Tesciowa jak zwykle winna ;)

08.01.10, 11:04

Wszystko dobrze się układało. Żona nauczyła się polskiego. Z córkami też
rozmawialiśmy po polsku. Dopóki nie zaczęła się wtrącać babka żony. Jej bracia
byli w SS. Zginęli. Nienawidziła Polaków. Gdy tylko słyszała, że jej
prawnuczki mówią po polsku, upominała je. Rodzina naciskała żonę, by nie
wychowywała córek na Polki. Żona wyprowadziła się ode mnie - opowiada
Pomorski. Gdy po 30 miesiącach spotkał się dziewczynkami, już zapomniały
polskiej mowy

wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80277,7432201,Polski_rodzic_przegral_proces_z_Jugendamtem.html
    • fan.club Nareszcie sprawa się wyjaśniła. 08.01.10, 11:48
      Bracia babci byli w SS...
    • ja.nusz Re: Tesciowa jak zwykle winna ;) 08.01.10, 12:51
      Właśnie wróciłem z sądu. Nie było żadnego procesu tylko odczytanie postanowienia
      - trwało to ok.1,5 min. - sędzia nawet nie zamknął drzwi na korytarz.
      Pofatygowałem się tam, bo miała przyjechać Nelli Rokita i liczyłem na to, że
      będzie tak wesoło jak w samolocie. Niestety coś jej wypadło i nie dotarła - a
      specjalnie całą noc ładowłem akumulatory kamery.
      Postawy pana Pomorskiego i jego świty nie będę komentował, bo może skończyć się
      to znów usunięciem postu.
      • jessi_a Re: Tesciowa jak zwykle winna ;) 08.01.10, 13:18

        a mozesz zaspokoic babska ciekawosc, Plizzzzzzzz wink
      • jureek Re: Tesciowa jak zwykle winna ;) 08.01.10, 13:21
        ja.nusz napisał:

        > Postawy pana Pomorskiego i jego świty nie będę komentował, bo może skończyć się
        > to znów usunięciem postu.

        A ja zaryzykuję. Ten cały Pomorski to zwykły szajbus i pieniacz.
        Jura
        • jessi_a Re: Tesciowa jak zwykle winna ;) 08.01.10, 13:42
          pieniacz zgoda, ale dlaczego szajbus?
          • jureek Re: Tesciowa jak zwykle winna ;) 08.01.10, 14:37
            jessi_a napisała:

            > pieniacz zgoda, ale dlaczego szajbus?

            Czytałaś, jakie imię nadał jednej z córek?
            Jura
            • zawszefajnalaska cóż te dzieci zawiniły? 08.01.10, 15:02
              Iwona Polonia, Jimi Blue, Wilson Gonzales? wink
              • lepian4 Re: cóż te dzieci zawiniły? 08.01.10, 15:36
                Mogly przeciez jajeczkowac podczas pelni ksiezyca!
                A tak, masz babo placek!
        • lepian4 Re: Tesciowa jak zwykle winna ;) 08.01.10, 13:51
          To jest jakas wersja soft?
      • lepian4 Re: Tesciowa jak zwykle winna ;) 09.01.10, 11:42
        W takich okolocznosciach domagalbym sie od niemiaszkow odszkodowania
        za koszt ladowania akumulatorow.
    • donnerbalken Wojtek! Nie daj się! Ja stoję za tobą. 09.01.10, 13:40


      A o jakiejs patriotycznej solidarności z tym panem to jakoś nikt nie mysli....???

      Typowe...

      A ja wzywam wszystkich polskich patriotów z solidarności do Wojtka natychmiast przestać pracować dla Niemiaszków.

      Zniszczyć niemiaszkowe paszporty.

      I na zawsze opuścić niegościnne krainy między Odrą a Renem....

      Ot co.

      Trza wiedzieć, jak z Niemiaszkami obchodzić....

      Tylko taką mowę Niemiaszek rozumie...

      Und kauft nicht bei den Deutschen!

      Niech się swoim eksportem udławią.

      Wojtek! Nie daj się! Ja stoję za tobą.

      Jesteś naszym współczesnym Drzymałą!
      • zbyfauch Re: Wojtek! Nie daj się! Ja stoję za tobą. 09.01.10, 13:54
        donnerbalken napisała: (...)

        Jestem pewien, że cały Naród Niemiecki jest dumny ze swojego żarliwego adwokata,
        Tarasa Kebaba.
        Podobno sama Pani Kanclerz oraz Pan Prezydent szykują wielką uroczystość nadania
        Orderu Zasługi (czy tam Krzyża Żelaznego) w podzięce za obronę czci i honoru
        Wielkiego Narodu Niemieckiego, bez której to obrony Niemcy upadłyby niechybnie i
        żałośnie.
        • donnerbalken Re: Wojtek! Nie daj się! Ja stoję za tobą. 09.01.10, 14:08
          zbyfauch napisał:

          Cytat
          > donnerbalken napisała: (...)
          >
          > Jestem pewien, że cały Naród Niemiecki jest dumny ze swojego żarliwego adwokata
          > ,
          > Tarasa Kebaba.
          > Podobno sama Pani Kanclerz oraz Pan Prezydent szykują wielką uroczystość nadani
          > a
          > Orderu Zasługi (czy tam Krzyża Żelaznego) w podzięce za obronę czci i honoru
          > Wielkiego Narodu Niemieckiego, bez której to obrony Niemcy upadłyby niechybnie i żałośnie.
          >


          Nu,

          ja apelowałem do wielkich POLSKICH patriotów.

          Odezwał się mały kosmopolita...

          Każdy tu wie, że los zgermanizowanych dzieci Wojtka Ci zwisa i powiewa...

          Tak zawsze było, gdy o narodowe sprawy szło...

          Völker ohne Heimat waren immer unser Unglück...
          • lepian4 Re: Wojtek! Nie daj się! Ja stoję za tobą. 09.01.10, 14:13
            Ale wlasnie patrioci powinni czesciej odwiedzac swe dzieci. Jesli beda
            sie widzieli, srednio co 30 miesiecy, to nie tylko zapomna jezyka
            ojczyystego tatusia, ale i jego obrzadki i tradycje. I kto tu bedzie
            winny, mamusia? Tesciowa? Polegli bracia tesciowej? Q.M., brednie, jak
            u Anatolczykow!
            • donnerbalken Re: Wojtek! Nie daj się! Ja stoję za tobą. 09.01.10, 14:25
              lepian4 napisał:

              Cytat
              > Ale wlasnie patrioci powinni czesciej odwiedzac swe dzieci. Jesli beda
              > sie widzieli, srednio co 30 miesiecy, to nie tylko zapomna jezyka
              > ojczyystego tatusia, ale i jego obrzadki i tradycje. I kto tu bedzie
              > winny, mamusia? Tesciowa? Polegli bracia tesciowej? Q.M., brednie, jak u Anatolczykow!


              Chonor albo śmierdź...
      • jureek Re: solidarność szajbusa z szajbusem 09.01.10, 15:01
        donnerbalken napisała:

        > A ja wzywam wszystkich polskich patriotów z solidarności do Wojtka natychmiast
        > przestać pracować dla Niemiaszków.

        A co z niepracującymi emerytami jak np. Asiek? W ramach protestu nie pobierać
        niemieckiej emerytury?

        > Wojtek! Nie daj się! Ja stoję za tobą.

        No, to ciekawe, czy tylko słowem będziesz go popierał, czy też zrobisz to, co
        radzisz innym, żeby w ramach poprarcia dla szajbusa zrobili. Zniszczysz paszport
        niemiecki, opuścisz Niemcy?
        Jura
        • donnerbalken Re: solidarność szajbusa z szajbusem 09.01.10, 16:10
          jureek napisał:

          Szajbus ...(Orientuje się może kto, co to znaczy?...)

          Nu, dobra...

          Teraz przynajmniej wiem jak tu się solidarność rozumie...

          Co do mojej osoby, moja osoba jest ein Sonderfall, ja tu już od lat, na balkonie, każdego poranka, z namaszczeniem śpiewam Rotę M. Konopnickiej...

          Niemiaszki mnie znają i szanują moje patriotyczne przekonania...

          PS

          Uważasz więc, że cała polska prasa jest szajbuszowska?
          • donnerbalken Re: solidarność szajbusa z szajbusem 09.01.10, 16:34
            Szajbusów popiera Europa...
            • lepian4 Re: solidarność szajbusa z szajbusem 09.01.10, 17:54
              Niemozliwe! Szajbus, to synonim bydlaka!
              • jureek Re: solidarność szajbusa z szajbusem 09.01.10, 19:39
                lepian4 napisał:

                > Niemozliwe! Szajbus, to synonim bydlaka!

                Zadanie domowe z języka polskiego: niech Lepian określi różnicę między szajbusem
                a bydlakiem.
                Jura
                • lepian4 Re: solidarność szajbusa z szajbusem 09.01.10, 19:57
                  Juz pedze z odpowiedzia dla pana mecenasa! Juzem podziol, ze jest to
                  ino synonim. Chopie, roznica polega na tym, ze tobie wolno innych
                  nazywac szajbusem, mnie taki przywilej nie przysluguje.
                  • jureek Re: bydlak i szajbus to nie są synonimy 10.01.10, 12:51
                    lepian4 napisał:

                    > Chopie, roznica polega na tym, ze tobie wolno innych
                    > nazywac szajbusem, mnie taki przywilej nie przysluguje.

                    Tak samo mi (nie) wolno, jak i Tobie. Znając Ciebie wcale bym się nie zdziwił,
                    gdybyś nakablował Pomorskiemu, że nazwałem go szajbusem. A znając z kolei
                    pieniaczy charakter Pomorskiego, pozew cywilny miałbym jak w banku.
                    Jura

                    P.S. Twoje próby naśladowania śląskiej gwary są tak żałosne, że aż uszy i oczy
                    bolą.
                    • lepian4 Re: bydlak i szajbus to nie są synonimy 10.01.10, 18:11
                      Odkad znam ciebie, nawet jestem dumny, ze nie poznalem twej mowy
                      ojczystej. Gdzies musi tkwic przyczyna twego zalamania
                      intelektualnego. A jezyk ojczysty, to tez tozsamosc. Glupio by mi bylo
                      sie z takimi krajanami, jak ty, utozsamiac.
        • jessi_a Re: solidarność szajbusa z szajbusem 09.01.10, 16:44
          pomijajac osobe Pomorskiego, takie cos:
          "Jugendamt twierdzi, że dla dziecka lepiej, by było wychowywane w języku
          niemieckim" jest kompletna bzdura.
          • donnerbalken Re: solidarność szajbusa z szajbusem 09.01.10, 16:58
            jessi_a napisała:

            > pomijajac osobe Pomorskiego, takie cos:
            > "Jugendamt twierdzi, że dla dziecka lepiej, by było wychowywane w języku > niemieckim" jest kompletna bzdura.
            >---------------------------------------------------
          • jureek Re: solidarność szajbusa z szajbusem 09.01.10, 17:19
            jessi_a napisała:

            > pomijajac osobe Pomorskiego, takie cos:
            > "Jugendamt twierdzi, że dla dziecka lepiej, by było wychowywane w języku
            > niemieckim" jest kompletna bzdura.

            Zgadzam się z Tobą w 100%. Jugendamt w tym przypadku ma oczywiście swoje za uszami.
            Jura
            • lepian4 Re: solidarność szajbusa z szajbusem 09.01.10, 17:53
              A ja uwazam, ze dzieci powinny poznawac jezyk opiekuna, z ktorym maja
              nacodzien do czynienia, a nie co 30 miesiecy, gdy trzeba zrobic
              pamiatkowe zdjecia.
              • zbyfauch Re: solidarność szajbusa z szajbusem 09.01.10, 18:01
                lepian4 napisał:
                > A ja uwazam (...)

                Dzieci powinny uczyć się tylu języków, ile tylko są w stanie przyswoić. Im
                więcej tym lepiej.
                Byle lepiej niż Jan Paweł Wielki. wink
                • lepian4 Re: solidarność szajbusa z szajbusem 09.01.10, 19:11
                  Matka tez zasluzyla na wiekszy szacunek. To na jej barkach spoczelo
                  wychowywanie dzieci ciola, przepraszam, szajbusa, ktoremu zachciewa
                  sie widziec ze swoimi dziecmi co kilka lat. Pozniej sie dziwi, ze nie
                  znaja jego jezyka ojczystego. Filolog germanista sie q.m. zwalil z
                  ksiezyca! Gdyby na swych studiach uwazniej przyswajal wiedze, znalby
                  kilku wybitnych germanskich przodkow braci tesciowej, ktorzy przez
                  nieuwage rodzicow zapomnieli jezyka ojczystego. Nawet im sie q.m
                  nowych panstw zachialo!! To bylo wtedy jeszce mozliwe, bo nie bylo
                  Jugendamtu i januszka rejestrujacego te wazne wydarzenia na swych
                  kamerach
              • jureek Re: solidarność szajbusa z szajbusem 09.01.10, 19:41
                lepian4 napisał:

                > A ja uwazam, ze dzieci powinny poznawac jezyk opiekuna, z ktorym maja
                > nacodzien do czynienia, a nie co 30 miesiecy, gdy trzeba zrobic
                > pamiatkowe zdjecia.

                Z czym Ty polemizujesz? Czy ktokolwiek gdziekolwiek stwierdził, że dzieci nie
                powinny się uczyć niemieckiego?
                Jura
                • lepian4 Re: solidarność szajbusa z szajbusem 09.01.10, 20:00
                  Nie, ja tez o tym nie wspominalem. Z czym Ty polemizujesz?
                  • jureek Re: solidarność szajbusa z szajbusem 10.01.10, 12:45
                    lepian4 napisał:

                    > Nie, ja tez o tym nie wspominalem.

                    Ech, skleroza. I to w tak młodym wieku.
                    Przypomnę, co napisałeś:
                    "A ja uwazam, ze dzieci powinny poznawac jezyk opiekuna, z ktorym maja
                    nacodzien do czynienia,..."
                    Czyli uważasz, że dzieci powinny poznawać język niemiecki. Problem w tym, że
                    nikt tego nie kwestionuje. To jest tzw. "oczywista oczywistość".
                    Jura
                    • lepian4 Re: solidarność szajbusa z szajbusem 10.01.10, 14:00
                      Wczesniej uznales, ze uwazam, iz dzieci nie powinny uczyc sie jezyka
                      niemieckiego? teraz, ze powinny sie uczyc niemieckiego. Moze nim cos
                      powiesz, pomysl najpierw.
                      • jureek Re: solidarność szajbusa z szajbusem 10.01.10, 14:10
                        Czytanie ze zrozumieniem nie jest Twoją najmocniejszą stroną.
                        Jura
                        • lepian4 Re: solidarność szajbusa z szajbusem 10.01.10, 14:39
                          Moze przyjrzyj sie swoim wypocinom. Stwierdzilem jedynie, ze dzieci
                          powinny lepiej uczyc sie jezyka rodzica, z ktorym na codzien
                          przebywaja, a nie jezyka patrioty, ktory zwala sie co 30 miesiecy i
                          cos steka o swoim jezyku ojczystym, o braciach bylej tesciowej...
                          Wypisz wymaluj pan mecenas: olbrzymie oczekiwania wobec innych, z
                          wlasnej inicjatywy pochodzi juz jednak niewiele
                          • jureek Re: solidarność szajbusa z szajbusem 10.01.10, 14:58
                            lepian4 napisał:

                            > Moze przyjrzyj sie swoim wypocinom. Stwierdzilem jedynie, ze dzieci
                            > powinny lepiej uczyc sie jezyka rodzica, z ktorym na codzien
                            > przebywaja,

                            A ja napisałem, że nie wiadomo z czym polemizujesz, bo przecież nikt nie
                            twierdzi, że dzieci nie powinny się uczyć niemieckiego. Takie to trudne do
                            zrozumienia? Czy ktoś tu napisał, że dzieci nie powinny się uczyć niemieckiego?
                            Napisałeś oczywisty banał, z którym każdy się zgadza.
                            Tu nie ma dyskusji o tym, czy dzieci powinny mówić po niemiecku, dyskusja jest o
                            tym, czy ojcu wolno rozmawiać z dziećmi po polsku.
                            Czy jedno wyklucza drugie?
                            Jura
                            • lepian4 Re: solidarność szajbusa z szajbusem 10.01.10, 15:13
                              Wolno, ake ten szajbus powinien wykazac sie wiekszym zaangazowaniem,
                              niz bieganie po Jugendamtach, bo mamusia w ciagu ostatnich 30
                              miesiacach nie uczyla dzieci polskiego. Tego banalu nie chcesz
                              zrozumiec, bo ja to powiedzialem. Teraz starym bedziesz tupal, by
                              dodac sobie powagi. Viel Spaß!
    • jureek Re: Tesciowa jak zwykle winna ;) 10.01.10, 13:01
      Moja opinia jest taka, że winne są obie strony - i uparci urzędnicy Jugendamtu,
      i ojciec dziewczynek. Żadnej ze stron nie chodziło o dobro dzieci, lecz tylko i
      wyłącznie o urażone ambicje i pokazanie drugiej stronie, czyje będzie na
      wierzchu. Co to za "ojciec", który w imię "patriotycznych" racji rezygnuje z
      możliwości widzenia dzieci? Co to za "fachowcy" z Jugendamtu, którym nie
      przyjdzie do głowy, że dla dziecka nie będzie obojętne i będą odbierać sytuację
      jako sztuczną, jeżeli bliska osoba zacznie nagle mówić do nich w innym języku
      niż w takim, do jakiego były przyzwyczajone?
      Jura
      • angeber jestem przekonany, że BGH weźmie 10.01.10, 13:53
        Twoją opinię pod uwagę. Podobnie jak była żona Pana Pomorskiego i sam Pan Pomorski.
        Forumowicze będą mieli różne zdania. Jak zwykle.
        A teraz idź z donnerbalken na piwo. Pasujecie do siebie.
        • jureek Re: nie jestem biegłym sądowym... 10.01.10, 14:04
          ... i nie mam takich ambicji, aby jakiś sąd miał brać moje opinie forumowe pod
          uwagę.
          Myślę, że po to jest forum, żeby można było wyrazić swoją opinię nawet wtedy,
          jeśli nie jest ona zgodna z opinią angebera.
          Ja np. nie zgadzam się z Twoją opinią, jakobyśmy z Asiekiem pasowali do siebie,
          ale nie znaczy to, że odmawiam Ci prawa do wyrażania na forum nawet tak głupich
          opinii.
          Jura
      • fan.club Język przyzwyczajenia. 10.01.10, 14:01
        Powiedzić, że niemicki urzędnik jest przyzwyczajony do języka
        niemieckiego brzmi nieco komicznie, ale wytłumacz takiemu, dlaczego
        niemiecki obywatel nie chce w niemickim urzędzie gadać po niemiecku
        z dzieckiem - jakby nie było - też Niemcem.
        Większość urzędników ma pełne prawo zgłupieć w takiej sytuacji.
        Zakładam, że Pomorski w tym momencie zachowywał się jeszcze
        normalnie.
        • jureek Re: Język przyzwyczajenia. 10.01.10, 14:06
          fan.club napisał:

          > Większość urzędników ma pełne prawo zgłupieć w takiej sytuacji.

          Rozumiem, że prosty chłop z Hauptschulabschluß mógłby zgłupieć, myślałem jednak,
          że urzędnicy trochę lepiej wykształceni bywają. Jak dla mnie ich zła wola jest
          ewidentna.
          Jura
          • fan.club Zła wola kontra pieniactwo. 10.01.10, 14:35
            Bardzo ciekawy układ, conie?
            • jureek Re: Zła wola kontra pieniactwo. 10.01.10, 14:54
              fan.club napisał:

              > Bardzo ciekawy układ, conie?

              Właśnie tak to widzę.
              Trafił uparty pieniacz na upartych urzędników i żadna strona nie chciała choć
              trochę ustąpić dla dobra dzieci. Że urzędnicy Jugendamtu nie mieli racji
              upierając się przy języku niemieckim i nie zgadzając się na tłumacza, przyznali
              ich przełożeni.
              Jura
              • fan.club Ostatecznie zwyciężyła racja pieniacza. 10.01.10, 15:17
                Jakoś mnie to nie pasuje...
                • jureek Re: Ostatecznie zwyciężyła racja pieniacza. 10.01.10, 15:25
                  fan.club napisał:

                  > Jakoś mnie to nie pasuje...

                  Co Ci nie pasuje? Czy pieniacz z zasady nie może mieć racji? Pieniactwo nie
                  polega na tym, że nie ma się racji, pieniactwo to używanie niewspółmiernych
                  środków, aby tej swojej racji dojść. I nawet jeśli racja pieniacza zwycięży, to
                  jest to pyrrusowe zwycięstwo. Tak zamo jest w przypadku Pomorskiego, co z tego,
                  że przełożeni urzędników przyznali, że ich podwładni popełnili błedy, jeśli
                  ojeciec z powodu swojej upartości przez 30 miescięcy nie widział dzieci.
                  Jura
      • donnerbalken “normalnych” rozdwojeń jaźni... 10.01.10, 14:01
        jureek napisał:

        Cytat
        będą odbierać sytuację
        jako sztuczną, jeżeli bliska osoba zacznie nagle mówić do nich w innym języku
        niż w takim, do jakiego były przyzwyczajone?


        To, że ich rodziciele zadecydowali żyć z dala od ojczyzny, dzieci odbierają jako jedną z “normalnych” rozdwojeń jaźni swoich starych...

        Gdyby w Polsce szalał jakiś krwiożercy dyktator, można by zrozumieć, ale w Polsce od przeszło 300 lat istnieje po raz drugi wolna i socjalna gospodarka rynkowa...
        • jureek Re: “normalnych” rozdwojeń jaźni... 10.01.10, 14:09
          Przywiązanie chłopów do ziemi skończyło się już paręset lat temu i musisz się z
          tym pogodzić, że czasami ludzie żenią się z osobami mieszkającymi dalej niż w
          sąsiedniej wiosce.
          Jeżeli dla Ciebie dwujęzęczność kojarzy się z rozdwojeniem jaźni, to nie mam
          więcej pytań.
          Jura
          • donnerbalken Pasujecie do siebie! 10.01.10, 14:15
            jureek napisał:

            Cytat
            > Przywiązanie chłopów do ziemi skończyło się już paręset lat temu i musisz się z
            > tym pogodzić, że czasami ludzie żenią się z osobami mieszkającymi dalej niż w
            > sąsiedniej wiosce.
            > Jeżeli dla Ciebie dwujęzęczność kojarzy się z rozdwojeniem jaźni, to nie mam
            > więcej pytań.
            > Jura


            Nie rżnij wariata!

            A teraz idź z Panem Dyrektorem na piwo!

            Pasujecie do siebie!
            • jureek Re: Pasujecie do siebie! 10.01.10, 14:32
              donnerbalken napisała:

              > Nie rżnij wariata!

              Nie obrażaj mojej żony!

              > A teraz idź z Panem Dyrektorem na piwo!

              Wystarczy raz napisać, że jest się abstynentem i już wszyscy w te pędy zaczną
              namawiać cię na piwo. Coś w tym jest, w tym polskim przymusie społecznym picia
              alkoholu.

              > Pasujecie do siebie!

              Masz prawo do swojej opinii, jak głupia by ona nie była.
              Jura
    • fan.club Dzień dobry, normalny jestem... 16.01.10, 16:48

      Dzień dobry, normalny jestem...

      • jureek Re: No właśnie, szajbus i tyle 16.01.10, 17:11
        fan.club napisał:

        >
        > Dzień dobry, normalny jestem...

        • donnerbalken ludzie biczują się sami łańcuchami po plecach 16.01.10, 18:30
          jureek napisał:

          > fan.club napisał:
          >
          > >
          > > Dzień dobry, normalny jestem...

          -----------------------------------------------
          • jureek Re: kolejny szajbus 16.01.10, 19:19
            Tysiące małżeństw polsko-niemieckich, gdzie wszystko lepiej się układa, niż w
            rodzinach polsko-polskich czy niemiecko-niemieckich, a ten stary szajbus na
            podstawie jednego przykładu swoje chore wnioski wyciąga.
            W Twojej wiosce tak gadali, że jak weźmiesz se żonę dwie wioski dalej, to same
            nieszczęścia będą i stąd się ten Twój strach przed wszystkim, co nie z Twojej
            wioski jest bierze?
            Jura
            • donnerbalken Gdyby się z Niemkinią nie zadawał... 16.01.10, 19:27

              Odpowiedź jest prosta:

              Gdyby się z Niemkinią nie zadawał nie miał by tych problemów jakie ma obecnie.

              żyłby sobie szczęśliwie z polską żoną, matką Polką i 100% polskimi szczęśliwymi dziećmi, a nie jakimiś mieszańcami...
              • jureek Re: mam inne zdanie 16.01.10, 20:14
                donnerbalken napisała:

                >
                > Odpowiedź jest prosta:
                >
                > Gdyby się z Niemkinią nie zadawał nie miał by tych problemów jakie ma obecnie.
                >
                > żyłby sobie szczęśliwie z polską żoną, matką Polką i 100% polskimi szczęśliwym
                > i dziećmi, a nie jakimiś mieszańcami...

                Ten typ już tak ma, że z kim by się nie zadał, to zawsze miałby problemy. Z tą
                może tylko różnicą, że nie byłby tak znany.
                Jura
                • donnerbalken A ja mam inne obawy: 16.01.10, 20:44


                  gdy go Niemiaszki będą dalej bobbingować, będziemy mieli kolejny przypadek von Amoklauf...

                  Pamiętajcie moje słowa....
                  • jureek Re: ok, zapamiętam 16.01.10, 21:13
                    donnerbalken napisała:

                    > Pamiętajcie moje słowa....

                    Za ile lat mam Ci je przypomnieć?
                    Jura
                    • donnerbalken Za ile lat mam Ci je przypomnieć? 17.01.10, 14:22
                      jureek napisał:

                      Cytat
                      > donnerbalken napisała:
                      >
                      > > Pamiętajcie moje słowa....
                      >
                      > Za ile lat mam Ci je przypomnieć?
                      > Jura


                      Może jutro...

                      Może pojutrze...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja