maria421 28.03.08, 17:32 Wlasnie kupilam i zabieram sie do czytania, potem Wam powiem czy warto. Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
jecki.p wniosek: 28.03.08, 18:56 jestes zainteresowana wylacznie pochlebnymi ralacjami... j. Odpowiedz Link
jessi_a Re: wniosek: 28.03.08, 19:03 ja tez jestem ciekawa co ten Wuppertalczyk ) "urodzil" Odpowiedz Link
nana_c Re: wniosek: 29.03.08, 15:59 ecki.p napisał: > jestes zainteresowana wylacznie pochlebnymi ralacjami... > > j. Jestem po prostu optymistka, i oczekuje przyjemnych niespodzianek PP Odpowiedz Link
jessi_a chyba troche przejaskrawil, albo bylo to 29.03.08, 11:25 celowo zamierzone Otóż wygląda na to, że po dziesięciu latach nad Wisłą staję się coraz bardziej Polakiem. Innymi słowami: odgermanizuję się. Przyjmuję coraz więcej polskich cech. Nie dość, że wyjmuję łyżeczkę z filiżanki, gdy piję herbatę, to jeszcze stałem się strasznie nieufny. Ostatnio TP S.A. wysyła wraz z rachunkami telefonicznymi sugestię, żeby dać swojemu bankowi polecenie stałe. Ja się po prostu głośno śmiałem z tego pomysłu. Bandziory! Podczas gdy w Niemczech bez mruknięcia dałem takie polecenie, zaraziło mnie tutaj ogólne podejrzenie, że oni tam na pewno kręcą w TP S.A. albo w banku. Albo listonosz. Czy ja frajer? Nie, ja wolę tak jak dotychczas godzinami stać na poczcie w kolejce. Nastąpiła również pozytywna zmiana. Jestem coraz bardziej gościnny. Zaraz po wejściu do mieszkania proponuję swoim gościom kapcie, a potem herbatę. Jeśli niemiecki gość dziwi się taką rozrzutnością i chce mi zapłacić za herbatę, to odpowiadam wielkim gestem i słynnym zwrotem, którego się również nauczyłem w Polsce: "nie wygłupiaj się!" www.xpol.de/ Odpowiedz Link
jecki.p "troche przejaskrawil" ??? 29.03.08, 12:32 jessi, niemiecki gosc, chcacy placic za herbate, to "troche przejaskrawione"? powiedzialbym raczej, ze to jest LÄCHERLICH - wlasnie, jak po polsku, bo przeciez nie "smieszne" ? j. Odpowiedz Link
jessi_a Re: chyba troche przejaskrawil, albo bylo to 29.03.08, 17:27 ale dlaczego nazywa on TP Sa bandziorami;9, przeciez to takie same bandziory jak Telekom. Odpowiedz Link
ewa553 Re: Steffen Möller: "Viva Polonia" 29.03.08, 15:09 przezylam w PÜolsce 30 lat (prawie) i tylko w jednym domu zaproponowano mi kapcie. Wiecej tam nie poszlam. W Niemczech przez 30 lat (z gora)) w dwoch domach zaproponowano mi kapcie. Wybralam "na bosaka", choc przyplacilam to przeziebieniem. Wiec niby te kapcie to tez polskie? A moze w ostatnich latach tak sie rozwinela polska goscinnosc? Nie moge sobie wyobrazic. Odpowiedz Link
maria421 Re: Steffen Möller: "Viva Polonia" 29.03.08, 15:52 Ewa, to zdejmowanie kapci to jednak bardziej polskie niz niemieckie jest. Odpowiedz Link
jecki.p mit Verlaub, eva: 29.03.08, 15:55 chcesz powiedziec, ze ladujesz sie ludziom w butach, np. na jasne wykladziny typu berber? jesienia? zima tez ? j. Odpowiedz Link
maria421 Re: mit Verlaub, eva: 29.03.08, 16:00 jecki.p napisał: > chcesz powiedziec, ze ladujesz sie ludziom w butach, np. na jasne wykladziny > typu berber? jesienia? zima tez ? Ja sie laduje. A co, mam w skarpetkach do stolu siadac? Odpowiedz Link
konrad-walenrod eine Selbstverständlichkeit 29.03.08, 16:25 maria421 napisała: > Ja sie laduje. A co, mam w skarpetkach do stolu siadac? ~~~~~~~~ Bei meinen türkischen Freunden ist das eine Selbstverständlichkeit. Nicht nur in der Moschee. Für mich etwas umständlich, bei solchen Anlässen muss ich mir die Füße waschen. Und nachschauen, ob die Socken keine Löcher haben. Odpowiedz Link
ewa553 Re: Steffen Möller: "Viva Polonia" 29.03.08, 16:18 ja sie nie laduje. Ja wchodze))) Sama mam w Wohnzimmer jasno bezowy, welniany Teppichboden. I nie zycze sobie, wrecz zabraniam wchodzenia w skarpetkach. Jesli gosci zapraszam, to nie chce aby wygladali byle jak przez skarpety, lub co gorsza, kapcie. Jesli jest zima i botki, to kaze porzadnie wytrzec. Moze gdybym na wsi mieszkala... Ale w miescie przeciez nie ma blota takiego, ktorego by nie mozna zostawic na wycieraczce. PS Mario, nie dziwie sie ze znasz zwyczaj z kapciami: ten znajomy co nam kazal buty sciagnac, byl z Poznania)))) PPS Jeszcze mi sie cos przypomnialo: tu w Niemczech bylam zaproszona z przebywajaca u mnie znajoma z Berlina, do jej znajomej w pobliskiej wiosce. Dom elegancki, parter - na ktorym przebywalysmy, caly w jasnych flizach, pies biegajacy. I ona, wlasnie ona kazala nam zdjac buty i podala jakies papucie wielokrotnego uzytku, ze az malo pawia nie puscilam. Tam sie przeziebilam na bosaka. Ale wyobrazacie sobie: pies, kafelki, latwe przetarcie i ta elegancka pani (prawnik, pisze ksiazki o psach) skazala nas na czyjes szfajfusy!!!! Brrrr! Odpowiedz Link
maria421 Re: Steffen Möller: "Viva Polonia" 29.03.08, 16:50 ewa553 napisała: > PS Mario, nie dziwie sie ze znasz zwyczaj z kapciami: ten znajomy co > nam kazal buty sciagnac, byl z Poznania)))) W Poznaniu jest jeszcze inny zwyczaj- tzw. "suwaki". Wiesz co to takiego? To sa dwie filcowe scierki troche wieksze niz buty. W drzwiach sie zaraz na takie suwaki wskakuje i szur- szur na nich do kuchni Odpowiedz Link
aptus Re: Steffen Möller: "Viva Polonia" 29.03.08, 17:30 Maria i Ewa maja racje. Inni co bronia opcji "biegania w skarpetach" albo zapoconych kapciach to ciecie moim zdaniem. Na szczescie na buraka trafia sie sporadycznie. Jesli czlowiek jest dobrze wychowany, nigdy jako gospodarz nie zaproponuje jakis oblesnych butow nazywanych kapciami: jest to mega niekulturalne , mega nieestetyczne i mega niehigieczne. Podobnie zachowa sie mily, kulturalny i dobrze wychowany gosc (niekoniecznie musi byc inteligentny)- nie bedzie obnazal swoich kopytek i pozostaje w butach maria421 napisała: > ewa553 napisała: > > > PS Mario, nie dziwie sie ze znasz zwyczaj z kapciami: ten znajomy co > > nam kazal buty sciagnac, byl z Poznania)))) > > W Poznaniu jest jeszcze inny zwyczaj- tzw. "suwaki". > Wiesz co to takiego? To sa dwie filcowe scierki troche wieksze niz buty. W > drzwiach sie zaraz na takie suwaki wskakuje i szur- szur na nich do kuchni Ta opcje znam i traktuje u mojej cioci(nie Poznan ale Wroclaw) jako bardzo mila, smieszna. Jesli komus to nie pasuje to ciocia proponuje takze dwa elegancko spreparowane woreczki z eleganckeigo materialu, ktore wklada sie na nogi i sznuruje na lydkach-tuz nad kostkami. Uwazam, ze to co lansuje moja ciocia, jest niekulturalne. Ale w obronie powiem, ze mile i wesolo rozwiazany problem ochrony dywanow, parkietow, etc. Ciocie rozumiem: a) gdyz dopiero od niedawna zaczela zarabiac niezle pieniadze b) kilkanascie lat "budowala" dom, ktory jest pradziwym cackiem, wyjatkowo luksusowo urzadzonym. Ciocia zawsze tlumaczy ta swoja niekulturalna koncepcje "pantofli domowych" piekielnie drogim parkietem i delikatnymi dywanami. Dlatego zachowanie ciotki jest dla mnie zrozumiale w pragmatycznym kontekscie natomiast w kontekscie norm cywilizowanych ludkow stanowczo nie Odpowiedz Link
jecki.p sorry, aptusie, 29.03.08, 17:32 ale coz Ty wiesz na temat kultury? z tego, co piszesz niewiele (moge wywnioskowac)... j. Odpowiedz Link
jessi_a Re: sorry, aptusie, 29.03.08, 17:34 przeciez to "niekulturalne" ja w sukni prosto od Dior´a i dwa worki foliowe na nogach, jak na wizycie w szpitalu. Odpowiedz Link
aptus Re: sorry, aptusie, 29.03.08, 17:45 jessi_a napisała: > przeciez to "niekulturalne" > > ja w sukni prosto od Dior´a i dwa worki foliowe na nogach, jak na > wizycie w szpitalu. > > a) to nie sa foliowe worki tylko z eleganckiego materialu b) ciotka ma naprawde top chate. pragmatycznie ja rozumiem ale to co robi to Fauxpas-tego nie kwestionuje Odpowiedz Link
jessi_a Re: sorry, aptusie, 29.03.08, 17:48 a nie ma moze ciocia jakies przybudowki, tam mogla by gosci przyjmowac, a w chacie zdjecia robic i rodzinie wysylac. Cos mi sie wydaje, ze ona tak dobrze pragmatyczna nie jest. Odpowiedz Link
maria421 Re: sorry, aptusie, 29.03.08, 17:55 jessi_a napisała: > przeciez to "niekulturalne" > > ja w sukni prosto od Dior´a i dwa worki foliowe na nogach, jak na > wizycie w szpitalu. > Ach, te worki foliowe w polskich szpitalach! Para za zlotowke. Sluza temu, zeby sie panie sprzataczki nie musialy tyle napracowac Odpowiedz Link
aptus Re: sorry, aptusie, 29.03.08, 17:39 jecki.p napisał: > ale coz Ty wiesz na temat kultury? z tego, co piszesz niewiele (moge > wywnioskowac)... > > j. Nie kumasz, gdyz jestes wiochmanem, ktory rozumie przyjmowanie gosci w skarpetach albo oblesnych nie do nich nalezacych kapciach Odpowiedz Link
jecki.p lekcja pierwsza: 29.03.08, 17:39 nazywanie "cieciem" kogos, kto 1) przez wzglad na wlasna kindersztube i 2) przez wzglad na gospodarzy PYTA, czy powinien zdjac buty, jest nie tylko wyrazem KOMPLETNEGO braku tej pierwszej, lecz takoz wyrazem ulomnosci umyslowej (braku logiki). j. Odpowiedz Link
maria421 Re: Steffen Möller: "Viva Polonia" 29.03.08, 17:40 Aptusie, wygodniej dla cioci byloby zakryc cala podloge folia. Krzesla i kanapy rowniez Odpowiedz Link
jessi_a Re: Steffen Möller: "Viva Polonia" 29.03.08, 17:42 kiedys to widzialam w bardzo dawnych czasach u mojej szkolnej kolezanki. Dywan przykryty folia Odpowiedz Link
jecki.p Re: Steffen Möller: "Viva Polonia" 29.03.08, 17:30 POZNANIAKI po prostu w muzeach mieszkaja !!! ) j. Odpowiedz Link
jecki.p en passant: 29.03.08, 17:42 nie sadze jessi, abysm mieli pozytek z tego nicka... j. Odpowiedz Link
aptus Re: en passant: 02.04.08, 09:57 Ten watek Maria i Jessi i Ewa jest dobrym przykladem na temat tolerancji i akceptacji. Chociaz jestem zdania, ze moja ciocia nie zachowuje sie "salonowo" z tym ochranianiem dywanow, parkietu i cennych, napradwe cennych mebli, to wlasnie bez sarkazmu ale z olbrzymia tolerancja, akceptuje zachowanie mojej cioci-gdyz jest to osoba mega cool und mega ok a po drugie tolerancja polega wlasnie, ze toleruje wszystko co mi nie pasuje a akceptuje to co mi sie podoba ( wtym wypadku jest to konstelacja- siostrzeniec-cocia) Jak widzicie, nawet w tak drobnej sprawie wykazujecie brak tolerancji i akceptacji Odpowiedz Link
maria421 Re: en passant: 02.04.08, 13:32 Aptus, Ty masz naprawde bardzo dziwne pojecie tolerancji Wierz mi, ze gdybym byla gosciem Twojej Cioci, to tez z pewnoscia zalozylabym ochraniacze na buty. I wtedy musialbys powiedziec ze jestem tolerancyjna Ktos tu juz Ci podpowiedzial ze powinienies troche mniej pisac o sobie. Podpisuje sie pod tym. Odpowiedz Link
fan.club Komunikat dla fanów Möllera! 02.04.08, 11:56 Jutro 2-godzinny radiowy wywiad z Möllerem. Namiary: SWR 1, 3.kwietnia, godz. 10.00-11.50. Żełajem mnogo szpassa! Odpowiedz Link
lykka1 Re: Steffen Möller: "Viva Polonia" 30.04.08, 18:58 ja wlasnie dzisiaj dowiedzialam sie o istnieniu tej ksiazki i zamowilam ja na amazon. ci co czytali mowia, ze smieszna, podany tu cytat o kapciach, herbacie i telekomunikacji polskiej tez mnie smieszy.. przeczytam na pewno Odpowiedz Link
malgosia_z_chelma Re: Steffen Möller: "Viva Polonia" 24.08.08, 18:30 bardzo mi sie ta ksiazka podoba, smialam sie szczegolnie z kawalu o Benedykcie. A w komentarzach o byciu Polakiem w Niemczech, szczegolnie w kwestii polskich kompleksow widzialam kolege z pracy , ktory juz sie nie nazywa Dariusz , tylko Darius a inny Polak podpisuje sie Thomas / Tomasz Zawsze mnie to smieszylo i fajnie, ze Niemcy tez to jako polskie kompleksy opisuja Odpowiedz Link
jessi_a Re: Steffen Möller: "Viva Polonia" 24.08.08, 19:35 a u mnie jest przeciwnie, zawsze jak sie np przedstawiam podkreslam swoja koncowke imienia "a" a nie "e". Odpowiedz Link
asiouek Re: Steffen Möller: "Viva Polonia" 28.11.08, 10:12 Odkopuję wątek, książki nie czytałam, ale byłąm wczoraj na występie SM. Uśmiałam się nieźle, wiele spraw przesadzonych, no ale żeby było śmiesznie trzeba przejaskrawiać. Chłopak ma talent do kabaretu, wesoło było, jak uczył rodowitych Niemców siedzących na sali słynnego początku wiersza Brzechwy O dziwo w mojej wsi na spotkanie przyszło mnogo Niemców z krwi i kości, którzy z PL nie mają wiele wspólnego... Książkę też przeczytam. Odpowiedz Link
realdirect2 kiedys tez sie dziwiliem, gdy 28.11.08, 11:06 w Düsseldorfie na Citadellstr. 7 (Polnisches Institut) spotkalem Niemcow niezwiazanych z Polska, mimo to - zainteresowanych. Jakze inni od tych ze Stammkneipe. Odpowiedz Link
konrad-walenrod Jakze inni od tych ze Stammkneipe. 28.11.08, 11:25 realdirect2 napisał: > w Düsseldorfie na Citadellstr. 7 (Polnisches Institut) spotkalem > Niemcow niezwiazanych z Polska, mimo to - zainteresowanych. Jakze > inni od tych ze Stammkneipe. -------------------------------------------- Odpowiedz Link
fan.club Re: kiedys tez sie dziwiliem, gdy 28.11.08, 12:25 Czyżbyś chciał, żeby Stammtisch był taki sam jak Bildungspiesser? Odpowiedz Link
konrad-walenrod Stammtisch / Bildungspiesser? 28.11.08, 14:25 fan.club napisał: Czyżbyś chciał, żeby Stammtisch był taki sam jak Bildungspiesser? ======================================= Das war echt gut! Odpowiedz Link
fan.club Re: Stammtisch / Bildungspiesser? 28.11.08, 15:36 Ślepej kurze też się czasem trafi jakiś kogut, co nie? Odpowiedz Link