Niemiecki fiskus ma się chyba za dobrze...

02.05.10, 14:54
... bo nie chce ode mnie pieniędzy, chociaż chciałbym im zapłacić.
Dzwoniłem niedawno do finanzamtu w Wiesbaden, że chciałbym
zapłacić KFZ-Steuer za samochód zarejestrowany w Polsce i dowiedziałem się, że
nie ma takiej mozliwości. Jeśli chcę płacić podatek w Niemczech, to muszę
samochód w Niemczech zarejestrować. Powiedziałem pani, ze skoro państwo
niemieckie nie chce ode mnie pieniędzy, to trudno, pieniędzy tych nie
dostanie, bo nie zamierzam rejestrować auta w Niemczech, tylko po to, żeby nim
może dwa razy w roku się przejechać. Pani coś tam straszyła, że popełniam
przestępstwo, więc wyjaśniłem jej, że z samochodu korzystam w Polsce i w
związku z tym może mi naskoczyć. Chciałem zapłacić podatek, żeby raz może dwa
razy w roku przyjechać tym samochodem do Niemiec i mieć spokój z urzędem
finansowym, ale skoro musiałbym go w tym celu tutaj rejestrować, to taniej mi
wziąć na te 2 razy w roku auto z wypożyczalni. Pazerny dwa razy traci,
niemiecki fiskus nie
dostanie ode mnie nic w postaci KFZ-Steuer, za to zarobi prywatna wypożyczalnia.
Jura
    • ja.nusz Re: Niemiecki fiskus ma się chyba za dobrze... 02.05.10, 14:59

      A po kiego chciałeś im płacić, skoro bryka stoi w PL?
      Wiesz chyba, że nadgorliwość jest gorsza od lepiana.
      • jureek Re: Niemiecki fiskus ma się chyba za dobrze... 02.05.10, 15:10
        ja.nusz napisał:

        > A po kiego chciałeś im płacić, skoro bryka stoi w PL?

        Bryka stoi w PL, ale raz może dwa razy w roku jest potrzeba coś przewieźć z
        Niemiec i na taki wypadek chciałbym zapłacić podatek drogowy, żeby nikt nie mógł
        się do mnie przyczepić z powodu Steuerhinterziehung. Ale jak nie, to nie - na te
        parę razy wezmę auto z wypożyczalni, mnie to wyjdzie drożej niż zapłacenie
        podatki, ale fiskus też nic nie dostanie. Sami przegrani, tylko wypożyczalnia
        zarobi.
        Jura
        • maria421 Re: Niemiecki fiskus ma się chyba za dobrze... 02.05.10, 17:53
          Jureek, dlaczego chcesz zeby niemiecki fiskus pobieral od Ciebie nielagalnie
          pieniadze?
          Przerejestrujesz samochod, to zaplacisz KFZ-Steuer.

          Pozwole sobie na uwage ze nie widze sensu w posiadaniu samochodu ktory stoi w
          Polsce i uzywany jest pare razy do roku.
          • ja.nusz Re: Niemiecki fiskus ma się chyba za dobrze... 02.05.10, 17:57

            Nie widzę w tym nic nielegalnego - za to widzę wyraźnie bezsens jurkowego problemu.
            • maria421 Re: Niemiecki fiskus ma się chyba za dobrze... 02.05.10, 18:04
              ja.nusz napisał:

              >
              > Nie widzę w tym nic nielegalnego - za to widzę wyraźnie bezsens jurkowego probl
              > emu.
              >
              Niemiecki fiskus nie moze przeciez pobrac podatku za samochod zarejestrowany w
              Polsce zanim ten samochod nie zostanie zarejestrowany w Niemczech.
              • jureek Re: Niemiecki fiskus ma się chyba za dobrze... 02.05.10, 18:14
                maria421 napisała:

                > Niemiecki fiskus nie moze przeciez pobrac podatku za samochod zarejestrowany w
                > Polsce zanim ten samochod nie zostanie zarejestrowany w Niemczech.

                A dlaczego nie może? Przecież pobiera, ale tylko jak kogoś dorwie, że jedzie
                polskim samochodem w Niemczech. Przecież do obliczenia wysokości potrzebne są
                tylko określone dane o samochodzie, które są także w polskim dowodzie
                rejestracyjnym. Na tej podstawie (rodzaj paliwa, pojemność silnika) można
                spokojnie obliczyć wysokość podatku bez rejestrowania.
                Jura
                • maria421 Re: Niemiecki fiskus ma się chyba za dobrze... 02.05.10, 19:51
                  jureek napisał:

                  > A dlaczego nie może? Przecież pobiera, ale tylko jak kogoś dorwie, że jedzie
                  > polskim samochodem w Niemczech. Przecież do obliczenia wysokości potrzebne są
                  > tylko określone dane o samochodzie, które są także w polskim dowodzie
                  > rejestracyjnym. Na tej podstawie (rodzaj paliwa, pojemność silnika) można
                  > spokojnie obliczyć wysokość podatku bez rejestrowania.
                  > Jura

                  Jak dorwie to pobiera najwyzej mandat za niedopelnienie obowiazku
                  przerejestrowania samochodu ale nie podatek.
                  • jureek Re: Niemiecki fiskus ma się chyba za dobrze... 02.05.10, 19:54
                    maria421 napisała:

                    > Jak dorwie to pobiera najwyzej mandat za niedopelnienie obowiazku
                    > przerejestrowania samochodu ale nie podatek.

                    Pobiera się właśnie podatek i to wyliczony wstecz. Widziałem w sieci skany
                    takich nakazów podatkowych.
                    Jura
                    • maria421 Re: Niemiecki fiskus ma się chyba za dobrze... 02.05.10, 19:57
                      jureek napisał:

                      > maria421 napisała:
                      >
                      > > Jak dorwie to pobiera najwyzej mandat za niedopelnienie obowiazku
                      > > przerejestrowania samochodu ale nie podatek.
                      >
                      > Pobiera się właśnie podatek i to wyliczony wstecz. Widziałem w sieci skany
                      > takich nakazów podatkowych.
                      > Jura

                      Jasne. Jak Ci udowodnia ze obowiazek przemeldowania auta powinienes byl dokonac
                      5 lat temu, to placisz zalegly podatek.
                      • jureek Re: Niemiecki fiskus ma się chyba za dobrze... 02.05.10, 19:58
                        maria421 napisała:

                        > Jasne. Jak Ci udowodnia ze obowiazek przemeldowania auta powinienes byl dokonac
                        > 5 lat temu, to placisz zalegly podatek.

                        No właśnie. Czyli potrafią wyliczyć podatek dla auto niezarejestrowanego w
                        Niemczech.
                        Jura
                        • maria421 Re: Niemiecki fiskus ma się chyba za dobrze... 02.05.10, 20:08
                          jureek napisał:

                          > maria421 napisała:
                          >
                          > > Jasne. Jak Ci udowodnia ze obowiazek przemeldowania auta powinienes byl d
                          > okonac
                          > > 5 lat temu, to placisz zalegly podatek.
                          >
                          > No właśnie. Czyli potrafią wyliczyć podatek dla auto niezarejestrowanego w
                          > Niemczech.
                          > Jura


                          O rany, Jureek, o czym Ty mowisz?
                          To sa dwie rozne rzeczy!
                          Ty chcesz zarejestrowac auto w Niemczech ktore obecnie stoi w Polsce!
                          Fiskus tego zrobic nie moze, bo tak dlugo jak auto tam stoi, tak dlugo niemiecki
                          fiskus nie ma do niego zadnego prawa.
                          • jureek Re: Niemiecki fiskus ma się chyba za dobrze... 02.05.10, 20:23
                            maria421 napisała:

                            > O rany, Jureek, o czym Ty mowisz?
                            > To sa dwie rozne rzeczy!
                            > Ty chcesz zarejestrowac auto w Niemczech ktore obecnie stoi w Polsce!

                            Właśnie, że nie chcę rejestrować. Z rejestrowaniem jest za dużo zachodu, bo
                            musiałbym je wymeldować w Poslsce itd. Auto stoi w Polsce i tam jest używane.
                            Chciałbym jednak, gdyby zaszła taka potrzeba, móc przyjechać nim także do
                            Niemiec. No i chcę być w porządku wobec państwa niemieckiego, żeby nikt nie mógł
                            mi zarzucić, że nie płacę w nim należnych temu państwu podatków.

                            > Fiskus tego zrobic nie moze, bo tak dlugo jak auto tam stoi, tak dlugo niemieck
                            > i
                            > fiskus nie ma do niego zadnego prawa.

                            Ale ja mu to prawo daję. Jako właściciel proszę o nałożenie podatku, zanim wjadę
                            do Niemiec, bo nie chcę popełnić przestępstwa unikania podatków.
                            Jura
                            • maria421 Re: Niemiecki fiskus ma się chyba za dobrze... 02.05.10, 22:34
                              jureek napisał:

                              > Właśnie, że nie chcę rejestrować. Z rejestrowaniem jest za dużo zachodu, bo
                              > musiałbym je wymeldować w Poslsce itd. Auto stoi w Polsce i tam jest używane.

                              No i wlasnie dlatego ze stoi w Polsce i tam jest uzywane nie ma podstaw do
                              rejestracji auta w DE.

                              > Chciałbym jednak, gdyby zaszła taka potrzeba, móc przyjechać nim także do
                              > Niemiec. No i chcę być w porządku wobec państwa niemieckiego, żeby nikt nie móg
                              > ł
                              > mi zarzucić, że nie płacę w nim należnych temu państwu podatków.

                              To jak przyjdzie taka potrzeba to przyjedz autem do DE, a jak Cie zlapia to
                              zaplacisz podatek (bo dopiero wtedy beda mogli go sciagnac) i bedziesz w
                              porzadku w stosunku do panstwa niemieckicgo.

                              > Ale ja mu to prawo daję. Jako właściciel proszę o nałożenie podatku, zanim wjad
                              > ę
                              > do Niemiec, bo nie chcę popełnić przestępstwa unikania podatków.
                              > Jura

                              Ty nie mozesz dac prawa fiskusowi do sciagniecia podatku za samochod
                              zarejestrowany i stojacy w Polsce.
                              • jureek Re: Niemiecki fiskus ma się chyba za dobrze... 03.05.10, 09:40
                                maria421 napisała:

                                > jureek napisał:
                                >
                                > > Właśnie, że nie chcę rejestrować. Z rejestrowaniem jest za dużo zachodu,
                                > bo
                                > > musiałbym je wymeldować w Poslsce itd. Auto stoi w Polsce i tam jest używ
                                > ane.
                                >
                                > No i wlasnie dlatego ze stoi w Polsce i tam jest uzywane nie ma podstaw do
                                > rejestracji auta w DE.

                                Ale podstawa do ściągania karnego podatku jest. Nie uważasz, że to nielogiczne.
                                Jura
                                • maria421 Re: Niemiecki fiskus ma się chyba za dobrze... 03.05.10, 10:08
                                  jureek napisał:

                                  > Ale podstawa do ściągania karnego podatku jest. Nie uważasz, że to nielogiczne.
                                  > Jura

                                  Podstawa do sciagania jest dopiero jak auto jest uzywane w DE.
                                  Nie ma tu nic nielogicznego.
                                  • jureek Re: Niemiecki fiskus ma się chyba za dobrze... 03.05.10, 10:50
                                    maria421 napisała:

                                    > Podstawa do sciagania jest dopiero jak auto jest uzywane w DE.
                                    > Nie ma tu nic nielogicznego.

                                    Co to znaczy używane? Ta urzędniczka, z którą rozmawiałem, stwierdziła, że nawet
                                    wjazd na kilometr na terytorium Niemiec jest używaniem. Z tego logiczny wniosek,
                                    że żeby nie być ściganym, trzeba podatek zapłacić wcześniej. Ale fiskus
                                    zapłacenia podatku nie umozliwia.
                                    Jura
                                    • maria421 Re: Niemiecki fiskus ma się chyba za dobrze... 03.05.10, 13:00
                                      napisał:

                                      > Co to znaczy używane? Ta urzędniczka, z którą rozmawiałem, stwierdziła, że nawe
                                      > t
                                      > wjazd na kilometr na terytorium Niemiec jest używaniem. Z tego logiczny wniosek
                                      > ,
                                      > że żeby nie być ściganym, trzeba podatek zapłacić wcześniej. Ale fiskus
                                      > zapłacenia podatku nie umozliwia.
                                      > Jura

                                      zeby nie byc sciganym nalezy przestrzegac prawa, czyli nie wjezdzac takim autem
                                      na teren DE.
                                      • jureek Re: Niemiecki fiskus ma się chyba za dobrze... 03.05.10, 13:18
                                        maria421 napisała:

                                        > zeby nie byc sciganym nalezy przestrzegac prawa, czyli nie wjezdzac takim autem
                                        > na teren DE.

                                        Ale ja byłbym ścigany nie za to, że wjechałem tym autem na teren DE, tylko za
                                        Steuerhinterziehung, czyli za to, że nie zapłaciłem podatku. A gdy chciałem
                                        zapłacić podatek, to nie dano mi takiej mozliwości. To jest nielogiczne.
                                        Jura
                                        • lepian4 Re: Niemiecki fiskus ma się chyba za dobrze... 03.05.10, 13:25
                                          Jak zwykle klamiesz. Mnie najbardziej wzrusza twoje biadolenie o aucie, ktore
                                          rzekomo uzywasz tylko w Polsce. Jeszcze niedawno tupales ze zlosci i opowiadales
                                          nam o gotowej, ale nie oddanej do uzytku A2. W archiwum znajdziesz swe
                                          wczesniejsze dane odnosnie twych polsako- niemieckich wojazy. Jureeku, nie
                                          znajdziesz ani jednego durnia, ktory ci uwierzy, ze w Zgorzelcu przesiadales sie
                                          na rower.
                                          A we Wroclawiu tez wolalbym jezdzic na rowerze, a nie autem
                                          • jureek Re: Niemiecki fiskus ma się chyba za dobrze... 03.05.10, 13:35
                                            Nie raz pisałem, że na ogół latam samolotem, bo tak taniej, a od dwóch lat, gdy
                                            jedziemy z rodziną, to bierzemy samochód z wypożyczalni. Auto w Polsce stoi
                                            sobie w garażu, bo na wiosce trudno jest bez auta.
                                            Jura

                                            P.S. Znowu Ci się coś popierdoliło, tak jak w innym miejscu z truskawkami. Nie
                                            A2 tylko A4. Widać, że nienawiść nie tylko zaślepia, ale i zaniki pamięci powoduje.
                                            • lepian4 Re: Niemiecki fiskus ma się chyba za dobrze... 03.05.10, 13:47
                                              A jaka to roznica? Popierdalasz ciagle na faszystowskich autostradach, nie
                                              placisz podatkow i jeszcze sie na rzetelnych niemiaszkowych urzednikow obrazasz.
                                              Klasyka Jureeki? Odpowiedz lepiej na pytanie: przesiadales sie w Zgorzelcu na rower?

                                              Nie przecze, ze zbierales tez na czarno szparagi. Ten twoj "pracodawca" zalegal
                                              ci jednak z nieopodatkowanymi platnosciami. Powiem krotko, wreszcie sie jakas
                                              Hitlercyna wziela za twa nieokrzesana dupe!!
                                              • jureek Re: Niemiecki fiskus ma się chyba za dobrze... 03.05.10, 14:06
                                                lepian4 napisał:

                                                > A jaka to roznica? Popierdalasz ciagle na faszystowskich autostradach, nie
                                                > placisz podatkow i jeszcze sie na rzetelnych niemiaszkowych urzednikow obrazasz

                                                Co Ty znowu pierdolisz? Od dwóch lat nie mam samochodu, więc nie popierdalam
                                                ciągle po niemieckich autostradach, lecz tylko bardzo sporadycznie samochodami z
                                                wypozyczalni. Za samochody te jest opłacony KFZ-Steuer, więc nie wmawiaj mi, że
                                                korzystam z niemieckiej infrastruktury drogowej na krzywy ryj.

                                                > Klasyka Jureeki? Odpowiedz lepiej na pytanie: przesiadales sie w Zgorzelcu na r
                                                > ower?

                                                Nie, nie przesiadam się. Samochodem z wypożyczalni jadę dalej.

                                                > Nie przecze, ze zbierales tez na czarno szparagi.

                                                O, ciekawe, co jeszcze w swojej zaślepionej nienawisci wymyslisz? Znowu pudło -
                                                ani truskawki, ani szparagi.

                                                > Ten twoj "pracodawca" zalegal
                                                > ci jednak z nieopodatkowanymi platnosciami.

                                                Znowu pudło. Z płatnościami za 2 miesiące zalegał mi niemiecki pracodawca, u
                                                którego byłem zatrudniony jak najbardziej legalnie, a który okazał się takim
                                                oszustem, że włoska mafia mogłaby się od niego uczyć. Oszukiwał nie tylko
                                                pracowników, ale i dostawców, urząd skarbowy, kasę chorych itd. Jego oszustwa
                                                (sfingowane bankructwo) były tak oczywiste, że nawet debil by się w tym połapał,
                                                tylko urzędnicy finansowi jakoś nie mogli go rozgryźć. Oni mieli poważniejsze
                                                problemy, bo spisywali numery rejestracyjne na parkingu, gdzie zbierały się
                                                "Fahrgemeinschaften", żeby potem móc przyczepić się w rocznym zeznaniu
                                                podatkowym jakiegoś robotnika, że w tym a w tym dniu nie jechał do pracy
                                                samochodem, bo stał on na parkingu. Takimi groszami zajmowali się urzędnicy, a
                                                grube miliony przedsiębiorców-oszustów uciekały im między palcami. Zresztą co
                                                się dziwić, w Wiesbaden rządzi koalicja przyjazna przedsiębiorcom, której
                                                minister finasów próbował fałszywymi opiniami rzeczozanawców zrobić wariatów z
                                                tych urzędników, którzy zbytnio interesowali się przekrętami
                                                kolegów-przedsiębiorców.
                                                Jura
                                        • maria421 Re: Niemiecki fiskus ma się chyba za dobrze... 03.05.10, 13:35
                                          jureek napisał:

                                          > Ale ja byłbym ścigany nie za to, że wjechałem tym autem na teren DE, tylko za
                                          > Steuerhinterziehung, czyli za to, że nie zapłaciłem podatku. A gdy chciałem
                                          > zapłacić podatek, to nie dano mi takiej mozliwości. To jest nielogiczne.
                                          > Jura

                                          To jest jak najbardziej logiczne, tylko ze Ty masz jakies problemy ze
                                          zrozumieniem prostych spraw.
          • jureek Re: Niemiecki fiskus ma się chyba za dobrze... 02.05.10, 18:11
            maria421 napisała:

            > Jureek, dlaczego chcesz zeby niemiecki fiskus pobieral od Ciebie nielagalnie
            > pieniadze?

            Bo mam gest. Narzekają na brak pieniędzy, a jak chcę im dać, to nie chcą.
            Jednak, gdy dorwą mnie na ulicy, gdy pojadę samochodem, za który w Niemczech nie
            zapłacono KFZ-Steuer, to będą mnie ścigać z powodu Steuerhinterziehung.

            > Przerejestrujesz samochod, to zaplacisz KFZ-Steuer.

            Ale ja nie chcę przerejestrowywać i w zsadzie nie powinienem, bo samochód
            używany jest przede wszystkim w Polsce. Za każdą podróżą miałbym
            przerejestrowywać? To po cholerę ta cała Unia i Europa bez granic.

            > Pozwole sobie na uwage ze nie widze sensu w posiadaniu samochodu ktory stoi w
            > Polsce i uzywany jest pare razy do roku.

            A ja widzę sens jak najbardziej. W Polsce mam dom na wsi, komunikacja publiczna
            praktycznie nie istnieje (w niedzielę tylko 1 kurs autobusu do miasta), rowerem
            jest niebezpiecznie, bo kierowcy spychają Cię do rowu. W Niemczech poradzę sobie
            bez auta, ale w Polsce bardzo trudno. Poza tym koszty utrzymania samochodu w
            Polsce są niskie, za to ceny w wypożyczalniach wysokie, a w Niemczech jest
            odwrotnie.
            Jura
            • lepian4 Re: Niemiecki fiskus ma się chyba za dobrze... 03.05.10, 14:00
              bo kierowcy spychają Cię do rowu, a zupa byla za slona

              Robi sie wesolo.
        • ja.nusz Re: Niemiecki fiskus ma się chyba za dobrze... 02.05.10, 17:56

          Nie do końca rozumiem. Jeżeli samochód jest zarejestrowany w PL, to i tam
          powinien zostać zapłacony podatek drogowy. Jeżeli jest, to po co go płacić
          dodatkowo tutaj - nie ma absolutnie takiej konieczności, ani możliwości.
          Teraz ona zanotowała sobie twoje dane i będziesz obserwowany przez czujnych
          sąsiadów, czy aby nie używasz samochodu na polskich tablicach na stałe.
          Najwyraźniej to nie niemiecki fiskus a ty masz nadmiar kasy.
          • maria421 Re: Niemiecki fiskus ma się chyba za dobrze... 02.05.10, 18:07
            ja.nusz napisał:

            >
            > Nie do końca rozumiem. Jeżeli samochód jest zarejestrowany w PL, to i tam
            > powinien zostać zapłacony podatek drogowy. Jeżeli jest, to po co go płacić
            > dodatkowo tutaj - nie ma absolutnie takiej konieczności, ani możliwości.
            > Teraz ona zanotowała sobie twoje dane i będziesz obserwowany przez czujnych
            > sąsiadów, czy aby nie używasz samochodu na polskich tablicach na stałe.
            > Najwyraźniej to nie niemiecki fiskus a ty masz nadmiar kasy.
            >


            Przy pierwszej kontroli Jureek majacy stale miejsce zamieszkania w Niemczech i
            samochod zarejestrowany na wlasne nazwisko w Polsce moglby miec problemy.
            • jureek Re: Niemiecki fiskus ma się chyba za dobrze... 02.05.10, 18:20
              maria421 napisała:

              > Przy pierwszej kontroli Jureek majacy stale miejsce zamieszkania w Niemczech i
              > samochod zarejestrowany na wlasne nazwisko w Polsce moglby miec problemy.

              Właśnie o to chodzi. Dlatego chciałem dla świętego spokoju zapłacić w Niemczech
              podatek. Bo problemy są właśnie natury podatkowej.
              Jura
              • maria421 Re: Niemiecki fiskus ma się chyba za dobrze... 02.05.10, 19:55
                jureek napisał:

                > maria421 napisała:
                >
                > > Przy pierwszej kontroli Jureek majacy stale miejsce zamieszkania w Niemcz
                > ech i
                > > samochod zarejestrowany na wlasne nazwisko w Polsce moglby miec problemy.
                >
                >
                > Właśnie o to chodzi. Dlatego chciałem dla świętego spokoju zapłacić w Niemczech
                > podatek. Bo problemy są właśnie natury podatkowej.
                > Jura

                I jak to sobie wyobrazasz? Zatrzymuje Cie policjant w Niemczech, sprawdza
                papiery samochodu i Twoje (masz niemieckie prawo jazdy?), pyta sie dlaczego nie
                dokonales obowiazku przemeldowania samochodu, a Ty mu na to wyciagasz ostatni
                odcinek wplaty za KFZ Steuer???
                • jureek Re: Niemiecki fiskus ma się chyba za dobrze... 02.05.10, 19:57
                  maria421 napisała:

                  > I jak to sobie wyobrazasz? Zatrzymuje Cie policjant w Niemczech, sprawdza
                  > papiery samochodu i Twoje (masz niemieckie prawo jazdy?), pyta sie dlaczego nie
                  > dokonales obowiazku przemeldowania samochodu, a Ty mu na to wyciagasz ostatni
                  > odcinek wplaty za KFZ Steuer???

                  A ja mu na to, że obowiązek przerejostrowania bierze się stąd, żeby zapobiec
                  unikaniu płacenia podatków, ale ja płacenia podatków nie unikam.
                  Jura
                  • maria421 Re: Niemiecki fiskus ma się chyba za dobrze... 02.05.10, 20:10
                    jureek napisał:

                    > A ja mu na to, że obowiązek przerejostrowania bierze się stąd, żeby zapobiec
                    > unikaniu płacenia podatków, ale ja płacenia podatków nie unikam.
                    > Jura

                    A on Ci wtedy podziekuje za wyjasnienie, pochwali i pusci dalej...
                    Ech, Jureeek...
                    • jureek Re: Niemiecki fiskus ma się chyba za dobrze... 02.05.10, 20:16
                      maria421 napisała:

                      > A on Ci wtedy podziekuje za wyjasnienie, pochwali i pusci dalej...

                      Wszystkie przepisy powinny mieć jakiś sens. Wytłumacz mi zatem, jaki jest sens
                      (z punktu widzenia państwa) przepisu zmuszającego mnie do zarejestrowania w
                      Niemczech samochodu, który w 95% użytkowany jest w Polsce. Każdy urzędnik
                      tłumaczy, że chodzi o to, żeby zapobiec miganiu się od zapłacenia podatków w
                      Niemczech. Ale ja właśnie od tego podatku nie chcę się migać, tylko auto chcę
                      mieć tam zarejestrowane, gdzie przez większość czasu go używam. Za każdym
                      przekroczeniem granicy mam je przerejestrowywać?
                      Jura
                      • maria421 Re: Niemiecki fiskus ma się chyba za dobrze... 02.05.10, 22:37
                        jureek napisał:

                        > Wszystkie przepisy powinny mieć jakiś sens. Wytłumacz mi zatem, jaki jest sens
                        > (z punktu widzenia państwa) przepisu zmuszającego mnie do zarejestrowania w
                        > Niemczech samochodu, który w 95% użytkowany jest w Polsce. Każdy urzędnik
                        > tłumaczy, że chodzi o to, żeby zapobiec miganiu się od zapłacenia podatków w
                        > Niemczech. Ale ja właśnie od tego podatku nie chcę się migać, tylko auto chcę
                        > mieć tam zarejestrowane, gdzie przez większość czasu go używam. Za każdym
                        > przekroczeniem granicy mam je przerejestrowywać?
                        > Jura

                        Mozesz zarejestrowac w DE i trzymac w PL.
                        • annajustyna Re: Niemiecki fiskus ma się chyba za dobrze... 02.05.10, 22:52
                          A wiesz, jaka to roznica?
                        • jureek Re: Niemiecki fiskus ma się chyba za dobrze... 03.05.10, 09:42
                          maria421 napisała:

                          > Mozesz zarejestrowac w DE i trzymac w PL.

                          Tutaj:
                          forum.gazeta.pl/forum/w,51283,110867918,110883227,Re_Niemiecki_fiskus_ma_sie_chyba_za_dobrze_.html
                          napisałaś, że nie ma podstaw do rejestracji w DE.
                          Jura
                          • ja.nusz Re: Niemiecki fiskus ma się chyba za dobrze... 03.05.10, 10:01

                            A gdzie można znalećć ten przepis mówiący, że jest zabronione poruszanie się
                            samochodem na polskich tablicach, mając zameldowanie w DE?
                            Jeżeli taki przepis rzeczywiście istnieje, to ileż to roboty zarejestrować brykę
                            w PL na kogoś z rodziny - wtedy na 100% mogą ci skoczyć kiedy pojawisz się tym
                            autem w DE.

                            PS.
                            Jeżeli jesteś jednak tak napalony, żeby sprezentować coś niemieckiemu fiskusowi,
                            to podaj im w następnym zeznaniu podatkowym, że masz dochody w PL - gwarantuję
                            ci, że tę kasę przyjmą.
                            • lepian4 Re: Niemiecki fiskus ma się chyba za dobrze... 03.05.10, 10:12
                              Jeżeli taki przepis rzeczywiście istnieje,...

                              Ech, romantyka diaspory. Ale kiepsko cos kombinusjesz. Z GEZ byles znacznie
                              bardziej kreatywny.

                              Swoja drogo dla melomana jazd rowerowych nie ma KFZ-Steuer.
                              • ja.nusz Re: Niemiecki fiskus ma się chyba za dobrze... 03.05.10, 10:24
                                Kiedy przez ostatnie 2 dni wdrapywałeś się z teściową na Maibaum było tu tak
                                przyjemnie - wrócił i smrodzi od rana.
                                A z GEZ sprawa jest tak posta jak ty jesteś prosty - przepraszam prostacki -
                                albo płacisz albo nie. Kiedyś nie płaciłem, teraz płacę - i nie trzeba było tu
                                żadnej kreatywności. Kreatywność jest raczej wymagana w podejściu od tyłu do
                                teściowej celem nakarmienia indora.
                                • lepian4 Re: Niemiecki fiskus ma się chyba za dobrze... 03.05.10, 11:06
                                  Wzruszajace rozwazania popierdolenca pospolitego
                            • jureek Re: Niemiecki fiskus ma się chyba za dobrze... 03.05.10, 11:01
                              ja.nusz napisał:

                              >
                              > A gdzie można znalećć ten przepis mówiący, że jest zabronione poruszanie się
                              > samochodem na polskich tablicach, mając zameldowanie w DE?

                              To jest przepis jeszcze z 1935 roku, ale nadal obowiązuje. Musiałbym poszukać w
                              googlach.

                              > Jeżeli taki przepis rzeczywiście istnieje, to ileż to roboty zarejestrować bryk
                              > ę
                              > w PL na kogoś z rodziny - wtedy na 100% mogą ci skoczyć kiedy pojawisz się tym
                              > autem w DE.

                              Oj, mylisz się. Czytałem na jakimś niemieckim forum, że mechanik z warsztatu
                              miał problemy, bo robił po naprawie próbną jazdę samochodem holenderskiego
                              klienta na holenderskich numerach. Osobie przebywającej na stałe w Niemczech nie
                              wolno teoretycznie prowadzić samochodu na obcych numerach, obojętnie czy to jego
                              samochód, czy nie jego, bo podpada to pod Steuerhinterziehung.
                              Gdy rozmawiałem z tą urzędniczką, to powiedziałem jej, że kiedyś zdarzyło mi
                              się, że samochód wypożyczony z Avisu miał w Polsce awarię i do Niemiec wracałem
                              samochodem zastępczym podstawionym przez polski Avis na polskich numerach, czyli
                              jest możliwa jazda na polskich numerach. Na to urzędniczka, że to też ze strony
                              Avisu nie było legalne, bo powinni byli mi do Polski dostarczyć samochód
                              zastępczy na niemieckich numerach. Te przepisy to normalnie paranoja, ale dla
                              Marii oczywiście wszystko jest normalne, tylko ja jestem pieniacz.

                              > Jeżeli jesteś jednak tak napalony, żeby sprezentować coś niemieckiemu fiskusowi
                              > ,
                              > to podaj im w następnym zeznaniu podatkowym, że masz dochody w PL - gwarantuję
                              > ci, że tę kasę przyjmą.

                              Ja mam w Polsce niestety tylko wydatki, żadnych dochodów.
                              Jura
                              • lepian4 Re: Niemiecki fiskus ma się chyba za dobrze... 03.05.10, 11:09
                                Ten przepis z lat trzydziestych nie dotyczyl samochodow, tylko zydow. Gryszpan
                                cos chcial na ten temat powiedziec, ale faszysci wrzucili go do wiezenia. Dzieki
                                temu wojne przezyl
                                • jureek Re: Niemiecki fiskus ma się chyba za dobrze... 03.05.10, 11:16
                                  lepian4 napisał:

                                  > Ten przepis z lat trzydziestych nie dotyczyl samochodow, tylko zydow. Gryszpan
                                  > cos chcial na ten temat powiedziec, ale faszysci wrzucili go do wiezenia. Dziek
                                  > i
                                  > temu wojne przezyl

                                  Swoim obsesjom możesz dawać wyraz w innych wątkach. To nie jest wątek o Żydach,
                                  więc spierd...aj w podskokach, naziolku.
                                  Jura
                                  • lepian4 Re: Niemiecki fiskus ma się chyba za dobrze... 03.05.10, 11:36
                                    Sam spierdalaj na szczaw, albo opowiadaj swe klamstwa w kregu rodzinnym.

                                    To nie sa obsesje, tylko fakty, Panie Mecenasie. Skoro chcesz byc tak
                                    pflichbewußt wobec Finanzamtu, zrob Selbstanzeige. Na truskawkach byles na
                                    czarno. Opodatkuj te dochody, dorzuc Verzugszinsen, a dopieru pozniej szukaj
                                    rozgrzeszenia na tym forum
                              • lepian4 Re: Niemiecki fiskus ma się chyba za dobrze... 03.05.10, 12:51
                                A wiki podaja zupelnie inna bajke o KFZ Steuer

                                Die Idee, eine Steuer auf Gefährte zu erheben, kam zuerst in Hessen auf. Schon
                                1899 wurde in Hessen-Darmstadt eine Steuer auf die 13 Jahre zuvor erfundenen
                                Motorfahrzeuge erhoben – damals als Luxussteuer.

                                Am 10. April 1933 wurde die Kfz.-Steuer aufgehoben und erst nach dem Krieg
                                wieder eingeführt.

                                Die Ertragshoheit der Kraftfahrzeugsteuer lag bis zum 30. Juni 2009 bei den
                                Bundesländern, d. h. die Einnahmen fließen den Landeshaushalten zu, so wurde es
                                1949 im Grundgesetz verankert. Zum 1. Juli 2009 ist die Ertragshoheit auf den
                                Bund übergegangen.

                                Jureczku Ochman, przetlumaczyc ci to, czy rzucic maturzystkowm w ramach cwiczen
                                na forum jezyk niemiecki? Na pewno ci pomoga.
                          • maria421 Re: Niemiecki fiskus ma się chyba za dobrze... 03.05.10, 10:09
                            jureek napisał:

                            > maria421 napisała:
                            >
                            > > Mozesz zarejestrowac w DE i trzymac w PL.
                            >
                            > Tutaj:
                            > forum.gazeta.pl/forum/w,51283,110867918,110883227,Re_Niemiecki_fiskus_ma_sie_chyba_za_dobrze_.html
                            > napisałaś, że nie ma podstaw do rejestracji w DE.
                            > Jura

                            Nie ma podstaw tak dlugo jak auto jest w PL. Jak je przywieziesz tutaj, to beda
                            podstawy, a potem mozesz je znow trzymac w PL.
                            • jureek Re: Niemiecki fiskus ma się chyba za dobrze... 03.05.10, 11:05
                              maria421 napisała:

                              > Nie ma podstaw tak dlugo jak auto jest w PL. Jak je przywieziesz tutaj, to beda
                              > podstawy, a potem mozesz je znow trzymac w PL.


                              Nadal nie widzisz sprzeczności? Auta na polskich blachach nie wolno mi używać w
                              Niemczech, natomiast zalecasz mi używanie w Polsce auta na niemieckich blachach.
                              Jura
                              • maria421 Re: Niemiecki fiskus ma się chyba za dobrze... 03.05.10, 13:03
                                jureek napisał:

                                >
                                > Nadal nie widzisz sprzeczności? Auta na polskich blachach nie wolno mi używać w
                                > Niemczech, natomiast zalecasz mi używanie w Polsce auta na niemieckich blachach
                                > .
                                > Jura

                                Nie widze zadnej prawnej sprzecznosci. Mieszkasz na stale w DE wiec jestes
                                zobowiazany Twoj samochod zarejestrowac w DE.
                                • jureek Re: Niemiecki fiskus ma się chyba za dobrze... 03.05.10, 13:21
                                  maria421 napisała:

                                  > Nie widze zadnej prawnej sprzecznosci. Mieszkasz na stale w DE wiec jestes
                                  > zobowiazany Twoj samochod zarejestrowac w DE.

                                  A co w Polsce? Przecież to auto jest tam przez większość czasu. I ma być na
                                  niemieckich numerach? A jak mnie polscy sąsiedzi podkablują, że używam ciągle
                                  auta na niemieckich numerach?
                                  Jura
                                  • maria421 Re: Niemiecki fiskus ma się chyba za dobrze... 03.05.10, 13:29
                                    jureek napisał:
                                    >
                                    > A co w Polsce? Przecież to auto jest tam przez większość czasu. I ma być na
                                    > niemieckich numerach? A jak mnie polscy sąsiedzi podkablują, że używam ciągle
                                    > auta na niemieckich numerach?
                                    > Jura

                                    W PL tez jestes zameldowany?
                                    • jureek Re: Niemiecki fiskus ma się chyba za dobrze... 03.05.10, 13:35
                                      maria421 napisała:

                                      > W PL tez jestes zameldowany?

                                      Tak. Jestem zameldowany czasowo.
                                      Jura
                    • jureek Re: Niemiecki fiskus ma się chyba za dobrze... 02.05.10, 20:27
                      maria421 napisała:

                      > A on Ci wtedy podziekuje za wyjasnienie, pochwali i pusci dalej...

                      Nie wiem, jak on zareaguje. Ja w każdym bądź razie będę miał podstawę do
                      odwołania, gdyby chciano mnie oskarżyć o Steuerhinterziehung. Nawet chciałbym,
                      żeby do tego doszło. Można by pociągnąć aż do Strasburga. W przepisach jest
                      bowiem nierównowaga. Polska nie karze bowiem za niezarejestrowanie pojazdu w Polsce.
                      Jura
                      • maria421 Re: Niemiecki fiskus ma się chyba za dobrze... 02.05.10, 22:38
                        jureek napisał:

                        > maria421 napisała:
                        >
                        > > A on Ci wtedy podziekuje za wyjasnienie, pochwali i pusci dalej...
                        >
                        > Nie wiem, jak on zareaguje. Ja w każdym bądź razie będę miał podstawę do
                        > odwołania, gdyby chciano mnie oskarżyć o Steuerhinterziehung. Nawet chciałbym,
                        > żeby do tego doszło. Można by pociągnąć aż do Strasburga. W przepisach jest
                        > bowiem nierównowaga. Polska nie karze bowiem za niezarejestrowanie pojazdu w Po
                        > lsce.
                        > Jura

                        Pieniacz.
                        • annajustyna Re: Niemiecki fiskus ma się chyba za dobrze... 02.05.10, 22:53
                          Zaden pieniacz, tylko rozsadnie myslacy czlowiek.
                          • maria421 Re: Niemiecki fiskus ma się chyba za dobrze... 03.05.10, 09:19
                            annajustyna napisała:

                            > Zaden pieniacz, tylko rozsadnie myslacy czlowiek.

                            Jezeli woli skarge do Strasburga od zwyklych rozwiazan to pieniacz.
                            • jureek Re: Niemiecki fiskus ma się chyba za dobrze... 03.05.10, 09:34
                              maria421 napisała:

                              > Jezeli woli skarge do Strasburga od zwyklych rozwiazan to pieniacz.

                              Dla mnie zwykłym rozwiązaniem jest zarejestrowanie pojazdu tam, gdzie jest
                              głównie używany.
                              Uważasz, że zwykłym rozwiązaniem jest możliwość zapłacenia podatku tylko razem z
                              karą, bez możliwości zapłacenia tego podatku wcześniej bez kary? Dla mnie jest
                              to rozwiązanie absurdalne. Albo ustawodawca umożliwi zapłacenie podatku od
                              pojazdu zarejestrowanego za granicą, albo zaprzestanie ściągania karnych
                              podatków od takich pojazdów. Obecne przepisy są bowiem wewnętrznie sprzeczne.
                              Jura
                              • maria421 Re: Niemiecki fiskus ma się chyba za dobrze... 03.05.10, 10:12
                                jureek napisał:

                                > Dla mnie zwykłym rozwiązaniem jest zarejestrowanie pojazdu tam, gdzie jest
                                > głównie używany.
                                > Uważasz, że zwykłym rozwiązaniem jest możliwość zapłacenia podatku tylko razem
                                > z
                                > karą, bez możliwości zapłacenia tego podatku wcześniej bez kary? Dla mnie jest
                                > to rozwiązanie absurdalne. Albo ustawodawca umożliwi zapłacenie podatku od
                                > pojazdu zarejestrowanego za granicą, albo zaprzestanie ściągania karnych
                                > podatków od takich pojazdów. Obecne przepisy są bowiem wewnętrznie sprzeczne.
                                > Jura

                                Jurek, jedynym absurdem w tej sprawie jest trzymanie auta w Polsce po to zeby
                                sie , nieuzywane, starzalo od samego stania. Opony kruszeja, akumulator sie
                                rozladowuje. Absurd.
                                • jureek Re: Niemiecki fiskus ma się chyba za dobrze... 03.05.10, 10:46
                                  maria421 napisała:

                                  > Jurek, jedynym absurdem w tej sprawie jest trzymanie auta w Polsce po to zeby
                                  > sie , nieuzywane, starzalo od samego stania. Opony kruszeja, akumulator sie
                                  > rozladowuje. Absurd.

                                  Nie sądzisz, że to moja sprawa, a państwu nic do tego? Poza tym, jestem w Polsce
                                  dużo częściej, niż sobie myślisz (6 - 8 razy w roku). I tam właśnie przede
                                  wszystkim potrzebuję samochodu. Nie będę gonił go do Niemiec i płacił grube
                                  pieniądze za paliwo tylko dlatego, żeby nie stał, jeśli taniej i wygodniej mam
                                  samolotem.
                                  Zresztą teraz, przez ostatnią zimę auto stało w Polsce ponad 3 miesiące w garażu
                                  i ani akumulator się nie rozładował, ani opony nie skruszały.
                                  Jura
                                  • maria421 Re: Niemiecki fiskus ma się chyba za dobrze... 03.05.10, 13:01
                                    Jasne ze panstwu nic do tego jak Ty Twoje auto uzywasz.
                                    Wystarczy zebys chcac uzywac je w DE przestrzegal tutejszego prawa.
                                    • jureek Re: Niemiecki fiskus ma się chyba za dobrze... 03.05.10, 13:22
                                      maria421 napisała:

                                      > Jasne ze panstwu nic do tego jak Ty Twoje auto uzywasz.
                                      > Wystarczy zebys chcac uzywac je w DE przestrzegal tutejszego prawa.

                                      No więc chcę przestrzegać i zapłacić podatek. Jednak to państwo nie daje mi
                                      takiej możliwości.
                                      Jura
                                      • maria421 Re: Niemiecki fiskus ma się chyba za dobrze... 03.05.10, 13:30
                                        jureek napisał:

                                        > No więc chcę przestrzegać i zapłacić podatek. Jednak to państwo nie daje mi
                                        > takiej możliwości.
                                        > Jura

                                        Panstwo da Ci taka mozliwosc jak tylko przyjedziesz autem do DE.
                                        • jureek Re: Niemiecki fiskus ma się chyba za dobrze... 03.05.10, 13:37
                                          maria421 napisała:

                                          > Panstwo da Ci taka mozliwosc jak tylko przyjedziesz autem do DE.

                                          Pani z finanzamtu twierdzi inaczej. Mówiła, że nie wolno mi nawet kilometra
                                          wjechać na terytorium Niemiec.
                                          Jura
                                          • maria421 Re: Niemiecki fiskus ma się chyba za dobrze... 03.05.10, 13:40
                                            jureek napisał:

                                            > maria421 napisała:
                                            >
                                            > > Panstwo da Ci taka mozliwosc jak tylko przyjedziesz autem do DE.
                                            >
                                            > Pani z finanzamtu twierdzi inaczej. Mówiła, że nie wolno mi nawet kilometra
                                            > wjechać na terytorium Niemiec.
                                            > Jura

                                            To sie pewnie mylila. Wolno Ci dojechac do Twojego KFZ-Zulassungsstellesmile
                            • maria421 Re: Niemiecki fiskus ma się chyba za dobrze... 03.05.10, 13:06
                              A co do tej skragi Jurka do Strasburga, to sie zastanawiam od kiedy posiadanie
                              samochodu nalezy do praw czlowieka? smile
                              • jureek Re: Niemiecki fiskus ma się chyba za dobrze... 03.05.10, 13:26
                                maria421 napisała:

                                > A co do tej skragi Jurka do Strasburga, to sie zastanawiam od kiedy posiadanie
                                > samochodu nalezy do praw czlowieka? smile

                                Nie chodzi mi o prawa człowieka, ale o prawa unijne. Nie uważasz, że to absurd,
                                że jadąc np. z bratem jego zarejestrrowanym w Polsce autem według niemieckiego
                                prawa nie wolno mi zmienić go za kierownicą, gdy poczuje się zmęczony? Albo
                                odwieźć z knajpy do domu, gdy przyjedzie do mnie w odwiedziny. Jak dla mnie są
                                to typowe przykłady nieuzasadnionego ogranicznia prawa do dysponowania swoją
                                własnością.
                                Jura
                                • maria421 Re: Niemiecki fiskus ma się chyba za dobrze... 03.05.10, 13:33
                                  jureek napisał:

                                  > Nie chodzi mi o prawa człowieka, ale o prawa unijne.

                                  To Europejski Trybunal Praw Czlowieka w Strasburgu jest zlym adresatem do
                                  zlozenia skargi.

                                  Nie uważasz, że to absurd,
                                  > że jadąc np. z bratem jego zarejestrrowanym w Polsce autem według niemieckiego
                                  > prawa nie wolno mi zmienić go za kierownicą, gdy poczuje się zmęczony? Albo
                                  > odwieźć z knajpy do domu, gdy przyjedzie do mnie w odwiedziny. Jak dla mnie są
                                  > to typowe przykłady nieuzasadnionego ogranicznia prawa do dysponowania swoją
                                  > własnością.
                                  > Jura

                                  Jasniej prosze. Kto Ci zabrania zmienic Twojego brata w jego aucie?
                                  I kto ogranicza Twoje prawa do wlasnosci?
                                  • jureek Re: Niemiecki fiskus ma się chyba za dobrze... 03.05.10, 13:50
                                    maria421 napisała:

                                    > Jasniej prosze. Kto Ci zabrania zmienic Twojego brata w jego aucie?
                                    > I kto ogranicza Twoje prawa do wlasnosci?

                                    Niemieckie przepisy, które zabraniają osobie ze stałym pobytem w Niemczech
                                    prowadzenia samochodu, który nie jest w Niemczech zarejestrowany. Podobne
                                    przepisy obowiązują zresztą także z tego co wiem w Danii i Holandii. Niby nie ma
                                    granic, ale chyba tylko dla kapitału. Pewna niemiecka firma z oddziałem w
                                    Maastricht miała niesamowite problemy z zarejestrowaniem służbowego samochodu.
                                    Gdyby zarejestrowała samochód na holenderskich blachach, nie mogliby nim jeżdzić
                                    niemieccy pracownicy do głownej siedziby w Niemczech. Gdyby z kolei
                                    zarejestrowała na numerach niemieckich, to nie mogliby z niego korzystać w
                                    Maastricht pracownicy holenderscy. W praktyce mało kto się tym przejmuje, ale
                                    jeśli znajdzie się uparty policjant, to mogą być problemy.
                                    Jura
                                    • maria421 Re: Niemiecki fiskus ma się chyba za dobrze... 03.05.10, 13:54
                                      jureek napisał:

                                      > Niemieckie przepisy, które zabraniają osobie ze stałym pobytem w Niemczech
                                      > prowadzenia samochodu, który nie jest w Niemczech zarejestrowany. Podobne
                                      > przepisy obowiązują zresztą także z tego co wiem w Danii i Holandii. Niby nie m
                                      > a
                                      > granic, ale chyba tylko dla kapitału. Pewna niemiecka firma z oddziałem w
                                      > Maastricht miała niesamowite problemy z zarejestrowaniem służbowego samochodu.
                                      > Gdyby zarejestrowała samochód na holenderskich blachach, nie mogliby nim jeżdzi
                                      > ć
                                      > niemieccy pracownicy do głownej siedziby w Niemczech. Gdyby z kolei
                                      > zarejestrowała na numerach niemieckich, to nie mogliby z niego korzystać w
                                      > Maastricht pracownicy holenderscy. W praktyce mało kto się tym przejmuje, ale
                                      > jeśli znajdzie się uparty policjant, to mogą być problemy.
                                      > Jura

                                      Mozesz mi te przepisy zacytowac?

                                      No i powiedz tez kto ogranicza Twoje prawo wlasnosci.
                                      • lepian4 Re: Niemiecki fiskus ma się chyba za dobrze... 03.05.10, 14:04
                                        Ja odpowiem za Jureeke. Faszysci i Hitlercyny ograniczaja jego prawo wolnosci do
                                        Steuerhinterziehung!
                                        • jureek Re: Niemiecki fiskus ma się chyba za dobrze... 03.05.10, 14:07
                                          lepian4 napisał:

                                          > Ja odpowiem za Jureeke. Faszysci i Hitlercyny ograniczaja jego prawo wolnosci d
                                          > o
                                          > Steuerhinterziehung!

                                          No co za debil. Przecież cały wątek jest o tym, że chcę ten podatek zapłacić,
                                          ale nie mam jak.
                                          Jura
                                          • lepian4 Re: Niemiecki fiskus ma się chyba za dobrze... 03.05.10, 14:10
                                            Chcesz, bo ci dupe przetrzepali. 10 lat temu nawet o tym nie pomyslales.

                                            Kiedy zlozysz Selbstanzeige z tytulu pracy na czarno? Pomoc ci?
                                            Pomozesz januszkowi oczyscic swe sumienie w Urzedzie Skarbowym?
                                            • jureek Re: Niemiecki fiskus ma się chyba za dobrze... 03.05.10, 14:22
                                              lepian4 napisał:

                                              > Chcesz, bo ci dupe przetrzepali.

                                              Nic mi nie przetrzepali, bo jakim sposobem mogli przetrzepać. Auto stoi sobie w
                                              Polsce w garażu.
                                              Jura
                                              • lepian4 Re: Niemiecki fiskus ma się chyba za dobrze... 03.05.10, 14:40
                                                Pod warunkiem, ze nie przewozisz sobie bigosu babuni do Niemiec
                                                • jureek Re: Niemiecki fiskus ma się chyba za dobrze... 03.05.10, 14:47
                                                  lepian4 napisał:

                                                  > Pod warunkiem, ze nie przewozisz sobie bigosu babuni do Niemiec

                                                  Bigos babuni przewiozę sobie autkiem z wypożyczalni. Skoro finanzamt nie chce,
                                                  żebym zapłacił za to auto KFZ-Steuer, to nie zaplacę. Zarobi Avis zamiast fiskusa.
                                                  Jura
                                                  • lepian4 Re: Niemiecki fiskus ma się chyba za dobrze... 03.05.10, 14:51
                                                    Schleichwerbung ist auch strafbar!!!!
                                                  • jureek Re: Niemiecki fiskus ma się chyba za dobrze... 03.05.10, 15:00
                                                    lepian4 napisał:

                                                    > Schleichwerbung ist auch strafbar!!!!

                                                    No to złóż zawiadomienie o przestępstwie. Już widzę, jak prokurator tarza się ze
                                                    śmiechu po Twoim zgłoszeniu Schleichwerbung.
                                                    Jura
                                                  • lepian4 Re: Niemiecki fiskus ma się chyba za dobrze... 03.05.10, 15:10
                                                    Mysle, ze Hitlercyna z Finanzamtu ma wieksza frajde z toba. Odpowiedz lepiej,
                                                    kiedy zlozysz Selbstanzeige odnosnie pracy na czarno?
                                                  • jureek Re: Niemiecki fiskus ma się chyba za dobrze... 03.05.10, 15:33
                                                    lepian4 napisał:

                                                    Odpowiedz lepiej,
                                                    > kiedy zlozysz Selbstanzeige odnosnie pracy na czarno?

                                                    Naprawdę chcesz, żebym wpędził w poważne kłopoty Twojego ideowego kompana, który
                                                    na zebraniach Republikanów krzyczał "Ausländer raus!", a sam masowo nielegalnie
                                                    zatrudniał obcokrajowców?
                                                    Dla mnie to pestka, ale jego może to kosztować grube dziesiątki tysięcy euro.
                                                    Jura
                                                  • lepian4 Re: Niemiecki fiskus ma się chyba za dobrze... 03.05.10, 15:42
                                                    To u niego zbierales na czarno truskawki?
                                                    Jestem za ukaraniem wszystkich bydlakow!!!!
                                                  • jureek Re: Niemiecki fiskus ma się chyba za dobrze... 03.05.10, 15:45
                                                    lepian4 napisał:

                                                    > To u niego zbierales na czarno truskawki?
                                                    > Jestem za ukaraniem wszystkich bydlakow!!!!

                                                    Co Ty znowu z tymi truskawkami? Nienawiść Cię zaślepia.
                                                    Jura
                                                  • lepian4 Re: Niemiecki fiskus ma się chyba za dobrze... 03.05.10, 15:50
                                                    Jaka nienawisc? Juz mowilem, jestem za ukaraniem wszystkich bydlakow! Precz z
                                                    szara strefa!!! Nawet jesli swiat kultury, z toba na czele, tam sie objawi.
                                                  • jureek Re: Niemiecki fiskus ma się chyba za dobrze... 03.05.10, 15:58
                                                    lepian4 napisał:

                                                    > Jaka nienawisc? Juz mowilem, jestem za ukaraniem wszystkich bydlakow! Precz z
                                                    > szara strefa!!! Nawet jesli swiat kultury, z toba na czele, tam sie objawi.

                                                    A co to ma wspólnego z truskawkami? Przeżarłeś się truskawek i na mózg Ci padło?
                                                    Jura
                                                  • lepian4 Re: Niemiecki fiskus ma się chyba za dobrze... 03.05.10, 16:03
                                                    Nie przezarlem ich. Ty je zbierales nielegalnie. Kiedy zlozysz Selbstanzeige?
                                                    Przy okazji donies tez na januszka, bo ten bydlak zmienial swym "pracodawcom"
                                                    zyciorysy.
                                                  • jureek Re: Niemiecki fiskus ma się chyba za dobrze... 03.05.10, 16:05
                                                    lepian4 napisał:

                                                    > Nie przezarlem ich. Ty je zbierales nielegalnie.

                                                    Kłamiesz. Nie zbierałem nielegalnie żadnych truskawek. Popierdoliło Ci się we
                                                    łbie, nie po raz pierwszy zresztą.
                                                    Jura
                                                  • lepian4 Re: Niemiecki fiskus ma się chyba za dobrze... 03.05.10, 16:16
                                                    Niesamowite, jak ty potrafisz sobie zaprzeczac! Na kazdy dzien masz inna historyjke?
                                                  • jureek Re: Niemiecki fiskus ma się chyba za dobrze... 03.05.10, 16:26
                                                    lepian4 napisał:

                                                    > Niesamowite, jak ty potrafisz sobie zaprzeczac! Na kazdy dzien masz inna histor
                                                    > yjke?

                                                    Udowodnij kłamco, gdzie pisałem, że zbierałem nielegalnie jakieś truskawki.
                                                    Popierdoliło Ci się we łbie i jeszcze próbujesz swoją sklerozę przerzucać na innych.
                                                    Jura
                                                  • lepian4 Re: Niemiecki fiskus ma się chyba za dobrze... 03.05.10, 16:29
                                                    Pisales to Panie Mecenasie tutaj, na tym forum
                                                  • jureek Re: Niemiecki fiskus ma się chyba za dobrze... 03.05.10, 16:47
                                                    lepian4 napisał:

                                                    > Pisales to Panie Mecenasie tutaj, na tym forum

                                                    No to dawaj. Wiem, że nie znajdziesz niczgo, gdzie pisałbym, że pracowałem
                                                    nielegalnie przy truskawkach.
                                                    Jura
                                                  • lepian4 Re: Niemiecki fiskus ma się chyba za dobrze... 03.05.10, 17:00
                                                    Panie Mecenasie, jesli wywoziles tylko gnoj, to przepraszam, ze pomylilem to z
                                                    truskawkami.

                                                    Re: Q!M! Und zugenäht!
                                                    jureek 09.06.09, 20:24 Odpowiedz
                                                    jessi_a napisała:

                                                    > Ludzie nie chca pamietac poczatkow pobytu na niemieckiej ziemi,
                                                    > czasami jest to niewygodne, czasami wstydliwe.

                                                    Dla mnie pierwszy pobyt to była praca na czarno u bauera za
                                                    3,30 DM za godzinę +spanie (podłe) i jedzenie (nienajgorsze). Potem, gdy
                                                    Rakowski pozwolił już trzymać paszporty w szufladzie, były jazdy do Berlina
                                                    Zachodniego. Był to jednak tylko wybieg, bo tak naprawdę chodziło mi o to, żeby
                                                    przy okazji tranzytu odwiedzić ciotkę i kuzyna w Berlinie Wschodnim
                                                    (oszczędzałem im w ten sposób
                                                    wizyt w Stasi przy załatwianiu zaproszenia). Do Berlina Zachodniego
                                                    wchodziłemtylko po to, żeby podstemplować paszport, błąkałem się godzinę po
                                                    ulicach i wracałem do ciotki we wschodnim.
                                                    Stopem też jeździłem, a jakże. Np. z Pragi do Giessen (ostatnie 10 km do
                                                    Giessenprzeszedłem już pieszo. Może dlatego teraz z zasady stopowiczów zabieram.
                                                    Jura
                                                  • jureek Re: Niemiecki fiskus ma się chyba za dobrze... 03.05.10, 17:11
                                                    lepian4 napisał:

                                                    > Panie Mecenasie, jesli wywoziles tylko gnoj, to przepraszam, ze pomylilem to z
                                                    > truskawkami.

                                                    Gnoju tez nie wywoziłem, znowu Ci się popierdoliło, tak jak z truskawkami. Czyli
                                                    mam rozumieć, że odszczekujesz z tymi truskawkami wreszcie, tak? I po co było
                                                    tak się zaperzać? Nie mogłeś tak od razu?
                                                    Jura
                                                  • lepian4 Re: Niemiecki fiskus ma się chyba za dobrze... 03.05.10, 17:29
                                                    Nie nie odszczekuje. Jesli chcesz, to zloze za ciebie doniesienie do Finanzamtu.
                                                    Jakies zlamane chuje pracowaly przeciez u Bauera za 3,30 DM na czarno!!!!!
                                                    Koniec, basta!!!!
                                                  • lepian4 Re: Niemiecki fiskus ma się chyba za dobrze... 03.05.10, 17:51
                                                    Panie Mecenasie, mam szukac kolejne bajki, czy od razu wypelnic Antrag do
                                                    Finanzamtu?
                                                  • jureek Re: Niemiecki fiskus ma się chyba za dobrze... 03.05.10, 18:28
                                                    lepian4 napisał:

                                                    > Panie Mecenasie, mam szukac kolejne bajki, czy od razu wypelnic Antrag do
                                                    > Finanzamtu?

                                                    Wypełniaj sobie. Tylko uważaj, żebyś przez zapomnienie się nie podpisał.
                                                    Jura
                                                  • lepian4 Re: Niemiecki fiskus ma się chyba za dobrze... 03.05.10, 18:34
                                                    Dziekuje za ostrzezenie. Gdybys sam stosowal sie do wlasnow wskazowek, nikt by
                                                    nie wiedzial, ze Jurek Ochmann, szczesliwy 40-latek ze Slaska, wojujacy z
                                                    faszystami we Frankfurcie, jest zwyklym kretaczem, oszutem klamca, lgarzem i
                                                    bajkopisarzem.
                                                  • lepian4 Re: Niemiecki fiskus ma się chyba za dobrze... 03.05.10, 18:36
                                                    https://lh6.ggpht.com/_pjKqAzzpTmU/R1yEmxka6JI/AAAAAAAAAEw/eKWPItkVqMc/s640/wies%C5%82aw%20jurek%20ochman%20i....JPG
                                                    Chlopaki, zarty sie skonczyly
                                                  • jureek Re: Niemiecki fiskus ma się chyba za dobrze... 03.05.10, 18:45
                                                    lepian4 napisał:

                                                    > https://lh6.ggpht.com/_pjKqAzzpTmU/R1yEmxka6JI/AAAAAAAAAEw/eKWPItkVqMc/s640
> /wies%C5%82aw%20jurek%20ochman%20i....JPG
                                                    > Chlopaki, zarty sie skonczyly

                                                    Nie zapomnij dołączyć tego zdjęcia, jak już będziesz pisał swój tchórzliwy,
                                                    anonimowy donos. To na pewno doda Ci wiarygodności.
                                                    Aha, jakby w tym finanzamcie pytali Cię, kiedy to pracowałem na czrno u tego
                                                    bauera-hipokryty, to mozesz im powiedzieć, że było to w 1988 roku. Potrzebujesz,
                                                    jeszcze jakichś szczegółów, tchórzliwa, anonimowa gnido?
                                                    Jura
                                                  • lepian4 Re: Niemiecki fiskus ma się chyba za dobrze... 04.05.10, 03:38
                                                    Tchorzliwy, anonimowy donos nazya sie spelnieniem obowiazku spolecznego. Wszyscy
                                                    sa hipokrytami, tylko patologiczny pan Ochman jest cudekm piekna i idealem
                                                    wrazliwosci spolecznej. Trzeba bylo wypierdolic do Grecji, nikt nie zarzucalby
                                                    tobie Steuerhinterziehung.
                                                  • jureek Re: Niemiecki fiskus ma się chyba za dobrze... 04.05.10, 09:25
                                                    lepian4 napisał:

                                                    > Tchorzliwy, anonimowy donos nazya sie spelnieniem obowiazku spolecznego.

                                                    Skoro to takie chwalebne, to czemu się boisz podpisać, tchórzliwa gnido? Boisz
                                                    się, że ideowo bliski Ci bauer nakabluje na Ciebie do Twoich kumpli z
                                                    organizacji, że robisz mu koło pióra, bo nie będzie już mógł za grosze
                                                    zatrudniać na czarno obcokrajowców? Policz sobie, ile musiałby on zwrócić
                                                    fiskusowi, jeżeli robi to już przynajmniej 22 lata. Gdybym był takim typem
                                                    charakterologicznym jak Ty, to już dawno mogłem był go załatwić na szaro. Ale ja
                                                    nie jestem synem naziola i ubeka, więc nie mam kablowania we krwi.
                                                    Jura
                                                  • lepian4 Re: Niemiecki fiskus ma się chyba za dobrze... 04.05.10, 09:55
                                                    Czekam jeszcze na twoj statement odnosnie biezacych dochodow.
                                                    Pracujesz ponoc erfolgreich w branzy reklamowej. Jednoczesnie dorabiasz w
                                                    plurikulturalnym Call Center. Dodatkowo robisz tlumaczenia dla policji i
                                                    regularnie odwiedzasz kursy dla berobotnych. Chcialbym bys to uporzadkowal i
                                                    wspolnymi silami wyslemy meldunek do Oflagu III Frankfurt. Pomine twe dochody we
                                                    Wroclawiu. Polska jest bogatym krajem i bez twoich podatkow sobie poradzi.
                                                    Dodatkowo nie ma misji nakarmienia leniwych Grekow, Schwarze Wittwen, braci z
                                                    Izraela, terrorystow z Afganistanu...
                                                    O dobre samopoczucie Januszka tez faszysci sie juz troszcza. Powinienes
                                                    zrozumiec powage sytuacji. Te twoje okrzyki oburzenia, ze bauer ciebie 22 lata
                                                    nielegalnie zatrudnial i wiecej zarobil, niz ty, wloz sobie do dupy, klamco,
                                                    kretaczu i oszucie.
                                                  • jureek Re: Niemiecki fiskus ma się chyba za dobrze... 04.05.10, 10:18
                                                    Co za bezczelna menda. Ty naprawdę myslisz, że będę sie jakiemuś anonimowemu
                                                    naziolowi tłumaczył z moich dochodów? Co roku rozliczam podatki, ale nie przed
                                                    Tobą, samozwańczy sędzio, lecz przed właściwymi urzędnikami finansowymi.
                                                    Przyznaję, że za 1988 rok, kiedy pracowałem na czarno u tego bauera, deklaracji
                                                    podatkowej nie składałem. Zadzwonię zaraz do Finanzamtu i spytam, czy mogę to
                                                    zrobić jeszcze teraz i zgłosić do opodatkowania to, co wtedy zarobiłem. Nie
                                                    chciałem tego robić, żeby nie ruiniować bauera, który mnie wtedy zatrudniał,
                                                    fakt, że naziol to był, ale ja nie jestem taki mściwy i zawzięty, jak
                                                    zniewieściały, tchórzliwy Lepianek, więc żal mi go trochę było. No ale skoro tak
                                                    nalegasz, to trzeba będzie to zrobić.
                                                    Myslisz, gnojku, że szantażem uciszysz mnie na forum? Komuchy zamykały mnie do
                                                    więzień, a i tak nie udało im się zamknąć mi ust, a Ty myślisz, że Tobie się
                                                    uda? Niedoczekanie Twoje.
                                                    Jura
                                                  • lepian4 Re: Niemiecki fiskus ma się chyba za dobrze... 04.05.10, 10:34
                                                    Ani ciebie nie szantazuje, ani nie probuje uciszyc. Nie mam tez takich
                                                    obyczajow, jak ty, i w nieprzyjemnej chwili nie siegam po przemoc i kryminalne
                                                    rozwiazania. Dziwi mnie i ciagle napelnia mnie obrzydzeniem, ze takie kryminalne
                                                    ciele, jak ty, i obsrany januszek tak nachalnie pragna byc sumieniem, nie tylko
                                                    narodu, ale calego, plurikulturalnego swiata.
                                                    Wcale bym sie nie zdziwil, gdyby ten twoj rolniczy bauer nie mial problemow ze
                                                    Steuerhinterziehung, przeciez sa inni, ktorzy wiecej od niego kradna. Sam tutaj
                                                    roniles lzy, ze mendy faszystowskie wywoza swe ciezko zarobione pienoiadze do
                                                    Schwajcarii, zamiast rozdac je na potrzeby i kaprysy tobie podobnych
                                                    Kuturbereicherer. A sam co robisz, dorabiasz na czarno, skubiesz ALG II i
                                                    opierdalasz wszyskich w mysl swej nawiedzoej wizji der Gleichheit i
                                                    Brüderlichkeit. Bydlo!!
                                                  • jureek Re: Niemiecki fiskus ma się chyba za dobrze... 04.05.10, 11:01
                                                    Gówno wiesz, synu naziola i ubeka. Nie dorabiam na czarno i nie biorę żadnych
                                                    ALG II, debilu. Ja państwu pieniądze płacę, a nie biorę od niego. Rozczuliłeś
                                                    mnie wizją pracujących w pocie czoła, którzy swoje pieniądze w walizkach do
                                                    Szwajcarii wywożą. Znam takich "pracusiów" z jednej firmy, gdzie pracowałem w
                                                    latach 90-tych. Niejeden polski kombinator mógłby się od nich uczyć, jak
                                                    oszukiwać, robić sfingowane bankructwa, a z kasą do Szwajacarii uciekać.
                                                    Jura
                                                  • lepian4 Re: Niemiecki fiskus ma się chyba za dobrze... 04.05.10, 11:17
                                                    Na przyszlosc zastanow sie, co piszesz, bo bazowalem jedynie na twoich naukowych
                                                    rozwazaniach. Wszystko, co wspomniales, radosnie nam sam, z wlasnej i
                                                    nieprzymuszonej woli, opowiadales. Tak na przyszkosc, slaski Kulrurbereiszerze,
                                                    w moim domu nie bylo nigdy UB-kow. Kto kogo szykanuje, pasozycie spoleczny?
                                                  • jureek Re: Niemiecki fiskus ma się chyba za dobrze... 04.05.10, 12:00
                                                    lepian4 napisał:

                                                    > Na przyszlosc zastanow sie, co piszesz, bo bazowalem jedynie na twoich naukowyc
                                                    > h
                                                    > rozwazaniach. Wszystko, co wspomniales, radosnie nam sam, z wlasnej i
                                                    > nieprzymuszonej woli, opowiadales.

                                                    Tak? Nie dalej jak wczoraj okazało się, jak potrafisz przeinaczać podawane
                                                    informacje. Jeszcze truskawek nie odszczekałeś, a już wyskakujesz z kolejnymi
                                                    rewelacjami, jakobym "skubał ALG II". No, dawaj kłamco link, gdzie tak napisałem.

                                                    > Tak na przyszkosc, slaski Kulrurbereiszerze,
                                                    > w moim domu nie bylo nigdy UB-kow.

                                                    Czyli Twoje ubeckie cechy charakteru nie są wrodzone, tylko nabyte, tak? Żałuj,
                                                    że za późno się urodziłeś - do STASI nadawałbyś się idealnie.

                                                    > Kto kogo szykanuje, pasozycie spoleczny?

                                                    Biedny, szykanowany Lepian. Nie jestem pasożytem społecznym, bo pracuję i płacę
                                                    podatki.
                                                    Jura
                                                  • lepian4 Re: Niemiecki fiskus ma się chyba za dobrze... 04.05.10, 12:47
                                                    Przytoczylem twe chlubne lajdaczenie sie w szarej strefie. Detale mnie nie
                                                    interesuja. Utkwilo mi w pamieci twoje biadolenie o zbiorach, ale nie bede
                                                    upieral sie przy szczegolach. Zreszta to nie wybiela twej kryminalnej
                                                    przeszlosci, trwajacej najwyrazniej do dnia dzisiejszego. Nie zaluje, ze
                                                    urodzilem sie zbyt pozno, by zalapac sie do Stasi, UB... Mosad tez tym samym
                                                    gownem sie zajmuje i na zawsze zostana sprawiedliwymi. Rusz ta pusta glowa. Od
                                                    czasow strajkow studenckich unikasz notorycznie logicznego myslenia. A moze
                                                    nieuzywany organ ci zanikl?

                                                    Powtorze twe sensacje o twej meczennskiej pracy: branza reklamowa, Call Canter,
                                                    tlumacz na poslugach faszystow w mundurach, ktorzy dopierdolili ci sie do
                                                    slaskiego auta na bigos babuni, delegacje do Wroclawia, ALG II... Jak ty to
                                                    wszystko laczysz? A moze jest was wielu na ten zacny nick? Jakies dyzury z
                                                    Wiesiem i innymi wybitnymi obibokami? To by tlumaczylo tak duze rozbieznosci w
                                                    tresci.

                                                    Tak samo jest z autem: raz myslisz proekologicznie i przesiadasz sie na rower.
                                                    Innym razem auto nawet sprzedajesz. Jeszcze innym razem zabierasz na
                                                    faszystowskich autostradach autostopowiczow. Na koniec sie okazuje, ze masz
                                                    jeszcze Schrottlaube w stodole babuni. By bylo smieszniesj zarzucasz wszystkim
                                                    na prawo i lewo, ze klamia, lza, a moze nawet lgaja.
                                                  • jureek Re: Niemiecki fiskus ma się chyba za dobrze... 04.05.10, 13:59
                                                    lepian4 napisał:

                                                    > Powtorze twe sensacje o twej meczennskiej pracy: branza reklamowa, Call Canter,
                                                    > tlumacz na poslugach faszystow w mundurach, ktorzy dopierdolili ci sie do
                                                    > slaskiego auta na bigos babuni, delegacje do Wroclawia, ALG II... Jak ty to
                                                    > wszystko laczysz? A moze jest was wielu na ten zacny nick? Jakies dyzury z
                                                    > Wiesiem i innymi wybitnymi obibokami? To by tlumaczylo tak duze rozbieznosci w
                                                    > tresci.
                                                    >
                                                    > Tak samo jest z autem: raz myslisz proekologicznie i przesiadasz sie na rower.
                                                    > Innym razem auto nawet sprzedajesz. Jeszcze innym razem zabierasz na
                                                    > faszystowskich autostradach autostopowiczow. Na koniec sie okazuje, ze masz
                                                    > jeszcze Schrottlaube w stodole babuni. By bylo smieszniesj zarzucasz wszystkim
                                                    > na prawo i lewo, ze klamia, lza, a moze nawet lgaja.

                                                    Nie powtarzasz tego, co ja pisałem, tylko po raz kolejny powtarzasz Twoje
                                                    przeinaczone interpretacje. No więc konkretnie poproszę linki, albo odszczekuj
                                                    tak jak z truskawkami, madralo. Call Center nie jest żadną dodatkową pracą, bo
                                                    jest to jeden z działów firmy, w której pracuję. Jeżeli dla Ciebie reklama
                                                    ogranicza się do spotów w telewizji i bilbordów na ulicach, to masz bardzo
                                                    ograniczone spojrzenie. Żadni faszysci nie dopierdalali się do mojego auta -
                                                    twierdzisz, że wszystkie informacje sam podawałem, więc proszę o link, gdzie tak
                                                    napisałem, albo odszczekuj. We Wrocławiu bywam dość często, studiowałem tam,
                                                    więc mam jeszcze sporo znajomych, ale jeżdżę tam prywatnie, głupolu. To jedyne
                                                    dostępne Ci zdjęcie, które z lubością rozpowszechniasz, pochodzi z imprezy po
                                                    uroczystościach z okazji rocznicy powstania niezależnej organizcji studenckiej,
                                                    na których zostałem odznaczony Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski.
                                                    Jednak nawet tego wyjazdu nie można nazwać delegacją, to była moja prywatna
                                                    sprawa. Kompletną zagadką są dla mnie Twoje rewelacje, jakobym pobierał ALG II.
                                                    I znowu - link, albo odszczekuj. Wiesiek nie jest obibokiem, nie znasz
                                                    człowieka, więc nie obrażaj go. Samochód sprzedałem 2 lata temu. Od tego czasu
                                                    czasami bralem samochód z wypożyczalni, gdy jechaliśmy do Polski, ale na ogół
                                                    obchodziłem się bez auta. Małą Corsę mam w Polsce w garażu od stycznia tego
                                                    roku. Doszukujesz się więc sprzeczności, tam gdzie ich nie ma. Mam juz dość
                                                    prostowania twoich klamstw i przeinaczeń. Nie mam zamiaru więcej udowadniać, że
                                                    nie jestem wielbłądem. A teraz spierdalaj z tego wątku, który był jeszcze w
                                                    miarę merytoryczny, dopóki Ty się nie przyplatałeś.
                                                    Jura
                                                  • lepian4 Re: Niemiecki fiskus ma się chyba za dobrze... 04.05.10, 14:04
                                                    Ech, rece opadaja. Bede kontynuowal watek o herbacie w Kolonii.
                                                  • jureek Re: Niemiecki fiskus ma się chyba za dobrze... 04.05.10, 14:06
                                                    lepian4 napisał:

                                                    > Ech, rece opadaja. Bede kontynuowal watek o herbacie w Kolonii.

                                                    Wycofujesz się rakiem? Najpierw obrzucić błotem, a jak trzeba podać konkrety to
                                                    w nogi. Ani konkretów, ani odszczekania. Zero honoru.
                                                    Jura
                                                  • lepian4 Re: Niemiecki fiskus ma się chyba za dobrze... 04.05.10, 14:22
                                                    Podaj mi link, ktory dowiedzie, ze uczeszczam na zebrania nazistow, reszte o
                                                    tobie ci wkleje. Wczoraj tez sie wypierales pracy na czarno.
                                                  • ja.nusz Re: Niemiecki fiskus ma się chyba za dobrze... 04.05.10, 14:26

                                                    Może rzyczywiście nigdzie nie chodzisz, może te spotkania odbywają
                                                    się u ciebie w piwnicy - może podczas tych spotkań wspólnie karmicie
                                                    indora?
                                                  • lepian4 Re: Niemiecki fiskus ma się chyba za dobrze... 04.05.10, 14:35
                                                    Pojebus czepil sie teraz piwnicy. Ten twoj ziomal, niedoszla ofiara Holocaustu,
                                                    nie potrafil zintegrowac sie z europejskim srodowiskiem, podbnie jak ty. Jego
                                                    juz zamknieto, ciebie jeszcze nie. Na tym polega jedynie roznica miedzy wami.
                                                    Bylbym zapomnial, jego baby nie opuszczaly trzy miesiace po slubie.
                                                  • jureek Re: Niemiecki fiskus ma się chyba za dobrze... 04.05.10, 14:30
                                                    lepian4 napisał:

                                                    > Wczoraj tez sie wypierales pracy na czarno.

                                                    Czytaj uważniej, a nie po łebkach, to nie będziesz się tak kompromitował. Nie
                                                    wypierałem się pracy na czarno, zaprzeczałem tylko temu, że pracowałem przy
                                                    truskawkach.
                                                    A Ty jak się uparłeś na te truskawki, tak nie chciałeś odpuścić. Dałeś się
                                                    wpuścić w kanał jak małe dziecko.
                                                    Jura
                                                  • lepian4 Re: Niemiecki fiskus ma się chyba za dobrze... 04.05.10, 14:36
                                                    Zapisuj lepiej swoje bajki. Unikniesz wielu nieporozumien
                                                  • jureek Re: Niemiecki fiskus ma się chyba za dobrze... 04.05.10, 14:42
                                                    lepian4 napisał:

                                                    > Zapisuj lepiej swoje bajki. Unikniesz wielu nieporozumien

                                                    Takich nieporozumień jak wymyślone truskawki, których jeszcze nie odszczekałeś?
                                                    No to gdzie ten link, gdzie pisałem jakobym skubał (jak to określiłeś) ALG II?
                                                    Do zaperzania się, że wszystko sam powiedziałem, to szybki jesteś, a jak
                                                    przyjdzie do konkretów, to rura mięknie?
                                                    Jura
                                                  • lepian4 Re: Niemiecki fiskus ma się chyba za dobrze... 04.05.10, 14:52
                                                    Umawialismy sie, ze ty najpierw wkleisz tajne dokumenty z moich faszystowskich
                                                    zebran. Nie osmieszaj sie.
                                                  • jureek Re: Niemiecki fiskus ma się chyba za dobrze... 04.05.10, 14:56
                                                    lepian4 napisał:

                                                    > Umawialismy sie, ze ty najpierw wkleisz tajne dokumenty z moich faszystowskich
                                                    > zebran. Nie osmieszaj sie.

                                                    Ależ ja nigdy nie twierdziłem, że mam takie dokumenty, więc Twoje żądanie nie
                                                    trzyma się kupy.
                                                    Ty za to twierdzisz, że na wszystko, co o mnie wypisujesz, masz linki z moimi
                                                    wypowiedziami, więc dawaj te linki.
                                                    Jura
                                                  • lepian4 Re: Niemiecki fiskus ma się chyba za dobrze... 04.05.10, 15:00
                                                    Od lat upierasz sie, ze uczestnicze aktywnie w zebraniach neofaszystow. Pokaz,
                                                    jak sie takie cos udowadnia. Wedlug tego samego modelu przedloze ci dane o tobie.
                                                    O tobie achiwum Diaspory ma duzo informacji. Ot, moje zrodlo wiedzy.
                                                  • jureek Re: Niemiecki fiskus ma się chyba za dobrze... 04.05.10, 15:03
                                                    lepian4 napisał:

                                                    > Od lat upierasz sie, ze uczestnicze aktywnie w zebraniach neofaszystow. Pokaz,
                                                    > jak sie takie cos udowadnia.

                                                    Ja nie twierdzę, że potrafię coś takiego udowodnić. To tylko moje przypuszczenia.
                                                    Ty natomiast niecałą godzinę temu twierdziłeś, że na wszystko masz dowody w
                                                    postaci moich własnych wypowiedzi, więc przedstaw te wypowiedzi. Szczególnie
                                                    interesuje mnie ta o ALG II.
                                                    Powiedziałeś A, to wypadałoby powiedzieć także B.
                                                    Jura
                                                  • lepian4 Re: Niemiecki fiskus ma się chyba za dobrze... 04.05.10, 15:19
                                                    O ALG II opowiadales wtedy, gdy sie strasznie oburzales, ze jest to
                                                    stojerferszwendung. Ba nawet nie oszczedziles swojej zony. Tez tam chodzi(la) i
                                                    tez doskonale wie, jak sie podatki w tym kraju przepieprza.

                                                    Czekam nadal na twoj link. Dopiero pozniej pogrzebie w twoich eposach Diaspory.
                                                  • ja.nusz Re: Niemiecki fiskus ma się chyba za dobrze... 04.05.10, 15:27

                                                    Przecież tobie nic nie można udowodnić. Dziadowi też nic nie
                                                    udowdnili, pomimo, że krew mu ciekła z prusacki łap.

                                                    PS.
                                                    Indor nakarmiony?
                                                  • jureek Re: Niemiecki fiskus ma się chyba za dobrze... 04.05.10, 15:29
                                                    lepian4 napisał:

                                                    > O ALG II opowiadales wtedy, gdy sie strasznie oburzales, ze jest to
                                                    > stojerferszwendung. Ba nawet nie oszczedziles swojej zony. Tez tam chodzi(la) i
                                                    > tez doskonale wie, jak sie podatki w tym kraju przepieprza.

                                                    Napisałem tam wyraźnie, że żona skierowana została na kurs, chociaż żadnych
                                                    świadczeń nie pobierała. Nie jest Ci znane pojęcie osoby zarejestrowanej jako
                                                    poszukująca pracy ale bez prawa do swiadczeń? Żona zarejestrowała się, bo
                                                    naiwnie myślała, że Arbeitsagentur będzie wspierało ją w znalezieniu pracy,
                                                    tymczasem urzędnikom tej instytucji bardziej niż na posrednictwie pracy zalezy
                                                    na tym, żeby mogły zarobić różne podejrzane firemki oferujące wątpliwej jakości
                                                    szkolenia.

                                                    > Czekam nadal na twoj link. Dopiero pozniej pogrzebie w twoich eposach Diaspory.

                                                    Czytać nie umiesz? Pisałem, że linku nie będzie, bo ngdy nie twierdziłem, że mam
                                                    taki link.
                                                    Jura
                                                  • lepian4 Re: Niemiecki fiskus ma się chyba za dobrze... 04.05.10, 16:22
                                                    Tak, zawsze wyraznie piszesz.

                                                    Wracajac do glownego tematu. Zaplac ta Ordnungswidrigkeit, nie biadol o lamaniu
                                                    praw czlowieka, o Strasburgu, nie udawaj, ze nic na ten temat nie wiedziales, ze
                                                    chciales tylko dobrowolnie zaplacic KFZ-Steuer.... Przeciez to jest kabaret.
                                                    Gdyby Mario Barth nie dostal po buzi, moglby te twoje rewelacje miesiacami
                                                    opowiadac.
                                                  • ja.nusz Re: Niemiecki fiskus ma się chyba za dobrze... 04.05.10, 16:29

                                                    Tak jest, Mario Barth to jest dokładnie twoja półka. Sprzedaj mu
                                                    numer z teściową - może dostaniesz tantiemy.
                                                  • lepian4 Re: Niemiecki fiskus ma się chyba za dobrze... 04.05.10, 16:30
                                                    Pojebaniec pospolity znowu sie odezwal.
                                                    Niebo nam sie znowu zachmurzylo
                                                  • jureek Re: Niemiecki fiskus ma się chyba za dobrze... 04.05.10, 16:38
                                                    lepian4 napisał:

                                                    > Wracajac do glownego tematu. Zaplac ta Ordnungswidrigkeit, nie biadol o lamaniu
                                                    > praw czlowieka, o Strasburgu, nie udawaj, ze nic na ten temat nie wiedziales, z
                                                    > e
                                                    > chciales tylko dobrowolnie zaplacic KFZ-Steuer.... Przeciez to jest kabaret.

                                                    Cały Lepian. Coś tam usłyszy i dorabia do tego niestworzone historie.
                                                    I znowu zmyślasz i przekręcasz. Nie mam nic do płacenia, chodzi mi o zasadę.
                                                    Zarejestrowałem w Polsce samochód i stoi on tam sobie w garażu, a ponieważ
                                                    poproszono mnie o przetłumaczenie "unfallanzeige", gdy pijany kierowca z Polski,
                                                    ale zamieszkały w Niemczech zniszczył klomb i żywopłot samochodem na polskich
                                                    numerach. W dokumencie tym było o "Steuerhinterziehung", więc nasunęło mi to
                                                    myśl, by zadzwonić do Finanzamtu i spytać, czy mogę zapłacić KFZ-Steuer za mój
                                                    samochód zarejestrowany w Polsce, żeby nie mieć takich problemów. To tyle, nie
                                                    mam żadnych mandatów do płacenia, poza jednym za przekroczenie czasu parkowania
                                                    w Opolu. Ale to naszego Finanzamtu nie interesuje.

                                                    > Gdyby Mario Barth nie dostal po buzi, moglby te twoje rewelacje miesiacami
                                                    > opowiadac.

                                                    O co Ci chodzi? Co Mario Barth ma do rzeczy? Nie znam takiego gościa. Powinienem
                                                    go znać? Coś straciłem, że go nie znam?
                                                    Jura


                                                  • lepian4 Re: Niemiecki fiskus ma się chyba za dobrze... 04.05.10, 16:57
                                                    Naszego Finanzamtu? Bede sie tak glupio pytal, jak ty to zwykle czynisz. A gdzie
                                                    jest wasz Finanzamt?
                                                  • lepian4 Re: Niemiecki fiskus ma się chyba za dobrze... 04.05.10, 16:59
                                                    A do Strasburga chciales sie udac, by prawdzie stalo sie zadosc!?
                                                    Da habe ich dich tatsächlich unterschätzt!!!!
                                                  • jureek Re: Niemiecki fiskus ma się chyba za dobrze... 04.05.10, 17:09
                                                    lepian4 napisał:

                                                    > A do Strasburga chciales sie udac, by prawdzie stalo sie zadosc!?
                                                    > Da habe ich dich tatsächlich unterschätzt!!!!

                                                    I znowu nie doczytałeś i dorabiasz swoje teorie. O Strasburgu pisałem, gdy Maria
                                                    pytała, po co mi ten kwitek, że zapłaciłem KFZ-Steuer. Więc odpowiedziałem jej,
                                                    że gdybym miał taki kwit, a mimo to ktoś przypieprzałby się do mnie o
                                                    Steuerhinterziehung, to byłaby to sprawa dla Strasburga. Przy czym pomyliłem
                                                    się, jak słusznie zauważył Janusz, bo kompetentny byłby nie Strasburg lecz
                                                    Luksemburg.
                                                    Jura
                                                  • jureek Re: Niemiecki fiskus ma się chyba za dobrze... 04.05.10, 17:05
                                                    lepian4 napisał:

                                                    > Naszego Finanzamtu? Bede sie tak glupio pytal, jak ty to zwykle czynisz. A gdzi
                                                    > e
                                                    > jest wasz Finanzamt?

                                                    A ja Ci po prostu odpowiem, tak jak Ty to nigdy nie czynisz. Pisząc "naszego
                                                    finanzamtu" miałem na myśli niemiecki finanzamt.
                                                    Jura
                                                  • lepian4 Re: Niemiecki fiskus ma się chyba za dobrze... 04.05.10, 20:00
                                                    To chba tam powinny trafic KFZ-Steuer. W jaki sposob doszedles do polskiego
                                                    Finanzamtu?
                                                  • jureek Re: Niemiecki fiskus ma się chyba za dobrze... 04.05.10, 14:34
                                                    lepian4 napisał:

                                                    > Podaj mi link, ktory dowiedzie, ze uczeszczam na zebrania nazistow, reszte o
                                                    > tobie ci wkleje.

                                                    A czy ja twierdzę, że mam taki link? Czy ja twierdzę, że Ty sam to o sobie pisałeś?
                                                    Jura
                                                  • ja.nusz Re: Niemiecki fiskus ma się chyba za dobrze... 04.05.10, 14:16

                                                    Lepian lubi analizować obce życiorysy, a może powinien zastanowić
                                                    chwilę nad jakością własnego zasranego żywota.
                                                    Najbardziej martwi mnie ta teściowa zaknięta w piwnicy jak u Fritzla.
                                                    Teleobiektywu mamusi nie chciał kupić i rżnie ją góra 1 raz na
                                                    miesiąc. Nie ma się chłopu jednak co dziwić te nocne roboty
                                                    społeczne dla NPD kosztują nerwy i sen. Dlatego musi wstawać tak
                                                    wcześnie biedaczysko - ma jednak zawsze chwilę czasu aby pobełkotać
                                                    sobie tu na forum. Jakoś trzeba pieleęgnować tradycje rodzinne
                                                    prusackiego masowego mordercy.
                                                  • lepian4 Re: Niemiecki fiskus ma się chyba za dobrze... 04.05.10, 14:23
                                                    Pojebus pospolity sie odezwal
                                                  • ja.nusz Re: Niemiecki fiskus ma się chyba za dobrze... 03.05.10, 18:51

                                                    Lepian, brunatny chuju złamany, jestś nadal dłużny odpowiedzi na pytanie "czy
                                                    karmiłeś już dzisiaj indora?".
                                                    Gdybyś miał problemy ze zrozumieniem sensu tego pytania, zapytaj twojego
                                                    przyjaciela asieka - on z takimi indorami ma z pewnością też do czynienia -
                                                    smacznego!!!!
                                                  • lepian4 Re: Niemiecki fiskus ma się chyba za dobrze... 03.05.10, 20:58
                                                    Nie rozumieim twych rynsztokowych üprzenoscni
                                                  • ja.nusz Re: Niemiecki fiskus ma się chyba za dobrze... 03.05.10, 21:17

                                                    Ty tu jak zwykle pierdolisz od rzeczy a indor głodny.
                                                  • lepian4 Re: Niemiecki fiskus ma się chyba za dobrze... 04.05.10, 03:34
                                                    Nie wychowalem sie, tak jak ty, w kurniku. Nie znam wiec twych uzusow spolecznych.
                                                  • jureek Re: Niemiecki fiskus ma się chyba za dobrze... 03.05.10, 21:29
                                                    lepian4 napisał:

                                                    > Nie rozumieim twych rynsztokowych üprzenoscni

                                                    O ja pierniczę, coś Ty taki roztrzęsiony? Tylko 5 słów, a tyle literówek.
                                                    Jura
                                                  • jureek Re: Niemiecki fiskus ma się chyba za dobrze... 03.05.10, 17:51
                                                    lepian4 napisał:

                                                    > Nie nie odszczekuje. Jesli chcesz, to zloze za ciebie doniesienie do Finanzamtu
                                                    > .
                                                    > Jakies zlamane chuje pracowaly przeciez u Bauera za 3,30 DM na czarno!!!!!
                                                    > Koniec, basta!!!!

                                                    Tak, jak przewidywałem. Na odszczekanie bzdur o truskawkach nie będzie Cię stać.
                                                    Znając natomiast Twoje pisanie forumowe, jestem przekonany, że stać Cię za to
                                                    jak najbardziej na zakapowanie adwersarza w realu.
                                                    Myslisz, że się wystraszę i przestanę pisać. Niedoczekanie twoje, szantażysto.
                                                    Jura
                                                  • lepian4 Re: Niemiecki fiskus ma się chyba za dobrze... 03.05.10, 17:58
                                                    Nie zamieszam cie zastraszyc. Domagam sie jedynie, by wszystkie bydlaki,
                                                    zwlaszcze te nadete, stojace w obronie ucisnionych i zniewolonych przez
                                                    faszystow, zostali ukarani. Panie Jurek Ochmann, mieszkajacy niedaleko
                                                    Jazzkeller we Frankfurcie nad Menem, mam ci znalec twoj Finanzamt? Dzisiaj juz
                                                    skonczyli chyba pracowac?
                                                  • lepian4 Re: Niemiecki fiskus ma się chyba za dobrze... 03.05.10, 18:10
                                                    Stawiam na te Hitlercyny z Oflagu IV
                                                  • lepian4 Re: Niemiecki fiskus ma się chyba za dobrze... 03.05.10, 18:14
                                                    Na tego maila mozna Hitlercynom poslac twe bajki o autostopach do Giessen na
                                                    polskich blachach: Poststelle@fa-ff4.hessen.de

                                                    Co o tym sadzisz? Przetlumaczymy to najpierw z maturzyskami na forum jezyk
                                                    niemiecki?
                                                  • jureek Re: Niemiecki fiskus ma się chyba za dobrze... 03.05.10, 18:27
                                                    lepian4 napisał:

                                                    > Stawiam na te Hitlercyny z Oflagu IV

                                                    Powodzenia, kapusiu! Bardzo to do Ciebie podobne. Jednak jak zwykle, mylisz się
                                                    w szczegółach.
                                                    Jura
                                                  • lepian4 Re: Niemiecki fiskus ma się chyba za dobrze... 03.05.10, 18:32
                                                    Mysle, ze Oflag IV ma lacznosc z Oflagiem III
                                                  • lepian4 Re: Niemiecki fiskus ma się chyba za dobrze... 03.05.10, 16:24
                                                    Ciagle klamiesz. Masz pecha, bo Jessi jedynie januszka kasowala. Twoje naukowe
                                                    wywody pozostaly. Powiedz tylko slowo, a wygrzebie dla ciebie twe autosugestie i
                                                    wynaturzenia odnoscie wlasnej nielegalnej aktywnosci na rynku pracy.
                                                  • jureek Re: Niemiecki fiskus ma się chyba za dobrze... 03.05.10, 16:35
                                                    lepian4 napisał:

                                                    > Ciagle klamiesz. Masz pecha, bo Jessi jedynie januszka kasowala. Twoje naukowe
                                                    > wywody pozostaly. Powiedz tylko slowo, a wygrzebie dla ciebie twe autosugestie
                                                    > i
                                                    > wynaturzenia odnoscie wlasnej nielegalnej aktywnosci na rynku pracy.

                                                    No to dawaj te teczki, gdzie niby piszę, że nielegalnie zbierałem
                                                    truskawki. Powodzenia daremnym w szukaniu. Cały czas powtarzam, że Ci się
                                                    coś popierdoliło, że ani truskawki, ani szparagi, ale Lepian, jak zwykle brnie
                                                    dalej i nie da sobie nic powiedzieć.
                                                    Jura
                                                  • lepian4 Re: Niemiecki fiskus ma się chyba za dobrze... 03.05.10, 16:39
                                                    Panie mecenasie, probowalem spelnic rozkaz, ale natknalem sie na jeszcze piekniejsze perelki. Jureczku, specjalnie dla ciebie twoje wypociny o sprzedanym aucie:

                                                    jureek 18.05.08, 16:45 zarchiwizowany
                                                    maya2006 napisała:

                                                    > dodam, ze 98 % pali papierosy, nie podrobki, bo "nie smakuja"...

                                                    No tak. Zakazać bezrobotnym palenia, opuszczania miejsca zamieszkania i jak już proponowałem nakazać noszenie opasek na ramieniu, żeby było widać, kto pasożyt jest.
                                                    Kurde, skoro tak dobrze mają, to chyba zwolnię się z pracy i przejdę na zasiłek.
                                                    Auto już sprzedałem, więc z tym problemu nie będzie. A potem żyć, nie umierać.
                                                    Jura

                                                    Dam ci rade, zapisuj swe wizje, bo powoli sobie zaprzeczasz.
                                                  • jureek Re: Niemiecki fiskus ma się chyba za dobrze... 03.05.10, 16:46
                                                    Miałeś znależć o truskawkach, kłamco. Więc nie wymiguj się innymi tekstami
                                                    wygrzebanymi z Twoich ubeckich teczek. Nie można sprzedać auta i kupić sobie
                                                    innego? Po cholere mi w Polsce na parę miesięcy wielki Chrysler Voyager? Tego
                                                    sprzedałem wiosną 2008, a teraz w garażu stoi tam Corsa.
                                                    A teraz wyskakuj z truskawek, albo spierdalaj w podskokach.
                                                    Jura
                                                  • lepian4 Re: Niemiecki fiskus ma się chyba za dobrze... 03.05.10, 16:52
                                                    Zaczynasz przeklinac. Nie ladnie. Tak nie przystoi Panu Mecenasowi.
                                                  • jureek Re: Niemiecki fiskus ma się chyba za dobrze... 03.05.10, 17:02
                                                    lepian4 napisał:

                                                    > Zaczynasz przeklinac. Nie ladnie. Tak nie przystoi Panu Mecenasowi.

                                                    Nie zbaczaj z tematu, tylko dawaj te moje rzekome teksty, gdzie niby przyznaję,
                                                    że nielegalnie zbierałem truskawki.
                                                    Albo przyznaj się, że coś Ci się popierdzieliło, ale zdziwiłbym się, gdyby było
                                                    Cię stać na takie przyznanie się.
                                                    Jura
                                                  • lepian4 Re: Niemiecki fiskus ma się chyba za dobrze... 03.05.10, 17:17
                                                    Tutaj jeszcze inne bajki o samochodzie w polskim garazu:

                                                    "baby z magla...
                                                    thunder-mug 10.06.09, 06:28 Odpowiedz
                                                    jureek napisał:

                                                    Cytat Stopem też jeździłem, a jakże. Np. z Pragi do Giessen (ostatnie 10 km do
                                                    Giessen
                                                    przeszedłem już pieszo. Może dlatego teraz z zasady stopowiczów zabieram.
                                                    Jura
                                                    ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

                                                    A trzy dni temu chwaliłeś się, że nie masz samochodu!

                                                    Nu oczywiście posiadanie albo nie posiadanie samochodu to sprawa prywatna i
                                                    podniecają się nią tylko baby z magla...

                                                    PS

                                                    Mogę Twoje sprzeczne zeznania zacytować na innym forum?

                                                    Uprzejmie proszę o zezwolenie...

                                                    Forum jest dla dzieci i nosi tytuł:

                                                    Lügen haben kurze Beinchen... "

                                                    Ten autostop laczy cie bratersko z januszkiem wedrowniczkiem. Brales tez tych
                                                    obsrancow stojacych przy smietnikach z plecakami wypchanymi wodka? Ten autostop
                                                    mial oczywiscie miejsce jedynie w Polsce. W Zgorzelcu przesiadaliscie sie
                                                    wszyscy na rower. Prawda?
                                                  • jureek Re: Niemiecki fiskus ma się chyba za dobrze... 03.05.10, 18:33
                                                    lepian4 napisał:

                                                    > Ten autostop
                                                    > mial oczywiscie miejsce jedynie w Polsce. W Zgorzelcu przesiadaliscie sie
                                                    > wszyscy na rower. Prawda?

                                                    Uczyć się, nieuku, a nie po forach rozbijać. Twoje braki z geografii są
                                                    zatrważające. Z Pragi do Giessen przez Zgorzelec? Można i tak. Jak by się ktoś
                                                    uparł, to i przez Akwizgran mógłby jechać.
                                                    Jura
                                                • ja.nusz Re: Niemiecki fiskus ma się chyba za dobrze... 03.05.10, 14:49

                                                  Twoja sygnyturka jest plagiatem palancie.

                                                  PS.
                                                  Karmiłeś już dzisiaj indora?
                                                  • lepian4 Re: Niemiecki fiskus ma się chyba za dobrze... 03.05.10, 14:51
                                                    Wiedzialem, ze tobie najbardziej sie spodoba. Tutaj do liderow zaliczaja sie
                                                    kretacze, oszusci Harz-erze i wybitni, choc czesto pijani matematycy. W takim
                                                    towarzystwie zerzniecie jebnietej sygnaturki nie powinno rzucac sie w oczy
                                  • ja.nusz Re: Niemiecki fiskus ma się chyba za dobrze... 03.05.10, 14:11

                                    Jurek się walnął i pomylił Strasburg z Luksemburgiem. Ty dobrze o
                                    tym wiesz, ale próbujesz sobie zabezpieczyć pole do popisu w nowej
                                    tasiemcowej dyskusji na temat różych organów UE i ich kompetencji i
                                    siedzib.



                                    A odnośnie tematu tego wątku proszę zapoznać się z poniższym:

                                    §3 KraftStG - Ausnahmen von der Besteuerung

                                    W punkcie 13. napisali:

                                    Von der Steuer befreit ist das Halten von
                                    ausländischen Personenkraftfahrzeugen und ihren Anhängern, die zum
                                    vorübergehenden Aufenthalt in das Inland gelangen, für die Dauer bis
                                    zu einem Jahr. Die Steuerbefreiung entfällt, wenn die Fahrzeuge der
                                    entgeltlichen Beförderung von Personen oder Gütern dienen oder von
                                    Personen benutzt werden, die ihren Wohnsitz oder gewöhnlichen
                                    Aufenthalt im Inland haben;
                                    • lepian4 Re: Niemiecki fiskus ma się chyba za dobrze... 03.05.10, 14:20
                                      Skoro tak grzecznie przytaczasz mi litere prawa, to pragne ci nadmienic, ze
                                      Wohnsitz Jureeki jest we Frankfurcie nad Menem. Przywlokl sie tam wprawdzie ze
                                      Slaska, ale od lat jest zobowiazany rejestrowac swe Personenkraftfahrzeugen.
                                      Steuerbefreiung liczy sobie tylko rok. Tyle samo wazne jest polskie prawo jazdy.
                                      Spytaj sie lepiej Pana Mecenasa, czy prawko juz sobie przepisal, czy nadal
                                      jezdzi na polskim- w Niemczech juz nicht mehr gülig
                                      • jureek Re: Niemiecki fiskus ma się chyba za dobrze... 03.05.10, 14:25
                                        lepian4 napisał:

                                        > Skoro tak grzecznie przytaczasz mi litere prawa, to pragne ci nadmienic, ze
                                        > Wohnsitz Jureeki jest we Frankfurcie nad Menem. Przywlokl sie tam wprawdzie ze
                                        > Slaska, ale od lat jest zobowiazany rejestrowac swe Personenkraftfahrzeugen.
                                        > Steuerbefreiung liczy sobie tylko rok. Tyle samo wazne jest polskie prawo jazdy
                                        > Spytaj sie lepiej Pana Mecenasa, czy prawko juz sobie przepisal, czy nadal
                                        > jezdzi na polskim- w Niemczech juz nicht mehr gülig

                                        Znowu w nerwach połykasz literki. Nie nierwujsa, tylko poczytaj spokojnie ten
                                        wątek, to znajdziesz sobie odpowiedź na pytanie o prawo jazdy. Widać, że debil
                                        jak zwykle wymądrza się w wątkach, których nawet nie przeczytał.
                                        Jura


                                    • jureek Re: Niemiecki fiskus ma się chyba za dobrze... 03.05.10, 14:21
                                      ja.nusz napisał:

                                      >
                                      > Jurek się walnął i pomylił Strasburg z Luksemburgiem.

                                      Ano, walnąłem się.

                                      > A odnośnie tematu tego wątku proszę zapoznać się z poniższym:
                                      >
                                      > §3 KraftStG - Ausnahmen von der Besteuerung
                                      >
                                      > W punkcie 13. napisali:
                                      >
                                      > Von der Steuer befreit ist das Halten von
                                      > ausländischen Personenkraftfahrzeugen und ihren Anhängern, die zum
                                      > vorübergehenden Aufenthalt in das Inland gelangen, für die Dauer bis
                                      > zu einem Jahr. Die Steuerbefreiung entfällt, wenn die Fahrzeuge der
                                      > entgeltlichen Beförderung von Personen oder Gütern dienen oder von
                                      > Personen benutzt werden, die ihren Wohnsitz oder gewöhnlichen
                                      > Aufenthalt im Inland haben;

                                      Szczególnie ostatnie zdanie może być pdstawą ukarania, gdy osoba zamieszkała w
                                      Niemczech siedzi za kierownicą (czyli używa) nie swojego samochodu, za który w
                                      Niemczech nie opłaconoi KFZ-Steuer.
                                      Jura
                                      • maria421 Re: Niemiecki fiskus ma się chyba za dobrze... 03.05.10, 14:26
                                        jureek napisał:

                                        > > §3 KraftStG - Ausnahmen von der Besteuerung
                                        > >
                                        > > W punkcie 13. napisali:
                                        > >
                                        > > Von der Steuer befreit ist das Halten von
                                        > > ausländischen Personenkraftfahrzeugen und ihren Anhängern, die zum
                                        > > vorübergehenden Aufenthalt in das Inland gelangen, für die Dauer bis
                                        > > zu einem Jahr. Die Steuerbefreiung entfällt, wenn die Fahrzeuge der
                                        > > entgeltlichen Beförderung von Personen oder Gütern dienen oder von
                                        > > Personen benutzt werden, die ihren Wohnsitz oder gewöhnlichen
                                        > > Aufenthalt im Inland haben;
                                        >
                                        > Szczególnie ostatnie zdanie może być pdstawą ukarania, gdy osoba zamieszkała w
                                        > Niemczech siedzi za kierownicą (czyli używa) nie swojego samochodu, za który w
                                        > Niemczech nie opłaconoi KFZ-Steuer.
                                        > Jura

                                        Jureek, zastanow sie...
                                        Jezeli uzywasz nie swojego samochodu to z jakiej racji mialbys placic za niego
                                        KFZ Steuer???

                                        • jureek Re: Niemiecki fiskus ma się chyba za dobrze... 03.05.10, 14:39
                                          maria421 napisała:

                                          > Jureek, zastanow sie...
                                          > Jezeli uzywasz nie swojego samochodu to z jakiej racji mialbys placic za niego
                                          > KFZ Steuer???

                                          Bo na mocy podanego przez Janusza paragrafu 13 samochód ten nie jest zwolniony z
                                          opodatkowania.
                                          Tu masz całą ustawę (pomyliłem się - nie z 1935, lecz z 1927 roku)
                                          bundesrecht.juris.de/bundesrecht/kraftstg/gesamt.pdf
                                          Samochód ten byłby zwolniony z podatku, jesliby prowadził go właściciel
                                          zamieszkały za granicą, zwolnienie to jednak odpada, gdy samochód używany jest
                                          przez osobę zamieszkałą na stałe w Niemczech.
                                          To są przepisy podatkowe, a one z logiką niestety niewiele wspólnego mają.
                                          Jura
                                          • maria421 Re: Niemiecki fiskus ma się chyba za dobrze... 03.05.10, 16:12
                                            jureek napisał:


                                            > Bo na mocy podanego przez Janusza paragrafu 13 samochód ten nie jest zwolniony
                                            > z
                                            > opodatkowania.

                                            Ale obowiazek opodatkowania spoczywa na tym, na kogo samochod jest
                                            zarejestrowany, a nie na tego kto go akurat prowadzi.

                                            > Tu masz całą ustawę (pomyliłem się - nie z 1935, lecz z 1927 roku)
                                            > bundesrecht.juris.de/bundesrecht/kraftstg/gesamt.pdf
                                            > Samochód ten byłby zwolniony z podatku, jesliby prowadził go właściciel
                                            > zamieszkały za granicą, zwolnienie to jednak odpada, gdy samochód używany jest
                                            > przez osobę zamieszkałą na stałe w Niemczech.
                                            > To są przepisy podatkowe, a one z logiką niestety niewiele wspólnego mają.
                                            > Jura

                                            Nie chce mi sie czytac tego dokumentu, ale przeciez to jasne, ze podatek placi
                                            ten, na kogo jest samochod zameldowany, nie ten kto akurat go prowadzi.
                                            • jureek Re: Niemiecki fiskus ma się chyba za dobrze... 03.05.10, 16:24
                                              maria421 napisała:

                                              > Ale obowiazek opodatkowania spoczywa na tym, na kogo samochod jest
                                              > zarejestrowany, a nie na tego kto go akurat prowadzi.

                                              Opodatkowany jest przedmiot, w tym wypadku samochód. Przedmiot ten zwolniony
                                              jest z opodatkowania, jezeli używany jest przez obcokrajowca. Jeżeli jednak
                                              używany jest przez krajowca, to zwolnienie to nie obowiązuje i samochód powinien
                                              zostać obłozony KFZ-Steuer. Czy podatek ten zapłaci właściciel (w podanmym
                                              przykładzie mój brat), czy krajowiec, który siedział za kierownicą, jest rzeczą
                                              drugorzędną - ważne, że samochód w takim przypadku nie jest zwolniony z podatku.
                                              Jura
                                              • maria421 Re: Niemiecki fiskus ma się chyba za dobrze... 03.05.10, 16:53
                                                jureek napisał:
                                                >
                                                > Opodatkowany jest przedmiot, w tym wypadku samochód. Przedmiot ten zwolniony
                                                > jest z opodatkowania, jezeli używany jest przez obcokrajowca. Jeżeli jednak
                                                > używany jest przez krajowca, to zwolnienie to nie obowiązuje i samochód powinie
                                                > n
                                                > zostać obłozony KFZ-Steuer. Czy podatek ten zapłaci właściciel (w podanmym
                                                > przykładzie mój brat), czy krajowiec, który siedział za kierownicą, jest rzeczą
                                                > drugorzędną - ważne, że samochód w takim przypadku nie jest zwolniony z podatku
                                                > .
                                                > Jura

                                                Jurek, wybacz, ale wiklasz sie w coraz wieksze brednie.

                                                Obowiazek placenia podatku spoczywa na tym na kogo samochod jest zarejestrowany.
                                                Samochod musi byc zarejestrowany w rejonowej KFZ-Zulassungsstelle na podstawie
                                                meldunku osoby na ktora samochod ma byc zugelassen.
                                                Jezeli Twoj brat mieszka w Polsce i tam, na jego nazwisko samochod jest
                                                zerejestrowany, to przeciez Ty ten samochod mozesz w Niemczech prowadzic.

                                                • jureek Re: Niemiecki fiskus ma się chyba za dobrze... 03.05.10, 16:59
                                                  maria421 napisała:

                                                  > Obowiazek placenia podatku spoczywa na tym na kogo samochod jest zarejestrowany
                                                  > .
                                                  > Samochod musi byc zarejestrowany w rejonowej KFZ-Zulassungsstelle na podstawie
                                                  > meldunku osoby na ktora samochod ma byc zugelassen.
                                                  > Jezeli Twoj brat mieszka w Polsce i tam, na jego nazwisko samochod jest
                                                  > zerejestrowany, to przeciez Ty ten samochod mozesz w Niemczech prowadzic.

                                                  Niedawno miałem do tłumaczenia parę meldunków policji, gdy złapano pijanych
                                                  kierowców. Byli to Polacy zamieszkali w Niemczech i w Niemczech pracujący,
                                                  większość z nich kombinowała właśnie w ten sposób, że jeździła samochodami na
                                                  polskich numerach zarejestrowanymi na inne osoby. W meldunkach policyjnych stało
                                                  jak byk: Steuerhinterziehung.
                                                  Więc nie jest tak, jak piszesz. Czasami policja przymyka oko, ale zgodnie z
                                                  przepisami, jeśli samochód uzywany jest Niemczech przez krajowca, to podlega
                                                  opodatkowaniu, niezaleznie, kto jest właścicielem.
                                                  Jura
                                                  • maria421 Re: Niemiecki fiskus ma się chyba za dobrze... 03.05.10, 17:10
                                                    W takim przypadku musza Ci najpierw udowodnic probe oszustwa.
                                                    Ale Ty przeciez pisales o sytuacji w ktorej Ty nawet nie moglbys zmienic Twojego
                                                    brata za kierownica w jego samochodzie w Niemczech, co jest absurdem, bo jak
                                                    najbardziej mozesz.

                                                    Kiedys byla u mnie z wizyta moja kolezanka z Kanady z synem. Mielismy razem
                                                    jechac do Amsterdamu, ale mi w ostatniej chwili cos wypadlo i nie chcac im psuc
                                                    planow, pozyczylismy im na te podroz samochod mojej corki.

                                                    Pojechali i wrocili szczesliwie. Za jakis czas przyszedl mandat za przekroczenie
                                                    szybkosci. Na zdjeciu syn mojej kolezanki za kierownica.
                                                    Moja corka wyjasnila ze to nie ona prowadzila samochod, ze samochod pozyczyla XY
                                                    i podala jego adres w Kanadzie.
                                                    I na tym sie skonczylo, nie musiala placic mandatu.
                                                  • jureek Re: Niemiecki fiskus ma się chyba za dobrze... 03.05.10, 19:22
                                                    maria421 napisała:

                                                    > W takim przypadku musza Ci najpierw udowodnic probe oszustwa.
                                                    > Ale Ty przeciez pisales o sytuacji w ktorej Ty nawet nie moglbys zmienic Twojeg
                                                    > o
                                                    > brata za kierownica w jego samochodzie w Niemczech, co jest absurdem, bo jak
                                                    > najbardziej mozesz.

                                                    Ścisle trzymając się przepisów nie mogę, bo przez fakt, że tubylec używa w
                                                    Niemczech zagranicznego auta, auto to traci zwolnienie od podatku. Ono jest
                                                    zwolnione od podatku tylko wtedy, gdy używa go obcokrajowiec, to wynika wprost z
                                                    podanego przez Janusza przepisu.

                                                    > Kiedys byla u mnie z wizyta moja kolezanka z Kanady z synem. Mielismy razem
                                                    > jechac do Amsterdamu, ale mi w ostatniej chwili cos wypadlo i nie chcac im psuc
                                                    > planow, pozyczylismy im na te podroz samochod mojej corki.
                                                    >
                                                    > Pojechali i wrocili szczesliwie. Za jakis czas przyszedl mandat za przekroczeni
                                                    > e
                                                    > szybkosci. Na zdjeciu syn mojej kolezanki za kierownica.
                                                    > Moja corka wyjasnila ze to nie ona prowadzila samochod, ze samochod pozyczyla X
                                                    > Y
                                                    > i podala jego adres w Kanadzie.
                                                    > I na tym sie skonczylo, nie musiala placic mandatu.

                                                    Chyba się nie zrozumieliśmy. Nie ma problemu, gdy cudzoziemiec prowadzi
                                                    niemieckie auto. Problem jest wtedy, gdy tubylec prowadzi nie swoje auto na
                                                    zagranicznych numerach.
                                                    Poczytaj może ten wątek:
                                                    www.telefon-treff.de/showthread/t-67292.html
                                                  • maria421 Re: Niemiecki fiskus ma się chyba za dobrze... 03.05.10, 19:38
                                                    jureek napisał:

                                                    > Ścisle trzymając się przepisów nie mogę, bo przez fakt, że tubylec używa w
                                                    > Niemczech zagranicznego auta, auto to traci zwolnienie od podatku. Ono jest
                                                    > zwolnione od podatku tylko wtedy, gdy używa go obcokrajowiec, to wynika wprost
                                                    > z
                                                    > podanego przez Janusza przepisu.

                                                    Jurek, nieprawda!
                                                    Jezeli obcokrajowiec jest zameldowany w DE to tez musi placic KFZ i Steuer! Ma
                                                    jakis czas (dawniej to bylo 6 miesiecy) na przemeldowanie auta.

                                                    Osoba zameldowana w DE (paszport niewazny) ma prawo prowadzic samochod
                                                    zarejestrowany za granica na inna osobe. To moze byc np. sytuacja kiedy prowadzi
                                                    samochod osoby ktora juz jest zameldowana w DE ale jeszcze ma czas na
                                                    przemeldowanie auta. Albo moze to byc sytuacja kiedy korzysta z samochodu
                                                    odwiedzajacego go w DE krewnego z zagranicy.

                                                    > Chyba się nie zrozumieliśmy. Nie ma problemu, gdy cudzoziemiec prowadzi
                                                    > niemieckie auto. Problem jest wtedy, gdy tubylec prowadzi nie swoje auto na
                                                    > zagranicznych numerach.

                                                    Problem jest wtedy kiedy Ci udowodnia szwindel.

                                                    Jureek, naprawde, widzisz diabla na lebku od szpilki.
                                                  • jureek Re: Niemiecki fiskus ma się chyba za dobrze... 03.05.10, 19:43
                                                    maria421 napisała:

                                                    > Jureek, naprawde, widzisz diabla na lebku od szpilki.

                                                    Tak szybko odpowiedziałaś, że chyba nie zdążyłaś przeczytać tego linku, który Ci
                                                    podałem. Przeczytaj też jeszcze raz przepis podany przez Janusza. Sprawa dla
                                                    mnie jest jasna - osoba zamieszkała w Niemczech nie może prowadzić samochodu
                                                    nieswojego i w Niemczech niezarejestrowanego.
                                                    Jura
                                                  • jureek Re: Niemiecki fiskus ma się chyba za dobrze... 03.05.10, 19:49
                                                    Fragment dyskusji na tamtym forum. Stefan argumentuje dokładnie tak jak Ty,
                                                    przeczytaj odpowiedź na jego argumenty:


                                                    Stefan

                                                    Aber wie kann jemand Steuern mit einem Fahrzeug hinterziehen, das ihm nicht
                                                    gehört und auch nicht auf ihn zugelassen ist? Besteht ein eigenes Fahrzeug was
                                                    auf ihn zugelassen ist, von ihm genutzt und versteuert wird, durfte die ganze
                                                    Sache doch schon erledigt sein. Oder?

                                                    Ich weiss, dass die deutschen Gesetze unlogisch und inkonsequent sind - aber so
                                                    unlogisch kann ich es mir fast nicht vorstellen...

                                                    BTW: Hauptsitz in der Schweiz mit deutscher Niederlassung. Probleme gab es mit
                                                    den schweizer Fahrzeugen aber noch keine.

                                                    Stefan

                                                    Diesen Beitrag einem Moderator melden | IP | Link zum Beitrag


                                                    SirShagalot ist offline Alter Beitrag 29.07.2003 12:38
                                                    Profil von SirShagalot anzeigen SirShagalot eine Private Nachricht schicken
                                                    Mehr Beiträge von SirShagalot finden Füge SirShagalot zu Deiner Buddy-Liste
                                                    hinzu Beitrag bearbeiten/löschen Zitieren
                                                    SirShagalot

                                                    Inventar

                                                    Registriert seit: 01/2003
                                                    Beiträge: 8951


                                                    Du hinterziehst deshalb Steuern (im Sinn des Gesetzes) weil du quasi eine
                                                    Leistung in Anspruch nimmst (Straßen, Infrastruktur, etc) hier in Deutschland
                                                    für die alle anderen brav Steuern zahlen. Wenn du also als Einwohner
                                                    Deutschlands ein Fahrzeug mit ausländischen Kennzeichen bewegst (privat),
                                                    müßtest du quasi dafür zahlen, dies machen zu dürfen -> KFZ Steuer. Dabei ist es
                                                    offenbar egal, ob für das Fahrzeug woanders Steuern gezahlt werden, da man mit
                                                    Wohnsitz Deutschland auch verpflichtet ist, hier die KFZ Steuer zu zahlen, wenn
                                                    man steuerpflichtig (durch führen eines Fahrzeuges) ist. Würde mir auch lieber
                                                    aussuchen dürfen, wo ich die Steuer zahle.

                                                    Ehrlich gesagt, bin ich durch die Logik noch nicht ganz durchgestiegen, deshalb
                                                    kann ich es nicht so genau erklären, aber glaub mir, daß es so ist! Der Freund
                                                    von mir, der das Auto mit den tschechischen Kennzeichen gefahren hatte, als er
                                                    von der Polizei angehalten wurde, mußte sogar zur Jugendkriminalitätsberatung
                                                    (wie auch immer das offiziell heißt). Wird jetzt auch Sozialstunden ableisten
                                                    (nicht wenige).

                                                    Vor Jahren ist das gleiche meinem Vater passiert. Mein Bruder war aus Schweden
                                                    zu Besuch mit seinem Auto. Mein Vater kurz gefahren (ist nicht aus der Garage
                                                    rausgekommen), wurde angehalten und mußte dann tatsächlich ca. 50 DM
                                                    Verwahrnungsgeld zahlen (im Nachhinein hat er wohl Glück gehabt, daß die Polizei
                                                    es dabei belassen hat). Das Unlogische daran ist, dass man in Schweden mehr
                                                    Steuer zahlt und es sich somit für niemanden in Deutschland lohnen würde sowas
                                                    mit krimineller Absicht zu machen.

                                                    Im übrigen interessiert mich die genaue Rechtslage auch, da ich trotz allem, was
                                                    ich schon miterlebt habe, immer noch nichts genaues weiß.

                                                    Gruß
                                                    Sir

                                                    €dit: es ist völlig egal, ob man ein Auto hier zugelassen hat (und die Steuer
                                                    dafür zahlt) oder nicht. Es geht einzeln betrachtet um die Steuerpflicht, für
                                                    ein Fahrzeug, daß von einem mit Wohnsitz in Deutschland geführt wird
                                                    (offensichtlicherweise darf man ein Fahrzeug führen, für das in Deutschland
                                                    Steuern gezahlt werden - auch wenn es jemand anderes tut).

                                                  • maria421 Re: Niemiecki fiskus ma się chyba za dobrze... 03.05.10, 20:58
                                                    To jest tylko forum, nic wiecej, wiec nie wiem na ile miarodajne.

                                                    Jedno przeoczyles:

                                                    Ein Freund von mir wurde mal wegen Steuerhinterziehung bestraft, weil er das
                                                    Auto seiner slowakischen Freundin (mit slowakischen Kennzeichen) benutzt hat.
                                                    Ich wäre also bei so etwas sehr vorsichtig.
                                                    Wenn die Halterin mit im Fahrzeug gesessen wäre und er sie quasi nur beim
                                                    Fahren abgelöst hätte, wäre das anders gewesen
                                                    . Ebenso, wenn man z.B. von
                                                    einer international tätigen Autovermietung ein Fahrzeug mit ausländischem
                                                    Kennzeichen erhält, das sich wegen einer Einwegmiete zeitweise in Deutschland
                                                    befindet.
                                                  • jureek Re: Niemiecki fiskus ma się chyba za dobrze... 03.05.10, 21:26
                                                    maria421 napisała:

                                                    > To jest tylko forum, nic wiecej, wiec nie wiem na ile miarodajne.
                                                    >
                                                    > Jedno przeoczyles:

                                                    Nie przeoczyłem, to też czytałem. To tylko przykład, jak wiele zależy od
                                                    interpretacji i dobrej woli urzędnika.
                                                    Ta pani z finanzamtu, z którą rozmawiałem, mówiła np. coś zupełnie innego
                                                    odnośnie samochodu z wypożyczalni. Gdy opowiedziałem jej sytuację, gdy będąc w
                                                    Polsce dostałem z polskiego Avis zastępczy samochód, żeby wrócić nim do Niemiec,
                                                    to stwierdziła, że Avis postąpił niezgodnie z prawem i miałem szczęście, że
                                                    podczas tej jazdy nikt mnie nie zatrzymał. Ta urzędniczka właśnie zwróciła mi
                                                    uwagę, że prowadzenie niezarejestrowanego w Niemczech samochodu przez osobę
                                                    mieszkającą w Niemczech jest z zasady niedozwolone. Ja sobie tego nie wymyśliłem.

                                                    > Ein Freund von mir wurde mal wegen Steuerhinterziehung bestraft, weil er das
                                                    > Auto seiner slowakischen Freundin (mit slowakischen Kennzeichen) benutzt hat.
                                                    > Ich wäre also bei so etwas sehr vorsichtig.
                                                    > Wenn die Halterin mit im Fahrzeug gesessen wäre und er sie quasi nur beim
                                                    > Fahren abgelöst hätte, wäre das anders gewesen
                                                    . Ebenso, wenn man z.B. von
                                                    > einer international tätigen Autovermietung ein Fahrzeug mit ausländischem
                                                    > Kennzeichen erhält, das sich wegen einer Einwegmiete zeitweise in Deutschland
                                                    > befindet.
                                • lepian4 Re: Niemiecki fiskus ma się chyba za dobrze... 03.05.10, 13:34
                                  Nie wiem, jakie prochy dzis wziales, ale mozesz zmienic Wiesia za kierownica. Te
                                  twoje rozwazania sa bez sensu. Znowu czegos nie zrozumiales.
                      • lepian4 Re: Niemiecki fiskus ma się chyba za dobrze... 03.05.10, 14:03
                        Klamiesz, albo nie masz pojecia, o czym mowisz. Polska stosuje te same
                        "represje", co Niemcy. Niemcy przebywajacy na stale w Polsce nie kombinuja tak,
                        jak ty i do Strasburga sie nie wybieraja. Na tym polega jedynie roznica.
      • lepian4 Re: Niemiecki fiskus ma się chyba za dobrze... 02.05.10, 21:17
        Pojebaniec pospolity
    • drugiich Re: Niemiecki fiskus ma się chyba za dobrze... 02.05.10, 18:08
      udajesz, że jesteś taki niedoinformowany czy chcesz zwrócić na siebie uwagę, że
      masz brykę w PL?
      KFZ płacisz tam, gdzie samochód jest zarejestrowany. Jeżeli masz fince w
      Hiszpanii, to tam płacisz podatek, chyba jasne?
      Co Niemców obchodzi jakieś auto w Polsce tym bardziej, jeżeli rzadko z niego
      korzystasz w Niemczech?



      jurek napisał:

      > ... bo nie chce ode mnie pieniędzy, chociaż chciałbym im zapłacić.
      > Dzwoniłem niedawno do finanzamtu w Wiesbaden, że chciałbym
      > zapłacić KFZ-Steuer za samochód zarejestrowany w Polsce i dowiedziałem się, że
      > nie ma takiej mozliwości. Jeśli chcę płacić podatek w Niemczech, to muszę
      > samochód w Niemczech zarejestrować. Powiedziałem pani, ze skoro państwo
      > niemieckie nie chce ode mnie pieniędzy, to trudno, pieniędzy tych nie
      > dostanie, bo nie zamierzam rejestrować auta w Niemczech, tylko po to, żeby nim
      > może dwa razy w roku się przejechać. Pani coś tam straszyła, że popełniam
      > przestępstwo, więc wyjaśniłem jej, że z samochodu korzystam w Polsce i w
      > związku z tym może mi naskoczyć. Chciałem zapłacić podatek, żeby raz może dwa
      > razy w roku przyjechać tym samochodem do Niemiec i mieć spokój z urzędem
      > finansowym, ale skoro musiałbym go w tym celu tutaj rejestrować, to taniej mi
      > wziąć na te 2 razy w roku auto z wypożyczalni. Pazerny dwa razy traci,
      > niemiecki fiskus nie
      > dostanie ode mnie nic w postaci KFZ-Steuer, za to zarobi prywatna wypożyczalnia
      > .
      > Jura
      • jureek Re: Niemiecki fiskus ma się chyba za dobrze... 02.05.10, 18:18
        drugiich napisał:

        > Co Niemców obchodzi jakieś auto w Polsce tym bardziej, jeżeli rzadko z niego
        > korzystasz w Niemczech?

        Gdyby nie obchodziło, to nie byłoby problemu. Problem w tym, że jednak obchodzi.
        Niejeden musiał już płacić karny podatek.
        Tak zresztą poinformowała mnie ta urzędniczka - że przebywając na stałe w
        Niemczech nie mam prawa wjechać tym autem nawet na kilometr do Niemiec,
        bopopełniam wtedy przestępstwo podatkowe.
        Wydaje mi się to nielogiczne w sytuacji zjednoczonej Europy.
        Jura
        • koelscher Re: Niemiecki fiskus ma się chyba za dobrze... 02.05.10, 18:45
          Czyzbys, juureczku, nie posiadal innych - poza niemieckim - paszportow?
          smile
          k-r
          • annajustyna Re: Niemiecki fiskus ma się chyba za dobrze... 02.05.10, 18:50
            Paszport nie ma tu nic do rzeczy. Wezmy chocby calkiem slynny wyroku ETS sprzed
            paru lat dotyczacy obywatelki Hiszpanii dojezdzajacej do pracy we Francji (czy
            jakos tak) - musiala zaplacic karnie podatek Francuzom, bo w tygodniu przebywala
            na ich terenie.
            • koelscher Re: Niemiecki fiskus ma się chyba za dobrze... 02.05.10, 18:57
              P i e r d o l i s z, pikusia. Jesli cos ma do rzeczy, to wlasnie paszport. Czy
              chcez powiedziec, ze obywatel polski musi placic podatek wjezdzajac do Niemiec
              polskim samochodem?
              k-r
              • jureek Re: Niemiecki fiskus ma się chyba za dobrze... 02.05.10, 19:16
                Anna Justyna ma rację. Jeśli chodzi o obowiązek podatkowy, to liczy się to, w
                gdzie się stale przebywa, a nie jaki paszport się ma. Tak poinformowała mnie
                także pani w wiesbadeńskim finanzamcie. Zresztą, jak nie chcę się od tego
                obowiązku podatkowego uchylać, ale niestety niemiecki fiskus nie chce mi
                wyliczyć, ile tego KFZ-Steuer miałbym zapłacić.
                Jura
              • annajustyna Re: Niemiecki fiskus ma się chyba za dobrze... 02.05.10, 19:18
                Sam pierdolisz. Istotny jest meldunek. Ponadto majac podwojne obywatelstwo nie
                mozna sie legitymowac na terenie Niemeic polskim paszportem.
                • koelscher Re: Niemiecki fiskus ma się chyba za dobrze... 02.05.10, 19:37
                  Zapewne masz racje. Niemiecka policja zwykla sprawdzac obywateli polskich
                  poruszajacych sie po Niemczech poskimi samochodami, czy czasem nie maja meldunku
                  w Niemczech...
                  Mozg staje - tylko.
                  k-r
                  • jureek Re: Niemiecki fiskus ma się chyba za dobrze... 02.05.10, 19:47
                    koelscher napisał:

                    > Zapewne masz racje. Niemiecka policja zwykla sprawdzac obywateli polskich
                    > poruszajacych sie po Niemczech poskimi samochodami, czy czasem nie maja meldunk
                    > u
                    > w Niemczech...
                    > Mozg staje - tylko.

                    Gdybym był policjantem i kontrolował gościa, który pokazuje mi polski dowód
                    rejestracyjny, polski paszport i do tego niemieckie prawo jazdy, to chyba
                    zainteresowałbym się meldunkiem sprawdzanego.
                    Jura
                    • koelscher Re: Niemiecki fiskus ma się chyba za dobrze... 02.05.10, 20:54
                      Obywatel polski bez polskiego prawa jazdy?!
                      smile
                      k-r
                      • annajustyna Re: Niemiecki fiskus ma się chyba za dobrze... 02.05.10, 20:57
                        W Unii jest to jak najbardziej mozliwe. Ba, obywatel niemeicki z legalnym
                        polskim prawkiem tez.
                    • annajustyna Re: Niemiecki fiskus ma się chyba za dobrze... 02.05.10, 20:57
                      Byc moze mozg staje, ale tak wlasnie sie dzieje, nawet gdy prawo jazdy jest polskie.
                      • koelscher Re: Niemiecki fiskus ma się chyba za dobrze... 02.05.10, 21:42
                        Brednia nie staje sie faktem wskutek powtarzania.
                        Mozg staje. TYLKO.
                        k-r
                        • annajustyna Re: Niemiecki fiskus ma się chyba za dobrze... 02.05.10, 22:13
                          Jesli nie masz pojecia, to lepiej sie nie kompromituj swoimi uwagami.
                          • koelscher Re: Niemiecki fiskus ma się chyba za dobrze... 02.05.10, 22:18
                            Po jaka wlasciwie cholere rozpowszechniasz brednie? Masz w tym jakis cel?

                            k-r
                            • annajustyna Re: Niemiecki fiskus ma się chyba za dobrze... 02.05.10, 22:21
                              To nie sa brednie, to szczera prawda. Ba, zdarzalo sie, ze kazano Polakom po
                              takiej kontroli placic podatek od poczatku meldunku w Niemczech.
                              • koelscher Re: Niemiecki fiskus ma się chyba za dobrze... 02.05.10, 23:19
                                To tylko jeszcze wieksza brednia.
                                k-r
    • artur666 Sprobuj w Albanii 02.05.10, 23:54
      Oni powinny od ciebie bez robienia problemow przyjac.
    • fan.club Re: Niemiecki fiskus ma się chyba za dobrze... 03.05.10, 12:41
      Ciągle to samo! Najbardziej prawy lewak jakiego internetowe fora
      kiedykolwiek widziały.
Pełna wersja