Erazm z Rotterdamu (urodzony w 1469 w Rotterdamie)

19.05.12, 17:34
https://www.wiatrak.nl/sites/default/files/pictures/erazm_4.jpg

Nasz nieoceniony Pan Baronek robił sobie porządeczek w swojej biblioteczce i znalazł był powyższy skarbuszek literaturki..

Który był tłumaczony na holenderski/niderlandzki (sic)

I znowu zabłysnął nam olśniewającym błyskiem niedościgniony intelekt Pana Barona !

Proszę o stojące klaskanie dla naszego Pana Barona!

Ot, co...

PS

A tak na serio, orientuje się może kto w której Klapsmühle Pan Baron się kuruje?
Ciężkie przeżycia w Obozie Potulickim pozostawiły jednak cosik pomieszania w główce...
    • zawszekacperek Re: Erazm z Rotterdamu (urodzony w 1469 w Rotterd 19.05.12, 21:46
      Primus Denunziantus napisał:
      A tak na serio, orientuje się może kto w której Klapsmühle Pan Baron się kuruje?
      Ciężkie przeżycia w Obozie Potulickim pozostawiły jednak cosik pomieszania w główce...


      Pytasz i masz:
      www.klinikbewertungen.de/klinik-forum/erfahrung-mit-landesklinik-nordschwarzwald-calw
      Właśnie tam został zderegulowany umysł naszego kochanego Pana Barona! Skandal!

      Ot, co!

      Kacperek
      • pierwszy-donosiciel Re: Erazm z Rotterdamu (urodzony w 1469 w Rotterd 19.05.12, 22:34
        zawszekacperek napisał: Pytasz i masz:

        ==========================================

        Musimy być bardzo ostrożni.

        Tacy pacjenci mają skłonność do agresywności.

        Są przekonani, że otoczenie coś przeciw nim knuje.

        Jego nieustająca skłonność do zdrobnień wskazuje na bardzo zaawansowany stopień choroby.

        Musimy dalej obserwować ale bardzo dyskretnie...

        Ot, co...

        PS

        Obóz Potulice został zbudowany przez Hitlerowców.

        Każde dziecko to wie...

        Czy Panu Baronowi nie należy się jakieś odszkodowanie z tego tytułu?

        Inne osoby będące w czasie World War Two na terenie ZSRR dostały należne odszkodowanie...

        Rozumowanie:

        a. Gdyby nie Hitlerowcy, nie byliby na terenie ZSRR

        b. Gdyby nie Hitlerowcy, nie byłoby Obozu Potulice...

        Ścisła, matematyczna logika, nie do podważenia...
      • pierwszy-donosiciel Re: Erazm z Rotterdamu (urodzony w 1469 w Rotterd 19.05.12, 23:10
        Normalnie Panu Baronowi nie udaje się sklecić normalnego zdania bez 10 literówek.

        (Nerwy po Obozie Potulickim!)

        Tu Pan Baron przepisał przeszło 10 średniowiecznych zdań niderlandzkich bez żadnej literówki...


        Ot, co...
      • pierwszy-donosiciel Re: Erazm z Rotterdamu (urodzony w 1469 w Rotterd 19.05.12, 23:31
        Nasz Pan Baron uczy się holenderskiego, bo to jest przydatne do dłubania łódeczki.

        Każde dziecko wie, że i ruski Car uczył się budowy łódeczek w Holandii...

        Ot, co...
    • koelscher Re: Erazm z Rotterdamu (urodzony w 1469 w Rotterd 20.05.12, 02:37
      Czym sie chciales popisac, glowny ty moj zasrany? Wyksztalceniem? Intelektem?
      I znowu szczal panu Bogu w okno? W koncu zabraknie mi litosci, ktora cie niemal codziennie obkladam...
      k-r

      pierwszy-donosiciel napisała:

      > https://www.wiatrak.nl/sites/default/files/pictures/erazm_4.jpg
      >
      > Nasz nieoceniony Pan Baronek robił sobie porządeczek w swo
      > jej biblioteczce i znalazł był powyższy skarbuszek literaturki..

      >
      > Który był tłumaczony na holenderski/niderlandzki (sic)
      >
      > I znowu zabłysnął nam olśni
      > ewającym błyskiem niedościgniony intelekt Pana Barona !

      >
      > Proszę o stojące klaskanie dla naszego Pana Barona!
      >
      > Ot, co...
      >
      > PS
      >
      > A tak na serio, orientuje się może kto w której Klapsmühle Pan Baron się kur
      > uje?

      > Ciężkie przeżycia w Obozie Potulickim pozostawiły jednak cosik pomieszania w gł
      > ówce...
      >
      • pierwszy-donosiciel Re: Erazm z Rotterdamu (urodzony w 1469 w Rotterd 20.05.12, 08:15
        koelscher, Potulice survivor napisał:

        Czym sie chciales popisac, glowny ty moj zasrany? Wyksztalceniem? Intelektem?
        I znowu szczal panu Bogu w okno? W koncu zabraknie mi litosci, ktora cie niemal codziennie obkladam...

        =====================================================

        Mój ukochany Panie Baronie!

        Nie mam najmniejszej potrzeby czymś się popisywać!

        Musiałem po prostu rozładować napięcie, bo mi moja przepona groziła pęcnięciem!

        Szanowny Pan Baron, przypadkowo znajduje średniowiecznego, holenderskiego autora w swojej biblioteczce i przypadkowo znajduje tekst, który dedykuje swej szefowej na Maryjnym Forum.

        Mozolnie przepisuje owy tekst z książeczki do komputera bez żadnej literówki!

        Kochany, szanowny Panie Baronie! Dawno moja przepona tak się nie trzęsła!

        Ledwo dzisiaj z łoża wstałem! Ty mnie do grobu doprowadzisz...

        Przed wyczerpanie Twej litości.

        (A po wyczerpaniu, wysmażysz donos do Radka w Polskim MSZ ?)

        Ot, co...
      • pierwszy-donosiciel Re: Erazm z Rotterdamu (urodzony w 1469 w Rotterd 20.05.12, 09:01
        Kochany Panie Baronie, Potulice Survivor! Starszy Łowczy w Borach Tucholskich! Dobroczyńca ofiar transformacji ofiar Ustrojowych (Bezrobotni PGR-owcy) itd. itd.

        Kiedy ukaże się Twoja Dysertacja?
        (Rola Polskiej Arystokracji w Walce o Wyzwolenie Polskiej Ojczyzny, ze szczególnym uwzględnieniem Polskiego Proletariatu, Spod Jarzma Ruskiego)

        Fora Polskie czekają!

        Ot, co...
      • pierwszy-donosiciel Re: Erazm z Rotterdamu (urodzony w 1469 w Rotterd 20.05.12, 09:38
        Pan Baron, Potulice Survivor, napisał:

        ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
        Poniewaz niedlugo znowu przy lodeczce dlubac przyjdzie, mocuje sie z tym holenderskim/niderlandzkim i ten oto fragmencik Marysience dedykuje (mysle, ze bedzie zachwycona)...
        ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~


        „Wenn Du ein Schiff bauen willst, dann trommle nicht Männer zusammen um Holz zu beschaffen, Aufgaben zu vergeben und die Arbeit einzuteilen, sondern lehre die Männer die Sehnsucht nach dem weiten, endlosen Meer.“
        Antoine de Saint-Exupery (Werk: Die Stadt in der Wüste / Citadelle)

        Ot, co...
        • koelscher Re: Erazm z Rotterdamu (urodzony w 1469 w Rotterd 20.05.12, 10:20
          Naprawde wydaje ci sie, ze trzy kupy przeslonia twoja zalosna ignorancje? Nawet trzydziesci na nic by sie zdalo.
          k-r

          pierwszy-donosiciel napisała:

          > Pan Baron, Potulice Survivor, napisał:
          >
          > ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
          > Poniewaz niedlugo znowu przy lodeczce dlubac przyjdzie, mocuje sie z tym holend
          > erskim/niderlandzkim i ten oto fragmencik Marysience dedykuje (mysle, ze bedzie
          > zachwycona)...
          > ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
          >
          >
          > „Wenn Du ein Schiff bauen willst, dann trommle nicht Männer zusammen um H
          > olz zu beschaffen, Aufgaben zu vergeben und die Arbeit einzuteilen, sondern leh
          > re die Männer die Sehnsucht nach dem weiten, endlosen Meer.“
          > Antoine de Saint-Exupery (Werk: Die Stadt in der Wüste / Citadelle)
          >
          > Ot, co...
          >
          >
          • pierwszy-donosiciel Re: Erazm z Rotterdamu (urodzony w 1469 w Rotterd 20.05.12, 10:51

            > > Pan Baron, Potulice Survivor, napisał:

            ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
            Naprawde wydaje ci sie, ze trzy kupy przeslonia twoja zalosna ignorancje? Nawet trzydziesci na nic by sie zdalo.
            ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

            Jakaś tajemnicza siła Cię jednak ciągle zmusza do zaglądania do tego nocnika...

            A może PD napisał coś nowego... ?

            Całkowita pustka w Twoim życiu?

            Weź se przykład z Januszka!

            Weź se przykład z Zbyfaucha!

            Prawdziwe chłopy z jajami!

            Poza Diasporą, maję jeszcze życie w realu!

            Albo na PiC... Forum...

            Ot, co...
            • koelscher Re: Erazm z Rotterdamu (urodzony w 1469 w Rotterd 20.05.12, 11:20
              Erazm z Rotterdamu (urodzony w 1469 w Rotterdamie)

              - Tak, banito umyslowy, urodzony w Rotterdamie! N.i.ch.?

              - Który był tłumaczony na holenderski/niderlandzki (sic)

              Wiesz, pikus, jak jest roznica miedzy nami? W twoim ptasim mozdzku brakuje nawet miejsca na informacje, w jakich jezykach Erasmus pisywal, nieprawdaz? Mozna by zatem zauwazyc, co nastepuje:
              Zasrana pusta pala spiela sie i napisala:
              "Który był tłumaczony na holenderski/niderlandzki (sic) " (sic!)
              Nie zal - wstyd powinien ci "dupe sciskac"...
              k-r






              pierwszy-donosiciel napisała:

              >
              > > > Pan Baron, Potulice Survivor, napisał:
              >
              > ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
              > Naprawde wydaje ci sie, ze trzy kupy przeslonia twoja zalosna ignorancje? Nawet
              > trzydziesci na nic by sie zdalo.
              > ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
              >
              > Jakaś tajemnicza siła Cię jednak ciągle zmusza do zaglądania do tego nocnika...
              >
              >
              > A może PD napisał coś nowego... ?
              >
              > Całkowita pustka w Twoim życiu?
              >
              > Weź se przykład z Januszka!
              >
              > Weź se przykład z Zbyfaucha!
              >
              > Prawdziwe chłopy z jajami!
              >
              > Poza Diasporą, maję jeszcze życie w realu!
              >
              > Albo na PiC... Forum...
              >
              > Ot, co...
              • pierwszy-donosiciel Re: Erazm z Rotterdamu (urodzony w 1469 w Rotterd 20.05.12, 12:30
                koelscher napisał:

                Erazm z Rotterdamu (urodzony w 1469 w Rotterdamie)
                - Tak, banito umyslowy, urodzony w Rotterdamie! N.i.ch.?
                - Który był tłumaczony na holenderski/niderlandzki (sic)
                Wiesz, pikus, jak jest roznica miedzy nami? W twoim ptasim mozdzku brakuje nawe
                t miejsca na informacje, w jakich jezykach Erasmus pisywal, nieprawdaz? Mozna b
                y zatem zauwazyc, co nastepuje:
                Zasrana pusta pala spiela sie i napisala:
                "Który był tłumaczony na holenderski/niderlandzki (sic) " (sic!)
                Nie zal - wstyd powinien ci "dupe sciskac"...

                > > Pan Baron, Potulice Survivor, napisał:

                ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
                Naprawde wydaje ci sie, ze trzy kupy przeslonia twoja zalosna ignorancje?
                Nawet
                trzydziesci na nic by sie zdalo.
                ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
                Jakaś tajemnicza siła Cię jednak ciągle zmusza do zaglądania do tego nocn
                ika...
                A może PD napisał coś nowego... ?
                Całkowita pustka w Twoim życiu?
                Weź se przykład z Januszka!
                Weź se przykład z Zbyfaucha!
                Prawdziwe chłopy z jajami!
                Poza Diasporą, maję jeszcze życie w realu!
                Albo na PiC... Forum...
                Ot, co...

                >
                ------------------------------------------------------------------->

                Z minuty, na minutę rośnie zawartość merytoryczna wpisów naszego ukochanego Pana Barona... Męczennika Potulickiego...

                Tak trzymaj!

                Ot, co...
                • koelscher Re: Erazm z Rotterdamu (urodzony w 1469 w Rotterd 20.05.12, 12:41
                  Nauczyles sie juz, durniu, w jakich jezykach pisywal Erasmus? (podpowiedz: nie w holenderskim). SIC!
                  Zaczynasz - powolutku - kapowac, dlaczego w Holandii jego dziela tlumaczono na holenderski?
                  k-r

                  pierwszy-donosiciel napisała:

                  Z minuty, na minutę rośnie zawartość merytoryczna wpisów
                  >
                  > Ot, co... [/b]
                  >
                  • pierwszy-donosiciel Re: Erazm z Rotterdamu (urodzony w 1469 w Rotterd 20.05.12, 13:08
                    koelscher napisał:

                    > Nauczyles sie juz, durniu, w jakich jezykach pisywal Erasmus? (podpowiedz: nie
                    > w holenderskim). SIC!
                    > Zaczynasz - powolutku - kapowac, dlaczego w Holandii jego dziela tlumaczono na
                    > holenderski?
                    ---------------------------------------------------------------------
                    • pierwszy-donosiciel Re: Erazm z Rotterdamu (urodzony w 1469 w Rotterd 20.05.12, 16:46
                      koelscher, Potulice Survivor, napisał:

                      ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
                      ten oto fragmencik Marysience dedykuje (mysle, ze bedzie zachwycona)...
                      ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

                      Pytanie: Został cel wątka osiągnięty? ( Wprowadzić Maryję w stan zachwytu)

                      Odpowiedź: Cel wątka nie został osiągnięty. (Maryja nie zdradza objawów zachwytu)...

                      Konkluzja: Pan Baron znowu myślał niepoprawnie.

                      Ot, co...
        • lepian4 Re: Erazm z Rotterdamu (urodzony w 1469 w Rotterd 20.05.12, 10:59
          Antoine de Saint-Exupery tylko dla jaj madrze pisal. Tej madrosci nie umial w zyciu codziennym wykorzystac. Zony sie wstydzil, bil ja, a pozniej zasiadal do pisania pierdol o milosci. Nasz januszek tez tak czyni, tylko mu ta literacka terapia tak ladnie nie wychodzi. Przynajmnie jeszcze mu tak dobrze nie wychodzi.
          • pierwszy-donosiciel Re: Erazm z Rotterdamu (urodzony w 1469 w Rotterd 20.05.12, 12:04
            lepian4 napisał:

            > Antoine de Saint-Exupery tylko dla jaj madrze pisal. Tej madrosci nie umial w z
            > yciu codziennym wykorzystac. Zony sie wstydzil, bil ja, a pozniej zasiadal do p
            > isania pierdol o milosci. Nasz januszek tez tak czyni, tylko mu ta literacka te
            > rapia tak ladnie nie wychodzi. Przynajmnie jeszcze mu tak dobrze nie wychodzi.
            ====================================================

            Also sprach Zarathustra: >>gehst du zum Weib, vergiß die Peitsche nicht!<<


            Ot, co...
            • lepian4 Re: Erazm z Rotterdamu (urodzony w 1469 w Rotterd 20.05.12, 12:57
              Also sprach Zarathustra: >>gehst du zum Weib, vergiß die Peitsche nicht!<<

              Zaratustra verlangte wohl nicht, nach dem brutalen Liebesakt Liebesromane zu schreiben. Im Niebelungenlied war auch solch ein Familiendrama geschildert. Die Braut wollte nicht mit dem Bräutigam unsittlich verkehren, daraufhin beauftragte er den deutschen und tapferen Siegrid sie sexuell zu züchtigen. Der Plan ist erfolgreich durchgeführt worden. Auch er musste danach doch kein Januschkowisches "Freunde-Götter-Funken" singen!
            • zawszekacperek Re:Paragnomen Pana Barona 20.05.12, 17:45
              Przedmiot naszych dociekań, czyli paragnomen naszego kochanego Pana Barona Schizophrenusa jest fenomenem na skalę światową. Dlatego jest przykro Kacperkowi, że jedynie Ty, PD (oraz okazjonalnie fanclub i lepian4) poświęcają temu zjawisku więcej uwagi.
              Słusznie przywołujesz w swoim postingu Drogi Przyjacielu słowa Nietzschego. Głębię tych słów propagował nawet sam nasz kochany Pan Baron Schizophrenus na antenie teufelchen.tv.
              Ponieważ profanus vulgus praktycznie nie zna epokowych przemyśleń naszego Pana Barona proponuję zebrać je w jednym tomie pt. : Koelscheriana i opublikować na Diasporze. Niech współcześni i potomni zapoznają się z ideami producenta okuć meblowych z Nagold w Baden - Wuerttemberg. Niech Pan Baron będzie Jakobem Boehme naszych czasów!

              Kacperek
              pierwszy-donosiciel napisała:
              > ====================================================
              >
              > Also sprach Zarathustra: >>gehst du zum Weib, vergiß die Peitsche ni
              > cht!<<
              >

              >
              > Ot, co...
              • pierwszy-donosiciel Re:Paragnomen Pana Barona 20.05.12, 18:28
                zawszekacperek napisał:

                ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
                Dlatego jest przykro Kacperkowi, że jedynie Ty, PD (oraz okazjonalnie fanclub i lepian4) poświęcają temu zjawisku więcej uwagi.
                ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

                Polacy w kraju mają inne problemy!!!

                Ot, co...
              • pierwszy-donosiciel Re:Paragnomen Pana Barona 20.05.12, 18:40
                zawszekacperek napisał:

                ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
                Słusznie przywołujesz w swoim postingu Drogi Przyjacielu słowa Nietzschego.
                ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

                W związku z powyższym pragnę zwrócić uwagę na:

                (a) Nietsche miał poprzez 11 lat coś z głową... (od nadmiaru myślenia)...

                (b) Hitlerowcy czytali jego dzieła...

                (c) Thilo Sarrazin czytał jego dzieła....

                Ot, co...
                • zawszekacperek Re:Paragnomen Pana Barona 20.05.12, 21:10
                  Nasz kochany Pan Baron też ma coś z główką (Od 1982 r., kiedy opuścił internat w Potulicach).
                  Całe szczęście, że znalazł job w Haefele (odpowiednik polskich zakładów pracy chronionej finansowanych przez PFRON - Państwowy Fundusz Rehabiltacji Osób Niepełnosprawnych). W tym roku, jak sam zapodałeś, świętował 25 lecie zatrudnienia. Piękny jubileusz. No i do tego pasja Pana Barona - ekskrementowanie na forach GW. Podtrzymuję mój projekt wydania Koelscheriady.

                  Kacperek
                  • pierwszy-donosiciel Re:Paragnomen Pana Barona 21.05.12, 08:30
                    zawszekacperek napisał:

                    Podtrzymuję mój projekt wydania Koelscheriady.

                    ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

                    Bezwzględnie popieram wszystkie inicjatywy gloryfikujące bojowników o wolność Europy i wieczną przyjaźń między narodami Europy i także pozaeuropejskich.

                    Niniejszym żądam, aby wybitny Potulice Survivor, Męczennik Solidarności, nasz ukochany Pan Baron, już za życia dostał należne mu miejsce w Walhalla Memorial

                    A po śmierci na Wawelu w krypcie wybitnie zasłużonych...

                    Ot, co...
                    • lepian4 Re:Paragnomen Pana Barona 21.05.12, 10:02
                      Ja tez popieram ten wasz postulat. Od dawna nie wiem, o co wam z Kölscherem chodzi? Chetnie zapoznam sie ze szczegolami waszej pasji zglebiania tajemnic Kölschera.
                      Nasz arystokratyczny kolega lubi sie wykazac swa wiedza, ale co w tym jest zlego?
                      Nikt tez nie zna tak dobrze jezyka niemieckiego, jak on. Tez dobrze. Z Dudena za zycia nieuki sie smialy! Trza znac swa wartosc, ot co!
                      • pierwszy-donosiciel Re:Paragnomen Pana Barona 21.05.12, 10:24
                        lepian4 napisał:

                        Ja tez popieram ten wasz postulat. Od dawna nie wiem, o co wam z Kölscherem chodzi?

                        (a) Pan Baron pochodzi z Prusów Zachodnich...

                        (b) Pierwszy Donosiciel pochodzi z Prusów Zachodnich...

                        (c) Radek pochodzi z Prusów Zachodnich...

                        (d) Dla tylu Prusaków Zachodnich nie ma miejsca na Patriotycznych Forach Polskich...

                        Ot, co...
                        • lepian4 Re:Paragnomen Pana Barona 21.05.12, 11:31
                          Dwatsch und wischig wird mein Verstand.

                          Ich bin auch ein Ostpreuße!
                          • pierwszy-donosiciel Re:Paragnomen Pana Barona 21.05.12, 11:40
                            lepian4 napisał:

                            > Dwatsch und wischig wird mein Verstand.
                            >
                            > Ich bin auch ein Ostpreuße!

                            ==================================================

                            Auch ein Trakehnergestüt gehabt?

                            Ot, co...
                            • lepian4 Re:Paragnomen Pana Barona 21.05.12, 12:07
                              Gnietsche Pleester viel kadreiern, alte Kerdels kölstern oft, sagt alte preussische Weisheit.
                              Darum wird dir bald fiere Freß getachtelt!
                              Wir haben immer nach Kruschkes gegielt, Trakehnergestüt brauchen wir nicht
                              • lepian4 Re:Paragnomen Pana Barona 21.05.12, 16:12
                                Trakehnergestüt giebt nich, sondern heechstens
                                Plurr, Pischull und Schlorrensupp.Ot co!
                                • pierwszy-donosiciel Re:Paragnomen Pana Barona 21.05.12, 16:30
                                  lepian4 napisał:

                                  > Trakehnergestüt giebt nich, sondern heechstens
                                  > Plurr, Pischull und Schlorrensupp.Ot co!
                                  ======================================

                                  Aha!

                                  Unseres haben die Ruskis aufgegessen...

                                  ....
                                  • lepian4 Re:Paragnomen Pana Barona 21.05.12, 16:41
                                    Sowjets Zodderkopp hatten doch Hunger!
                                    Ansonsten ist das doch nicht schlimm: ohne deine Trakehnergestüt hätte der Unnosel Januschek nie nach Polen A ankommen können
                                  • pierwszy-donosiciel Re:Paragnomen Pana Barona 21.05.12, 16:43
                                    PD Napisał: Unseres haben die Ruskis aufgegessen...
                                    --------------------------------------------
                                    • lepian4 Re:Paragnomen Pana Barona 21.05.12, 17:15
                                      In unserer Muttchesproch kann mann Januschek sehr genau, je nach Laune beschreiben:
                                      Lorbaß, Bowke, Rabauke, Racker, ein alter Lachudder, ein Lümmel, und Laukse und Labummels, Luntrusse und Schubbiaks...

                                      Und die Gadupa wäre dann das dralle, drugglige und trautste Marjellchen.
                                      Welch ein Schätterlies!
                                      • zawszekacperek Re:No to masz 21.05.12, 20:40
                                        Lepian jak mówi młodzież polska wyjebane. Po takiej serii epitetów zarówno Gadupełe jak i Januschek nie zostawią na Tobie suchej nitki.
                                        smilesmilesmile

                                        Kacperek
                                        • lepian4 Re:No to masz 21.05.12, 22:25

                                          Au golle, du Glumskopp!
                                          Das war nur Ostpreussisch für Anfänger. Öck wollte sie doch gar nich kodderig benuscheln. Meine Kadaunen! Los, Musik!" Freunde Schöner Götter Funken"! Wir brillen, wie der Prickel aus Zoppot. Oder sonst - öck schiet öm Soall!
                  • pierwszy-donosiciel Re:Paragnomen Pana Barona 21.05.12, 10:56
                    zawszekacperek napisał:

                    Całe szczęście, że znalazł job w Haefele

                    A jaką rolę pełni w tej legendzie Sygi?

                    Poprzez dziesięciolecia bałamucił uzerów polskich for, że jest właścicielem delikatesowej pomfryciarni, a Sygi jest jego prokurzystą.

                    I, że jego zarządca dostaje ca 40 000 ełro rocznie i że jest zadowolony.

                    Podobno 12 rodzin żyło z jego dobroci...

                    Wysmażyłem E-Maila do Pani Haefele z prośbą o wyklarowanie statutu prawnego Pana Barona...

                    A może jest wynajemcą Garkuchni w Firmie Haefele ?

                    Prawie tak samo spannend, jak Hamburskie Reminiscencje Januszka...

                    Poniektórym się poszczęściło na wygnaniu za chlebem...

                    Codziennie żal mi dupę ściska z tego powodu...

                    Ot, co...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja