Dodaj do ulubionych

I don't hate people...

22.04.12, 10:20
Pan Baron napisał, jak następuje:

I don't hate people. I just feel better when they aren't around.


Orientuje się może kto, dlaczego Pan Baron osiedlił się w Dojczlandzie, a nie w Mongolii?

Mongolei

Bevölkerungsdichte 1,76 Einwohner pro km²

Dojczland

Bevölkerungsdichte 229 Einwohner pro km² ( ja mogę po odgłosach fizjologicznych dokładnie określić sąsiada/kę, który/ra te odgłosy wyemitował/ła...)

Ale Dojczlandia potrzebuje jeszcze więcej siły roboczej... szczególnie taniej...

Najlepiej z Polski i Turcji...

Mongolia ma niecałe 3 mil ludności i zajmuje powierzchnie 3 x większą od Francji...

Ot, co...
Obserwuj wątek
    • jecki.p Re: I don't hate people... 22.04.12, 12:57
      Widzisz, ulubiony moj ty smierdzialku: ja nie mieszkam w Sozialwohnung - to wlasnie jest roznica miedzy nami. Moj najblizszy sasiad jest w odleglosci 3,7 km.
      k-r

      pierwszy-donosiciel napisała:

      ja mogę po odgłosach fizjologicznych dokładnie określić sąsiada/kę, który/ra te odgłosy wyemitował/ła
      • pierwszy-donosiciel Re: I don't hate people... 22.04.12, 13:32
        jecki.p napisał:

        > Widzisz, ulubiony moj ty smierdzialku: ja nie mieszkam w Sozialwohnung -
        > to wlasnie jest roznica miedzy nami. Moj najblizszy sasiad jest w odleglosci 3,7 km.

        ======================================

        A Ty szłyszał coś o Google Maps?

        Wstawić tu?

        Panie Baronie!

        Ty jesteś największy!

        Pod każdym względem!

        Ot, co...

        PS

        W Mongolii byłoby jeszcze dalej... 370,0 km
        Tam byś miał pole popisu dla swej Czesnej...

        Dlaczego Ty się dzisiaj nie spotykasz ze swymi kolegami pilotami?

        A komunikujesz z mieszkańcami SOZIALWOHNUNG ???
        • pierwszy-donosiciel Re: I don't hate people... 22.04.12, 14:12
          pierwszy-donosiciel napisała:

          Dlaczego Ty się dzisiaj nie spotykasz ze swymi kolegami pilotami?
          >
          > A komunikujesz z mieszkańcami SOZIALWOHNUNG ???
          ------------------------------------------------------------------------------>

          Nareszcie się go pozbyłem!

          Poszedł dyskutować z kolegami, pilotami...

          W realu...

          Pan Baron, Pęknięty Kondom, nie musi dyskutować w NIE-Realu!!!

          Ot, co...
        • pierwszy-donosiciel Re: I don't hate people... 23.04.12, 08:31
          lepian4 napisał:

          > Bardzo interesujaca dyskusja
          ================================
          Nim tu zaczniesz podskakiwać, udowodnij nam na sam wpierw, że nie żyjesz w SOZIALWOHNUNG!

          My tu takich bardzo nie lubimy. My jesteśwa exkluzywnym forumem.

          Najbliższa odległość do następnego sąsiada nie powinna być niższa, aniżeli 3,7 km

          Standard ustalony poprzez Pana Barona, Pękniętego Kondoma.

          Bo Pan Baron, Pęknięty Kondom, doesn't hate people. He just feels better when they aren't around.

          Ot, co...
      • pierwszy-donosiciel Re: I don't hate people... 23.04.12, 17:45
        jecki.p napisał:

        Widzisz, ulubiony moj ty smierdzialku: ja nie mieszkam w Sozialwohnung -
        to wlasnie jest roznica miedzy nami. Moj najblizszy sasiad jest w odleglosci 3,7 km.


        ================================================

        Born and Destined to be a Voice in the Wilderness as He prepares the WAY

        of the Coming of the LORD


        Ot, co...
    • pierwszy-donosiciel soul-destroyingly boring... 25.04.12, 08:24
      tu na tym forum, od kiedy Pan Baron przestał nas odwiedzać...

      I najgorsze jest to, że w WWW. ktoś ukradł album rodzinny Pana Barona.

      A takie fajne obrazki tam były.

      Cały dzień je można było oglądać.

      A najgorsze jest to, że i Lista Potulicka z Nr. 13 zginęła...

      Kto za tym stoi?

      Co teraz poczniemy bez tego dorobku kulturalnego Abendlandu?

      PS

      Jak jest "Abendland" po Polsku?

      Orientuje się kto?
      • zawszekacperek Re: A jednak mi żal, 25.04.12, 22:09
        że nad naszym zwycięstwem niejednym
        górują cokoły, na których nie stoi Graf Jecki.
        smile

        Co było - nie wróci, i szaty rozdzierać by próżno.
        Cóż, każda epoka ma własny porządek i ład...
        A przecież mi żal, że tu w drzwiach nie pojawi się Jecki,
        tak chętnie bym dziś choć na kwadrans na koniak z nim wpadł.
        [...]
        Podziwiam i wielbię mój wiek, mego stwórcę i mistrza,
        genialny mój wiek, piękny wiek pragnę cenić i czcić...
        A przecież mi żal, że jak dawniej śnią nam się bożyszcza
        i jakoś tak jest, że nikt nie chce czołem im bić.

