Nie okrywa sie chwala...

29.11.10, 22:02
wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80271,8739969,Sikorski_ostro_o_Assange_u___Ogranicza_wolnosc_slowa__.html
Coz, Radek, kiedys uwazalem cie za inteligentniejszego, - ba nawet cie lubilem...
(Cytat z mojej dzisiejszeg depeszy)
smile
k-r
    • artur666 ...tja mnie on nie rusza. nie znam goscia ale... 30.11.10, 00:19
      Musisz zyc w kraju skoro cie tak ruszaja krajowi politycy.
      My mamy w Niemczech dosyc naszych dobrodziejow i przedstawicieli przed... no przed czym?
    • camel_3d usa-opoka wolnego swiata... 30.11.10, 08:39
      ide zeminc majtki..bo sie posikalem smile))))
    • ja.nusz Re: Nie okrywa sie chwala... 30.11.10, 08:45
      A jak wysłałeś tę depeszę? Byłeś zwyczajnie przy okienku na poczcie?

      Już wiem - jako naczelny anal-yzator masz przecież "sztywne łącze".
      • koelscher Re: Nie okrywa sie chwala... 30.11.10, 18:36
        Calkiem politycznie to Waszmosc wywiodles: lacze ZAWSZE jest sztywne!

        k-r
    • zbyfauch Re: Nie okrywa sie chwala... 30.11.10, 20:02
      Tak à propos, czy ktoś oprócz mnie też ani myśli zaglądać na wikileaks?
      • jureek Re: Nie okrywa sie chwala... 30.11.10, 20:14
        zbyfauch napisał:

        > Tak à propos, czy ktoś oprócz mnie też ani myśli zaglądać na wikileaks?

        Nie obiecuję, bo zajrzałbym, gdyby tam opublikowali jakieś narady ajatolachów. Lubię egzotykę po prostu. Ale tacy odważni ci z wikileaks to chyba nie są.
        Jura
        • koelscher Re: Nie okrywa sie chwala... 30.11.10, 20:28
          Sorry, Jura, ale powtarzasz Radkowe brednie...

          k-r

          jureek napisał:

          > zbyfauch napisał:
          >
          > > Tak à propos, czy ktoś oprócz mnie też ani myśli zaglądać na wikilea
          > ks?
          >
          > Nie obiecuję, bo zajrzałbym, gdyby tam opublikowali jakieś narady ajatolachów.
          > Lubię egzotykę po prostu. Ale tacy odważni ci z wikileaks to chyba nie są.
          > Jura
          • jureek Re: Nie okrywa sie chwala... 30.11.10, 20:52
            koelscher napisał:

            > Sorry, Jura, ale powtarzasz Radkowe brednie...

            Brednie? Czyżbym coś przegapił i wikileaks rzeczywiście zamierza ujawnić tajne rozmowy ajatolahów? Jesli tak, to bardzo przepraszam, że nie doceniłem ich odwagi.
            Bo jak na razie to przypominają mi niemeickich studentów protestujących w 1991 roku przeciw atakowi na Irak, którzy jakoś nie protestowali, gdy wcześniej Irak zajął Kuwejt.
            Jura
            • koelscher Re: Nie okrywa sie chwala... 30.11.10, 21:51
              Coz, wg. Twojej "logiki" musieli sie bardzo bac Iraku... Przynajmniej tak mocno, jak dzis Assange
              ‎drzy przed ajatolahami... Mozg staje - tylko.

              k-r
      • she_5 Re: Nie okrywa sie chwala... 30.11.10, 20:15
        No ja Ci mogę obiecać smile
        • zbyfauch Re: Nie okrywa sie chwala... 30.11.10, 20:47
          she_5 napisała:
          > No ja Ci mogę obiecać smile

          To dobrze, zresztą i tak wiedziałem, że nie przyniesiesz mi wstydu. wink
    • zbyfauch Re: Nie okrywa sie chwala... 30.11.10, 20:46
      koelscher napisał: (...)

      A czym Ty się tak w zasadzie podniecasz? Mnie ten artykuł nie wzruszył. Ba, ani jedno słowo nie wzbudziło mojego zainteresowania. Ot, powietrze.
      • koelscher Re: Nie okrywa sie chwala... 30.11.10, 22:02
        "Podniecam sie" zawsze, notorycznie i ustawicznie m.in. wszelkiego rodzaju bredniami, ktore tepie na kazdym kroku w sposob oficjalny i nieoficjalny, osobowy i - jak tu - anonimowy. Odrozniam przy tym wyjatkowo dobrze brednie nieszkodliwe, na ktore mozna po prostu machnac reka, od bredni niebezpiecznych, takich, jakich dopuscil sie - niestety Radek. Twierdzenie, ze Wikileaks "ogranicza wolnosc slowa" jest zwalajacym z nog, nie dajacym sie przebic i zaslugujacym na szczegolne potepienie cynizmem, ktory - mniej lub bardziej swiadomie (chcialbym wierzyc, ze mniej) podminowuje idee wolnego spoleczenstwa obywatelskiego. Tyle w najwiekszym skrocie.

        k-r
        • zbyfauch Re: Nie okrywa sie chwala... 30.11.10, 22:43
          koelscher napisał:
          > (...) idee wolnego spoleczenstwa obywatelskiego. (...)

          No tak, zapomniałem o Twoich skłonnościach do ideologicznej egzaltacji. smile
          • jecki.p Re: Nie okrywa sie chwala... 30.11.10, 23:11
            Rzeczywiscie zapomniales. Moja "ideologiczna egzaltacja" (oczywscie w nieporownywalnie mniejszym stopniu niz czyni to zaangazowanie Assange'a) wplywa na jakosc Twojego zycia...
            smile
            k-r

            zbyfauch napisał:

            > koelscher napisał:
            > > (...) idee wolnego spoleczenstwa obywatelskiego. (...)
            >
            > No tak, zapomniałem o Twoich skłonnościach do ideologicznej egzaltacji. smile
            >
    • gaarsch stare antagonizmy pomorsko-kujawskie, 30.11.10, 21:58
      Radek pochodzi z miasta, ty ze wsi, kiedy sie poznaliscie?
      pl.wikipedia.org/wiki/Rados%C5%82aw_Sikorski
      • koelscher Re: stare antagonizmy pomorsko-kujawskie, 30.11.10, 22:31
        Ach tak, moj ty parasitus koziowolkoniensis ? Przypomnij mi prosze, z jakiej to wsi pochodze, bo nie bardzo sobie przypominam.
        k-r
        PS
        Dlaczego ty nie zapytasz Radka, skad mnie zna? Przciez wiesz lepiej ode mnie, kim jestem.
        Notabene, gdybym ja ci to powiedzial, twoje ostatnie 3 wlosy stanelyby ci deba, a nalezy je przeciez chronic i pielegnowac.
    • zbyfauch A co do "Radka"... 03.12.10, 11:20
      Nigdy go nie lubiłem. Wyjątkowo niesympatyczną facjatę ponurą posiada, jak się uśmiecha to krzywo, poza tym ma skłonności do teatralnych występów i oświadczeń a szczytem obciachu były łzy, kiedy żegnał się z funkcją Obertrepa w pisowskim rządzie.
      • folksdojczer4kategorji Re: A co do "Radka"... 03.12.10, 11:53
        zbyfauch napisał:

        > Nigdy go nie lubiłem. Wyjątkowo niesympatyczną facjatę ponurą posiada, jak się
        > uśmiecha to krzywo, poza tym ma skłonności do teatralnych występów i oświadczeń
        > a szczytem obciachu były łzy, kiedy żegnał się z funkcją Obertrepa w pisowskim
        > rządzie.


        Nu,

        Ale ma sympatyczną małżonkę.

        Nasz człowiek...

        I to się liczy...

        Ot co...
        • ja.nusz Re: A co do "Radka"... 03.12.10, 13:47
          folksdojczer4kategorji napisała:

          > Nasz człowiek...
          > I to się liczy...
          > Ot co...

          Nasz człowiek? To minister Sikorski też śmierdzący folksdojcz?


          • folksdojczer4kategorji Re: A co do "Radka"... 03.12.10, 17:05
            ja.nusz napisał:

            > folksdojczer4kategorji napisała:
            >
            > > Nasz człowiek...
            > > I to się liczy...
            > > Ot co...
            >
            > Nasz człowiek? To minister Sikorski też śmierdzący folksdojcz?
            >
            ----------------------------------------------------------
            Nu,

            ja nie wiem ile razy w roku on nogi myje.

            U nas było w zwyczaju przynajmniej na Gwiazdkę nogi myć... (Z mydłem...)

            Szczególnie gdy się zaprawiało kapustę kiszoną...w beczce na zimę...
          • folksdojczer4kategorji Re: A co do "Radka"... 04.12.10, 10:44

            ja.nusz napisał:

            > Nasz człowiek? To minister Sikorski też śmierdzący folksdojcz?
            -------------------------------------------------------->

            Tak oto pisze pachnący Herrenmensch z Hamburga, który większą część swego życia wolał spędzić u odwiecznego wroga za Łabą.

            Ledwie 3 miesiące po ślubie porzucił swą ślubną.

            Judaszowskie srebrniki były bardziej seksowne.

            Dla srebrników zdradził pamięć po swym tacie, którego Niemiaszki zawlekli do robót za Łabę.

            W nocy gnębią go upiory, że wyłudzenie stałego pobytu u Niemiaszków może się wydać i januszka deportują do ukochanej ojczyzny, którą tak kocha.

            Pachnący Herrenmensch ze Hamburga zachwyca się, zgodnie z aktualnie panującym mainstream multikulti u Niemiaszków.

            U normalnego Niemiaszka multikulti jest dodatkową klątwą biblijną.

            Pachnącemu Herrenmenschowi nie przeszkadza to w żadnym wypadku pogardliwie się wyrażać o swych współrodakach z Polski B i C...

            W swych zeznaniach zeznał. że w PRL nie był politycznie prześladowany.

            (Mimo znanych pogromów W. Gomułki...)

            Pozwolenie na pobyt stały w Niemczech wyłudził w Ausländeramt.

            Od prawie 1/4 wieku Polska jest niepodległym, suwerennym krajem.

            Nasz pachnący Herrenmensch z Hamburga woli jednak zza Łaby rżnąć polskiego patriotę...

            Ot co...
      • koelscher Re: A co do "Radka"... 03.12.10, 19:36
        Nie przyszlo ci nigdy do glowy, ze pochopnie oceniasz ludzi - po pozorach?
        k-r


        zbyfauch napisał:

        > Nigdy go nie lubiłem. Wyjątkowo niesympatyczną facjatę ponurą posiada, jak się
        > uśmiecha to krzywo, poza tym ma skłonności do teatralnych występów i oświadczeń
        > a szczytem obciachu były łzy, kiedy żegnał się z funkcją Obertrepa w pisowskim
        > rządzie.
        • jureek Re: A co do "Radka"... 04.12.10, 12:35
          koelscher napisał:

          > Nie przyszlo ci nigdy do glowy, ze pochopnie oceniasz ludzi - po pozorach?

          Przecież Zbychu nie napisał żadnej dogłębnej analizy osobowości pana ministra, a tylko tyle, że go nie lubi. To jest ta tzw. chemia, że niektórych się lubi, a inni na pierwszy rzut oka odrzucają.
          Moje sympatie polityczne nie są wcale lokowane w okolicach CDU, ale taki np. były Arbeitsminister Norbert Blüm jest dla mnie o wiele sympateczniejszy niż np. Jürgen Trittin, nie mówiąc już o Schröderze, którego znielubiłem od pierwszego wejrzenia.
          Jura
          • koelscher Re: A co do "Radka"... 04.12.10, 21:22
            To jest statement z kategorii "tyz prawda"...
            smile
            k-r
Pełna wersja