Niemiecka biurokracja.

29.10.10, 08:42
No kurde, gdybym dzisiaj miał coś niepochlebnego na jej temat powiedzieć, to niech mnie szlag trafi naśmierć.
Niecałe dwadzieścia minut zajęło mi przerejestrowanie samochodu, z kupnem nowych tablic włącznie.
Do tej pory nie mogę domknąć opadniętej szczeny.

P.S.
Nie było to co prawda w Berlinie czy innym Hamburgu ale też niezupełnie w krzokach.
    • folksdojczer4kategorji germanofil Q!M! N/T 29.10.10, 08:49
      • folksdojczer4kategorji Handshake... 29.10.10, 09:10
        Możecie sobie oboje ręce podać...

        Tak zwany Handshake...po nowopolsku...
        • folksdojczer4kategorji Dalsze germanofilskie meldunki... 29.10.10, 09:36
          Dalsze germanofilskie meldunki...

          Ot co...

          Ja całe dwie godziny siedziałem przed telewizorem...

          Ja lubię młode dziewczynki ...

          Szkoda wielka, że tam polskich Ślązaczek osiadłych temporalnie w Niemczech nie było.

          Byłby tu większy odzew...
    • lepian4 Re: Niemiecka biurokracja. 29.10.10, 10:09
      A u mnie w krzokach pod lasem robia to nawet od reki.
    • gadupa Re: Niemiecka biurokracja. 29.10.10, 11:15
      Jestes bardzo grzecznym Ausländerem. Takim zyczymy sobie. Pracowac i trzymac morde i placic. A na starosc wypirdalac bo tu za ciasno. buahahahahahahahahah
      • koelscher Re: Niemiecka biurokracja. 29.10.10, 12:10
        Haben labernde Ärsche eigentlich eine Muttersprache, die sie einigermaßen beherrschen?
        Hier scheint es nicht der Fall zu sein...

        k-r
        • artur666 Alez jaka biurokracja. 29.10.10, 16:45




          milego wo-ende
    • annajustyna Re: Niemiecka biurokracja. 29.10.10, 16:01
      U mnie nic nie trwalo, diler zalatwil to za mnie...
      • zbyfauch Re: Niemiecka biurokracja. 29.10.10, 19:36
        annajustyna napisała:
        > U mnie nic nie trwalo, diler zalatwil to za mnie...

        Kupowałem prywatnie, znaczy od osoby prywatnej.
        (Bo się zaraz jaka menda przyczepi. ;P)
    • lunatix Korzenie zla. 29.10.10, 18:07
      Mit schlechten Gesetzen und guten Beamten läßt sich immer noch regieren. Bei schlechten Beamten aber helfen uns die besten Gesetze nichts.

      Otto Fürst von Bismarck

      preußisch-deutscher Staatsmann (1815 - 1898)
      Quelle: An Wagener, 1850
      • lepian4 Re: Korzenie zla. 29.10.10, 20:30
        Podam wspolczesny przyklad na biurokracje
    • mieux Re: Niemiecka biurokracja. 05.11.10, 16:10
      >Do tej pory nie mogę domknąć opadniętej szczeny.

      wpadnij za zachodnią granicę, od razu Ci się zamknie, jeno wytrzeszcz oczu Ci grozi. Półgłówki biurowe w urzędach piszą jednym palcem. Nie każdy z nich potrafi odebrać maila. Moje dokumenty jedna debilka urzędu miasta (wojewódzkiego, a jakże) uznała za nieważne, bo teraz jest inna mapa województw niż wtedy, gdy dokumenty były sporządzone. Rozumiesz - inne województwo, więc to co było przed zmianą administracyjną jest przez nią unieważnione. Kretynki wymyślają sobie prawo - patrz jakie toto kreatywne.
      • gadupa Re: Niemiecka biurokracja. 05.11.10, 16:15
        Mozgi maja tez trojkatne jak kilku przemonrzalych tutaj.

        hehehe
        • mieux Re: Niemiecka biurokracja. 05.11.10, 16:32
          E tam, od razu myślisz, że mają mózgi. To raczej silikon.
          • gadupa Re: Niemiecka biurokracja. 05.11.10, 17:44
            hehe
            Nawet na to za glupie.
      • fan.club He? Za zachodnią granicą??? 05.11.10, 18:33
        W Belgii czy może w Luxemburgu mają takie województwa z debilkami?
        • gadupa Znowu za skomplikowane dla ciebie! 05.11.10, 18:36
          Szefa nie ma ktory ci paluchem pokaze. hehehe
        • zawszekacperek Re: He? Za zachodnią granicą??? 05.11.10, 20:07
          fan.club napisał:

          > W Belgii czy może w Luxemburgu mają takie województwa z debilkami?

          Szkoda słów fan.club. Herr Gaduperele ma dwa asy w rękawie. Jeśli Buahahaha jest za mało, żeby zabrać pulę to przebija drugim asem : Hehehe

          Kacperek
      • zbyfauch Re: Niemiecka biurokracja. 05.11.10, 19:50
        mieux napisała:
        > wpadnij za zachodnią granicę (...)

        Z tej złości kierunki Ci się pomyliły.
        Zresztą kobiety zawsze miały problemy a to z orientacją przestrzenną a to z lateralizacją. wink

        Co do urzędniczek to i tak lepiej niż moja rodzicielka, której pokazałem kartę pamięci wyciągniętą z aparatu cyfrowego, na co ona z przerażeniem, że mi się zdjęcia prześwietlą smile
        • jureek Re: Niemiecka biurokracja. 05.11.10, 20:20
          zbyfauch napisał:

          > mieux napisała:
          > > wpadnij za zachodnią granicę (...)
          >
          > Z tej złości kierunki Ci się pomyliły.

          Przecież Francja jest na zachód od Niemiec, więc o co chodzi? Co pomyliła?
          Jura
          • zbyfauch Re: Niemiecka biurokracja. 05.11.10, 20:27
            jureek napisał: (...)

            Mieuxmieux jeno ksywkę francuską posiada, pomieszkiwa w Najjaśniejszej.
          • gadupa I polska glupota. 05.11.10, 20:28
            Punkt widzenia,
            zalezy od punktu odniesienia.

            hehe
        • mieux Re: Niemiecka biurokracja. 09.11.10, 18:38
          zbyfauch napisał: (...)

          Kurczaczku, swoją wyższośc nad kobietami zaprezentuj na gumowej lali. Może się uda.
          • zbyfauch Re: Niemiecka biurokracja. 09.11.10, 20:22
            mieux napisała:
            > Kurczaczku, swoją wyższośc nad kobietami zaprezentuj na gumowej lali. Może się
            > uda.

            A Tobie co się stało?
            • zbyfauch Re: Niemiecka biurokracja. 09.11.10, 20:24
              zbyfauch napisał:
              > A Tobie co się stało?

              Aaaaa, już wiem chodzi Ci o lateralizację.

              Dobranoc.
              • mieux Re: Niemiecka biurokracja. 09.11.10, 21:19
                1. "wpadnij za zachodnią granicę" oznaczało za zachodnią granicę Polski=wschodnią granicę Niemiec. Nie pisałam granica Polski, bo pisałam o Polsce i niefortunnie zdawało mi się, że się domyślisz.
                2. zbyfauch napisał: "kobiety zawsze miały problemy a to z orientacją przestrzenną a to z lateralizacją" - Mężczyzn to nigdy nie dytyczy?
                Szafowanie wyrazami "zawsze" i nigdy" prowadzi najczęściej do tego, co tutaj właśnie.
                3. zbyfauch napisał: "moja rodzicielka, której pokazałem kartę pamięci wyciągniętą z aparatu cyfrowego, na co ona z przerażeniem, że mi się zdjęcia prześwietlą"
                Nie toleruję nabijania się z własnych rodziców.
                4. odróżniam lateralizację od lateksu.

                Pa.
                • zbyfauch Re: Niemiecka biurokracja. 09.11.10, 21:40
                  mieux napisała:
                  > (...) zdawało mi się, że się domyślisz.
                  Nigdy bym na to nie wpadł. tongue_out

                  punkt drugi pozostawię bez komentarza

                  > Nie toleruję nabijania się z własnych rodziców.
                  Rodzice nie są żadną świętością, zresztą co jest w ogóle świętością, ale nawet gdyby byli, jestem ostatnią osobą, która nabijałaby się z nieznajomości najnowszej techniki. To był niezłośliwy żart.

                  Dobranoc, kuro.
                  • mieux Re: Niemiecka biurokracja. 10.11.10, 20:14
                    Był złośliwy. Teraz jest mnóstwo różnych urządzeń i większość ludzi nawet gdy je posiada, to potrafi obsługiwać tylko najprostsze podstawowe ich funkcje.
                    Nie jest żadną ujmą nie znać obsługi aparatu cyfrowego.
                    Wstyd mi za Ciebie.
                    Zgaś światło w kurniku i nie rozpychaj się na grzędzie.
                  • mieux Re: Niemiecka biurokracja. 10.11.10, 20:30
                    Dlaczego drugi punkt pozostawiasz bez komentarza? Jest ważny:"kobiety zawsze miały problemy a to z orientacją przestrzenną a to z lateralizacją"

                    Kobiety nie zawsze mają takie problemy i nie sądzę aby miały je częściej niż mężczyźni. To ja zwykle jestem przewodnikiem grupy na różnych wycieczkach, bez mapy docieram do różnych zabytków w wielkich miastach i na czas doprowadzam grupę na ustalone miejsce.
                    Odnośnie lateralizacji:jestem leworęczna, lecz piszę prawą ręką i walczę z psychologami, którzy uważają, że nie należy przestawiać dziecka na pisanie prawą ręką. W ten sposób wyrządzają dzieciom ogromną krzywdę na całe życie. Jest bardzo mało przypadków, gdy przestawienie na prawą rękę nie jest wskazane (przy specyficznych problemach ze wzrokiem).
                    Teraz to sobie już śpij, upierzony.
                    • zawszekacperek Hic mulier 10.11.10, 21:57
                      mieux,
                      skopałaś jego ego. A on się tak "zalotnie" do niewiast odnosił. Jak prawdziwy kogut galijski.
                      smile
                      Kacperek
                      • gadupa Re: Hic mulier 11.11.10, 12:09
                        Rozumiem ze ty juz swoje nadzieje dawno pogrzebalas. hehe

                        • zawszekacperek Re: Hic mulier 11.11.10, 16:07

                          Gaduperle, ty niczego nie rozumiesz i nie zrozumiesz. Takim jesteś już bytem.
                          Buahaha und Hehehehe

                          Kacperek


                          gadupa napisała:

                          > Rozumiem ze ty juz swoje nadzieje dawno pogrzebalas. hehe
                          >
                      • zbyfauch Re: Hic mulier 11.11.10, 15:43
                        zawszekacperek napisał: (...)

                        A czego tu szuka ten narcystyczny, grafomański półdupek?
                        • zawszekacperek Re: Hic mulier 11.11.10, 16:02
                          Graala a la zbyfauch!

                          smile
                          Kacperek


                          zbyfauch napisał:

                          > A czego tu szuka ten narcystyczny, grafomański półdupek?
                    • lepian4 Re: Niemiecka biurokracja. 11.11.10, 12:35
                      Kobieta traci orientacje, gdy przestanie gadac. Ich zmysl dziala, jak u nietoperzy: wysylaja mase informacji w przstrzen. Tresc nie jest wazna. Wazne jest, ze fale dzwiekowe do nich wracaja, w ten sposob dokonuja orientacji przestrzennej. To niestety nie dziala w aucie, zwlaszcza przy zamknietych szybach. Stad te problemy z parkowaniem etc.
                      • mieux Re: Niemiecka biurokracja. 11.11.10, 19:42
                        Tak może być smile
                        To tłumaczy dlaczego na dworcu w Basel często się mylę a w Avinion wcale, choć tam z dworca jednego do dworca TGV trzeba dojechać autobusem (przez całe miasto).
                        W Basel jest tak dużo sklepów z tak wysokimi cenami, że aż zatyka.
                        Avinion jest niesamowicie urodziwe i to piękno też zatyka, ale przy zachwycie usta pozostają otwarte smile

                        Twoja teza nadaje się do publikacji.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja