Niepalący terroryści...

05.07.10, 20:09
wygrali referendum w Bawarii.
Czy nie było to do przewidzenia? Przecież nawiedzeni bojownicy zawsze stanowią
przeważający aktyw w takich akcjach. Normalni ludzie spędzają czas sensowniej,
na przykład pijąc piwo i paląc papierosy.

P.S.
Półtorej roku temu rzuciłem palenie.
    • drugiich dlaczego rzuciłeś? 05.07.10, 20:23
      • zbyfauch Re: dlaczego rzuciłeś? 05.07.10, 20:29
        Przede wszystkim ze względu na wysokość bandyckiego podatku tytoniowego.
    • ja.nusz Re: Niepalący terroryści... 05.07.10, 20:53

      Ja rzuciłem 2 i pół roku temu, bo nie mogłem znieść widoku konającego na raka
      płuc sąsiada.
      On jarał 100 sztuk dziennie - znaliśmy się 20 lat i podczas wspólych spotkań
      prowadziliśmy poważne dialogi typu:

      - masz ognia?
      - daj fajkę
      - gdzie jest popiołka
      - kurwa, znów szlugi zdrożały
      - rzucasz?
      - jasne, nic prostrzego, już sto razy robiłem
      • zbyfauch Re: Niepalący terroryści... 05.07.10, 21:03
        Ja paliłem około trzydziestu, raczej więcej niż mniej.
        A na urlopie podwójnie.
        Fakt, miłym efektem ubocznym, oprócz finansowego, jest lepsza kondycja,
        generalnie lepsze zdrowie.

        Ale ale...temat miał być o terroryzmie aktywnego stadka nawiedzeńców wobec
        jednostek. wink
      • koelscher Re: Niepalący terroryści... 05.07.10, 21:07
        Dramatyzujesz; Twoj sasiad palil - to jedno. Mial raka pluc - to drugie. Znalem
        2 niepalacych, ktorzy zmarli na raka pluc, zadnego palacego. Sadze, ze moi
        znajomi dziela sie prawie rowno na palacych i niepalacych. Schicksal, sonst
        nichts... Swoja droga: nie sadze, zebym sie zdecydowal konac na raka pluc.
        k-r
        • ja.nusz Re: Niepalący terroryści... 05.07.10, 21:30

          Dramatyzuję? Chyba raczysz kpić - przy okazji tematu o paleniu wspomniałem
          jedynie zmarłego sąsiada - starałem się robić to nawet w sposób żarobliwy -
          przykro mi jeżeli nie dotarło.
          Jest mało ważne jak dzielą się twoi znajomi - faktem jest, że np. w Niemczech
          palący to ok. 25% społeczeństwa, a dziewięciu z dziesięciu pacjentów z guzem
          płuca to palacze - wystarczy statystyk?
          Jeśli miałeś też wśród znajomych abstynentów, którzy padli na raka wątroby, to
          spróbuj sobie wyobrazić, że to równiż były wyjątki potwierdzające regułę.

          A na temat, to uważam, że ustawowe zakazy palenia w różnych miejscach są idiotyczne.
          • koelscher Re: Niepalący terroryści... 05.07.10, 22:45
            Tak - dramatyzujesz. Ludzie maja to do siebie, ze zwykle umieraja, z takiej lub
            innej przyczyny. Taki jest bieg rzeczy (nawet, jesli to germanizmsmile
            Powiem Ci inaczej: Jesli patrze na ostatnie - powiedzmy 50 lat, widze, ze ze
            strny mojego ojca wszyscy zmarli na raka, ze strony mojej matki - NIKT. Palaczy
            bylo zdecydowanie wiecej - jak juz zapewne zgadles - w rodzinie matki. Dla
            przykladu, moja prababka ze strony matki palila (nie: zyla!) 74 lata i zmarla -
            prawdopodobnie na starosc - w wieku 96. Na marginesie: palila ok. 40 papierosow
            bez filtra dziennie, w tzw. szklanych "lufkach" - pamietasz ? smile
            Reasumujac: wierze raczej w geny tudziez indywidualne predyspozycje, niz w
            statystyki. I jeszcze raz: zawsze mozna sie zdecydowac nie konac na raka pluc.
            k-r

            ja.nusz napisał:

            >
            > Dramatyzuję? Chyba raczysz kpić - przy okazji tematu o paleniu wspomniałem
            > jedynie zmarłego sąsiada - starałem się robić to nawet w sposób żarobliwy -
            > przykro mi jeżeli nie dotarło.
            > Jest mało ważne jak dzielą się twoi znajomi - faktem jest, że np. w Niemczech
            > palący to ok. 25% społeczeństwa, a dziewięciu z dziesięciu pacjentów z guzem
            > płuca to palacze - wystarczy statystyk?
            > Jeśli miałeś też wśród znajomych abstynentów, którzy padli na raka wątroby, to
            > spróbuj sobie wyobrazić, że to równiż były wyjątki potwierdzające regułę.
            >
            > A na temat, to uważam, że ustawowe zakazy palenia w różnych miejscach są idioty
            > czne.
            • lepian4 Re: Niepalący terroryści... 06.07.10, 03:46
              Ja znam tez takich, ktorzy biegaja po czerwonym i nic sie nie dzieje. Znalem tez
              takich, ktorzy przeszli ulice na zielonym swietle i i kurna zgineli.
            • ja.nusz Re: Niepalący terroryści... 06.07.10, 10:55

              koelscher napisał:

              > Tak - dramatyzujesz. Ludzie maja to do siebie, ze zwykle umieraja,
              >z takiej lub innej przyczyny.

              No to odkryłeś pan Hamerykę.

              Mógłbyś nieco rozwinąć tę teorię o nieszkodliwości palenia? Może
              przekonasz mnie i wrócę do nałogu, który zawsze uprawiałem z wielką
              przyjemnością.

              >I jeszcze raz: zawsze mozna sie zdecydowac nie konac na raka pluc.
              > k-r

              Jasne, że można się zdecydować - nosisz w kieszonce kamizelki takie
              specjalne piguły jak swego czasu Inge Meysel w torebce?
              • lepian4 Re: Niepalący terroryści... 06.07.10, 11:14
                Wodka tez szkodzi, ale z plecaka chyba nie zrezygnujesz?
              • koelscher Re: Niepalący terroryści... 06.07.10, 17:53
                1) Nie rozwijam teorii. Anal izuje praktyke, lub - jak wolisz - fakty z historii
                wlasnej rodziny.
                2) Co nosze, to nosze. smile Nie jestem zwolennikiem umierania na raka; obojetnie
                czy pluc, czy czego innego.

                k-r

                ja.nusz napisał:

                >
                > koelscher napisał:
                >
                > > Tak - dramatyzujesz. Ludzie maja to do siebie, ze zwykle umieraja,
                > >z takiej lub innej przyczyny.
                >
                > No to odkryłeś pan Hamerykę.
                >
                > Mógłbyś nieco rozwinąć tę teorię o nieszkodliwości palenia? Może
                > przekonasz mnie i wrócę do nałogu, który zawsze uprawiałem z wielką
                > przyjemnością.
                >
                > >I jeszcze raz: zawsze mozna sie zdecydowac nie konac na raka pluc.
                > > k-r
                >
                > Jasne, że można się zdecydować - nosisz w kieszonce kamizelki takie
                > specjalne piguły jak swego czasu Inge Meysel w torebce?
                >
                >
    • fan.club Nikotyna niszczy firanki! 05.07.10, 21:30
      Nie palę już 6 lat, a firanek ciągle jeszcze nie mam.
      • ja.nusz Re: Nikotyna niszczy firanki! 05.07.10, 21:35

        fan.club napisał:

        > Nie palę już 6 lat, a firanek ciągle jeszcze nie mam.

        Chciałeś powiedzieć, białych firaneksmile
        • koelscher Re: Nikotyna niszczy firanki! 05.07.10, 22:59
          Jeszcze raz - ad rem.
          Jest rzecza wprost nieprawdopodobna, aby panstwo narzucalo wolnym obywatelom
          prowadzenia restauracji, knajp - obojetnie czego - dla palacych i w konsekwancji
          - palacym frekwentowania owych.

          k-r
    • artur666 Re: Niepalący terroryści... :( 05.07.10, 23:20
      Zakladamy sie ze browary maja jednak tam wiecej do powiedzenia?
      Oktoberfest juz na poczatek wylaczono z zakazu, spadnie ogolnie
      sprzedaz Weisse...nagle znajda sie argumenty luzujace ten denny jak na
      Bayern przystalo przepis. ...wenn....und aber....Na samym koncu nawet
      Beckenbauer stwierdzi ze ma sportu bez palenia papierosow. smile
      • donnerbalken Też bardzo dużo paliła... 06.07.10, 06:22
        Też bardzo dużo paliła...

        I żyła lat 80...

        I zasłużyła się dla Izraela...
    • donnerbalken Uwaga na słoneczko... 06.07.10, 07:59
      Nie tylko papierosy, słoneczko także...
      • gadupa Re: Uwaga na słoneczko... 06.07.10, 12:01
        Tobie juz kilka lat do tylu musialo dobrze przygrzac. hehehe
        • donnerbalken Re: Uwaga na słoneczko... 06.07.10, 12:07
          gadupa napisała:

          > Tobie juz kilka lat do tylu musialo dobrze przygrzac. hehehe
          -------------------------
          • gadupa Re: Uwaga na słoneczko... 06.07.10, 12:24
            Wy lepiej zdradzcie!
            • donnerbalken Re: Uwaga na słoneczko... 06.07.10, 12:30
              gadupa napisała:

              > Wy lepiej zdradzcie!
              ------------------------
    • jureek Re: Niepalący terroryści... 13.07.10, 18:39
      Kurcze, wygląda na to, że byłem ostatnim jaraczem na tym forum. Dopiero 4
      miesiące temu rzuciłem palenie, czyli tak jakbym jeszcze nie rzucił. A zakazy są
      durne.
      Jura
    • artur666 Ach to wyzwolenie! 13.07.10, 20:12

      Grzeczne robi sie spoleczentwo,
      a pamietam czasy:
      zadymiony bar, glosna muzyka, pelno ludzi, smiech, zabawa do 2-3 w
      nocy!
      Teraz siedza 2 mamusie na krzyz z babys (raczkujacych slodko po
      podlodze knajpy) i pija wode mineralna dyskutujac nowym wozku.
      a reszta knajpy na zewnatrz... p o y e b a n e uklady!

      Ach to dzisiejsze wyzwolenie! Dziecko od malego musi sie do knajpy
      przyzwyczajac, to jest widocznie modne i oczywiscie politycznie OK
      wiec i dobre dla nas wszystkich. sad
      Amen.

Inne wątki na temat:
Pełna wersja