .
                  • tiges_wiz Re: praw fizyki pan nie zmienisz... 26.08.09, 12:11
                    pisz pan na policja.pl

                    to nie moja wina ze to tak jest zrobione. Widocznie takie maja rubryki.

                    Wypadki drogowe i ich skutki w 2008 roku.
                    W 2008 roku wydarzyły się 49 054 wypadki drogowe
                    tu masz wszystkie rodzaje:

                    img21.imageshack.us/img21/4664/wypadki.jpg
                    jak mieli rubryczki tak wpisywali.
                    • habudzik Re: praw fizyki pan nie zmienisz... 26.08.09, 12:15
                      tiges_wiz napisał:

                      > pisz pan na policja.pl
                      >
                      > to nie moja wina ze to tak jest zrobione.

                      Nie twierdzę że to Twoja wiana ale interpretacja pojęcia nieustąpienie
                      pierwszeństwa tudzież wymuszenie jest w Twoim przypadku baaardzo swobodna ze
                      wskazaniem że nie dotyczy "nieustąpienia pieszemu"
            • habudzik Re: praw fizyki pan nie zmienisz... 26.08.09, 11:58
              Już mi się nie chce szparać
              forum.gazeta.pl/forum/w,510,88156396,88176078,Re_Az_w_13_winni_sa_piesi_.html
              • tiges_wiz Re: praw fizyki pan nie zmienisz... 26.08.09, 12:02
                buahahaha ....

                my tu rozmawiamy ile % wypadkow z pieszym winni sa piesi. dorzuc do tego jeszcze
                samoloty. habudzikowa statystyka hehehe
                • habudzik Re: praw fizyki pan nie zmienisz... 26.08.09, 12:06
                  Nie to Twoja a raczej Kalego statystyka .
                  Jak pieszy wlezie pod pojazd to winny pieszy ( prawidłowo ) ale jak kierowca
                  wymusi pierwszeństwo tu już na pewno na innym kierowcy .
                  • tiges_wiz Re: praw fizyki pan nie zmienisz... 26.08.09, 12:19
                    nie ... wypadki na przejsciach swiadcza, ze i kierowcy nie sa w porzadku. dla
                    mnie przejscie to rzecz swieta i nawet w korku tam nie wjezdzam jak nie mozna
                    pojechac dalej.

                    podobna statystyka jest z motocyklistami, tylko ze tam 85% wypadkow jest z winy
                    kierowcow jednosladow (zrodlo scigacz.pl i statystyka policyjna)
                    • habudzik Re: praw fizyki pan nie zmienisz... 26.08.09, 12:24
                      Skoro dla Ciebie przejście to rzecz święta to wyobraź sobie że w 2007 z 14000
                      wszystkich wypadków z pieszymi aż niemal 5000 miało miejsce na pasach . A gdzie
                      wypadki niewłaściwego zachowania się wobec pieszych idących poprawną stroną
                      jezdnia a gdzie jeszcze potrącenia na placach , przystankach ? Czyżby tylko 2000
                      osób stuknięto poza pasami przez cały 2007 rok?
                      • tiges_wiz Re: praw fizyki pan nie zmienisz... 26.08.09, 12:29

                        Przejscie dla pieszych 4500 wypadkow, ale tylko 304 zabitych

                        przystanek 24 zabitych
                        wiekszosc 80% to jezdnia i tam tez ginie najwiecej pieszych. wlasnie nie na
                        przejsciach
                        • habudzik Re: praw fizyki pan nie zmienisz... 26.08.09, 12:34
                          No to wypadki teraz czy śmierć?
                        • habudzik Re: praw fizyki pan nie zmienisz... 26.08.09, 22:07
                          tiges_wiz napisał:

                          >
                          > Przejscie dla pieszych 4500 wypadkow, ale tylko 304 zabitych
                          >
                          > przystanek 24 zabitych
                          > wiekszosc 80% to jezdnia i tam tez ginie najwiecej pieszych. wlasnie nie na
                          > przejsciach

                          Bo przejście jest na jezdni . Z niecałych 7000 wypadków niecałe 5000 jest na
                          przejściach a Ty mi piszesz że "włąśnie nie na przejściach"?
                          • tiges_wiz Re: praw fizyki pan nie zmienisz... 26.08.09, 23:22
                            7000? ja tam widze 14000 ... habudzikuj dalej
                            • habudzik Re: praw fizyki pan nie zmienisz... 27.08.09, 15:09
                              tiges_wiz napisał:

                              > 7000? ja tam widze 14000 ... habudzikuj dalej

                              14000 wszystkich a 7000 z winy kierowców skoro ma być F-F
                        • emes-nju Re: praw fizyki pan nie zmienisz... 27.08.09, 11:05
                          tiges_wiz napisał:

                          > Przejscie dla pieszych 4500 wypadkow, ale tylko 304 zabitych

                          Wedlug mnie to swiadczy o tym, ze kierowcy jednak na widok przejscia
                          zwalniaja... Czyli dobrze jeszcze nie jest, ale od tragedii sprzed
                          kilkunastu lat troche sie odcielismy :-)
                          • rekrut1 Re: praw fizyki pan nie zmienisz... 27.08.09, 11:44
                            Wedlug mnie to swiadczy o tym, ze kierowcy jednak na widok
                            przejscia
                            zwalniaja... Czyli dobrze jeszcze nie jest, ale od tragedii sprzed
                            kilkunastu lat troche sie odcielismy :-)

                            Moim zdaniem to bardzo dobrze świadczy o kierowcach, o ich miłości
                            bliźniego, nie wspominając o ograniczeniu strat własnych.
                            Pozdr.
                            Pazdzioch
                          • habudzik Re: praw fizyki pan nie zmienisz... 27.08.09, 15:18
                            emes-nju napisał:

                            > tiges_wiz napisał:
                            >
                            > > Przejscie dla pieszych 4500 wypadkow, ale tylko 304 zabitych
                            >
                            > Wedlug mnie to swiadczy o tym, ze kierowcy jednak na widok
                            przejscia
                            > zwalniaja...


                            Nie nie masz racji . Kierowcy tam po prostu jadą wolniej co nie
                            oznacza że nie ignorują pierwszeństwa na przejściu . Dlatego wypadki
                            na przejściach to ponad 30% wszystkich ( czy z winy kierowcy czy
                            pieszego ) wypadków a mało śmierci bo dochodzi do nich przy niższej
                            prędkości niż poza terenem zabudowanym .
                            Zwięszyć ilość terenów zabudowanych .
        • rekrut1 Re: praw fizyki pan/pani nie zmienisz... 26.08.09, 12:31
          Piękne niedzielne popołudnie, dwupasmowa jezdnie, środkiem torowisko
          tramwajowe. Tory rozdziela wszystkim znany żółty(kiedyś)płot.
          Ładnie, na jasno ubrana dziewczę gramoli się przez ten płot 20m od
          przejścia. Jak wpadnie pod tramwaj to ............ale jak ona będzie
          wyglądała po takiej wspinaczce? O tytułowej logice(tego wątku) nie
          wspominając.
          Pozdr.
          Pazdzioch
Inne wątki na temat:
Pełna wersja