Dodaj do ulubionych

Dzisiaj na siłowni widziałem...

26.11.09, 11:08
... ćwiczącą dziewczynę z chustą na głowie.
Niech lepiej Lepian na siłownię nie chodzi, żeby się znowu biedaczek depresji
nie nabawił.
Jura
Obserwuj wątek
      • jureek Re: Dzisiaj na siłowni widziałem... 26.11.09, 11:35
        lepian4 napisał:

        > Popros lekarza o zmiane tabletek, bo masz juz urojenia

        Nie mam urojeń. Zgrabna laska zresztą była.
        To, że w Twojej głowie ubzdurałeś sobie taki stereotyp, że jak chusta na głowie,
        to co najwyżej sprzątaczka może być, to już Twój problem. Dlatego lepiej nie
        chodź na siłownię, żeby Ci się świat Twoich wyobrażeń nie zawalił, bo to znowu
        może skutkować depresją.
        Miewasz koszmary senne o atakujacych Cię ze wszystkich stron kebabach?
        Jura
      • jureek Re: Dzisiaj na siłowni widziałem... 26.11.09, 11:50
        maria421 napisała:

        > jureek napisał:
        >
        > > ... ćwiczącą dziewczynę z chustą na głowie.
        >
        > Nie uwazasz ze cwiczenie na silowni z chusta na glowie to idiotyzm?

        Nie, nie uważam. Tak jest nawet wygodniej, gdy ma się długie włosy. Tak samo za
        idiotyzm nie uważam jazdy kabrioletem z chustką na głowie.
        Jura
              • jureek Re: Dzisiaj na siłowni widziałem... 26.11.09, 12:01
                W niektórych zakładach pracy na niektórych liniach produkcyjnych pracownicy mają
                obowiązek zakładać specjalne siatki na włosy. Ta chusta tak mniej więcej
                wyglądała. Wyobraźnia podpowiada mi, że bardziej w ćwiczeniach mogą przeszkadzać
                długie włosy (np. przy skłonach) niż taka chusta.
                Jura
                  • jureek Re: Dzisiaj na siłowni widziałem... 26.11.09, 12:37
                    maria421 napisała:

                    > No to w koncu ta dziewczyna byla w chuscie czy w czepku?

                    W chuście. Chusta ta była tak wiązana jak na obrazku pokazanym przez Janusza,
                    tyle, że nie wystawały spod niej włosy. Nie wyobrażam sobie, jak tak zawiązana
                    chusta miałaby krepować ruchy. No chyba że ruchy uszami.
                    Jura
                      • jureek Re: Dzisiaj na siłowni widziałem... 26.11.09, 12:45
                        maria421 napisała:

                        > Ale jezeli widziales dziewczyne w chustce jak na obrazku Janusza to co to za
                        > rewelacja ze az na watek zasluguje?

                        Nie do końca tak, jak na obrazku Januszka, bo ta, którą widziałem, zasłaniała
                        kompletnie włosy (no i resztę ciała też, ale i tak widać było, że zgrabna i
                        ładna laska z niej była).
                        Jura
                        • maria421 Re: Dzisiaj na siłowni widziałem... 26.11.09, 12:52
                          jureek napisał:

                          > Nie do końca tak, jak na obrazku Januszka, bo ta, którą widziałem, zasłaniała
                          > kompletnie włosy (no i resztę ciała też, ale i tak widać było, że zgrabna i
                          > ładna laska z niej była).

                          Jurek, cos krecisz.
                          Jezeli to byla chustka jak obowiazkowy w pewnych zawodach czepek z siatki, to
                          jak mogla cale cialo zaslaniac?
                          • jureek Re: Dzisiaj na siłowni widziałem... 26.11.09, 12:59
                            maria421 napisała:

                            > Jurek, cos krecisz.
                            > Jezeli to byla chustka jak obowiazkowy w pewnych zawodach czepek z siatki, to
                            > jak mogla cale cialo zaslaniac?

                            A gdzie ja napisałem, że ta chustka całe ciało jej zasłaniała? Napisałem tylko
                            tyle, że chustka zasłaniała jej włosy i że resztę ciała też miała zasłonietą
                            (czyli nie wyglądała tak jak na januszowym zdjęciu), a Ty wyciągnęłaś z tego
                            wniosek, że chustą? Nie, miała na sobie legginsy i podkoszulek z długimi rękawami.
                            Jura
                            • maria421 Re: Dzisiaj na siłowni widziałem... 26.11.09, 13:04
                              jureek napisał:

                              > A gdzie ja napisałem, że ta chustka całe ciało jej zasłaniała?

                              Tu :
                              "Nie do końca tak, jak na obrazku Januszka, bo ta, którą widziałem, zasłaniała
                              kompletnie włosy (no i resztę ciała też, ale i tak widać było, że zgrabna"
                              • jureek Re: Dzisiaj na siłowni widziałem... 26.11.09, 13:14
                                maria421 napisała:

                                > jureek napisał:
                                >
                                > > A gdzie ja napisałem, że ta chustka całe ciało jej zasłaniała?
                                >
                                > Tu :
                                > "Nie do końca tak, jak na obrazku Januszka, bo ta, którą widziałem, zasłaniała
                                > kompletnie włosy (no i resztę ciała też, ale i tak widać było, że zgrabna"

                                OK. Teraz widzę, że można to było zrozumieć dwuznacznie. Ty zrozumiałaś "ta
                                (chustka), którą widziałem", a ja miałem na myśli "ta (dziewczyna), którą
                                widziałem".
                                Jura
                                        • maria421 Re: Dzisiaj na siłowni widziałem... 26.11.09, 14:30
                                          jureek napisał:

                                          > A czy ja tu jestem od tego, żeby zapewniać Ci rozrywkę?

                                          A czy ja tu rozrywki szukam?

                                          Widziales muzulmanke w chuscie, czepku czy czym tam na glowie i uznales ze to
                                          jest temat na watek. Niestety sam na ten temat niewiele powiedziales oprocz tego
                                          ze to byla "fajna laska" i ze Lepian pewno by w depresje popadl.


                                          • jureek Re: Dzisiaj na siłowni widziałem... 26.11.09, 14:57
                                            maria421 napisała:

                                            > jureek napisał:
                                            >
                                            > > A czy ja tu jestem od tego, żeby zapewniać Ci rozrywkę?
                                            >
                                            > A czy ja tu rozrywki szukam?

                                            Nie wiem, czego tu szukasz. Ale skoro narzekałaś, że nudny wątek założyłem, to
                                            myslałem, że chciałabyś wątku bardziej rozrywkowego.

                                            > Widziales muzulmanke w chuscie, czepku czy czym tam na glowie i uznales ze to
                                            > jest temat na watek. Niestety sam na ten temat niewiele powiedziales oprocz teg
                                            > o
                                            > ze to byla "fajna laska" i ze Lepian pewno by w depresje popadl.

                                            Tyle powiedziałem, ile chciałem powiedzieć. Jak chcesz się czegoś więcej
                                            dowiedzieć, pytaj. Jeśli będę umiał odpowiedzieć, odpowiem.
                                            Jura
                                    • lepian4 Re: Dzisiaj na siłowni widziałem... 26.11.09, 14:08
                                      "Niech lepiej Lepian na siłownię nie chodzi, żeby się znowu biedaczek depresji
                                      nie nabawił."

                                      Powyzsze zdanie wskazuje, ze chciales mi dopierdolic, zakladajac ten watek.
                                      Tradycyjnie zastosowales metode zopielca.
                                      Januszek tez tak postepuje.
                                      Jaki mecenas, taki uczen.
          • jureek Re: Dzisiaj na siłowni widziałem... 26.11.09, 12:20
            donnerbalken napisała:

            > Kto pieniądze na kabriolet wydaje, jest idiotą....

            A Ty jak zwykle, jak typowa baba z magla, innym do portfela zaglądasz. Co Ci do
            tego, na co ktoś wydaje pieniądze? Pewnie po przespacerowaniu się Wilhelmstrasse
            w Wiesbaden byłbyś zbulwersowany butikami, w których nie dostaniesz krawata
            poniżej 200 euro. Ty byłbyś zbulwersowany, a mnie to wisi.
            Jura
            • aptus Re: Dzisiaj na siłowni widziałem... 26.11.09, 15:41
              jureek napisał:

              > donnerbalken napisała:
              >
              > > Kto pieniądze na kabriolet wydaje, jest idiotą....
              >
              > A Ty jak zwykle, jak typowa baba z magla, innym do portfela
              zaglądasz. Co Ci do
              > tego, na co ktoś wydaje pieniądze? Pewnie po przespacerowaniu się
              Wilhelmstrass
              > e
              > w Wiesbaden byłbyś zbulwersowany butikami, w których nie
              dostaniesz krawata
              > poniżej 200 euro. Ty byłbyś zbulwersowany, a mnie to wisi.
              > Jura

              A ja uwazam,ze to objaw znieczulicy.Przeszkadza mi mysl,ze sa
              ludzie,ktorzy kupuja krawaty po 200 Euro, i sa ludzie,ktorzy
              umieraja z glodu i pragnienia.
              Nie przeszkadza Tobie Jerzy,ze wielkie korporacje sie bogaca i maja
              gdzies ekologie?
              Przeciez lepiej kupic krawat za 1/4 tej ceny a reszte pieniadze
              przeznaczyc na ochrone srodowiska i walke z glodem w III Swiecie i
              ogolnie cele charytatywne
          • jureek Re: Dzisiaj na siłowni widziałem... 26.11.09, 12:41
            maria421 napisała:

            > Januszku, Jureek nie pisal ze widzial dziewczyne w chustce lecz w chuscie.

            Jak już tak dokładnej egzegezy mojego postu dokonujesz, to powinnaś też
            zauważyć, że napisałem o chuście na głowie, więc Twoja uwaga do już nie
            wkurwionego lektora o wchłanianiu potu na szyi była bezprzedmiotowa.
            Jura
            • maria421 Re: Dzisiaj na siłowni widziałem... 26.11.09, 12:54
              jureek napisał:

              > Jak już tak dokładnej egzegezy mojego postu dokonujesz, to powinnaś też
              > zauważyć, że napisałem o chuście na głowie, więc Twoja uwaga do już nie
              > wkurwionego lektora o wchłanianiu potu na szyi była bezprzedmiotowa.
              > Jura

              Chusta noszona na glowie moze byc na przerozne sposoby wiazana- do tylu, pod
              brode, pod brode z owinieciem szyi itd.
              Zdecyduj sie w koncu co wiedziales.
              • jureek Re: Dzisiaj na siłowni widziałem... 26.11.09, 13:02
                maria421 napisała:

                > Chusta noszona na glowie moze byc na przerozne sposoby wiazana- do tylu, pod
                > brode, pod brode z owinieciem szyi itd.

                No właśnie, sama piszesz, że może być różnie wiązana, a Ty w odpowiedzi
                już nie wkurwionemu lektorowi z góry założyłaś, że była wiązana z owinieciem
                szyi. Ja tego nie napisałem.

                > Zdecyduj sie w koncu co wiedziales.

                Co widziałem, to opisałem. Nie mój problem, że do tego opisu dopowiadasz sobie
                swoje szczegóły.
                Jura
                    • jureek Re: Dzisiaj na siłowni widziałem... 26.11.09, 13:35
                      lepian4 napisał:

                      > Jasne, ze kreci. O tej porze powinien byc w wiesbadenskim call center. Tam tez
                      > ma zakapturzone kolezanki

                      I znowu się osmieszasz szerloku holmsie z bożej łaski. Nie pracuję w Więsbaden i
                      nie pracuję w call center. Call center jest prowadzony przez siostrzaną firmę i
                      dzięki temu możemy zapewnić klientowi reklamowy full service.
                      Niektóre pracownice call center (są to przeważnie studentki dorabiające do
                      studiów) noszą chusty, ale nie kaptury.
                      Twoje wiadomości są jak wiadomości radia Erewan.
                      Jura
                  • jureek Re: Dzisiaj na siłowni widziałem... 26.11.09, 13:16
                    maria421 napisała:

                    > Jurek, krecisz i zmieniasz wersje w kazdym poscie.

                    Nie, to Ty dopowiadasz sobie rzeczy, których nie napisałem. Pokaż mi, w którym
                    miejscu pisałem, że chusta ta była wiązana z owinięciem szyi. To Ty tak to sobie
                    wyobraziłaś, a gdy napisałem, że tak nie było, zarzucasz mi, że kręcę.
                    Jura
                    • maria421 Re: Dzisiaj na siłowni widziałem... 26.11.09, 13:20
                      jureek napisał:


                      > Nie, to Ty dopowiadasz sobie rzeczy, których nie napisałem. Pokaż mi, w którym
                      > miejscu pisałem, że chusta ta była wiązana z owinięciem szyi. To Ty tak to sobi
                      > e
                      > wyobraziłaś, a gdy napisałem, że tak nie było, zarzucasz mi, że kręcę.

                      Jakbys nie krecil tylko pisal jasno to nie bylo by problemow.
                        • maria421 Re: Dzisiaj na siłowni widziałem... 26.11.09, 13:41
                          jureek napisał:
                          >
                          > Tak a propos krecenia. Ponawiam prośbę o wskazanie, gdzie napisałem, że miała
                          > chustę zawiązaną z owinięciem szyi.

                          Znow krecisz bo ja nigdzie nie pisalam ze Ty pisalas ze dziewczyna miala chuste
                          zwiazana z owinieciem szyi.
                          • jureek Re: Dzisiaj na siłowni widziałem... 26.11.09, 14:02
                            maria421 napisała:

                            > Znow krecisz bo ja nigdzie nie pisalam ze Ty pisalas ze dziewczyna miala chuste
                            > zwiazana z owinieciem szyi.

                            Ale w opdpowiedzi już nie wkurwionemu lektorowi przyjęłaś takie założenie, że ta
                            chusta obejmowała też szyję, mimo iż z mojego opisu nic takiego nie wynikało.
                            Sprawa polega na tym, że mój opis nie zawierał szczegółów, Ty sobie te szczegóły
                            dopowiedziałaś, a gdy prostuję, że Twoje dopowiedzenia nie zgadzają się z tym,
                            co widziałem, zarzucasz mi kręcenie. Tymczasem w moim opisie nie ma
                            sprzeczności, sprzeczność jest tylko między Twoimi wyobrażeniami, a moim opisem.
                            Jura
                            • maria421 Re: Dzisiaj na siłowni widziałem... 26.11.09, 14:10
                              jureek napisał:


                              > Ale w opdpowiedzi już nie wkurwionemu lektorowi przyjęłaś takie założenie, że t
                              > a
                              > chusta obejmowała też szyję, mimo iż z mojego opisu nic takiego nie wynikało.
                              > Sprawa polega na tym, że mój opis nie zawierał szczegółów, Ty sobie te szczegół
                              > y
                              > dopowiedziałaś, a gdy prostuję, że Twoje dopowiedzenia nie zgadzają się z tym,
                              > co widziałem, zarzucasz mi kręcenie. Tymczasem w moim opisie nie ma
                              > sprzeczności, sprzeczność jest tylko między Twoimi wyobrażeniami, a moim opisem
                              > .

                              Jureek, pisales o dziewczynie w chuscie. Czyli o muzulmance w chuscie.
                              90% muzulmanek nosi chusty ktore owijaja szyje.

                              • jureek Re: Dzisiaj na siłowni widziałem... 26.11.09, 14:18
                                maria421 napisała:

                                > Jureek, pisales o dziewczynie w chuscie. Czyli o muzulmance w chuscie.
                                > 90% muzulmanek nosi chusty ktore owijaja szyje.

                                Widocznie ta była z tych pozostałych 10%. A może tylko na siłownie inną chustę
                                założyła, a na co dzień też chodzi tak jak pozostałe 90%. Nie wiem, nie znam
                                jej, widziałem ją tam dzisiaj pierwszy raz. Normalnie chodzę o wcześniejszej
                                porze, przed pracą, ale dzisiaj i tak muszę czekać na dane, więc poszedłem później.
                                Jura
                                  • jureek Re: Dzisiaj na siłowni widziałem... 26.11.09, 14:53
                                    maria421 napisała:

                                    > Pisales ze miala zasloniete cale cialo, wiec rowniez szyje. Cwiczyla w golfie
                                    > pod sama brode?

                                    Ojejku, Mario, ależ roztrząsasz każde słowo, żeby mnie tylko na jakiejś
                                    sprzeczności złapać. Tak, masz rację, szyja to też ciało, ściśle rzecz biorąc
                                    nos także jest częścią ciała. Pisząc, że miała ciało zasłoniete nie miałem
                                    jednak na myśli tego, że i nos i szyja też były zasłonięte, chodziło tylko o to,
                                    że nie pokazywała tyle ciała ile ta dziewczyna na zdjęciu Janusza. Gdybyś
                                    wykazała trochę dobrej woli w interpretacji tego, co napisałem, zauważyłabyś, że
                                    chodziło mi tylko o wyrażenie tego, że nie wyglądała dokładnie tak, jak
                                    dziewczyna ze zdjęcia Janusza. Nie miała zasłoniętej szyi, ale nie miała też
                                    głębokiego dekoltu, czy gołego brzucha. To miałem na myśli pisząc, że zasłaniała
                                    ciało. Wystarczająco dokładnie teraz opisałem? Aha, t-shirt i legginsy, które
                                    miała na sobie były w kolorze czarnym, gdyby to też Cię interesowało.
                                    Jura
          • ja.nusz Re: Dzisiaj na siłowni widziałem... 26.11.09, 13:05
            maria421 napisała:

            > Januszku, Jureek nie pisal ze widzial dziewczyne w chustce lecz w
            chuscie.

            Tak, tak - a między nogami miła pizdę a nie pizdeczkę.

            Cwiczenie w chuście to rzeczywiście idiotyzm - ćwiczenie w berecie
            to jest dopiero wyższa szkoła jazdy.
      • jureek Re: Timemanagement 26.11.09, 21:11
        Mówi Ci coś to słowo? Jak się umie gospodarować czasem, to starcza go i na życie
        rodzinne, i na pracę, i na siłownię. A z tego ostatniego to żona jest jak
        najbardziej zadowolona.
        Niemniej dziękuję za troskę o moją rodzinę.
        Jura
        • donnerbalken My most cordial congratulations! 26.11.09, 21:31
          jureek napisał:

          > Mówi Ci coś to słowo? Jak się umie gospodarować czasem, to starcza go i na życi
          > e
          > rodzinne, i na pracę, i na siłownię. A z tego ostatniego to żona jest jak
          > najbardziej zadowolona.
          > Niemniej dziękuję za troskę o moją rodzinę.
          > Jura
          ----------------------------
        • mieux czytanie między wierszami 29.11.09, 20:28
          Ta tytułowa chusteczka nie ma dla mnie znaczenia.
          Ciekawi mnie to, że kilka razy w tygodniu chodzisz na siłownię.
          Nie lepiej kupić atlas?

          Twój post nasunął mi kilka myśli.
          Najbardziej rozśmiesza mnie, kiedy ktoś samochodem jedzie na siłownię, aby tam
          pojeździć na rowerku.
          Pojeździć zwykłym rowerem na zwykłych kółkach bez podjeżdżania samochodem to
          takie ... No właśnie jakie?
          Prostackie? Wieśniackie? Prymitywne? Dla ubogich?
          Pracownicy uczelni jeżdżą do pracy rowerami, a studenci się wstydzą.
          Nauczyciele jedzą kanapki, a uczniowie się wstydzą (musi być coś k u p i o n e .
          Każda rzecz i czynność musi pokazywać innym, że danego durnia
          s t a ć.
          Co za obciach wyciągnąć w pociągu termos zamiast kupić coś w wagonie
          restauracyjnym.
          Jednak kraść w marketach to nie wstyd. Oszukiwać innych aby wyciągnąć od nich
          pieniądze to nie wstyd. Sikać pod ścianą toalety (aby nie zapłacić) to nie wstyd.


          • lepian4 Re: czytanie między wierszami 30.11.09, 04:59
            Ja tez jade na silownie samochodem. Jureek zwrocil juz przeciez uwage na
            istotny element: blakaja sie tam laski w obcislych legginsach. Przeciez
            to juz wystarczajaca motywacja, by tam pojsc /zajechac. A jak one sapia
            na tych rowerach!
            • mieux Re: czytanie między wierszami 30.11.09, 11:47
              Moja sąsiadeczka jak nie mogła w żaden sposób nikogo złapać na swoją facjatę to
              kupiła potężny motor (oczywiście na dwie sztuki). Za miesiąc już ktoś z nią jeździł.

              Może teraz siłownia pełni funkcje łapacza spermomenów. A faceci wyobrażają
              sobie, że to oni łapią dziewczątka smile
          • donnerbalken A ładnie to tak z Forumkameraden chichotać? 30.11.09, 07:47
            mieux napisała:

            Cytat
            Najbardziej rozśmiesza mnie, kiedy ktoś samochodem jedzie na siłownię, aby tam
            pojeździć na rowerku.


            A ładnie to tak z Forumkameraden chichotać?

            Nasz kochany Jureczek zdecydował się na siłownie dopiero wtedy, gdy zwróciłem Mu uwagę na jego nieco podwyższony Body Index.

            Ale jak tu wyraźnie się uwidacznia, nikomu nie można dogodzić.

            Podobnie jak w tej orientalnej bajce o dziadku, wnuczku i osiołku.

            Zakładam, że wszyscy tu obecni są ludźmi na poziomie i ją znają....
          • kolonistka Re: czytanie między wierszami 30.11.09, 11:57
            mieux napisała:

            >> Najbardziej rozśmiesza mnie, kiedy ktoś samochodem jedzie na
            siłownię, aby tam
            > pojeździć na rowerku.
            > Pojeździć zwykłym rowerem na zwykłych kółkach bez podjeżdżania
            samochodem to
            > takie ... No właśnie jakie?

            Powiedzialabym, ze madre i zdrowsze - ja na ten przyklad podjezdzam
            samochodem bo prysznicuje sie dopiero w domu (nie przepadam za
            prysznicami w silowniach). Dlatego zadna to dla mnie przyjemnosc
            przepocona pchac sie rowerkiem do domu po cwiczeniach.
            • ja.nusz Re: czytanie między wierszami 30.11.09, 12:21
              kolonistka napisała:

              ja na ten przyklad podjezdzam
              > samochodem bo prysznicuje sie dopiero w domu (nie przepadam za
              > prysznicami w silowniach).

              A autko wietrzysz?

              Podobnie tłumaczą faceci, którzy krępują się zbyt małego lub zbyt
              wielkiego penisa.
              Nie ma to jak penis w sam raz.
              • kolonistka Re: czytanie między wierszami 02.12.09, 10:07
                ja.nusz napisał:

                > kolonistka napisała:
                >
                > ja na ten przyklad podjezdzam
                > > samochodem bo prysznicuje sie dopiero w domu (nie przepadam za
                > > prysznicami w silowniach).
                >
                > A autko wietrzysz?
                >
                > Podobnie tłumaczą faceci, którzy krępują się zbyt małego lub zbyt
                > wielkiego penisa.
                > Nie ma to jak penis w sam raz.

                Nie powinieneś się mądrzyć, jeżeli nie chcesz się wygłupić tongue_out
          • jureek Re: wyjasnienia osobiste 02.12.09, 09:27
            Abonament na siłownię, gdzie jest trener i wszystkie możliwe urządzenia kosztuje
            mnie jedynie 16,90 euro miesięcznie. Taki atlas też parę stówek kosztuje no i
            trochę miejsca w chałupie zajmuje.
            Dlatego zdecydowałem się na siłownię, która jest otwarta 24 godziny na dobę i
            mogę z niej korzystać, gdzie mi pasuje (i w miejscu pracy i tam, gdzie
            mieszkam). Przeważnie chodzę przed pracą i w weekendy.
            Od prawie dwóch lat nie mam samochodu, więc ja Ciebie dojeżdżaniem samochodem na
            siłownię raczej nie rozśmieszę. Dojeżdżam, jak wszędzie, rowerem i mogę sobie
            odpuścić rozgrzewkę przed treningiem siłowym, bo przyjeżdżam już rozgrzany.
            Jura
            • mieux Re: wyjasnienia osobiste 03.12.09, 12:37
              >ja Ciebie dojeżdżaniem samochodem na siłownię raczej nie rozśmieszę.

              Cudownie! O to właśnie chodzi.
              Mnie strasznie razi i śmieszy brak logiki w działaniach. Ludziska się kotłują,
              tracą mnóstwo zdrowia i energii na wykonanie tysiąca sprzecznych ze sobą spraw,
              stąd też wyniki mają mierne lub żadne.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka