Realia globalizmu...

26.10.12, 08:11
Opowiem całej Europie o polskim piekle Z daleka wszystko ładniej wygląda...

Ale realia globalizmu takie są. Tragiczne ale prawdziwe. Ludy świata się obudziły i żądają dla siebie prawa swobodnego osiedlania się na całym świecie. Ale to prawo przysługuje tylko i wyłącznie ludowi ukochanemu przez Stwórcę...

Jakoś ta gadka Pana Mecenasa o skończonej Erze Chłopa Pańszczyźnianego się w realu nie sprawdza. Przynajmniej nie dla wszystkich ludzi...

Ja tej pani z Gruzji bardzo współczuje, ale w moim bloku ilość osób z Azji już od dawna przekracza liczbę osób z Europy. Mimo zamkniętych granic państw Układu Schengen.

Sodoma i Gomora by tu z miejsca wybuchła, gdyby tych granic nikt nie pilnował.

A po za tym, Gruzja jest demokratycznym państwem, kilka dni temu były tam wybory. Obserwatorzy z UE uważają, że bez machlojek...

Ta pani z Gruzji jest z wykształcenia dziennikarką. Z czego ona miałaby żyć poza Gruzją. W Niemczech niemieccy dziennikarze tracą masowo pracę...

Ot, co...
    • chief-denunciator Czas leci! Nie ma czasu się długo namyślać... 26.10.12, 08:50
      Ja proponuję, aby Pan Mecenas, jako wzorowy Katolik, zaprosił tę nieszczęsną niewiastę do siebie, na trzy miesięczną wizę turystyczną, taką podobną do wizy Januszka cwaniaczka.

      Po trzech miesiącach można by zaaranżować Azyl Kościelny w Parafii Pana Mecenasa. Otwarte pole popisu dla rzeczywistej miłości bliźniego w realu.

      Nie tylko szwandronować tu na forach o prawach człowieka!

      Ot, co...

      PS

      Proponuję jako środek natychmiastowy, zorganizowanie w Frankfurcie demonstracji wskazującą na tragedię tej nieszczęśliwej niewiasty...

      Czas leci! Nie ma czasu się długo namyślać...
    • chief-denunciator Re: Realia globalizmu... 26.10.12, 09:48
      Chcę zameldować Gewerbe..

      Ma ktoś może jakieś doświadczenia ?

      Jakich gości przyjmować, jakich nie ?

      Za pożyteczne rady serdecznie dziękuję z góry...

      Ot, co...
    • chief-denunciator Re: Realia globalizmu... 26.10.12, 10:16
      O mężu zwyrodnialcy, pani Krystyny, ześwa na niniejszym forum jeszcze nie dyskutowali.

      Orientuje się może kto, dlaczego on, ten zwyrodnialec, nie zmienił swego nazwiska?


      Inne osoby z podobnymi nazwiskami, zmieniały...

      Ot, co... i PS...

      Te panie z mego poprzedniego postu o "GEWERBE" robiły wrażenie jakoby nie były nieszczęśliwe... Mając okazję popracować w GEWERBE...

      Więc jeszcze raz się potwierdziło:

      Wszystko jest relatywne...

      Einstein miał rację...
    • zawszekacperek Re: Chief, tym razem 26.10.12, 19:22
      ... gówno zrozumiałeś. Ta pani z Gruzji to taki ichni Giunter Wallraff. Dla tego Twoje zatroskanie o jej future jest bezzasadne. Niewiasta da sobie radę.

      Kacperek
      • chief-denunciator Re: Chief, tym razem 26.10.12, 19:51
        Kochany Kacperku!

        Ja tak osobiście to podziwiam Twoją odwagę...

        Wcale nie boisz się Januszka!

        Januszek prowadzi czarną listę kolaborantów, którzy zadają się z antysemitami i ksenofobami....

        Baj we łej! Znasz pierwszy dokładnie opisany w historii przypadek Quisling - owania?

        W Piśmie Świętym! Soldateska Rzymska i ich Hebrajscy Quisling-owcy....

        Ot, co... Więcej nie powiem!
        • zawszekacperek Re: Chief, tym razem 26.10.12, 20:49
          powiem Ci (nie: Tobie), że Kacperek ma wszelkiego rodzaju listy proskrypcyjne już głęboko w ... smile
          Martwi Kacperka jednak Twoja fałszywa interpretacja rzekomego quislingowania Eskimosów. Chief, to był najzwyklejszy w świecie deal. Ta napiętnowana przez Ciebie rzymska soldateska zostawiła Eskimosom ich człowieka i miejsca, gdzie ten człowiek uprawiał swoje Gewerbe, a zabrała dla siebie do Rzymu patent tego człowieka na wygodne życie. Nu i popatrz, biznes się kręci. Z korzyścią dla wszystkich zainteresowanych. smile

          Kacperek
          P.S.
          I nie rób sobie jaj z mieszkających tam Eskimosów, że odgradzają się od innych murem.
          Chińczycy też zafundowali sobie swego czasu podobny mur.
          • chief-denunciator Nu i popatrz, biznes s > ię kręci. 26.10.12, 21:19
            zawszekacperek napisał: Nu i popatrz, biznes s
            > ię kręci.

            Dobra, sprawa załatwiona!

            Ale tu już nowa sprawa: Ta niewiasta chciała pozbawić Państwo Polskie należący się jemu podatek.

            Chciała z Polski zrobić drugą Grecję.

            Udawała Greka!

            Ot, co...

            PS

            Baj we łej:

            Ja nie rozumiem, raz się czepiają do sądów, że w sprawie Bursztynowego Złota działali za opieszale, a w sprawie zbankrutowanej Kwiaciarki działali za szybko.

            Jakieś te polskie sądy niedorobione!

            Jak dachy na stadionach.

            Jak metra w Warszawie.

            Jak autobahny...

            Wszystkie experty na robotach na Saksach?

            Albo co?
            • chief-denunciator Następna sprawa: Time is money! szybko, szybko... 26.10.12, 22:21

              Czas to Де́ньги

              Czekałem na pojawienie się Pana Mecenasa między starymi maglarami, i doczekałem się...

              To pismo będące zalążkiem wątku bije intelektualnie BILDA na głowę...

              Ot, co...

              PS

              Na samym początku ja myślał, że ta główna persona jest ciężko fizycznie upośledzona..

              Że jej amputowano jedną kończynę...

              Że jej podły mąż nogą swej żony zmasakrował był amerykańskim samochodem terenowym...

              Życzę dalszej owocnej dyskusji na maglu.... Cała noc przed nami...

              A jutro jest Łikend...

              Możemy do poniedziałku dyskutować...

              Chyba Forum Maryjne niedługo dostanie dwie złote gwiazdki...
              • chief-denunciator Re: Następna sprawa: Time is money! szybko, szybk 26.10.12, 22:43
                https://cdn9.se.smcloud.net/t/photos/thumbnails/188490/to_oni_ukradli_zwloki_640x480.jpg

                Najnowsze o zimnych Helmutach na wycieczce w Polsce...


                Ot, co...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja