Dodaj do ulubionych

Mieszkamy w Niemczech

08.07.08, 15:40
jedni krocej inni dluzej.

Rozne sytuacje byly zwiazane z naszym osiedleniem sie w Niemczech.

Przegladajac forumy polonijne, slyszy sie tylko narzekania, jaki to
okropny kraj te Niemcy. Prawie wsztystko bleeeeee.

A czy tak jest naprawde. Cos sie nam podoba w Niemczech, kraju w
ktorym mieszkamy, a moze nie podoba ?
Obserwuj wątek
    • info-tw Re: Mieszkamy w Niemczech 08.07.08, 16:04
      jessi_a napisała:

      > Przegladajac forumy polonijne, slyszy sie tylko narzekania, jaki to
      > okropny kraj te Niemcy. Prawie wsztystko bleeeeee.
      Napewno wiele się zmieniło na gorsze, niestety nie było mi dane poznać tych
      cudownych Niemiec (przyjechałam jak już prawie Euro wchodziło), narzekam na
      wiele rzeczy ale nigdy w życiu nie wróciłabym już do Polski.
      >
      > A czy tak jest naprawde. Cos sie nam podoba w Niemczech, kraju w
      > ktorym mieszkamy, a moze nie podoba ?

      Co mi się podoba: przede wszystkim to jak Niemcy dbają o porządek (i nie chodzi
      mi tutaj tylko i wyłącznie o czystość), nie słychać ryczących dzieciaków na
      ulicy i matek wrzeszczących z bloku "kaśka do domuuuuuuuuuuuuuuuuu" (o jak ja
      tego nie lubię), ludzie wydają się uprzejmiejsi, mniej zawistni.
      Nie podoba: wiadomo to co większości , płace w porównaniu z wydatkami są
      stanowczo za niskie.
      • maya2006 Re: Mieszkamy w Niemczech 08.07.08, 16:10
        info-tw napisała:
        nie słychać ryczących dzieciaków na
        > ulicy

        taaa, ja mieszkam w dzielnicy, gdzie ökomenschen sie akurat intensywnie
        rozmnazaja i niestety slychac ryczace dzieciaki. im bardziej öko, tym bardziej
        bezstresowe wychowanie.

        ps. öko- nie oznacza wyprodukoanej ekologicznie zywnosci, ktora sie takze zywie.
        öko = Geisteswissenschaftlerinnen mit Achselbehaarung, ungepflegten Haaren und
        grauen Kleidung, ohne Spuren von Schminke;-P
      • jureek Re: Mieszkamy w Niemczech 08.07.08, 18:26
        info-tw napisała:

        > Co mi się podoba: przede wszystkim to jak Niemcy dbają o porządek (i nie chodzi
        > mi tutaj tylko i wyłącznie o czystość), nie słychać ryczących dzieciaków na
        > ulicy i matek wrzeszczących z bloku "kaśka do domuuuuuuuuuuuuuuuuu" (o jak ja
        > tego nie lubię),

        To mi nawet aż tak bardzo w Polsce nie przeszkadza, jak zawłaszczanie publicznej
        przestrzeni przez różne megafony, głośniki itp. Te transmisje nabożeństw na
        zewnątrz kościoła, reklamowe głośniki na zewnątrz domów towarowych, wszechobecne
        ryczące alarmy samochodowe itp.
        Poza tym bardzo mi się w Niemczech podoba to, że w niedziele są pozamykane sklepy.
        Jura
        • info-tw Re: Mieszkamy w Niemczech 08.07.08, 20:07
          jureek napisał:

          > Poza tym bardzo mi się w Niemczech podoba to, że w niedziele są pozamykane sklepy

          O tak, o tym zapomniałam. Choć nie wszyscy Polacy chyba popierają handel
          niedzielny. Kiedyś zapytałam Pana czy wie do której jest Tesco otwarte,
          odpowiedział, że nie wie, gdyż w niedzielę zakupów nie robi.
            • jureek Re: Mieszkamy w Niemczech 08.07.08, 21:55
              maya2006 napisała:

              > a propos kosciolow
              > podoba mi sie, ze w niemczech nie rozumie sie samo przez sie, ze nalezy sie do
              > kosciola. a jesli ktos nalezy, to nie rozumie sie samo przez sie, ze to kosciol
              > katolicki...

              A mi się z kolei nie podoba, że w niektórych środowiskach rozumie się samo przez
              się, że do żadnego kościoła się nie należy, a przyznanie się do chodzenia w
              niedziele do kościoła skutkuje etykietką oszołoma.
              Jura
                      • jecki.p infus, Liebling, 08.07.08, 22:52
                        ja doskonale wiem, co TY mialas na mysli, ale TY - jak sie obawialem - nie
                        rozumiesz tego, co JA mialem na mysli.
                        dla ulatwienia wiec: powiadasz zatem "wierzysz - plac !" ?

                        j.
                        • maya2006 Re: infus, Liebling, 09.07.08, 08:39
                          jecki.p napisał:
                          powiadasz zatem "wierzysz - plac !" ?

                          tak jest od 2000 lat, dlaczego mialoby byc nagle inaczej?

                          wierzysz-plac- taka jest zasada. kazda instytucja ma zasady, albo sie ich
                          trzymasz albo lecisz...nie placi sie za mozliwosc wiary, placi sie za mozliwosc
                          nalezenia do instytucji.
                          • annajustyna Re: infus, Liebling, 09.07.08, 19:30
                            Nie, Mayu, niegodne jest placenie za sakramenty. A niestety do tego sprowadza
                            sie KSt i oto chodzi Jeckiemu. A przeciez wiara to milosc do Jezusa Chrystusa
                            (pisze o chrzescijanstwie), zycie wg Biblii, a nie deklaracja przed baba w
                            urzedzie miejskim (znajomy ksiadz zrobil eksperyment i udalo mu sie "zostac"
                            muzulmaninem, oczywiscie odkrecil to zaraz). Nalezy dawac na Kosciol (pisze o
                            prawie kanonicznym), ale zgodnie z mozliwosciami, a nie wg tabelki podatkowej.
                            Zreszta nawet papiez (i to zarowno JP II, jak i aktualny) wypowiadal sie
                            krytycznie o tym podatku (BXVI pod koniec ostatniego roku w odpowiedzi na
                            zapytanie z Episkopatu Polski w zwiazku z pozornymi wystapieniami z KK osob
                            ochrzczonych w PL - odpowiedz papieza byla jednoznaczna: deklaracja przed
                            swieckim urzednikiem o niebyciu katolikiem NIE skutkuje ekskomunika. A ze
                            Episkopat Niemiec na takie stanowisko odpowiedzial dezaprobata to juz inna
                            bajka). Kolejna patologia: wypowiedz dra Hubera (glowy niemieckich luteran) o
                            tym, iz trzeba uatrakcyjnic i unowoczesnic nabozenstwa, aby coraz wiecej osob
                            placilo podatek (tak, tak, nie aby sie nawrocilo, ale placilo podatek). WStyd mi
                            za polski cyrk religijny, ale w De nie lepiejsad.
                            • maria421 Re: infus, Liebling, 10.07.08, 10:32
                              annajustyna napisała:

                              > Nie, Mayu, niegodne jest placenie za sakramenty. A niestety do tego sprowadza
                              > sie KSt i oto chodzi Jeckiemu.

                              Ale przeciez za sakramenty sie nie placi.
                              Moja corka byla chrzczona w Niemczech, kosztowalo nas to tylko 5 DM za wpis do akt.
                              Za I komunie i bierzmowanie tez sie przeciez nie placi, za ostatnie namaszczenie
                              tez nie. Za slub tez pewnie jak za chrzest.

                              Oto na co idzie Kirchensteuer:

                              * Katholische Kirche:
                              o Personalkosten: etwa 60 %
                              o Sachkosten, Verwaltung: etwa 10 %
                              o Kirchenbauten: etwa 10 %
                              o Schule und Bildung: etwa 10 %
                              o Soziales und Karitatives: etwa 10 %
                              * Evangelische Kirche:
                              o Personalkosten: etwa 70 %
                              o Sachkosten, Verwaltung: etwa 10 %
                              o Kirchenbauten: etwa 10 %
                              o Schule, Bildung, Soziales und Karitatives: etwa 10 %

                              Tak wiec- jezeli osoba wierzaca chce isc do kosciola, to ten kosciol musi byc w
                              jakis sposob utrzymany, prawda? Jezeli chce korzystac z uslug duchownego, to ten
                              duchowny tez musi jakos sie utrzymac i wyzywic. Inaczej nie bedzie ani gdzie
                              pojsc po sakramenty, ani nikogo, kto ich udzieli.
                              • annajustyna Re: infus, Liebling, 10.07.08, 10:57
                                Nie ma sprawy. Ale dlaczego przymusowo w okreslonej wysokosci -
                                wdowi grosz w Biblii byl przeciez dobrowolny! Stad tak godny
                                pochwaly przez JezusA1 (gwoli wyjasnienia: w Bawarii za sakramenty
                                sie dodatkowo placi + tak wlasnie widzi to wielu niemeickich
                                katolikow: place, wiec mam prawo do komunii, nawet jak sie raz w
                                kosciele pojawie i zyje bez slubu etc.)
                              • ja.nusz Re: Fajny przypadek 10.07.08, 11:00
                                Polak niemieckiego pochodzenia meldując się w Monachium (lat temu 27) wpisał w
                                formularzu meldunkowym Konfesion - KEINE.
                                Do dnia dzisiejszego nie zapłacił ani centa podatku na kościół.
                                Po ponad ćwierć wieku dostał zapytanie z urzędu skarbowego gdzie i kiedy został
                                ochrzczony. Odpowiedział zgodnie z prawdą (że w Polsce) i teraz czeka na decyzję
                                za ile lat do tyłu podliczą mu podatek (haracz) kościelny.

                                A Ty Maryjo skąd masz takie ładne statystyki? Od Józefa?
                                • jureek Re: Fajny przypadek 10.07.08, 11:17
                                  ja.nusz napisał:

                                  > Polak niemieckiego pochodzenia meldując się w Monachium (lat temu 27) wpisał w
                                  > formularzu meldunkowym Konfesion - KEINE.
                                  > Do dnia dzisiejszego nie zapłacił ani centa podatku na kościół.
                                  > Po ponad ćwierć wieku dostał zapytanie z urzędu skarbowego gdzie i kiedy został
                                  > ochrzczony. Odpowiedział zgodnie z prawdą (że w Polsce) i teraz czeka na decyzj
                                  > ę
                                  > za ile lat do tyłu podliczą mu podatek (haracz) kościelny.

                                  Masz jakiś link do tej historyjki. No mi to na urban-legend wygląda.
                                  Jura
                                  • ja.nusz Re: Fajny przypadek 10.07.08, 11:26
                                    Jura, do tej "historyjki" jak to nazywasz nie ma żadnego linka, ja ten kwit
                                    widziałem na własne oczy. Dramat sytuacji polega właśnie na tym, że nie musiał
                                    na pytanie a odpowiadać a jednak to uczynił.
                                    Ponieważ odpowiedzi jeszcze nie otrzymał, więc jest nadzieja, że nie będą
                                    chcieli kasy.
                                    Obiecuję informować szanowne forum o dalszym przebiegu sprawy.

                                    PS.
                                    Jura - więcej wiary w ludzi - tylko uważaj, bo od wierzących kasują...
                                    • jureek Re: Fajny przypadek 10.07.08, 12:16
                                      ja.nusz napisał:

                                      > Jura - więcej wiary w ludzi - tylko uważaj, bo od wierzących kasują...

                                      Nie przypisuję Ci tego, że świadomie wprowadzasz w błąd. Po prostu ta historia
                                      wygląda mi na typową urban-legend, która powstaje na zasadzie, że ktoś od kogoś
                                      słyszał, tamten ktoś też sam nie widział, tylko od kogoś innego słyszał itd. No
                                      ale skoro sam widziałeś na własne oczy to pismo z urzędu finansowego, to
                                      widocznie tak jest. Nie sądzisz, że warto by taką sprawę upublicznić, a może
                                      nawet do precedensowego wyroku w Karlsruhe doprowadzić? Nasuwa się jeszcze
                                      pytanie, przy jakiej okazji Finanzamt spytał o datę i miejsce chrztu? Mnie
                                      jeszcze nigdy nikt w Niemczech o to nie pytał, a w moim przypadku takie pytanie
                                      miałoby więcej sensu, bo przecież przy meldunku zadeklarowałem, że jestem wierzący.
                                      Jura
                                      • annajustyna Re: Fajny przypadek 10.07.08, 12:34
                                        Pani przy meldunku wpisuje tez date i miejsce chrztu - ebenda wie
                                        geboren (ze niby zostales ochrzczony w tym samym miejscu i dniu, co
                                        sie urodziles; np. kolezanka nieochrzczona ateistka stala sie w ten
                                        sposob katoliczka od dnia narodzin, bo pani sie "odruchowo"
                                        zakreslilowink.
                                        • ja.nusz Re: Fajny przypadek 10.07.08, 14:32
                                          Tutaj przykłady z rynku Berlinskiego:

                                          www.berlinonline.de/berliner-zeitung/archiv/.bin/dump.fcgi/2006/0119/berlin/0018/index.html
                                          I jeszcze coś ładnego.

                                          Prowadzę działalność w branży, która nie ma absolutnie nic wspólnego z
                                          showbiznesem, artystami jakiegokolwiek pokroju itd.
                                          Tak mi się wydawało, dopóty, dopóki nie otrzymałem poczty od instytucji pod
                                          nazwą Künstlersozialkasse.
                                          Okazuje się, że gość, który zredagował i opiekuje się naszę stroną internetową
                                          jest tam ubezpieczony a my najprawdopodobniej (jeżeli zostnie olane nasze
                                          odwołanie) będziemy partycypować w jego składkach.

                                          Po tym wszystkim można tylko powiedzieć: wilkommen in Deutschland
                                          • annajustyna Re: Fajny przypadek 10.07.08, 15:59
                                            Janusz, jestem przerazonasad((. Sama bylam zameldowana jako studentka
                                            w Berlinie i pamietam, ze panie przy meldunku mowily, ze jesli nie
                                            mam obywatelstwa niemeickiego, to moge nie zakreslac religii
                                            (zdziwilo mnie to wtedy), widac pare lat pozniej im odbilo:/.
                                            Normalnie nasi hiterycy (histeryczki) religijni od Rydzyka przy tej
                                            inkwizycji podatkowej to pikussad A z tym "artysta" to wspolczujesad
                            • maya2006 Re: infus, Liebling, 10.07.08, 19:16
                              annajustyna,
                              ja rozumiem o co chodzi jeckiemu. ludzie, ktorym zalezy na przynaleznosci do
                              kosciola denerwuja sie tym i zostaja w nim.
                              ale jesli spojrzy sie oczami laika, to kosciol jest organizacja, ktora wymaga
                              zaplacenia skladki, zeby moc do niej przynalezec. to tak jak moj maz placi
                              skladke, zeby nalezec do zwiazku szermierczego.
                              dlatego czlek patrzy i nie rozumie, ze ludzie sie absolutnie nie zgadzaja z
                              dzialaniem organizajci i do niej nadal naleza.
                              • maria421 Re: infus, Liebling, 10.07.08, 21:40
                                maya2006 napisała:

                                > annajustyna,
                                > ja rozumiem o co chodzi jeckiemu. ludzie, ktorym zalezy na przynaleznosci do
                                > kosciola denerwuja sie tym i zostaja w nim.
                                > ale jesli spojrzy sie oczami laika, to kosciol jest organizacja, ktora wymaga
                                > zaplacenia skladki, zeby moc do niej przynalezec.

                                Kosciol w Niemczech. Bo akurat ma od lat taki uklad z panstwem.
                                • maya2006 Re: infus, Liebling, 10.07.08, 21:50
                                  maria421 napisała:
                                  > Kosciol w Niemczech.

                                  no ja mysle, ze sam watek bierze pod uwage niemcy (mowimy w tym watku co nam sie
                                  w niemczech podoba lub nie podoba), wiec zakladam, ze o tym tez mowimy.
                                  smile
                • jureek Re: Mieszkamy w Niemczech 09.07.08, 10:47
                  jecki.p napisał:

                  > Podoba Ci sie tez haracz podatkowy, sciagany przez panstwo (sic!) jako
                  > Kirchensteuer ?
                  > smile

                  Podoba, nie podoba - nie patrzę na to w ten sposób. Rozumiem, że Kościół jak
                  każda organizacja potrzebuje środki na utrzymanie i że z przynależnością do
                  Kościoła wiążą się obowiązki, także finansowe. W sumie, chyba bardziej ten
                  niemiecki system mi się podoba, niż polskie "co łaska".
                  Jura


                  • jecki.p gwoli scislosci: 09.07.08, 19:00
                    nie, osobiscie kosciol nie jest mi do niczego potrzebny, najmniej zas do wiary,
                    lub niewiary. i nie o to tu chodzi. chodzi o to, ze musisz placic okreslona sume
                    po to, aby ow kosciol zaliczal cie do wspolnoty wierzacych. jakby tego bylo
                    malo, owa sume kosciol z ciebie sciaga, poslugujac sie - rzekomo oddzielonym od
                    niego - panstwem. trudno chyba o wiekszy absurd.
                    Nota bene, nie masz racji Pszczolko sugerujac, jakoby nie bylo wspolnot nie
                    wymagajacych haraczu od swych czlonkow.
                    I jeszcze - do Marysi - na zakonczenie:
                    Podejrzewam, ze znam nawet znaczenie slow, o ktorych istnieniu nie slyszalas... smile
                    j.
                    • jureek Re: gwoli scislosci: 09.07.08, 19:05
                      W celu ściągania opłat parkingowych miasto też może zatrudnić obce firmy.
                      Jedyne, co może budzić zastrzeżenia to to, że w związku z tym, że państwo ściąga
                      na zlecenie Kościoła podatek kościelny (inaczej składki członkowskie organizacji
                      jaką jest kościół), każdy obywatel musi wobec państwa deklarować wyznanie.
                      Pociesz się, że w Grecji jest jeszcze gorzej - tam wyznanie masz w dowodzie
                      osobistym.
                      Jura
                      • jecki.p jura, sorry, 09.07.08, 19:16
                        ale Ty znowu nie na temat. nie chodzi o to, co musisz deklarowac. chodzi o to,
                        ze dla kosciola jestes niewierzacym, jesli nie placisz.
                        j.
                        • jureek Re: jura, sorry, 09.07.08, 19:20
                          jecki.p napisał:

                          > ale Ty znowu nie na temat. nie chodzi o to, co musisz deklarowac. chodzi o to,
                          > ze dla kosciola jestes niewierzacym, jesli nie placisz.

                          To już problem Kościoła, a nie państwa. Natomiat jeśli chodzi o deklarowanie, to
                          właśnie to obowiązkowe deklarowanie bardziej kłóci mi się z rozdziałem Kościoła
                          i państwa, niż to, że państwo to wykonuje na rzecz Kościoła pewną usługę
                          polegającą na zbieraniu składek członkowskich.
                          Jura

                          • jecki.p splycasz, jura 09.07.08, 19:44
                            to nie problem kosciola, lecz rowniez problem setek tysiecy, jesli nie milionow
                            tych, ktorzy nie godza sie (przynajmniej wewnetrznie) z przeliczaniem bycia
                            "wierzacymi" (nie w kosciol, w Boga!) na Euro.
                            j.
                            • jureek Re: splycasz, jura 09.07.08, 19:50
                              jecki.p napisał:

                              > to nie problem kosciola, lecz rowniez problem setek tysiecy, jesli nie milionow
                              > tych, ktorzy nie godza sie (przynajmniej wewnetrznie) z przeliczaniem bycia
                              > "wierzacymi" (nie w kosciol, w Boga!) na Euro.

                              Oczekujesz, że państwo wystąpi w imieniu tych milionów i narzuci Kościołowi inne
                              kryteria członkostwa w tej instytucji? Moim zdaniem państwu nic do tego, to jest
                              wewnętrzna sprawa Kościoła.
                              Jura
                                • jureek Re: tym razem to demagogia; 09.07.08, 22:09
                                  jecki.p napisał:

                                  > panstwo nie musi kosciolowi niczego "narzucac". moze po prostu przestac sciagac
                                  > - za i dla niego - haracz.

                                  Czyli gdyby państwo przestało świadczyć Kościołowi usługę (odpłatną) polegającą
                                  na ściąganiu podatku kościelnego, ale nadal płacenie tego podatku, tym razem
                                  bezpośrednio Kościołowi, byłoby warunkiem przynależności do niego, to już byłoby
                                  wszystko OK? Myślałem, że nie podoba Ci się sama zasada, że przynależność do
                                  Kościoła zależna jest od płacenia składki, bez względu na to, kto tę składkę ściąga.
                                  Jura
                                    • jureek Re: demagogii c.d. ... 09.07.08, 22:47
                                      Kiedy ja jak najbardziej poważnie pytam (a jak ja pytam, to ogólnikami w
                                      odpowiedziach się nie zadowalam, w końcu byłem kiedyś nauczycielem smile)
                                      A więc może w punktach, żeby doprecyzować Twoje stanowisko. Co Ci się nie podoba?
                                      1. To, że płacenie podatku kościelnego jest warunkiem przynależności do Kościoła?
                                      2. To, że państwo na zlecenie Kościoła ściąga ten podatek?
                                      3. To, że w ogóle trzeba płacić podatki?
                                      Nie muszę chyba dodawać, że odpowiedzi nie wykluczają się wzajemnie.
                                      Pozdrawiam
                                      Jura
                                    • maria421 Re: demagogii c.d. ... 10.07.08, 00:01
                                      jecki.p napisał:

                                      > jura, stell dich nicht an, oder sollte ich vielleicht sagen:
                                      > mach' dich nicht blöder als Du bist.
                                      >
                                      > j.
                                      Jecki, nie wyglupiaj sie. Jureek ma racje, a Ty sie uparles przy swoim , nawet
                                      przy blednym uzywaniu slowa "haracz".
                          • maria421 Re: jura, sorry, 10.07.08, 00:00
                            annajustyna napisała:

                            > Wg oswiadczenia BXVI placenie podatku nie ma nic wspolnego z przynaleznoscia do
                            > KK. Niestety Episkopat Niemiec twardo stoi za "haraczem" i nawet papiez im
                            > niestrasznysad

                            Co ma papiez i Episkopat do tego?
                            Przeciez Kirchensteuer placa tez inne wyznania w Niemczech.
                            • annajustyna Re: jura, sorry, 10.07.08, 09:45
                              Chodzi o kare kanoniczna przewidziana za nieplacenie. Poza tym cale
                              mnostwo Kosciolow nie sciaga tego podatku, chocby Kosciol grecki
                              (muzulmanie chyba tez nie placa, i gminy zydowskie nie wszytskie).
                              • maria421 Re: jura, sorry, 10.07.08, 09:59
                                annajustyna napisała:

                                > Chodzi o kare kanoniczna przewidziana za nieplacenie. Poza tym cale
                                > mnostwo Kosciolow nie sciaga tego podatku, chocby Kosciol grecki
                                (muzulmanie chyba tez nie placa, i gminy zydowskie nie wszytskie).

                                Derzeit nutzen die Möglichkeit des Kirchensteuereinzugs durch staatliche Organe:

                                * die evangelischen Landeskirchen und ihre Gemeinden in der EKD
                                * die Bistümer der Römisch-Katholischen Kirche
                                * das Katholische Bistum der Alt-Katholiken in Deutschland
                                * die Freireligiösen Gemeinden (Landesgemeinden Baden, Mainz, Offenbach und
                                Pfalz)
                                * die Unitarische Religionsgemeinschaft Freie Protestanten
                                * die jüdischen Gemeinden („Kultussteuer“wink

                                • annajustyna Re: jura, sorry, 10.07.08, 10:18
                                  Wlasnie. Nie raz sie jednak zdarzalo, ze "biegla w teologiiwink" pani
                                  z magistratu klasyfikowala np. anglikanow jako ewangelikow i wbijala
                                  im podatek koscielny na karte podatkowa. Parodia!
                      • annajustyna Re: gwoli scislosci: 09.07.08, 19:39
                        Tam w dowodzie, tutaj na karcie podatkowej, ktora dajesz pracodawcy. Jak dla
                        mnie podobna paranoja. Kolejny debilizm rodem z Niemiec: ´stopien dra w
                        dokumentach i na skrzynce pocztowej (o nagrobku nie wspominajac).
                        • annajustyna Re: gwoli scislosci: 09.07.08, 19:44
                          Kolejna sprawa: info o dzieciach na Lohnsteuer + stan cywilny. To rozzuchwala
                          pracodawcow do stawiania pytan o te sprawy w procesie rekrutacji (bo przeciez i
                          tak sa to informacje, o ktorych pracodawca ma prawo wiedziec - taka logika).
                          Wolalabym, aby takich informacji na karcie nie bylo i przez rok zarabiac mniej,
                          a dopiero potem na wniosek zyskiwac zwrot podatkow...
    • maria421 Re: Mieszkamy w Niemczech 09.07.08, 09:51
      Po prawie cwierc wieku w Niemczech juz sie raczej nie rozwaza "co mi sie tu
      podoba a co nie" smile

      Ale sprobuje:

      -nie podoba mi sie ze Niemcy podchodza ze smiertelna powaga do nawet najbardziej
      banalnych spraw
      -nie podoba mi sie, ze glupia wywiadowka potrafi trwac 4 godziny bo kazdy
      szczegol musi byc przedyskutowany i kazdy rodzic musi pokazac ze aktywnie
      uczestniczy w zebraniu, wiec zabiera glos choc nie ma nic do powiedzenia.
      -nie podoba mi sie slepy ped Niemcow do bycia wzorcem do nasladowania i ich
      wiara w to, ze inni za nimi pojda- dotyczy to glownie ekologii.

      Podoba mi sie to co wszystkim- zmysl organizacyjny, czystosc, punktualnosc,
      dokladnosc.


      • jureek Re: Mieszkamy w Niemczech 09.07.08, 10:44
        maria421 napisała:

        > -nie podoba mi sie, ze glupia wywiadowka potrafi trwac 4 godziny bo kazdy
        > szczegol musi byc przedyskutowany i kazdy rodzic musi pokazac ze aktywnie
        > uczestniczy w zebraniu, wiec zabiera glos choc nie ma nic do powiedzenia.

        O tak, potwierdzam. Te wywiadówki to rzeczywiście koszmar. A jak jeszcze klasa
        ma opinię elitarnej, to już w ogóle jest to nie do wytrzymania. Brrrr.
        Jura
          • konrad-walenrod Vom Winde Verweht... 09.07.08, 12:09
            maria421 napisała:

            Soooo alt bin ich auch nichtsmile
            ××××××××××××××××

            Nun ja,

            Aber Geschichtsbücher lesen wir beide...

            Zu jener Zeit hat Deutschland die meisten Nobelpreisträger gehabt.

            Vom Winde Verweht...
            • ja.nusz Re: Vom Winde Verweht... 09.07.08, 12:44
              konrad-walenrod napisała:

              > Nun ja,
              >>
              > Zu jener Zeit hat Deutschland die meisten Nobelpreisträger gehabt.

              Z których kilkanaście lat później niejeden musiał dawać dyla, bo zostałby też
              pozamiatany - mit deutscher Gründlichkeit.
              • konrad-walenrod Nächstes Jahr... 09.07.08, 12:53
                ja.nusz napisał:


                > Z których kilkanaście lat później niejeden musiał dawać dyla, bo zostałby też
                > pozamiatany - mit deutscher Gründlichkeit.
                ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

                Nächstes Jahr sehen wir beide uns in Jerusalem.

                Szalem Alejkum!
                • ja.nusz Re: Nächstes Jahr... 09.07.08, 13:30
                  konrad-walenrod napisała:


                  > Nächstes Jahr sehen wir beide uns in Jerusalem.
                  >
                  > Szalem Alejkum!

                  Ten tekst jest przynajmniej już tak mocno wyświechtany, ja ty jesteś
                  p i e r d o l n i e t y.
                  • konrad-walenrod Machst Fortschritte! 09.07.08, 14:32
                    ja.nusz napisał:


                    > Ten tekst jest przynajmniej już tak mocno wyświechtany, ja ty jesteś
                    > p i e r d o l n i e t y.
                    ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
                    p i e r d o l n i e t y.

                    Ganz neu in Deinem Vokabular!

                    Gratuliere!

                    Machst Fortschritte!

                    Heute wieder zur Spätsicht?
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka