jessi_a
03.06.08, 18:44
Angielska policja odmówiła przeproszenia dwóch protestanckich
pastorów za działanie swojego oficera pomocniczego, muzułmanina,
który zagroził duchownym aresztem za to, że wygłaszali kazanie w
muzułmańskiej dzielnicy.
Zdarzenie miało miejsce 19 lutego 2008 roku w Birmingham. Pastorzy,
48-letni Arthur Cunningham i 65-letni Joseph Abraham, wręczali
ulotki i rozmawiali z czterema młodymi muzułmanami o
chrześcijaństwie, kiedy Naeem Naguthney, muzułmański oficer
pomocniczy oskarżył ich o "przestępstwo nienawiści" i zabronił
nauczania.
"Powiedział, że jesteśmy w muzułmańskiej dzielnicy i że nie możemy w
niej szerzyć Dobrej Nowiny" - powiedział dziennikarzom pastor
Cunningham.
Anglikański biskup Rochester Michael Nazir-Ali ostrzega, że upadek
chrześcijańskiej kultury w Wielkiej Brytanii nie tylko spowoduje
upadek społeczny i chaos, ale pustka ta zostanie wypełniona przez
radykalny Islam. Co ciekawe, arcybiskup Canterbury Rowan Williams,
wezwał brytyjkie władze, aby pogodziły się z prawem Szariatu, bo
proces, którego obawia się Nazir-Ali, jest "nieunikniony".
Oprac. Tomasz Kubiak
Źródło: LifeSiteNet.com