        No cóż, nie na darmo zwycięstwem nasz szlak się uświetnił
        i wszystko już jest, cicha przystań, non-iron i wikt...
        A przecież mi żal, że nad naszym zwycięstwem niejednym
        górują cokoły, na których nie stoi już Jecki.

        Co było - nie wróci... Wychodzę wieczorem na spacer
        i nagle spojrzałem na Domplatz i - ach!, co za gość!
        Sigi niesie umbrelkę, Koelscher vel Jecki przechadza się
        ach, głowę bym dał, że już jutro wydarzy się coś!

        smilesmilesmile
        Kacperek
        P.S.
        Najbardziej to szkoda tego albumu.
        Jecki samuraj.smile Jecki El Kondom Passendorfersmile
        Eeeech!

        pierwszy-donosiciel napisała:

        > tu na tym forum, od kiedy Pan Baron przestał nas odwiedzać...
        >
        > I najgorsze jest to, że w WWW. ktoś ukradł album rodzinny Pana Barona.
        >
        > A takie fajne obrazki tam były.
        >
        > Cały dzień je można było oglądać.
        >
        > A najgorsze jest to, że i Lista Potulicka z Nr. 13 zginęła...
        >
        > Kto za tym stoi?
        >
        > Co teraz poczniemy bez tego dorobku kulturalnego Abendlandu?
        >
        > PS
        >
        > Jak jest "Abendland" po Polsku?
        >
        > Orientuje się kto?
        • pierwszy-donosiciel Re: A jednak mi żal, 26.04.12, 09:39
          zawszekacperek napisał:

          że nad naszym zwycięstwem niejednym
          górują cokoły, na których nie stoi Graf Jecki.smile


          W moim niepohamowanym dążeniu do absolutnej perfekcji, odpowiedziałem Ci już na sąsiednim wątku.

          Bardzo wzruszający wierszyk! Widać, że na Twoją twórczość miała bardzo duży wpływ poezja Radziecka i Rosyjska ze specjalnym uwzględnieniem twórczości Bułata Okudżawy.

          Uwielbiam Okudżawę!

          Szczególnie ten wers mi bardzo przypadł do gustu:

          "głowę bym dał, że już jutro wydarzy się coś!"

          Nie jutro, lada chwila, Jecki wyskoczy za rogu i cały świat krzyknie z zachwytu:

          Nasz prawdziwy zbawiciel, nasz oczekiwany Mesjasz się wreszcie pojawił!

          Alleluja ! Alleluja ! Alleluja ! Alleluja ! Alleluja ! Alleluja ! Alleluja ! Alleluja !

          Ot, co...
    • pierwszy-donosiciel w Clubie Aviatorów... 26.04.12, 13:27
      Ale Pan Baron, Pęknięty Kondom, (*1952) posłuchał jednak mojej rady.

      Poradziłem Mu, aby się więcej udzielał w Clubie Aviatorów, a nie tu między mieszkańcami sozialwohnung.

      Jak widzimy, posłuchał mojej rady...

      Ot, co...
      • zawszekacperek Re: kacperek zapłakałby się na śmierć, 26.04.12, 21:27
        gdyby naszego Kochanego Pana Barona First Aviatora spotkał smutny koniec jak tego amerykańskiego milionera, którego szukali bardzo długo. (Nu, wiesz tego, któren to wypił z friends whisky usiadl za sterami swojego podniebnego rumaka i fruuuu...... )
        Kobiety też by ryczały za Panem Baronem. Nu zobacz jaki on metroseksualny.
        https://t2.gstatic.com/images?q=tbn:ANd9GcR9Bwem20Vr5lF4FEMyTncVkCcIQQcDKB82fL-Hm3Wvz6_7B40z

        Kacperek
        pierwszy-donosiciel napisała:

        > Ale Pan Baron, Pęknięty Kondom, (*1952) posłuchał jednak mojej rady.
        >
        > Poradziłem Mu, aby się więcej udzielał w Clubie Aviatorów, a nie tu między mies
        > zkańcami sozialwohnung.
        >
        > Jak widzimy, posłuchał mojej rady...
        >
        > Ot, co...
        • pierwszy-donosiciel Re: kacperek zapłakałby się na śmierć, 27.04.12, 11:46
          Ja osobiście to znam tylko małego synka zamordowanego prezydenta Kennedy-ego.
          Gdy salutował ojcu w marszu pogrzebowym.
          Niecałe trzy dekady później pofrunął był małym samolocikiem i kilkoma młodymi dziewczynkami w mgłę i nie powrócił z tej mgły. Dzisiaj wiemy nieco więcej na temat mgły. Mgły dzielą się zasadniczo na:

          a. sztuczne

          b. naturalne

          Przyszłe pokolenia dowiedzą się o prawdziwej przyczynie katastrofy samolotu Kennediego..
          Gdy Polski Taliban zakończy swoje śledztwo...

          Ot, co...

          PS

          Smutno tu, od czasu kiedy Pan Baron, Pęknięty Kondom, na stałe przeniósł się do swego Clubu Aviatorów...

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka