Idiota na dwoch kolach

03.09.09, 11:05
Jade ja sobie droga. W perspektywie mam mikrorondo oraz rowerzyste. Przede mna
jakies auto wyprzedza jednoslad, a ja zaraz za nim. Wjezdzamy na rondo.
Samochod przede mna zjezdza, ja zatrzymuje sie przed przejsciem aby przepuscic
pieszego. Moj samochod stoi juz przednimi kolami poza rondem, mam wlaczony
prawy kierunek. Rondo oczywiscie ma tylko jeden pas ruchu i jest na tyle male,
ze moj samochod uniemozliwia dalsza jazde innym uzytkownikom. Ale nie
cymbalowi na rowerze. To pozbawione mozgu cialo, dosiadajace roweru wpadlo na
swietny pomysl - wyprzedzi pickupa edka. Z prawej i po przejsciu. Dran pojawil
mi sie w zasiegu wzroku w momencie, w ktorym zaczalem ruszac. Przypominam, ze
tylne kola jada innym torem niz przednie, wiec przestrzen z prawej, dla
cymbala z przerzutka, zaczela sie zmniejszac. Cale szczescie, ze z reguly
patrze we wszystkie strony, wiec zauwazylem tego debila. Przejechal przy
prawym krawezniku zjazdu, wjechal na przejscie i kontynuowal rotacje na rondku.

A mogl, debil, ominac mnie z lewej strony. Wszak stalem juz czesciowo poza
rondkiem, sygnalizowalem zjazd. Nie mam pojecia co chcial udowodnic?
    • nazimno To proste - ze: "wyprzedzac z prawej tez mozna" 03.09.09, 11:16
      Zasada calkowitego braku zaufania jest jedyna zasada.
    • winnix Re: Idiota na dwoch kolach 03.09.09, 11:42
      Wczoraj mojemu osobistemu mężczyźnie się trafił skuter wyprzedzający
      z prawej. Na szczęście jechał z moja osobistą rodzicielką, która
      zareagowała, jak jej się nagle coś po prawej stronie pojawiło i go
      nie zgarnął.
    • emes-nju Re: Idiota na dwoch kolach 03.09.09, 14:21
      Koles prawidlowo odebral przekaz o tym, ze wszystko na drodze jest w
      rekach kierowcy, ktory ma "dostosowac" i juz bedzie git.
    • inguszetia_2006 Re: Idiota na dwoch kolach 03.09.09, 15:46
      Witam,
      Uwielbiam takie historie;-D
      Nie cierpię rowerzystów na ulicy, nie mamy przepustowych ulic w
      Warszawie i jedna taka rowerowa mina wysadza wszystkich. Widzisz
      rowerek, to bach wyprzedzanie, wymijanie, oby jak najdalej. Jeszcze
      ani razu nie jechałam koło rowerzysty, bo się boję. Nie ma miejsca
      dla mnie, a dla niego to już w ogóle nie ma.
      Jak wąska ulica, zaparkowane samochody przy krawężniku, to koniec,
      robi się zator totalny. A rowerek zamiast puścić ruch samochodowy,
      to pruje zadowolniony, że nikt nie może wyprzedzać.
      Koszmar. Ale już niedługo się skończy, bo matka natura załatwi tę
      sprawę tak jak co roku;-P Ostaną się nieliczni, a to jakoś można
      przeżyć, choć niechętnie. Kurczę, jak ja lubię jeździć samochodem.
      Żadne tam metra, ani autobusy. Musi być samochód. Ja go nie oddam
      bez walki;-D
      Pzdr.
      Inguszetia
    • bimota Re: Idiota na dwoch kolach 03.09.09, 15:48
      W jakiej odleglosci od ronda go wyprzedzales ?
      • emes-nju Re: Idiota na dwoch kolach 03.09.09, 15:50
        bimota napisał:

        > W jakiej odleglosci od ronda go wyprzedzales ?

        A jakie to ma znaczenie?
        • inguszetia_2006 Re: Idiota na dwoch kolach 03.09.09, 15:57
          emes-nju napisał:

          > bimota napisał:
          >
          > > W jakiej odleglosci od ronda go wyprzedzales ?
          >
          > A jakie to ma znaczenie?
          >
          Witam,
          Że niby zajechanie drogi?
          Że niby Edzio taka spryciula, że się przed rowerzystą ustawił, a
          rowerzysta swój honor ma i śmiał się ostatni. Ha, ha...;-D
          Chyba taki podtekst miało to pytanie.
          Pzdr.
          Inguszetia
          • onuferek Re: Idiota na dwoch kolach 10.09.09, 15:21
            Przede wszystkim poruszam się po Wawie rowerem, jak ognia unikam
            jazdy samochodem. Nie jeżdżę jednak głównymi, ale którymiś trzeba,
            gdy brak ścieżki. Kierowcy NAGMINNIE sądzą, że wyprzedzany
            rowerzysta po prostu znika. Wyprzedza i od razu zwalnia, bo pieszy
            na przejściu, bo zwalniacz - garb na jezdni. Rowerzysta nie musi,
            jednak jest spychany na krawężnik. Jakże często. Możliwe, że autor
            wątku wyprzedził właśnie 5 cm. 5 cm nie samochodem, a własnymi
            plecami, bo przecież było minirondo i zwolnił. Rowerzysta nie musiał
            • trypel Re: Idiota na dwoch kolach 10.09.09, 15:32
              Jakbyś sie od czasu do czasu poruszał autem to spojrzałbyś z obydwu stron na to
              wszytsko.
              Jakbym nie jezdził wcale rowerem tylko autem to mógłbym napisać że cykliści
              nagminnie przejezdzają na czerwonym swietle, blokują ruch ustawiajac sie na
              środku pasa na czerwonym świetle a potem rozpędzajac sie w tempie wyscigowego
              slimaka itd...
              a ponieważ jezdzę i tym i tym i to dość regularnie to powiem że wbrew pozorom
              nie jest tak źle i jezdzi mi sie dobrze Puławską (od Piaseczna) rowerem i wcale
              nie obserwuje takiego myslenia kierowców jak przedstawiłeś. Natomoiast trudno
              oczekiwać żeby ktoś kto mnie wyprzedzi cały czas jechał drugim pasem mimo że na
              99% i tak na światłach go dogonię i prawdopodobnie poboczem wyprzedzę, tylko
              potem usawię sie na tym poboczu żeby nie blokować jego :)
              to takie tam podstawowe zasady współżycia :)
              przez ostatnich parę lat na wybitne chamstwo trafiam tylko ze strony autobusów
              ROJ-Bus i MPK (jezdząc rowerem oczywiscie)
              • onuferek Re: Idiota na dwoch kolach 11.09.09, 08:26
                > Jakbyś sie od czasu do czasu poruszał autem to spojrzałbyś z
                obydwu stron na to
                > wszytsko.

                napisałem, że jak ognia unikam, co nie znaczy, że nie używam. Znam
                ten stan.

                cykliści
                > nagminnie przejezdzają na czerwonym swietle,

                samobójcy, przez skrzyżowanie!? Nie spotkałem. Natomiast jeśli
                światła są tylko przy przejściu dla pieszych, i owszem często. Ale
                co do tego kierowcom aut, chyba tylko to, że on przejechał, a ja
                muszę stać!! To kierowców boli

                Jeśli zatrzymam się na światłach, to owszem, na środku pasa, żeby
                żaden kierowca nie stawał obok mnie tylko za mną. Ale gdy ruszam, to
                od razu na prawo.

                > środku pasa na czerwonym świetle a potem rozpędzajac sie w tempie
                wyscigowego
                > slimaka itd...

                nie dziwne, nie mają stu koni pod palcami stóp

                > a ponieważ jezdzę i tym i tym i to dość regularnie to powiem że
                wbrew pozorom
                > nie jest tak źle i jezdzi mi sie dobrze Puławską (od Piaseczna)
                rowerem i wcale
                > nie obserwuje takiego myslenia kierowców jak przedstawiłeś.

                Puławską pewnie nie, na niej nie ma garbów spowalniających (poza
                tym, że sama jest jednym wielkim garbem). Takie jak opisałem akcje
                są na bocznych drogach, na których kierowcy i tak nie rozpędzą się
                powyżej 40. Co do kierowców prywatnych linii, to zgadzam się z
                przedpiścą. Wogóle to moja obserwacja jest taka, że tamta (lewa)
                strona Wisły jest o lata świetlne przed Pragią. Dwa tygodnie temu
                miałem pierwszy, i jak na razie ostatni raz okazję pojeździć po
                ścieżkach rowerowych na Ursynowie. Piesi to rozumieją. Natomiast na
                ścieżce, o ile się trafi, na Pradze to pieszy po jednej, pies po
                drugiej a na smyczy bieliznę można suszyć. To normalka
                • trypel Re: Idiota na dwoch kolach 11.09.09, 08:49
                  co do psów i smyczy to pozostaje mi tylko przyklasnąć. Smycz ZAWSZE musi być
                  rozciągnięta w poprzek ścieżki :)

                  Przy okazji - ja nigdy nie staje przed autem na światłach tylko z boku. Kierowca
                  to docenia bo na następnych swiatłach robi mi miejsce żebym nie musiał wjezdzac
                  na pobocze albo chodnik. Warto spróbować.
                  A na czerwonych przejezdzają. Oj i to jak. Na Puławskiej zasadniczo jestem
                  jedynym cyklistą co staje na światłach na kawałku od Piaseczna do Wałbrzyskiej.
              • bimota Re: Idiota na dwoch kolach 11.09.09, 16:33
                Mam podobne doswiadczenie co onuferek, na czerwonych jezdza, ale to raczej bez
                zwiazku z tematem, celowosci "parkowania" na srodku nie rozumiem, bardziej jazda
                srodkiem przy dojezdzaniu do czerwonego.
                "Polepszenia" jazdy samochodziarzy w ramach odwdzieczania nie odnotowalem...
      • edek40 Re: Idiota na dwoch kolach 03.09.09, 16:27
        > W jakiej odleglosci od ronda go wyprzedzales ?

        Okolo 5 cm. Mniej wiecej, bo chyba nie ma to zadnego znaczenia, skoro zdazylem
        go wyprzedzic, wjechac na rondo, zaczac zjezdzac i zatrzymac sie przed przejsciem.
      • kozak-na-koniu Re: Idiota na dwoch kolach 04.09.09, 07:48
        bimota napisał:

        > W jakiej odleglosci od ronda go wyprzedzales ?



        Czy przeczytałeś dokładnie post zakkładający wątek?
        Nie żebym się czepiał rowerzystów, motocyklistów, hulajnożników, czy
        innych machalasów. Póki są widoczni i zachowują się zgodnie z
        ogólnie przyjętymi zasadami, waszyscy zusammen do kupy są mi
        obojętni, ale w ramach prewencji/profilaktyki pewien odsetek
        totalnie odmóżdżonych chyba powinno się poddać eutanazji.:P
      • edek40 Re: Idiota na dwoch kolach 04.09.09, 11:56
        > W jakiej odleglosci od ronda go wyprzedzales ?

        W sumie pytanie jest nieprecyzyjne. Nie liczy sie bowiem odleglosc od ronda, a
        to czy jechalem z przepisowa predkoscia. Gdybym bowiem wyprzedzil rowerzyste we
        wlasciwej odleglosci tak od niego, jak i od ronda, to pozostaje juz tylko
        predkosc, aby utrzymal zaszczyt bycia piratem drogowym na tym forum. Otoz,
        niestety, jechalem z przepisowa predkoscia, co niewatpliwie wytraca Ci argument.
        Fakt nieprzekraczania predkosci stawia tego, ktory lamie inne przepisy, ale
        powoli, w innym swietle - bialym, znaczy wybielonym. Taki to kraj, gdzie policja
        pisze, ze przyczyna wypadku bylo nieustapienie pierwszenstwa oraz nadmierna
        predkosc tego, ktoremu nie ustapiono, co stawia w zupelnie innym swietle, tego
        ktory na logike byl w prawie.
    • bimota Re: Idiota na dwoch kolach 04.09.09, 22:33
      Zastanawiam sie tylko jaki wplyw na bezpieczenstwo i kulture jazdy ma
      wyprzedzanie po to by za chwile zwalniac albo sie zatrzymywac...
      • pocieszne Re: Idiota na dwoch kolach 05.09.09, 06:08
        bimota napisał:

        > Zastanawiam sie tylko jaki wplyw na bezpieczenstwo i kulture jazdy ma
        > wyprzedzanie po to by za chwile zwalniac albo sie zatrzymywac...

        a jak :-)
        trzeba bylo przejechac tych na przejsciu - kultura i bezpiecznstwo zachowane !
      • edek40 Re: Idiota na dwoch kolach 07.09.09, 12:05
        > Zastanawiam sie tylko jaki wplyw na bezpieczenstwo i kulture jazdy ma
        > wyprzedzanie po to by za chwile zwalniac albo sie zatrzymywac...

        Tu Cie boli. No coz, jesli tylko jest to mozliwe, to w sytuacji, gdy za mna
        jedzie sporo samochodow, rowarzystow wyprzedzam. Moim autem doskonale bowiem
        zaslaniam wszystko. W tym wypadku do ronda bylo jakies 100 m i juz tylko ta
        odleglosc "zalecala" mi wyprzedzenie. Jesli zaniechalbym manewru mogl to nieco
        pozniej zrobic jakis "szybki". On zagrozilby rowerzyscie, poniewaz koniec
        manewru moglby byc zbyt blisko wysepki rozdzielajacej, a rowerzyste dostrzeglby
        dopiero po minieciu mojego przodu. Ot, po prostu zawsze staram sie jezdzic tak,
        aby ci z tylu mniej wiecej wiedzieli co robie. Tu chodzilo o to, ze gdybym
        zaczal zwalniac, dla tych z tylu z niejasnych przyczyn, tak daleko od ronda, to
        na pewno ktos by sie zirytowal i stworzyl sytuacje niebezpieczna. A jak widac,
        wystarczylo sprawy zlozyc w rece rowerzysty. Temu nie byl potrzebny nikt, aby
        stwozyc sytuacje niebezpieczna.

        Hm, tlumacze sie, choc nie mam z czego :(
        • bimota Re: Idiota na dwoch kolach 07.09.09, 16:19
          Fantazje to ty masz, ale niech ci bedzie....

          Aczkolwiek... ;)

          1. Strasznie sie wlekli ci piesi na pasach, ze rower cie zdazyl dogonic.
          2. Strasznie masz duze auto bo rowerzysta jest wyzszy od wiekszosci aut i zwykle
          dobrze widoczny.
          3. Zawsze mozesz zostawic odpowiedni odstep by ten "szybki" sie zmiescil miedzy
          toba a rowerzysta, no i rower malo miejsca zajmuje, miesci sie zwykle na 1 pasie
          razem z autem.
          • edek40 Re: Idiota na dwoch kolach 07.09.09, 16:49
            > 1. Strasznie sie wlekli ci piesi na pasach, ze rower cie zdazyl dogonic.

            Prawda, szczegolnie ze mial jakies 100 m do nadgonienia.

            > 2. Strasznie masz duze auto bo rowerzysta jest wyzszy od wiekszosci aut i zwykle
            > dobrze widoczny.

            Zwykle tak, ale moje auto nie ma zwyklej wysokosci - tak okolo 190 cm, co
            powoduje, ze siedzacy nizej kierowca osobowki najlepiej widzi wierzcholi drzew.

            > 3. Zawsze mozesz zostawic odpowiedni odstep by ten "szybki" sie zmiescil miedzy
            > toba a rowerzysta, no i rower malo miejsca zajmuje, miesci sie zwykle na 1 pasie
            > razem z autem.

            Dlaczego mialem zostawiac taki odstep? Dlaczego tylko na jeden samochod? A jesli
            tych szybkich bylo 10, to mialem zostawic odstep na wszystkich, czy moze tylko
            na tego pierwszego?

            Jesli chodzi o mieszczenie sie czy nie, to wybacz, taki bezpieczny jestes, ze
            probujesz mi wmowic, abym w ogole nie wyprzedzal, a jednoczesnie namawiasz do
            rozjechania rowerzysty. Otoz, kolego "bezpieczny", pisze to ja, pirat drogowy:
            nigdy nie wyprzedzam rowerzystow po tym samym pasie, po ktorym i on
            jedzie
            . Zawsze zostawiam choc pol pasa odstepu. To rowniez kwestia kultury.
            • bimota Re: Idiota na dwoch kolach 07.09.09, 17:22
              Miejsce zostawiasz dla jednego i zwiekszasz w razie potrzeby :P

              No tak.. jak zjezdzasz na pol pasa to tak jak by cie juz nie bylo... ;)

              Nie moiwlem o wjezdzaniu w rower tylko zmieszczeniu sie w sytuacji awaryjnej.
              • edek40 Re: Idiota na dwoch kolach 08.09.09, 11:04
                > Miejsce zostawiasz dla jednego i zwiekszasz w razie potrzeby :P

                W koncu musialbym zaczac sie cofac.

                > Nie moiwlem o wjezdzaniu w rower tylko zmieszczeniu sie w sytuacji awaryjnej.

                Masz dosc ciekawe podejscie do ruchu drogowego. Bo wychodzi na to, ze jesli
                wyprzedzasz rower i sie pomylisz, to mozesz go swobodnie zepchnac do rowu. Wiesz
                co? Sprobuj tak z TIRem. Albo sie nie myl.

                W moim wypadku droga byla pusta z przeciwka. Gdyby nie byla, telepalbym sie za
                rowerzysta te 100 m do ronda i korona z glowy by mi nie spadla.
                • bimota Re: Idiota na dwoch kolach 08.09.09, 16:37
                  Juz sie cofasz ;)

                  Naprawde ciekawe sa te twoje interpretacje...

                  No i szybko zmieniasz zdanie (To akurat jest pozytywne w twym przypadku) bo
                  calkiem niedawno obstawialas koniecznosc wyprzedzania w trosce o
                  "bezpieczenstwo" rowerzysty.
                  • edek40 Re: Idiota na dwoch kolach 10.09.09, 16:34
                    > No i szybko zmieniasz zdanie (To akurat jest pozytywne w twym przypadku) bo
                    > calkiem niedawno obstawialas koniecznosc wyprzedzania w trosce o
                    > "bezpieczenstwo" rowerzysty.

                    Halo!!! To Ty habudzik?
    • 1realista Re: Idiota na dwoch kolach 05.09.09, 07:50
      Olewam takich zawodników. Jak ktoś jest bezrozumny i pcha się gdzie bedzie ciasno to jego problem.
      • kozak-na-koniu Re: Idiota na dwoch kolach 05.09.09, 09:11
        To nie jest takie proste. Uszkodzisz bezmózgowca, ale odpowiadał
        będziesz za pełnowartościowego człowieka...:(
        • staszek585 Re: Idiota na dwoch kolach 06.09.09, 10:49
          Odpowiedź jest prosta: W Polsce, aby jeździć rowerem (motorowerem też) nie
          potrzeba żadnego uprawnienia. Wystarczy mieć 18 lat.
          Czytaj: żadna wiedza,żadne umiejętności, żadna znajomość przepisów, znaków,
          sytuacji, zasad pierwszeństwa nie jest wymagana.
          To tylko dobra wola rowerzysty, jeżeli coś wie.

          PS:
          Wg. Auto Świat w poprzednim tygodniu zginęło:
          - rowerzystów - 7,
          - motorowerzystów - 3,
          - motocyklistów - 9.
          • kozak-na-koniu Re: Idiota na dwoch kolach 06.09.09, 11:27
            Przypominam, że od wielu dziesięcioleci istniejący w Polsce
            obowiązek posiadania karty rowerowej jako (teoretycznego wprawdzie,
            bo rzadko egzekwowanego ale zawsze) warunku poruszania się po
            drogach publicznych został parę lat temu zniesiony, podobno w ramach
            ujednolicania przepisów polskich z unijnymi. Dotyczyło to także kart
            woźniców, kart pływackich, patentów żeglarskich i
            motorowodniackich...:(
          • bimota Re: Idiota na dwoch kolach 07.09.09, 00:02
            Na motor prawko trzeba miec... To jeszcze podaj z czyjej winy...
    • lipto_on To proste - udowodnił że jest cymbałem 06.09.09, 11:38
      Przykro tylko, że przez pryzmat takich głąbów patrzą na mnie kierowcy, kiedy ja jade rowerem normalnie...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja