Równość wobec religii.

02.01.11, 17:19
Być może polecimy przez Teheran. Żona będzie musiała zasłonić głowę szmatą, taki przepis. Zaproponowała, żeby w ramach równouprawnienia, babom tranzytowym na Okęciu kazać zakładać moherowe berety.
    • lepian4 Re: Równość wobec religii. 02.01.11, 17:39
      Ciesz sie, ze nie musisz sie obrzezac.
      • pyskata.1 Re: Równość wobec religii. 02.01.11, 17:47
        big_grin
      • maria421 Re: Równość wobec religii. 02.01.11, 19:45

        lepian4 napisał:

        > Ciesz sie, ze nie musisz sie obrzezac.


        smile
      • jureek Re: Równość wobec religii. 02.01.11, 19:48
        lepian4 napisał:

        > Ciesz sie, ze nie musisz sie obrzezac.

        Ale brodę mógłby zapuścić.
        Jura
    • koelschefrau Re: Równość wobec religii. 02.01.11, 20:04
      Mielsimy kiedys leciec do Thailandii przez Teheran...i nie mialam ochoty na te chustki + osobiste kontrole na lotnisku tam i wogole dziwne uczucie zatrzymac sie w takim kraju...

      Zmienilismy Reiseveranstalter, ktory lecial przez Abudabi smile))) tam moglam wysiasc z samolotu normalnie i ladne lotnisko, sklepy, itd! wink


      zbyfauch napisał:

      > Być może polecimy przez Teheran. Żona będzie musiała zasłonić głowę szmatą, tak
      > i przepis. Zaproponowała, żeby w ramach równouprawnienia, babom tranzytowym na
      > Okęciu kazać zakładać moherowe berety.
      • koelscher Re: Równość wobec religii. 02.01.11, 20:50
        Das ist es, Zbysiu: eine grundsätzliche Frage. Entweder man fügt sich, oder eben nicht. Ich würde mich nie fügen.
        k-r
        PS
        Zu einem "Lappen" zwingt deine Frau wirklich niemand.
        • zbyfauch Re: Równość wobec religii. 03.01.11, 08:11
          koelscher napisał:
          > Das ist es (...)

          Sądzisz, że po niemiecku przekaz jest bardziej teatralny? Szkoda, że nie można jeszcze postów ozdabiać dramatyczną muzyką. Chociaż zawsze możesz opublikować płomienną odezwę na tubie. Ja Ci ugniotę z pasztetowej Medal za Honor i Nieugiętość.
          • koelscher Per aspera ad astra, 03.01.11, 12:02
            lub - jak wolisz - przez bagienko do zrodelka...

            Wybacz, najzacniejszy adwersarzu, ze dla prostoty przekazu odpowiem Ci po polsku, zamiast po persku, co byloby zapewne bardziej adekwatne:
            Wstawiasz nad wyraz smieszny wpis o biednej i uciemiezonej polowicy, ktora zmuszaja do okrywania sie szmatami. Dostajesz w odpowiedzi jak najbardziej adekwatna, acz zdziebko ironiczna riposte (ich würde mich nie fügen), na ktora to odpowiadasz rownie smieszna co tania demagogioa... Pytanie bowiem brzmi, kto Twoja malzonke do czegokolwiek, (qrwa!), "zmusza"?! Otoz jesli ktos taki jest, to jest tym kims albo ona sama, albo jej szanowny malzonek. Przeczytaj sobie wpis kölschefrau i bedziesz wiedzial, co sie robi, jesli chce sie uniknac "zmuszania" (siebie samego) do czegokolwiek...
            Jesli zas stawiasz wygode nad zasady, to nie dziw sie, ze musisz malzonke nieco ubrudzic i
            - nie zawracaj na przyszlosc dupy.
            k-r
            PS
            Medali mam az nadto, zatem bez twojego bez uszczerbku sie obede.
            • zbyfauch Re: Per aspera ad astra, 03.01.11, 12:20
              koelscher napisał: (...)

              Moja żona nie czuje się zmuszana do przykrywania głowy szmatą. Ot, prawie to samo, co owijanie dupy szmatami w obiektach zabobonu hinduskiego, co "musieliśmy" robić oboje. O moherowych beretach wspomniała żartem. Wydawało mi się, że to nie wymaga stosowania emłotykonu.
            • folksdojczer4kategorji dress regulations... 03.01.11, 12:31
              koelscher napisał:

              > lub - jak wolisz - przez bagienko do zrodelka...
              >
              > Wybacz, najzacniejszy adwersarzu, ze dla prostoty przekazu odpowiem Ci po polsk
              > u, zamiast po persku, co byloby zapewne bardziej adekwatne:
              > Wstawiasz nad wyraz smieszny wpis o biednej i uciemiezonej polowicy, ktora zmus
              > zaja do okrywania sie szmatami. Dostajesz w odpowiedzi jak najbardziej adekwatn
              > a, acz zdziebko ironiczna riposte (ich würde mich nie fügen), na ktora t
              > o odpowiadasz rownie smieszna co tania demagogioa... Pytanie bowiem brzmi, kto
              > Twoja malzonke do czegokolwiek, (qrwa!), "zmusza"?! Otoz jesli ktos taki jest,
              > to jest tym kims albo ona sama, albo jej szanowny malzonek. Przeczytaj sobie w
              > pis kölschefrau i bedziesz wiedzial, co sie robi, jesli chce sie uniknac "zmusz
              > ania" (siebie samego) do czegokolwiek...
              > Jesli zas stawiasz wygode nad zasady, to nie dziw sie, ze musisz malzonke nieco
              > ubrudzic i
              > - nie zawracaj na przyszlosc dupy.
              > k-r
              > PS
              > Medali mam az nadto, zatem bez twojego bez uszczerbku sie obede.
              >


              Gdzie Jecki ma rację, tam ma rację!

              Nikt nie zmusza muzułmanów do życia w Dani, gdzie brzydkie karykatury malują...

              Nikt nie zmusza Kaszubów do życia w Niemiaszkowie z ich niegustownymi ogródkami...

              Nikt nikogo nie zmusza do życia w Niemczech, gdzie krowy są piękniejsze od dziewcząt...

              Nikt nie zmusza Kaszubów żyjących w Szwabii do używania tranzytem lotniska w Teheranie...

              Persowie są w Teheranie u siebie i oni decydują także o dress regulations na swoim terytorium...

              Globalizm trochę poprzewracał ludziom w głowach...

              Ot co...
              • koelscher Re: dress regulations... 03.01.11, 12:37
                Widzisz, Zbysiu, co mam Ci jeszcze powiedziec, skoro NAWET folksdojczer to rozumie?
                Poniewaz nie zakladam, ze jestes idiota, wychodzi na to, ze TY po prostu nie chcesz zrozumiec...
                k-r

                folksdeuczer 4kategorji napisała:


                > Gdzie Jecki ma rację, tam ma rację!
                >
                > Nikt nie zmusza muzułmanów do życia w Dani, gdzie brzydkie karykatury malują...
                >
                > Nikt nie zmusza Kaszubów do życia w Niemiaszkowie z ich niegustownymi ogródkami
                > ...
                >
                > Nikt nikogo nie zmusza do życia w Niemczech, gdzie krowy są piękniejsze od dzie
                > wcząt...
                >
                > Nikt nie zmusza Kaszubów żyjących w Szwabii do używania tranzytem lotniska w Te
                > heranie...
                >
                > Persowie są w Teheranie u siebie i oni decydują także o dress regulations na sw
                > oim terytorium...
                >
                > Globalizm trochę poprzewracał ludziom w głowach...
                >
                > Ot co...
                >
                • zbyfauch Re: dress regulations... 03.01.11, 12:58
                  koelscher napisał:
                  > Widzisz, Zbysiu, co mam Ci jeszcze powiedziec, skoro NAWET folksdojczer to rozu
                  > mie?

                  Według tego chorego bydlaka, skoro nie podobają mi się krasnale w niemieckich ogródkach to albo mam się stąd wynosić albo trzymać mordę na kłódkę.
                  Czyżbyś się z tą umysłową pokraką identyfikował?
                  • folksdojczer4kategorji u cywilizowanych ludzi jest taki zwyczaj... 03.01.11, 13:10
                    zbyfauch napisał:

                    > Według tego chorego bydlaka, skoro nie podobają mi się krasnale w niemieckich o
                    > gródkach to albo mam się stąd wynosić albo trzymać mordę na kłódkę.


                    Wyobraź sobie, że u cywilizowanych ludzi jest taki zwyczaj...

                    U was na Kaszubach wchodzi się z gumiakami do łóżka osób, które udzieliły wam przytułku?

                    Fajne zwyczaje tam u was są...

                    Niema co!
                    • ja.nusz Re: u cywilizowanych ludzi jest taki zwyczaj... 03.01.11, 13:19
                      folksdojczer4kategorji napisała:

                      > U was na Kaszubach wchodzi się z gumiakami do łóżka osób, które udzieliły wam p
                      > rzytułku?

                      Powiedział pachołek, którego na każdym kroku chuj strzela, że nie może się dowiedzieć kto ile i za co zarabia, kto czym i dokąd lata, kto gdzie i dlaczego mieszka itd.itd.

                      • folksdojczer4kategorji Re: u cywilizowanych ludzi jest taki zwyczaj... 03.01.11, 13:34
                        ja.nusz napisał:

                        > folksdojczer4kategorji napisała:
                        >
                        > > U was na Kaszubach wchodzi się z gumiakami do łóżka osób, które udzieliły
                        > wam przytułku?
                        >
                        > Powiedział pachołek, którego na każdym kroku chuj strzela, że nie może się dowi
                        > edzieć kto ile i za co zarabia, kto czym i dokąd lata, kto gdzie i dlaczego mie
                        > szka itd.itd.


                        A w Dani to jest tak, że Muzułmanie rządzą duńskimi tubylcami...(wydają wytyczne odnośnie prasy..)

                        A w Holandii podrzynają holenderskim tubylcom gardziołka...

                        Tak się stało, że niektóre etnie opuszczają Niderlandy...I ciągną na południowy wschód...

                        Trza nam zdecydowanie więcej globalizmu!

                        Ot co!
                  • koelscher Re: dress regulations... 03.01.11, 13:14
                    Tym razem to jednak Ty popelniasz szkolny wrecz blad logiczny, nie zas owa "umyslowa pokraka". Wsrod krasnali w niemieckich ogrodkach jestes bowiem - zakladam - u siebie. W Teheranie raczej nie.

                    k-r

                    zbyfauch napisał:

                    > koelscher napisał:
                    > > Widzisz, Zbysiu, co mam Ci jeszcze powiedziec, skoro NAWET folksdojczer t
                    > o rozu
                    > > mie?
                    >
                    > Według tego chorego bydlaka, skoro nie podobają mi się krasnale w niemieckich o
                    > gródkach to albo mam się stąd wynosić albo trzymać mordę na kłódkę.
                    > Czyżbyś się z tą umysłową pokraką identyfikował?
                    >
                    • koelscher Re: dress regulations... 03.01.11, 13:24
                      A tak juz na marginesie, ale gwoli scislosci:
                      Zapewne miales na mysli rownosc religii, a nie "rownosc WOBEC religii"; przynajmniej wynika to z tresci.

                      k-r
                      • zbyfauch Re: dress regulations... 03.01.11, 13:39
                        koelscher napisał:
                        > A tak juz na marginesie, ale gwoli scislosci:
                        > Zapewne miales na mysli rownosc religii, a nie "rownosc WOBEC religii"; przynaj
                        > mniej wynika to z tresci.


                        Tytuł, przyznaję, nie jest najlepszy.
                        Niestety, nie jestem administratorem tego forum, bo krótko po wysłaniu wątka skasowałbym go i utworzył nowy, sensowniej zatytułowany.
                        Na zasadzie parafrazy "jak Kuba Bogu...".
                        • ja.nusz Re: dress regulations... 03.01.11, 13:48
                          Zasada jest bardzo prosta:


                          https://stuff.swir.us/th/img/img-35f0e40a596a36b64f05d5d6bbf8a235.jpg

                          • folksdojczer4kategorji Re: dress regulations... 03.01.11, 14:03
                            ja.nusz napisał:

                            > Zasada jest bardzo prosta:
                            >
                            >
                            > https://stuff.swir.us/th/img/img-35f0e40a596a36b64f05d5d6bbf8a235.jpg
                            >
                            Landschaft in der Kaschubei...
        • ja.nusz Re: Równość wobec religii. 03.01.11, 13:30
          koelscher napisał:

          > Das ist es, Zbysiu: eine grundsätzliche Frage. Entweder man fügt sich, oder ebe
          > n nicht. Ich würde mich nie fügen.

          Taka mała hipoteza mistrzu:

          Lecisz z niewiastą twojego życia "first class" najlepszymi liniami świata (Singapore Airlines?) pilot jest zmuszony wylądować w Iranie, bo coś siadło w aeroplanie.
          Czas naprawy lub podmiaki maszyny pasażerowie są zmuszeni spędzić w terminalu.
          I tu moje pytanie: czy w tej sytuacji nadal obowiązuje twoja zasada "Ich würde mich nie fügen" ?

          PS.
          Nie za bardzo rozumiem dlaczego z żartobliwego wątku rozpętałeś fundamentalną dyskusję.
          • zbyfauch Re: Równość wobec religii. 03.01.11, 13:34
            ja.nusz napisał:
            > Nie za bardzo rozumiem dlaczego z żartobliwego wątku rozpętałeś fundamentalną d
            > yskusję.

            Otóż to!
          • koelscher Re: Równość wobec religii. 03.01.11, 16:46
            Wybacz mistrzu, ale porownujesz jablka z ziemniakami.
            Jesli zmuszony jestem do skorzystania z czyjejs gosciny, staram sie, o ile nie stanowi to dla mnie nieprzekraczalnej bariery, dopasowac do zwyczajow gospodarza. Zyniu dobrowolnie wydaje malzonke "na pastwe" tych zwyczajow, i uskarza sie, ze ja zmuszaja.
            k-r
            PS
            Zartobliwy to ten watek jest co najwyzej ex post.
            smile

            Ani ja ani moja malzonka ja.nusz napisał:

            > koelscher napisał:
            >
            > > Das ist es, Zbysiu: eine grundsätzliche Frage. Entweder man fügt sich, od
            > er ebe
            > > n nicht. Ich würde mich nie fügen.
            >
            > Taka mała hipoteza mistrzu:
            >
            > Lecisz z niewiastą twojego życia "first class" najlepszymi liniami świata (Sing
            > apore Airlines?) pilot jest zmuszony wylądować w Iranie, bo coś siadło w aeropl
            > anie.
            > Czas naprawy lub podmiaki maszyny pasażerowie są zmuszeni spędzić w terminalu.
            > I tu moje pytanie: czy w tej sytuacji nadal obowiązuje twoja zasada "Ich würde
            > mich nie fügen" ?
            >
            > PS.
            > Nie za bardzo rozumiem dlaczego z żartobliwego wątku rozpętałeś fundamentalną d
            > yskusję.
            • zbyfauch Re: Równość wobec religii. 03.01.11, 16:53
              koelscher napisał:
              > Zartobliwy to ten watek jest co najwyzej ex post.

              Jak klasyczna baba.
              Zamiast przyznać się, że nie miał racji, dalej próbuje odwracać kota ogonem.
              • koelscher Re: Równość wobec religii. 03.01.11, 17:35
                ?????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????????
                (!)

                k-r


                zbyfauch napisał:

                > koelscher napisał:
                > > Zartobliwy to ten watek jest co najwyzej ex post.
                >
                > Jak klasyczna baba.
                > Zamiast przyznać się, że nie miał racji, dalej próbuje odwracać kota ogonem.
                >
                >
                >
                • ja.nusz Re: Równość wobec religii. 03.01.11, 17:55
                  Sorry, ale w stwierdzeniu Zbycha, że jego ślubna będzie ew. musiała założyć szmatę na głowę doszukałem zero uskarżania się. To zwykła informacja, której skutkiem było żartobliwa propozycja z moherowymi bertami na Okęciu.

                  PS.
                  Pisałeś waść NIE dlatego nie ma to dla mnie żadnego znaczenia, czy znalazbyś się w takiej sytuacji dobrowolnie czy zmuszony okolicznościami - NIGDY oznacza NIGDY.
                  • koelscher Re: Równość wobec religii. 03.01.11, 19:17
                    ja.nusz napisał:

                    > Pisałeś waść NIE dlatego nie ma to dla mnie żadnego znaczenia, czy znala
                    > zbyś się w takiej sytuacji dobrowolnie czy zmuszony okolicznościami - NIGDY oz
                    > nacza NIGDY.

                    Genau. Owo "nie" (nigdy) zawiera wiec tym bardziej fakt, ze nie wystawiam sie dobrowolnie na podobne presje. Poza tym dziwi mnie nieco, ze raczysz dostrzegac "zartobliwosc" w poscie Zbysia, jednak z niewiadomych mit powodow nie dostrzegasz (?) ironii w mojej odpowiedzi.

                    k-r
              • zawszekacperek Zamiast się przekomarzać z 03.01.11, 18:07
                Grafem jeckim zacznij zakuwać podstawowe zwroty z arabskiego. Mogą się Ci przydać na aerodromie w Teheranie bardziej niż finezyjne dywagacje Pana Chrabiego. Tu masz linka:

                nonsensopedia.wikia.com/wiki/J%C4%99zyk_arabski
                smile
                Kacperek
                • ja.nusz Re: Zamiast się przekomarzać z 03.01.11, 18:34
                  zawszekacperek napisał:

                  > Grafem jeckim zacznij zakuwać podstawowe zwroty z arabskiego. Mogą się C
                  > i przydać na aerodromie w Teheranie bardziej niż finezyjne dywagacje Pana Ch
                  >
                  rabiego. Tu masz linka:
                  >
                  >
                  rel="nofollow">nonsensopedia.wikia.com/wiki/J%C4%99zyk_arabski
                  > smile
                  > Kacperek

                  A jak już wkuje te wszystkie arabskie zwroty, to przekona się, że są mu one chuja przydatne - w Iranie posługują się "nieco" innym językiem.

                • koelscher Re: Zamiast się przekomarzać z 03.01.11, 19:12
                  Coz, moj umyslowo niewydolny malorolny, bardziej zblaznic sie chyba trudno, czyz nie tak?
                  To:
                  "Grafem jeckim zacznij zakuwać podstawowe zwroty z arabskiego(sic!). Mogą się Ci przydać na aerodromie w Teheranie bardziej niż finezyjne dywagacje Pana Chrabiego".
                  zaprawde zasluguje na nowa sygnaturke!
                  Congratulations !!!
                  k-r

                  zawszekacperek napisał:

                  > Grafem jeckim zacznij zakuwać podstawowe zwroty z arabskiego. Mogą się C
                  > i przydać na aerodromie w Teheranie bardziej niż finezyjne dywagacje Pana Ch
                  >
                  rabiego. Tu masz linka:
                  >
                  > nonsensopedia.wikia.com/wiki/J%C4%99zyk_arabski
                  > smile
                  > Kacperek
                  • zawszekacperek koelscher, 03.01.11, 22:37
                    owocu habsburskiej choroby i morganatycznego porubstwa chlubiący się V wiekami etykiety zapamiętaj sobie raz na zawsze.
                    Gentelman, a za takowego uważam zbyfaucha, przebywając (nawet przejazdem) w kraju, w którym prawa ustanowił Prorok powinien używać języka, którym posługiwał się Prorok. A więc arabskiego. W takim kontekście znajomość i posługiwanie się farsi jest konieczna jak przysłowiowy pryszcz na chuju.

                    Bez wyrazów szacunku
                    Kacperek

                    koelscher napisał:

                    > Coz, moj umyslowo niewydolny malorolny, bardziej zblaznic sie chyba trudno, czy
                    > z nie tak?
                    > To:
                    > "Grafem jeckim zacznij zakuwać podstawowe zwroty z arabskiego(sic!). Mog
                    > ą się Ci przydać na aerodromie w Teheranie bardziej niż finezyjne dywagacje Pan
                    > a Chrabiego".
                    > zaprawde zasluguje na nowa sygnaturke!
                    > Congratulations !!!
                    > k-r
                    >
                    > zawszekacperek napisał:
                    >
                    > > Grafem jeckim zacznij zakuwać podstawowe zwroty z arabskiego. Mogą
                    > się C
                    > > i przydać na aerodromie w Teheranie bardziej niż finezyjne dywagacje Pana
                    > Ch
                    > >
                    rabiego. Tu masz linka:
                    > >
                    > > nonsensopedia.wikia.com/wiki/J%C4%99zyk_arabski
                    > > smile
                    > > Kacperek
                    >
                    >
                    • koelscher Re: koelscher, 03.01.11, 23:06
                      Przestan pierdolic, niewydolny moj malorolny, bo chocbys nie wiem jak sie nadymal, nie dasz rady sie jeszcze bardziej skompromitowac. - Jestes kmiotkiem, nieukiem i strachem na wroble.
                      k-r
                      • zawszekacperek Re: koelscher, 03.01.11, 23:53
                        Panie Chrabio,
                        nowa partia słomy do chrabiowskich sztybletów (bynajmniej nie ironicznie) już w drodze do Waści zamku.

                        Kacperek

                        koelscher napisał:

                        > Przestan pierdolic, niewydolny moj malorolny, bo chocbys nie wiem jak sie nadym
                        > al, nie dasz rady sie jeszcze bardziej skompromitowac. - Jestes kmiotkiem, nieu
                        > kiem i strachem na wroble.
                        > k-r
                        >
                        • koelscher Re: koelscher, 04.01.11, 00:37
                          Nie dziwi mnie, ze chcialbys wepchnac do moich sztybletow cos, czego w nich nigdy niebylo, u ciebie za to zawsze w nadmiarze. Niech zatem kacper nie fatyguje swojej jedynej, i tak juz steranej szkapy - sloma do moich sztybletow nijak wchodzic nie chce.

                          k-r

                          zawszekacperek napisał:

                          > Panie Chrabio,
                          > nowa partia słomy do chrabiowskich sztybletów (bynajmniej nie ironicznie
                          > ) już w drodze do Waści zamku.
                          >
                          > Kacperek
                          >
                          • zawszekacperek Chłop chonorny jest i basta 04.01.11, 08:07
                            Zapisane zostało w dzienniczku twojego prrrrr ...przodka, żyjącego w czasach Stefana Batorego, że ród małorolnych Kacprów dostarczać ma do dworu słomę do Pańskich butów, znaczy, że tak musi być. I będzie! (bynajmniej nie ironicznie)

                            Kacperek

                            koelscher napisał:

                            > Nie dziwi mnie, ze chcialbys wepchnac do moich sztybletow cos, czego w nich nig
                            > dy niebylo, u ciebie za to zawsze w nadmiarze. Niech zatem kacper nie fatyguje
                            > swojej jedynej, i tak juz steranej szkapy - sloma do moich sztybletow nijak wch
                            > odzic nie chce.
                            >
                            > k-r
                            >
                            > zawszekacperek napisał:
                            >
                            > > Panie Chrabio,
                            > > nowa partia słomy do chrabiowskich sztybletów (bynajmniej nie iron
                            > icznie
                            > > ) już w drodze do Waści zamku.
                            > >
                            > > Kacperek
                            > >
                            • maria421 Re: Chłop chonorny jest i basta 04.01.11, 14:32
                              zawszekacperek napisał:

                              > Zapisane zostało w dzienniczku twojego prrrrr ...przodka, żyjącego w czasach St
                              > efana Batorego, że ród małorolnych Kacprów dostarczać ma do dworu słomę do Pańs
                              > kich butów, znaczy, że tak musi być. I będzie! (bynajmniej nie ironicznie)

                              smile
                    • lepian4 Re: koelscher, 04.01.11, 03:23
                      Kacperku, czy moglbys przedlozyc twe gleboko przemyslane postulaty w Bundzie, tak by nasi poludniowi bracia zaznali radosci w poslugiwaniu sie jezykiem Dichter und Denker, gdy Harz-erzuja w Niemiaszkowie!
                      • zawszekacperek Re: koelscher, 04.01.11, 07:54
                        Najpierw trzeba zbadać, czy nie jest (ywentualnie nie byłoby) to haram. Poza tym wyrażaj się precyzyjnie. Man mówi sich: język Dichter , Richter, Denker und Henker
                        (bynajmniej nie ironicznie smile)

                        Kacperek
                        P.S.
                        Poza tym ich jenzyk - jak mawia nasz skromny przyjaciel koelscher - już sam w sobie to prawdziwa Bombensprache. (bynajmniej nie ironicznie smile)

                        lepian4 napisał:

                        > Kacperku, czy moglbys przedlozyc twe gleboko przemyslane postulaty w Bundzie, t
                        > ak by nasi poludniowi bracia zaznali radosci w poslugiwaniu sie jezykiem Dichte
                        > r und Denker, gdy Harz-erzuja w Niemiaszkowie!
      • koelschefrau Re: Równość wobec religii. 03.01.11, 17:03
        Teraz gdy sie zastanowie byloby mi to calkiem obojetne czy zaloze na pare minut chuste na glowe....jedna z moich najlepszych kolezanek (prawie przyjaciolek) pochodzi z Iranu.
        Znam ja od trzech lat, jest obowiazkowa, godna zaufania, nie jest fundamentalistka i jest tolerancyjna dla innych religii....czasem nosi Kopftuch w pracy jej niewolno.
        • koelscher Re: Równość wobec religii. 03.01.11, 17:53
          Zdlaczego nie zacytowac raz samego siebie? smile
          Wlasnie:
          "(...)o ile nie stanowi to dla mnie nieprzekraczalnej bariery, dopasowac do zwyczajow gospodarza".

          k-r



          koelschefrau napisała:

          > Teraz gdy sie zastanowie byloby mi to calkiem obojetne czy zaloze na pare minut
          > chuste na glowe....jedna z moich najlepszych kolezanek (prawie przyjaciolek) p
          > ochodzi z Iranu.
          > Znam ja od trzech lat, jest obowiazkowa, godna zaufania, nie jest fundamentalis
          > tka i jest tolerancyjna dla innych religii....czasem nosi Kopftuch w pracy jej
          > niewolno.
          >
    • folksdojczer4kategorji VEVAK jest tak samo dzielny, jak MOSSAD... 02.01.11, 21:23
      VEVAK jest tak samo dzielny, jak MOSSAD.

      Już z pewnością jesteś na ich czarnej liście za obrazę ich religii.

      Mam nadzieję, że sporządziłeś już testament.

      Za obrazę ich religii oczekuje delikwenta kamieniowanie.

      W przypadkach bezspornych, jak w niniejszym, bez rozprawy sądowej...

      Szkoda czasu i pieniędzy...


      PS

      Dwóch małych dziennikarzy z BILD uważało, że są bardziej cwani od VEVAKu i nie muszą się trzymać tamtejszego ustawodawstwa.

      Od kilu tygodni siedzą w pierdlu...
    • gaarsch nie ma to jak lecieć przez Nowy Jork, 03.01.11, 06:34
      żadnej qrwy nie przepuszczą, na miejscu obrzezają, ale ze względów higienicznych big_grin
      • lepian4 Re: nie ma to jak lecieć przez Nowy Jork, 03.01.11, 07:22
        Ze wzgledow higienicznych mogliby sobie zeby umyc. Wielki Prorok zapomnial im o tym powiedziec i capi im Q.M kebab z geby!
    • lepian4 Re: Równość wobec religii. 03.01.11, 07:22
      No a kiedys lecial przez Teheran bocian i przezyl orgazm. Znasz to?
      • zawszekacperek Deczko zaspany jeszcze jestem 04.01.11, 08:11
        Lepian,
        kto przeleciał bociana w Teheranie? (bynajmniej nie ironiczniesmile)

        Kacperek

        lepian4 napisał:

        > No a kiedys lecial przez Teheran bocian i przezyl orgazm. Znasz to?
        • lepian4 Re: Deczko zaspany jeszcze jestem 04.01.11, 08:39
          Nie mowilem, ze bociana ktos przelecial! Pytalem sie jedynie, czy to znasz?
          • zawszekacperek Re: Deczko zaspany jeszcze jestem 04.01.11, 10:31
            Owszem, znam. Ale pomyślałem, że pojawił się jakiś nowy wątek w śledztwie w sprawie tego feralnego bocianiego orgazmu w trakcie lotu nad Teheranem i czy przypadkiem Poseł Macierewicz nie wydał w tej sprawie jakiegoś oświadczenia. (bynajmniej bez ironiismile)

            Kacperek

            lepian4 napisał:

            > Nie mowilem, ze bociana ktos przelecial! Pytalem sie jedynie, czy to znasz?
    • folksdojczer4kategorji Ludzie mówią, że podróże kształcą... 05.01.11, 07:21
      Naszemu ukochanemu Zbychowi ku rozwadze...

      Nasz kochany zbycho dużo podróżuje.

      Ludzie mówią, że podróże kształcą...

      W wypadku naszego Zbycha raczej nie.

      Im więcej podróżuje, tym nachalniej pcha się z gumiakami do łóżek życzliwych mu ludzi...

      Ot co...
      • mieux Re: Ludzie mówią, że podróże kształcą... 06.01.11, 19:12
        > W wypadku naszego Zbycha raczej nie. Im więcej podróżuje, tym nachalniej pcha się z gumiakami do łóżek życzliwych mu ludzi...

        Powinno być nie "w wypadku" tylko "w przypadku". Wypadek to coś nagłego, niespodziewanego, np. wypadek drogowy.

        Nie zauważyłam żadnych gumiaków, ani tego, że się pcha.
        Zbyf powiedział ciekawostkę. Skoro tyle podróżuje dla przyjemności, a nie z obowiązku, to chyba lubi różne zwyczaje.
        • folksdojczer4kategorji Re: Ludzie mówią, że podróże kształcą... 06.01.11, 19:33
          mieux napisała:


          > Powinno być nie "w wypadku" tylko "w przypadku". Wypadek to coś nagłego, niespo
          > dziewanego, np. wypadek drogowy.
          --------------------------------
          • gaarsch nie musisz zwiedzać synagogi, 06.01.11, 20:53
            jarmułka nie jedynym nakryciem głowy.
            Przy najbliższej wizycie w Warszawie możesz znów liznąć trochę kultury i nauki.
            • folksdojczer4kategorji Re: nie musisz zwiedzać synagogi, 06.01.11, 21:18
              gaarsch napisał:

              > jarmułka nie jedynym nakryciem głowy.
              > Przy najbliższej wizycie w Warszawie możesz znów liznąć trochę kultury i nauki.
              -----------------------------------------------------
              • jureek Re: nie musisz zwiedzać synagogi, 06.01.11, 21:37
                folksdojczer4kategorji napisała:

                > Niestety, Pan Mecenas już śpi...

                Jak zwykle siejesz propagandę opartą na kłamstwie i zmyśleniach big_grin
                Jura
                • gaarsch tak się nauczył w PKiN im. Józefa Stalina, 06.01.11, 23:41
                  tam był poziom niższy niż na WUML-u wink
                  • koelscher Re: tak się nauczył w PKiN im. Józefa Stalina, 06.01.11, 23:51
                    Jestes absolwentem?

                    k-r

                    gaarsch napisał:

                    > tam był poziom niższy niż na WUML-u wink
                    • gaarsch miało być dowcipne ale potwierdziło 07.01.11, 10:28
                      twoją głupotę.
                      O rankingach ty oczywiście nie słyszałeś. Wszystko wskazuje na to, że ty jesteś absolwentem VHS.
                • folksdojczer4kategorji Re: nie musisz zwiedzać synagogi, 07.01.11, 11:05
                  jureek napisał:

                  > folksdojczer4kategorji napisała:
                  >
                  > > Niestety, Pan Mecenas już śpi...
                  >
                  > Jak zwykle siejesz propagandę opartą na kłamstwie i zmyśleniach big_grin
                  > Jura

                  ---------------------------------------
                  • jureek Re: nie musisz zwiedzać synagogi, 07.01.11, 12:14
                    folksdojczer4kategorji napisała:

                    [...]

                    Zostałeś przyłapany na gorącym uczynku rozsiewania kłamliwej propagandy, jakobym spał i jeszcze pyskujesz?
                    Jura
          • mieux Re: Ludzie mówią, że podróże kształcą... 07.01.11, 11:41
            >Gdy kulturalni, obyci mężczyźni zwiedzają Synagogę, nakładają na głowę jarmułkę, ciekaw jestem co Zbycho o tym sądzi? I co Ty o tym sądzisz? Ty, Zbycho i ja, jesteśmy ateistami. Musimy się takich zabobonów trzymać?

            1. Nie jestem ateistą tylko agnostykiem. Uważam się za osobę zdecydowanie wierzącą.
            2. Nie dzielę ludzi wg wiary, tylko wg mądrości, dobroci i uczciwości.

            Zwyczaje zwykle traktowane są przez turystów jako atrakcja.
            Obrzydliwe jest natomiast wymyślanie rzekomych zwyczajów po to, aby wyciągnąć pieniądze. Widziałam projekt unijny, w którym ktoś zgarnął forsę za uprawianie wymyślonych przez niego obrzędów: wymyślił chodzenie w nocy z pochodniami itp. Miejscowi się zdziwili. Projekt ten został uznany za nowatorski i pokazywany jako przykład świetnego projektu (na zgarnianie kasy UE).
            • folksdojczer4kategorji Re: Ludzie mówią, że podróże kształcą... 07.01.11, 12:44
              mieux napisała:

              > 1. Nie jestem ateistą tylko agnostykiem. Uważam się za osobę zdecydowanie wierzącą.

              ---------------------------------------------------------
              • koelschefrau ERIS Göttin des Chaos, Zwietracht & der Verwirrung 07.01.11, 13:37
                folksdojczer4kategorji stoje pod wrazeniem Twojego posta! Jak moglam na to nie wpasc, ze jestes platonista! Widze w tym duzo spojnosci z moja religia: Dyskordianizmem. Na czesc tego wydarzenia Hymn Eryzyjski smile smile

                von Rev. Dr. Mungojerry Grindlebone, KOB

                Episkopos, DIE RAYVILLE APFEL PANTHER

                Vorwärts, Christliche Soldaten,
                Vorwärts, buddhistische Priester.
                Vorwärts, Früchte des Islams,
                Kämpft, bis ihr gestorben seid.
                Kämpft eure kleinen Schlachten.
                Nehmt an den dicksten Gefechten teil;
                Zu Größerer Ehre,
                von Dis-kord-i-a.
                Yah, yah, yah,
                Yah, yah, yah, yah.
                Blfffffffffffft!




                IN DER GÖTTIN LIEGT UNSER VERTRAUEN
                folksdojczer4kategorji napisała:

                > mieux napisała:
                >
                > > 1. Nie jestem ateistą tylko agnostykiem. Uważam się za osobę zdecydowanie
                > wierzącą.

                > ---------------------------------------------------------
                • folksdojczer4kategorji Re: ERIS Göttin des Chaos, Zwietracht & der Verwi 07.01.11, 14:26
                  Ciekawe co ludziska sobie nie wymyślają...

                  W Europie większość narodowych mitologi jako religie zaginęły...

                  Z wyjątkiem odszczepu mitologi starożydowskiej, zwanej chrześcijaństwem...

                  A mnie sagi mitologi starogreckiej, starogermańskiej lub starosłowiańskiej o wiele bardziej odpowiadają
              • folksdojczer4kategorji Re: Ludzie mówią, że podróże kształcą... 07.01.11, 13:42
                >>Oben in der Luft bin ich ein Teil der Natur<<, sagt die leidenschaftliche Segelfliegerin, >>alles wird eins, vieles bleibt zurück.<<
    • folksdojczer4kategorji Jeszcze jedna szmatka... Taki przepis... 20.01.11, 21:19
      Jeszcze jedna szmatka... Taki przepis...
      • zbyfauch Re: Jeszcze jedna szmatka... Taki przepis... 20.01.11, 21:34
        „Es ist sehr fragwürdig, ob so manche Blümchenkrawatte von Koalitionsabgeordneten die Würde des Hauses hebt.“
        • zawszekacperek Re: Jeszcze jedna szmatka... Taki przepis... 20.01.11, 21:53
          To Jest bardzo poważny problem. Pewna polska Posłanka na podstawie koloru skarpetek zdefiniowała jednoznacznie orientację seksualną.
          (bynajmniej bez ironiismile)
          Kacperek
          • folksdojczer4kategorji Re: Jeszcze jedna szmatka... Taki przepis... 21.01.11, 10:02
            zawszekacperek napisał:

            > To Jest bardzo poważny problem. Pewna polska Posłanka na podstawie koloru skarp
            > etek zdefiniowała jednoznacznie orientację seksualną.
            ---------------------------------------------------------
    • folksdojczer4kategorji Bez butów, w krótkich spodenkach 21.01.11, 19:53
      Typowe! Znamienne! Kpiny sobie z widza robią...
    • zbyfauch Re: Równość wobec religii. 23.02.11, 20:47
      Jakby któraś z Pań zdecydowała się zawitać na Międzynarodowym Aerodromie w Teheranie to nieochuszczonym chusty rozdają przystojne funkcjonariuszki Straży Granicznej. Chustki są podobno całkiem ładne (takie jasnokremowobiałe) i higienicznie zapakowane w celofan. Moja ślubna sobie zatrzymała. Poza tym jest aerodrom podobny do dworca PKS-u w Kartuzach, porównywalnej wielkości i tak jak w Kartuzach nie uznają kart kredytowych.
    • zbyfauch Re: Równość wobec religii. 28.02.11, 09:37
      Wczoraj poświęciłem się dla żony, tudzież znajomych, i wziąłem udział w chrzcinach. Piszę bo uroczystość odbyła się w obrządku ewangelickim. Znaczy była msza, czy jak to się tam nazywa po ichniemu, w czasie której pastor ochrzcił robala.
      Nie, żebym zaraz mój antychryzm porzucił i rzucił się w objęcia Luteran, niemniej w porównaniu z katolickim ewangelicki wyróżnił się skromnością, nieomal ascetyzmem wystroju kościoła, kazanie pastora nawiązało m.in. do rewolucji u Arabów, przy czym facet otwarcie wygłosił pochwałę internetu. Poza tym brzmiał dużo wiarygodniej mówiąc o problemach w wychowaniu dzieci sam trzech synów wychowawszy.
      Tylko organista, nie wiedzieć dlaczego, ostatnią nutę przeciągał do granic wkurwienia. smile
      • folksdojczer4kategorji Re: Równość wobec religii. 28.02.11, 10:46
        zbyfauch napisał:

        > Wczoraj poświęciłem się dla żony, tudzież znajomych, i wziąłem udział w chrzcinach.


        Mam nadzieję, że uklęknąłeś i się przeżegnałeś w ichnej bożnicy?

        To jesteś teraz Ateistycznym Ojcem Chrzestnym?

        PS

        A swoją drogą to ja nie rozumie dlaczego Ewangelickiego Kościoła jeszcze nie zdelegalizowali w Niemczech, każdy tu na forum od dawna wie, że Luter był skurwielonym antysemitą najgorszego gatunku...

        Mam jednak nadzieję, że Verfassungsschutz obserwuje osoby uczęszczające na te ichne zbory...
        • mieux Re: Równość wobec religii. 28.02.11, 17:30
          > To jesteś teraz Ateistycznym Ojcem Chrzestnym?

          Zbyf to teraz forumowej produkcji Al Pacino albo Marlon Brando.
          To jakby znaczy, że forum zostało mafią.
          Kto będzie skarbnikiem?
          • zbyfauch Re: Równość wobec religii. 28.02.11, 18:35
            To, że jak to się fajnie po niemiecku określa "habe es über mich ergehen lassen", nie znaczy, że aktywnie uczestniczyłem w zaklęciach. Ograniczyłem się do wstawania i siadania z innymi.
            • mieux Re: Równość wobec religii. 28.02.11, 18:43
              sztangielki mogłeś wziąć ze sobą, skoro to był taki fitness smile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja